•  
    B.....X via Android

    -329

    pokaż komentarz

    no to fajnie, ale jak zaczynał studia warunki były takie same, czego więc oczekiwał

  •  

    pokaż komentarz

    Przeklejam swój komentarz który tam napisałem, warto aby trafił do wszystkich którzy mają styczność z tym tematem ponieważ wiele osób inaczej wyobraża sobie swoją karierę a jest to niejako sprawdzian i na tym etapie wiele osób odpada. To co napisałem, może wam się podobać lub nie, ale prawda jest bardziej bolesna niż się może wydawać.

    ---

    Mirku, też przechodziłem przez podobne scenariusze. Problem w tym, że w tym kraju masz dwa wyjścia - zmiana pracy/zawodu lub granie w tą samą grę w którą grają wszyscy. Jeżeli będziesz się stawiał, dyskutował i probował zmienić świat na lepsze - to Cię wyjebią a na Twoje miejsce przyjdzie ktoś kto zna zasady "tej gry". Niestety w pojedynke nie da się zmienić całego świata a rodzima służba zdrowia nie służy do uleczania pacjentów od A do Z bo nie ma na to czasu oraz pieniędzy. Tutaj chodzi o to, żeby "podleczyć" i wypisać do domu aby utorować miejsce dla kolejnych. Gdyby wszyscy spuszczali się na każdym chorym aby wyleczyć go do samego końca to trzeba by było rozbudować szpitale oraz dotrudnić personelu - a bez tego cała rodzima medycyna ledwo dychwi. To jest dylemat moralny i trzeba podejmować słuszne i trudne decyzje - czy kosztem życia np. jednego pacjenta uratować czterech innych, czy skupić się na tym jednym a narazić tamtych czterech. Im szybciej to zrozumiesz, tym lepiej dla Ciebie. Smutna i gorzka prawda - ale ktoś musi Ci to uświadomić.

    Co do pomiatania... jesteś nowy i w każdej firmie tak jest, że nowych i młodych się nie pyta o zdanie, ma to swoje plusy i minusy. Akurat Twoja branża jest bardzo specyficzna i ludzie w niej pracujący posiadają cięznie a wręcz toporne charaktery które kształtowały się przez lata w toku ich pracy która jest bardzo ciężka, stresująca i często z moralnością ma bardzo mało wspólnego. Sam już pewnie bardzo dużo widziałeś a pomyśl co widzieli ludzie o wiele starsi od Ciebie i jak to musiało ukształtować ich psychike.

    Pieniądze... nie chcę mówić, że Twoja postawa jest roszczeniowa - ale ja każdego dnia mam do czynienia z młodymi ludźmi którzy chcieliby na start 7 tysięcy złotych, samochody i mieszkania. Trzeba zdjąć różowe okulary, bo jak mawiał klasyk: żeby do czegoś w życiu dojść, trzeba zap%#?!@$ać.

    •  
      m...f

      -90

      pokaż komentarz

      @Sloneczko: > Pieniądze... nie chcę mówić, że Twoja postawa jest roszczeniowa - ale ja każdego dnia mam do czynienia z młodymi ludźmi którzy chcieliby na start 7 tysięcy złotych, samochody i mieszkania. Trzeba zdjąć różowe okulary, bo jak mawiał klasyk: żeby do czegoś w życiu dojść, trzeba zapierdalać.

      Za ten ostatni akapit masz u mnie browara :)

    •  

      pokaż komentarz

      @mafef: odezwij się jak będziesz w Łodzi, ja w Warszawie będę w poniedziałek jak coś ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      m...f

      -40

      pokaż komentarz

      @Sloneczko: pon-sr jestem na wyjezdzie na Podlasiu zawsze. Ale chyba do lodzi niedlugo pojade tez do pracy na 2-3dni( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mafef: @Sloneczko: No to co chlopcy. Nasz bohater wyjedzie i dostanie na start jako "mlody czlowiek" te 7 tysiecy, mieszkanie i samochod, a Was nie bedzie mial kto leczyc. Pasuje?

      Podobnie zrobi wielu innych, wyksztalconych, kumatych mlodych ludzi. Wyjazd do pracy w Europie? Jak wyjscie na podworko. Krocej samolotem praktycznie z kazdej wiekszej lokalizacji na kontynencie niz ja wracalem pociagiem do domu z miasta, w ktorym studiowalem (a to wedlug PKP tylko 220 km hehehe)

      Na studiach sie nie opierdzielalem, ale tez nie uczylem tego co uwazalem za zbedne. Sam poszerzalem wiedze w zakrasach, w ktorych uznawalem za praktyczne. I co? Nie zdejmowalem rozowych okularow bo za duzo pracy wlozylem w swoje wyksztalcenie. Pierwsza praca? 5k netto + mieszkanie... (w Polsce, miasto ok 90k mieszkancow) No, ale moze ja roszczeniowy jestem i powinienem pracowac za najnizsza. Nie wiem, jak myslicie?

      Przepraszam za brak polskich znakow, ale pisze z komputera, na ktorym dopiero instaluje j. polski.

    •  

      pokaż komentarz

      @Spaniard: mysle, ze tyle powinno sie na 1 prace żądać. A jak januszowi się nie podoba to setki firm tyle zapłacą.

    •  

      pokaż komentarz

      Pierwsza praca? 5k netto + mieszkanie

      @Spaniard: gdzie takie cuda? Jaki sektor gospodarki?

      Tutaj chodzi o to, żeby "podleczyć" i wypisać do domu aby utorować miejsce dla kolejnych.

      @Slon neczko: nie wierzę, że takie "podleczanie aż do zgonu" jest bardziej opłacalne, niż wyleczyć raz, a dobrze i przywrócić gospodarce płacącego podatki obywatela. No chyba, że jest na emeryturze, a ZUS wysyła was w nagrodę na wycieczki do ciepłych krajów. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantokrator: Sektor farmaceutyczny/biotechnologiczny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Spaniard: z tego, co pamiętam, to jeszcze parę lat temu po biotechnologii zwyczajnie pracy nie było, bo niemal wszystkie poważne laboratoria etc. były za granicą. Fajnie, że coś się ruszyło w takim razie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantokrator: Bardziej w kierunku farmacji, ale nie chce za dużo się rozpisywać ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Spaniard: żeby była jasność, ja jestem zdania że rodzima służba zdrowia zarabia zdecydowanie za mało począwszy od pielęgniarek a na lekarzach specjalistach kończąc. Skutkiem tego jest już teraz brak odpowiedniej ilości wykształconego personelu. Warto jednak zauważyć, że lekarze wraz ze stażem pracy zarabiają więcej. Oczywiście, że łatwiej jest wyjechać i na starcie dostać dajmy na to 14 tysięcy zł - ale warto pamiętać, że koszty życia na zachodzie są jednak droższe a nie wspominam już o tęsknocie za ojczyzną rodziną czy znajomymi. Zauważcie, że lekarze którzy dziś mają 40-50-60 lat dorobili się sporo ale to wszystko wymagało czasu - tego samego moga dorobić się dzisiejsi adepci w wieku 25-30 lat. Jednak wymaga to czasu - a młodzież w obecnych czasach chce wszystkiego już teraz.

      Btw. gratuluję pierwszej pracy za 5k, gdzie się tak zarabia? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Spaniard: boisz się konkurencji, bo każdy by chciał 5k netto + mieszkanie zaraz po studiach? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantokrator: apropo "podleczanie aż do zgonu" to jeżeli nie widać szans na poprawę i sytuacja jest beznadziejna to w wielu przypadkach niech się dzieje wola nieba. Przecież nie ma sensu trzymać starszego schorowanego pacjenta jako warzywo z nadzieją, że nastaną lepsze czasy albo bo "walczymy do samego końca". Łóżka czekają też na tych którzy mają o wiele większe szanse na przeżycie. To są trudne ale często słuszne decyzje które z perspektywy moralności są wręcz nie do pomyślenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sloneczko: No i tutaj się zgadzamy... w większości ;) Lekarz rezydent 26-27 lat, początek specjalizacji, to już chyba nie taka młodzież? Owszem zarobi te 5-6k zł, ale okupione jest to dodatkowymi dyżurami, zwykle to jakieś 70-80h na tydzień (w sumie ze specjalizacją). No i jeszcze wypadałoby żeby zanazł czas na naukę (to w końcu specjalizacja), rodzinę i może taki luksus jak wyjście ze znajomymi raz w tygodniu. No, ale może przecież poczekać do 50 z tym wszystkim ;)

      I ustalmy jedno, nie mówię, żeby młody lekarz miał zarabiać zaraz 10k zł. No, ale na Boga. 2,5k proponuą w lidlu a to jest więcej niż dostej lekarz rezydent.

      @Pantokrator: Nie, to nie to. Po prostu chcę zachować względną anonimowość ;) A co do konkurencji to raczej w moim interesie powinno być, żeby moi koledzy i koleżanki po fachu zarabiali podobnie albo i więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sloneczko: tutaj nie mam najmniejszego zamiaru polemizować. Powiem więcej - z tego, co widziałem na własne oczy, to w wielu wypadkach najintensywniej leczyło się właśnie przypadki beznadziejne, kiedy takim ludziom naprawdę należałoby już pozwolić spokojnie umrzeć.

      Mój świętej pamięci dziadek umarł, bo bez nerek ciężko się żyje, a na dializach nie da się zbyt dlugo pociągnąć. Nerki mu wysiadły przy okazji leczenia jakiegoś innego, lekkiego schorzenia (sprawa sprzed 20 lat, to słabo pamiętam) - fakt, już wcześniej nie były w rewelacyjnym stanie, ale spokojnie dało się z tym żyć jeszcze długo, przy odpowiedniej diecie itd. Ot, bodajże historia była tego rodzaju, że lekarz nie zwrócił zanadto uwagi na ogólny stan pacjenta i zestaw leków, który przepisał, miał na owe nerki katastrofalny wpływ.
      I to dla mnie było owo "podleczenie i do domu" - masz tu leki, nie interesuje mnie zanadto, co się z tobą działo wcześniej, ważne, by szybko zwolnić łóżko. I zwolnili je tak, że potem przez X miesięcy szła kasa na srogie leki i dializy, a i tak sprawa skończyła się powolną, bolesną śmiercią pacjenta.
      Pieprzony horror.

    •  

      pokaż komentarz

      : No to co chlopcy. Nasz bohater wyjedzie i dostanie na start jako "mlody czlowiek" te 7 tysiecy, mieszkanie i samochod, a Was nie bedzie mial kto leczyc. Pasuje?

      @Spaniard: Gdzie wyjedzie? Do tych Niemiec, gdzie płacą lekarzom grosze?

      http://www.dw.com/pl/dotkliwy-brak-lekarzy-w-niemczech-b%C4%99dzie-jeszcze-gorzej/a-17760356

    •  

      pokaż komentarz

      @Sloneczko: Młodzież chce już teraz? Aha, dzieci porobię sobie na starość jak zacznę zarabiać, mieszkanie sobie kupię później. Co z tego że teraz nie mam na samochód, porządne buty i dobrego dentyste? Takie chcesz żeby młodzi mieli podejście? Poniżej średniej krajowej to jest ubóstwo. W Polsce też mentalne, bo wszyscy myślą że to normalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wujek_Mietek: Rezydent w Niemczech dostanie 3/4k euro na rękę, darmowy kurs językowy, kursy medyczne, ubezpieczenie oraz dopłatę socjalna do mieszkania. I mając jeden etat pojedzie na dwa wyjazdy wakacyjne w roku, i kupi średniej klasy nowe auto. Za jeden etat rezydenta w Polsce po odliczeniu kursów, ubezpieczenia, rachunków nie ma na jedzenie ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Nasz bohater wyjedzie i dostanie na start jako "mlody czlowiek" te 7 tysiecy, mieszkanie i samochod, a Was nie bedzie mial kto leczyc. Pasuje?

      @Spaniard: spoko, ale wiesz, to ja też wyjadę i dostanę na start 3 razy tyle w moim zawodzie. I wtedy będzie mnie stać, żeby z moich podatków ufundować mu pensję 7 koła. Bo póki co wszyscy tu zarabiamy mało, jedna grupa która chce być wyjątkiem "bo wyjedziemy i nie będzie miał kto leczyć" to zwykły szantaż. Taki lekarz płacił robotnikom za swój dom tyle, ile w UK? Płaci za obiad w restauracji tyle, co w Niemczech? Ile płaci za taksówkę?

    •  

      pokaż komentarz

      @Sloneczko: bzdury. Trzeba walczyc z systemem. Mi pol roku zajelo wywalczenie nam naleznych dyzurow z umowy o prace. Zbiorowa rozmowa dyrekcji z rezydentami i masa przepisow, pism, w koncu sie poddali. Zawsz tez mozna zmienic miejsce szkoleniowe i w ankiecie wymienic sytacje gdzie prawo nie bylo przestrzegane. Mozna tez anonimowy donos zlozyc. Skutkuje to poteznymi kontrolami, ale warto patrzac na pewien szpital w lodzi. Trzeba reagowac bo to nie jest ich prywatny folwark tylko placowka panstwowa, a akredytacja zawsze moze byc cofnieta

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman: Dlatego rezydenci powinni dostawać trochę ponad 100% średniej krajowej (tak jak kiedyś) a dodatkowo powinni mieć darmowe kursy i materiały.
      No i też bardzo ważne - lekarz bez specjalizacji powinien być lekarzem a nie tak jak teraz, że nikomu nie opłaca się go zatrudnić.
      O tym, że powinny być zniesione limity na specjalizacje a sam system naboru na nie powinien być zmieniony już nawet nie będę pisał, bo to "oczywista oczywistość".

      Chcę tylko zwrócić uwagę, że pensje to jest studnia bez dna, nawet jeżeli lekarze zarabialiby u nas tyle samo co w Niemczech (co byłoby kuriozum) to i tak zawsze znalazłaby się spora grupa, co wyjechałaby za granicę, za lepszymi płacami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wujek_Mietek: Nawet jak i tak ktoś wydzielanie to państwu opłaca się walczyć o każdego który zostaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman: Opłaca się walczyć, dopóki upływ jest zbyt duży. Tak to robią w Czechach. Jesteśmy biednym krajem i każdy zarobi więcej za (zachodnią) granicą. Ważne, żeby zarobki i warunki pracy były na tyle dobre, żeby jednak za dużo nie uciekało. Tego nasze państwo nie robi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wujek_Mietek: No niestety, zamiast tego wywala pieniądze w przyjmowanie o połowy więcej studentów. Których nie ma kto kształcić. Którzy wyjadą za granicę. Zostanie oddana krajowi garstka i większą ale wciąż mała tych którzy nie mają odwagi wyjechać.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman: No z tym oddana krajowi bym nie przesadzał... Aczkolwiek jakość młodych lekarzy jest nieporównywalna do starych nieuków. Młody internista wie często więcej niż ordynator ze swojej specjalizacji.
      No cóż - jak nie będzie haseł "8k na rezydenta" tylko jakieś normalne wymagania płacowe to idę na protest.

      EDIT: A i jeszcze jedno - pielęgniarki też mają źle i rezydenci powinni z nimi współdziałać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sloneczko: Masz troche racji.

      Wg mnie, a to bedzie #niepopularnaopinia to nalezy jakos ochronic rodzima gospodarke z utraty wyksztalconych ludzi ich kosztem w taki sposob, ze jasne jak chca pracowac za granica to musza zaplacic za studia. Inaczej takie drenowanie doprowadzi nasz kraj do katastrofy.

      Teraz jest tak, Polska ponosi koszt wyksztalcenia pracownika, po czym jedzie on pracowac za granica by na starosc wrocic do kraju, leczyc sie i pobierac swiadczenia za ktore znow Polska placi. Tylko ile tak mozna.

      Trzeba to jakos uregulowac. Sam nie mam pomyslu jak, ale cos trzeba zrobic.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sloneczko: Gdy byłem w liceum ja i kumpel zastanawialiśmy się jak się najlepiej ustawić w życiu. On siedzi 4 rok naspecializacji (neurochirurgia) a ja po polibudzie pracuje w jako specjalista w korpo. Gdy porównuje nasze warunki to nie wiem czy wybranei medycyny mu sie opłacało. Wprawdzie planuje zaraz po zrobionej specjalizacji wyjechać do niemiec (języka uczy się w tym celu od poczatku liceum, przez całe studia do teraz), gdzie jego zarobki dogonią a pewnie i przegonią moje, ale czy warto? Ja nie mam połowy tego stresu co on i raczej nie odpowiadam za czyjeść zdrowie i życie. W dodatku życia prywatnego to u niego już właściwie nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      Pieniądze... nie chcę mówić, że Twoja postawa jest roszczeniowa - ale ja każdego dnia mam do czynienia z młodymi ludźmi którzy chcieliby na start 7 tysięcy złotych, samochody i mieszkania. T

      @Sloneczko: @mafef:

      Kłócić się z Wami nie chcę, ale to właśnie te X tysięcy sprawia, że człowiek wie po co pracuje i ma motywację do pracy. Te X tysięcy pozwala człowiekowi utrzymać standard życia, jaki może mieć budowlaniec, który nie spędził połowy życia przy książkach.

      Pracowałem całe studia, które skończyłem w 2009. Miałem cholerną motywację - jedna praca, druga praca - i nagle przestało mi pasować to, że pracując w dwóch firmach - w jednej na cały etat jako inżynier produkcji, w drugiej (małej) 2h dziennie jako IT żyję z narzeczoną na dużo gorszym poziomie niż budowlaniec z kelnerką pracującą na 3/4 etatu. Szukając lepiej płatnej pracy tylko nabijałem sobie guza o szklany sufit 5k brutto. Powiedziałem sobie dość, wyjechałem pod koniec 2012 roku i w 4 lata osiągnąłem 4x więcej, zarówno zawowodo jak i finansowo niż miał bym szanse w Polsce. W międzyczasie ściągnąłem bezpośrednio 3, pośrednio pewnie i kilkanaście wykształconych i ambitnych osób za granicę.

      Obecnie - firmy w Polsce mają naprawdę ból dupy z powodu braku inżynierów. Czy chcecie tego samego ? - nikomu tego nie życzę, ale co zrobicie w sytuacji, kiedy ktoś z Waszej rodziny będzie potrzebował pomocy a lekarez rezydent po 12h dyżurze zaśnie na kiblu ?

    •  

      pokaż komentarz

      bo nie ma na to czasu oraz pieniędzy. Tutaj chodzi o to, żeby "podleczyć" i wypisać do domu aby utorować miejsce dla kolejnych.

      @Sloneczko: kłamstwo. Oszczędność jest tylko pozorna. Takie działanie powoduje tylko tyle, że w statystykach masz dobrze, ale potem pacjent wraca do tego czy innego szpitala i trzeba zapłacić 10x tyle za powazniejszą chorobę, bo jakiś konował rodowodem z PRLu go potraktował tak jak zawsze to robił, zamiast wyleczyć od A do Z i mieć spokój na najbliższe 15 lat z człowiekiem.

    •  

      pokaż komentarz

      Zauważcie, że lekarze którzy dziś mają 40-50-60 lat dorobili się sporo ale to wszystko wymagało czasu - tego samego moga dorobić się dzisiejsi adepci w wieku 25-30 lat. Jednak wymaga to czasu - a młodzież w obecnych czasach chce wszystkiego już teraz.

      @Sloneczko: Ale to nie tylko problem służby zdrowia, ale praktycznie każdego innego zawodu. Może poza programistami bo tutaj jeszcze nie ma zbyt wielu "starych". W każdym razie to jest klucz problemu. Ci co dzisiaj mają musieli na to pracować po 10-20 lat, w dowolnej branży. Nikt im tego wszystkiego nie dał na starcie. A teraz przychodzi taki młody i chce to wszystko od razu.

      Dawniej sprawa była jasna, zarabiasz na początku mniej, bo było coś takiego jak rozwój i szczeble kariery. Jak słyszę młodych którzy uważają że im się to wszystko należy na starcie, to zaraz włącza mi się czerwona lampka że mamy do czynienia z gruntu z ludźmi leniwymi którzy nie mają w życiu motywacji żeby pracować więcej i ciężej na swoją przyszłość, bo chcą mieć wszystko do razu, a nie zapracować na to. Takie współczesne "czy się stoi czy się leży 5 tysięcy się należy".

    •  

      pokaż komentarz

      Pierwsza praca? 5k netto + mieszkanie... (

      @Spaniard:
      ja w pierwszej miałem 9k netto, mieszkanie i samochód. W Polsce i nie na wsi tylko w dużym mieście (ponad 500tys mieszkańców:)

    •  

      pokaż komentarz

      @Spaniard jeśli ktoś nie pracuje na studiach to znaczy, że jest zbyt rozpieszczany przez rodziców i siedzi na dupie bo ma wszytko za darmo do 24 roku życia. Pierwsza praca 5k po studiach ok, bardzo dobrze, ale jeśli jest to w ogóle pierwsza praca to dzięki Bogu że jacyś studenci pracują w tym kraju bo by cały sektor usługowy upadł

    •  

      pokaż komentarz

      @Jordan335i: Rozwiń swój komentarz proszę.

      @Cernold: Studenci pracują. Czasami im to lepiej wychodzi czasami gorzej, zależy od kierunku i czasu jaki na pracę mogą poświęcić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Spaniard: Na medycynie i kierunkach zamawianych na politechnika/uniwerkach już dawno powinna być lojalka taka jak jest na WAT. Jak chce wyjechać niech odda te 600 tys. zł za naukę. I skończyły by się głupie gadki.
      Teraz powiem ci o lekarzach w rodzinie.
      Młoda para lekarzy kupuje mieszkanie za 480 tys zł. 5 lat później bierze kredyt na mieszkanie za 1,2 mln zł. Żeby kogoś wieku poniżej 35 lat było stać na takie zakupy to naprawdę musi być bieda. Młoda, samotna lekarka kupuje mieszkanie za 600 tys zł. W wieku 30 lat. Jak czytam te płacze to doznaję gigantycznego dysonansu poznawczego.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: 600k zł :P Gdzie tyle studia kosztują? Bo chyba nie w Polsce. Lekarski wychodzi zwykle najdrożej i licząc nawet 20k za zemestr to masz 40k na rok czyli 240k maks całe studia. A i jeszcze jedno. Jak to jest. To rodzice w podatkach płacą na te studia i teraz studenci mają oddawać? Nie bardzo rozumiem.

      A co do młodych lekarzy to owszem są oni w stanie zarobić 5-6kzł miesięcznie i więcej, nawet dwa razy tyle, ale jest to okupione ciągłymi dyżurami. Osobiście wolałbym by leczył mnie lekarz wypoczęty i taki, który skupia się na swojej specjalizacji a nie na dyżurach na SORze czy wieczorynce. No, ale co kto lubi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Spaniard: Wykształcenie lekarza to pół miliona według Gowina, bez kosztów robienie specjalizacji.
      Nie tylko rodzice lekarza płaca w podatkach za kształcenie ale też reszta dokłada z tych podatków. A jak taki lekarz ucieka to jest to kasa wyrzucona w błoto. Tu już dawno powinny być lojalki. Nas nie stać na kształcenie lekarzy dla Niemców, Brytyjczyków czy Szwedów.

      Dostali w prezencie studia za pół miliona i dopracować troszkę zanim nie opanują w pełni zawodu to problem? Wiesz jak wyglądają zarobki lekarzy na tle reszty społeczeństwa? lekarze są najlepiej zarabiającą grupą zawodową w Polsce

      Bez tych płaczów i szantaży proszę. Bo każda podwyżka dla was jest okupiona cięciami w leczeniu specjalistycznym i dłuższymi kolejkami. No chyba, ze powiecie wprost ludziom- nie refundujmy tego i tego leku bop chcemy podwyżkę. Albo płaćcie większe podatki bo my chcemy więcej zarabiać.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Najpierw 600k zł teraz pół miliona, coś się doliczyć nie umiesz. A i nie interesuje mnie co pan Gowin twierdzi tylko tabela opłat za studia ;)

      Mam wrażenie, że nie rozumiesz o co chodzi. Tutaj dyskusja toczy się o warunki lekarzy rezydentów, którzy są często wykorzystywani, przemęczeni, bez czasu na nic. Nie mówimy o lekarzach ze specjalizacją.

      A i wiesz, że jak wcale lekarzom nie zapłacimy to więcej leków da się zrefudnować?

    •  

      pokaż komentarz

      @Spaniard:
      Zwykły błąd 5/6 na klawiaturze.
      Ale jeśli chodzi o koszt studiów to faktycznie mogłem się pomylić. Te koszty mogą dotyczyć całej edukacji a nie tylko studiów. Wliczanie obowiązkowej edukacji do lojalki było by głupie.

      Jeśli chodzi o rezydentów to są wykorzystywani głównie przez swoich starszych kolegów po fachu. Kto tu dyżur wpakował na święta? Kto tu łamie przepisy? Jak nie lekarze? To wygląda jak "wyrafinowana" "fala" w wojsku z starych czasów. Takie dziwne "kocenie".

      Do argumentum ad absurdum się nie odniosę.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Spaniard: Ah ta farmacja... zapomniałeś wspomnieć, że po obronie mgr trzeba zapierdzielać jak biały murzyn przez pół roku w aptece za 0!!!!!!!!!!zł. Nawet tego śmiesznego stażu nie można podpiąć pod urząd pracy i ich dotacje. A robi się wszystko, jak każdy inny pracownik. Zależnie do jakiej apteki się trafi i jaką cipką życiową się jest. Znam przypadki, gdzie stażysta przychodził w weekendy czy na nocki pomimo, że umowa z uczelnią tego zabrania. A niestety większość osób, które te studia kończy to osoby bardzo niezaradne i nauczone jedynie nauki. Taki staż to dla większości pierwszy kontakt z "szefem" i dają się wykorzystywać do cna.

      Ale fakt faktem, że po studiach można na start fajne pieniądze dostać, mieszkanie służbowe również. Trzeba się jedynie liczyć, że takie warunki są na tzw wyp$!?owiach. Im większe miasto, jeszcze posiadające wydział farmacji to i hajsy lecą w dół.. taki Wrocław oferuję 2500zł a już niedaleki Lubin 4500zł. Eldorado za to jest w lubuskim i zachodniopomorskim przy granicy, gdzie odchodziły grube przekręty na wywozie leków to i mgr farmacji dostawali solidne pensje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wujek_Mietek: Znam sporo lekarzy w Niemczech. Wg taryfikatora masz na dobry poczatek 4500€ brutto + 3-8 dyzurow + procent za pacjentow z ubezpieczeniem prywatnym. Ta podstawe 4500€ brutto kazdy lekarz ma. To sa najlepsze place po studiach. Oczywiscie usredniajac na dany kierunek.
      Do tego dochodza takie rzeczy jak 3-10 platnych dni urlopu na kongresy i kursy. Mozliwosc mieszkania za darmo lub male pieniadze (rzedu 20-50€) w pokojach szpitalnych. Stolowka, silownia, sauna, plywalnia za darmo.
      Ale chyba najwazniejsze jest ze hierachia jest plaska, pielegniarki sa mile, koledzy lekarze nie patrza na ciebie z gory bo sa starsi w stazu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kingamufc: Farmacja to już odrębna historia i gniazdo patologii. Fakt darmowy staż jest uwłaczajacy, no ale co zrobić jak Młoda Farmacja czy teraz PTSF zajmuje się balowaniem po swoich kongresach zamiast starać się coś zmienić, czy to właśnie jeżeli chodzi o staż czy też program studiów.

      A i jak ktoś pracuje za mniej niż 3,5-4 to seria nie żal mi. Sam się prawdopodobnie zgodził. 2,5k zł to już mnie lepiej nie rozśmieszaj, że ktoś się godzi za to pracować ;) W takim Poznaniu spokojnie dorwiesz te 3,5-4 a w okolicy jeszcze więcej. Poza tym coraz więcej firm rekrutuje na fajne stanowiska ;) No, ale to Warszawa. Nie ma co płakać tylko przestać godzić się na ch*&$ wynogrodzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      Aczkolwiek jakość młodych lekarzy jest nieporównywalna do starych nieuków. Młody internista wie często więcej niż ordynator ze swojej specjalizacji.

      @Wujek_Mietek: XD

    •  

      pokaż komentarz

      @Wujek_Mietek:
      Lekarze współpracują z pielęgniarkami, ratownikami, fizjoterapeutami, diagnostami, psychologami, radioterapeutami itd- ruch ten nazywa się Porozumienie Zawodów Medycznych.

      Przytoczyłeś Czechy- Tam specjalista ma 3 średnie krajowe a od stycznia kolejne 10% podwyżki. Średnia w Czechach jest ciut wyższa niż u nas. Także postulaty polskich lekarzy nie wykraczają poza czeskie stawki.

      Słowacy też maja blisko 2 krotnie wyższe pensje, na Węgrzech też zapowiedziano podwyżki od nowego roku- Polska ma jedno z najniższych zagęszczeń personelu w Europie i jedne z najniższych płac.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Proszę jakieś dane na podparcie tezy że lekarze są najlepiej zarabiająca grupą zawodową w Polsce. Oczywiście podstawą tego opracowania musi być standaryzacja czasu pracy bo cóż z tego że ktoś zarobi 4tys za 300h skoro relatywnie zarobia mniej niż osobą dostająca 2500 za 160h.

    •  

      pokaż komentarz

      @modafinil:
      I ile dobrze pamiętam dane takie były w " Diagnozie społecznej" czy jakoś tak.
      Standaryzowanie czasu pracy lekarzy to świetny pomysł. Ostatnio było głośno o lekatrzu co pracował na sześciu etatach. 33 godziny na dobę, bez przerwy, czasu na sen, dojazdy itp.
      Faktycznie świetny pomysł aby tak liczyć czas pracy lekarzy i zarobki na godzinę.( ͡° ͜ʖ ͡°)
      A przecież był lekarz który miał 21 etatów.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Bardzo duża część środowiska jest za ograniczeniem czasu pracy, jednak MZ się na to nigdy nie zgodzi bo jak mawia Minister Radziwiłł " lepszy lekarz zmęczony niż żaden".
      Oczywiście że lwia cześć nadgodzin wynika z wymogów ekonomicznych ale nie bez znaczenia jest również presja kadry zarządzającej której zadaniem jest dopiąć grafiki.

      Dane godzinowe pokazują że lekarze są dosyć przeciętnie zarabiającą grupą zawodową, a ich średni (na tle branży o wysokim zapotrzebowaniu gospodarczym) wynik finansowy jest okupiony horrendalnie wysokim czasem pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Spaniard: godzą się godzą... też mi ich nie żal. Ale to są takie studia, które kończy sporo osób nieprzystosowanych do samodzielnego życia czy myślenia :D jedyne co potrafią to wkuwanie na blaszkę bez własnego pomyślunku, więc potem jak te owieczki dają się sterować.
      Kwoty, które podałam niestety są rzeczywistością. We Wrocławiu znajdują się nawet apteki, które dają minimalna na papierku ;>

    •  

      pokaż komentarz

      @kingamufc: Po wielu kierunkach tak jest. To nie reguła. Niestety, przykro mi to stwierdzić, ale główną przyczyną jest feminizacja środowiska. Głównie młode, zalęknione dziewczyny się godzą na takie stawki i zaniżają nam średnią. Plus oczywiście okolice uczelni. Mieszanka wybuchowa. A jak dobrze wiesz w aptece jakiś podwyżek nie ma się co spodziewać.

    • więcej komentarzy(37)

  •  
    S........a

    +203

    pokaż komentarz

    Sprawa nigdzie nie trafi - przy poprzednim znalezisku o lekarzach-rezydentach połowa komentarzy dotyczyła luksusowych samochodów. Publika nie odróżnia rezydenta od specjalisty i źle będzie reagować na jakiekolwiek ustępstwa w stronę środowiska któremu zazdrości.

    Na szczęście w naszym polskim piekiełku, możemy się zawsze więcej pomodlić niż leczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @SzaraTecza: nie polskim. W całej UE jest zawiść i zazdrość. Stąt ta niechęć do samochodów. Bo on się dorobił a ja nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @SzaraTecza: Oczywiście że nigdzie nie trafi, kasta lekarska to banda sk%?%ysynów z poprzedniej epoki, gdzie można było ludzi traktować jak śmieci i ci podążyli śladem swoich nauczycieli. Wiem, bo mam narzeczoną na rezydenturze i jest tak samo traktowana. A niestety powiedzieć szefowi "spierdalaj" tak jak w innych firmach jak ci sie nie podoba w tej dziedzinie jest ciężko, bo dostaniesz wilczy bilet na całe województwo, ten kraj jest chory pod tym względem i potem ludzie się dziwią, że lekarze wyjeżdżają. Nie dość, że słabo im płacą, miejsc rezydenckich jak kot napłakał za 3k brutto, wyżywają się jak na śmieciu to musisz jeszcze j%!$ć dyżury nierzadko za 12h dyżur dostają 180zł.

      TO JEST k%?%A CHORE ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @SzaraTecza: Ta, jak rezydenci proszą, rzad każe puścić w mediach kilka odgrzewanych kotletów z przed lat o a) lekarz nie udzielił pomocy dziecko zmarło b) lekarz oszukuje, łapówki a ma dwa domy b) lekarze zarabiają po 50k i nie ma ich w pracy. Potem rezydenci mogą zarabiać i połowę tego co teraz a opinia społeczna nas zje ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      środowiska któremu zazdrości.

      @SzaraTecza: Ale jesteś nadęty. Tu nie chodzi o zazdrość, a o niechęć do lekarzy, którzy właśnie prezentują takie aroganckie podejście jak ty plus naginają przepisy do wyrzygania. Zatrudnieni w pierdyliardzie różnych ośrodków zdrowia, wielogodzinne dyżury na których kimają, gardzenie pacjentami w publicznyc ośrodkach, a jednocześnie bycie miłym prywatnie itd.
      No, ale naburmuszone konowały tego nie ogarniają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ciuliczek: trzeba bylo jej isc do kliniki? Poza tym srodowiskiem lizacym sie po jajkach sa normalni ludzie, odchylency zdarzaja sie wyjatkowo zadko

    •  

      pokaż komentarz

      @FrasierCrane: Ta tylko to wszystko odwala pokomunistyczna mafia medyczna 50/60+ i ich dzieci. Reszta zap?!%!##a. Bo jak ktoś śpi na dyżurze to ktoś inny musi przyjąć pacjenta. Tylko jak zwykle ocenia się całość po małej grupie p%%$@ow.

    •  

      pokaż komentarz

      @SzaraTecza: sprawa nigdzie nie trafi bo u nas jest metalność PRL-u liczą się znajomości i staż pracy a nie zaangażowanie/zdolności - i nie chodzi mi o naród ale o szeroko rozumiany sektor państwowy.
      Przecież z policjantami, nauczycielami czy urzędnikami jest dokładnie tak samo - młodych się wysyła do brudnej roboty, dostają grosze, jak postąpią jak człowiek a nie ja typowy belfer biurwa czy bagieta to jeszcze zjeby z góry dostają. A stare grzyby się op##%%!%ają, traktują obywatela/ucznia jak śmiecia i koszą kasę za op##%%!%anie się.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak to jakas mamalyga niech zmieni specjalizacje.

    •  

      pokaż komentarz

      @myrmyrek: Nie stary. On to wytrzyma i przetrwa a potem... sam doj@?%% rezydentom, których dostanie pod skrzydła. Wiem co mówię, patrzę na to od 13 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @myrmyrek: najlepiej to zawód. Moja żona nie takie historie mi opowiada. Jak się jest p?#%eczką i nie masz szacunku nawet wśród pielęgniarek to w każdym szpitalu zrobią z Ciebie popychadło. W Prokocimiu to Ty byś chłopie klopa jeszcze rano czyścił. Jeśli strach Cię obleciał bo powiedzieli ze Cię wywala ze specjalizacji to Ci żadne żale na wykopie nie pomogą. Jak masz racje to robisz inbe jak ch@$ i do dyrektora. Nie ordynator tylko NFZ Cię zatrudnia

    •  

      pokaż komentarz

      @myrmyrek: czym szybciej bohater tekstu przeczyta to co napisałeś tym lepiej dla niego. Szybciej zrozumie co może dostać w zamian.

    •  
      e.........n

      +1

      pokaż komentarz

      @myrmyrek: Takie jest w większości to całe towarzystwo wzajemnej adoracji. To samo w dziedzinie prawa i innych.

    •  
      K.........n

      +4

      pokaż komentarz

      @genkamyk: Polecam zawód "programista15k", może i w korpo, może i nie za te legendarne wykopowe 15k, ale przynajmniej mam słodycze w firmie za friko i kawę. Nie stykam się z takim traktowaniem - raczej jest wzajemny szacunek dla każdego... ponadto rozwijam się z każdym dniem i pracę mogę dostać obecnie na całym świecie, nie jestem uzależniony od pracodawcy. Specjalizację robiłem w piwnicy samemu, nikt mnie nie oceniał tylko ja sam i jak mi się znudzi obecna to sobie zrobię inną w taki sam sposób. A wszystko moim zdaniem jest przez to, że IT jest w Polsce prywatne. Polscy programiści są szanowani na całym świecie, zajmujemy 3cie miejsce w rankingach, gdyby państwo bardziej w to ingerowało, to obstawiam że zaraz rynek by się popsuł i jakość by spadła.
      Osobiście uważam, że bycie lekarzem wymaga znacznie więcej wiedzy oraz odpowiedzialności, niż ma klepacz kodu, a zarobki są mniejsze i do tego warunki pracy są o wiele gorsze, to jest skandal! Państwo nie ma pieniędzy i ciągle wymusza na lekarzach nowe obowiązki, lud to popiera, bo wszystkim się wydaje że taki lekarz tylko siedzi i ciastka wpie*dala i kasę zgarnia. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @myrmyrek: rezydentury już nie mozna zmieniac

    •  

      pokaż komentarz

      @tammy80 mozna tylko jest to nieco bardziej utrudnione.

    •  

      pokaż komentarz

      tylko jest to nieco bardziej utrudnione

      @myrmyrek: UZL art. 16e pkt 3. "Lekarz, który został zakwalifikowany do odbywania rezydentury, nie może złożyć ponownego wniosku o odbywanie rezydentury, z wyjątkiem przypadku, gdy posiada on orzeczenie lekarskie o istnieniu przeciwwskazań do kontynuowania dotychczasowej specjalizacji."

      Co masz na myśli piszac "nieco" utrudnione?

    •  

      pokaż komentarz

      @tammy80 chyba sam odpowiedziales sobie na pytabie. Nie ma juz zdarzen losowych tylko zdrowotne i tez mozna uzyskac taki papier z przeciwwskazaniami i nie jest to tak bardzo skomplikowane i po za zasiegiem...

    •  

      pokaż komentarz

      @ee333: Teraz to jórz po ptakah a bandżie coraz gorzei 7 głowa na watykanie bez gwiezdy ale z pyhom i bałwokwalstwem nikomó do śmiehó nie bendżie dżiś śmieiesz śię ty a za rok a morze dwa płakać bendżiesz lepiei było ih wypendżić na póstynie bo dotei pory dobro ratowało dóę złym i była wmiarę równowaga a teraz tylko zło bendżie rosło w śiłę tyn który kóśił ewę tak samiótko robił iak hose bergolio robi słodkość ale przećiw bogó hwała dla kośćioła a pokóta dla lódżi tak dżiała watykan i jego paranie śię paropsyhologiom byle kośćioły póstkami nie święćiły wszystko obiecaiom byśćie przyszli i brzóhy napaśli pomyśćie czy ktory kolwiek po tyló latah dobrobytó podioł byśię pracy a wam bowiedżiał wiara to słowa woli boga dotyczom twoiego rzyćia w małrzenśtwie wyhowania syna rzyćie społeczenstwie wiecei dobra to kar mniei i zamiast rozwoió drzewa zła rozwói drzewa zła z karzdom wiosnom ia tyle przećiw nim rze zwotpiłem w to rze zehcećie śię ratować brak nerwów i śił tak wałszem was óśpili gdy popadłem przeznih w depresię właśnie przez wiere i nadmierne przeiećie śię ih klamstwami piekło lodżiom obiecoiom bo to bez waszego poparćia ih mieisce za rzyćia jórz porzeraiom waszom dobroć a śięiom zament

    • więcej komentarzy(4)

  •  

    pokaż komentarz

    U mnie też było całkiem podobnie. Dawałem sie ruchać może przez 2 miesiące, jak wszystko było nowe i nie wiedziałem jak sie zachować. W pewnym momencie zrozumiałem, że gówno mi zrobią, jestem rezydentem, robotę mam zapewnioną na czas specjalizacji. Żeby ktoś taki wyleciał ze szkolenia to musi naprawdę grubą rzecz odj@??ć. Musisz sobie uświadomić, że rezydent to darmowa siła robocza dla szpitala i oddziału, a nawet jak Cię będą chcieli wywalić to musisz mieć zapewnione inne miejsce do pracy. A swoją drogą są przyzwyczajeni przez wielu poprzednich rezydentów, że mogą sobie na wiele pozwalać. W mojej poprzedniej pracy zbuntowalismy się i wymoglismy na szefie, że możemy dyzurowac tylko tyle ile mamy w planie rezydentury - zadnych opt outow. (prace sam zmieniłem, bo stalem w miejscu, nie wyj@??li mnie) koledzy którzy zostali nadal maja po dwa - trzy dyżury miesięcznie i jest git. Jak nas nie szanują to teraz zatrudniają na dyżury lekarzy z zewnątrz za większą kasę. Miałem tez sytuację gdzie sam op##%##@ałem starego lekarza, jak miał do mnie pretensje. I co? I gówno. Zamknął mordę. Nic nie mogą ci zrobić, bo im sie nie opłaca wyrzucać rezydenta (a najczęściej po prostu nie mogą). Jeszcze tylko dodam na koniec, że jest szpital w dużym polskim mieście w którym ministerstwo zrobiło kontrolę i sporą inbe, bo rezydenci do nich napisali właśnie taki list jak Ty tutaj. Więc możesz napisać do nich. Przyjadą i zrobią przesłuchanie.
    W tym kraju jest w wielu miejscach źle, bo właśnie maluczcy dają sie ruchać, jakby się ludzie zaczęli stawiać to by się w końcu zmieniło.

    •  

      pokaż komentarz

      @JanuszGumwno: TL;DR: jedna sprawa to sytuacja w polskiej służbie zdrowia, ale wydaje mi się że większy problem jest w twoim podejściu do ludzi. Trzeba grzecznie i stanowczo pokazać, że nie dasz sobie wejść na głowę.

      Co prawda nie znam się na tej dziedzinie życia (ze szpitalami i lekarzami staram się mieć jak najmniej wspólnego - póki co, odpukać, jestem zdrowy), ale psychika ludzka działa wszędzie tak samo:
      Jak dajesz innym sobie jeździć po głowie to będą to robić - chociażby dla złośliwej satysfakcji że MOGO.
      Więc jak ktoś mówi:

      TRZEBA BYŁO PILNOWAĆ! TUTAJ NIE MA" ....(・へ・)
      To spokojnie można nalegać mimo wszystko, żeby sprawdził. Jakbyś tam stał dalej i czekał to prawie jestem pewien żeby poszukała, żebyś sobie chociaż poszedł i dał spokój. Jakby znalazła to byś miał wtedy ty satysfakcję.

      ZNOWU ANON HISTORIĘ ZOSTAWIŁ
      Nie możesz w takich sytuacjach nic nie robić/mówić. Zależnie od tego kto to jest ta osoba, która ci tak świnię podkłada i jakie macie relacje zawodowe wyjścia są 2:
      -zrobić burę: 'Dlaczego pani kłamie! dzisiaj byłem i się PYTAŁEM O TĘ KARTĘ!!!"
      -udawać ofiarę (ważne jest żeby się o tym dowiedział, widział twój przełożony): "Dlaczego Pani mnie tak źle traktuje? Co Pani ZŁEGO zrobiłem?! :("
      Nie robienie nic jest w tym przypadku najgorsze. Już chyba się wk@!#ić i rzucić kubkiem o podłogę jest lepiej...

      PANEM X SIĘ NIKT NIE OPIEKUJE, CO WY SOBIE MYŚLICIE?! JA NA WAS PŁACĘ A WY ŻADNYCH BADAŃ MU NIE ROBICIE
      Ciekawym sposobem na krzykaczy jest np. celowe mówienie ciszej, prawie szeptem. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wtedy siłą rzeczy muszę przestać krzyczeć, żeby zrozumieć/usłyszeć co mówisz. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Jesteś lekarzem w szpitalu, nie musisz się tłumaczyć rodzinie pacjenta. Nie rozumiem czemu nie możesz powiedzieć po prostu: proszę wyjść i mi nie przeszkadzać. Jak sam zauważyłeś, Janusz z brzuchem był doprowadzony do takiego stanu między innymi przez żonę. Czemu jej w tym momencie tego nie wytknąć? Że sama męża do takiego stanu doprowadziła? Gęba by jej się momentalnie zamknęła, potem byś ją wyprosił zanim by pomyślała co odpowiedzieć i sprawa załatwiona. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Jesteś lekarzem w szpitalu, nie musisz się tłumaczyć rodzinie pacjenta.

      @komio: to skąd, jak nie od lekarza, pacjenci mają czerpać informację o swoim stanie zdrowia, przebiegu leczenia, itd.?

    •  

      pokaż komentarz

      @wnocy: Mówisz o pytanie o stan zdrowia czy o krzyki, że Janusza jeszcze nie nakarmili ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Tak ja już napisałem nie znam się na służbie zdrowia, ale wydaje mi się logiczne, że lekarz z czystej uprzejmości może, żonie, matce, dzieciom udzielić odpowiedzi na temat stanu zdrowia leczonego, ale nie musi, jeśli pacjent jest przytomny i świadomy. To chyba przede wszystkim pacjent podejmuje decyzje co do leczenia, ew. prawny opiekun, małżonek.

    •  

      pokaż komentarz

      @komio:

      ale nie musi, jeśli pacjent jest przytomny i świadomy

      ale jeśli pacjent jest unieruchomiony, to trudno mu ścigać doktorzynę po szpitalu. Przyjechałeś na wycięcie wyrostka, a budzisz się bez lewej nogi. Pewnie chciałbyś się dowiedzieć dlaczego jesteś bardziej niekompletny niż myślałeś, ale raczej sam nie pobiegniesz, więc wysyłasz żonę. Która pewnie będzie nazwana roszczeniową grażyną wysłaną przez janusza.

      Mówisz o pytanie o stan zdrowia czy o krzyki, że Janusza jeszcze nie nakarmili ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      wiesz, to jest zabawne jak ciebie nie dotyczy. Zdecydowana większość problemów na linii pacjent - lekarz wynika z winy lekarzy i sposobu działania szpitala. Jakoś inne grupy zawodowe nie mają takich problemów. Ktoś wyżywa się na weterynarzach? Fryzjerach? itd?
      W Polsce niestety każda wizyta w szpitalu (zwłaszcza z dzieckiem) to jest jedno wielkie pasmo wk!?%u. I niestety pieniądze nie są jedynym powodem takiego stanu rzeczy.

    •  
      a..........0

      -2

      pokaż komentarz

      Jesteś lekarzem w szpitalu,nie musisz się tłumaczyć rodzinie pacjenta. Nie rozumiem czemu nie możesz powiedzieć po prostu: proszę wyjść i mi nie przeszkadzać. Jak sam zauważyłeś, Janusz z brzuchem był doprowadzony do takiego stanu między innymi przez żonę.Czemu jej w tym momencie tego nie wytknąć?****Że sama męża do takiego stanu doprowadziła?Gęba by jej się momentalnie zamknęła, potem byś ją wyprosił zanim by pomyślała co odpowiedzieć i sprawa załatwiona. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @komio: pacjent i jego rodzina(osoba upoważniona do informacji o stanie zdrowia chorego) ma prawo przychodzić i pytać o co chce, mówić co chce. Niestety lekarz jest na straconej pozycji - zachowa się tak jak ty proponujesz - rozwścieczy rodzinę, a gdyby pacjent zmarł - lekarz mógłby mieć sprawę w sądzie o nieumyślne spowodowanie zabójstwa........ Gdy pacjent żyje, on sam może złożyć pozew. Weź teraz chodź po sądach latami i wyjaśniaj...
      Taka reakcja którą opisujesz może przynieść więcej szkody niż korzyści(np. świętego spokoju).

    •  

      pokaż komentarz

      nie są jedynym powodem takiego stanu rzeczy.
      @wnocy: Ale to znaczy, że ja jestem temu winny? Nie rozumiem o co ci chodzi... Równie dobrze możesz mieć pretensje do głupiej pipy w TESCO bo ci kasy nie rozmieniła. Musiała? Nie. Mogła? Oczywiście.
      W życiu zawsze wypada pewne rzeczy zrobić, ale nikt cię do tego nie zmusi. Autobus chce odjechać, a tobie zostało 5m dobiec? Jeśli kierowca poczeka - był uprzejmy. Jeśli pasażer łysy dres trzyma drzwi kumplowi: 'no wsiadaj! czekaj tylko dopalę!' to wtedy nie jest uprzejmość bo mają w dupie 56 osób, które też chcą już pojechać.
      Rozumiesz różnicę?

    •  

      pokaż komentarz

      Weź teraz chodź po sądach latami i wyjaśniaj...
      @aleksandra00: Jak chcecie słuchać obelg i wyzwisk to proszę bardzo. Wszystko można załatwić grzecznie i bez krzyków. Ja z krzykaczami nie gadam. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      a..........0

      -1

      pokaż komentarz

      @komio: widzisz, bo zapewne twoi krzykacze nie mają ustawowo nadanych praw i do tego własnego rzecznika...

    •  

      pokaż komentarz

      @komio: "głupia pipa z tesco" nie musi mi kasy rozmienić, ale lekarz raczej powinien mnie poinformować o tym co się dzieje, czy operacja przebiegła zgodnie z planem i dlaczego mój dzieciak krwawi z nosa, mimo że operacja dotyczyła zupełnie czego innego.

      Jeżeli lekarz wychodzi z założenia, że poinformowanie pacjenta (lub jego rodziny) o stanie zdrowia to tylko jego dobra wola, to coś tu nie gra.

    •  

      pokaż komentarz

      @aleksandra00: Nie rozumiem o co ci chodzi? To znaczy, że może sobie ciotka dziadka żony pacjenta nachodzić cię w domu, albo dzwonić w środku nocy do lekarze bo jest 'z rodziny'? No chyba nie. Są jakieś obchody, godziny konsultacji czy jak to tam się nazywa. Jak lekarz się śpieszy na operacje to też ma się zatrzymać i wysłuchiwać krzyków Grażyny, "BO JEJ SIĘ NALEŻY"?

      własnego rzecznika
      No fajnie tylko w prawdziwym życiu wygląda to tak, że jak cię zarażą HCV w szpitalu to wtedy nie ma winnych, papiery się zgubią a młody dwudziesto-paro letni człowiek ma życie zniszczone.

    •  

      pokaż komentarz

      operacja przebiegła zgodnie z planem i dlaczego mój dzieciak krwawi z nosa, mimo że operacja dotyczyła zupełnie czego innego.

      @wnocy: No jezu chryste. Jak masz wymyślać jakieś niestworzone historie teraz bo się ze mną nie zgadzasz i mi chcesz udowodnić, że jak przyjdzie ci ktoś z rodziny napluć ci w twarz to masz schylić głowę i się schować w kącie. To zminusuj mnie i rozejdźmy się do w różne strony, OK? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      a..........0

      0

      pokaż komentarz

      Nie rozumiem o co ci chodzi? To znaczy, że może sobie ciotka dziadka żony pacjenta nachodzić cię w domu, albo dzwonić w środku nocy do lekarze bo jest 'z rodziny'? No chyba nie. Są jakieś obchody, godziny konsultacji czy jak to tam się nazywa. Jak lekarz się śpieszy na operacje to też ma się zatrzymać i wysłuchiwać krzyków Grażyny, "BO JEJ SIĘ NALEŻY"?

      @komio: Pacjent lub jego rodzina(która jest upoważniona do informacji o stanie zdrowia chorego) może w czasie pracy lekarzy prowadzących(zwykle od 8 do 15.35) przyjść i pytać o stan zdrowia. Jeśli lekarz jest zajęty może powiedzieć: proszę poczekać np. godzinę bo mam operację. Jeśli pacjent widzi, że czeka bez sensu bo lekarz "siedzi tylko w papierach" (tak widzi to pacjent) może być awantura, roszczenia, pretensje, której lekarz woli unikać.
      Do OP Grażyna przyszła po obchodzie czyli po godzinie 10, zwykle oddziały maja np. karteczkę: informacje o stanie zdrowia udzielamy od 9 do 13, jednak taka karteczka jest czysto informacyjna nie ma mocy prawnej.

      Przez telefon nie można udzielać informacji o stanie zdrowia, ponieważ nie ma możliwości sprawdzenia z kim się rozmawia.

      No fajnie tylko w prawdziwym życiu wygląda to tak, że jak cię zarażą HCV w szpitalu to wtedy nie ma winnych, papiery się zgubią a młody dwudziesto-paro letni człowiek ma życie zniszczone.
      w prawdziwym życiu HCV jest w pełni wyleczalne, można samemu zapłacić za leki, albo zapisać się w kolejce programu MZ
      brak dokumentacji działa na niekorzyść szpitala, a nie pacjenta. Pacjent po pobycie w szpitalu powinien mieć jakiś wypis, czy inny dokument potwierdzający jego pobyt.
      Takie sprawy są trudne, bo skąd pewność, że zakaził HCV szpital, a nie fryzjer czy dentysta? Jednak już z tym to do prawnika....

    •  

      pokaż komentarz

      @komio: ale ja ci nie wymyślam historii - to było z własnego doświadczenia. Zupełnie inne miałbym podejście do kwestii lekarzy, gdyby nie to, że z moim gówniakiem trochę po szpitalach polatałem. Nigdy nie darłem się na lekarzy i spokojnie załatwiałem sprawy, mimo że w kilku sytuacjach byłem u kresu opanowania i miałem ochotę przestawić czyjś nos.

    •  

      pokaż komentarz

      @wnocy: W takim razie bardzo cię przepraszam, że mnie źle zrozumiałeś. Nie chodziło mi o to żeby miał 'w dupie' pacjentów. Z historii wynika, że był w pomieszczeniu dostępnym tylko dla personelu a wlazła tam jakaś Grażyna, czemu nie nakarmił jej mężusia. Tak jakby to była broszka kardiologa. Ma osobiście karmić łyżeczka każdego pacjenta. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Takie sprawy są trudne, bo skąd pewność, że zakaził HCV szpital, a nie fryzjer czy dentysta? Jednak już z tym to do prawnika...

      @aleksandra00: Odchodzimy od tematu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Nie wiem kim jesteś z zawodu i jaką masz na ten temat wiedzę (lekarz? ( ͡° ͜ʖ ͡°)), ale nie wszyscy mają na ten temat tak szeroką wiedzę. Jest sporo prostych ludzi, którzy się na tym nie znają i może nawet nie wiedzę, co to Recznik Praw Pacjenta ( ͡° ʖ̯ ͡°)
      Ale to dygresja. Meritum sprawy to nie grzeczne zachowanie pacjenta i brak reakcji kardiologa, połączone z późniejszym wyżalaniem się na mikro. Anon wygląda na dobrego człowieka a takich trzeba chronić, bo inaczej sami się robią tacy sami jak reszta. Pytanie do ciebie? Czy chcesz mieć lekarzy, takich jak Anon czy takich jak jego przełożony? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @komio: no ok, ja rozumiem, że są "grażyny", ale z opowieści lekarzy, każdy pacjent jest "januszem" i "grażyną", mimo że to oni w 95% sami są bucami z przerostem ego*. Nie wiem jak sytuacja dokładnie wyglądała. Wiem, że w szpitalu nawet z jedzeniem są problemy. Kolejna historia z życia:
      Mój syn miał mieć operację następnego dnia i przez (chyba) 8 godzin wcześniej nic jeść nie może. Jako że harmonogram operacji lekarze zrobią sobie w dniu operacji, to mój gówniak (lat 3 wtedy) ostatni posiłek zjadł o 19. Operację miał coś ok 16. Po operacji znowu miał nie jeść. W rezultacie przegłodził się od 19 jednego dnia do 21 drugiego. Gdybym nie znał całej sytuacji (że lekarze cannot into logistyka), i zastał o 18 głodnego dzieciaka, który miał być już po operacji, to tabliczki "tylko dla personelu" raczej by mnie nie przekonały do czekania na poranny obchód. A od pielęgniarek dowiedzieć się nie da niczego, bo jedyną odpowiedzią na każde pytanie jest "pan zapyta lekarza"/"lekarz kazał".

      *nie dotyczy młodych lekarzy, bo ci faktycznie się starają.

    •  

      pokaż komentarz

      @wnocy: I ci szczerze współczuje. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
      Nie bronię złych lekarzy. Staram się za to bronić ludzi za słabych psychicznie żeby się bronić przed innymi.

    •  
      a..........0

      -1

      pokaż komentarz

      Jest sporo prostych ludzi, którzy się na tym nie znają i może nawet nie wiedzę, co to Recznik Praw Pacjenta ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @komio: zdziwiłbyś się.. prawnicy potrafią wysyłać listy, podchodzić do pacjentów, czy leczenie w szpitalu przebiegło pomyślnie. Bo może uda się wysądzić odszkodowanko

      Meritum sprawy to nie grzeczne zachowanie pacjenta i brak reakcji kardiologa,
      jakaś reakcja była na pewno, ale nie powinna ona wyglądać tak jak ty zaproponowałeś, żeby jeszcze żonie pacjenta nawrzucać, że sama doprowadziła do stanu zdrowia męża, albo proszę wyjść i mi nie przeszkadzać... lekarz tak nie może
      tyle na ten temat

      Anon wygląda na dobrego człowieka a takich trzeba chronić, bo inaczej sami się robią tacy sami jak reszta. Pytanie do ciebie? Czy chcesz mieć lekarzy, takich jak Anon czy takich jak jego przełożony?
      pytanie retoryczne

    •  

      pokaż komentarz

      @komio:

      Staram się za to bronić ludzi za słabych psychicznie żeby się bronić przed innymi.

      no i ok, pochwalam.

    •  

      pokaż komentarz

      zdziwiłbyś się..
      @aleksandra00: Stara sprawa. Wtedy tak nie było. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      nawrzucać
      @aleksandra00: Wypraszam sobie. Nie proponowałem nikomu, żeby był niegrzeczny. Można grzecznie i uprzejmie zwrócić komuś uwagę, że szkodzi swojemu zdrowiu prawda? A chyba tym bardziej powinno się to zrobić jak się jest lekarzem...

    •  
      a..........0

      -1

      pokaż komentarz

      Wypraszam sobie. Nie proponowałem nikomu, żeby był niegrzeczny. Można grzecznie i uprzejmie zwrócić komuś uwagę, że szkodzi swojemu zdrowiu prawda? A chyba tym bardziej powinno się to zrobić jak się jest lekarzem...

      Jesteś lekarzem w szpitalu,nie musisz się tłumaczyć rodzinie pacjenta. Nie rozumiem czemu nie możesz powiedzieć po prostu: proszę wyjść i mi nie przeszkadzać. Jak sam zauważyłeś, Janusz z brzuchem był doprowadzony do takiego stanu między innymi przez żonę.Czemu jej w tym momencie tego nie wytknąć?**Że sama męża do takiego stanu doprowadziła?Gęba by jej się momentalnie zamknęła, potem byś ją wyprosił zanim by pomyślała co odpowiedzieć i sprawa załatwiona. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @komio: to chyba ja czytać nie umiem, czy zakrzywiła się czasoprzestrzeń?

    •  

      pokaż komentarz

      @aleksandra00: Czego nie rozumiesz?
      -Proszę Pani jestem zajęty. Zapraszam za XX.
      -Wyjdź coorwa bo nie mam czasu dla p!%!#ów.
      Przekaz semantyczny jest taki sam, ale jedno jest grzeczne a drugie - nie. Tobie zostawiam ocenę które jest które.

    •  

      pokaż komentarz

      bo rezydenci do nich napisali właśnie taki list jak Ty tutaj.

      @JanuszGumwno: jak to by napisal klasyk...

      pokaż spoiler no i k$$$a prawidlowo

    •  

      pokaż komentarz

      @wnocy:

      Jesteś lekarzem w szpitalu, nie musisz się tłumaczyć rodzinie pacjenta.

      to skąd, jak nie od lekarza, pacjenci mają czerpać informację o swoim stanie zdrowia, przebiegu leczenia, itd.?

      są wyznaczone godziny udzielania informacji w szpitalu, jak mają ogarnietego radce to wpisze to w regulaminie świadczenia usług medycznych i pieniacze mogą naskoczyć poza tymi godzinami i dniami.

    • więcej komentarzy(14)

1 2 3 4 5 6 7 ... 14 15 następna