•  

    pokaż komentarz

    Tak to potem jest jak ktoś nie ma pojęcia o podstawach biologi a bierze się za "ochronę środowiska" k##$a jego mać. Siatki biodegradowalne, żarówki ekologiczne... Eko-Złodzieje i tyle!

    •  

      pokaż komentarz

      @AdrianV91: Eko-kur**y, które sprzedają się firmom czerpiącym zyski z "globalnego ocieplenia". Powinien ktoś sprawdzić skąd Ci wszyscy pseudo-ekolodzy biorą kasę.

    •  

      pokaż komentarz

      @AdrianV91: Ale tu przecież nie chodzi o środowisko tylko o kasę. Ochrona środowiska to niezły biznes. A organizację ekologiczną może założyć każdy więc fanatyków nie brakuje. Ekologia sama w sobie też stała się modna więc będziemy ciągle słyszeć w mediach, że rozsypująca się w tak samo trudny do zdegradowania pył (a dużo trudniejszy do składowania) torba jest lepsza, że żarówka z rtęcią proekologiczna, że Czarnobyl taki straszny był i prawie pół świata wybił. Ale kurde najgorsi są fanatycy. Nienawidzę fanatyków-nieważne czy znają się na biologii, czy mają jakąkolwiek wiedzę i tak będą robić to co wydaje się im słuszne zamknięci na jakiekolwiek argumenty.

    •  
      S......a

      -27

      pokaż komentarz

      @AdrianV91:
      Łał, ale się podnieciłeś zjawiskiem z książki do biologii z podstawówki...to skomplikowane z tym CO2 (kasa, władza, kasa, władza) i efekciarskie filmiki nie przybliżą Ci zrozumienia.

    •  
      Y........e

      +24

      pokaż komentarz

      Myślę, że fanatyzm ma tutaj niewiele do rzeczy- po prostu ludzie mają wsadzane gówno do głowy- nie znają faktów ani tego jak coś wygląda z naukowej strony i powtarzają tylko to co im gdzieś nakładli do głowy. Zamiast myślenia- bezmyślne powtarzanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @thewickerman88: Ja to rozumiem ale dlatego mnie to tak denerwuję że ktoś mi NAKAZUJĘ kupowania droższego gówna które nic nie daje. Zmierzamy do niewolnictwa.. niedługo będzie limit unijny jedzenia fasoli bo potem ludzie zatruwają atmosferę metanem!

    •  

      pokaż komentarz

      @AdrianV91: Nie zdziwiłbym się, bo politycy mają takie same pojęcie o środowisku jak każdy domorosły ekolog.

    •  

      pokaż komentarz

      @AdrianV91:
      Eko ludziom chodzi o to aby DZIAŁAĆ i brać za to kasę, dzisiaj walczą z CO2, jutro będą walczyć oto aby CO2 było więcej żeby roślinkom zrobić dobrze, wprowadzą obowiązkowe minimalne limity, aby każdy kraj musiał wyprodukować określoną ilośc CO2 inaczej będą kary... bo w końcu z czegoś musza się utrzymywać...
      najważniejsze aby działać, brać kasę, udawać zielonych, popierać gejostwo i postęp... ciekawe, że akurat ekoludzie nie są związani z konserwatywnymi wartościami, prawicą, kościołem a właśnie z tym całym postępowym dziadostwem, co to histeryzuje, piszczy na cały świat z oburzenia jak ktoś gdzieś powie, że "normalna rodzina to facet i dziewczyna" (np. przedstawiciel zielonych i pingwiny w akcji: http://www.youtube.com/watch?v=wPpUuq6NsVw#t=2m10s http://www.youtube.com/watch?v=_Lw7sYpQZ3Q#t=1m40s )

      Z tym CO2 to nie są tylko żarty, oni się już wycofują z " walki o ociepleniem klimatu" dzisiaj nazywają to "walką ze zmianami klimatu"
      w ten sposób nie będzie kompromitacji i naginania badań aby wyszło, że jest ocieplenie... będzie oziębienie? nie ma problemu, też będą walczyć!

    •  

      pokaż komentarz

      @katol: E tam. Z tym łączeniem pseudoekologów z gejami to lekka przesada. Oni po prostu są tylko podobni biorąc pod uwagę głupotę, poziom fanatyzmu i chęć zaistnienia w mediach.

    •  

      pokaż komentarz

      @thewickerman88:
      łączenie ich to przesada? oni nawet nie udają, że są różnymi grupami!

