•  
    S........m

    +346

    pokaż komentarz

    Mam wrażenie, że coraz częściej ludzie po zawodówkach są mądrzejsi, od tych ze studiów.

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedyś po prostu byłaby zrzuta po kilkanaście złotych na najtańszą białą farbę i wałek za 20 zł. Potem jedno popołudnie i spokój ze ścianami na kilka lat. Ech... niech jeszcze ktoś powie, że to studenci budownictwa.

    No i ta wstrętna uczelnia nie chce nam prześcieradeł prać. Strach pytać czy standardowo akademiki piorą też bieliznę.

    •  

      pokaż komentarz

      Kiedyś po prostu byłaby zrzuta po kilkanaście złotych na najtańszą białą farbę i wałek za 20 zł.

      @nie_daje_rady: wspomnień czar.. i tyle zabawy było
      Rozpisane dyżury czyja kolej sprzątnąć kibel i inne tego typu rzeczy

    •  

      pokaż komentarz

      @nie_daje_rady: Nigdy w akademcu nie mieszkałem, ale trzeba by sprawdzić, czy taki remont na własną rękę jest dozwolony wg regulaminu.

    •  

      pokaż komentarz

      @nie_daje_rady: Pościel nie należy do studenta, jest wypożyczana od uczelni. Jak jeszcze tam mieszkałem w 2011 była wymieniana kilka razy w roku. Z jakiegoś powodu nie jest to kontynuowane? Skarga całkiem zasadna IMO. Reszta listu to rzeczywiście bzdury.

    •  

      pokaż komentarz

      @nie_daje_rady: znajomi mieszkaja w akademiku zwyklej panstwowej uczelni, w ktorym rzeczy typu przescieradla i posciele sa cyklicznie zbierane, prane i co jakis czas wydawane sa nowe. Kible i kuchnia tez sa czyszczone przez sprzataczki w tygodniu, ale po tym jak to wygladalo po sylwestrze to wole juz moj ciasny, 2,5 raza drozszy pokoik w mieszkaniu o ktore ludzie dbaja, bo nikt za nas tego nie posprzata.

    •  

      pokaż komentarz

      spokój ze ścianami na kilka lat

      @nie_daje_rady: Teraz chyba jest tak, że nikt Ci nie zagwarantuje że w kolejnym roku dostaniesz ten sam pokój.

    •  

      pokaż komentarz

      @nie_daje_rady: U nas w akademiku szło się po zgodę a Kierowniczka wręcz studentów po nogach całowała bo pokoje były dobrze utrzymane (ładne ściany) a ona za to płacić nie musiała.

    •  

      pokaż komentarz

      Z jakiegoś powodu nie jest to kontynuowane? Skarga całkiem zasadna IMO. Reszta listu to rzeczywiście bzdury.

      @DiPiero: Bo troche się zmieniło od czasów PRL i ludzi już stać na własną pościel.

    •  

      pokaż komentarz

      @DiPiero: no co ty, u nas studenci mają swoje pościele i my nie mamy prawa tego ruszać. Generalnie to sprzątamy głównie tylko łazienki bo nie możemy ruszać rzeczy studentów.
      Teraz okazało się, że jedna z nas tak wytresowała swoich studentów, że sami sobie sprzątają (!) A ona jeszcze pisze im na karteczkach jakich środków mogą używać. Ona praktycznie nic tam nie robi a kafelki w łazienkach są pomarańczowe z syfu.

    •  

      pokaż komentarz

      @susi33: Jeśli spróbujesz się ugadać z administracją, to takie malowanie nie stanowi żadnego problemu zazwyczaj.

    •  

      pokaż komentarz

      @susi33: zazwyczaj jest zapis ze powinieneś zapytać się kierownika akademika przed jakimikolwiek "trwałymi" zmianami ale jak się nie zapytasz to ci przecież nie zabronią ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Teraz chyba jest tak, że nikt Ci nie zagwarantuje że w kolejnym roku dostaniesz ten sam pokój.

      @Iudex: No i? Zawsze możesz pomalować znów w październiku.

    •  

      pokaż komentarz

      @wieczniezielony: @Paczek_w_masle:

      Jeśli tak to git. Ciekawe czy można wtedy przykleić na ścianę naklejkę "Projekt został współfinansowany ze środków zrzuty studenckiej" hehe :D

    •  

      pokaż komentarz

      @susi33: ja np sobie w poprzednim akademiku przywiercilem telewizor do ściany a jak się wyprowadzałem to zagipsowalem zamalowalem i nikt mnie nie zjadł. To tylko i wyłącznie kwestia chęci+dobrego towarzystwa:]

    •  

      pokaż komentarz

      @nie_daje_rady: Mieszkałam w akademikach AGH przez 5 lat. Malowanie ścian było praktycznie obowiązkowe (jeżeli sprzątaczka odbierająca pokój zobaczyła, że ściany są brudne to trzeba było zapłacić za malowanie, podobnie opłata za każdą uszkodzoną rzecz). Dlatego zwykle końcem czerwca jechało się po jakieś wałki, 20l farby, a potem się dzieliło kosztami ;)

    •  

      pokaż komentarz

      No i ta wstrętna uczelnia nie chce nam prześcieradeł prać.

      @nie_daje_rady: Jak mieszkałem w akademiku, to pościel dostawaliśmy od uczelni i można było ją w każdej chwili wymienić na czystą. Tutaj naprawdę nie czepiałbym się autora, bo w warunkach akademika trudno zrobić przepierkę prześcieradła pod kranem. Tak samo jak dostawaliśmy żarówki - co prawda chyba 40W, jak chciałeś mieć widniej to kupowałeś sam. Przepalonych bezpieczników też nie musieliśmy sami kupować.

      Ale pokój trzeba było sprzątać samemu - były nawet kontrole czystości. Trudno też wymagać, by każdy student miał oddzielną kuchenkę czy lodówkę - kuchnia przypadała w takim segmencie na 4 lub 7 osób (w zależności od "lokalu").

      Tekst autora jest tylko w połowie tendencyjny. Podstawowe rzeczy uczelnia (zarząd Domu Studenckiego czy jak ich tam zwał w danym przypadku) powinna zapewnić. Ale też i bez przesady - pewne rzeczy można zorganizować samemu, tym bardziej że płaci się tylko 350zł!

    •  
      r............u

      -3

      pokaż komentarz

      Rozpisane dyżury czyja kolej sprzątnąć kibel i inne tego typu rzeczy

      @Kargaroth: teraz masz "NO ALE DLACZEGO JA MAM TO ROBIC? PRZECIEZ JA NIE BRUDZE" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: 40 dostawałeś do lampek. W lampie nie wolno samemu wymieniać żarówki w akademiku (trzeba mieć uprawnienia)

    •  

      pokaż komentarz

      40 dostawałeś do lampek.

      @elineusz: teoretycznie :)

      Jak spytałem kumpla który był w Radzie Mieszkańców chodził o to, by nikt nie wynosił żarówek. Dostałeś 40W, więc ciemno nie miałeś. Ale poza starą, obdrapaną, blaszaną lampką z przydziału (którą też dostawałeś) tej 40-stki nie szło nigdzie indziej użyć. Nowoczesne lampki miały inne gwinty, a do żyrandola w domu nie było sensu wkręcać bo było ciemno jak w d..pie u afroamerykanina.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: Ja byłem w URSS ;) A to z żarówkami to przez przepisy. Ale to tylko elektrycy wiedzieli. Cała reszta tworzyła niestworzone historie...

    •  

      pokaż komentarz

      @susi33: No wlasnie ja bylem w trzech i nie mozna bylo nic ruszac

    •  

      pokaż komentarz

      @nie_daje_rady: Wiesz z drugiej strony 350-400 za małą 3 osobową klitkę to też nie jest tak mało. 1200zł za pokój. Czy serio w tych pieniądzach uczelnia nie może raz na 5 lat pomalować pokoju? Ja to trochę rozumiem bo jaki ja mam niby obowiązek, żeby malować we własnym zakresie cudzą własność?

    •  

      pokaż komentarz

      @dnasstorm: czemu nie?

      Taki sam praktycznie wynajem lokalu jak każdy inny, więc zasady obowiązujące są do uzgodnienia. Masz gdzieś w kodeksie cywilnym zapis że kibel studentowi w akademiku myje firma sprzątająca?
      Nie róbmy sobie jaj :D

      Warunki zamieszkania są zależne od uczelni do której należą akademiki i leżą w gestii uczelni. Jak się nie podoba to Jak się nie podoba to wynajmij stancję za 1200, albo mieszkanie za 2000zł miesięcznie, wtedy będziesz mógł myć kibel i robić pranie płacąc więcej niż za akademik.

      Sorry, ale jakby mi ktoś powiedział że za wynajem pokoju będę płacił 350zł bez mediów, ale w zamian będę sobie prał i utrzymywał porządek, to bym go po rękach całował.

      Nic też nie stoi na przeszkodzie żeby student zaprosił swoją mamę i niech mama zapieprza z mopem, jak biedny student się wstydzi kibla czyścić. Nie do tego się to sprowadza? 350zł/mc i mości hrabia życzy sobie jeszcze kibelek mieć myty?

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: Cena cena ale za miezkanie z dwoma innymi osobami. Co do zmian kiedys (5 lat temu) administracja dawala srodki czystosci do toalet, mozna bylo wymienic posciel na czysta i pralnia byla darmowa. Cena wzrosla o 100zl i dodatkowo trzeba placic za pralnie 3zl za godzine.

    •  

      pokaż komentarz

      @8hans9: w dalszym ciągu.. jeśli się nie podobają warunki to mozna szukać czegoś lepszego w tej samej cenie.
      Nikt biednego studenta nie zmusza do mieszkania w akademiku. Mówię całkowicie poważnie.
      Uczelnie idą studentom na rękę i oferują TANIE lokale do mieszkania, a tu jeszcze wybrzydzanie. Można nie godzić się na takie warunki i szukać gdzie indziej. Wolna droga.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: Pewnie, tylko dlaczego nie powinnismy wymagac lepszych warunkow? Ogolnie 1050zl za pokoj nie jest tanio. Kluczowe pytanie to czy akademiki powinny zarabiac pieniadze czy byc forma pomocy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Justice_87: Też AGH :) Pamiętam, że mieliśmy malowanie każdego pokoju właściwie co rok-dwa w ramach "normalnych śladów użytkowania ścian". Ogólnie akademiki Akademii raczej pozytywnie się wyróżniają (mieszkałem w wielu akademikach w kilku miastach w Polsce). A i ekipa była dobra, to o siebie wzajemnie dbaliśmy (pranie, gotowanie, sprzątanie po imprezach na zmianę lub wspólnie). Tylko ceny strasznie rosły (w tym ceny za noclegi - zawsze trzeba było kombinować, żeby koleżankę przemycić, co imho jest trochę chore, szczególnie biorąc pod uwagę, że jednak nie płaciliśmy mało za pokój).

      Jednak patrząc na akademiki innych uczelni, to czasem jakaś masakra się zdarzała. I teraz nie wiem jak mogłem tam wytrzymać. W jednym brud miał już kilka różnokolorowych warstw. Na korytarzach również. Próbowałem umyć pokój, jednak już się nie dało go przywrócić do ładnego i w pełni czystego stanu bez remontu (w tym np. połamany zlew i odpadnięte kafelki w aneksie sanitarnym). Jakoś przeżyłem. Pewnie tylko dlatego, że często byłem pijany.

    •  
      s......l via iOS

      -1

      pokaż komentarz

      @nie_daje_rady: kiedys.. k%#%a jakie to slaby mowienie KIEDYS...

    •  

      pokaż komentarz

      @susi33: Zazwyczaj nie jest, wręcz uczelnia może studentów pociągnąć do kary finansowej, że nie zostawili pokoju w akademiku w takim stanie, w jakim go zastali (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @nie_daje_rady: Kiedyś się po mięso stało w kolejkach.
      Fakty są takie, że akademiki to w większości PRL i to jest wiocha, że nikt tego gówna nie wyremontuje. W tym, że ktoś nie lubi prać też nie widzę nic szczególnego. Jak jest tyle osób skoncentrowanych w jednym miejscu to aż się prosi o taką usługę. Ktoś by to mógł zrobić za wszystkich znacznie efektywniej niż jak każdy ma latać z jednym prześcieradłem do pralni.
      Oczywiście za wszystko ceny rynkowe, bo o ile pamiętam to akademiki są śmiesznie tanie. To rozwiązałoby też problem z brakiem miejsc.
      Na dzień dzisiejszy akademiki funkcjonują jak przytułki dla bezdomnych i też niewiele lepiej wyglądają.

    •  

      pokaż komentarz

      @nie_daje_rady: ale za coś się te 350 zł płaci. Ja płaciłem 300 w akademiku WAT i miałem czyste ściany i pościel zmienianą regularnie. Zresztą autorowi chodziło o to, że przez to że mają sami prać, to można trafić na współlokatora, który swojej nie pierze, a to już nie jest przyjemne.

    • więcej komentarzy(21)

  •  

    pokaż komentarz

    Mam mieszane uczucia. Widzę, że wykop już wydał osąd, że lenie śmierdzące ale ja napiszę, że nie dziwię się, że młodzi ludzie narzekają na te akademiki. Za 350 zł w 3 osobowym pokoju dostają brud i syf a dodatkowo wspólnie dzielone przestrzenie pozostawiają wiele do życzenia.

    Ja jestem ciekaw czy jak np. w pracy jest brudna podłoga to też myjecie? Czy jesteście tymi leniami od których wyzywacie tych studentów i czekacie na sprzątaczkę której jest pracą posprzątanie tego? Jak w biurze się zawias w drzwiach popsuje też po pracy do castoramy lecicie by następnego dnia wymienić czy zgłaszacie to administracji by coś z tym zrobili?

    Wieszacie na młodych psy bo się domagają lepszych warunków. Mówicie "u ręce do dupy przyrosły, sami możecie posprzątać i zadbać". A ja się pytam dlaczego mają to robić? Cały czas marudzicie jak w polsce jest źle, jakie to warunki odstają od europejskich. Był ktoś kiedyś w akademiku w niemczech? W porównaniu z tymi tutaj to jest luksus i nie jeden ma lepsze warunki niż kawalerka. Dlaczego nie mają się domagać tego samego, żeby mieć chociaż zadbane te pokoje?

    Pranie pościeli to faktycznie drobnostka i mogą jednak sami to robić ale przepraszam, mają sami też odmalowywać sobie pokoje? Wymieniać zużyte meble? Może niech jeszcze wymieniają rury kanalizacyjne w budynku jak coś będzie nie tak. NO BO PRZECIEŻ UŻYWAJĄ.

    Ja wiem, że dużo ludzi żyło w takich warunkach i da się i oczywiście można zrobić wszystko samemu, ale wykazujecie postawę "O ja miałem źle, to ty też miej". Typowe polskie podejście ...

    •  

      pokaż komentarz

      Mam mieszane uczucia. Widzę, że wykop już wydał osąd

      @wiluxpl: dokładnie, po przeczytaniu tytułu byłem pewny że ten student to jakiś idiota, ale po przeczytaniu artykułu stwierdzam że jednak ma dużo racji. Nie łudźmy się - biedniejsi studenci muszą ewakuować się do mniejszych miast gdzie opaty za akademiki są dużo mniejsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiluxpl: Najwiecej komentuja ci co w akademiku nie mieszkali.
      Od czego jest administracja, leniwe paniusie co to wyzej sraja niz dupe maja? Najlepiej brac od kazdego 350 zeta i c#??# robic i co nam zrobicie?
      Czy w akademiku jest pralnia i jaka jest jej dostepnosc?
      Pokoje powinny byc malowane, przez administracje, co rok - po kazdym zakonczeniu semestru, koniec, kropka.
      Dlaczego ten obowiazek ma byc przenoszony na osobe wybajmujaca?
      Spoleczenstwo sywilizuje sie i ma wymagania, to chyba dobrze podnosic standardy?!
      No ale plebs wie lepiej, najlepiej to zeby ,,studenty'' w stodolach mieszkaly.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bazar-fte-iNazad: Dokładnie. W winnych krajach często wygląda to tak, że jak zdawane są pokoje przez studentów to przychodzi specjalna osoba, która sprawdza stan pokoju i spisuje protokół usterek czy też rzeczy które są nie tak jak powinny (pomazane ściany, podrapane, wybite okna, wypalone dziury w podłodze) i kosztami odnowienia jest obciążony wynajmujący. I tak powinno być w przypadku zniszczenia pokoju przez użytkownika. Natomiast obowiązkiem administratora budynku jest jego odświeżenie i utrzymywanie w dobrej kondycji, bo jak wiadomo wszystko się zużywa i wymaga takiego zabiegu po odpowiednim czasie.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiluxpl: to jest ewidentnie głos rozsądku wśród tych całych gówno-komentarzy pod znaleziskiem.

    •  

      pokaż komentarz

      . Dlaczego nie mają się domagać tego samego, żeby mieć chociaż zadbane te pokoje?

      @wiluxpl: akurat rozmawiałem z niemcem i tam akademik jest droższy niż wynajem pokoju ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @wiluxpl: W akademikach zmienili system uzywania pralni na platny ale dalej dzialala jedna pralka na pietro (60osob). Nie jest to super komfortowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiluxpl: No tak bo za 350 zł to trzeba wymagać luksusów bo uczelnia nie jest od nauki tylko zapewniania godziwych warunków żeby grupka studentów zrobiła z tego melinę w jeden semestr.

    •  

      pokaż komentarz

      W winnych krajach często wygląda to tak, że jak zdawane są pokoje przez studentów to przychodzi specjalna osoba, która sprawdza stan pokoju i spisuje protokół usterek czy też rzeczy które są nie tak jak powinny (pomazane ściany, podrapane, wybite okna, wypalone dziury w podłodze) i kosztami odnowienia jest obciążony wynajmujący. I tak powinno być w przypadku zniszczenia pokoju przez użytkownika. Natomiast obowiązkiem administratora budynku jest jego odświeżenie i utrzymywanie w dobrej kondycji, bo jak wiadomo wszystko się zużywa i wymaga takiego zabiegu po odpowiednim czasie.

      @wiluxpl: Widać Kraków jest w "innych krajach", bo tak to z grubsza wygląda, tyle że pokoju nie przyjmuje specjalna osoba, a sprzątaczka. Studenci odpowiadają za zniszczenia nie wynikające bezpośrednio ze zwykłej eksploatacji (tzn. nikt nie robi problemu z tego, że ściana przy łóżku, czy za stolikiem jest brudna, czy, że żarówka się spaliła - choć te można też za darmo wymienić w trakcie roku -, ale np. za zepsute żaluzje, czy pęknięty pojemnik na warzywa w lodówce trzeba zapłacić). Pewną niedogodnością może być to, że rzadko wykwaterowują się wszyscy na raz i de facto płatność spada na ostatnią osobę (oczywiście zazwyczaj po wspólnym mieszkaniu nie ma problemu z podziałem kwoty).

      Inna sprawa, typowa dla biurokracji, to kwestia ceny takich zepsutych elementów, która okazuje się parokrotnie wyższa najniższej rynkowej. Także polecam jednak drobne naprawy dokonywać w razie możliwości samemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiluxpl: Myślę, że tacy ludzie po pierwsze:
      krytykują studentów, bo sami się na studia nie dostali, albo nie utrzymali, i zwyczajnie przez zazdrość jak tylko zwęszą okazję, to hejtują, nawet kiedy nie ma podstaw do krytyki. W psychologii nazywa się to resentymentem lub kwaśnymi winogronami (jeśli nie mogę czegoś mieć - krytykuję to).

      Po drugie: zapewne nie studiując, nie zdają sobie sprawy, że na studiach to nie jest tak, że odbębnisz wykład, a jak wrócisz do domu to masz fajrant... Oprócz typowych "prac domowych" na zaliczenie laboratoriów i ćwiczeń, pisania sprawozdań, jest jeszcze kupa nauki, nie tylko do wykładów, ale też na wejściówki, które jak się uwali to można nie być dopuszczonym do laboratoriów i trzeba je potem odrabiać.
      Sprzątać po lokatorach w teorii owszem, można... ale po pierwsze - sprzątać po kilku osobach, i to jeszcze brudasach, to można w nieskończoność, bo takie osoby na ogół szybciej brudzą niż się po nich sprząta, a po drugie - akurat czasu na naukę na ogół wiecznie brakuje, przynajmniej na cięższych kierunkach, więc nie wyobrażam sobie, z jakiej racji jakiś pracowity student miałby poświęcać swój cenny czas na ogarnianie przestrzeni wokół brudasów i leniuchów... niestety, takie usługiwanie innym może się skończyć nawet wyrzuceniem ze studiów.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: Czlowieku, administracja akademika rzadzi sie swoimi prawami, a uczelnia nie ingeruje w to.
      350pln razy 3 to jest 1050pln za pokoj 12m2 bez wlasnej kuchni, nawet nie kawalerka. Takich pokoi w akademiku jest w ch... wiec dochod z wynajmu jest na tyle duzy zeby po pokryciu wszystkich wydatkow sporo zostalo. Zamieszkaj z karaluchami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantegram: Sam jestem studentem mieszkającym w akademiku, i też takie zachowania krytykuję, niestety ale wszyscy z mojego otoczenia zgadzają się, że co następny rok to gorzej ze świeżakami. Wielu z nich ( nie mowie wszyscy) nawet nie zadadzą sobie trudu żeby dowiedzieć się jak co i gdzie działa w akademiku, tylko od razu wyskakują z roszczeniami czy do administracji czy do RM, i nie rzadko w ostatnim czasie nawet sami tego nie zrobią tylko wysyłają swoich rodziców. Jeżeli wcześniej mieli powiedziane, że za te sprawy ma być odpowiedzialny akademik to ok niech się kłócą, ale niestety dla wielu, akademiki rządzą się swoimi prawami, i jak się chce dowiedzieć jak wszystko działa i jak sobie urządzić egzystencje z innymi to chodzi się do starych roczników i gwardii i oni bez problemu pomagają (często gęsto wiąże się to z żartami i śmieszkowaniem ale cóż akademik, jednak zawsze kogoś znajdziesz pomocnego).

    •  

      pokaż komentarz

      @rivendel: Nie mam jakiegoś porównania między rocznikami wyżej a niżej, więc nie mogę się w tym temacie wypowiedzieć. Na pewno nadopiekuńczość rodziców jest zła, ale jeszcze gorzej, jak dziecko zamiast się buntować i usamodzielniać pozwala sobie wchodzić na głowę, tylko dlatego, że to jednocześnie bardzo wygodne, jak rodzice wokół Ciebie skaczą i wszystkie problemy rozwiązują za Ciebie.

      Ja wiem tylko, że ze swoim dzieckiem nie będę świrować, np. odrabiając za niego prace domowe (co za kosmos wgl btw) i postaram się zrobić wszystko, by były jak najbardziej samodzielne, nawet jeśli będę musiała być surowsza niż mi będzie serce dyktowało, ale IMO warto.

      A na osoby, które z własnej woli trzymają się pępowiny rodziców (bo nie oszukujmy się - jak ktoś dorosły a nadal na rodzinnej smyczy to robi zwyczajnie z wygodnictwa i braku jaj - osoba z charakterem będzie szukała jak największej dozy samodzielności zamiast siedzieć na kanapie) mam zwyczajnie wywalone: nie ingerują w moje życie - olewam. Próbują ingerować - staram się odseparować od takich osób. Dobrą metodą jest podejść do sytuacji, która nas denerwuje z baaardzo dużym dystansem i np. ułożyć sobie do niej kilka memów - humor jest najlepszą formą rozładowania frustracji.

    • więcej komentarzy(4)

  •  

    pokaż komentarz

    Mieszkałem tam parę (dobrych) lat temu, taki koment:
    Chyba komuś rurki zgniotły jajka. Ja jebie, w dupach się poprzewracało :F. POŚCIELI dziecku nikt nie wypierze, kibla nikt nie posprząta, dupki nikt nie wytrze! "Za moich" czasów samemu sprzątało się moduły, prało pościel i wszystkie inne rzeczy, nie było problemu do prysznica na 10 osób albo kibelka. Akademik to było jedno z lepszych jak nie najlepszych doświadczeń przez całe studia i co najważniejsze - najlepsi ludzie na świecie.

    edit:
    I wszystko za 350zł.
    Wyobraźcie sobie jakby musiał płacić 600-800zł za miejsce w pokoju na mieszkaniu i prać sobie wszystko samemu :D.

    •  
      S........m

      -170

      pokaż komentarz

      @uysy: Ukraińcy też będą robić na twoją emeryturę, ale oni w tej biedzie są nauczeni, żeby wszystko samemu zrobić. U nas od dobrobytu już się w dupie przewraca.

    •  

      pokaż komentarz

      @uysy: nie pieprz, jakiś debilhaha bzdury, a ty od razu globalnie podchodzisz. Tak jak mówisz jest do dziś, każdy robi i sprząta sam, sprzątaczki robia część rzeczy, ale tylko tych ogólnych, wspólnych, a nie pranie. Nic się nie zmieniło

    •  

      pokaż komentarz

      @uysy przeczytaj artykuł do końca, bo kwestii z praniem pościeli nie zrozumiałeś. Chodzi o to ze Twój współlokator bez pomocy z zew. nie rzadko nie wypierze sam pościeli przez rok. A współlokatora nie możesz sobie wybrać. Stąd zew. firma sprzątająca i piorąca

    •  

      pokaż komentarz

      A współlokatora nie możesz sobie wybrać.

      @SirSajko: Bzdura. Można wybrać z kim chcesz mieszkać, lub poprosić o losowego typka do pokoju - Twoja decyzja. Można sobie nawet pokój wybrać przy meldowaniu. Mówię dokładnie o tych akademikach o których mowa w artykule.

    •  
      b......j

      +24

      pokaż komentarz

      . nie rzadko nie wypierze sam pościeli przez rok

      @SirSajko: No dobra, temat poscieli może i można rozwiazać systemowo (tak było jak ja mieszkałem tam 15 lat temu)
      Pozostaje nadal kwestia skarpet, gaci, i innyc części garderoby współlokatora - brudasa.

      Cóż, na tym właśnie polega mieszkanie w akademiku / internacie / na mieszkaniu studenckim, że trafiają się różni ludzie o często innych upodoaniach kulinarnych / higienicznych / muzycznych / estetycznych niż my sami. Pozostaje alo się adaptować albo próbować dobierać współlokatorów.

    •  

      pokaż komentarz

      @zakopiak: Nadal niestety nie rozumiesz. Szansa że znasz współlokatora na tyle by z nim mieszkać jest bardzo mała.

    •  

      pokaż komentarz

      @bartek_j: Zaopatrzyć się w szczypce i worek ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @uysy: o jak kisnę
      "Mamy dziesięć osób do jednej toalety, prysznica i dwóch umywalek. Nie jest to tragiczne, aczkolwiek firma "sprzątająca" akademik nie zagląda tam nawet. I bardzo często te moduły są tak brudne, że aż strach tam wchodzić. " xD Pewnie jeszcze mama mu usprawiedliwienia pisze na uczelni, co do ścian się mogę zgodzić ale ... no... kuhwa xD

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba komuś rurki zgniotły jajka.

      @uysy: Ostatnio z okazji wyprzedaży (oraz potrzeb) próbowałem kupić spodnie w popularnych sieciówkach. Poza sklepem dla starych ludzi zwanym Marks&Spencer nigdzie nie ma spodni które by nie gniotły jaj albo dało by się wcisnąć w nie uda... A martwego ciągu jeszcze szczególnie mocno nie wprowadziłem.
      Więc całkiem możliwe

    •  
      b......j

      +3

      pokaż komentarz

      @SirSajko: No nie wiem, moze coś się zmieniło. Kiedyś było tak, że na pierwszym roku dostawało się randomowych typków do mieszkania i oczywiście można było się zamieniać z ludźmi, zwykle spora roszada następowałą po pierwszym semstrze. Na późniejszych latach ekipy do pokojów się już zwykle dobierały według upodobań i preferencji. Trzeba było byc nieudacznikiem /outsiderem albo zostać zrobionym w c!@!% przez swoją ekpię (co sprowadza się do poprzedniego) aby być zmuszonym do mieszkania z randomami.

    •  

      pokaż komentarz

      @uysy: Też nie wierzę w to co czytam ... Skisłem tak bardzo, że aż zmieniłem stan skupienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @uysy: Tylko co jest złego w tym, żeby wymagać więcej od uczelni, skoro na innych uczelniach są lepsze warunki za te same pieniądze? Wiadomo, że to nie taka oczywista sprawa, ale może powód niższego poziomu to głównie kwestia niegospodarności zarządzających akademikiem? W takim wypadku nie widzę żadnych powodów, aby nie zgłaszać swoich uwag. Co z tego, że to jest tanio? To znaczy, że nie może być tam coraz lepiej?
      Równie dobrze możesz powiedzieć, że ludzie mieszkający w hotelu za 2k za noc i wymagający usługi prania to pokolenie roszczeniowe...
      Przecież to tylko kwestia ceny - jeżeli w cenie 350 zł da się utrzymać usługę prania i sprzątania, to powinna ona być! Akademiki nie służą do zarabiania pieniędzy.

      P.S. Bez względu na to co napisałem powyżej i ten artykuł, to i tak uważam, że rośnie nam roszczeniowe pokolenie...

    •  

      pokaż komentarz

      @SirSajko: "Nadal"? To moja pierwsza odpowiedź do Ciebie.

      Do tego teraz piszesz zupełnie co innego niż wcześniej. Napisałeś, że nie można wybierać i to nie jest prawdą. Teraz piszesz że nie znasz wystarczająco dobrze osoby którą wybierasz.

      Poza tym jak ktoś jest Twoim znajomym to raczej potrafisz określić czy potrafi zadbać o minimum higieny. Nigdy nie miałem problemu z doborem współlokatorów, a mieszkałem w akademiku 4 lata i to z różnymi ludźmi.

    •  

      pokaż komentarz

      @bartek_j: Dalej tak jest, pierwszy rok i masz 2 opcje:
      1. Mieszkasz z ludziem z którym przyszedłeś razem na kierunek / jeden wydział
      2. Totalny random przydzielony wg widzimisie opiekuna akademika lub wydział, o ile ta pierwsza jakoś studentów dobiera pod względem miejsca pochodzenia lub kierunku albo wydziału to komisja robi to "alfabetycznie"

      co do mieszkania na późniejszych latach to jest tak że ekipa liczyć może niepodzielną liczbę osób przez pokoje i ktoś musi otrzymać randoma i też są 2 opcje - starszy go akceptuje i jest spoko mieszkają razem, albo się gościa wykurza np poprzez imprezowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @zakopiak 'nadal' nie rozumiesz artykułu xD i w dodatku prostych wyrażeń xD twój wpis był kompletnie nie na temat. Przeczytaj na spokojnie. Nikt Cię nie gryzie i nie szczypie. Po prostu za szybko wyciągnąles wnioski.

    •  

      pokaż komentarz

      @Segor: Dokładnie, właśnie sprawdziłem ceny na AGH - 350 zł, a jeśli nic się ostatnio nie zmieniło to w takim samym standardzie jak opisany w tekście (4 pokoje na jeden węzeł sanitarny) jest jednak wymiana pościeli i sprzątanie węzła. No i regularne przynajmniej podstawowe remonty (malowanie).

      W kwestii prania pościeli pojawia się też pytanie, czy w związku z tym zwiększono liczbę pralek i miejsc do suszenia prania, jeśli wcześniej były one dostosowane tylko do zwykłego prania.

      @uysy: Wybacz, ale co kogo obchodzą "Twoje czasy". Przyjdzie babcia i powie, że mają luksus, bo za jej czasów, to wodę nosiło się ze studni, a żeby się ogrzać trzeba było przejść parę kilometrów do lasu i tam, w ukryciu przed leśniczym, narąbać drewna... Student widzi jak jest gdzie indziej, widzi jak było i jak jest, no i się burzy, nic w tym dziwnego. Fakt, że np. zapewne przez ten czas (między Twoim a ich studiowaniem) pogorszyły się realne stosunki międzyludzkie, ciężej zebrać się nieznanym ludziom do pełnienia dyżurów w kwestii sprzątania, woleliby, żeby to było załatwione z góry albo, żeby było komu się poskarżyć, zamiast rozwiązać między sobą, ale to nie jest jakiś trend osobny dla akademików.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesiek_astronaut: Ciekawe co by powiedzial to taki jeden z drugim jakby zauwazyl ze na kompani w wojsku jest 4-6 prysznicy i 20 umywalek na 100 chlopa i maja na umycie ok 15 minut, Myja sie nocami po capstrzyku, jak juz sie tak bardzo chca dopucowac, Jesli nie wyrabiaja to wstaja przed pobudka i gola sie o 5-5.45 nad ranem ewentualnie po 22 ale to trzeba miec uklad z oficerem dyzyrnym na kompani,,,,

    •  

      pokaż komentarz

      @uysy: a jak się szybko musztrowało brudasów, co garów nie myli, czy nie sprzątali -np. brudne naczynia przyniesione do łóżka. Szybko się uczyli ;-)

    •  
      P..............h via Android

      +6

      pokaż komentarz

      Ostatnio z okazji wyprzedaży (oraz potrzeb) >próbowałem kupić spodnie w popularnych >sieciówkach. Poza sklepem dla starych ludzi >zwanym Marks&Spencer nigdzie nie ma spodni >które by nie gniotły jaj albo dało by się wcisnąć >w nie uda... A martwego ciągu jeszcze >szczególnie mocno nie wprowadziłem.

      @Fearaneruial raczej jesteś po prostu gruby. Mam figurę kopacza, odwrócony trójkąt (nogi większe od klaty) i nie mam problemu z zakupem spodni. Oczywiście trafiają się za ciasne, ale trafiają się też za szerokie.

    •  

      pokaż komentarz

      @siddhariha-cautama: I za pobyt w wojsku się płaci, czy to jednak Tobie płacą?

    •  

      pokaż komentarz

      @SirSajko Dorośli ludzie powinni się dogadać i takiego delikwenta nauczyć czystości. A jeśli nic nie skutkuje zawsze można napisać skargę i prośbę o usunięcie z akademika osoby która nie stosuje się do podstawowych zasad.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwiatosz: A to zalezy w jakim wojsku, Dzis jest inaczej i placi sie wiecej ale kiedys to 90 zl Miesiecznie zold w sytuacji gdy stales na warcie 24 godziny na zmiany nie bylo nawet 10% najnizszej krajowej, do tego miales wyzywienie i mundur, wyzywienie to bylo na poziomie 6 zl dziennie, tak ze koszty zolnierza ty bylo gora 500 zl w sytuacji gdybym poszedl do pracy to zarobil bym od reki 2.500 zl Oczywisie nie bylo zadnych sprzataczek sami ryzowymi szczotkami szorowalismy co sie dalo. Zmiana poscieli i munduru raz na miesiac, Generalnie to po 3 miesiacach szkolenia unitarnego nauczyles sie wszystkiego co powinienes wiedziec a pozniej juz byles tanim pracownikiem, ktory decyzjami ministrow wypelnial obowiazek taniego niewolnika. Zolnierze byli wyszkoleni na zalosnym poziomie, Zajec Wojskowych Topografi, strzelanie, Szkolenia minerskie, taktyczne, to wszystko na sztuke lezalo i kwiczalo, materialy czytane do zanotowania nauczenia sie na pamiec i zaliczenia, Jedyne do szkolili Dobrze to musztra bo to do przysiegi bylo potrzebne zeby dobrze wygladalo, Strzelan ostrych z RPG mozdzieza, Dragunowa, to w zyciu nie widzialem choc taskalem ten sprzet na plecach zeby sie nazywalo ze byl...

    •  

      pokaż komentarz

      @uysy: Tytuł może mylić, ale jak rzucisz okiem na treść listu, to okazuje się, że to z pościelą nie przeszkadza mu dlatego, że sam musi ją prać, a dlatego, że jest duża szansa na współlokatora, który cały rok nie będzie prał swojej pościeli.

    •  

      pokaż komentarz

      @uysy w akademiku mieszkałem 5 lat, z czego pół roku w Słowenii w Ljubljanie na Erasmusie. I tu Cię zaskoczę - tam w standardzie było pranie pościeli 2 razy w tygodniu :) było to fajne, nie powiem :) ale Słoweńcy byli mega nieporadni. Mimo że w akademiku były 3 pralki i suszarki elektryczne to i tak większość co weekend do domu z pełnymi walizkami brudów...

      Idąc na studia jesteś dorosłym człowiekiem. A zdrowy dorosły człowiek sam dba o takie rzeczy jak pranie i jedzenie. A że ściany są brudne? Na 2 roku zagadalem z referentka, że odmaluje pokój, tylko niech akademik kupi farby i pędzle. Problemów nie było żadnych.

      Mam nadzieję, że co studenci z artykułu to margines, a nie standard.

    •  
      r............u

      0

      pokaż komentarz

      jakby musiał płacić 600-800zł za miejsce w pokoju na mieszkaniu i prać sobie wszystko samemu :D.

      @uysy: albo 1500 za wynajem i kompletnie wszystko by sam musial robic XD

    •  

      pokaż komentarz

      @Jan_K dokładnie, były pralki ale na zwykłe pranie, pościel nie pamiętam co ile ale sprzątanie codzienie,było to 7 lat temu

    •  

      pokaż komentarz

      @pabloAntonio: A co masz jakies ale? wlasciwie to podoficer wybierany z posrod kompani starszego poboru, choc nie zawsze, nie mowi sie do niego panie podoficerze, i nie wola podoficer, tylko ogolnie oficer, To taki zolnierski zargot,

    •  

      pokaż komentarz

      @uysy: o kolejny "za moich czasów #pdk kto ma wiedzieć ten wie" xD

    •  

      pokaż komentarz

      @siddhariha-cautama tak mam takie ale, że to gówno prawda. Oficer dyżurny to jest, ale jednostki, a nie kompanii . Gdyby to byl zargon to bys napisal po prostu oficer, a nie oficer dyzurny kompanii.

    •  

      pokaż komentarz

      @uysy: Pamiętam jak dawniej ludzie musieli polować na zwierzynę, zbierac jakieś korzenie w lesie, jagody, żeby przeżyć. A teraz ci rozpieszczeni idioci mogą kupić jedzenie w sklepie ale narzekają na jakość mięsa, żę konserwanty, że niezdrowe, zamiast cieszyć się, że mogą przeżyć.... Tak samo jak Ci studenci narzekają, że nie są spełniane usługi, za które zapłacili i które były w cenniku. Bezczelni ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @siddhariha-cautama Po drugie jak byles młodym kotem i musiałeś o zgodę na taką pierdołe zapytac podoficera dyzurnego to na bank nie wolales do niego oficer, tylko grzecznie sie meldowales.

    •  

      pokaż komentarz

      @pabloAntonio: W dupie byles gowno wiesz, tyle ci powiem, Szkoda na ciebie strzepic ryja, Na kompani jest oficer dyzurny gdybym mogl ci tutaj wkleic skreena z telefonami wewnetrznymi jednostki to zobaczyl bys ze pod kazda kompania figuruje numer do oficera dyzurnego kompani, ale nie moge, z jakiegos powodu informacja poufna. Jest oficer dyzyrny jednostki prawda ale tez na kazdej kompani pelni dyzur zolnierz na czas trwania sluzby nazywany podoficerem, w zargonie nazywanym oficerem.

    •  

      pokaż komentarz

      @siddhariha-cautama sam byles w dupie, gowno wiedziales i gowno wiesz. Chcesz spis telefonow czy regulamin ogolny RP? To Ci udowodnie, ze nie ma numeru do oficera dyzurnego kompanii, ani taka sluzba nie istnieje. Nie ma tez takiego zargonu. Podoficer kompanii to jest pedał, pdf albo pedofil.
      Spis telefonow jednostki nie jest objety żadną klauzulą tajności imbecylu wiec skoncz farmazonic #januszuwojny

    •  

      pokaż komentarz

      @uysy: za moich czasow choc w akademiku nie mieszkalem samemu sie pokoje remontowalo (szpachla, malowanie) jak sie nie chcialo mieszkac w norze. Niech sie ciesza ze za 350 zet maja cieplo, na leb nie kapie i net za free... Jak nie pasi to sa hotele xD tylko tam doba tyle kosztuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Skandalizm: Faktycznie, taki dobrobyt w tej Polsce że aż ludzie sp$@!$#?ają za granice. To kwestia gównianego wychowania i niczego więcej, mamusia do tej pory wszystko robiła zamiast zagonić do roboty.

    •  

      pokaż komentarz

      I wszystko za 350zł.

      @uysy: Tak tylko w pokoju 3 osoby a nie 1. Czyli uczelnia kasuje za pokój 1050zł

    •  

      pokaż komentarz

      @adam-skowyt kurcze to trochę dużo za 3 osoby w pokoju i kubkiem na 10 ( ͡° ͜ʖ ͡°) stancja juz chyba taniej wyjdzie lub porównywalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @pabloAntonio: Ty sie kuva czytasz?" . Nie ma zadnego oficera dyzurnego kompanii imbecylu. .............. Podoficer jest i ma telefon owszem, ale czytaj ze zrozumieniem..."==================I wlasnie o tym mowilem To ty nie czytasz ze zrozumieniem. Nie rozumiesz cwoku metajezyka,

    •  

      pokaż komentarz

      @pabloAntonio: A to ze nie wyszkolili, im nie byl potrzebny wyszkolony zolnierz ale tani robotnik co to bedzie napievdalal warty za grosze, (90zl/zold/mc) W koncu agencja ochorony by wziela wiecej i nie bylo by sie czym dzielic miedzy oficerami w sztabie... Cale Szkolenie to unitarka a pozniej nap$!%##$asz warty do czasu az mozni tego swiata zadecyduja ze juz mozesz isc do domu, Dobrze ze sie to gowno skonczylo, a zaczeli szkolic zolnierzy z rzemiosla zolnierskiego a nie sprzatania i stania jak kolek kolo magazynu z bronia.

    •  

      pokaż komentarz

      @siddhariha-cautama ale już ci napisalem ze nawet jak mieliscie taki zargon to i tak jak o taka pierdołe musiałeś pytac PODOFICERA DYŻURNEGO KOMPANII to nie wolales oficer ttlko sie grzecznie meldowales kocie j%%% ny. Po drugie napisalbys samo oficer, a nie oficer dyzurnu kompanii bo takiego zargonu z trzech zlozonego nie bylo amebo. Po trzecie chciales powiedziec ze spis tel z jednostki jest poufny ty kretynie, nie znasz zasad klauzul bezpieczeństwa bo żadnej taki paziu jak ty by nie dostal. Takim jak ty sie wlasnie mowi ze spis telefonow jest poufny hahahha

    •  

      pokaż komentarz

      @pabloAntonio: Mowilem szkoda strzepic ryja, Gadasz z dupa a ona i tak cie osra, jak ci brakuje argumentow to musisz mnie unizyc w oczach i od kotow wyzywac zebys sie poczul lepiej, W internecie to kazdy kozak. a w rzeczywistosci najczesiej piz.a... A spis telefonow jakby nie byl pofuny to bylby w ksiazce telefonicznej, Dla obcych sluzb nawet taki spis telefonow przedstawia wartosc, Chocazby dlatego ze mozna poprzez niego poznac stan osobowy, organizacyjny jednostki, i dzwonic na takie numery.... i robic prowokacje,

    •  

      pokaż komentarz

      @siddhariha-cautama no to bys sie zdiwil. Wlasnie przytoczylem ci trzy argumenty i widac ze to ty nie masz kontrargumentow. Idz zobacz czy jestes w internecie bo moze juz jestes poufny...

    •  

      pokaż komentarz

      @pabloAntonio: dobra dobra, twoje artumenty sa takie naciagane jak guma z majtek , Boze drogi ile to sie trzeba sniegu najesc zeby ulepic takiego balwana jak ty.

    •  

      pokaż komentarz

      @siddhariha-cautama ciebie zeby zrobic trzeba zjesc trzy poufne spisy telefonow. Paziu jestes i tyle. Nie znasz klauzul, regulaminu nie wiesz nawet co to jest zargon, mylisz go z oficjalnymi przeinaczonymi stanowiskami, skonczyly ci sie argumenty, nie potrafisz czytac ze zrozumieniem. W wojsku byles tylko kotem, ktoremu wkrecili ze spis tel jest poufny. Pierwszy atakujesz ad personam pozniej placzesz o to ze ja cie atakuje. Po co ja z toba w ogole dyskutuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Blob_Morderca: Dlatego też osoby olewają i wolą sobie wynająć za taką samą kasę większy pokój 2 osobowy w mieszkaniu w zwykłych standardach i wymalowanych ścianach. Ale tu na wykopie HUR DURR pokój za 1050zł mają i jeszcze chcą mieć wymalowane ściany.

    •  

      pokaż komentarz

      @uysy: jeden student mowi do drugiego:
      - jak jeszcze raz bedziesz moimi skarpetkami wbijal gwozdzie, to ci polamie przescieradlo...

    •  

      pokaż komentarz

      @uysy akademia morska szczecin, 4 boksy, 10 osob na kibel i prysznic i 1 umywalke. Wszyscy zyja. Malo tego studenci sprzataja sami wg dyzurow, malo posciel zawsze pralo sie samemu w pralni... to samo akademiki zut. Owszem sciany i stan pokoi to rzecz o ktora akademik tez moglby zadbac ale zlota zasada moeila aby przed oddaniem pokoju zrzucic sie 10 zeta i pomalowac sciane co by miec z glowy inspekcje. Korytarze sprzatal serwis ale kible sami. Na zut w szczecinie, ds1, tu serwis kibel sprzatal, ale pamietajmy ze wszystko jest dla ludzi. O ile bycie samodzielnym jak i placenie za serwis nie jest niczym zlym to narzekanie juz tak. Z drugiej strony warto zwrocic uwage ze zostal przywolany tu przyklad gdzie cos bylo i juz niema, a dwa prawda jest taka ze jak czasami sasiadowi mamusia nie zmieni to moze vhodzic w majtkach i spac w poscieli i rok bez zmiany. Ale to juz kwestia nie wiem wychowania, pustki w glowie. Mam kolege... mamy 30 lat i nadal slysze od niego jak to uzywanie antyperspirantu nie ma sensu bo zanim dojdzie na autobus to i tak sie spoci. Wez wytlumacz mu o co chodzi. Powazni pracownicy korporacji.

    • więcej komentarzy(41)

  •  

    pokaż komentarz

    My z kumplem na pierwszym roku dostaliśmy akademik melinę, kobiece majtki za łóżkiem, zużyte prezerwatywy, dziura od grilla na środku pokoju i około 100 butelek po piwie i po tanich winach. Sprzątaliśmy go w cały dzień a na wieczór kupiliśmy farbę i pomalowaliśmy. Załatwiliśmy dywan do pokoju i był to jeden z najładniejszych pokoi w starym DS9 PG w Gdańsku. Wystarczy chcieć ;)

1 2 3 4 5 6 7 ... 27 28 następna