•  

    pokaż komentarz

    Co, tyle wykopów i nie ma komentarzy?

    To może ja dorzucę jedną ciekawostkę, taką bardziej dla laików niż dla fachowców (tych ostatnich proszę o sprostowanie błędów). Otóż nie każdy wie, dlaczego konstruktorzy procesorów uparli się, aby stosować coraz to bardziej zminiaturyzowane układy, technologie x nanometrów, gdzie x dąży do zera. Przecież na pierwszy rzut laickiego oka wystarczyłoby olać temat super miniaturowego czipu i po prostu upchać więcej tranzystorów na większej powierzchni.

    Otóż nie da się. Przynajmniej, jeśli chcemy zachować częstotliwości taktowania rzędu gigaherców - czyli MILIARDÓW cykli zegara taktującego procesor na jedną sekundę. Dlaczego? Istnieje takie pojęcie jak czas propagacji sygnału. Ściśle powiązane z prędkością światła, która, notabene jest również prędkością z jaką rozchodzą się wszelkiego rodzaju sygnały elektryczne, czy to w linii telefonicznej, czy w telewizji czy w układach elektronicznych. I co z tego. Otóż wiele. Przy bardzo wielkich częstotliwościach może okazać się, że jeśli układ jest zbyt duży, to impuls synchronizujący zegara nie dociera na czas do wszystkich obszarów mikroprocesora. Następuje rozsynchronizowanie się obszarów cpu i dupa. Układ nie może działać, jeśli dane z innego bloku nie są wystawione dokładnie na czas aby przejść do kolejnej operacji.

    Oczywiście to nie jedyny problem, drugim bardzo istotnym jest moc cieplna. Im większe elementy (tranzystory) - tym więcej generują ciepła. Nawet jeśli liniowo powiększymy sobie układ, powiedzmy dwukrotnie, to ilość ciepła na jednostkę przyrośnie nam nieliniowo, sprzęt się spali i znowu dupa. Kto kiedy zapomniał założyć wiatraczka na procek (jak ja) ten wie jak to pachnie.

    I taka jest, z grubsza przyczyna dla której wszyscy producenci idą w kierunku coraz mniejszych układów i dokładniejszych technologii. Oczywiście jest granica tej miniaturyzacji. Wyznacza nam ją fizyka, a konkretnie takie pierdoły jak: rozmiary atomu, wspomniana prędkość światła, zdolność materiałów do przewodnictwa cieplnego czyli do rozpraszania strat ciepła.

    Mamy w zanadrzu parę trików, jakieś nadprzewodniki, jakieś chłodzenie ciekłym azotem czy helem i inne takie, ale najbardziej obiecującym z nich jest stworzenie komputera działającego na zupełnie innych zasadach. Taki mały hack, który obejdzie wszystkie te problemy, rozwiązanie które pozwoli operować równolegle na wielu danych, rozwiązanie z pogranicza fizyki i magii. Mówię o komputerach kwantowych, ale to jest temat na inny wpis i to nie ode mnie, bo dla mnie to prawie że czarna magia.

    •  
      g........d

      +100

      pokaż komentarz

      @mike78: wykopię znalezisko dla twojego komentarza, bo się napracowałeś

    •  

      pokaż komentarz

      @gwynebleid: Podziękować, ale autor audycji też przecież nie próżnował.

      W ogóle, to dzięki za odpowiedź, ponieważ miałem tak czy inaczej jeszcze coś dopisać. Otóż czytałem zupełnie niedawno (ot, bagatela, trzy razy pod rząd) genialną powieść z gatunku ścifi, niejakiego pana Jacka Dukaja pt "Perfekcyjna Niedoskonałość".

      Ukuł on tam bardzo ciekawy termin (chyba, że zapożyczył, ale się nie spotkałem z nim wcześniej). Mianowicie "Ultimate computer", po naszemu "komputer ostateczny", czyli taka maszyna licząca tudzież logiczna, której już się nie da dalej rozwijać, albowiem w każdym kierunku ograniczają ją już obowiązujące w danym wszechświecie prawa fizyczne, o których (niektórych) zresztą pisałem w poprzednim wpisie. Bardzo ciekawa koncepcja. Zachodzi naturalne pytanie, jak bardzo daleko nasza cywilizacja, czy nasz poziom rozwoju technicznego jest od stworzenia takiego tworu. Nadmienię, że już nasz mózg może pewnie startować w kwalifikacjach do takiego konkursu, w końcu nasi inżynierowie mieli, ile? Dwieście lat na dojście do smartfonów? A babcia ewolucja troszkę więcej na ukształtowanie naszych łepetynek. Ponoć naukowcom różnych dziedzin nie udało się jak do tej pory odnaleźć we wszechświecie struktury bardziej skomplikowanej niż ludzki mózg, jakkolwiek pyszałkowato by to nie zabrzmiało.

      Wspomnianą książkę serdecznie polecam, a jeśli przez przypadek czyta to Jacek Dukaj, to mam parę ciepłych słów: Ty chuju, napisałeś to w 2012 roku jako pierwszą część trylogii i od tego czasu patrzysz jak się skręcamy i czekamy na resztę, kiedy raczysz dokończyć to j##?ne arcydzieło? Pozdrawiam.

    •  
      g........d

      -1

      pokaż komentarz

      @mike78: Nie polubiłem Dukaja po Lodzie. może spróbuję tę Niedoskonałość.
      Niestety autora audycji nie posłuchał, bo nie lubię oglądać filmów z informacjami. Wyjątek dla Irytującego Historyka i Słowa na Sobotę.

    •  

      pokaż komentarz

      @gwynebleid: O stary, Lód był ciężki i też mi się nie spodobał. I to bardzo. Ale PN to zupełnie inna bajka, choć przez pierwsze kilkadziesiąt stron musisz się jakoś przebić na chama, bo autor stosuje nowy rodzaj języka, ale za to przy powtórnym czytaniu to tylko dodaje smaku.

      Z kolei ja nie cierpię irytującego historyka za sposób dykcji i narracji, chociaż szanuję = jesteśmy zatem kwita (-:

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: dzięki za dobry komentarz. Na pewno przeczytam książkę. Swoją drogą końcówka byłaby dobrą podstawą pod jakąś pastę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: kiedy dojdziemy do granicy miniaturyzacji to może uda się opracować sposób produkcji trójwymiarowych chipów. Wtedy procesory stałyby się kostkami zamiast kwadratowych płytek

    •  

      pokaż komentarz

      @mrslug: He he, wyczuwam terminatora i skynet.

      No nie wiem czy wiesz, ale dzisiejsze czipy to nie są tak do końca płaskie konstrukcje, ponieważ zawierają naprawdę bardzo wiele warstw. Jest to naprawdę trójwymiarowa, skomplikowana plątanina obwodów i funkcjonalnych plastrów. Można by je teoretycznie na siebie nakładać nie tyle jak naleśniki (bo to już jest) co jak pakiety naleśników, ale póki co trzeba iść na kompromis pomiędzy efektywnością a dostępną technologią. Tym bardziej, że nie wiem czy to jest w ogóle opłacalne, nieważne czy finansowo czy z punktu widzenia korzyści (efektywności).

      źródło: FMWCCCOHCAXG9TR.LARGE.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: plusy za komentarz i za CPU od T-101

    •  

      pokaż komentarz

      @cacum3: Dzięki, stary (-:
      Szacun i wszystkiego dobrego na ten nowy rok - to samo wszystkim plusującym moje wpisy. I minusującym moje wpisy także. Saludos, amigos.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: ale w takim razie jak działa technologia SLI?

    •  

      pokaż komentarz

      @niko444: W jakim razie (skoro co)? Możesz zadać mi precyzyjnie pytanie?

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: mówisz że nie da się zsynchronizować obliczeń na dużych obszarach a wydwało mi się że tak działa technologia SLI

    •  

      pokaż komentarz

      Kto kiedy zapomniał założyć wiatraczka

      @mike78: wentylatora ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Im większe elementy (tranzystory) - tym więcej generują ciepła

      @mike78: nie, czemu by tak się miało dziać?

      zdolność materiałów do przewodnictwa cieplnego czyli do rozpraszania strat ciepła

      @mike78: zbyt pochopne przyrównanie :P

      Mówię o komputerach kwantowych, ale to jest temat na inny wpis i to nie ode mnie, bo dla mnie to prawie że czarna magia.

      @mike78: tutaj ciekawie wyjaśniono ich działanie: https://www.youtube.com/watch?v=ZoT82NDpcvQ

    •  

      pokaż komentarz

      technologia SLI

      @niko444: To jest jeden z tych tricków, o których pisałem. W tym przypadku (nie jestem żadnym ekspertem - zastrzegam od razu) - mamy do czynienia prawdopodobnie z inteligentnym rozdziałem zadań, które są od siebie częściowo niezależne. Jest to cwane rozwiązanie, sprytne i w ogóle fajne, ale nie ma nic wspólnego z fizycznymi ograniczeniami elektroniki współczesnej, o której pisałem powyżej. Pomysłowość ludzka nie zna granic. Natomiast fizyka zna granice i nie przeskoczymy ich, choćbyśmy wpakowali w taki projekt miliardy dolców.

    •  

      pokaż komentarz

      Mówię o komputerach kwantowych,

      @mike78: a to nei jest tak że te komputery nie nadają się do takich zadań jak aktualne PC (granie w gry, robienie tabelek w exceliu)

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78 Procesor to tranzystory polowe, a one w dużym uproszczeniu pobierają prąd tylko w momencie ładowarka bramki, im bramka będzie mniejsza tym mniej prądu potrzebuje do załączenia tranzystora. A elementy procesora specjalnie układa się tak żeby nie wszystko działało synchroniczne po to żeby zmniejszyć udary prądowe.

    •  

      pokaż komentarz

      może uda się opracować sposób produkcji trójwymiarowych chipów. Wtedy procesory stałyby się kostkami zamiast kwadratowych płytek

      @mrslug: de facto już to się dzieje i takim protoplastą są pamięci HBM

    •  

      pokaż komentarz

      @Nutaharion: @mike78:
      Tak, ale to wciąż są struktury 2D, jedynie układane w warstwy. Prawdziwe 3D polegałoby na układaniu tranzystorów również w górę, o ile to kiedykolwiek będzie możliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      Kto kiedy zapomniał założyć wiatraczka

      @mike78: wentylatora ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Wiatraka. I co mi zrobisz. Nie, no bez jaj. To tylko słowo. I to bardzo umowne, mógłbym się przyczepić odwrotnie: wentylator to takie domowe urządzenia jak toster. Wiem. Bez sensu. Po angielsku "FAN" i tyle. Dlatego często wolę w dokumentacji technicznej używać angielskich sformułowań.

      Im większe elementy (tranzystory) - tym więcej generują ciepła
      @mike78: nie, czemu by tak się miało dziać?


      O tutaj sprawa przepraszam jest ewidentnie na niekorzyść wielkich układów. Są wolniejsze ( bezwładne - w kategoriach elektrycznych przekłada się to na reaktancję), wymagają większych napięć (większa siła) aby ich szybkość działania spełniała założenia.
      Dalej, jako, że są fizycznie większe, mają większą rezystancję- wydziela się więcej ciepła.

      zdolność materiałów do przewodnictwa cieplnego czyli do rozpraszania strat ciepła

      @mike78: zbyt pochopne przyrównanie :P

      Tak? Porównanie czego do czego?

      Mówię o komputerach kwantowych, ale to jest temat na inny wpis i to nie ode mnie, bo dla mnie to prawie że czarna magia.

      @mike78: tutaj ciekawie wyjaśniono ich działanie: https://www.youtube.com/watch?v=ZoT82NDpcvQ

      @Nutaharion: Dzięki, obejrzę ten materiał.

    •  

      pokaż komentarz

      Wyznacza nam ją fizyka, a konkretnie takie pierdoły jak: rozmiary atomu, wspomniana prędkość światła, zdolność materiałów do przewodnictwa cieplnego czyli do rozpraszania strat ciepła.

      @mike78: a najkonkretniej to przeszkadza nam fizyka kwantowa i zjawisko tunelowania :) przy zbyt małych tranzystorach, elektrony (prąd) może tunelować ze źródła do drenu, nie przejmując się bramką (psuje to oczywiście podstawowe założenia działania tranzystora). Ciekawostka: obecnie procesory powstają w procesie litograficznym mniej więcej 14 nm, teoretyczna granica przy której efekt tunelowania będzie już znaczący to około 3 - 4 nm ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      Następuje rozsynchronizowanie się obszarów cpu i dupa.

      @mike78: bardzo dobry komentarz, ale o obszarach dupa nie słyszałem ( ͡º ͜ʖ͡º)

      pokaż spoiler Ale coś tam o pamięciach sram za to było ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78
      Dzięki za wyjaśnienie problemów z miniaturyzacją w sposób który nawet ja zrozumiałem, plus, albo dwa zasłużony!

    •  

      pokaż komentarz

      @ambitnynick: Dzięki za tę odpowiedź, nawet nie wiesz jaką sprawiasz mi frajdę takim feedbackiem. Bardzo mnie to cieszy, ale dwóch plusów, to lepiej nie dawaj, bo dostaniesz bana za mulitkonto ;-) Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: Zaraz zaraz bo czytam początek i jednego nie rozumiem.

      Istnieje takie pojęcie jak czas propagacji sygnału. Ściśle powiązane z prędkością światła, która, notabene jest również prędkością z jaką rozchodzą się wszelkiego rodzaju sygnały elektryczne, czy to w linii telefonicznej, czy w telewizji czy w układach elektronicznych. I co z tego. Otóż wiele. Przy bardzo wielkich częstotliwościach może okazać się, że jeśli układ jest zbyt duży, to impuls synchronizujący zegara nie dociera na czas do wszystkich obszarów mikroprocesora
      To jak to jest że impuls na płycie graficznej zap%@??!@a z prędkością swiatła i nie nadąża?! rozumiem jak by karta miała wielkość boiska piłkarskiego ale tutaj?

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: Chłopie, nie dalej jak dwa dni temu zastanawiałem się nad tym dlaczego tak jest. Dzięki!

    •  

      pokaż komentarz

      @porannewyciepsa: Bardzo słuszna refleksja i świadczy o inteligencji, a nie tylko o czytaniu komentarza bez zastanowienia.

      Chodzi mianowicie o to, że mamy generator, tak zwany zegar, który pyka impulsami.

      Brzmi banalnie, ale haczyk tkwi w tym, że tych impulsów mamy, powiedzmy, 3 miliardy na jedną sekundę.

      Każdy z tych impulsów musi dotrzeć do każdej bramki logicznej w obrębie układu scalonego i nakazać jej zmianę stanu. Od tej zmiany stanu zależą stany innych bramek logicznych, w innych blokach tego samego układu scalonego.

      Dla przypomnienia: mówimy tutaj o setkach milionów, jeśli nie o miliardach pojedynczych elementów elektronicznych. Wszystkie one są synchronizowane z jednego źródła - z zegara kwarcowego, który dyktuje wszystkim innym blokom układu kiedy ma nastąpić zmiana stanu - na przykład, kiedy układ dodający do siebie dwie liczby ma wziąć z wejść ich wartość, potem, powiedzmy w drugim cyklu - je dodać, i powiedzmy w trzecim cyklu wyrzucić na wyjścia rezultat.

      Teraz wrócę do pierwotnego pytania:

      To jak to jest że impuls na płycie graficznej zap@#!!!@a z prędkością swiatła i nie nadąża?! rozumiem jak by karta miała wielkość boiska piłkarskiego ale tutaj?

      Grafikę to sobie w tym wątku w ogóle odpuśćmy, bo to są rozważania ogólne i dotyczą wszelkiego typu mikroprocesorów - i tych ogólnego zastosowania, i tych specjalizowanych w grafice czy gdzie indziej.

      Jeszcze raz. Kluczem jest prędkość.

      Większość ludzi nie ogarnia rozumem takiej liczby jak milion. Kojarzą ją co najwyżej z milionem dolarów, ale tak naprawdę i to wykracza poza skalę poznania przeciętnego człowieka.

      A miliard?

      Absurd.

      A teraz weźmy miliard porównajmy do jednej sekundy.

      Tego się nie da objąć naszym rozumem. Nawet nasze najlepsze kamery slo-mo nie pokażą nam dokładnie tego co się dzieje w mikroprocesorze..

      Co chcę przez to powiedzieć?

      Chodzi mi o to, że jesteśmy w pewnym sensie nauczeni tego, że prędkość światła jest tak wielka, że praktycznie nieskończona.

      Otóż jest skończona i to jak najbardziej. I przy częstotliwościach rzędu gigaherców nagle okazuje się, że możliwe jest wysyłanie impulsu za impulsem, nawet jeśli ten pierwszy impuls nie osiągnął jeszcze celu - oddalonego zaledwie o kilkanaśnie milimetrów.

      A z takim przypadkiem mamy do czynienia w zaawansowanym mikroprocesorze.

      Mam nadzieję, że trochę pomogłem.

    •  

      pokaż komentarz

      Chłopie, nie dalej jak dwa dni temu zastanawiałem się nad tym dlaczego tak jest. Dzięki!

      @palecbiskupa: k#@%a, stary, to ja dziękuję :-) Aby nam się w tym nowym roku wiodło!

    •  

      pokaż komentarz

      Procesor to tranzystory polowe, a one w dużym uproszczeniu pobierają prąd tylko w momencie ładowarka bramki, im bramka będzie mniejsza tym mniej prądu potrzebuje do załączenia tranzystora. A elementy procesora specjalnie układa się tak żeby nie wszystko działało synchroniczne po to żeby zmniejszyć udary prądowe.

      @i-marszi: Jest i fachowiec. Napisz nam coś więcej, bo ja tu robię za gwiazdę, patrząc po plusach, a gówno wiem, jestem tylko inżynierem elektrotechnikiem, specem od automatyki i od systemów komputerowych, amatorem elektronikiem, ale na pewno nie jestem mikroelektronikiem - na tym się znam tyle co widać powyżej w moich wpisach i prawie nic więcej. No, może jeszcze ciut.

    •  

      pokaż komentarz

      To jak to jest że impuls na płycie graficznej zap!!!?#%a z prędkością swiatła i nie nadąża

      @porannewyciepsa: nie z prędkością światła, mówimy o prądzie, szybkość jest wielokrotnie mniejsza, choćby ze względu na środowisko. Sytuacja podobna do tej z szybkością rozchodzenia się fal dźwiękowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @porannewyciepsa: nie z prędkością światła, mówimy o prądzie, szybkość jest wielokrotnie mniejsza, choćby ze względu na środowisko. Sytuacja podobna do tej z szybkością rozchodzenia się fal dźwiękowych

      @marek-sisey-tymoszczuk: Jeśli można się wtrącić...

      W przypadku przepływu prądu elektrycznego (czy sygnału) Mamy do czynienia z dwoma zjawiskami:
      1) propagacja sygnału - czyli przenoszenie przez przewodnik potencjału elektrycznego
      2) przepływ prądu. Czyli ładunku elektrycznego.

      To są dwie zupełnie różne historie.
      ad 1) - przepływ sygnału jest błyskawiczny, a dokładnie przenosi się z prędkością światła. Jest on dla człowieka niepostrzegalny, chyba, że przy użyciu odpowiednich instrumentów pomiarowych.
      ad 2) - przepływ prądu elektrycznego.

      Nośnikiem prądu elektrycznego są ładunki elektryczne (jednostkowe). znamy tylko dwa ich rodzaje: elektrony (-) i protony (+). Elektrony biorą najczęściej udział w przepływie prądu na zasadzie przeskakiwania pomiędzy orbitami walencyjnymi atomów metali.
      Protony bezpośrednio raczej nie biorą udziału w przepływie prądu elektrycznego, jeśli już, to jako jony pierwiastków, czyli elektrycznie niezrównoważone atomy z brakującym elektronem.

      Dalej nie będę wnikał. Co chcę przekazać w tym wpisie, to to, że prędkość oddziaływań elektrycznych nijak się ma do ruchu ładunków wywołanym tymi oddziaływaniami. Oddziaływania są natychmiastowe (umownie, bo =c) natomiast ruch ładunków zależy od innych czynników, takich jak rodzaj nośnika (np. elektron ma o wiele mniejszą masę niż proton), temperatura, rodzaj materiału (wiadomo - są przewodniki, półprzewodniki, izolatory, są ciecze, gazy, jest plazma i są kryształy metaliczne).

      Generalnie w przypadku rozważania sygnałów elektrycznych gówno nas obchodzi jak szybko poruszają się nośniki prądu (np. elektrony), ani czy nawet osiągną swój cel (upraszczam). Interesuje nas prędkość światła - bo to z tą prędkością rozchodzą się zaburzenia pola elektrycznego, które determinują nam zjawiska zachodzące w układach elektronicznych.

      Uwaga dla odpowiadających: uprościłem sprawę, więc nie wieszajcie za to na mnie psów.

    •  

      pokaż komentarz

      I taka jest, z grubsza przyczyna dla której wszyscy producenci idą w kierunku coraz mniejszych układów i dokładniejszych technologii. Oczywiście jest granica tej miniaturyzacji.

      @mike78: zapomniałeś jeszcze o przyczynie j?%$niu klientow na hajs. To chyba najważniejsza przyczyna patrząc na nowe procesory intela.

    •  

      pokaż komentarz

      Co chcę przekazać w tym wpisie, to to, że prędkość oddziaływań elektrycznych nijak się ma do ruchu ładunków wywołanym tymi oddziaływaniami.

      @mike78: chodzi o pole elektryczne, które powstaje od razu w całym przewodniku po przyłożeniu różnicy potencjałów. Prędkości ładunków elektrycznych są bardzo małe. Przepływ prądu w przewodniku można z grubsza porównać do kierowców którzy stoją na światłach. Gdy zapali się zielone światło, wszyscy kierowcy mogą ruszyć w tym samym momencie, z taką samą prędkości i do zderzenia nie dojdzie. Oczywiście w realu dla bezpieczeństwa auta ruszają po kolei.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: Trochę mi się szydero-mierz rozregulował i nie za bardzo wiem o co chodzi :)
      Ale, każda bramka tranzystora to mini kondensator. Przepływ prądu jak zauważyłeś jest bardzo szybki (prędkość światła i sprawy) a czas potrzeby do naładowania kondensatora nie jest zerowy. Żeby ten czas skrócić możemy albo zwiększyć napięcie co zwiększy nam prąd w kwadracie albo zmniejszyć pojemność kondensatora np. zmniejszając rozmiar bramki. Dodatkowo przy mniejszej pojemności bramki możemy zmniejszyć napięcie a co za tym idzie natężenie. Wiadomo że temperatura przewodnika zależy od kwadratu natężenia prądu w nim płynącego. Dodatkowo musimy pamiętać że czas ładowania bramki musi być krótszy od czasu pojedynczego taktu i np. przy niższym taktowaniu możemy obniżyć napięcie.
      Co do drugiej sprawy i5 4570 ma 1,5 miliarda tranzystorów, bramka tranzystora polowego potrzebuje prąd tylko do naładowania i jak już jest "pełna" nie pobiera więcej prądu. Teraz pytanie czy dla źródła zasilania lepsza jest sytuacja gdy podłączymy do niego 1,5 miliarda kondensatorów połączonych równolegle, czy jak będziemy podłączać co chwilę część z tych kondensatorów?

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: A czy jeżeli doprowadzilibyśmy do takiej sytuacji, gdzie komputer nie musiał by operować na liczbach binarnych tylko np. na hexadecymalnych, albo chociaż octa to czy to przyśpieszyło by prace komputera?
      Zdaję sobię sprawę, że musielibyśmy wyznaczyć wtedy kilka stanów przepływu sygnału (tudzież elektrycznego), ale gdyby w magiczny sposób to sie ludziom w perfekcyjny sposób udało, to czy była by szansa?

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78:

      To może ja dorzucę jedną ciekawostkę, taką bardziej dla laików niż dla fachowców (tych ostatnich proszę o sprostowanie błędów). Otóż nie każdy wie, dlaczego konstruktorzy procesorów uparli się, aby stosować coraz to bardziej zminiaturyzowane układy, technologie x nanometrów, gdzie x dąży do zera. Przecież na pierwszy rzut laickiego oka wystarczyłoby olać temat super miniaturowego czipu i po prostu upchać więcej tranzystorów na większej powierzchni.

      Jest wiele argumentów. Przede wszystkim chodzi o UZYSK. Jak wiemy zanim wyprodukujemy chip, pierw trzeba wyprodukować wafle krzemowe. W wielkim skrócie, wafle krzemowe na przestrzeni lat mają ten sam rozmiar 300mm (wynikający z technologi tworzenia dużego monokryształu).

      http://www.silicon-edge.co.uk/j/index.php/resources/die-per-wafer

      Standardowym waflem jest 300mm (12 cali), 450mm jest dopiero w raczkującym etapie.

      Jak widzimy, z jednego wafla 300m uzyskamy 600 chipów jeżeli wymiary naszego chipu wyniosą 10mmx10mm.

      Teraz kwestia kolejna : uzysk. Zdarzają się niedoskonałości na powierzchni wafla, czy to błędy produkcyjne. No i bardzo prosta sprawa - im większe chipy, tym mniejszy uzysk. 4-5 losowo rozmieszczonych wad mogą przekleślić 20-30% uzysku z wafla krzemowego, jeżeli nasze chipy są duże

      Dzięki przejściu z 28nm na 14nm :
      możemy zaoferować starą wydajność, z mniejszym poborem prądu i/lub z większymi zegarami, przy większym ogólnym uzysku

      Otóż nie da się.

      Ano owszem, bo soczewki skupiające w litografi pozwalają na maksymalny rozmiar chipu w okolicach 550mm^2.

      Przynajmniej, jeśli chcemy zachować częstotliwości taktowania rzędu gigaherców - czyli MILIARDÓW cykli zegara taktującego procesor na jedną sekundę. Dlaczego? Istnieje takie pojęcie jak czas propagacji sygnału. Ściśle powiązane z prędkością światła, która, notabene jest również prędkością z jaką rozchodzą się wszelkiego rodzaju sygnały elektryczne, czy to w linii telefonicznej, czy w telewizji czy w układach elektronicznych. I co z tego. Otóż wiele. Przy bardzo wielkich częstotliwościach może okazać się, że jeśli układ jest zbyt duży, to impuls synchronizujący zegara nie dociera na czas do wszystkich obszarów mikroprocesora. Następuje rozsynchronizowanie się obszarów cpu i dupa. Układ nie może działać, jeśli dane z innego bloku nie są wystawione dokładnie na czas aby przejść do kolejnej operacji.

      Z tego co mi wiadomo to już dawno temu rozszczepiono impuls synchronizujący, przynajmniej w GPU.

      Oczywiście to nie jedyny problem, drugim bardzo istotnym jest moc cieplna. Im większe elementy (tranzystory) - tym więcej generują ciepła. Nawet jeśli liniowo powiększymy sobie układ, powiedzmy dwukrotnie, to ilość ciepła na jednostkę przyrośnie nam nieliniowo, sprzęt się spali i znowu dupa. Kto kiedy zapomniał założyć wiatraczka na procek (jak ja) ten wie jak to pachnie.

      Nie tylko, pozostaje duże pole manewru. np. użycie skryptów wysokiego zagęszczenia tranzystorów, czy wręcz na odwrót, manualne "rozproszenie" jednostek obliczeniowych dzięki czemu możemy uzyskać wyższe zegary.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale, każda bramka tranzystora to mini kondensator. Przepływ prądu
      stop - sygnału, napięcia, nie przepływ ładunku

      jak zauważyłeś jest bardzo szybki (prędkość światła i sprawy) a czas potrzeby do naładowania kondensatora nie jest zerowy.

      @i-marszi: Tak. Jest tak jak piszesz i ja sobie zdaję sprawę z tych wszystkich zjawisk. Dlatego w poście na który odpowiadasz kilkukrotnie napisałem o tym, że upraszczam sprawę i żeby nie wieszać na mnie psów. Post i tak wyszedł długi, a przecież to wykopowe forum a nie wykład z fizyki ciała stałego, mikroelektroniki, elektrodynamiki czy czego tam jeszcze. Salud.

    •  

      pokaż komentarz

      A czy jeżeli doprowadzilibyśmy do takiej sytuacji, gdzie komputer nie musiał by operować na liczbach binarnych tylko np. na hexadecymalnych, albo chociaż octa to czy to przyśpieszyło by prace komputera?

      @Trusiak: Tak jak zauważyłeś, komputer jest maszynką elektryczną która tak naprawdę to na żadnych liczbach nie pracuje, tylko na stanach, sygnałach napięciowych. Wszystkie komputery o jakich wiem pracują na stanach binarnych, są dwustanowe. Jeden stan odpowiada wartości 1 i powiedzmy - oznacza to obecność napięcia. Drugi 0 - powiedzmy brak napięcia.

      W teorii jest możliwe oczywiście wprowadzenie sygnału np decymalnego, któremu odpowiadałoby dziesięć różnych poziomów napięć. Jednak praktyczna konstrukcja takiego komputera spowodowałaby absurdalny wręcz wzrost komplikacji układu. Powtarzam: absurdalny. Wyobraź sobie, że każdy jeden pojedynczy element logiczny musiałby posiadać dyskryminator, który musiałby mu umożliwiać rozpoznawanie z jaką wartością ma do czynienia. Dzisiejsze komputery mają po kilka-kilkanaście gigabajtów pamięci operacyjnej. Mówimy o miliardach komórek pamięci. Rozumiesz skalę problemu? W praktyce, zamiast operować na liczbach dziesiętnych czy w innym systemie, opłaca się po prostu przyspieszyć nieco operacje w systemie binarnym i tyle. W końcu użytkownik komputera i tak nie wnika w magię działania procesora. To, że system dwójkowy nie jest dla nas intuicyjny, nie oznacza, że mamy za wszelką cenę zmuszać maszyny aby używały naszego podejścia do świata. Inżynierowie nie są aż tak poj?@$ni, żeby w imię lepszego samopoczucia konstruować układy które są milion razy wolniejsze, miliard razy bardziej skomplikowane i pobierają zupełnie bez sensu milion razy więcej energii elektrycznej niż to jest konieczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @rreotpl: Dziękuję za fachowy komentarz od strony technologii krzemowej. Ja tylko od siebie dodam dla kolegów i koleżanek z wykopu, aby połaskotać nasze polskie ego, że jeśli chodzi o technologię produkcji monokryształów krzemowych pionierem i guru tej technologii był nasz rodak Jan Czochralski (ur. 23 października 1885 w Kcyni, zm. 22 kwietnia 1953 w Poznaniu), polecam artykuł na wikipedii na temat tego pana. W zasadzie gdyby nie on, to nie wiem jakby wyglądał dzisiejszy świat.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: a dlaczego producenci nie poszli w stronę płyt wieloprocesorowych? Tez byłoby to jakieś rozwiązanie- tylko rozwiązania serwerowe puki co są na tym oparte

    •  

      pokaż komentarz

      @krih: Jak to: nie poszli? Przecież mamy procesory wielordzeniowe, mamy także matryce złożone z wielu procesorów. Mamy także procesory graficzne - które równolegle wyliczają wiele zmiennych na raz.

      Problem polega na tym, że równoległe przetwarzanie danych ma sens tylko i wyłącznie wtedy, kiedy te dane są od siebie niezależne. W każdym innym przypadku trzeba i tak czekać na wyniki obliczeń z innej gałęzi.

      Krótko mówiąc, są takie dziedziny (jak grafika) gdzie można stosować równoległe przetwarzanie danych, ale niestety są i takie, gdzie nie da się tego zrobić. Bo procesory, jak by nie były doskonałe, nie są w stanie zajrzeć w przyszłość i ocenić, co mają obliczyć na zapas.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: Ja to się cały czas zastanawiam jak mogłeś zapomnieć założyć wiatraka na procesor. xD

    •  

      pokaż komentarz

      @McMac: Wiesz, to nie tak do końca prawda, że "zapomniałem". Miałem bardzo duże doświadczenie w składaniu komputerów, pracowałem na serwisie komputerowym, peceta składałem w 13 minut (zmierzyłem stoperem), ale działo się to w epoce, kiedy królowały procesory w obudowach ceramicznych, ciężkich, te pierwsze lub te wolniejsze zresztą w ogóle nie miały radiatorów, potem te szybsze już miały radiator, potem już radiator nie starczał i musiał być chłodzony wentylatorem. Ale sam fakt, że posiadały obudowę ceramiczną sprawiał, że nie dało się ich spalić ot tak - w trzy sekundy, miały sporą bezwładność cieplną. I tak się nieraz sprawdzało czy sprzęt "śmiga" - załączało się takiego kompa z palcem na procesorze - podawało się zasilanie i jak procek robił się lekko ciepły, zdejmowało się zasilanie, jest git.
      Ten, którego spaliłem, był to pierwszy w moim życiu układ (AMD K5) który nie miał tej ceramicznej obudowy. W dodatku, był to mój prywatnie kupiony dla siebie procesor. Na szczęście poszedłem do gościa, który mi go sprzedał i szczerze powiedziałem jaki zonk popełniłem i facet pokiwał głową, podziękował za szczerość i wymienił w ramach gwarancji producenta, choć nie musiał tego robić.

  •  

    pokaż komentarz

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: 4.bp.blogspot.com

  •  

    pokaż komentarz

    jprd żeby nie było - najpiękniejszy sam nie jestem, ale jak widzę tych kolesi z brodami... Jeszcze rurki w kratę do kompletu...

    źródło: 95f26ae9ed12a5ff71e5f10fb2f0234c.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Przychodzi taki materiał i chce im dać suba, a potem sypią 30 filmikami z rodzaju: 5 najdziwniejszych skarpetek w serii the settlers i mam dosyć tego kanału. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @rzaden_problem: bo oni robią te filmiki taśmowo, zero zaangażowania w materiał i przełożenia się.
      Widać że są tylko pracownikami a nie redaktorami z pasji.

    •  

      pokaż komentarz

      @gipson_90: WUT :D Toż to jeden z najbardziej ogarniętych i rzetelnych kanałów na polskiej growej tubie – można redaktorów nie lubić, bo to bardzo różne osobowości, ale gadanie że brakuje im pasji to akurat gówno prawda, bo to co właśnie w znacznej części materiałów przyciąga to fakt, że patrzą na gry z jednej strony profesjonalnie, ale z drugiej jako goście, którzy po prostu grać lubią i nie jest to dla nich rzemiosło. Ostatnio tempo wrzucania filmów im wzrosło, faktycznie trafiają się słabsze, bardziej płytkie materiały (albo i całe serie – sam omijam szerokim łukiem gry z kosza) ale to wciąż masa dobrej zawartości i chyba jedyny kanał na polskim jutubie który patrzy na same gry w bardzo "publicystyczny" sposób i poza recenzjami, zapowiedziami i rankingami robi bardziej ambitne rzeczy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @rzaden_problem: Niestety, te filmiki powinny zostać podzielone na jakieś kategorie w zależności kto akurat nagrywa dany materiał.

    •  

      pokaż komentarz

      @kubusinski: Ogólnie na YT przydała by się jakaś opcja częściowej subskrypcji kanału, albo filtr jakiś, bo czasami trafiają się jakieś kanały które mają coś co nas ciekawi ale tyle tego produkują że potrafi to zaspamować całą listę ;) Fajnie było by móc odfiltrować np te pozycje z danego kanału które mają w tytule/tagach daną frazę.

    •  

      pokaż komentarz

      Fajnie było by móc odfiltrować np te pozycje z danego kanału które mają w tytule/tagach daną frazę.

      @m_i_n: a nie możesz filtrować mózgiem i po prostu ich nie klikać?( ͡° ͜ʖ ͡°) Jakby tam było po 20 filmów dziennie to bym jeszcze rozumiał, że masz zasyfioną całą stronę subskrypcji, ale 3-4 dziennie to taki problem?

    •  

      pokaż komentarz

      @ryhu: Tzn ja pisząc ten komentarz nie miałem na myśli kanału gryonline, tak ogólnie mówię. Nie mniej miałem taką sytuację kiedyś że mając subskrybowane coś 10 kanałów pojawiał mi się jeden nowy film na 2-3 dni, potem trafiłem na taki jeden co dziennie umieszczał po 3-4 i te moje stare po prostu ginęły w natłoku "spamu". Mózgiem mówisz ;) to tak jakby Ci ktoś kazał filtrować w ten sposób spam mailowy w obecnych czasach ;P

  •  

    pokaż komentarz

    W temacie:

    źródło: i.imgur.com

Dodany przez:

avatar MiroslawWypok dołączył
767 wykopali 12 zakopali 12.1 tys. wyświetleń