•  

    pokaż komentarz

    Czy to przypadkiem nie jest zmowa cenowa?

    •  
      n.......e

      +343

      pokaż komentarz

      @TatusBogus: stąd moje pismo do prezesa UOKiK.Jak będę miał odp. udostępnie na mikro.

    •  

      pokaż komentarz

      @nawykopie: Plus dla Ciebie, że nie tylko gadasz w YT, tylko też działasz, nie jesteś bierny. Wykorzystujesz swoją wiedzę dla dobra innych - wypada tylko podziękować :)

    •  
      n.......e

      +159

      pokaż komentarz

      @Tomek7: była mobilizacja, teraz przyszła pora na działanie. Pismo do prezesa poszło, w którym proszę o kontrolę rynku jak również o spotkanie - będę na gorąco informować.

    •  

      pokaż komentarz

      @nawykopie: Szanuje mocno podejscie do wlodarzy, ktorzy chca zamknac droge do kupna pojazdow z zagranicy ( abstrachujac od tego ze "akcyza" to kara za kupowanie auta poza krajem) oraz za postawe co do podwyzek ubezpieczalni. Sami sobie strzelaja w kolano, bo zacznie sie walkowanie. Ja juz zbieram na wybijaki i szukam jakiegos zgniotka albo spalonego "dawcy" VIN'u :)

    •  

      pokaż komentarz

      @nawykopie: No to życzę powodzenia... Nie żebym był jakimś złym prorokiem, (chciałbym aby było inaczej), ale też kiedyś wysłałem pismo do UOKIK w sprawie niesłusznego pobierania opłat przez telekomy, (nie będę tu rozwijał szczegółów, ale moim zdaniem te opłaty naruszają "zbiorowe interesy konsumentów" - czym UOKIK w swych obowiązkach, do których został powołany powinien się zająć), to do dnia dzisiejszego nie doczekałem się odpowiedzi o jakimkolwiek rozpatrzeniu sprawy .Jedynie bezpośrednio po wysłaniu pisma dostałem uprzejme info o wpłynięciu i ewentualnym rozpatrzeniu. I to by było na tyle... Od tej pory cisza jak makiem zasiał, więc nie wiem, czy to się tak samo nie skończy jak w moim przypadku...

    •  
      H........o

      0

      pokaż komentarz

      @Tomek7: Ta, nie ma "Niech ktoś, coś" !

    •  

      pokaż komentarz

      Czy to przypadkiem nie jest zmowa cenowa?

      @TatusBogus: ustawowo zabronic w imie wolnego rynku zmow cenowych ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mareksa666: Choćby w 1% wolny rynek w przymusowym ubezpieczeniu komunikacyjnym? Wziąłeś leki, trollu?

    •  

      pokaż komentarz

      @TatusBogus powinna być prosta zasada. jeśli masz ten sam samochód co w zeszłym roku i nie spowodowałes szkody to stawka nie może wzrosnąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @nawykopie: Jakbyś w tym Senacie poruszył temat dyskryminacji przez wzgląd na zameldowanie to byłoby super. Okazuje się , że będąc zameldowanym w Warszawie człowiek ma ponad 20% wyższą stawkę niż osoba zameldowana w Pcimiu Dolnym.. ale również mieszkająca w mieście i poruszająca się po nim. To powinno się zrównać dla wszystkich aby stawki nie uwzględniały niemiarodajnych meldunków. ( Ludzie zwyczajnie mieszkają w innych miejscach niż zameldowanie, przez podatki właśnie oraz ubezpieczenia)

    •  

      pokaż komentarz

      @nawykopie: moze warto rowniez zapytac gdzie byl knf 5, 6, czy 7 lat temu kiedy juz tu zaczely wykazywac straty. Podniesienie wowczas skladek spowodowaloby stopniowy a nie skokowy wzrost.

    •  

      pokaż komentarz

      @Happyhippo: i takich ludzi trzeba nam dzis ( tzw gatunek wymierający) . maja kasę wiedzę i się potrafią podzielić. fakt faktem zyskują atencje rozgłos ale przecież na to pracują... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @grajkoo: to to jest chyba na zasadzie ryzyka ze w Warszawie masz duuuze szanse się rozbić a w pcimiu jednak kilka procent.

    •  

      pokaż komentarz

      @grajkoo: to to jest chyba na zasadzie ryzyka ze w Warszawie masz duuuze szanse się rozbić a w pcimiu jednak kilka procent.
      @a-lexis: Ale zrozum proszę, że meldunek ≠ miejsce zamieszkania.
      Przykład Warszawy to tylko jeden z nich... tak się dzieje we wszystkich miastach.

    •  

      pokaż komentarz

      @nawykopie: jednej rzeczy nie rozumiem, w tamtym roku płaciłem 470 w UNICE w tym roku miesiąc temu w Liberty za ten sam samochód zapłaciłem 370zł czyli 100zł mniej po podwyżce. Wiec gdzie ta podwyżka? w grudniu mam drugi samochód styczniu 3 do opłat wiec zobaczymy.

      Mi osobiście zdaje się, ze te podwyżki to się zaczną jak właśnie politycy się do tego wezmą i szum medialny to jest po to by mieć pretekst do działań, bo teraz nie oszukujmy się 500 zł rocznie w małym mieście za OC to nie jest majątek.

      A będzie tak, że zrobią 1000 ale bohaterski rząd obniży do 700 gdzie to 200 łyknie dla siebie, a 500 nadal do ubezpieczyciela.

    •  

      pokaż komentarz

      @nawykopie: nie moge tego czytac. Towarzystwa Ubezpieczeniowe to w wiekszosci firmy prywatne, ktore chca zarabiac a nie tracic, dlateto podnosza ceny. Mamy najtansze ubezpieczenia w Europie, wiec ceny beda tak rosly tak dlugo, az firmy zaczna zarabiac. W 2015 wynik techniczny to strata 1.2 mld zl. W 2016 bedzie podobnie. Liczysz, ze jak dlugo firmy beda dokladac?;)

    •  

      pokaż komentarz

      @TatusBogus jaka zmowa.wszyscy przez przypadek podnieśli w tym samym momencie ceny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @nawykopie @TatusBogus @Tomek7 @didli25 a może by tak przeprowadzić akcję via epuap i zawalić UOKiK pismem w sprawie zawyżania obowiązkowego ubezpieczenia OC? W kupie siła

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010 w zeszłym roku płaciłem 4 60 PLN za OC. W tym roku 970 PLN wyszło mi w najtańszej ubezpieczalni. Nie było żadnej stłuczki itd. po prostu mój profil oraz zmiana miejsca zamieszkania (na papierze bo mieszkam w tym samym mieście mieszkam ostatnie 10 lat) wpłynęły na zmianę stawki. Czy to oznacza, że z dnia na dzień stałem się dwa razy gorszym kierowcą?

    •  

      pokaż komentarz

      @strewa: dzieki temu mozna mowic ze nigdy nie bylo i nie bedzie wolnego rynku wiec wszystko wasza wina lewaki. brak 100% wolnego rynku takze zwalnia firmy od stosowania sie do wolnorynkowych przepisow
      szach mat lewaki, wszystko wasza wina (ʘ‿ʘ)
      #prawackalogika

    •  

      pokaż komentarz

      @didli25 zmiana akcyzy budzi kontrowersje ale jednak ma pewne zalety dot sprowadzania starszego rocznika przy ktprym procentowo oplata za akcyze wychodzi kiepsko i drogo. Nie mniej w calej argumentacji przeciw nowej akcyzie duzo osop nakrze na to co bedzie, ze a to bmw nie sciagna a to mieta nie sciagna ale nikt realnie nie patrzy na to co nieliczni widza, ze w naszym narodzie panuje jakies mylne przekonanie ze 20 letnie bmw jest szczytem technologii ktory za wszelka cene musimy miec. Nie wspominajac o sciaganiu luksusowych wrakow ( kupno 20 letniego bmw w dobrym stanie ktory faktycznie zbudzilby zachwyt to jak gra w totka) i udawaniu bog wie jakiego poziomu zycia zamiast zainwestowaniu w nowsze chociaz mniejsze auto. Troche sami tez sobie przeczymy w tym co robimy, a jestem przekonany ze rzad nie ugnie sie, co najwyzej wymusi premiowanie krajowych. Co do oc no coz z jednej strony od 2006 ubezpieczalnie sa na minus z drugiej... dlaczego przez 10 lat nie zrobily z tym nic. Pamietajcie ze nie wszystkie ubezpieczalnie pojechaly z tematem na maksa... na wielu autach wzrost oc to kwestia kilkunastu do kilkudziesieciu zl, na 20 letniej primerce doplacilem 380 zl ale na 13 letniej mazdzie 6 juz tylko 50. Dane z przed tygodnia. Owszem ford kuga 2004 rocznik z 2500 na 3000 wskoczylo ale procentowo to i tak nie duzo.

    •  

      pokaż komentarz

      @nawykopie dzieki. Właśnie myślałem sobie, że wystarczy, że jeden ubezpieczyciel nie podniesie stawki i wygra wszystko :) ale żaden sie nie kwapi po zwycięstwo. To właśnie jest zmowa.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy to przypadkiem nie jest zmowa cenowa?

      @TatusBogus: Może i zmowa, ale "podatek bankowy" wprowadzony przez PIS też ma na to wpływ. W ubezpieczeniu za 1000zł jest ok 50zł tego podatku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Damaran: Szczytem techniki oczywiscie te auta nie sa, ale np ja lubie stare amerykanskie auta. no na dniach sciagne sobie 4,9 v8 za fajna cene, po nowych stawkach nie oplacaloby mi sie bo bym wielokrotnosc wartosci auta zaplacil w akcyzie. Gdzie samochod juz nie jest dobrem luksusowym i nigdy jako takowe nie powinien byc traktowany dlatego wg mnie taka kara za auto jest nie namiejscu. Kolejna rzecza jest problem ze wiesz no nie kazdego stac na nowsze auto biorac pod uwage ze baaardzo duzo ludzi w tym kraju zarabia ponizej 2 k netto, przez co nie stac ich na nowsze auta. Nie wspomnie juz o poczatkujacych kierowcach no i z tym wiazacym sie swag faktorze, no bo ten no, stara buma czy audi lepiej sie prezentuje niz jakas toyota czy skoda, a kto nie chcialby fajnej fury miajac 18 lat? Ja mialem taka a nie inna sytuacje ze od poczatku mialem mozliwosc jezdzenia fajnymi i w miare swiezymi autami, ale nie kazdy mial taka opcje i dla kogos to "e36" jest czyms wspanialym i ja to szanuje kazdy jezdzi tym na co go stac.

    •  

      pokaż komentarz

      @didli25 ok. Jasne ale nie obraz sie piszesz to co kazdy pisze. Auto jednak nadal jest dobrem ktore postrzegane jest jako luksusowe i tu pojawia sie jeden z konfliktow jakie przywolalem. Niektorym wydaje sie ze sciagniecie duzego 20 letniego bmw z duzym silnikiem to luksus... a wiec kupno w0 letnich aut premium ma podniesc standard ich zycia chociaz realnie zarabiaja ponizej sredniej krajowej i autostaje sie dobrem zbednym lub powinno byc dobrem dopasowanym do ich poziomu. Wiadomo ze takie podejscie do tematu zrodzi multum dyskusji a czemu to nie mam se kupic takiego... no ale jesli tak bedziemy sie rozdrabniac to faktycznie ustawa nie ma sensu. Owszem sa np auta specjalistyczne terenowe np. dla ktorych bedzie to cios no ale tez nie mozna podvhodzic do kazdego auta tak ze kowalski musial miec takie a nie inne. Ja jestem zdania ze 15-20 letnie auta nawet jesli kiedys byly klasa premium to bylo to dawno temu. Jesli niemcy czy europa pozbywaja sie juz 10 letnich aut to czemu my nadal sie zachwycamy trupami. Tak bo nas nie stac ale skoro nas nie stac w polsce to moze zainteresujemy sie 7 letnimi autami 1.4 dla ktorych akcyza wyjdzie mniej a i my zyskamy auto nowsze. Mysle ze juz pora aby niektorzy przetarli oczy i zrozumieli ze to co 5 lat temu sciagali jako luksus dzis jest to 5 lat starszy trup.

    •  

      pokaż komentarz

      @Damaran: duze pojemnosci sie rzadko sciaga bo "duzo palo" co do terenowek wiesz to jest dosc specyficzny rodzaj auta bo np, jezeli ktos mieszka w zabitej dechami dziurze gdzie w zimie zamiast odsniezarek ponury zniwiaz grasuje to takie auto jest bardziej praktyczne od tego 1.4, i nie kazdy chce jezdzic 1,4 ( przynajmniej ja bym nie chcial). To ze ludzie chca zyc ponad poziom to jest normalne no bo kto nie chcialby zyc lepiej? Wiesz warunki mamy na 15-20 letnie auta bo nie kazdy wezmie kredyt lub go dostanie na nowsze auto, a taki 20 letni trupek tez moze byc fajnym autem, oczywiscie bmw serii 5 za 5 tys to jest jakies nieporozumienie ale no coz "sorry taki mamy klimat" zachodu nigdy nie dogonimy. I mam jedno pytanie czemy zes sie tak uwzial na stere bumy ;p ? czyzbys je hejtowal?

    •  

      pokaż komentarz

      Czy to przypadkiem nie jest zmowa cenowa?

      @TatusBogus: A jak fwie piekarnie sprzedają bułki po 60 gr to jest zmowa cenowa? Ja p%?%@%$e wiedza ekonomiczna polaków jest na poziomie gruntu.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010 jak chcesz mogę ci zrobić kalkulacje mojej polisy. oc 500 zł w zwyz ac tez 500zl. z1800 zrobiło się 2800

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010 ten akurat 14 lat, prawko 11 lat, w karierze stłuczka lat temu 4.

    •  

      pokaż komentarz

      @O-Rety: wygra wszystko? Wygra nierentownych klientów, którzy zapłacą mniej niż beda kosztować towarzystwo. Dlatego wszyscy podnoszą ceny, bo mogą i nie musza juz ich obniżać do poziomu, na którym tracili.

    •  

      pokaż komentarz

      @slayboos dysponujesz może danymi? Wiesz jaki to byłby efekt skali? Poza tym rozmawiamy o zmowie, nie o rentowności.

    •  

      pokaż komentarz

      @O-Rety: Jestem z branży i analizuje rynek. Nie ma mowy o zmowie, ponieważ rynek od 3 lat był nie rentowny i czekał na możliwość podniesienia cen w komunikacji. Spytasz dlaczego nie podnosili, skoro tracili? Ponieważ zarabiali na sprzedaży krzyżowej, ryzykach mieszkaniowych głownie, życiowych itp. Musieli mieć składki a tym samym płynność i środki obrotowe, tracili, ale byli w grze. Jak największy gracz na rynku, czytaj PZU odbił ceny, wtedy otworzyła się możliwość podniesienia składek przez resztę mniejszych graczy. Dołóż do tego wszystkiego zarządzenie KNF, które bojąc się o wypłacalność mniejszych firm (Proama głównie) nakazało zwiększyć ceny min o 10% względem cen z roku ubiegłego. Wasze wykopaliska wynikają z niewiedzy i sami nakręcacie niepotrzebną spirale. Ubezpieczenia mamy jedne z tańszych w Europie i musimy mieć droższe, bo inaczej są nie rentowne.

    •  

      pokaż komentarz

      @slayboos to bardzo fajnie, że masz poparcie tego co mówisz. Uokik być może dojdzie do tego samego wniosku. Z tym, że sam mówisz, że zarabiali, to o co chodzi. Nie ma obowiazku prowadzenia nierentownego biznesu. Zobaczę ile mi skoczy OC. Jak 15% to nie ma sprawy.

    •  

      pokaż komentarz

      ceny min o 10% względem cen z roku ubiegłego. Wasze wykopaliska wynikają z niewiedzy i sami nakręcacie niepotrzebną spirale. Ubezpieczenia mamy jedne z tańszych w Europie i musimy mieć droższe, bo inaczej są nie rentowne.

      @slayboos: moim zdaniem o to w tym chodzi, żeby legalnie doj%!?ć duże ubezpieczanie, tak jak kiedyś ludzie nakręcili cene cukru, tak teraz wyjebią w kosmos ubezpieczenie, a potem znowu przez konkurencje wróci do normalności.
      Ja czuje pismo nosem i to nasz kochany rząd na tym skorzysta. Ubezpieczania mogły być nierentowne, ale przez nakręcanie atmosfery staną się żyłą złota. Nikt normalnie nie podniósł by ceny o 50, 100% tylko moze z roku na rok po 10% , tym bardziej, ze dotyka to tez kierowców jeżdżących bezszkodowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Damaran: O akcyzie i "starych gratach" wypowiada się posiadacz 20 letniej Primerki, 13 letniej Mazdy i 12 letniego Kuga...

    • więcej komentarzy(28)

  •  

    pokaż komentarz

    Niby rozumie, że ceny polis od lat zaniżone (w stosunku do kosztów/wypłat), że OC nierentowne, że słaba jakość napraw, że coraz więcej wysokich odszkodowań, że ogromne sumy gwarancyjne...

    ..a jednocześnie nie rozumie skąd aż duże podwyżki.

    Fuck logic.

    To o ile miała podrożeć statystyczna polisa żeby TU osiagneły jakikolwiek zysk (to nie są organizacje charytatywne i też muszą swoje zarobić, czy się to komuś podoba czy nie) i jednocześnie przestały traktować klientow jak smieci?? 50zł? Nic by to nie zmieniło.

    Wystaczy ruszyć raz w roku dupę z domu i 90% osób nie ma problemów, żeby znależć OC w rozsądnej cenie, beż żadnej 100% podwyżki.

  •  

    pokaż komentarz

    Warto chyba też głośno mówić o jeszcze jednej możliwej przyczynie, która tutaj została pominięta: mianowicie ubezpieczyciele tracą masę pieniędzy przez wyłudzanie odszkodowań i zamiast zawracać sobie głowę ściganiem przestępców wyciągają kasę od tych uczciwych kierowców, bo tak jest prościej. Czy tylko ja odnoszę takie wrażenie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Funky666: tylko jak to jest, że ubezpieczalnie cenę utrzymywały i nic się w sumie nie działo dopóki ktoś z góry z KNFu się odezwał, że ceny są za niskie i nagle wszystkie ubezpieczalnie jak jeden mąż sobie przypomniały, że tracą na ubezpieczeniach? Wcześniej tego niby ni widzieli i ktoś im musiał to uświadomić?
      Z tego co wiem, to mniej więcej tak to wyglądało

    •  
      M......._

      +5

      pokaż komentarz

      @Norskee: KNF zwrócił podobno uwagę też na to, że ubezpieczenia skutecznie migały się od wypłat samych odszkodowań lub je zaniżały. Gdyby wypłacały to co powinny - tak, traciłyby. Zwyczajnie wkalkulowały % tego czego nie wypłacą ze względu na jakieś pierdoły w papierologii. Teraz jeśli mają być uczciwi, muszą zwiększyć składki.

    •  

      pokaż komentarz

      Wcześniej tego niby ni widzieli i ktoś im musiał to uświadomić?
      Z tego co wiem, to mniej więcej tak to wyglądało


      @Norskee:

      Wiedzialy, ale pokrywaly to ze skladek: na NNW, z AC, z ubezpieczen nieruchomosci itd. KNF powiedzial dosc i nakazal pobierac skladke PROPORCJONALNA do prawdopodobienstwa szkody i wysokosci odszkodowan z tytulu OC (a wiec, zeby skladki choc pokrywaly kwoty wyplat z tytulu ubezpieczen).

    •  

      pokaż komentarz

      @Mysiunia_: @sylwek2k: no tak, ale załóżmy, że instytucja X jest zobowiązania do świadczenia usług ubezpieczeń OC, "bo tak". Walczą na rynku na typowo kapitalistycznych zasadach, walczą ceną, choć podobno im się to nie opłaca. Dlaczego więc nie podnoszą cen sami z siebie, dlaczego jeśli nie chcą mieć klientów, bo im się to nie opłaca, nie podwyższają ceny OC do takiego poziomu, że nikt by po prostu u nich nie kupił ubezpieczenia i w sumie legalnym sposobem by się zlikwidowali z tego segmentu rynku? Ktoś nie chce "niby tracić" na świadczeniu OC, to wystarczy wyliczać składki po 10-100 tysięcy za gównosamochód i automatycznie "niby nie tracą" pieniędzy, bo i tak nie mają klientów

      Cały proces podwyższania się średnich cen OC zachodzi po prostu w bardzo dziwny sposób i do tego wtrącanie się KNF do rentowności ubezpieczeń. Nie ma co się dziwić, że niektórzy doszukują się tutaj jakiejś manipulacji/zmowy

    •  

      pokaż komentarz

      @Norskee: A jakbyś dostał pismo, w którym jest napisane, że albo podnosisz składkę albo 1mln kary, albo utracisz licencję na sprzedaż polis w kraju?

    •  

      pokaż komentarz

      @Xqwzts1: no to chyba fajnie skoro podobno OC jest dla nich nierentowne i przynosi gigantyczne straty, nie ma nic lepszego niż opuszczenie nierentownego segmentu rynku. Oczywiście zakładamy, że nie odwalają się jakieś cyrki, o których po prostu nie wiemy, ale wiemy za to, że ostatnio dużo się dzieje dookoła motoryzacji w naszym kraju. Tanie ubezpieczenia OC mimo swojej nierentowności mogą też być inwestycją, bo ludzie mogą dokupić przecież inne ubezpieczenia. Wątpię, że tęgie ekonomiczne głowy nie wiedziały co robią i pchały się w nierentowny interes, który nie odbijał się bokiem na jeszcze większy plus

    •  

      pokaż komentarz

      @Norskee: Jeżeli chcesz sprzedawać AC to musisz też sprzedawać OC. Taki jest warunek a nie fanaberia TU. Muszą przedstawić ofertę na OC. Dlatego nie mogą odpuścić OC bo chcą sprzedawać inne swoje produkty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Norskee: Znam sprawę od środka to mogę Ci powiedzieć. Otóż kilka towarzystw (nie będę rzucał nazwami) zdecydowało się podnieść ceny jednakże w ślad za nimi nie poszła reszta przez co Ci co podwyższyli zaczęli tracić w związku z tym po kilku miesiącach wrócili do punktu wyjścia czyli do walki ceną. KNF widząc to co się dzieje pokiwał palcem wydając szereg rekomendacji dając do zrozumienia, że jeżeli ceny nie pójdą do góry to dobierzemy się im do dupy. To tak w skrócie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Xqwzts1: No tak, ale to jest element strategii. Oferują tańsze OC, teoretycznie jest to nierentowne, ale jest to pewnego rodzaju inwestycją, która się zwraca w postaci dokupowanego AC, ubezpieczeń na szyby i inne gówna, cały interes tak czy inaczej musiał być rentowny, więc dlaczego ktoś z góry w to ingeruje? Przecież ubezpieczalnie bardzo dobrze wiedzą co sprzedają, za ile i czy im się to opłaca. Przecież nikt nie jest idiotą i każdy spodziewa się, że strata w jednym segmencie może być zyskiem w innych segmentach. W jednym miejscu trochę tracisz, ale daje ci to klientów, a oni zostawiają jeszcze więcej kasy poprzez dodatkowe usługi, tak działa rynek.

      Wystarczy zadać sobie proste pytanie. Kto by utrzymywał interes, który przynosi tylko straty? No pewnie nikt, więc tym bardziej by mu nie zależało na walce ceną. Zlikwidowałby interes albo dowalił tak absurdalne ceny, że po prostu nikt by nie korzystał z jego usług w tym segmencie i by się zajął oferowaniem innych ubezpieczeń. To, że coś takiego się nie działo, było jedynie dowodem na to, że oferowanie OC nawet ze stratami w ogólnym rozrachunku przynosiło zyski poprzez oferowanie tym samym klientom usług w innych segmentach no i tyle

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczego więc nie podnoszą cen sami z siebie, dlaczego jeśli nie chcą mieć klientów, bo im się to nie opłaca, nie podwyższają ceny OC do takiego poziomu, że nikt by po prostu u nich nie kupił ubezpieczenia i w sumie legalnym sposobem by się zlikwidowali z tego segmentu rynku?

      @Norskee:

      Bo:
      a) skoro nie macie OC, to pojde do konkurencji (i tam wykupie sobie komplet ubezpieczen - AC, domu, NNW, itd) - a wiec olbrzymi odplyw klientow
      b) bo ubezpieczenia z tytulu OC nie byly nieoplacalne od poczatku, tylko nastapil gdzies jakis czas temu punkt krytyczny i strata wizerunkowa w przypadku naglego wycofania sie z tego tytulu ubezpieczen byla by olbrzymia - takze utrata klientow. Nie tylko tych, co wykupuja OC.
      c) gdyby firma mocno zawyzyla ceny ubezpieczen, mogla by sie spotkac ze sprzeciwem UOKiK.