    •  
      w.......s

      +45

      pokaż komentarz

      @AdrianV91: O podstawach biologii to raczej nie mają pojęcia ci, którzy uznają taki film za koronny dowód na to, że CO2 jest korzystny dla środowiska.
      Prawo minimum Liebiga. W jego myśl wzrost tempa fotosyntezy przez zwiększenie stężenia CO2 może nastąpić tylko wtedy, gdy stężenie CO2 było czynnikiem ograniczającym. Mówiąc inaczej, jeśli czynnikiem ograniczającym (występującym w minimum) będzie np. temperatura czy nasłonecznienie, to możemy w nieskończoność zwiększać ilość CO2, a fotosyntezy nie przyspieszymy. Tak więc taki tam eksperyment z laboratorium, przeprowadzony w idealnych warunkach i tylko na jednej sztuce nasionka nic nie udowadnia.

    •  

      pokaż komentarz

      @wh00kiers:

      dlatego zostawmy to naturze... to naturalne cykle, to skomplikowane procesy, najwazniejsze, ze wiemy, że nie mamy na to praktycznie żadnego wpływu

      teraz krytykujesz eksperymenty ale to właśnie dzięki nim ekoludzie kradną nam wielke pieniądze bo mają te swoje obiektywne naukowe dowody, które jak wiadomo się już skompromitowały...

      ale to nie przeszkadza im nadal brać kasę, walka o lepsze jutro wolność i demokracje trwa dalej, teraz już nie z ociepleniem ale ze zmianami klimatu w ogóle...

    •  

      pokaż komentarz

      @AdrianV91: spoko z tym ze jaki to jest dowod na to ze wszystkie rosliny tak zareagują?

    •  

      pokaż komentarz

      @wh00kiers:
      Widzę mamy specjaliste od czytania bez zrozuminia, zgodze sie prawo Liebiega dokladnie o tym mowi jak napisales, ale jesli doswiadczenie bylo przeprowadzone w labie i czynnikiem ktory roznil obie probki bylo tylko stezenie CO2, to to doswiadczeni jednoznacznie udowadnia ze CO2 wplywa na tempo wzrostu roslin
      nie wiem o jaka czesc fotosyntezy Ci chodzilo, ale pamietajmy ze tam sa conajmniej 2 fazy (mowie o najprostszej/ najlepiej poznanej fotosyntezie C4,
      a jesli chodzi o nieskonczone zwiekszanie CO2 to znow gadasz głupoty, bo rosliny mimo ze potrzebują CO2 do wzrostu to tez oddychaja wiec zbyt duze stezenie poprostu je udusi,
      wiecej wiecej biologii
      chociaz profil rozszezony liceum polecam i pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @AdrianV91 i inni tutaj piętnujący globalne ocieplenie.

      Tak się składa, że ten problem istnieje, a to , że roślina szybciej dzięki temu rośnie nic nie oznacza.
      Drzewa też rosną szybciej ostatnio przez wzrost co2 w atmosferze. Tyle, że to tylko jedna strona medalu.
      Klimat się ociepla i nie ma to związku z żadnymi cyklami etc. Na gościnnym wykładzie pewien profesor ( z tego co pamiętam udział imgw i ministerstwa ) pokazywał wykresy, na których wyraźnie widać zmiany powodowane czynnikiem zewnętrznym. Faktycznie cykl zmian klimatu istnieje, ale pokazano 3 wykresy, które brały pod uwagę wszystkie czynniki przyrodnicze. Wyraźnie było widać, że oprócz cyklu pojawia sie jeszcze bodziec zewnętrzny, który stanowi problem.

      Eko żarówki eko torby to przegięcie owszem, ale ograniczenia emisji to podstawa.
      Oceany, i inne elementy przyrodnicze wytwarzają i pochłaniają CO2, tylko, że tutaj natura uregulowała te wymiany. Niestety CO2 wytwarzanego z zewnątrz nie daje rady nasza matka Ziemia przerobić. Prawda jest taka, że CO2 powstaje za dużo i jest czynnikiem powodującym globalne ocieplenie.

      Ta zima, która mieliśmy teraz była bezpośrednim skutkiem ocieplenia klimatu. Dziwne prawda ? ocieplenie jest a niby coraz Zimniej. Tak, tylko, że była ona wynikiem przesuniętego frontu atmosferycznego. Który nie powinien obejmować obszaru środkowej Europy.

      Prosiłbym, aby bez żadnej wiedzy na ten temat ( a raczej z wiedza zaczerpnięta z internetu w którym właściwie można napisać wszystko ) nie pisać aż tak kretyńskich komentarzy jakie tutaj widzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @EdebedE: Prawda jest taka, że CO2 powstaje za dużo i jest czynnikiem powodującym globalne ocieplenie.

      Wszystko fajnie, tyle że CO2 wyprodukowane przez człowieka stanowi ułamek procenta tego co sama Ziemia wytwarza. Nie powiesz mi chyba, że tak niewielkie ilości powodują tak duże skutki...

    •  
      w.......s

      +7

      pokaż komentarz

      @rorzech: Ale to doświadczenie ma udowodnić, że CO2 nie jest szkodliwy dla istot żywych w środowisku, bo przy jego zwiększonej podaży zostanie przerobiony na biomase, a in vivo tak nie zawsze jest, co wynika właśnie z prawa Liebiga. Jeśli taki problem badawczy chcemy rozpatrzeć to to doświadczenie można o kant dupy potłuc. Żadnej informacji o innych czynnikach, tylko o stężeniu CO2. Zapewne inne czynniki tutaj występują w optimum więc faktycznie zwiększenie stężenia CO2 wpłynie na wzrost, ale to że tak jest w laboratorium nie znaczy że tak będzie w Afryce czy na kole podbiegunowym, czyli to doświadczenie udowadnia tylko tyle, że w optymalnych warunkach można zwiększyć produktywność przez zwiększenie stężenia CO2, a nie nadaje się by udowodnić, że roślinki na świecie sobie same nadprogramowy CO2 na jedzenie przerobią.
      Nie wiem czemu nie wyłapałeś oczywistego wyolbrzymienia z nieskończoną ilością CO2. Nie wiem też, czemu nazywasz fotosyntezę C4 tą "najprostszą", skoro fotosyntezą "podstawową" jest C3 (heh, i kto tu ma braki w biologii..).

    •  

      pokaż komentarz

      @Raffael:
      Już miliony razy o tym było, wystarczy żebyś poczytał, a nie powtarzał po raz setny tę idiotyczną tezę, obalaną za każdym razem.

      Podpowiedź: cykl biogeochemiczny, bilans zerowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @EdebedE:
      napisałeś, że "owszem, ale ograniczenia emisji to podstawa"

      Bardzo gładkie zdania, wszystko wygląda mądrze, ale odpowiedz jednak na podstawowe pytania jaki ma sens ograniczenie emisji przez kilka małych krajów?

      Czy wiesz ile krajów jest zainteresowanych ograniczeniem emisji? i o ile tą emisje mogą ograniczyć?
      Wiesz jak niewielkim procentem jest to w skali emisji co2 na całym świecie przez człowieka? a co dopiero przez nature? wiesz jak OLBRZYMIE koszty to pociągnie za sobą?
      Ktoś pisał, że emitowane w naturze co2 bilansuje się, czy wybuchy wulkanów też?

      Nie ma wątpliwości, że większość krajów i tak nie podporządkuje się, a nasze ograniczenia tylko zepsują gospodarkę najbardziej rozwiniętych krajów i napchają kasy do ekopolitycznych organizacji.

      Czy słyszałeś, że są inne bez porównywalnie tańsze metody regulacji klimatu niż ograniczanie CO2?
      Gdyby zagrożenie ociepleniem było naprawdę realne rządy sięgnęłyby do najtańszych i najefektywniejszych środków, wszystko rozbija się o ograniczenia docierających do ziemi promieni słonecznych, a na to pomysłów naukowców jest bez liku, jak pewnie dobrze wiesz, ale o tym dyskusji nie potrzebujesz. Wolisz walkę z wiatrakami, najmniej efektywną i najbardziej drogą.

      Dziwię się, jak można nie zauważać, ze nie chodzi o realną walkę bo nie ma nawet o co walczyć, gdyby naprawdę był tego sens to mówilibyśmy o różnych sposobach, a nie tylko ciągłe "ograniczenie emisji" dzięki temu wiadomo, że chodzi tylko o ingerowanie w gospodarkę i o pieniądze.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @wh00kiers:
      co do fotosyntezy c3lub c4 przez najprostsze rozumialem lepsza wydajnas, i tu tez to w doswiadczeniu zostalo pominiete, ale fakt najpopularniejsza na swiecie jest c3... mniejsza o wiekszosc ....
      reszt ada sie udowodnic chociazby przez to ze juz teraz przy zwiekszonym stezeniu co2 obserwuje sie zwiekszony wzrost biomasy,
      i tak jak pisalem wczesnie bedzie mialo to miejsce do czasu kiedy stezenie co2 zrobi sie toksyczne i roslinka sie udusi,
      i nie wiem co masz do doswiadczenia, jest przeprowadzone tak jak powinno :)
      pzd

    •  

      pokaż komentarz

      @Raffael:

      Owszem nawet mały procent daje efekty.
      Już tłumaczę. CO2 jest w obiegu, to które powstaje wnatura;lny sposób jest unieszkodliwiane przez samą naturę.
      Jednak jest to zamknięty proces. Gazy zazwyczaj nawet nie docierają do atmosfery. Rozkładają się wcześniej.
      CO2 akumuluje sie w atmosferze, ponieważ wytrzymuje bardzo długi okres czasu. Jego niewielka ilośc, przeistacza sie z biegiem czasu w ilośc znaczną. Wyszukaj sobie ile dokładnie trwa kompletny rozkład. Nie jestem w stanie teraz konkretnie powiedziec, jednak czas ten jest na tyle długi aby przez kolejne lata ( dziesiątki, setki lat ) akumulował się w atmosferze.

      Obieg CO2 w przyrodzie, a nadmiar i sprzężenie zwrotne, słowa klucze do zgłębienia się w temat.

    •  

      pokaż komentarz

      @rossocorsa:

      Są organizacje prowadzace badania.
      Piszesz pewne rzeczy, z których nie zdajesz sobie sprawy. Znakomita większośc badań dotyczących efektu cieplarnianego jest sponsorownych przez instytucje zewnętrzne, a dokładniej Przez koncerny naftowe. Ten profesorek był z instytucji rządowem sponsorowanej z finansów państwa.

      Kto więc może bardziej obiektywnie podejśc do sprawy ?
      Ktos z Angielskiego instytutu, którego badania prowadzone sa przez zewnętrzne koncerny i firmy, czy ktos z instytutu, którego badania finansowane są z funduszy państwa.

      Na początek Apel :
      Ja wiem, że każdy internauta jest mądry ktos studiujący filozofie polonistyke czy tehcnilogie drewna ma dużo do powiedzenia.
      Oczywiscie wiem. To ta sama osoba która mysli ze Ci którzy przykuwają się do drzewa to ekolodzy. Niestety Ekologia to zupełnia inna dziedzina nauki. Wiele osób wygłasza mądre zdania sa pewni swoich racji np o lobby finansowym etc. Tylko, że te osoby opierają sie na danych które przytoczyłem przed chwilą.

      Ja wypowiadam się jako student, który uczeszcza na spotkania gościnne wykłady zewnętrzne czyta prace naukowe. Nie opieram sie na własnym zdaniu, b tego nie mam, dopiero studiuje nie zagłębiłem sie az tak bardzo, jedna wolę opierac sie na autorytetach niezależnych do których mam dostep studiując, niz na badania i opinie osób takich jak np TY, którzy tylko myslą , że wiele o tym wiedzą, bo na onecie był jeden artykuli i przeczytałes, no to teraz juz wiesz wszystko

    •  
      w.......s

      +1

      pokaż komentarz

      @rorzech: Jak dla mnie to doświadczenie nie jest miarodajne. Po pierwsze, przydałaby się ta sama próba w różnych warunkach temperatury, nasłonecznienia czy nawodnienia, po drugie większa ilość nasionek na jedną próbę. Wtedy można śmiało wyciągać wnioski czy rośliny występujące w środowisku naturalnym naprawdę lepiej rosną, gdy im się więcej dwutlenku węgla poda.

    •  

      pokaż komentarz

      CO ZA LUDZIE, kupa śmiechu.

      A czy ktoś twierdził, że więcej CO2 szkodzi roślinom?

      DZIECI ODKRYŁY SPISEK, którego nie ma!

      To kolejny dowód, jak żenujący jest poziom na Wykopie.
      Rośliny mogą się szybciej rozwijać nie tylko przez koncentracje CO2 ale też przez to, że może być cieplej.

      Serio, ale nie wiem o co wam chodzi z tym wykopem, chyba was ostro poj..o :D

      To ma być dowód na co .... na to, że nie ma G.O??? WFT?

      @Raffale:

      Wszystko fajnie, tyle że CO2 wyprodukowane przez człowieka stanowi ułamek procenta tego co sama Ziemia wytwarza. Nie powiesz mi chyba, że tak niewielkie ilości powodują tak duże skutki

      Człowiek produkuje 4 razy WIĘCEJ CO2 niż wynosi roczny przyrost CO2 w atmosferze.
      Oznacza to, że 75% pochłania woda, rośliny a reszta może zostawać w powietrzu.

      Wystarczy poczytać a nie powtarzać bzdury.
      Po drugie, człowiek uwalnia NOWE CO2, zaś oceany, rośliny itp. uwalniają CO2, które chwile wcześniej pochłonęły. Czyli na zasadzie obiegu zamkniętego.
      Ocean, największy dostawca CO2 pochłania więcej cO2 niż oddaje. Więc co z tego, że go dużo daje, jak pochłania.

    •  

      pokaż komentarz

      @tlusk: ciekawe tezy. Wydaje mi się, że te "DZIECI, które ODKRYŁY SPISEK" mogą mieć więcej rozumu niż osoba pisząca powyżej. Najpierw ogarnęło mnie zdziwienie, potem pusty śmiech, a teraz chciałby Ci zadać kilka pytań:

      Człowiek produkuje 4 razy WIĘCEJ CO2 niż wynosi roczny przyrost CO2 w atmosferze.
      Oznacza to, że 75% pochłania woda, rośliny a reszta może zostawać w powietrzu.


      W takim razie ile CO2 produkuje człowiek? Skąd te dane, i czymże jest ten magiczny roczny przyrost?

      Wystarczy poczytać a nie powtarzać bzdury. - POPIERAM.
      Po drugie, człowiek uwalnia NOWE CO2, zaś oceany, rośliny itp. uwalniają CO2, które chwile wcześniej pochłonęły. Czyli na zasadzie obiegu zamkniętego.

      Najbardziej zastanawia mnie skąd się konkretnie bierze to nowe CO2 ?? Krasnoludki wypierdziały ??

      W telewizji uczą, że CO2 produkują złe samochody i jeszcze gorsze zakłady przemysłowe (o elektrowniach węglowych, nie wspomnę, bo mógłbym nie zasnąć). W jaki sposób - cisza. Nikt nie wspomina, że spalają węgiel i węglowodory, które kiedyś były właśnie tymi szybciejrosnącymi roślinkami.
      Proszę odpowiedzieć - nie wiem, więc pytam.

      Pomijam, że kwestia ocieplania klimatu nie jest taka pewna.
      http://chomikuj.pl/swindel/Dokumenty/CRU_vs_UAH.pdf - wykres sprzed dwóch czy trzech miesięcy na podstawie globalnych temperatur wg CRU ( to ci od climategate) i UAH (pomiary satelitarne)

    •  

      pokaż komentarz

      @larrykrk:
      Dodatkowe CO2 bierze się stąd, że to występujące naturalnie jest częścią obiegu zamkniętego, a spalane przez nas paliwa były z niego wyłączone.

    •  

      pokaż komentarz

      @larrykrk:
      Najpierw ogarnęło mnie zdziwienie, potem pusty śmiech
      - no to pomyśl raz jeszcze a potem zaśmiej się z siebie. Nigdy nie jest za późno na naukę.

      W takim razie ile CO2 produkuje człowiek? Skąd te dane, i czymże jest ten magiczny roczny przyrost
      - nie ma problemu, by ten przyrost obliczyć.
      http://www.anenglishmanscastle.com/maunaloa.jpg
      - jak widzisz, każdego roku rośnie poziom CO2 w atmosferze. Znając ilość cząsteczek, gęstość i objętość powietrza, wiemy ile wynosi roczny przyrost. Znamy też ile kopalin każdego roku jest wydobywanych i spalanych. To nie jest żadna tajemnica. Mogłeś to nawet sprawdzić, zanim się ośmieszyłeś.

      Najbardziej zastanawia mnie skąd się konkretnie bierze to nowe CO2 ?? Krasnoludki wypierdziały

      No widzisz, mało wiesz a podważasz wszystko jak leci a naukowcy są gó..o warci, bo ty wiesz lepiej.
      To się dowiedz, że ocean pochłania np: 100 jednostek CO2 w danej sekundzie, ale dokładnie w tej samej sekundzie wydziela 105.
      Coś jak nasz oddech. Pochłaniamy ale i wydobywamy (tlen, CO2 itd.).
      To wszystko jest obieg zamknięty.
      Coś wchodzi i zarazem wychodzi.

      Natomiast to co robi człowiek, to uwalnia to, co CAŁA POTĘŻNA PLANETA PRZEZ MILIONY lat gromadziła w sobie. Tym czymś jest m.i. CO2
      To CO2 które my uwalniamy, to nie jest to samo CO2, które przed sekundą zostało pochłonięte. To nowe CO2, które leżało sobie w kopalinach miliony lat.
      że spalają węgiel i węglowodory, które kiedyś były właśnie tymi szybciejrosnącymi roślinkami
      - tak, kiedyś były. Ale kiedyś to było miliony lat temu.
      Uwolnienie zasobu, który gromadził się miliony lat w sekundę (w skali geologicznej) może jak najbardziej podnieść CO2.
      Rozpatrując w skali czasu milionów lat, to też obieg zamknięty. Ale rozpatrując w skali ludzkiego życia, czy tego co się dzieje obecnie z naszą cywilizacją, jest to "nowe" CO2.

      Pomijam, że kwestia ocieplania klimatu nie jest taka pewna.
      - żenujący wykres. Równie dobrze, mógłbym udowodnić, że od 1999 roku się ociepla (a oziębienie trwało rok między 98 a 99). Każdy klimatolog (czy pro czy anty GO) wie, dlaczego 1998 był tak ciepły. Zgrało się wtedy kilka czynników, głównie szło wtedy o El Ninio, które było najsilniejsze od lat wtedy. Pomogło także pewno Słońce, które miało max aktywności.
      Jeżeli chce się dobrze przebadać trend temperatury, to musi być to okres minimum 11 lat (by okresy cykli słonecznych były w tym zawarte). I wtedy wygląda to tak:
      http://c.wrzuta.pl/wi15835/dc5fdb180014ffec4b26e97b/0/globalne_ocieplenie
      (prawy górny wykres - jak widać roczne wahania nawet tego 1998 roku wpisują się w trend).
      Aha, w 2009 oceany (wody globu) pobiły rekord temperatury ..... a to bardziej istotne, niż nawet temp. atmosfery, bo jeszcze lepiej świadczy, że ten trend ocieplania trwa nadal.

    •  

      pokaż komentarz

      Wszyscy zignorowali moją wypowiedź, że ograniczenie CO2 to nie jest jedyny sposób na ograniczenie promieni słonecznych docierających do słońca...
      Naukowcy mają wiele sposobów na to, które są znacznie tańsze niz ograniczanie CO2 i o tym się nie dyskutuje - dlaczego?.

      Kiedyś gdy cały świat palił węglem do wielu rejonów docierało mniej światła słonecznego więc było zimniej, wybuchy wulkanów również sprawiają, że chmury pyłów unoszą się miesiącami jak nie latami, jakby nam zależało sami możemy to sprawić, możemy tez generować chmury z pary wodnej które spełniają taką samą funkcje (czytałem o takich projektach), to jest naprawdę tanie, odwracalne i zgodne z natura, bo tego typu zjawiska już występowały.

      Sposoby są tylko stosowanie ich na razie nie ma sensu, bo klimat nie zmienia się, przynajmniej nie o tyle aby coś z tym robić.

    •  

      pokaż komentarz

      @katol:
      Po pierwsze wychodzisz z błędnych założeń:

      Wiesz jak niewielkim procentem jest to w skali emisji co2 na całym świecie przez człowieka? a co dopiero przez nature? wiesz jak OLBRZYMIE koszty to pociągnie za sobą?
      Ktoś pisał, że emitowane w naturze co2 bilansuje się, czy wybuchy wulkanów też?


      1. Liczy się tylko emisja CO2 przez człowieka, reszta nie gra roli, powinieneś wiedzieć dlaczego.
      2. Tak, ilość CO2 z wybuchów wulkanów z czasem zmniejsza się, tak że Ziemia poradziła sobie z nimi wszystkimi, ale człowiek produkuje CO2 non stop i jak widzisz na wykresach, zgodnie z emisją CO2 przez człowieka wzrasta jego ilość w atmosferze.
      3. Co do limitów nie mam zdania, bo to ma swoje zalety i wady, po pierwsze teza jest słuszna - próba ograniczenia CO2, ale w praktyce niezbyt to wychodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @tlusk:
      napisałem:
      To się dowiedz, że ocean pochłania np: 100 jednostek CO2 w danej sekundzie, ale dokładnie w tej samej sekundzie wydziela 105
      - miało być inaczej (odwrotnie), wszak ocean więcej pochłania niż wydziela. Ale przesłanie jest takie same, ocean operuje swoim CO2 i nawet pochłania częściowo nasze, widać ze wszystkim nie daje sobie rady.

    •  

      pokaż komentarz

      @tlusk: Oj....
      _"http://www.anenglishmanscastle.com/maunaloa.jpg"_ - , moja odpowiedź na ten wykres będzie cytatem z Twojej wypowiedzi.
      _"Równie dobrze, mógłbym udowodnić, że od 1999 roku się ociepla (a oziębienie trwało rok między 98 a 99). Każdy klimatolog (czy pro czy anty GO) wie, dlaczego 1998 był tak ciepły. Zgrało się wtedy kilka czynników, głównie szło wtedy o El Ninio, które było najsilniejsze od lat wtedy. Pomogło także pewno Słońce, które miało max aktywności." _
      Linkujesz do wykresu z Mauna Loa na hawajach o przyroście CO2 w atmosferze od 1955, a zarzucasz nierzetelność wykresu temperatury od 1998. To coś na poziomie "uczył Marcin Marcina". Badania izotopów pokazują, że ten Twój szanowny "przyrost CO2 w atmosferze" jest ujemny jeśli przyjąć odpowiedni zakres czasu - każda linia trendu zależy od granic w jakich ją umieścimy.

      TERAZ NAJLEPSZE:
      Coś jak nasz oddech. Pochłaniamy ale i wydobywamy (tlen, CO2 itd.).
      To wszystko jest obieg zamknięty. _
      Dobra, czytamy dalej:
      _Natomiast to co robi człowiek, to uwalnia to, co CAŁA POTĘŻNA PLANETA PRZEZ MILIONY lat gromadziła w sobie. Tym czymś jest m.i. CO2


      Teraz pytanie za 100pkt. - Czy nasza planeta jest układem zamkniętym, bo z Twojej wypowiedzi ciężko coś wywnioskować.
      Odpowiadam - JEST !!! (w pewnych, raczej sztywnych granicach). Czy jest to węgiel w atmosferze (zasrane opodatkowane CO2), w kopalinach (węgiel kamienny, gaz ziemny, ropa) , w oceanach (rozpuszczony CO2, hydraty metanu, o których pewnie nawet nie słyszałeś) , czy skałach wapiennych - to wszystko jest ten sam zasrany węgiel.
      Zdecyduj się - albo nasza Ziemia ma (tak jak od milionów lat wg Ciebie) gromadzić ten pierwiastek, aż go zabraknie, albo mieszkamy na żywym organizmie (Ziemia), który raz zje, raz beknie, raz puści bąka. Jesteśmy po prostu jego częścią i tyle....

      DALEJ:

      No widzisz, mało wiesz a podważasz wszystko jak leci a naukowcy są gó..o warci, bo ty wiesz lepiej.
      To się dowiedz, że ocean pochłania np: 100 jednostek CO2 w danej sekundzie, ale dokładnie w tej samej sekundzie wydziela 105.
      Coś jak nasz oddech. Pochłaniamy ale i wydobywamy (tlen, CO2 itd.).
      To wszystko jest obieg zamknięty.
      Coś wchodzi i zarazem wychodzi.


      Twój obieg zamknięty skomentowałem powyżej. Polecam **Chemia fizyczna - Atkins. ** - kluczowe hasła to temperatura i rozpuszczalność. Bez tej książki moja kariera na uczelni zakończyłaby się po 10 (przy dobrej woli dziekana po 18) miesiącach nauki.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak już atmosfera będzie tak zanieczyszczona że żyć się normalnie nie da, umierając będziemy mieć przynajmniej świadomość że roślinkom się nieźle wiedzie.

  •  

    pokaż komentarz

    A ja czekam teraz na ten sam eksperyment z jakimś innym organizmem, np. szczurem, a jeszcze lepiej z człowiekiem.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie ma zakopów jako informacja nieprawdziwa... CUD

  •  
    m....j

    +14

    pokaż komentarz

    z CO2 to nie chodzi im o trucie tylko o efekt cieplarniany. To jednak różnica.