•  

    pokaż komentarz

    No jak jesteś poszkodowany to do szpitala na badania, a jak nie to jesteś świadek zdarzenia. Tyle wyczytałem z Twojego problemu.
    Przecież policja, ani nikt nie będzie dawał wiary jak ty tydzień później sobie przypomnisz, że jednak Cię bardziej boli i to przez tamtego dresiarza, bo w tym czasie mógłbyś natknąć się już na armię innych osób.

    •  

      pokaż komentarz

      @WiadroPoSkrobance: No plusik za czytanie ze zrozumienie, to mogę do Ciebie wpaść i Ci przyj#@%ć w pysk i jak nie będzie siniaka, to luzik?

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken: Policjant nie powiedział, że luzik tylko pytał się czy jesteś poszkodowany i jak tak to na badania musisz iść, a ty nie chciałeś, bo nie krwawiłeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @WiadroPoSkrobance: k$!#a człowieku, rozumiesz, że jest jeszcze coś takiego jak nietykalność cielesna? poza tym badań Ci nie zrobią, mogą udzielić pomocy, ale pod kątem co Ci się stało, to musisz sam się udać na obdukcję i możesz to zrobić dopiero następnego dnia :> A ja nie chciałem leczenia, chciałem dotrzeć na święta do rodziców.

      Ps. nie wykluczam, że jutro pojadę na obdukcję.
      Ps 2. Poza tym boli to boli, się zagoi i nie mam parcia żeby chodzić po lekarzach i mówić "panie doktorze tu mnie zbił i buzia mnie boli" - ból przejdzie i tyle, ale to nie znaczy, że nie mam prawa pociągnąć gościa do konsekwencji. Serio uważasz, że jak ktoś np. ci zasadzi kopa w dupe na środku ulicy, to jak nic Ci się nie stało i nie wymagasz hospitalizacji, to gość nie może za to odpowiadać?

    •  

      pokaż komentarz

      @WiadroPoSkrobance:
      Ps3:

      nikt nie będzie dawał wiary:

      no k?$?a, wyskakuje z samochodu, bronie kobiety (lat ~45) przed naćpanym sebiksem (lat ~20) i w grupce ludzi którzy się boją zareagować bo typ jest naćpany i w furii dostaje pare razy po pysku, przy świadkach, odciągając go. Serio? k?$?a serio? Już wiem czemu ten świat jest tak sp$#??%!ony...

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken: Jest sp!$@?$?ony i szacun za działanie. Gość powinien odpowiadać nawet za kopa w dupę. Kiedyś mi policjant powiedział, że wielu ludzi odpuszcza przy takich akcjach. No poszarpali się, dali po kilka cepów, ale nie ma wielkich szkód to ludzie odpuszczają, bo im się nie chce ciągać po sądach czy boją się sprawców i stąd odzywki policjantów. Albo w jedną stronę albo w drugą, nie chce im się bawić z niezdecydowanymi, bo po ochłonięciu na następny dzień ludzie odpuszczają, a oni mają papierkologię już zaczętą.

    •  
      K..................i

      +113

      pokaż komentarz

      @mazaken Spokojnie Andrzeju ( ͡º ͜ʖ͡º)
      Nie ma co się unosić, bo to nic nie da. Rano udaj się na obdukcję. Przypuszczam, że od uderzenia masz zawroty głowy, wymioty - stąd te nadmierne emocje. Przy tego typu objawach będziesz musiał pozostać na tydzień w szpitalu na obserwacji, a pobyt powyżej siedmiu dni kwalifikuje się do ścigania z urzędu naćpanego seby.
      Policja musi mieć "podkładkę" w postaci obdukcji i pobytu w szpitalu, inaczej inna jest kwalifikacja czynu i jest on ścigany z oskarżenia prywatnego, czyli ty musisz zakładać sprawę.
      Może poradź się jakiegoś adwokata najlepiej, bo emocje są tu zupełnie nie potrzebne.

    •  

      pokaż komentarz

      k!$#a człowieku, rozumiesz, że jest jeszcze coś takiego jak nietykalność cielesna?