      Dlaczego więc nie podnoszą cen sami z siebie

      @Norskee:

      Podnosza. Od lat podnosili. Wszystkie koszty byly pokrywane coraz wyzszymi innymi ubezpieczeniami (NNW, AC, domu, itd). Wymogiem KNFu bylo, aby konkretne ubezpieczenie czyli np NNW bylo w pelni pokryte wplywami ze skladek na to ubezpieczenie. Calkiem logiczne, prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: no nie jest logiczne, bo to jest ingerowanie w strategię rynkową instytucji. Skoro sobie policzyli, że tanie ubezpieczenie i teoretyczna strata w tym segmencie zwiększa sprzedaż innych usług i strata się zamienia w duży zysk, którego by się nie dało osiągnąć bez inwestycji w nierentowne OC, to nikt nie powinien w to ingerować, bo z jakiej okazji?

    •  

      pokaż komentarz

      @Norskee: To co mówisz może i jest prawdą tylko w przypadku gdy jest tak dużo ludzi biorących AC, że wpływy z tego produktu są wystarczające do pokrycia różnic w OC. Tak nie jest. Poza tym nie bez powodu w OC ubezpieczenie jest na kilka milinów. Wystarczy, że kogoś zabijesz i TU może być w plecy np. 2 miliony. Tej kwoty nie można pokryć z innych produktów więc z czego byś ją pokrył skoro składki są tak niskie, że nie masz tyle w kasie? KNF kazał stworzyć osobny budżet do wypłat odszkodowań z OC, z mieszkań i życia. Nie można tych pieniędzy mieszać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Xqwzts1: no skoro ubezpieczalnie w sumie nie upadały, to znaczy, że ich strategia rynkowa była ok. Trochę tracą na OC, ale zyskują klientów, którzy wykupują u nich inne usługi i wszyscy są zadowoleni, cały interes się kręci. Dlaczego w takim razie KNF ingeruje w to i tak właściwie zmusza ubezpieczalnie do bezsensownych zmian, które tak właściwie dają im zysk naszym kosztem, bo nie jesteśmy w stanie nagle zrezygnować z samochodu i ubezpieczenia, bo większość z nas po prostu musi go posiadać.
      Oczywiście jest szansa, że chodzi o to, że państwo dostaje więcej kasy przez taką ingerencję, bo ceny musiały wzrosnąć ze względu na podzielenie budżetów dla różnych segmentów i już nie można stosować dotychczasowej strategii, która polegała na traktowaniu OC jako zwracającej się inwestycji

    •  

      pokaż komentarz

      no nie jest logiczne, bo to jest ingerowanie w strategię rynkową instytucji.

      @Norskee:

      NIE. Tak ma wygladac ubezpieczenie. Inaczej masz coraz wieksza rosyjska ruletke. Ubezpieczenie ma Z ZALOZENIA byc pokrywane skladkami z tego tytulu.

      Skoro sobie policzyli, że tanie ubezpieczenie i teoretyczna strata w tym segmencie zwiększa sprzedaż innych usług i strata się zamienia w duży zysk, którego by się nie dało osiągnąć bez inwestycji w nierentowne OC

      @Norskee:

      Jakos tego DUZEGO ZYSKU nie widac. Zysk takiego PZU w ostatnim roku spadl o ponad 20% w stosunku do roku poprzedniego.

      to nikt nie powinien w to ingerować, bo z jakiej okazji?

      @Norskee:

      No tak, powinien zareagowac dopiero jak padnie kilku ubezpieczycieli. A moze wspomniec nalezy dodatkowo o zanizaniu odszkodowan? Przeciez wszelkie zyski byly robione dzieki temu, ze poszkodowani nie dostawali tego co powinni. I jeszcze jedno. Mamy bombke z opoznionym zaplonem. Bo poszkodowani maja kilka lat na odzyskanie kasy od ubezpieczyciela. Wiec za szkode sprzed 5ciu lat moga zaplacic dopiero w przyszlym roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Norskee: Interes tak się kręcił, że popowstawały kancelarie walczące o odszkodowania bo TU robiły wałki. Teoretycznie podział na kasy na segmenty był zawsze tylko ostatnio KNF ukrócił ten proces. Więc to bardziej KNF odpowiada za tę sytuację niż ubezpieczalnie, chociaż ich działania przez lata miały wpływ na taki skokowy wzrost.

      Jeszcze jedna sprawa. Mówisz, że interes się kręcił bo tu tracili ale na innych zyskiwali. Tylko, że co jeśli na innych nagle by zaczęli tracić? Z czego wtedy kasę brać? Składka ma być wprost proporcjonalna do ryzyka odszkodowania ale nie jednostki ale całego TU.

    •  

      pokaż komentarz

      @Xqwzts1: ale TU zawsze będą robiły wałki, zaniżały odszkodowania albo kombinowały żeby w ogóle go nie zapłacić. To, że cena OC wzrośnie np. 5 czy 10 razy wcale nie oznacza, że nagle przestaną zaniżać wypłaty albo kombinować żeby ich nie wypłacać, bo niby dlaczego miałyby to robić? Jak się da, to trzeba próbować, zawsze będą kombinować żeby płacić jak najmniej, pieniądz nie śmierdzi, a teraz ubezpieczalnie będą go miały jeszcze więcej i tym samym państwo też będzie miało z tego tytułu dużo większe zyski
      Pomysły z akcyzą, ingerencja w strategię rynkową TU i pieniążki za pincet plus wracają, a ludzie się cieszą, że dostają jakieś pieniądze "za darmo", tylko zaraz się okazuje, że wszyscy mają dziurawe kieszenie i 500 wpadło, a wypadło 700 ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Norskee: Powstał BLS, który trochę te wałki ogranicza, bo jeśli zostaniesz pozytywnie załatwiony przez swoją firmę to u niej zostaniesz, ale to także kosztuje. Raczej wątpię, że TU będą miały więcej pieniędzy, odszkodowania idą systematycznie w górę od kilku lat bo spada wartość pieniądza, więc kwoty mogą się jedynie zatrzymać ale spadków raczej nie podejrzewam. Chyba, że zmieni się polityka wykrywalności wyłudzeń i ściągania długów od tych, którzy nie płacą rat (a tych jest mnóstwo) albo ASO uspokoi się jeżeli chodzi o kwoty napraw bo te są absurdalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Norskee: Najłatwiej jest klienta zwabić do ubezpieczalni tanim OC, w końcu wykupić je MUSI ogrom ludzi. Zaoferujmy więc tanie OC (nawet poniżej kosztów, ważne by przyszedł akurat do nas), a potem będziemy nad klientem pracować i w końcu namówimy go na polisę na mieszkanie, na życie, na wyjazd wakacyjny itd.

      Na OC stracimy? Trudno, odbijemy sobie z nawiązką na innych ubezpieczeniach (mniej szkodowych) i w ogólnym rozrachunku wyjdziemy na plus. Tak do do tej pory działało.

      Potem KNF doszedł do wniosku, że tak nie może być i OC ma zarabiać samo na siebie + ma się zwiększyć jakość likwidacji szkód.

    •  

      pokaż komentarz

      @CzakNorris: ale jakość likwidacji szkód się nie zmieni, bo TU płaci mało nie dlatego, że OC jest tanie, tylko dlatego, że im się opłaca walczyć o jak najniższe wypłaty. Wzrost cen oc wcale nie spowoduje, że nagle będą mniej kombinować. Jedyne co to daje to to, że my więcej zapłacimy, ubezpieczalnie więcej dostaną i więcej wpadnie państwu do kieszeni i sami za wiele nie jesteśmy w stanie zrobić, bo wszyscy nagle nie pozbędą się samochodów, a OC jest obowiązkowe. Stały i stabilny dochód

    •  

      pokaż komentarz

      @Norskee:

      Oczywiście, że sam wzrost cen mało co da.

      Jednak jeśli np. KNF zacznie kontrolować jak te jego wytyczne są realizowane, wlepi pare kar (jakiś odczuwalnych, a nie żenujących wysokością) to możemy być świadkami jakieś zmiany.

    •  

      pokaż komentarz

      @CzakNorris: moim skromnym zdaniem ,głównym założeniem tych ingerencji jest ilość pinionszków wpadających do skarbu państwa, a nie troska o ubezpieczalnie albo ubezpieczanych

    •  

      pokaż komentarz

      @Norskee: Jest taka mozliwość, ale po co tyle kombinowania...

      Można było od razu dać ubezpieczalniom wyższą stawke podatku bankowego i byłoby prościej i pewniej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Tak czy siak wszyscy mówia, że to wina rządu.

    •  

      pokaż komentarz

      @CzakNorris: no można było, ale wtedy nawet największa ciemnota by wiedziała po co to, a tak możemy co najwyżej się domyślać, że taki był cel, awina spada na ubezpieczycieli

    •  

      pokaż komentarz

      @CzakNorris: Brawo za sensowną merytoryczną odpowiedź tłumaczącą aktualną sytuację

    •  

      pokaż komentarz

      @Funky666: od ścigania wyłudzaczy OC jest policja, a nie wysokość składek.

    • więcej komentarzy(15)

  •  

    pokaż komentarz

    Na deskorolke? Nie bardzmy smieszni. Po prostu bedzie wiecej takich, co beda jezdzic bez OC. Wyrejestrują w p?#@u a beda jezdzic, a jak wypadek spowoduja, to oczkodowanie pojdzie z UFG.

  •  

    pokaż komentarz

    IMHO sranie w banie straty ubezpieczycieli.

    Dwie sprawy.
    1. Wyłudzacze naprawiania auta z czyjegoś OC (pozdrawiam złotówę która chciała sobie wyremontować panewki z mojego OC)
    2. Ceny napraw z sufitu (części w ASO to jest jakaś paranoja)

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon:
      3. Skokowy wzrost wypłat odszkodowań (wyspecjalizowane kancelarie prawnicze pojawiły się co prawda kilka lat temu, ale spopularyzowały dopiero ostatnio)

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: Mnie zawsze bawi jak właściciele 15 letnich aut sprowadzanych z Niemiec przez telefon mi mówią coś w stylu "Panie on cały w oryginale, stan nienaganny normalnie igła, naprawiam tylko na oryginałach". Normalnie jakbym czytał ogłoszenia na allegro. A prawda jest taka, że w większości przypadków takie pojazdy są serwisowane najniższym kosztem bądź częściami ze średniej półki co odzwierciedla wytyczne KNF o sposobie ustalania wysokości świadczenia. (wytyczna nr 15). Warto zapoznać się z wytyczną nr 17, która dotyczy części oryginalnych oraz tego kiedy należą się one Poszkodowanemu.

    •  
      N..................m

      +1

      pokaż komentarz

      @wojtoon: Wytlumaczysz jakim cudem ktos chciał sobie wyremontować panewki z Twojego OC....?

    •  

      pokaż komentarz

      @Nie_chcem_ale_muszem: Jeżeli ktoś zajeżdża ci drogę i hamuje, to bardzo prawdopodobne, że chce cię naciągnąć. Sęk w tym, że jak spod passerati zapiernicza olej, a skasowany jest kufer to coś jest nie halo

    •  

      pokaż komentarz

      @SNUPPi a niech auto ma i 20lat, ale jak nigdy nie bylo bite i faktycznie wszystko jest oryginalne i załóżmy ze to marka premium typu audi albo bmw. To sorry, ale jak wjechałby we mnie jakiś janusz to ni c?$$$ nie zgodziłbym się zeby mi robili na jakiś częsciach marki hans preis czy innym gownie. Sytuacja z zycia - a4 b7 1.8T 2007r sline blachy fabryczne, nie klepany, bez nawet kolizji parkingowej, nalatane ze 170tyś, wjechal w niego gnoj w rozj$@$nym golfie 3, prawe drzwi przod, drzwi tylne rozpieprzone, slupek B wgnieciony do srodka. Za naprawe TU wyliczyla 15tyś gdzie same gołe drzwi bez osprzetu to 5 tys. Zadna naprawa, nawet ta najlepsza, nie sprawi ze slupek albo progi bedą jak nowe. I k%##a z jakiej paki niby mieliby mi to zrobic na jakis gownianych czesciach tylko dlatego ze auto nie jest nowe?

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: prawda taka że liderem ubezpieczeń jest PZU, spółka skarbu państwa i to ona dyktuje warunki gry na rynku. A że PZU ma zamiar wykupić pare banków (PEO, Raiffeisen) to potrzebuje wiecej siana na to. No to zgarnia.

    •  

      pokaż komentarz

      @nerwuss: No to ci mówię zajrzyj do wytycznych będziesz miał odpowiedź. KNF dopuszcza oryginalne części gdy:
      1) pojazd jest na gwarancji
      2) pojazd był dotychczas naprawiany za pomocą oryginalnych części (to łatwo uwalić bo ciężko wykazać czy błotnik był oryginalny)
      3) zostanie przedstawiona faktura zakupu

      Przeczytaj wytyczne nr 15 i 17 o których wspominałem i będziesz miał odpowiedź dlaczego ubezpieczyciele wyliczają szkodę tak a nie inaczej. Ma to zapobiec m.in. wyłudzeniom. Jak ktoś jest uczciwy i chce naprawić auto to wstawi do warsztatu naprawi na oryginałach i dostanie dopłatę. Niestety w większości przypadków jest tak, że chce oryginały, robociznę na stawkach ASO a potem u mietka w garażu naprawia albo w ogóle. Potem ludzie dziwią się, że trupy po ulicach jeżdżą albo polisy drogie. No sorry ale za jakością musi iść cena.

    •  

      pokaż komentarz

      @SNUPPi: Wszystko pięknie ładnie. Masz stłuczkę z OC sprawcy naprawiasz w ASO bezgotówkowo. Tylko jedno małe ale... gdy wartość Twojego samochodu przekracza koszt naprawy w ASO, dostaniesz szkodę całkowitą i się bujaj. Mój ziomek tak w ASO musiał dopłacić z własnej kieszeni, żeby mu auta nie skasowali. Co byś zrobił?

    •  

      pokaż komentarz

      @c-o-n: Naprawiałbym na częściach jakości Q. Jakość identyczna bo schodzą z tej samej taśmy co oryginały tylko bez loga producenta pojazdu a ceny o ok 30% niższe. Wielu producentów części zamiennych daje swoje części na tzw pierwszy montaż np. LuK, Lemforder czy Kayaba

    •  

      pokaż komentarz

      @SNUPPi: Masz rację, jednak dopłaty-sraty, papiery, stracony czas, nie każdy chce się bawić z ubezpieczalnią, a chce mieć auto w jak najlepszym stanie (czytaj naprawione w ASO nie u mietka).

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna