•  

    pokaż komentarz

    A co to za feministka która potrafi wyciągać obiektywne wnioski? ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Nie potrafię ogarnąć jak można na serio wierzyć że mężczyźni maja w życiu "łatwiej". Nie, nie mają. Mają zajebiście ciężko. Kobieta zawsze może uciec od życia w ciążę, urlop macierzyński i wychowanie dzieci. Nie mówię że to sam miód, kto ma dzieci ten wie, że to istna orka ;-) Ale mimo wszystko to na facetach tkwi odpowiedzialność za utrzymanie rodziny (również mentalnie) bo takie są cały czas oczekiwania społeczne. Taka prawda choć wiele kobiet skiśnie nim przyzna, że tak jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @Monique84: Że niby CO?
      ciąża i wychowywanie dzieci to UCIECZKA? To ma być kobiecy sposób na uniknięcie odpowiedzialności?

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Chodzi o zamknięcie się w pudełku miłości i zależności od 2 osoby.

    •  

      pokaż komentarz

      @Monique84: Moim zdaniem mają łatwiej. zostań górnikiem/hydraulikiem/konstruktorem maszyn/programistą , zmień koło w samochodzie będąc kobietą. oczywiście powiecie że są kobiety które się nadadzą owszem ale to nikły odsetek. poza tym brzydki facet sobie poradzi a brzydka kobieta ma przechlapane, zawodowo i prywatnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero Tak. To kobieca droga ucieczki przed wyzwaniami i ciężką pracą. Jak już wspomniałam wychowywanie dzieci to RÓWNIEŻ ciężka praca i mega sprawdzian dla związku stąd potem tyle problemów i pretensji. Bo miało być tak pięknie a wyszło inaczej. O popularności tego modelu świadczy liczba dziewczyn wrabiajacych mężczyzn w dziecko czy naciskających na jak najszybszy ślub. Inna rzecz że tak po prostu jesteśmy my kobiety uwarunkowane...Wracając do meritum: w naszej kulturze mężczyźni nie mają łatwiej bo nie mają na co zwalić swoich niepowodzeń i nie mają w razie czego drogi ucieczki.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Jasne, że tak. Znam kilka takich przypadków. W życiu nie wyszło, gównopraca za najniższą, coraz mniej komplementów od facetów bo 30 za rogiem. Przez całe życie jedynie kosmetyki i imprezy w głowie to jak z takimi horyzontami zmienić pracę? Chęci rozwoju też niewielkie.
      W tym momencie taka karyna (specjalnie nie piszę kobieta) łapie jakiegoś w miarę ogarniętego faceta z mieszkaniem i autem i już życie jest łatwiejsze. Praca może być ale nie musi bo misiek utrzymuje, znikają problemy o przyszłość.
      Facet ma akurat w tej materii gorzej bo on musi myśleć o utrzymaniu rodziny, o jej przyszłości. Wypadałoby też żeby zarabiał dobry hajs i w dodatku cały czas kombinował jak dorobić na boku. Natomiast jak wtopi a nie ma wsparcia w rodzinie to kończy źle. Wystarczy zobaczyć na płeć bezdomnych. 90% to faceci. W jakimś stopniu jest to spowodowane ich alkoholizmem, jasne. Jednak kobietę zawsze ktoś przygarnie, zawsze ona lepiej się ustawi. Facet jak o siebie sam nie zadba ląduje po mostem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Monique84: Uważam że absolutne gówno prawda.

      Cała historia ludzkości uczy nas że poziom psychicznej i emocjonalnej odpowiedzialności kobiety za rodzinę (a dokładniej dzieci) jest o RZĄD wielkości wyższy niż u faceta.

      O ile faceci odpuszczają, opuszczają rodzinę, uciekają w alkohol albo i sznur, to kobiety łamią się zdecydowanie zdecydowanie rzadziej.
      I niezależnie od trudności zewnętrznych dają sobie radę. Nawet jak 3 etaty robić muszą żeby dzieci nakarmić.

    •  

      pokaż komentarz

      @WaltherW: I kończy się tak że facet po latach chleje i ma wszystko w dupie, a kobieta co to łatwe wyjście wybrała - haruje na dzieci i jeszcze na fajeczki dla męża.

    •  

      pokaż komentarz

      @Monique84: Tak samo jest na forach dla ludzi z nerwicą, fobiami. Większość dziewczyn tam piszących jest w związkach. Tak to już jest, że facet chce się swoją kobietą opiekować. Nawet jak jest słaba i nie ogarnia życia to z nią będzie.
      W przypadku facetów z tych forów to większość samotnicy. Nikt nie chce faceta z niską samooceną, kompleksami, fobiami. Często też jak się pojawiają takie problemy u facetów to kobieta szybko ucieka. Nie mam z tym problemu. Takie są uwarunkowania genetyczne. Kobieta szuka silnego samca przy którym będzie się czuć bezpiecznie. Facet ładnej, zdrowej kobiety, która urodzi mu dziecko. Takie życie:)

    •  

      pokaż komentarz

      @Monique84: Przekonanie, że mężczyźni mają w życiu łatwiej - jest spowodowane, np tym, że jak zachodzi się na rozmowę o pracę - to padają pewne pytania, tylko niech feministki - uświadomią się, że faceci, też mają te absurdalne pytania, testy. Np. pytanie o stopień niepełnosprawności,
      ogólnie widzę - pozytywne i negatywne strony obu płci - ogólnie epoka przemysłowa, przyniosła moim zdaniem nadmierne zmiany w życiu społecznym, owszem - kobiety, też świetnie nadają się do pewnych prac - generalnie mają więcej intuicji niż faceci. Nadmierne zmiany polegają - że kiedyś - do przeżycia wystarczyło, żeby facet pracował - co się stało, że teraz oboje muszą pracować, aby przeżyć? i podkreślam słowo muszą - właśnie większość pozytywnych cech kobiety sprowadza się do wychowywania dzieci. Kiedyś jednak problemem, było nie możność się wyrwania z tego stereotypu - a ludzie są różni - zdarzają się kobiety - wybitne np. Maria C-Skłodowska - i musiała tworzyć precedens, aby robić jako kobieta-naukowiec.

    •  

      pokaż komentarz

      @Monique84: Nie wiem jak to jest bo nie znam ani kobiet ani mężczyzn( ͡° ͜ʖ ͡°) ale myślę, że obecnie żaden przeciętny człowiek na Ziemi nie ma łatwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Jak wybrała łobuza to może być i tak:)

    •  

      pokaż komentarz

      @BlaziuBlaz: O! Też prawda ;-) Ale czy kiedykolwiek było inaczej?

    •  

      pokaż komentarz

      @Monique84: @graf_zero: Każde z Was ma tylko część racji, przez co oboje się mylicie. Życie nie jest takie proste żeby opisać je jednym scenariuszem i nikt nie ma łatwo, każdy może trafić w swoim życiu na oszusta szukającego łatwego życia.

    •  

      pokaż komentarz

      może uciec od życia w ciążę, urlop macierzyński i wychowanie dzieci.

      @Monique84: Tia, szczególnie w USA ten urlop dostanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @tptak: Sama nie wiem czy powinnam się uzewnętrzniać ale tak, jestem w związku (długoletnim), zalegalizowanym. Mamy małe dziecko. Bardzo długo czekaliśmy z tą decyzją bo chcieliśmy oboje mieć pewność, że jesteśmy na to gotowi. I każdemu to rekomenduję bo wychowanie dziecka to naprawdę wielka praca, nieraz ciężka i pełna wyzwań (bardzo satysfakcjonująca również). I bardzo doceniam mojego męża i to co robi dla nas bo pomimo, ze całe życie pracowaliśmy oboje to jednak on ma trudniej w tym momencie a ja nie mam problemu, żeby to przyznać. Chyba powinnam częściej mu mówić, że bardzo doceniam jego ciężką pracę ;-) No i mnie wzrusz ogarnął przez ten wykop, kuźwa...

    •  

      pokaż komentarz

      I kończy się tak że facet po latach chleje

      @graf_zero: wiesz, dlaczego dostajesz grad minusów? Bo podajesz sytuację patologiczną, jedną na kilkaset i robisz z tego regułę. A prawdziwa reguła wygląda tak:

      Kobieta sobie nie radzi finansowo? Biedna, trzeba ją wesprzeć, cała rodzina robi zrzutę.

      Facet sobie nie radzi finansowo? Leń i degenerat, można sobie po nim pojeździć bez ostracyzmu społecznego.

      I tak właśnie wygląda sytuacja opieki nad dzieckiem i rodziną. Od faceta wymaga się o wiele, wiele więcej, a wsparcie ma o wiele mniejsze.

    •  
      S.......o via Android

      +11

      pokaż komentarz

      @Monique84 w życiu mężczyzny najtrudniejsze są... kobiety:)

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Czytam sobie twoje komentarze i wnioskuję, że mężczyzną to ty nie jesteś. Fałszywy niebieski, mizoandryczka, gej czyli baba, chłopięcy feminista z syndromem białego rycerza któremu żadna nie daje, popychadło zwane pantoflem czy rurkowaty w depresji, czyli w stanie domyślnym?

    •  

      pokaż komentarz

      @Monique84: dzięki.
      Ja w podobnej sytuacji, tylko pięć lat później (dwójka dzieci), nie uważam, że mam łatwiej. Wychodzę do pracy, więc mogę zmienić środowisko. Moja żona nie ma tego wyboru. Jak mi nie pasuje praca, to ją zmieniam. Moja żona nie ma takiej opcji.

    •  

      pokaż komentarz

      Kobieta zawsze może uciec od życia w ciążę, urlop macierzyński i wychowanie dzieci. [...] Ale mimo wszystko to na facetach tkwi odpowiedzialność za utrzymanie rodziny (również mentalnie) bo takie są cały czas oczekiwania społeczne.
      @Monique84: Powiedz to kobietom samotnie wychowującym dziecko.

    •  
      T.....5

      +6

      pokaż komentarz

      Cała historia ludzkości uczy nas że poziom psychicznej i emocjonalnej odpowiedzialności kobiety za rodzinę (a dokładniej dzieci) jest o RZĄD wielkości wyższy niż u faceta.

      @graf_zero: A poziom finansowej i ogólnie materialnej odpowiedzialności za rodzinę był przez tysiące lat kilka RZĘDÓW wielkości wyższy u mężczyzn niż u kobiet.

      O ile rodzina bez emocjonalnego użalania się nad nią, jakoś przeżyje, tak bez środków materialnych ma ciężko.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tical25: Ale mimo wszystko dzieci są dużo częściej porzucane przez mężczyzn niż przez kobiety.
      Kobiety nie rezygnują tak często z dzieci pod wpływem stresu jak faceci.

      innymi słowy - presja społeczna na faceta jest duża, ale bywa że mężczyźni się poddają i uciekają. A kobiety niemal nigdy.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak. To kobieca droga ucieczki przed wyzwaniami i ciężką pracą.

      @Monique84: Niestety też takie wrażenie miałem względem kilku poznanych dziewczyn. Szczególnie taka jedna mi zapadła w pamięci. Od samego początku liczyła na cudzą kasę. Mimo, że nasz związek to była bardziej przyjaźń to już wtedy wychodziła z założenia, że ja powinienem za wszystko płacić. Studia rzuciła po drugim roku bo jej się nie podobało. No ok można no ale coś trzeba przecież było robić a temat upadł na dobre. Widać było ewidentnie, że szuka faceta, który będzie ją utrzymywał. A jej wszystko będzie się należało z tytułu "żony". Wiem, że już wtedy był jakiś drugi facet ale podejrzewam, że to był plan awaryjny bo stał finansowo o wiele gorzej.

      No ale mnie takie związki nie interesowały to się pożegnał. Po dwóch latach na facebooku widzę 2 dziaciaków z tym kolesiem. Ona oczywiście zawód matka a on musi na to wszystko tyrać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Monique84: Powiem jedynie z drugiej perspektywy, że dla wielu facetów jest to bardzo satysfakcjonujące. Mieć świadomość że druga osoba ufa Tobie i pokłada w Tobie nadzieję jest mega satysfakcjonujący (zakładam w tym miejscu zdrowy związek, a nie wykorzystywanie faceta).
      Widzę ile radości przynosi mojemu ojcu widzieć swoje dzieci idące na studia, znajdujące prace czy zakładające rodzinę. Może nie okazuje tego tak bardzo jak matka, jednak zdecydowanie ma z tego wiele satysfakcji. Sam fakt że udało mu się zapewnić dobry start dla swojej rodziny jest dla niego wielką radością. Sam osobiście też coś takiego odczuwam. Wewnętrznie zawsze dbałem i martwiłem się o swoją, niestety byłą już, dziewczynę.

    •  

      pokaż komentarz

      dla wielu facetów jest to bardzo satysfakcjonujące. Mieć świadomość że druga osoba ufa Tobie i pokłada w Tobie nadzieję jest mega satysfakcjonujący

      @TheDzina: Jaką ona może mieć alternatywę? Tak naprawdę nie wiesz czy jest z tobą dla ciebie czy dlatego, że ją utrzymujesz.

      Jeśli kobieta nie ma żadnej alternatywy tylko ciebie to jest twoim zakładnikiem i sama się na to zgadza bo jest tak wygodniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @adam-skowyt: Co innego jeżeli dziewczyna miesiącami żyje na twój koszt - to mało satysfakcjonujące dla faceta. Jednak ja miałem zgoła inną sytuację: dziewczyna studiowała, pracowała, zajmowała się mieszkaniem itd. Jednak zdarzały się momenty kiedy przychodziła z prośbą o pomoc i mnie to osobiście bardzo cieszyło że przychodzi.
      Może mam średniowieczne wyobrażenie związku, nie mówię że nie. Mi tak dobrze ;)

      Jaką ona może mieć alternatywę? Tak naprawdę nie wiesz czy jest z tobą dla ciebie czy dlatego, że ją utrzymujesz.
      Nikogo stale nie utrzymywałem. Pomagałem jak była potrzeba, ale zdarzało się to sporadycznie, bardzo rzadko.

      Jeśli kobieta nie ma żadnej alternatywy tylko ciebie to jest twoim zakładnikiem i sama się na to zgadza bo jest tak wygodniej.
      Widocznie sama wygoda to nie wszystko, bo już razem nie jesteśmy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Widocznie sama wygoda to nie wszystko, bo już razem nie jesteśmy ;)

      @TheDzina: Widocznie znalazła lepszą partię.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale mimo wszystko dzieci są dużo częściej porzucane przez mężczyzn niż przez kobiety.
      Kobiety nie rezygnują tak często z dzieci pod wpływem stresu jak faceci.


      @graf_zero: Widzisz ja znam sytuację w której mężczyzna się powiesił bo nie mógł sobie poradzić z problemami zostawił 2 dzieci z matką. Matka miała wszystko w 4 literach i opiekę nad dziećmi przejęła babcia.

    •  

      pokaż komentarz

      @adam-skowyt:

      Widocznie znalazła lepszą partię.

      Na 100% nie ma nikogo, spotykamy się i poprawiamy relacje ;)
      (nie wiem skąd to przekonanie na wykopie, że jak dziewczyna od Ciebie odchodzi to oznacza że ma bolca na boku...)

    •  

      pokaż komentarz

      nie wiem skąd to przekonanie na wykopie, że jak dziewczyna od Ciebie odchodzi to oznacza że ma bolca na boku...

      @TheDzina: Jeśli dawałeś jej pieniądze to może była z tobą tylko dlatego? Co to za związki w których na samym początku się sponsoruje drugą stronę. Nie rozumiem tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @adam-skowyt: Nie dawałem jej pieniędzy, pożyczałem. Poza tym pomoc finansowa nie jest jedyną pomocą jaką może od Ciebie oczekiwać druga osoba :P

    •  
      z..................a

      +22

      pokaż komentarz

      @graf_zero: w skrócie chodzi o to że kobieta może powiedzieć "p$##!$@ę, od dzisiaj zajmuję się domem i dziećmi" i tyle. Cała odpowiedzialność za to żeby rodzina miała gdzie mieszkać i za co jedzenie kupić spada na mężczyznę. To on utrzymuje rodzinę. Co w tym złego? Absolutnie NIC.

      ALE weź teraz odwróć role. Kobieta chodzi do pracy a facet stwierdza "p$##!$@ę, od dzisiaj zajmuję się domem i dziećmi" i weź zobacz jaka będzie reakcja społeczeństwa.

      Trik polega na tym że całe to p$##!$@enie o równości płci to gówno prawda. Nigdy takiego nie było i nigdy takiego nie będzie. Patrząc z generalnej perspektywy, bez szukania pojedynczych wyjątków - jesteśmy samcami i taka nasza rola. Kobiety są samicami i taka ich rola. Kobiety nie radzą sobie w wielu przypadkach tak dobrze jak mężczyźni i odwrotnie. My sobie nie radzimy w wielu zawodach i rolach tak dobrze jak kobiety. I jest to absolutnie naturalne.

    •  

      pokaż komentarz

      w skrócie chodzi o to że kobieta może powiedzieć "p@@?!@$ę, od dzisiaj zajmuję się domem i dziećmi" i tyle. Cała odpowiedzialność za to żeby rodzina miała gdzie mieszkać i za co jedzenie kupić spada na mężczyznę

      @znudzony_programista:
      Nie wierzę że to jest "ucieczka od odpowiedzialności".
      To jest po prostu wybór życiowy - takie podejście raczej się kobiety od młodości szykują a nie nagle uznają że tak jest łatwiej.

    •  
      z..................a

      -1

      pokaż komentarz

      @graf_zero: zmieniasz temat. Ja nie twierdzę że tu jest coś nie tak. Chodzi o to że odwrotnie już nie jest to takie proste.

    •  

      pokaż komentarz

      @znudzony_programista: Ja nie mówię że odwrotnie jest to proste - ja tylko zacząłem temat od opozycji wobec zdania @monique_182 że "kobieta może uciec od zycia w ciążę".
      Po prostu uważam że to żadna ucieczka jest.

    •  
      z..................a

      -2

      pokaż komentarz

      @graf_zero: źle się wyraził zapewne. Chyba bardziej mu chodziło o to co ja napisałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Monique84: A nosic dziecko i rodzic jest łatwo?

    •  

      pokaż komentarz

      @BlaziuBlaz: Mylisz się. Obecnie więcej niż kiedykolwiek przeciętnych ludzi na Ziemi ma łatwiej niż kiedykolwiek miało.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: ja bym sie chetnie zamienil. Nosil dzieciaka i go urodzil (chociaz pewnie zesralbym sie z bolu) a potem zajal sie dziekiem i domem, a kobieta niech tyra za mnie na produkcji, a po robocie niech slucha mojego narzekania na wszystko i w tym to, ze tak dlugo kobita pracuje, a ja siedze sam.
      Kobita przestanie robic nadgodziny to bede jej narzekal, ze malo kasy jest, a tyle wydatkow.
      Ciekawe jaki % kobiet by mnie opuscilo albo zaczelo pic po latach.
      To tak tylko apropo Twoich wczesniejszych argumentow, bo ewidentnie patrzysz na to tylko od strony kobiety. Facet tez ma swoje na glowie i psychike, ktora niestety peka, bo kobieta niedocenia tylko narzeka w kolko. Oczywiscie nie kazda ale tak wlasnie jest w zdecydowanej wiekszosci przypadkow gdzie facet w koncu zaczyna miec to wszystko w dupie i zaczyna pic...albo odwrotnie, zaczyna pic, a potem ma wszystko w dupie, bo co to za zycie?

    •  

      pokaż komentarz

      @adam-skowyt: Takich kobiet to pewnie cała masa...
      Też kiedyś umawiałem się z jedną, ona niedawno po rozstaniu, ja również... I zdziwiło mnie jak szybko nasze rozmowy, właściwie jej pytania, zeszły na tematy planów na przyszłość, co chcę robić, jaką mieć pracę, gdzie mieszkać, czy chcę dzieci. Wtedy uznałem to za niegroźne, mieliśmy oboje po 27 lat, z moją poprzednią dziewczyną byłem prawie 6 lat, więc jak się poznaliśmy byliśmy jeszcze gówniarzami, teraz uznałem że jesteśmy starsi więc to chyba normalne pytania o przyszłość itp. Więc co do dzieci powiedziałem jej że owszem, ale jeszcze nie teraz, bo trzeba to życie troszkę bardziej poustawiać... No i po dwóch kolejnych spotkaniach, gdy już sam czułem że coś tutaj opadło i już tak nas nie ciągnęło powiedziała mi: sorry, ale spotykam się z kimś innym. Ja przyjąłem to na luzie, bo w sumie czułem że coś takiego może być na rzeczy, a ona na to że tak naprawdę to byłeś jednym z pięciu...
      Hmm no cóż, po mnie spłynęło, bo tak jak mówiłem czułem już później że to nie to, a ona... szczęśliwa, kasting jak widać się udał, bo po kilku miesiącach zaręczona, zaraz później ślub, po półtora roku dziecko, budowa domu...
      Także choćby na tym przykładzie widać o co chodzi @Monique84 że kobiety mają łatwiej, bo postanowiła "ucieć" w macierzyństwo to była gotowa zrobić sobie kasting z facetami, który jej to najszybciej zapewni ten wygra...
      Wiem że chciała zmienić pracę bo miała słabą. Chciała się też wyprowadzić od rodziców, bo ją męczyli. No i pewnie chciała być też mamą, z racji wieku, chyba że bycie mamą to produkt uboczny osągnięcia wcześniejszych celów ;-)
      No i zobaczcie jak łatwo było jej osiągnąć te cele, wystarczyło poumawiać się z kilkoma, nie podejrzewającymi spisku facetami, po cholerę się samej męczyć jeszcze ileś lat ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      Taka prawda choć wiele kobiet skiśnie nim przyzna, że tak jest.

      @Monique84: Za podsumowanie überplus czyli nadplus nad plusy.

      Nawzajem winniśmy sobie pomagać ... i tyle. Każdy jest lepsze w czym innym i co innego wykona szybciej to lepiej robić razem dzieląc się tak by każdy robił to co mu lepiej wychodzi i potem ma się więcej czasu dla siebie. No ale dużo różowych niestety zachłysnęło się kulturą roszczeniową. Na szczęście nie wszystkie a widzę że i w internecie mirabelki są rozsądne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Monique84: Nie zgadzam się z Twoją logiką. I nie zgadzam się ze stwierdzeniem, ze jakakolwiek płeć ma gorzej lub lepiej bo to sprawa całkowicie jednostkowa.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak naprawdę nie wiesz czy jest z tobą dla ciebie czy dlatego, że ją utrzymujesz.

      Jeśli kobieta nie ma żadnej alternatywy tylko ciebie to jest twoim zakładnikiem

      @adam-skowyt: Czekaj, bo nie rozumiem - jak kobieta żyje na mój koszt (pasożytuje na mnie) i nie ma alternatywy (jest pieprzonym leniem, który nie pójdzie do pracy), to jakimś cudem ja ją wykorzystuję i jeszcze stosuję na niej przemoc?

    •  

      pokaż komentarz

      Co to za związki w których na samym początku się sponsoruje drugą stronę. Nie rozumiem tego

      @adam-skowyt: a jak pomagasz sfinansować studia?

  •  

    pokaż komentarz

    Nagle się okazało, że mężczyźni wcale nie mają w życiu łatwiej ani z górki, nikt im dywanu pod nogi nie kładzie...
    To musiał być niezły dysonans poznawczy, całe życie uważać, że mężczyźni mają łatwiej, a potem spojrzeć na świat z ich perspektywy i stwierdzić, że jednak nie. Nie można niczego wymusić krzykiem i płaczem, zarabiać trzeba uczciwą pracą, a nie parytetem i ogólnie nie masz pod swoją obronę stada SJW. W sumie to z tego filmiku powinno się robić obowiązkowe prelekcje dla początkujących lewaczków.

    •  
      k..............k

      +64

      pokaż komentarz

      @SoleSoul: ale, ze co za dlugie? nagłówek?

    •  

      pokaż komentarz

      @SoleSoul: Nagłówek + opis sobie przeczytaj, powinno starczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @SoleSoul: grała w kręgle, była kilka razy w klubach ze striptizem i zrozumiała tam jak trudna jest seksualność mężczyzn. Gdy bywała z męskimi znajomymi i była tam też kobieta czuła się oceniana przez kobietę, "chciałam tylko napić się drinka ze znajomymi ale musiałam liczyć się/zajmować nią." Gdy wyznała prawdę tej dziewczynie i rozmawiała z nią bardziej otwarcie to ta przeprosiła ją za takie traktowanie. Gdy podszywając się pod mężczyznę, brała udział w randkach z różnymi kobietami było jej trudno, bo większość kobiet nieszanowana jej za to, że jej taka kobieca. Była zaskoczona, że tak dużo kobiet ją zlewa tylko dlatego, że jest miękka, ale wierzyła, że to nie prawda i na pewno jest masa kobiet, która chciałaby takiego mężczyznę. Zauważyła różnicę w traktowaniu kobiety i mężczyzny przy kupowaniu czegoś. Mężczyźni są traktowani czysto biznesowo a z kobietami prowadzi się gadkę. Teraz o wiele bardziej lubi być kobietą.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdy bywała z męskimi znajomymi i była tam też kobieta czuła się oceniana przez kobietę,

      @dregdreg: A potem się dziwią że są tak samo traktowane skoro same swoim zachowaniem to wymuszają. Kobieta ma prawo żądać od faceta by zrozumiał że nie zawsze ona chce występować w seksualizowanym scenariuszu ale z kolei kobieta absolutnie sobie nie wyobraża faceta który by przestał grać rolę faceta i był ot sobą. Dla większości kobiet zadawanie się z kimś takim jest czymś ... niegodnym. Facet zawsze ma grać faceta choćby nie wiem co. Kontakty z gejami / pedałami są kompletnie czym innym bo to swego rodzaju folklor.

      Choć są na szczęście bardzo ale to bardzo rzadkie wyjątki i czasem można się rozluźnić. Ale normy społeczne skutecznie na starość wybijają taką wolność umysłową z głów. Jeszcze 8 lat temu fajna dziewczyna a dziś cóż ... kolejna Grażyna.

  •  

    pokaż komentarz

    Normalnie szok konsternacja niedowierzanie.

Dodany przez:

avatar Nedkely dołączył
818 wykopali 29 zakopali 18.2 tys. wyświetleń
Advertisement