      @mazaken: No jest, i jest ścigane z oskarżenia prywatnego, więc jak chcesz to ciągnąć to drogę masz otwartą.

    •  

      pokaż komentarz

      @WiadroPoSkrobance Aha czyli jak dostaniesz wp???!@# tak że nie będzie śladu to nie jesteś poszkodowany?

    •  

      pokaż komentarz

      @piepsze: To co to za wp$%%!$$? Wp$%%!$$ to wp$%%!$$, a dziecięce przepychanki to dziecięce przepychanki.

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken: Tak na przyszłość, to warto wiedzieć, że udzielając pierwszej pomocy masz ochronę jak funkcjonariusz publiczny. Policja powinna traktować uderzenie Ciebie tak samo jak atak na nich samych, a nie dopytywać czego chcesz.

    •  

      pokaż komentarz

      k%#!a człowieku, rozumiesz, że jest jeszcze coś takiego jak nietykalność cielesna?

      @mazaken: ty ale wiesz ze to co najwyzej mozesz z oskarzenia prywatnoskargowego isc? Policja ma za zadanie zajmowac sie BIEZACYMI problemami wymagajacymi interwencji (pomijam komende). Mogles zadac spisania protokolu, badan itp itd. Ale jesli stwierdzasz ze nic ci nie jest to czego oczekujesz od policji?

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken: na nietykalność sobie chłopcze idziesz i składasz zawiadomienie, kolejny lolo który z podatków rodziców "finansuje więc kupił" budżetówkę

    •  
      k.............a via iOS

      +5

      pokaż komentarz

      @mazaken: szacun za akcje i rozumiem Twoje oburzenie. Ale bijesz w zły dzwon. To nie wina policji tylko przepisów, sądów i prokuratorów. Oni by bardzo chętnie ich wszystkich do pierdla wsadzili, ale musza trzymać sie procedur bo inaczej pójdzie to do prokuratora - za mało dowodów, umorzenie. Pójdą do sądu, zamkną sprawę bo za mało dowodów lub jakiś prawnik bystry powie sebixom ze wystarczy przeprosić i sąd zleje sprawę. Grzywna i prace społeczne lub zawiasy małe.

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken: Spoko, nie denerwuj się tak. Po pierwsze - wyrazy szacunku za całą akcję - chęć pomocy. Po drugie - koleś naruszył Twoją nietykalność cielesną. Możesz zatem dochodzić z oskarżenia prywatnego do sądu o ukaranie go. Masz świadków, obdukcja by się przydała, ale nie jest konieczna - zależy o co chcesz go oskarżyć. (Nie musisz być ranny, by oskarżyć kogoś o naruszenie nietykalności osobistej. Nawet, gdyby Ci strzelił z liścia i po 60 sekundach nie byłoby żadnego śladu na twarzy, to nadal możesz go oskarżać o naruszenie nietykalności.) Po trzecie - ten policjant był chyba trochę nieogarnięty - Ty zresztą też nie dość jasno wiedziałeś, o co Ci chodzi (od strony prawnej). Powinien Cię chyba pouczyć, że masz prawo oddać sprawę do sądu i powinien też odebrać od Ciebie zeznanie. Mam nadzieję, że sporządził jakąś notatkę służbową i będzie ona mogła służyć jako ewentualny dowód w sprawie, którą wytoczysz temu menelowi.

      Pozdrawiam i życzę Szczęśliwego Nowego Roku. Nie zrażaj się do policji, bo jeśli normalni, przyzwoici ludzie zrażą się do niej, to zaleje nas wszystkich fala menelstwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: krawężnik na kolanach kwitów nie porobi takie rzeczy trzeba zrobić na spokojnie nie pod wpływem emocji bo gro ludzi marnuje czas policjantów a potem się rozmyśla. Do prawidłowego toku postępowania potrzebna jest obdukcja to jest oględziny ciała przez lekarza co by określić prawidłowo co do czego zeznanie jest i zawiadomienie złożone, żeby nadać odpowiedni tok sprawie.

    •  

      pokaż komentarz

      po ochłonięciu na następny dzień ludzie odpuszczają, a oni mają papierkologię już zaczętą.

      @WiadroPoSkrobance: aż się wzruszyłem nad ich losem xD

    •  

      pokaż komentarz

      @WiadroPoSkrobance: > oni mają papierkologię już zaczętą.
      no za coś im się płaci... jak im nie pasuje robota to niech zmienią na taką gdzie nie ma kontaktu z ludźmi a tym bardziej ludzie nie zwracają się do nich o pomoc

    •  

      pokaż komentarz

      @zweipack: Oni też się nie wzruszają tylko kto tu jest stratny, policjant czy poszkodowany? Wzruszaj się dalej xD
      @dyban: napisałeś frazes i nic po nim nie zostanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken:
      Jak pamiętasz dane któregoś policjanta(nawet nie tego co z Tobą gadał, oni sami się prują na siebie) to skarga do komendanta - w skardze podkoloryzujesz troche
      Na końcu piszesz "Rozdzielnik - pan komendant taki i taki, - lokalna gazeta".
      Możliwe, że nic nie wskórasz - ale raczej policjant będzie miał po premii.
      Gazeta jest tylko po to, żeby postraszyć komendanta - ale jak jest nudny sezon to może będą chcieli i policjanta obsmarować.
      Jak lepszy policjant lepszy ananasek i wkręci mu się nogawa kiedyś to już nie będzie "to był wzorowy funkcjonariusz, przeprowadzał dzieci przez ulice itp" tylko komendant będzie chronił swoją dupę.
      Jak coś poważniejszego(nawet przy głupim przesłuchaniu będą chcieli żebyś się przyznał, czy któryś Ci przywali) to tak samo, ale do rozdzielnika jeszcze Biuro Spraw Wewnętrznych Policji- adres znajdziesz w necie. Oni nie mają za dużo do roboty, ale muszą się wykazać to będą maglować dla zasady, lepiej żeby premię dostał koleś z BSW jak jakiś lokalny strażnik teksasu.

      Nieszczególnie przejmuj się na kogo składasz skargę(Bóg rozpozna swoich), wiadomo policjanci nie lubią się przedstawiać - ale jak postraszą, że zabiorą premię to sami doniosą przełożonym.

      Pamiętaj, że to tylko kosztuje tyle ile list polecony.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fryceusz: gówno daje obdukcja. To policjanci w naszym chorym kraju są mentalnie zacofani ignorując wszystko. Pierwsze co zrobiłem po wyjściu że szpitala po pobiciu (!) to właśnie obdukcja. 100 cebulionów, żeby czarno na białym było, że siniaki i wybite zęby k!#?a nie zrobiły się same. Z tym na policję. Zeznania moje i świadków. Tydzień później przychodzę na prokuraturę (bo policjanci już sprawa się nie zajmują, nic nie wiedzą, więc "odczep się Pan, daj nam w spokoju jeść pączki") i widzę w papierach, że sprawa umorzona bo nie wykrycie sprawcy. Chyba liczyli że te dwa zjarane Sebixy same zgłoszą się, że pobili takiego jednego Anona.

      To jest poziom polskiej policji, prokuratury i sprawiedliwości. Ja już od dawna wiem, że stonoga miał rację.

    •  

      pokaż komentarz

      @ziuaxa: na etacie w każdej komendzie znajduje się gość ze szklaną kulą, masz rację, nieroby j?%#ne na komisie dają komplet materiałów do prokuratury zamiast losować pesel i wskazać sprawcę

    •  

      pokaż komentarz

      bo po ochłonięciu na następny dzień ludzie odpuszczają, a oni mają papierkologię już zaczętą.

      @WiadroPoSkrobance: otoz to

    •  

      pokaż komentarz

      @WiadroPoSkrobance: za to ty piszesz tyle istotnych rzeczy...
      nie zapominaj że życie to także frazesy, przestrzeganie procedur i bycie sumiennym, coś czego coraz mniej ludzi rozumie, widać że ty też

    •  

      pokaż komentarz

      To co to za wp%$!@!%? Wp%$!@!% to wp%$!@!%, a dziecięce przepychanki

      @bij-dziada: To ja proponuję taką dziecięca zabawę, że jedną elektrodę wsadzę ci w odbyt, a drugą w cewkę moczową i będę raził prądem 110V AC przez 24h, będę cię bił po piętach metalowym prętem, miażdżył i kopał po jądrach, powieszę cię za kostki i będę podtapiał. Co powiesz na taką nieszkodliwą zabawę?

    •  

      pokaż komentarz

      @Stanley_K: I to też nie będzie wp@!$!@@ tylko tortury. Jesteś zboczony.

    •  

      pokaż komentarz

      I to też nie będzie wpierdol

      @bij-dziada: Faktycznie, ale ślad nie zostanie. A skoro to nie spełnia definicji wp%##!%%u to nie powinieneś się skarżyć na taki pomysł.

    •  

      pokaż komentarz

      @Stanley_K: To ty coś wymyślasz tutaj. Ja wiem jak się spuszcza wp@#?@$$.

    •  

      pokaż komentarz

      @WiadroPoSkrobance: Po pierwsze objawy mogą wystąpić po czasie i może iść do szpitala kiedy będzie potrzeba a po drugie zgłosił policjantowi naruszenie cielesne więc jego nomen omen psim obowiązkiem jest ogarnąć ten temat.

      Nie chce mi się opisywać własnych historii ale miałem 4 (kradzież, duża bójka, oszustwo, duża stłuczka i ucieczka sprawcy) dosyć poważne sprawy gdy potrzebowałem pomocy policji i ani razu mi nie pomogli.

    •  

      pokaż komentarz

      @dyban: kolejne frazesy i wniosek, że tego nie rozumiem, bo przedstawiłem wcześniej fakty, a nie górnolotne hasełka.

  •  

    pokaż komentarz

    @mazaken: A mogli jeszcze Cię zj!$?ć, że to twoja wina że udział w bójce brałeś! :)

    Historia, która wyleczyła mnie z podejmowania interwencji osobiście w jakiejkolwiek sprawie: zwróciłem uwagę sąsiadom, imprezującym piąty dzień (i noc bez przerwy), że jednak trochę przesadzają i mogliby ściszyć muzykę, bo niektórzy w mieszkaniach śpią, a inni na przykład pracują. Rzuciło się na mnie czterech naj!$?nych dresów, poszły gongi w dziób, potem dostałem butelką z piwem w głowę, trochę polała się z tej głowy krew, trochę zjechałem na ziemię, na szczęście sąsiedzi wyszli i nic więcej się nie stało. Sąsiedzi zadzwonili po policję, policja przyjechała, spisała, pojechała. Następnego dnia poszedłem na komisariat, zapytać czy może jakieś zeznania złożyć, obdukcja może czy coś.
    "Panie, jaka obdukcja, to czynność procesowa, a tu nie ma sprawy" - Jak to nie ma sprawy, a pobicie mnie przez sąsiadów? - "E tam, panie, wszyscy naraz pana bili?" - A co to za różnica? - "Bo jak nie jednocześnie, tylko po kolei, to naraz bił się pan tylko z jednym z nich, a jeden na jeden to żadne pobicie tylko normalna bójka, a za bójkę odpowiedzialne są tak samo obie strony". - No co pan, żartuje pan chyba, czterech gości mnie oklepało, dostałem butelką w łeb, tu mam rozcięcie... - "No i trudno, jak ich było czterech, a pan sam, to nie dość że bójka będzie także z pana winy, to jeszcze oni zeznają, że pan ich napadł i się bronili, a cztery zeznania przeciw jednemu to wie pan..."
    I tak się ta historia zakończyła.
    To znaczy zakończyła się rok później, jak doprowadziłem do tego, że sąsiedzi się wyprowadzili, ale to temat na zupełnie inną opowieść... :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Enoder: w sumie, w wolnej chwili, możesz napisać, jak udało Ci się z nimi poradzić :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Enoder: Popieram - opowiedz, jak Ci się udało pozbyć sąsiadów.
      Druga sprawa - moim zdaniem trafiłeś na przepracowanego lub leniwego policjanta, który wszelkimi możliwymi sposobami próbował Cię zniechęcić do pociągnięcia dalej sprawy. Gdybyś poszedł do prawnika, to byś usłyszał pewnie, że możesz dresom wytoczyć sprawę w sądzie o pobicie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Enoder: > To znaczy zakończyła się rok później, jak doprowadziłem do tego, że sąsiedzi się wyprowadzili, ale to temat na zupełnie inną opowieść... :)

      nawiń więcej o tym coby na wieczór można było coś poczytać w ciepłych kapciach

    •  

      pokaż komentarz

      @Enoder: Wiesz co jest najgorszym świństwem jakie popełniłeś? Skończyłeś historię w najlepszym momencie... weź no chłopie dokończ ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      ale to temat na zupełnie inną opowieść... :)

      @Enoder: taktyk

    •  

      pokaż komentarz

      @Sloneczko: @Awizer: @hrbmx: @pawel-niczyporek: @noriad:
      Historia z pozbyciem się uciążliwych sąsiadów może mało epicka, ale dla mnie satysfakcjonująca, bo osiągnąłem zamierzony cel, czyli koniec imprez piętro niżej i błogi spokój (a penernia straciła dobrą miejscówkę, choć nie wiem co tam z nimi się dalej stało). A było to tak...

      Po opisanej wyżej historii nauczyłem się, że nie warto podejmować osobistych interwencji gdy kolesie są naj@##ni i imprezują, więc rozwiązałem to w inny sposób. Nie mogłem jednak nad całą akcją przejść do porządku dziennego, i kiedy tylko natrafiałem na klatce schodowej na głównego najemcę, i nie towarzyszyła mu drużyna ortalionowych rycerzy, patrzyłem na niego spode łba i cedziłem przez zęby "wylecisz stąd, chuju, jeszcze przed zimą". I tak tydzień po tygodniu, przy każdym kontakcie, z różnymi wariacjami tego przekazu. Jednocześnie próbowałem skontaktować się z właścicielem mieszkania, żeby wziął odpowiedzialność za penerów, którym wynajął lokal, i spróbował ich zdyscyplinować - jednak bezskutecznie, właściciel albo miał wyj@##ne na całą sprawę, albo mieszkał pod innym adresem, niż zostawił sąsiadom.

      A nocne imprezy w melinie pode mną nadal się zdarzały, raz w tygodniu, raz na dwa. Ani się wyspać, ani pracować, ani pójść na dół zwrócić uwagę, bo co - znowu moja wina będzie, tak? Uznałem zatem, że skoro policja taka mądra, to niech rozwiąże problem - i za każdym razem, gdy tylko zachowanie sąsiadów wyczerpywało znamiona zachowania opisanego w art. 51 par. 1 Kodeksu wykroczeń*, dzwoniłem zgłosić to na telefon alarmowy. Czasem po Straż Miejską, niekiedy na 997, w końcu bezpośrednio do lokalnego komisariatu.

      Normalnie nie jestem szczególnie upierdliwym człowiekiem, ale to była wojna, więc działałem w trybie DEFCON 1. Drą ryje i rechoczą przez dłużej niż 5 minut? Wjeżdża im policja. Muzyka przeszkadza mi spać? Łełołeło. Muzyka przeszkadza mi spać drugi raz tego samego dnia? Dzień dobry, chciałbym zgłosić ponowne zakłócenie spoczynku... I tak dalej, bez litości, ledwo zaczątki imprezy się zaczynały, sąsiedzi widzieli mundur, i to nie nie był listonosz.

      Metoda okazała się skuteczna i dotarła do tępych łbów (chociaż z oporami). Częstotliwość imprez szybko spadła, sąsiadów zaczął odwiedzać dzielnicowy, i chyba przez niego udało się też dotrzeć do właściciela mieszkania. Co jakiś czas, choć coraz rzadziej, próbowali jeszcze robić bydło (wymyślili na przykład patent, że się najebią i poimprezują do 22, a potem będą cicho), ale wspomniany paragraf nic nie mówi o godzinie 22... więc jak tylko słyszałem podniesione głosy i łupiący z głośników chipchop, dzwoniłem po patrol.

