•  

    pokaż komentarz

    "Nakazuję uśpić psa w trybie natychmiastowym" xDD

  •  
    F.....n

    +246

    pokaż komentarz

    Z jednej strony - człowiek który podrabia pismo i wypisuje w nim takie rzeczy zasługuje na krytykę. Jednak z drugiej strony - trzymanie psów w blokowiskach jest męczarnią dla sąsiadów, jednak to nie oni się męczą najbardziej... najbardziej męczą się psy które często pozostawiane są w 4 ścianach przez wiele godzin samotnie, nie mają dostatecznie dużo ruchu, żyją w ciągłym stresie nie mogąc wykorzystać swojej energii biegając (a co tam nie pójdę na spacer gdzieś gdzie go mogę spuścić ze smyczy - na trawnik, załatw się i do domu jak najszybciej). Janusze z blokowisk którzy nie potrafią przemyśleć tak prostej sprawy jak - czy ten zwierzak będzie miał dostatecznie dobre warunki u mnie... Jest wiele innych domowych zwierząt które dużo lepiej znoszą życie na ograniczonym metrażu w otoczeniu wielu ludzi. Od lotopałanek poprzez ptactwo aż po koty... Nie kupię sobie psa - i to jednego - niech zdycha z nudów jak wszyscy domownicy są w pracy/szkole/etc... niech szczeka całymi dniami czując zapachy i słysząc hałasy współlokatorów - przecież wiadomo, że ściany są dźwiękoszczelne - szczególnie w starych blokowiskowych budowlach...

    Moment - a może taki był plan od samego początku - Janusz zafundował sobie psa z premedytacją - aby denerwował innych szczekaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @FWD-fan: Proste rozwiązanie

      pokaż spoiler Pies nie cierpi z powodub samotnosci jeszcze bardziej tylko dlatego, że nie jest w stanie uzewnętrznić sie poprzez szczekanie..( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      F.....n

      +18

      pokaż komentarz

      @gasdma: Polecaj to tym co mają psy i mieszkają w bloku - całe szczęście już nie mieszkam w bloku, a co do zwierząt, to preferuję koty, są czyste, ciche i samodzielne... nie trzeba z nimi wychodzić w deszczu/śniegu/burzy/wichurze na spacery... No i ich główna zaleta nie szczekają ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @FWD-fan: Typowy polski blok, 40 rodzin - 50 psów, jazgot nap#?%#$$anie wycie i kupa gówna dookoła.

    •  

      pokaż komentarz

      No i ich główna zaleta nie szczekają

      @FWD-fan: Ale tupią, aż tynk z sufitu leci! ( ͡° ͜ʖ ͡°) Kiedyś, w wynajmowanym mieszkaniu, sąsiad z dołu wzywała do nas policję, bo kot tupie i nie daje jej spać. Serio.

    •  

      pokaż komentarz

      @FWD-fan niech on nie miałczy... Niech się odszczekuje! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      c........a

      +75

      pokaż komentarz

      @FWD-fan: mam kolegę, który ma psa, który nie może zostać sam - od dnia jego zakupu, nigdy nie był sam. Ten pies potrafi wyć 8 godzin dziennie - nie przesadzam, zrobiliśmy test, zamknęliśmy psa w kojcu na dworze, jak tylko kolega odszedł to zaczynało się wycie. Nic go nie było w stanie uspokoić. Kolega mieszka w bloku - zazwyczaj na czas pracy zostawia psa komuś pod opiekę, ale zawsze sobie myślę, co jego sąsiedzi przeżywają, jak nikt nie może wziąć psa...

    •  

      pokaż komentarz

      bo kot tupie i nie daje jej spać

      @dybligliniaczek: może to był kot w butach, albo podkuty? :)

    •  

      pokaż komentarz

      najbardziej męczą się psy które często pozostawiane są w 4 ścianach przez wiele godzin samotnie

      @FWD-fan: Święta racja. W schroniskowych klatkach mają lepiej. Ciepło, przytulnie i drinki z palemką na zawołanie.

    •  
      s.......5

      -19

      pokaż komentarz

      najbardziej męczą się psy

      @FWD-fan: następny mędrek co to psa widział na obrazku a jego potrzeby zna z opowiadań podobnych sobie mędrków :)

    •  

      pokaż komentarz

      @FWD-fan: W mojej okolicy psy mają emeryci. Psy nie są same. Zresztą jak miałam psa, w dzień spał. Wcale się nie męczył. Ale psy są różne, niektóre źle znoszą samotność. Dlatego wolę papużki, też miałam. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @FWD-fan: Racja. Mieszkając w bloku obowiązują pewne standardy. Każdy chce aby było czysto ale w dupie ma, ze jego pies szczy po scianach w bloku, sra w windie. Udaje, ze to nie jego ...

    •  
      p............k

      -23

      pokaż komentarz

      @FWD-fan: podobnie jak koty kupują stare panny, tak psy kupują głównie niespełnieni rodzice, którzy albo nie mają dziecka, albo nie potrafią mu zapewnić miłości i chcą żeby pies robił to za nich. Także w sensie fizycznym, co siódmy pies jest wykorzystywany seksualnie przez ludzi (dane nieoficjalne), ewentualnie służy do odliczeń podatkowych. Większość polskich psów jest niebezpieczna - chodzą bez kagańca, często też bez smyczy, nie ma żadnej gwarancji że pies nie ma wścieklizny, dlatego jeśli tylko na chodniku coś na mnie szczeknie, zaczynam tupać i sięgam po broń (także do obrony przed łamiącym prawo właścicielem).

    •  

      pokaż komentarz

      sąsiad z dołu wzywała do nas policję, bo kot tupie i nie daje jej spać.

      @dybligliniaczek:

      źródło: iceis.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @FWD-fan: następny mędrek co to psa widział na obrazku a jego potrzeby zna z opowiadań podobnych sobie mędrków :)

      @spike1975: kolejny sadysta trzymający husky na balkonie?

    •  
      F.....n

      -3

      pokaż komentarz

      @dybligliniaczek: Dlaczego podkułeś kota podkowami od konia? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) nie wstyd Tobie ;)

      @mrocznaszyszka: @spike1975 myślisz, że husky? może mastif angielski na 10 piętrze w kawalerce...

    •  
      s.......5

      -7

      pokaż komentarz

      @mrocznaszyszka: wysyp mędrków znających psy z obrazków postępuje ja widzę :)

    •  

      pokaż komentarz

      @FWD-fan święte słowa, pies jak szczeka po 5-6 godzin dziennie jest ok, ale jakbym sąsiadowi wiercił w ścianie każdego dnia po 5 godzin, to by mnie obtłukł za hałasowanie. To nic, że jego pies też hałasuje - on może... Niby kurna jakim prawem?

    •  

      pokaż komentarz

      co siódmy pies jest wykorzystywany seksualnie przez ludzi (dane nieoficjalne)

      @programista18k: ( ͡° ͜ʖ ͡°) skąd to wiesz?

    •  
      s.......5

      -4

      pokaż komentarz

      może mastif angielski na 10 piętrze w kawalerce...

      @FWD-fan: mastif angielski, według mędrka internetowego - typowa rasa potrzebująca wielkich przestrzeni i dużo ruchu i w związku z tym cierpiąca niewyobrażalne katusze na 10 piętrze w kawalerce.
      no ale mędrek zobaczył na obrazku że pies wielki więc "wie" że się "do bloku nie nadaje". tego co napisali pod obrazkiem już mędrkowi się przeczytać nie chciało :)

    •  
      F.....n

      +16

      pokaż komentarz

      @matti82: Moja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka... to powinno być ogólnie znanym banałem, niestety jakoś ludzie nie potrafią dorosnąć do tak prostego faktu...

    •  
      Jowanka

      +4

      pokaż komentarz

      @FWD-fan: Trzymanie dzieci w blokowiskach jest bardziej uciążliwe

    •  
      p............k

      -7

      pokaż komentarz

      @effzet: Dlaczego wątpisz w prawdziwość tych danych? Wskaż badania podważające je.

    •  

      pokaż komentarz

      @programista18k: nie przedstawiłeś źródła tych nieoficjalnych danych i jestem ciekaw skąd to wziąłeś. Jak na razie nie ma czego podważać.

    •  
      F.....n

      -6

      pokaż komentarz

      @Jowanka: Dzieci jednak bardzo szybko rosną i jak rodzina nie jest patologiczna to jakoś idzie z dziećmi się komunikować, a przynajmniej można rokować na to nadzieje...

    •  

      pokaż komentarz

      @spike1975: u mnie w bloku jedna taka ma wlasnie olbrzymiego psa. Pytania? :D

    •  
      s.......5

      +2

      pokaż komentarz

      Dzieci jednak bardzo szybko rosną

      @FWD-fan: dzieci na pewno dłużej rosną niż pies żyje. taki molos to 10-12 lat maks :)

    •  
      p............k

      -9

      pokaż komentarz

      @effzet: Pan Jezus objawił mi się i tak powiedział. Albo nie, "na chłopski rozum" to właśnie co siódmy. Chcesz powiedzieć, że mniej niż co siódmy czy że więcej niż co siódmy?

    •  

      pokaż komentarz

      @programista18k: aha, czyli "źródło: dupa", tak właśnie myślałem

    •  

      pokaż komentarz

      @mrocznaszyszka: ja mam husky w bloku, uwielbia leżeć na balkonie (chłodniej niż w ogrzewanym mieszkaniu). Sama wychodzę z założenia, że jeśli w ogóle chce się mieć psa to trzeba włożyć odrobinę wysiłku w jego wychowanie. Mój pies nie wyje, w domu głównie śpi (bo jest wybiegany- bikejoring, canicross, długie spacery) i pewnie jest szczęśliwszy niż większość psów z domu z ogrodem, które na spacer poza ogród wychodzą raz w tygodniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @FWD-fan czy pies mieszkający w domu z działka 4 ary ma dostatecznie miejsca żeby się wybiegac? Mieszkam w bloku z duzym nadreaktywnym psem i nie mam problemu z jego wybieganiem. Czy pies mieszka w domu czy w bloku tak samo potrzebuje spaceru. Tyle w temacie. A jeśli chodzi o uciążliwość dla sąsiadów - psy mieszkające w domku jednorodzinnym i wypuszczane na noc potrafią obudzić nie tylko sąsiada obok ale całe osiedle. Są też często mniej zsocjalizowane a ich zadaniem jest strzezenie terenu. Czasem strach w takich miejscach chodzić bo te psy uciekają i zdarza się że nie jest bezpiecznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @smotek podajesz przykład patologii krzywdzacy dla większości posiadaczy psów. U mnie w bloku jest 30 psów, z tego kłopotliwe są 2. Podobno są kłopotliwe bo mi nie przeszkadzają mimo że mieszkają na tym samym piętrze co ja. Dodatkowo nie jestem przekonana czy to co sika nam na ściany to pies, czy jego właściciel.

    •  

      pokaż komentarz

      preferuję koty, są czyste, ciche i samodzielne... nie trzeba z nimi wychodzić w deszczu/śniegu/burzy/wichurze na spacery...

      @FWD-fan: To po co ci zwierzak w domu?

    •  
      F.....n

      +1

      pokaż komentarz

      @camilio: Widzisz, żeby zepsuć opinię na jakiś temat wystarczy kilka patologicznych osób. Aby odzyskać dobrą opinię trzeba dużo się napracować. Napisałem w tym temacie właśnie z powodu tych patologicznych sytuacji, nie chciałem usprawiedliwiać działań oszusta podrabiającego pismo a pokazać, że możliwe iż ma powody do stresu i frustracji które pchnęły go do popełnienia tego karygodnego pisma. Osobiście jestem osobą która uwielbia ciszę, mam doskonały słuch co jest bardziej udręką niż darem, utrzymuję się z pracy którą głównie wykonuję w domu. Gdybym teraz miał mieszkać w bloku zmarł bym z głodu bo niemógłbym pracować, albo dostał nerwicy przez brak rozumu tych kilku patologicznych przypadków. Tak piszę o szczekaniu - to jest coś co by mnie osobiście doprowadziło do nerwicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @FWD-fan nie mam zamiaru naprawiać opinii za kogoś, po prostu robie swoje :) mój pies tez szczeka, jednak wypytuje wszystkich sąsiadów naokoło i wszyscy mówią ze to nic uciążliwego, raczej nie oszukują bo widać ze lubią mojego psa. Natomiast szkoda mi Ciebie, za łatwo dajesz się wyprowadzić z równowagi :) również mam doskonały słuch i uwaga! Zaburzenia koncentracji :D ale moje dzieciaki nauczyły mnie cierpliwości i wytrzymałości, zauważyłam tez, ze hałasy które doprowadzaly mnie do szału przestały mnie irytować kiedy je polubiłam. A mieszkałam mając za ścianą chłopaka o lekkim stopniu upośledzenia i totalnym adhd :) nie wiem czy musze pisać z czym się to wiąże ale chyba sobie możesz wyobrazić :)))

    •  

      pokaż komentarz

      @FWD-fan nie mam zamiaru naprawiać opinii za kogoś, po prostu robie swoje :) mój pies tez szczeka, jednak wypytuje wszystkich sąsiadów naokoło i wszyscy mówią ze to nic uciążliwego, raczej nie oszukują bo widać ze lubią mojego psa. Natomiast szkoda mi Ciebie, za łatwo dajesz się wyprowadzić z równowagi :) również mam doskonały słuch i uwaga! Zaburzenia koncentracji :D ale moje dzieciaki nauczyły mnie cierpliwości i wytrzymałości, zauważyłam tez, ze hałasy które doprowadzaly mnie do szału przestały mnie irytować kiedy je polubiłam. A mieszkałam mając za ścianą chłopaka o lekkim stopniu upośledzenia i totalnym adhd :) nie wiem czy musze pisać z czym się to wiąże ale chyba sobie możesz wyobrazić :)))

    •  

      pokaż komentarz

      @camilio: Problem w rodzaju pracy jaki wykonuję - bardzo często wymaga skupienia, często też muszę zapamiętywać różne dziwne rzeczy. Gdybym miał to spisywać to by mi czasu nie starczyło, całe szczęście teraz mieszkam na tak zwanym zadupiu i jest mi z tym dobrze ( ͡º ͜ʖ͡º) Dopiero kilka lat temu droga przy której mieszkam została wyasfaltowana - chociaż trochę mi żal tego, że i tytaj dociera powoli ruch samochodowy...

    •  

      pokaż komentarz

      @FWD-fan Znam kogos kto ma Yorka, pies ten trzymany jest jak kot. Nigdy nie wychodzil na dwór. Zalatwia sie w domu, ma pampersa.

    •  

      pokaż komentarz

      @FWD-fan: 15 lat w bloku mieszkałem. W mojej klatce w 6 z 8 mieszkań były psy. Chyba nie muszę ci mówić z czym się to wiązało. Szczególnie zabawnych było 2 typów: ten z mieszkania nade mną i z parteru. Ten pierwszy- każdej nocy, godzina 3 na zegarze i cały pion jest budzony, bo piesio leci na pole się wysrać. I ujada, jakby miał wściekliznę, a po pół godziny poprawka, bo powrót. Nie pomogło gadanie- piesio się musi wyszczekać i gówno mnie obchodzi, że ty chcesz się wyspać, bo idziesz do roboty.
      Ten z parteru był jeszcze zabawniejszy- rano wszyscy wybywają do roboty, wyjec zostaje sam w mieszkaniu. I tak- słowa wyjec nie użyłem bez powodu. On. Ciągle. Wył. I szczekał. I tak, jak wyżej- nie pomogło gadanie. Panie, odjeb się pan od mojego psa po dobroci, co może mi pan powiesz że go u siebie słyszysz co?! No k$$#a niestety, ale bloki z wielkiej płyty mają to do siebie że akustyka leży. On mieszkał na parterze, ja na 3. piętrze. Współczuję tym z 1. piętra.

    •  

      pokaż komentarz

      @FWD-fan: Koty czyste i ciche? Eheee, mój kot drze japę nad ranem, gdy akurat się obudzi i mu się nudzi (Miska pełna, bawić też się nie chce, chce tylko patrzeć jak Ty coś robisz.) . A i tak najlepsze co robi, to jak się uwali kałem pod moją nieobecność w mieszkaniu.... Jak wiadomo, kot wlezie wszędzie, kał sprzątałam już nawet z szyb w oknach, a smród, nie polecam. ;] Za to mój pies szczeka tylko gdy ktoś puka do drzwi i dostosowuje się do mojego trybu dnia, ja leżę, pies śpi, ja coś robię - pies zazwyczaj mi towarzyszy. No i nie ma problemu z fekaliami, bo zostawia je na dworze. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  
      F.....n

      +1

      pokaż komentarz

      @MadRose: Moja kota jak narobi do kuwety to zanim wejdzie drugi raz (jeśli wcześniej robiła 2) to poprosi o wyczyszczenie kuwety. Nie wyobrażam sobie jej brudzącej gdziekolwiek poza jedną z 2 kuwet które ma. W ogrodzie się nie załatwi, nie wiem czy jak idzie na obchód okolicy to tam coś robi - ciężko to określić, ale szczerze wątpię. W sumie moje obowiązki kończą się na jedzonku, kuwecie i zabawie. Fakt jak jest niwybawiona to potrafi "pomagać" mi pisać na klawiaturze, ale od czego jest laser ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chyba nigdy nie miałknęła za to czasem zbiera jej się na opowieści - nie jest to miałczenie ani mruczenie po prostu tak jak by usiłowała imitować mowę. Ogólnie bombaje są bardzo sympatycznymi stworzonkami - typowo socjalne kociaki, jednak nie są samotnikami, albo potrzebują innego kota, albo człowieka obok siebie. Nie wyobrażam sobie co by zrobiła sama zamknięta w domu na 8 godzin. Max co ją zostawiam to 2 godziny samą... zawsze kogoś ma obok :) Za to odwdzięcza się przywiązaniem, "rozmową" i potrafi chodzić przy nodze ( ͡° ͜ʖ ͡°) i opanować swoje instynkty na prośbę...

    •  

      pokaż komentarz

      @cynamonowa: w takim razie kolega jest idiotą, który nie potrafi nad psem zapanować. Sam mu obi krzywdę swoim zachowaniem. Marsz do behawiorysty

    •  
      c........a

      +1

      pokaż komentarz

      @Polynasia: potwierdzam, kolega jest idiotą. Żal mi psa było i zwracałam uwagę, że takie rozpuszczanie zwierzaka nie jest dobre, ale jak grochem o ścianę. Jedyne pocieszenie w tym, że on się z tym wyciem musi męczyć, bo pies reaguje podobnie w wielu innych sytuacjach i nie sposób go uspokoić.

    •  

      pokaż komentarz

      @programista18k: Sięgnij lepiej po leki, bo chyba dzisiaj zapomniałeś zażyć. Twoje statystyki wynikają chyba z chorego pociągu seksualnego do zwierząt. Co do kawałka o sięganiu po broń do obrony - to mnie rozbawiłeś :D Jedynie co to chyba z kupą na patyku schowaną chodzisz po ulicy :P

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: Miałem dokładnie takiego samego wyjca nade mną. "Aż" cztery piętra, a człowieka szlag trafiał. Ja to jednak nic...nad tym wyjcem mieszkała kobieta ze starym, niepełnosprawnym już ojcem. Który to, zgaduj zgadula, przesiadywał całe dnie w swoim mieszkaniu. Wiem, bo wpierw próbowałem wysondować czy tylko ja mam z nim problem i zbudować jakiś mały front sąsiedzki. Nie tylko ja. A i tak wszystko na nic.
      Próba rozmowy z właścicielką to tradycyjne, staropolskie spuszczenie nas na drzewo.
      Wyjec się w nieskończonej łaskawości sam POWOLI uspokajał i uciszał. Po kilku latach mogłem od biedy wytrzymać.
      Ale starszy pan tego nie doczekał - umarł w niespełna pół roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @FWD-fan: popieram, ale jest na to metoda, przetestowana, duża petarda pod drzwi, jak nie ma właścicieli, a pies ujada - cisza, jak makiem zasiał i zasrane mieszkanie - tak parę razy i spokój z ujadającym kundlem

    •  

      pokaż komentarz

      @dwaemu: psy w blokach, co ci powiem- powinno to być zakazane i tyle. A samo takie całodzienne wycie przydałoby się w kilka osób zgłosić jako uporczywe hałasowanie i tyle. Oczywiście można to też załatwić w drugą stronę- dać bardziej prywatnie i dosadnie do zrozumienia, że sobie nie życzysz codziennie 10-godzinnego psiego koncertu w d-mol- począwszy od wspomnianego przez @ruddie Achtunga pod drzwiami kończąc na niewybrednych "podarkach" pod drzwiami. W końcu nawet największy tłuk załapie.

      pokaż spoiler no tylko teraz to już słyszę rozbolałe dupska psiarzy wrzeszczące, że psy mają taka naturę i musimy to zrozumieć i się z tym pogodzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @ruddie: Tak... a później inny sąsiad opowie co się stało i czekać na zemstę - dla mnie najlepszym wyborem okazała się przeprowadzka na prowincję. Nawet w sylwestra nie ma problemu z hałasem i moja kota nie ma dzięki temu stresu :) Należę do typu ludzi którzy kochają ciszę i spokój ( ͡° ͜ʖ ͡°) Sam nie jestem hałaśliwy i takiego samego zachowania oczekuję od mojego otoczenia - skoro otoczenie nie potrafiło się przystosować do mnie jedyna opcja jaką miałem była zmiana lokalizacji na dogodną. Niestety blokowiska są zbyt gęstymi skupiskami ludzi, przez co wielu zwyczajnie odbija, jasne jest wielu normalnych, lecz wystarczy ten jeden upierdliwy aby zepsuć wszystko...

    •  

      pokaż komentarz

      @FWD-fan Podpisuję się obiema rencami.

      True story:

      Sąsiad jest sam. Nie ma żony, nie ma dzieci, wiek 40-50 lat. Ma psa. Nie byle jakiego. Owczarek niemiecki. Wielkie bydle.
      Myślę sobie ok, pewnie doskwiera mu samotność, miło.
      O ja głupia!
      Sąsiad pracuje jeden tydzień na nocki, drugi na dniówki. I jak ma nocki często nie mogę zmróżyć oka.
      Kundel drze paszczę przez parę godzin!
      Myślę, nie do wiary że nikt go nie otruł, sąsiad pod nim musi go kochać.
      Idę, pukam.
      Grzecznie przedstawiam sytuację, proszę by jakoś z tym sobie poradził, jakieś szkolenie psa albo te nowe obroże. Rozumie, przeprasza i się nie powtórzy.
      Czy muszę dodawać, że gówno zrobił i zero zmian?
      No nic, znów dreptam ale nikt nie otwiera. Zostawiam nadal uprzejmą karteczkę z wiadomą prośbą.
      Nic, zero.
      Znów karteczka.
      Nic.
      Idzie sąsiad, wyskakuję z mieszkania. Grzecznie ale już stanowczo każę coś z tym zrobić i przedstawiam punkt prawny za który mogę zaczepić wzywając policję ale mówię, że bardzo chcę tego uniknąć.
      Burknął tylko coś pod nosem, że poprzedni sąsiedzi nie byli tacy problematyczni (tak to JA jestem problematyczna).
      Tydzień spokoju, pies chyba był u jego znajomej.
      Znów wycie i szczekanie od 3 w nocy do równo 6:30 gdy i tak wstaję do roboty.
      Noż k$$@a.
      Ostatnia karteczka "Jeszcze raz pchlarz zaszczeka po 22:00 to odwiedzą Pana smutni Panowie w granacie. Skoro do Pana nie dociera grzecznie to informuję, że taki mandacik to chyba 200zł. W miesiącu całą wypłatę wyda Pan na mandaty bo ja z uporem maniaka dziennie będę dzwonić. Miał Pan szansę. Sąsiadka"
      Tydzień spokoju.
      Zaś drze japę pies w nocy.
      Przyjeżdża policja. Spisują, sąsiad dostaje zapewne "rachunek" pocztą. Dobija się do moich drzwi by mi nawrzucać. Klnie. A ja cicho śmieję się z idioty, przecież nie będę się z nim szarpać.

      Spokój.

      Wygrałam.

      Chyba oddał komuś psa bo już go nie widzę. Miał tysiące szans, całość trwała rok do pierwszego wezwania policji.

      Kij w oko takim właścicielom. Nie potrafią wychować to na uj biorą. Wygrałam.

    •  
      F.....n

      +1

      pokaż komentarz

      @Ventose: Przecież on nie słyszy jak jego pies ujada w nocy - więc w czym problem ;) Uważaj, zaraz zlecą się tacy co twierdzą, że ten pies to jego jedyny przyjaciel a Ty ta zła jesteś bo go zmusiłaś do samotności ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale to, że dręczył psa zostawiając go godzinami samego to już ich obchodzić nie będzie - będą za to uparcie twierdzić, że pies w bloku im większy tym lepszy a najlepiej jeszcze żeby szczekał na wszystko co tylko możliwe. Rozumiałbym gdyby pies był jedynym zwierzęciem domowym jakie istnieje, ale wybór mamy na prawdę duży i jak ktoś ma ochotę to może sobie wybrać takie zwierzaki które nie będą się męczyć ani denerwować innych...

      Niestety część ludzi z pełną premedytacją dokucza sąsiadom, nie twierdzę, żeby się bratać z nimi być najlepszymi przyjaciółmi - ale chociaż zrobić wszystko aby nie działać sobie na nerwy - szczególnie znając nasze budownictwo, gdzie jak głośniej puścić bąka to sąsiedzi słyszą...

    • więcej komentarzy(39)

  •  

    pokaż komentarz

    Takie "uroki" mieszkania w bloku. Loteria. Ja miałem problem z sąsiadami, którzy wystawiali worki ze śmieciami na klatkę. Zapewne przeszkadzał im nieprzyjemny zapach, więc wynieśli go do przestrzeni publicznej :-). Sposób, który sobie wymyśliłem okazał się 100% skuteczny. Nożykiem do tapet rozcinałem dno worka. Wiadomo co się działo po podniesieniu takiego :-)

    •  
      d........u

      +23

      pokaż komentarz

      @subskrybent_wykopu: jak mieli to przed swoimi drzwiami to mogłeś jeszcze takiego zużytego kondoma na wierzch rozłożyć :D

    •  

      pokaż komentarz

      @krumbulumbu: mogłeś im także własnych worków dołożyć. Prędzej czy później nie dało by się wyjść z mieszkania.

    •  
      p............k

      -65

      pokaż komentarz

      @krumbulumbu: Zajebiste. A moi wystawiają rower przed drzwi. Co radzisz?

    •  

      pokaż komentarz

      @programista18k: a rower też śmierdzi i delikatnie mówiąc, źle się kojarzy?

    •  

      pokaż komentarz

      @programista18k: Zaprosić Sebę z Matim.
      A na serio: rowery na klatce blokują drogi ewakuacyjne i spółdzielnia powinna mieć prawo je z nich usuwać.

    •  
      p............k

      +7

      pokaż komentarz

      @Jarek_P: każden by se tak chciał robić składzik na korytarzu. Ja za miejsce parkingowe na swój samochód muszę płacić 31zł miesięcznie, niech on też trzyma pojazd na swoim. A rower różowy, źle mi się kojarzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzikidziku: a skąd @krumbulumbu miałby wziąć zużytego kondoma?

    •  

      pokaż komentarz

      @programista18k: Moi sąsiedzi tak robili. Regularne spuszczanie powietrza z wyrzucanie kapturków od wentyli pomogło. Za trzecim razem zrozumieli. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @programista18k: Bardzo się cieszę, że podzieliłeś się ze mną swoim problemem :-) Ja bym zainwestował kilka złotych w kawałek łańcucha i kilka tanich chińskich kłódek. Chyba domyślasz się co dalej :-) Tylko pamiętaj! Rutyna może Cie zgubić. Rób to o różnych porach :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @blueray: "a skąd @krumbulumbu miałby wziąć zużytego kondoma?" Mógłbym poszukać sąsiada który takowe za okno wyrzuca :-)

    •  
      p............k

      -1

      pokaż komentarz

      @krumbulumbu: niestety, grono podejrzanych jest bardzo wąskie. Naszą część korytarza oddzielają od reszty drzwi (nawet bez domofonu), będzie wiadomo że to ktoś z naszej czwórki. Myślałem, żeby nadać złodziejom, ale kamera przy wejściu i druga przy furtce. Może by jej go schować w mojej piwnicy skoro na własną ją nie stać?

    •  

      pokaż komentarz

      @programista18k: Hmm. Sprawa się komplikuje... Można by nasmarować siodełko oliwą. I zrobić taki oliwny szlak (podpatrzone u Jasia i Małgosi:-) do drzwi sąsiada piętro niżej :-) Dezinformacja to podstawa. Innym razem oliwny szlak pociągnąć pod drzwi właściciela. Jak dobrze pójdzie to rower zniknie a sąsiad zacznie się leczyć na rozdwojenie jaźni :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @krumbulumbu: k?!#a mam ten sam problem. Worek leży niekiedy i 4 dni, zrobiłbym tak jak ty tyle że mieszkam na ostatnim piętrze tylko z tym sąsiadem więc zaraz bym podpadł....

    •  

      pokaż komentarz

      @mimryzmamrami: W takiej sytuacji radzę być tym gorszym. Wystawiaj więcej, częściej i na dłużej :-) Stare ryby i krewetki dają dużą skuteczność :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_P: na rowery jest, albo przynajmniej powinno być odpowiednie miejsce. Wynajmowałem mieszkanie w budynku, w którym wszyscy mieszkańcy stawiali rowery przed drzwiami i nigdy nie mogłem przejść z zakupami. W budynku była świetna piwnica ze sporą ilością miejsca na rowery. "Panie ja nie bede po schodach rower targać". Co z tego, że mieszkała na 2 piętrze i targała na te drugie piętro codziennie.

    •  
      s.......5

      -3

      pokaż komentarz

      Zajebiste. A moi wystawiają rower przed drzwi. Co radzisz?

      @programista18k: ja ci radzę - wyprowadź się do domku skoro ci wszyscy wokół przeszkadzają. kup sobie 20 ha ziemi za miastem ogrodź to 3 metrowym murem zbrojonym drutem kolczasym a w rogach poustawiaj stanowiska artylerii. wtedy nikt ci nie wejdzie, psa nie przyprowadzi ani roweru nie postawi jak ci tak wszystko przeszkadza.
      co to, "programisty18k" nie stać?
      takiego upierdliwca za sąsiada to nikomu nie życzę :)

    •  

      pokaż komentarz

      @lansvans: nie twierdzę, że rowery na klatce nie są problemem. Są. Ale stawianie ich na równi z wystawianymi pod drzwi workami śmieci to nieporozumienie i o to mi tylko chodziło.

    •  
      s.......5

      +13

      pokaż komentarz

      nie twierdzę, że rowery na klatce nie są problemem. Są.

      @Jarek_P: w dawnych czasach gdy miałem 10 lat a nie 40 a ludzie byli bardziej ludźmi a nie małymi penisami ciągle jakieś rowery stały przed drzwiami i jakoś nikt z tego problemu nie robił.
      oczywiście na noc wstawiałem do domu bo kradli ale jak wracałem na obiad to stawiałem przed drzwiami i tyle.
      a porównywanie roweru do śmierdzącego worka ze śmieciami to już niezły odjazd.

    •  

      pokaż komentarz

      @krumbulumbu: Moi wystawiają worki na balkon... Pal licho w zimę, ale jak tylko zrobi się cieplej chyba uprzejmie się do panów wybiorę ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  
      r............u

      0

      pokaż komentarz

      @krumbulumbu: jak ja sie ciesze ze mam zsyp, blok z 1970 ale po generalnym remoncie, ocieplony.. wszedzie segregacja a my jako jedni z nielicznych mamy zsyp do ktorego mozna wrzucic wszystko byleby bylo w worku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @rydwanwperdolu: Segregacja to tylko w US&A dzialala. Każdy wali do jednego czolgu tak jak to bylo kiedys.

    •  

      pokaż komentarz

      @lansvan: u mnie w piwnicy sąsiedzi sobie porobili graciarnię/złomowisko. Jakieś stare szafy, lustra, walizki, zamrażarka też tam była- ch!% że stare, nieużywane i niediałające- "przyda się"... wszystko tam można było znaleźć. I co ciekawe- robili to ci z początku korytarza. Ci dalej mieli przej!??ne, bo nawet samo wyjęcie roweru było nie lada wyczynem. Aż któregoś dnia wpadła tam straż pożarna Q_Q Następnego dnia korytarz był tak czysty, jak chyba jeszcze nigdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_P: @programista18k: Ja uwielbiam jak w okresie letnim wszędzie na klatce zalegają wózki dzieciorów.
      I nie, nie jestem upierdliwcem, domyślam się że komuś nie chce się go co chwilę chować i wyciągać, lecz pewnie głównym argumentem jest że w mieszkaniu zajmuje dużo miejsca... No to co zrobimy? Wywalmy na korytarz, łatwiej do wyjścia i chaty nie graci... A korytarz to część publiczna, wspólna, co jeśli ja też wywalę sobie gdzieś na korytarz coś co mi zajmuje dużo miejsca? Pewnie zaraz będzie lament, panie, ale jak to tak...
      I naprawdę mógłbym na wszystko przymknąć oko, przecież rozumiem sytuację, że dziecko itd, ale po pierwsze mamy gdzie takie wózki trzymać. Koło wejścia do klatki tak jakby na poziomie -0,5 (dosłownie 4 schodki w dół, gdzie do wejścia na klatkę są 2) mamy pomieszczenie w którym kiedyś była pralnia (stare budownictwo). Odmalowane, w miarę ciepłe i zamykane na nowe drzwi. A po drugie i to jest to co mnie najbardziej wkurza to fakt, że np. do piwnicy zejść się nie da, bo drzwi wejściowych nie otworzysz - wózek blokuje, lub jak trzymałem długi czas rower w domu, drugie piętro, a na każdym półpiętrze wózek, no i powodzenia z wejściem, kombinowanie jak tu rower przetaszczyć co by kołami ścian nie uj$?$ć - bo przecież zaraz będzie dym i każą odmalować :-D
      Nie ma chyba na to sposobu, przecież nie będę z wózków powietrza spuszczał :P
      Ale taki śledzik do wózka pod kocyk? (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) haha

    •  

      pokaż komentarz

      @HAka: w moim poprzednim miejscu zamieszkania specjalnie z funduszu remontowego wykosztowaliśmy się na zabudowanie części przestronnego korytarza w parterze bloku na wózkownię. Wg regulaminu miała służyć lokatorom do przechowywania wózków i tylko wózków. Niestety, szybko wylądowały tam sanki, trójkołowe rowerki, ewidentnie nieużywane od miesięcy, jeśli nie od lat (bo jeśli całe lato rowerek ani razu nie został wydobyty spod spoczywających na nim sanek, to chyba coś jest nie tak?), czyjś dorosły rower... Na wstawienie wózka nie było szans.

      Tuż przed moją wyprowadzką planowano uchwałę na mocy której wszystkie rzeczy nie będące wózkami, które nie zostaną zabrane w terminie "do" miały być wywalone na śmietnik. Nie mam pojęcia, czy przeszła. Nie mam też pojęcia, czy taka uchwała by się utrzymała prawnie, gdyby właściciel wywalonego rowerka zaskarżył wspólnotę, bo może Janusz prawa jestem, ale mam wrażenie, że wszystko, co wspólnota tu mogła, to wzywać do ich zabrania. Tknąć ich zaś, w szczególności wyrzucić - już nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @krumbulumbu: A jak mój sąsiad wystawiał na klatkę przepocone śmierdzące gumowce, to sypałem do środka trociny ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @krumbulumbu: Ja mam upośledzonego sąsiada który jest na psychotropach i dużych dawkach alkoholu. Efekt jest taki, że przynajmniej raz w miesiącu jest w domu wymieniany jakiś mebel. Kawał chłopa, jak dzwoni się po policję jak grandzi na klatce, A JEST NAPRAWDĘ GRUBO, to czekają na parkingu aż się uspokoi. Raz prawie przewrócił na bok więźniarkę. Mieszkanie pod nim ma co pół roku nowych właścicieli, nie da się po prostu wytrzymać k@#$, chujów, nie boje się, nie będzie rodziny. Wolałbym rozcięte worki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @krumbulumbu: Ja mam upośledzonego sąsiada który jest na psychotropach i dużych dawkach alkoholu. Efekt jest taki, że przynajmniej raz w miesiącu jest w domu wymieniany jakiś mebel. Kawał chłopa, jak dzwoni się po policję jak grandzi na klatce, A JEST NAPRAWDĘ GRUBO, to czekają na parkingu aż się uspokoi. Raz prawie przewrócił na bok więźniarkę. Mieszkanie pod nim ma co pół roku nowych właścicieli, nie da się po prostu wytrzymać k%%@, chujów, nie boje się, nie będzie rodziny. Wolałbym rozcięte worki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy(20)

  •  

    pokaż komentarz

    Oj nigdy nie potrafiłam zrozumieć jak to ludzie nie potrafią się dogadać i się kłócą o pierdoły...a idei przedświątecznych anonimowych 'listów miłosnych" to już w ogóle nie rozumiem.

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna