•  

    pokaż komentarz

    Gangster Masa i jego kumple też byli zamieszani w siatkę pedofilską a jego ekipa pedałów z Pruszkowa popełniła setki jak nie tysiące gwałtów. Polecam zainteresować się tematem. Z pedofilem Dutroux też współpracowali

  •  

    pokaż komentarz

    w polsce też były takie przypadki, kilka lat temu było że jakaś matka wynajmowała 12 letnią córke do seksu żulom, a płacili jabolami

  •  

    pokaż komentarz

    Pozdrawiamy rozczochranego Belga - o nim tez bedzie kiedys artykulik...
    A poki co niech nas poucza.

  •  

    pokaż komentarz

    Matka? Dziwne, wg feministek kobiety nigdy takich rzeczy nie robia :D

    •  

      pokaż komentarz

      @pyciak666: Terminów tych można używać zamiennie.

    •  
      g.....e via Android

      -4

      pokaż komentarz

      @wypokmeister wez, prawdziwe feministki tak nie mowia.

    •  

      pokaż komentarz

      @gosiage:Coś mi się wydaje że mamy tu do czynienia z feminazistką (jeśli się mylę to wybacz mi ten dyshonor), wytłumaczysz mi więc może jaki jest sens walki o równouprawnienia dla kobiet, w czasach gdy każdy ma takie same prawa?

    •  
      g.....e

      -4

      pokaż komentarz

      @Ortalionowy_Rycerz: zadajesz każdemu różowemu paskowi takie pytanie? xD

    •  
      g.....e

      -5

      pokaż komentarz

      @Ortalionowy_Rycerz: zadajesz każdemu różowemu paskowi takie pytanie? xD

    •  
      g.....e

      -5

      pokaż komentarz

      @Ortalionowy_Rycerz: zadajesz każdemu różowemu paskowi takie pytanie? xD

    •  
      g.....e

      -1

      pokaż komentarz

      @Ortalionowy_Rycerz: są feministki i feminazistki. Feminazistki maja nie po kolei w glowie, nienawidza facetow i szerzą nienawiść do nich, oskarzajac ich o cale zlo na tym swiecie wzgledem kobiet.

      A zwykle feministki sa potrzebne. Nadal sa sytuacje gdzie jako kobieta spotykam sie np. z bagatelizowaniem moich umiejetnosci, tylko dlatego, ze jestem kobietą. Wpisz sobie w google "awans; kobieta, a mezczyzna" poszukaj jakis badań na temat "równouprawnienia" w miejscach zatrudnienia. Ogólnie jest równo, jest dobrze, ale jednak w niektórych dziedzinach wciąż trzeba się upomnieć o swoje.

      Wrzuciłabym więcej, ale nie mam czasu szukać linków na poparcie moich słów, muszę wyjść po farbę :P

    •  

      pokaż komentarz

      @gosiage:

      A zwykle feministki sa potrzebne. Nadal sa sytuacje gdzie jako kobieta spotykam sie np. z bagatelizowaniem moich umiejetnosci, tylko dlatego, ze jestem kobietą.

      A może po prostu w czymś nie jesteś zbyt dobra a teraz sobie uroiłaś że to przez twoją płeć.

      Wpisz sobie w google "awans; kobieta, a mezczyzna" poszukaj jakis badań na temat "równouprawnienia" w miejscach zatrudnienia. Ogólnie jest równo, jest dobrze, ale jednak w niektórych dziedzinach wciąż trzeba się upomnieć o swoje.

      Zaskoczę cię ale różnica pomiędzy obiema płciami nie polega tylko na cyckach i pindolu, ale również na paru innych kwestiach po prostu są rzeczy do których kobiety się mniej nadają, a są rzeczy do których bardziej się nadają. Zresztą w niektórych krajach np. u homo-wikingów (Mam na myśli Szwecję) kobiety są wręcz faworyzowane w imię "równouprawnień".

    •  

      pokaż komentarz

      @Ortalionowy_Rycerz: Żeby było tak jak piszesz to nie byłoby źle, ale serio - w społeczeństwie są dziwne uprzedzenia i to spore. Na szczęście wśród moich doświadczeń niezbyt powszechne, ale zdarza się, a nie powinno (a fakt, że pochodzę z dużego miasta, gdzie np. bycie gejem większości nie zdziwi, również może rzutować na reprezentatywność moich doświadczeń). Konkretne przykłady, by nie ględzić:

      1. Mówię ludziom poznanym w klubie, że studiuję informatykę - dla części to nadal zdziwienie bo jak to - kobieta na infie?

      2. W ramach pracy dorywczej sprzedawałam laptopy - część ludzi była zdziwiona: "ale jak to... kobieta i laptopy sprzedaje? To nietypowe...", na szczęście stanowili malutką część wszystkich klientów a większość była zaskoczona pozytywnie ("tak dobrze to mi jeszcze nikt tego nie wytłumaczył") :) Trafił się tylko jeden taki klient, który uznał, że skoro zastanawiam się nad tym, czy w modelu laptopa, który oglądał, można wymieniać RAM to pewnie nie wiem, co to jest kość RAMu ;)

      3. Najbardziej przykra sytuacja - jak rozmawialiśmy na studiach o pracy (końcówka studiów, więc większość pracuje) i stwierdziłam, że moja praca jest łatwa, to kolega z roku zaczął zadawać takie pytania, które miały na celu utwierdzić go w przekonaniu, że praca jest dla mnie łatwa, bo nie robię nic ambitnego... Przykre, szczególnie że to on przynosił gotowce na wszelkie programistyczne projekty i przez całe studia jechał na ściągach, a nie ja, a i tak uważa, że umie więcej ode mnie - ciekawe skąd :) A praca jest dla mnie łatwa, bo jak teraz siedzę sobie za biureczkiem i programuję, a kiedyś sprzątałam autobusy po nocach to bez porównania programowanie jest przyjemniejsze i łatwiejsze ;)

      4. Na forach internetowych często czytam o tym, że rzekomo mężczyźni mają "inne zdolności" i ma to się objawiać tym, że są lepsi z dziedzin ścisłych... trele morele. Niewielu spotkałam w życiu facetów lepszych ode mnie z matmy - najwięcej takich ludzi miałam w liceum, ale na studiach, w podstawówce i gimnazjum wybijałam i wybijam się poziomem ponad resztę (i dziewcząt, i chłopców). Z programowania nie czułam się pewnie, bo zaczęłam dopiero na studiach, a niektórzy ludzie z roku programowali np. od 10 lat, więc miałam trochę kompleksów na tym punkcie, ale odkąd w pracy miałam możliwość zweryfikowania moich umiejętności to już się tych kompleksów pozbyłam - generalnie nie napotkałam dotychczas programistycznego problemu, którego nie potrafiłabym rozwiązać, raczej większym wrogiem jest czas, którego na ogół jest jednak ograniczona ilość... ale i z tym sobie radzę, bardziej na studiach było to problemem aniżeli w pracy. Szef też bardzo moje zdolności docenia, co fajnie przekłada się na pensję - nie jest więc tak, że mi się wyłącznie wydaje, że jestem dobra, tylko mam tego namacalne dowody.

      Jestem więc świetnym przykładem tego, że dziewczyna może mieć ponadprzeciętne, większe niż mężczyzna predyspozycje do programowania, matematyki, ogólnie dziedzin ścisłych, a więc wszyscy, którzy twierdzą, że płeć w jakikolwiek sposób determinuje biologicznie nasze zdolności z dziedzin ścisłych, są w błędzie.
      To, że kobiety na ogół nie interesują się technologiami i motoryzacją wynika IMO raczej z uwarunkowań kulturowych - jak dziewczyna interesuje się chociażby grami, to jest przez większość swoich rówieśniczek i rówieśników kompletnie nierozumiana, a czasem i wyśmiewana. Presja rodziców też robi swoje - od dziewczyn oczekuje się m.in. dbania o wygląd, a wszystkie te typowo babskie pierdoły związane z dbaniem o wygląd potrafią zajmować przerażająco dużo czasu - odkryłam to dopiero, jak sama zaczęłam się interesować tego typu tematami, będąc wcześniej typem chłopczycy i wygląd mając głęboko w nosie.

      Ogólnie nie jest źle - w końcu mogę realizować się w branży uznawanej za męską nie będąc dyskryminowana, nawet płeć jest moim atutem (z tego co wiem, heterogeniczne pod względem płci zespoły są efektywniejsze niż te jednopłciowe), jednakże we współczesnym społeczeństwie nadal nie jest to taka oczywista oczywistość, nadal jest podział na "babskie" i "męskie", który co gorsza - funkcjonuje w oderwaniu od rzeczywistych realiów, rzeczywistych ludzkich predyspozycji, więc IMO grunt do działania dla feminizmu - jak najbardziej jest.
      I to nie tylko w stronę kobiet w IT, ale też mężczyzn w edukacji - nie wiedzieć czemu bycie nauczycielem, zwłaszcza w przedszkolu czy szkole podstawowej jest uznawane za "niemęskie", a przecież mężczyźni są świetnymi nauczycielami...

    •  

      pokaż komentarz

      @gosiage: taa, feminizm taki wielki. Rownosc tez taka wielka, ale jak same feministki w USA stwierdzily, tylko wtedy jak im na reke. Potem sie trafia pani CEO Yahoo, i w ramach wielkiej rownosci rozwala firme na lopatki. O top 50 najbogatszych kobiet w ogole nie warto mowic, bo swoja fortune z tych 50 wypracowala...jedna :> Reszta za "swoje" uwaza pieniadze i zasoby partnera. W USA kobiety wypracowuja ~30% PKB, a wydaja kolo 70-80% - co za tym idzie zeruja albo na panstwie, albo na zasobach partnera.

      Ot i masz obraz "kobiety w biznesie" :> Swiat buduja na kazdym poziomie, mezczyzni. Wiekszosc kobiet tylko pod nasza realna prace sie podpina. I tyle. Chcecie rownosci? Pokazcie sie w tych zawodach ktore sa wazne dla spoleczenstwa, a nie w tych gdzie macie milo, fajnie, i wygodnie, i paznokietki sie nie pobrudza XD

    •  

      pokaż komentarz

      @gosiage: taa, feminizm taki wielki. Rownosc tez taka wielka, ale jak same feministki w USA stwierdzily, tylko wtedy jak im na reke. Potem sie trafia pani CEO Yahoo, i w ramach wielkiej rownosci rozwala firme na lopatki. O top 50 najbogatszych kobiet w ogole nie warto mowic, bo swoja fortune z tych 50 wypracowala...jedna :> Reszta za "swoje" uwaza pieniadze i zasoby partnera. W USA kobiety wypracowuja ~30% PKB, a wydaja kolo 70-80% - co za tym idzie zeruja albo na panstwie, albo na zasobach partnera.

      Ot i masz obraz "kobiety w biznesie" :> Swiat buduja na kazdym poziomie, mezczyzni. Wiekszosc kobiet tylko pod nasza realna prace sie podpina. I tyle. Chcecie rownosci? Pokazcie sie w tych zawodach ktore sa wazne dla spoleczenstwa, a nie w tych gdzie macie milo, fajnie, i wygodnie, i paznokietki sie nie pobrudza XD

    •  

      pokaż komentarz

      są feministki i feminazistki. Feminazistki

      @gosiage: nope. feminizm to feminizm. to ze wy sobie robicie rozroznienie, nic nie znaczy. Bedziecie postrzegane przez pryzmat swoich ekstremistek, i albo sie same wyczyscicie skutecznie z tych ekstremistek, albo bedziecie z nimi zrownane.

    •  

      pokaż komentarz

      są feministki i feminazistki. Feminazistki

      @gosiage: nope. feminizm to feminizm. to ze wy sobie robicie rozroznienie, nic nie znaczy. Bedziecie postrzegane przez pryzmat swoich ekstremistek, i albo sie same wyczyscicie skutecznie z tych ekstremistek, albo bedziecie z nimi zrownane.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantegram: Niepotrzebnie się aż tak rozpisywałaś, można było to ująć nieco zwięźlej ( ͡° ͜ʖ ͡°) No spoko, narzekasz na to że ludzie się dziwą że studiowałaś informatyke, że grasz w gry i w ogóle znasz się na komputerach mimo posiadania cycków, tylko zadaj sobie pytanie ile znasz kobiet takich jak ty a ile mężczyzn? Po prostu jest to branża zdominowana przez mężczyzn, dlatego kobieta w niej jest czymś nietypowym.

    •  
      g.....e via Android

      -1

      pokaż komentarz

      @wypokmeister skoro jestes taki ograniczony... xD

    •  
      g.....e via Android

      -1

      pokaż komentarz

      @Ortalionowy_Rycerz ja tez gram w gry, programuje, naprawiam komputery etc.

      cale dziecinstwo z chlopami, czuje dobrze. przynajmniej jestem normalna (。◕‿‿◕。)

    •  
      g.....e via Android

      -1

      pokaż komentarz

      @Ortalionowy_Rycerz ja tez gram w gry, programuje, naprawiam komputery etc.

      cale dziecinstwo z chlopami, czuje dobrze. przynajmniej jestem normalna (。◕‿‿◕。)

    •  

      pokaż komentarz

      @gosiage: to nie jest ograniczenie. To jest brak zaufania i ostroznosc. Nie mam zamiaru przez czyjes "szczytne idee" narobic sobie w swoim zyciu realnych problemow.

      No chyba ze to inaczej widzisz, to zapraszam do merytorycznej, logicznej dyskusji. Podkreslam - merytorycznej i logicznej, a nie ideologicznej i "uczuciami" - bo to jest akurat bezwartosciowe.

    •  
      g.....e via Android

      -1

      pokaż komentarz

      @wypokmeister czytajac twoje wypowiedzi mam wrazenie ze jestes jakis sfrustrowany. Rzucila Cie jakas i przy okazji obdarla z kasy? Zauważyłam że faceci czesto tak maja. Jak im jakas rogi przyprawi to wtedy przez jakis czas nienawidza wszystkich kobiet.
      powielasz stereotypy ktore nie maja juz racji bytu. Mam wrazenie, ze miales stycznosc z jakimis blacharami alno innymi podobnymi, bo tak brzmi opis kobiety u Ciebie xD albo jestes z jakiejs malej miejscowosci tam sie to jeszcze trzyma, baba w domu albo jakas gownopraca, mąż zap!#$%?@a i utrzymuje.

      U mnie np. przez jakis czas zarabialam wiecej niz moj niebieski i go praktycznie utrzymywalam. Nigdy mi nie przeszkadzalo i nie bedzie przeszkadzac ze wydaje pieniadze ktore zarobilam. Zalozylam wspolne konto i mowie "to jest nasze". Teraz jemu juz idzie lepiej i zarabia lepiej niz ja, ale jakis czas temu bylo inaczej :)

      Poza tym po co ta chamska wstawka o paznokciach?

      wypowiadasz sie jak jakis slepiec. Sprawdz sobie statystyki kobiet w wojsku, policji, IT itd. w IT sama akurat pracuje, na poczatku pracy koledzy probowali mnie zniechęcić, bo jak to baba w IT? szefostwo? zebym dostala promocje na wyzsze stanowisko - musialam sie klocic. Ile razy przeprowadzono badania, ktore potwierdziły, że w chwili gdy osoba decydujaca dostala dane dotyczace dwoch osob - wybrala do pracy kobiete (nie wiedzac że to kobieta), z kolei gdy wiedziala kto jest kto - wybrany zostal mezczyzna.

      Ale jest nadzieja.

      statystki sie powtarzaja, dziewczyny chetniej sie ucza, czytaja ksiazki i chetniej ciezko pracuja niz chlopcy. Jesli to sie utrzyma, to wtedy wam zostanie "malowanie paznokietek" ;) pozdrawiam oschle

    •  
      g.....e via Android

      -1

      pokaż komentarz

      @wypokmeister chyba faktycznie cie jakas mocno skrzywdzila.

    •  

      pokaż komentarz

      @gosiage: pudlo, pudlo, oraz pudlo, po wielokroc. Zauwazam fakty. A fakty sa takie ze feminizm uwielbia manipulowac, zwlaszcza jak ma z tego zysk.

      Statystyki kobiet w wojsku i policji sa takie, ze wiekszosc ma obnizane wymagania sprawnosciowe zeby w ogole nadazyc za mezczyznami - chyba zdajesz sobie sprawe z tego ze to ma konsekwencje pozniej w realnych dzialaniach? Z calym szacunkiem, ale jak widzialem pare razy pania policjant smiesznie proszaca zatrzymywanego zeby grzecznie wspolpracowal, i rozgladajaca sie za kolegami zeby go spacyfikowali (bo ona zwyczajnie sily nie miala) - co ona tam w ogole robi?
      "Baba w IT" - wisi mi kto gdzie jest. Ale moje doswiadczenie (jako pracownika i jako pracodawcy pozniej) jest takie, ze laseczki glownie spedzaly czas na rozmowie przy kawie z psiapsiułką, albo wychodzeniu / przychodzeniu 2 godziny wczesniej "bo synek/coreczka". Sorry, ale to nie jest rownie wartosciowy pracownik jak ktos kto jest cale zakontraktowane 8 godzin (a nierzadko o wiele wiecej) - o krolewnie ktora tydzien po podpisaniu umowy poszla 2 lata temu na kombo zwolnienie na 9 m-cy plus macierzynski (a ja trzymam etat bo musze) nie wspomne. No ale ona swiadczen potrzebowala, to do pracy poszla :> tak bardzo wartosciowy pracownik :D Dziwisz sie ze bede faceta preferowal (bo po prostu nie odp@%%!@@i czegos takiego zwykle) ? I ze mu wiecej za wiarygodnosc zaplace, zwyczajnie ? To ze statystycznie mezczyzni podejmuja wieksze ryzyko w projektach I do tego sa w stanie to ogarnac, nie wspomne, bo to tez na place wplywa :) Szefostwo IT - klania sie pani Merissa Meyer z Yahoo. To tyle. Nie zaryzykuje takiej u siebie w firmie :)

      Co do praw reprodukcyjnych - temat rzeka. Kobiety na ta chwile maja prawa, a mezczyzni tylko obowiazki. Zapiszmy w prawie prawo do prawnej/finansowej aborcji to pogadamy - bo poki co na dziecko zlapac faceta na 26 lat alimentow az za latwo a legalnej sciezki obrony nie ma. I nie mow ze to "moje dziecko" - moje dziecko to jest wtedy jak swiadomie podejme decyzje ze go chce, albo swiadomie adoptuje, a nie wtedy jak partnerka stwierdzi ze chce, i np bez porozumienia ze mna odstawi pigulki :> Kobieta jak dziecka nie chce - moze abortowac/oddac do adopcji. Ojciec mimo woli - nie ma ZADNYCH mozliwosci. Tak bardzo rownosc, nie? :> Fakt, wpadki sie zdazaja, ale zasoby i pieniadze mezczyzny musza byc tak samo 100% zabezpieczone jak dostep do ciala kobiety i jej prawo do decyzji o nim. Bo, dziwnym trafem, to kasa i zasoby rzadza swiatem, i nic innego.

      I takich rzeczy mozna wymieniac kilometry. Wraz z przykladami i dowodami. Chcesz? Mozemy sie poprzerzucac. :>

      Tymczasem feminizm nie szuka rownosci - szuka przywilejow dla swoich, kosztem calej reszty, "bo ideolo / uczucia".

      Innymi slowy - droga pani, nie jestescie juz wiarygodne. Az tyle i tylko tyle. Wiarygodnosc i zaufanie to nie cos co dostaniesz ot tak. Nie te czasy.

    •  

      pokaż komentarz

      Niepotrzebnie się aż tak rozpisywałaś, można było to ująć nieco zwięźlej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Ortalionowy_Rycerz: Można było ująć zwięźlej, gdyby podała mniej przykładów ;) A chciałam podać ich dużo, by dobrze zobrazować sytuację i dobrze uargumentować moje zdanie - jak widać skutecznie :)

      No spoko, narzekasz na to że ludzie się dziwą że studiowałaś informatyke, że grasz w gry i w ogóle znasz się na komputerach mimo posiadania cycków, tylko zadaj sobie pytanie ile znasz kobiet takich jak ty a ile mężczyzn? Po prostu jest to branża zdominowana przez mężczyzn, dlatego kobieta w niej jest czymś nietypowym.

      Narzekam? xD Nie, ja tylko stwierdzam fakty ;) Poza tym tak na logikę - dla mnie to korzystne być w niszy, więc tu nie ma co narzekać, tylko się cieszyć ;) Ale i bez przesady - nie napisałam, że JA gram w gry, tylko ogólnie, że jak dziewczyny są takimi typowymi gamerami, to raczej wzbudza to zdziwienie, na komputerach też nie znam się jakoś wybitnie bo właśnie trochę wstyd mi było jakoś za młodu w tym grzebać (właśnie na zasadzie - "bo dziewczynie nie wypada").

      A ile znam takich kobiet? Właściwie większość moich znajomych jest właśnie taka - lubię konkretne, ogarnięte babki i wcale nie jest ich mało, tylko społeczeństwo na ogół ich nie dostrzega i nie docenia, bo ogarnięta babka nie będzie się chwaliła na prawo i lewo tym, jak to ona łohoho i łahaha i wszystko lepiej od mężczyzn... to jest właśnie przeciwieństwo ogarniętej babki ;)

      Branża jest coraz mniej zdominowana przez mężczyzn, ale kompletnie nie w tym sęk - sęk w tym, że skoro to nie płeć determinuje zdolności techniczne, to co? Czy przypadkiem nie wychowanie? A jeśli wychowanie, to czy nie powinniśmy my wszyscy - tak, panowie, wy też! - skupić się na tym, by nasze córki wychować na wartościowych członków społeczeństwa a nie na damulki, które jedyne, co będą potrafiły zrobić, to malować pazurki?

      To dlatego piszę o takich sprawach - wszyscy się powinniśmy ogarnąć i traktować nasze dzieci tak, aby nie powstawały podstawy do szkodliwych sterotypów, tzn. pozwolić chłopcu rysować, a dziewczynce bawić się komputerami, umożliwiając im wszechstronny, możliwie pełny i zgodny z ich predyspozycjami rozwój. Sama nie mam jeszcze dzieci ale jak będę miała, to będę tego tematu pilnować zamiast zmuszać innych ludzi do tego, by siebie traktowali równo - po prostu zmianę świata na lepsze wolę zacząć od siebie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @wypokmeister:
      "Tymczasem feminizm nie szuka rownosci - szuka przywilejow dla swoich, kosztem calej reszty, "bo ideolo / uczucia". "

      No niestety są ludzie, którzy myślą w ten sposób, ale zauważ, że fanatyków jest pełno w każdej właściwie ideologii - o tym, co robią fanatycy religijni nawet pisać nie muszę, natomiast ciekawym przykładem jest eko-terroryzm i vege-progpaganda, z którą zapewne miałeś do czynienia ;)
      Piję do tego, że banda oszołomów jest niestety w stanie zdyskredytować w oczach przeciętnego człowieka dowolny ruch społeczny, a IMO nie powinna - dla mnie np. ważniejsze są pierwotne idee niż to, ilu jest oszołomów, bo z każdej nowej idei staram się wyciągnąć jak najwięcej dla siebie, a na oszołomów po prostu leję ciepłym moczem i omijam szerokim łukiem.

      Tak jak rozsądni zwolennicy lewicy wstydzą się lemingów i lewaków, a rozsądni prawicowcy prawaków, tak rozsądne feministki (i feminiści!!!) palą się ze wstydu za feminazistki, które to wyrządzają ogromne szkody całemu ruchowi.

      Niestety to radykałowie są na ogół najgłośniejsi, ale w sumie sporo w tym np. mojej winy, bo jestem za równymi prawami płci ale nic w tym temacie nie robię, nie robię nic, aby pomóc zarówno dyskryminowanym kobietom jak i mężczyznom oprócz tego, że w życiu prywatnym staram nie kierować się stereotypami i zwracać uwagę ludziom, którzy w mojej obecności zanadto uogólniają.

      Sam feminizm zły nie jest, natomiast jego idee są słuszne - dużo gorzej z wykonaniem, bo jak już coś jest wdrażane, to są to tak absurdalne pomysły jak parytety... czego zapewne pokłosiem jest to głupie obniżenie testów sprawnościowych, o których pisałeś...

      i tutaj IMO zmanipulowałeś, bo postawiłeś na równi predyspozycje do IT i predyspozycje fizyczne. W przypadku predyspozycji fizycznych - mężczyźni mają je ewidentnie lepsze, udowadniają to badania i wyniki sportowców. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że wśród najbardziej sprawnych ludzi świata kobiet będzie mniej i tutaj IMO nie powinno być żadnej taryfy ulgowej dla kobiet w testach, tylko powinno się wziąć ten fakt na klatę i cieszyć z tego, że jednak kobiety się w takich branżach pojawiają (niemniej powinna to być nadal elita, najlepiej się do tego nadająca - niestety w przypadku policji stosunkowo niskie pensje zniechęcają młodych zdolnych ludzi do podążania tą ścieżką).

      Jednak w przypadku pracy umysłowej na efektywność wiąże się dużo czynników, z czego wiele kobiety wykształcają nawet przy obecnym trybie ich socjalizowania - np. sumienność, komunikatywność, czy uwarunkowana biologią odpowiedzialność. IMO nie wolno też zapominać, że jeszcze 2 wieki temu kobiety np. w Europie nie odbierały ŻADNEJ edukacji i np. tak wybitna kobieta, jak Maria Skłodowska-Curie nie mogła studiować w Polsce z powodu swojej płci!!! a to może IMO wpływać na tą kilkupunktową różnicę w średnim wyniku IQ między mężczyznami, a kobietami, szczególnie, że wg różnych badań od 50% do aż 80% wpływu na poziom naszego IQ ma środowisko, w którym przebywamy, a wpływ czynników biologicznych wcale nie jest dominujący.

      Macierzyńskie z kolei to temat-rzeka - nie wiem, czy masz świadomość że np. Marissa Meyer po 2 tygodniach od urodzenia dziecka była już z powrotem w pracy? Tak więc można, nie każda kobieta się "miga".
      Inna sprawa, że inaczej jest urodzić, kiedy ma się partnera, który po pracy nie "wyjebie" się na to dziecko, które spłodził, tylko faktycznie pomoże, i w opiece, i w sprzątaniu. Mężczyźni do niedawna nie dostawali urlopów tacierzyńskich i bardzo dobrze, że to się zmienia, bo dziecko potrzebuje kontaktu z obydwojgiem rodziców a poza tym - to duże odciążenie dla matki, mieć wsparcie - nie każda je ma i stąd czasem te długie urlopy (chociaż owszem, część z nich to też lenistwo i wygodnictwo).

      Inna sprawa to taka, że np. w mojej (i z tego co wiem, w każdej lepszej) firmie nie ma problemu, by wziąć nawet roczny urlop i wrócić potem do pracy, więc jak widać - można.
      Niemniej feministki jak już zajmują się sprawami kobiet, to powinny się zajmować właśnie tym, jak ułatwić kobietom pogodzenie macierzyństwa z pracą, np. walcząc o żłobki. Do niedawna nie można też było wziąć urlopu częściowego, a teraz - na szczęście - można, więc jak widać istnieją rozwiązania, które ułatwiają kobietom bycie dobrą matką i pracownicą jednocześnie...

  •  

    pokaż komentarz

    Gangster Masa i jego kumple też byli zamieszani w siatkę pedofilską a jego ekipa pedałów z Pruszkowa popełniła setki jak nie tysiące gwałtów. Polecam zainteresować się tematem. Z pedofilem Dutroux też współpracowali