      Rok nie minął, a wprowadzili się tam nowi sąsiedzi. Spokojniejsi, mówiący dzień dobry, a jak raz narzygali do kwiatka na klatce, to raz, że zrobili to cichaczem, dwa że sprzątnęli dwa dni później (również cichaczem, żeby nikt się nie domyślił, że to ktoś od nich). Co prawda waliło na klatce przez tydzień, ale i tak życie stało się dużo, dużo przyjemniejsze.

      Ot, i cała historia, zapoczątkowana butelką 0,66 litra, z piwem Lech w środku, która jak się okazało po uderzeniu w głowę nie pęka, tylko robi "pum" i odbija się, co według Policji jest zupełnie normalnym i dopuszczalnym zachowaniem, któremu właściciel głowy jest tak samo winny, jak posiadacz butelki.

      *

      pokaż spoiler Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Enoder: nie zostawiaj nas bez tej drugiej opowieści (╥﹏╥)

    •  
      N.......A

      +2

      pokaż komentarz

      @Enoder: jak nie #pasta to napisz jak to zrobiłeś

    •  

      pokaż komentarz

      @Enoder: No i tak trzeba było od razu! Leci plusik ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @NULLZILLA: właśnie napisałem :) Nie pasta, true story sprzed kilku lat.

    •  
      N.......A

      0

      pokaż komentarz

      @Enoder: To dawaj, klawiatura do łapy i pisz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Muzyka przeszkadza mi spać? Łełołeło.

      @Enoder: Hahahaha. Poprawiłeś mi humor tym tekstem. :)
      Nie wiem, co robisz zawodowo, ale mógłbyś pisać książki. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Enoder: o k$#!a, czlowieku... trochę mnie przerazil ten brak reakcji na pobicie, masakra...

    •  

      pokaż komentarz

      Rok nie minął, a wprowadzili się tam nowi sąsiedzi. Spokojniejsi, mówiący dzień dobry, a jak raz narzygali do kwiatka na klatce, to raz, że zrobili to cichaczem, dwa że sprzątnęli dwa dni później (również cichaczem, żeby nikt się nie domyślił, że to ktoś od nich). Co prawda waliło na klatce przez tydzień, ale i tak życie stało się dużo, dużo przyjemniejsze.

      @Enoder: xDDD

  •  

    pokaż komentarz

    @mazaken jeden z wielu powodów dla których demokracja, oraz socjalizm (a więc centralna policja, centralnie finansowana i centralnie sterowana - na którą masz zerowy wpływ jako petent czyli śmieć) to rak.

    •  

      pokaż komentarz

      @safehouse: Tylko co zrobisz? musi być policja, tylko czemu aż tak daleko idzie patologia tych jednostek, dziś dotarło do mnie, jak strasznie policja ma wyj!%!ne... Mam charakter jaki mam, ale to naprawdę poważnie skłania człowieka, czy w takiej sytuacji pomóc, czułem że zachowuje się dobrze, w sposób zasługujący na pochwałę (sorry, że sobie słodzę), ale ludzie którzy naprawdę odpowiadają za obronę obywateli potraktowali mnie jak debila co sam nie wie co chce i w zasadzie nie wiadomo co tam robił... A, że przy okazji wyłapałem w ryj, to w ogóle wypłosz jestem, że marudzę skoro żyje...

    •  

      pokaż komentarz

      ...czemu aż tak daleko idzie patologia tych jednostek...
      @mazaken: Trzy problemy. Biurokracja, nacisk na statystykę, od pewnego poziomu ludzie wybierani są według klucza politycznego. W policji pracują ogarnięci ludzie tyle że za każdym razem gdy chcą postąpić właściwie/sensownie muszą się p....ć z powyższymi 3 problemami więc czasem/lub z czasem ludzie odpuszczają. Efekt tego jest taki jak opisałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken: Czasami jak trafie na jakiegoś buraka (policjanta), to tłumacze sobie, ze chłop ma gowniana robotę i 80% czasu spędza na interwencjach wśród patologii... przez to traktuje z góry rownież normalnych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken a moze masz ujowe miasto? W zyciu sie nie spotkalem z taka olewka. Jak mielismy wlam do biura to technik byl juz po chwilii. To samo jak jest jakies pobicie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken: Nie oszukujmy się, za 2500 zł na rękę, pracę zmianową i służby świątek piątek i niedziela idą pracować albo osoby z powołania, które pracują bardziej dla idei, albo miernoty. Szacuję stosunek jednych do drugich na 1/6.

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken dlatego np w UK, Policja jest finansowana z lokalnego budżetu, a nie centralnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @bluehead: Tu w UK tez czasem sie zdarza.Kiedys 9 lat temu w busie wybili nam szybe i ukradli nawigacje.To bylo za zamknieta brama w fabryce.Policja kazala czekac,bo odciski i slady...po kilku godzinach menadzer kazal to olac i sprzatac ten bajzel,bo raczej juz nie przyjada-z tego co pamietam tak i nie przyjechali.Pewnie mieli wazniejsze sprawy na glowie....

    •  

      pokaż komentarz

      @bluehead w Polsce straż miejska jest finansowana z lokalnego i co mamy?

    •  

      pokaż komentarz

      @safehouse: Tylko co zrobisz? musi być policja

      @mazaken:
      Po pierwsze niech komendant będzie wybierany przez mieszkańców danej dzielnicy i przez nich finansowany.

      @argajl
      1) straż miejska z definicji nie jest ogólnie do pomagania "ukradli mi, pobili mnie" - tylko do wlepiania mandatów, gorzej niż drogówka
      2) a i tak widać że decentralizacja działa - tam gdzie straż wiejska najbardziej wkurzyła swoich lokalnych obywateli, tam została w całości wyj##%na z pracy ( ͡° ͜ʖ ͡°) - rozwiązana w paru miastach.

      @Kapitalis @Libertarianin_org

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken: może finansowanie ze środków lokalnych i wpływ ludzi na np wybór komendanta by pomógł... ew wyciąganie konsekwencji... ale przy prlowskim podejściu sądów prlowskie podejście policji jeszcze długo będzie miało się dobrze

      chociaż żeby nie było - jest sporo porządnych policjantów, szkoda tylko że i patologi jest dużo

    •  

      pokaż komentarz

      @Argajl Tylko, ze działania statutowe SM są/były inne niż Policji.

    •  
      w.................z

      +3

      pokaż komentarz

      @Gluptaki: Potwierdzam, sporosię zmieniło na plus , kiedyś zaj$#!li mi radio z auta i koguta to nawet tym ciulom nie chciało soę przyjechać tylko kazali mnie dojechać na komisariat więc zero szans na zdjęcie śladów z pojazdu a o śladzie zapachowym nawet nie wspomnę, a ostatnio maiałem próbę włamania ale nie nie udało się chujkowi pokonać zabezpieczeń, ponad godzinę się męczył j$#!niec, wszystko się nagrało, to glina mnie op@?@?!%ił czemu od razu nie zgłaszałem zaraz podjechał by technik a i jeszcze pieseła by się ściągnęło, i teraz mam dylemata, czy faktycznie zmiany czy tylko dlatego że glina młody i jeszcze mu się chce. Ale i tak wrażenie o wiele lepsze niż kiedyś.

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken: Te dwie historie, które napisałeś to świetny przykład niekompetencji, opieszałości wśród policji. Wynika to z nakazu przełożonych robienia wyników statystycznych. Mundurowi są jacy są, ale kalkulować to potrafią. Świetne są tematy szybkie typu dziadek z piwkiem w paru, małolat z 0.001g marichuaniny albo też przejdziesz na czerwonym, bo śpieszysz się na autobus. Mandacik wypisany, słupki idą w górę, czyli na papierze policja coś robi. Ale jak ktoś Ci buchnie koła z auta, kiedy smacznie śpisz, nieznani sprawcy obiją michę małolatowi na dyskotece, albo ktoś truje psy na osiedlu to już zaczyna się problem, nie zawsze wiadomo czy winny się znajdzie, a sprawę zacząć i nie mieć winnych to przypał przed komendantem na koniec, bo przecież słupki spadają. Ot filozofia.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie martw się Mati, będzie dobrze.

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna