•  

    pokaż komentarz

    Gwoli ścisłości - rowerzysta nie przejeżdżał po przejściu dla pieszych, a przez przejazd rowerowy. Na czerwonym, fakt.

    źródło: Firefox_Screenshot_2017-01-23T11-16-11.549Z.png

  •  

    pokaż komentarz

    Dobrze że motocyklista miał kamerkę inaczej to on byłby winny.... Świadkowie by się cudownie znaleźli.. i twierdzili co wygodne...

  •  
    W..........a via Android

    -156

    pokaż komentarz

    Wina oczywiscie rowerzysty, ale co siedzi w głowie motocykliaty ktory przyspiesza widząc ze rower zajeżdza mu droge?

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaPolska: Przyspieszał, bo ruszał spod świateł.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaPolska: A jechałeś kiedyś motocyklem? I nie mówię o chińskim 50cc.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaPolska: Zrób prawo jazdy na motocykl i się wypowiadaj. Był przechylony w zakręcie, żeby zahamować musiałby najpierw się wyprostować więc lekko przyspieszyć. Motocykl to nie samochód. Dużo bezpieczniej było zakładać, że rowerzysta się zatrzyma w ostatniej chwili. Jakby się położył wcześniej, to by sam naprawiał motocykl ze swoich pieniędzy.

    •  
      W..........a

      -95

      pokaż komentarz

      @Namenick: czymkolwiek bym nie jeździł, nigdy nie przyśpieszam jak widzę że ktoś wychodzi na czerwonym

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaPolska: Zatem nie masz pojęcia jak się prowadzi coś co ma dwa koła i waży kilkaset kilo.
      Po pierwsze, skąd wiesz że widział go jak wjeżdża?
      Po drugie, motocykl to nie samochód, nie możesz sobie zacząć hamować kiedy ci się podoba i jak ci się podoba.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaPolska: wcisnij nagle hamulec w zakrecie na motorze cwaniaku

    •  

      pokaż komentarz

      @Namenick: Skoro to jest taki niebezpieczny pojazd, ze nie mozna sobie zaczac hamowac w dowolnym momencie, to moze powinno sie na nim znacznie wolniej jezdzic, zeby moc zdazyc zareagowac na nieprzewidziane sytuacje? Tak tylko pytam niesmialo... ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaPolska: weź pod uwagę, że ze wszystkie gopro itp mają bardzo szeroki kąt widzenia - motocyklista mógł go zobaczyć w ostatniej chwili, zwłaszcza, że ma jeszcze kask na głowie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek: A to motocyklista jakoś zap@#!$$@ał? Jeśli jadąc autostradą ktoś przed tobą nagle zmieni pas to to też oznacza że jedziesz za szybko bo nie zdążyłaś zareagować na nieprzewidzianą sytuację?

    •  
      W..........a

      -41

      pokaż komentarz

      motocyklista mógł go zobaczyć w ostatniej chwili

      @albertc180: być może by tak było gdyby rowerzysta wyjechał z lewej, ale motocyklista miał go na wprost przez dłuższy czas

      źródło: rrrrrrr.png

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaPolska: podstawa w kierowaniu motocyklem to patrzenie tam gdzie się jedzie. Gdyby patrzyl na rowerzystę na chodniku, wjechałby na chodnik.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek: Nie do końca. Niektóre manewry na moto są bezpieczne dopiero przy pewnej prędkości.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaPolska: jakie przyspiesza? Słychać nawet, że przed pasami kiedy zauważył tego durnia to wcisnął sprzęgło i zaczął hamować.
      Gdyby faktycznie odkręcił w tym łuku to kolarza by szukał pod salonem Mercedesa xD

    •  
      S........u

      -22

      pokaż komentarz

      @uncleartur: Ale mógł chociaż klaksonu użyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Stefanescu: No następny XD
      Spróbuj odkręcać manetkę, trzymać sprzęgło, utrzymywać równowagę, hamować będąc położonym a do tego jeszcze używać klaksonu, a to wszystko w kilku sekundach XD

    •  
      S........u

      -23

      pokaż komentarz

      @Namenick: Klakson zwykle jest pod kciukiem. Jeśli nie potrafisz go użyć w takiej sytuacji to lepiej nie wsiadaj na motór.

    •  
      o.........r

      +21

      pokaż komentarz

      @WielkaPolska: gościu, wiesz co to jest za sygnał świetlny?

      źródło: skretwlewo.png

    •  

      pokaż komentarz

      @Stefanescu: czyli jesteś z tych co najpierw trąbią a potem hamują?

    •  

      pokaż komentarz

      Był przechylony w zakręcie, żeby zahamować musiałby najpierw się wyprostować więc lekko przyspieszyć.

      @uncleartur: Ciekawe masz doświadczenia z jazdy motocyklem... Fizyka (a i praktyka o dziwo także ;)) mówi o tym, że wyprostowanie motocykla w zakręcie uzyskuje się odpuszczają, a nie dodając gazu.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaPolska: O co dyskusja? Rowerzysta wjechał na czerwonym świetle i jego wina. To że ktoś nie uratował mu tyłka, nie wiadomo z jakiego powodu, nie ma znaczenia. Nie został rozjechany rozmyślnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaPolska: Jechałeś kiedyś motocyklem? Takim prawdziwym? To może choć rowerem, zahamuj przednim w zakręcie będą lekko przechylonym, jak już jebniesz ryjem o podłoże i dojdziesz do siebie, to przemyśl swoje postępowanie, wyciągnij wnioski i dopiero spróbuj się wypowiadać.

    •  

      pokaż komentarz

      @adirys: Już bez przesady z tym jebnięciem na ryj będąc "lekko przechylonym" :D

    •  

      pokaż komentarz

      @kot-z-cheshire: Kwestia prędkości i momentu w którym to robisz. W podstawach: zakręcie utrzymujesz stały gaz a prostując (a w zasadzie będąc prosto) dodajesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @kot-z-cheshire: Mówimy o awaryjnym hamowaniu z zaskoczenia, a nie łagodnym wytracaniu prędkości.

    •  

      pokaż komentarz

      No następny XD
      Spróbuj odkręcać manetkę, trzymać sprzęgło, utrzymywać równowagę, hamować będąc położonym a do tego jeszcze używać klaksonu, a to wszystko w kilku sekundach


      @Namenick: skoro to tak skomplikowany i niebezpieczny pojazd to może powinno ich być mniej na drogach?

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek

      Skoro to jest taki niebezpieczny pojazd, ze nie mozna sobie zaczac hamowac w dowolnym momencie, to moze powinno sie na nim znacznie wolniej jezdzic, zeby moc zdazyc zareagowac na nieprzewidziane sytuacje?

      Miło widzieć głos rozsądku w takim gównoznalezisku, które zawsze przyciąga specjalistów kierowników, jeden bardziej uprzywilejowany od drugiego. Nie potrafią ani jeździć ani myśleć. Dopiero takie wytknięcie jak Twoje sprawia, że zaczynają dostrzegać swoją głupotę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Namenick: Zmieniali nie raz i zawsze zdążałem zareagować. Ale ja już taki dziwny jestem, że nie poruszam się z dużą różnicą prędkości jesli pas obok mnie jest zajęty. Niektorzy nazywają to "doświadczeniem" albo "zdrowym rozsądkiem". Mnie tego uczyli na kursie.

      @wielki_prokrastynator: A jakież to są manewry, których nie da się wykonywać bezpiecznie z prędkościami, które są prędkościami bezpiecznymi do jeżdzenia po mieście? Bo ostatnio jak sprawdzałem, to żeby dostać prawko jazdy kat. A trzeba było kręcić ósemki na placu, więc najwyraźniej jeśli ma się prawo jazdy to manewry najwazniejsze (skręt i zatrzymanie) można wykonywać nawet z prędkością pieszego

      @damaioshin: Aha. Czyli motocykla może tylko patrzeć przed swoje przednie koło i jest OK. Ale już kierujący wszystkim innym ma "patrzeć w lusterka, bo motocykliści są wszędzie" :)

      @adirys: Wiesz, ja jeżdżę róznymi pojazdami, gdzieś tak do 26 ton. Troszkę też mam pojęcie o sportowej jeździe samochodem. I nigdy by mi nie przyszło argumentować o technice jazdy w zakręcie podczas zwykłej stłuczki w mieście. Bo po mieście rozsądny człowiek jeździ z takimi prędkościami, że technika jazdy na krawędzi przyczepności i temu podobne ciekawostki nie mają najmniejszego znaczenia. Bo jakby jechał na wózku z tesco i odpychał się kijkiem od miotły to też powinien dać radę wyhamować.

      @Grothar: Bo mnie irytuje taka hipokryzja motocyklistów. Wszyscy na nich mają uważać i powinni ich zauważyć w lusterku nawet jak łamią przepisy (jakiś czas temu była gównobórza w internecie po tym, jak facet skręcający do siebie na posesję w środku wsi (ograniczenie 50) zajechał drogę wyprzedzającemu go (na podwójnej ciągłej) motocykliście jadącemu grubo ponad stówę. Bo jak jesteś kierowcą czegokolwiek innego niż motocykl, to masz cały czas być przygotowany na idiotyczne manewry motocyklistów, bo "oni lubią zapierdalać". Ale już motocyklista może sobie jeździć ile chce i nie musi w ogóle brać pod uwagę, że inni uczestnicy ruchu też popełniają błedy - czy nawet, jak w przypadku rowerzysty, łamią prawo z pełną tego świadomością. Taka filozofia Kalego: motocyklista zap$@%#?%ać i łamać prawo i ktoś mu zajechać drogę - czyli sytuacja w której obaj nie jechali tak jak powinni - wina tego drugiego. Ktoś łamać prawo i zajechać drogę motocykliście, który zap$@%#?%a - też wina tego drugiego, choć tu też żaden nie jest bez winy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek:

      Niestety znajomość bezpiecznej techniki jazdy motocyklem jest bardzo mała.

      I stąd takie komentarze jak w tym znalezisku z których można wynieść świadomość, że:
      - motocykl w tym przypadku był w ogromnym złożeniu w zakręcie więc nie mógł hamować, bo od razu gleba,
      - musiałby wyprostować motocykl poprzez dodanie gazu,
      - musiał patrzeć tam gdzie chce jechać więc o żadnej obserwacji otoczenia drogi nie ma mowy,
      - motocyklista zajęty był utrzymywaniem równowagi (majtał nogami na prawo i lewo, czy może trzymał kij od miotły jak na przejściu po linie?).

      Jest to zbitek różnych faktów z różnych sytuacji połączone w jedną całość, co nijak ma się do rzeczywistości.

      Trudno post factum analizować takie zdarzenia jak na filmie, ale IMHO faktyczne zauważenie rowerzysty i odczytanie jego zamiarów, to nie wcześniej niż 0:10. A uderzenie następuje 0:12. Średni czas reakcji kierowcy to 1 sekund. Więc miał kolejną 1 sekundę na działanie.

      Cóż to jest jedna sekunda.

    •  

      pokaż komentarz

      @kot-z-cheshire: przede wszystkim bardzo mała jest znajomość, a może akceptacja, faktu, że w mieście się nie zap#%!??$a. Choćby dlatego, że pełne jest rowerzystów idiotow.

    •  

      pokaż komentarz

      @damaioshin: Aha. Czyli motocykla może tylko patrzeć przed swoje przednie koło i jest OK. Ale już kierujący wszystkim innym ma "patrzeć w lusterka, bo motocykliści są wszędzie" :)

      Motocyklista jadac w zakręcie musi patrzeć tam gdzie się zakręt konczy, a nie tam gdzie jest przeszkoda. Motocyklista musi myslec za innych uczestnikow ruchu [każdy uczestnik ruchu musi to robic ale nie każdego wypadek boli tak bardzo] - mogę dac ci mase przykladow wymuszenia pierwszeństwa na motocyklistach gdy kierowca wyjezdzajac z podporządkowanej patrzy na motocykl, ale traktuje go jak powietrze [patrzy przez motocykl] - wystarczy ze wyjade na 30 minut na drogi i mam przynajmniej 2 takie sytuacje. Tutaj motocyklista nie mogl uniknąć zderzenia. Nie bez powodu jest to skrzyżowanie bezkolizyjne. Rowerzysci zbyt często myslą że są królami szosy, ale to nie dziwne skoro by jezdzic rower wystarczy rower kupić.

    •  

      pokaż komentarz

      Po drugie, motocykl to nie samochód, nie możesz sobie zacząć hamować kiedy ci się podoba i jak ci się podoba.

      @Namenick: Jak dla mnie to jest bardzo dobry powód aby zakazać poruszania się tak niebezpiecznym pojazdem po publicznych drogach. Słuszna uwaga @Zenon_Czosnek :]

    •  

      pokaż komentarz

      @damaioshin: to nie jest skrzyżowanie bezkolizyjne, o czym świadczy fakt, że doszło na nim do kolizji.

    •  

      pokaż komentarz

      @damaioshin: no, śmieszne jest dosyć że tak bardzo mylisz pojęcia że trzeba Ci takie oczywistości tłumaczyć :)

      Skrzyżowanie bezkolizyjne wygląda na przykład tak : http://www.archiwum.gim1.rabawyzna.pl/us/Editor/Image/technika/AS-foto-koniczynka_nl.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek: zdaje się że pomyliłeś z drugą opcją:
      Skrzyżowanie bezkolizyjne — skrzyżowanie (połączenie, rozwidlenie jezdni dróg w jednym poziomie), na którym zmiana kierunku jazdy odbywa się w sposób bezkolizyjny w stosunku do innych uczestników ruchu drogowego (pojazdów na innych kierunkach, rowerzystów, pieszych). Skrzyżowanie bezkolizyjne realizuje się poprzez stosowanie sygnalizacji kierunkowej (S-3). Ruch bezkolizyjny można również osiągnąć stosując sygnalizację fazową (dozwolony wjazd tylko z jednego kierunku skrzyżowania) przy braku ruchu pieszego i rowerowego.

      Skrzyżowanie bezkolizyjne — potoczna nazwa węzła drogowego typu WA. Jest to wielopoziomowe skrzyżowanie lub połączenie dróg, pozbawione połączeń przecinających przeciwbieżny pas ruchu (lewoskrętów dla ruchu prawostronnego i prawoskrętów dla lewostronnego). Najczęściej z wydzielonymi pasami służacymi do włączania się do ruchu na danej drodze. Najbardziej znanym typem skrzyżowania wielopoziomowego jest „koniczynka” – dwupoziomowa, z czterema łukami (1/4 okręgu) prawoskrętu i czterema łukami (3/4 okręgu) lewoskrętu.

    •  

      pokaż komentarz

      @multikonto252: nice bait. ja bym zakazał ruchu rowerowego skoro władcy tych pojazdów nie potrafią zatrzymać pojazdu przed czerwonym sygnalizatorem.

    •  

      pokaż komentarz

      @damaioshin: fajnie, że jest wikipedia, co?

      Szkoda tylko że nie zawsze są tam informacje ścisle. To o czym mówisz to bezkolizyjny cykl swiatel. Samo skrzyżowanie nie jest bezkolizyjne bo wystarczy je wylaczyc i już masz normalne skrzyżowanie z zasadą prawej ręki (chyba, że są znaki na taką okazje).

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek: wikipedia nadal wydaje mi się lepszym źródłem wiedzy niż ty.

    •  

      pokaż komentarz

      @damaioshin: Mi sie lepszym zrodlem wiedzy wydaje moj dyplom z tej dziedziny plus fakt, ze wiedza uzyskana w toku edukacji zgadza sie z elementarna logika. Ale coz... ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek: idąc za twoją elementarną logiką, jeśli na koniczynce kierowca wjedzie pod prąd na zjazd [ludzie wjeżdżają pod prąd na autostradach więc tu też się da] i spowoduje kolizję, to czy taki węzeł można nazywać bezkolizyjnym czy też nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @damaioshin: Nie możesz po prostu przyznać, że troszkę się nieściśle wyraziłeś, tylko musisz się dalej pogrążać? :)

      No ale ok, bawimy się: Mozna taki węzeł nadal nazywać bezkolizyjnym, bo wciąż nie przecinają się na nim kierunki ruchu - wypadek w takiej sytuacji nastąpiłby dlatego, że na jednym kierunku samochody poruszały się z przeciwnymi zwrotami ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek: Zgodnie z moją elementarną logiką, skrzyżowanie bezkolizyjne to takie skrzyżowanie, gdzie uczestnik ruchu poruszając się po wyznaczonym pasie ruchu przejedzie bezkolizyjnie o ile inni uczestnicy ruchu dostosują się do znaków i sygnalizacji świetlnej - i ten przejazd sygnalizowany S-3 sprawia, że kierowca nie musi myśleć o ustępowaniu pierwszeństwam ponieważ na każdym z pasów ruchu na którym się znajduje to pierwszeństwo posiada, o ile sygnalizują tak znaki. Do wypadku dochodzi tylko gdy uczestnicy ruchu nie dostosują się do przepisów kodeksu drogowego - czy to będzie sygnalizacja czy zakaz wjazdu - nie ma znaczenia. Ale ja dyplomu nie mam.

    •  

      pokaż komentarz

      motocyklista może sobie jeździć ile chce i nie musi w ogóle brać pod uwagę, że inni uczestnicy ruchu też popełniają błedy

      @Zenon_Czosnek: niby dyplom a takie coś potrafisz popełnić.

    •  

      pokaż komentarz

      @damaioshin: No i właśnie tu Twoja elementarna logika leży. Skrzyżowanie bezkolizyjne to takie skrzyżowanie, gdzie uczestnik ruchu poruszając się po wyznaczonym pasie przejedzie bezkolizyjnie.

      Skrzyżowanie na którym uczestnik ruchu przejedzie bezkolizyjnie o ile sygnalizacja mu otworzy bezkolizyjny przejazd, to skrzyżowanie kolizyjne z bezkolizyjną sygnalizacją.

      * * *

      Co, teraz już tak desperacko szukasz czegoś, żeby mnie pogrążyć że zaczynasz przeglądać wcześniejsze posty żeby tylko znaleć coś, do czego się można przyczepić? :) Żałosne to troche, naprawdę nie lepiej było przyznać pięć postów temu "oj, nieściśle się wyraziłem"? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek: Przepisy § 95 ust. 1 i 2 stosuje się odpowiednio do sygnałów nadawanych przez sygnalizator kierunkowy S-3.
      3. Sygnał zielony nadawany przez sygnalizator kierunkowy S-3 oznacza, że podczas jazdy we wskazanym kierunkunie występuje kolizjaz innymi uczestnikami ruchu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek: potrzebujesz jeszcze odowlania do rozporządzenia? Nie wiem czy naprawdę masz jakiś dyplom, tytuł inżyniera, bo jeśli sobie tego nie wymyśliłeś to uroniłem łzę nad stanem polskiej edukacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @damaioshin: To roń te łzy nad tragicznym stanem jej edukacji, bo jesteś jej przykładem.

      Sygnał zielony nadawany przez sygnalizator oznacza, że podczas jazdynie nastapi kolizja (bo masz zielone i nikt nie ma zielonego na kierunku przecinającym się z Twoim). Kiedy ten sygnał się nie świeci, to w kierunkach przecinających się z Twoim ludzie jadą, więc jak najbardziej jest to kolizyjne skrzyżowanie - dla uniknięcia kolizji pojazdów jadących w różnych kierunkach trzeba było zainstalować światła.

      Światła mogą mieć cykl kolizyjny (czyli np. się pali tylko zielone i skręcając w lewo musisz ustapić jadącym z przeciwka) albo bezkolizyjny (czyli zielona strzałka, możesz jechac i nikt Ci nie powinien przecinać drogi).

      Nie wiem, jak to wytłumaczyć takiej ofierze polskiego systemu edukacji jak Ty, która nie potrafi rozpisać sobie tak banalnego zdania logicznego... Spróbujmy na cyckach:

      Wyobraź sobie fajną laskę z wielkimi cyckami.

      A teraz sobie wyobraź paszteta z płaską klatą. Możesz pasztowi napchać skarpetek do biustonosza i wtedy obie będą mogły nosić rozmiar DD, ale ta druga tylko tak długo, jak będzie miała w nim skarpetki :)

      Ta pierwsza laska to nasze skrzyżowanie bezkolizyjne, ta druga laska to nasze kolizyjne skrzyżowanie, które jest bezkolizyjne tylko wtedy, kiedy są tam zainstalowane odpowiednie światła (czyli odpowiednik naszych skarpetek).

      Jak nawet argumentu ad cyckum nie zrozumiesz, to się poddaję :)

    •  

      pokaż komentarz

      naszekolizyjneskrzyżowanie, które jestbezkolizyjnetylko wtedy, kiedy są tam zainstalowane odpowiednie światła

      @Zenon_Czosnek: to w końcu jest to skrzyżowanie kolizyjne czy bezkolizyjne? Przepis nazywa je bezkolizyjnym, tu również w przytoczonym cytacie.

  •  

    pokaż komentarz

    Mieszkam obok, codziennie przechodzę przez skrzyżowanie, którym jechał rowerzysta i takie sytuacje powtarzają się cały czas ( ostatnia wczoraj ). Rowerzyści w tym rejonie są jak zaczarowani, nie zwracają uwagi na światła i na pieszych. Mnie kiedyś jakiś debil zahaczył kierownicą, to nic że ścieżka rowerowa jest mega szeroka ale ten chyba postanowił jechać slalomem. Efekt był taki że zaliczył glebę, wstał i jeszcze miał czelność mi grozić. Skończyło się na "...zamknij pysk i spierdalaj..."

    •  

      pokaż komentarz

      @Mijagii: To nie tylko u Ciebie, praktycznie wszędzie tak to wygląda. Rowery jako takie są uprzywilejowanymi uczestnikami ruchu, co cykliści namiętnie wykorzystują. Nie trzeba uprawnień czy ubezpieczenia i co gorsze blach też nie mają, więc w razie czego to szukaj wiatru w polu. Do tego, do wielu przepisów podchodzą jak chcą, przykładowo przeprowadzanie rowera przez pasy. No, ale i tak uważają się za poszkodowanych i co chwilę organizują masy krytyczne... trochę żal. Acz najgorsze w tym wszystkim to, że w Poznaniu prezydentem jest jeden z nich...

    •  

      pokaż komentarz

      @Mijagii zgadza się. To też moj fyrtel i na tym skrzyżowaniu jezdza tragicznie. Tam wszyscy wyjeżdżają jak im pasuje, piesi i rowerzyści. Przejście dla pieszych blizej grunwaldzkiej, zaraz obok serwisu samochodowego jest jeszcze gorsze. Rowerzyści scinaja drogę, jadąc po przejściu dla pieszych przez co tworzą niebezpieczne sytuacje. Ja juz sie nauczylem ich szukac na przejściu ale ktos kto nie zna drogi mógłby miec nie ciekawą sytuację.
      Zaczarowanie rowerzystów to chyba przez długie odcinki bez świateł...

    •  

      pokaż komentarz

      @dardaw2: pewnie kojarzysz też to skrzyżowanie Marcelinska / Bułgarska - przy biurowcach Ikea i Man...
      Jadąc od Polskiej i chcąc skręcić w prawo w Marcelinską, rowerzyści i piesi też mają zielone i tam rzadko, który zwalnia.
      Czasem ciężko ich zauważyć, powinni o tym wiedzieć ale mają to w dupie. Jakiś miesiąc temu jechałem autobusem 48 i k!#!a nagle w ułamku sekundy pojawił się nieoświetlony rowerzysta, mało brakowało... kierowca nawet nie zdążył zahamować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mijagii: powiedział ci "...zamknij pysk i spierdalaj..." pytanie czy przeprosiłeś i uciekłeś czy od razu uciekłeś?

    •  

      pokaż komentarz

      @progejmer: To była moja odpowiedź na jego pierd...

    •  

      pokaż komentarz

      @Mijagii: Dlatego każdy rowerzysta jako pełnoprawny członek ruchu drogowego powinien być ubezpieczony od tego typu wypadków. Uszkodził, z jego OC leci odszkodowanie i po sprawie. Ponadto powinno wrócić się do karty rowerowej, która potwierdzi, że delikwent jest zdolny do poruszania się w ruchu ulicznym tak jak muszą to potwierdzić kierowcy samochodów, motocykli, ciężarówek czy tramwajów.

    •  

      pokaż komentarz

      owery jako takie są uprzywilejowanymi uczestnikami ruchu, co cykliści namiętnie wykorzystują. Nie trzeba uprawnień czy ubezpieczenia i co gorsze blach też nie mają, w

      @Nicolai: jest to naturalny efekt patologicznych przepisow dajacych uprzywilejowanie mniejszych pojazdow w obec pojazdow wiekszych...

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: Rowery nie są w niczym uprzywilejowane, bez przesady - rower to nie radiowóz policyjny ( ͡º ͜ʖ͡º)
      Największym zagrożeniem są rowerzyści bez prawa jazdy, kompletnie nie znający się na przepisach ruchu drogowego.
      Skoro teraz rowerzyści stanowią problem, to pomyślcie co będzie za 10 lat gdy Polska w sferze cyklistów dogoni Holandię, Niemcy, Danię itd. Tak wśród kierowców, tak i wśród rowerzystów zdarzają się łajzy. Gorsze są skuterki lub quady pojawiające się z każdej strony samochodu. Jak jeździłem samochodem po Włoszech to musiałem mieć oczy dosłownie dookoła głowy, skuterki otaczały mnie niczym szarańcza, przy każdym skręcie miałem wrażenie że zaraz w kogoś przywalę. Dodam że w wielu krajach przejazd rowerem lub przejście na czerwonym świetle (jeśli jest taka możliwość) jest czymś normalnym, a Policja nawet mandatów za to nie daje.

    •  

      pokaż komentarz

      @odinh: A w Poznaniu jeszcze bardziej chcą uprzywilejowywać małych kosztem dużych. Przykładowo był plan, by z bus pasów mogły korzystać motocykle i rowery, bo "są mniejsze, więc też służą ograniczaniu korków", a co!

      Rowery nie są w niczym uprzywilejowane, bez przesady - rower to nie radiowóz policyjny ( ͡º ͜ʖ͡º)
      @szokoloko: Bez przesady? Nawet radiowozy mają blachy, a rowery nie. Nawet radiowozy mają OC, a radiowozy nie. Także nie mów mi o przesadzie, bo jej nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: Zgadzam się, rowery nie mają i nie będą miały blach ani OC, tak jest na całym świecie. Ja myślę że kierowcy to są nie mniejsze przygłupy niż ci rowerzyści, bo czasem jak czytam ich interpretacje przepisów chociażby tu na wykopie, to się zastanawiam jak można być aż tak głupim. Najgorsze że ci co piszą te brednie dostają za to plusy, więc grono musi być spore.

    •  

      pokaż komentarz

      Zgadzam się, rowery nie mają i nie będą miały blach ani OC, tak jest na całym świecie.
      @szokoloko: To, że tak u innych jest nie znaczy, że tak jest dobrze...

      Ja myślę że kierowcy to są nie mniejsze przygłupy niż ci rowerzyści, (...)
      Z tym to ja bym dyskutował.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: Zobacz wypociny "kierowcy" pod tym znaleziskiem link

      Chodzi mi o ten obrazek:

      źródło: x3.wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: Nigdzie na świecie taki przymus dla rowerzystów nie istnieje. Więcej rzecznik agencji ubezpieczeniowych sam się wypowiadał negatywnie na temat tego pomysłu.

      Największe minusy:
      - Nie sposób to kontrolować/egzekwować
      - Nie przyniosło by to żadnych wymiernych korzyści.

      Pominę tutaj kwestie ubezpieczania osób niepełnoletnich oraz samych pieszych, bo kręcicie o równoprawnym uczestniku ruchu drogowego ale uczestnikiem ruchu drogowego jest do cholery każdy, kto wyjdzie na ulicę, nie zależnie od tego czy ma OC, czy nie ma OC.

      Największe plusy:
      - Zadowolenie zmotoryzowanych z nie wiadomo czego.

    •  

      pokaż komentarz

      Zadowolenie zmotoryzowanych z nie wiadomo czego.
      @SwidraVytra: ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) ... OK. Cóż, Polska to zabawny kraj, jak coś ma sens to niestety, ale no nie da się nijak to zrealizować... co do tej całej mitycznej "trudności w realizacji/egzekwowaniu" to właśnie ona sprawia, że cykliści zachowują się jak święte krowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: Ale czemu generalizujesz?! Sens dla kogo?!

      Bo sensu z przymusu nie widzę, nie każdemu na rowerze jest potrzebne OC, jak ktoś jeździ codziennie to jest to sensowny pomysł ale też tego nie będzie sprawdzał kto i kiedy jeździ rowerem, żeby wmuszać mu OC.

      Już sprowadzając problem do absurdu, to jak jest ciepło, to jeździ masa łyżwo rolkarzy. Im też wmusić OC i karte dla rolkarzy? Może OC na deskorolkę, hulajnogę.

      Jakoś nie słyszę, żeby rowerzyści powodowali nie wiadomo jakie szkody, ba statystyki policyjnej nie dają przesłanek do wmuszania OC, kiedy na linii kierowca - rowerzysta, to ten pierwszy powoduje więcej kolizji i wypadków w stosunku do drugiego, biorąc pod uwagę zdarzenia z udziałem rowerzystów.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo sensu z przymusu nie widzę, nie każdemu na rowerze jest potrzebne OC, jak ktoś jeździ codziennie to jest to sensowny pomysł ale też tego nie będzie sprawdzał kto i kiedy jeździ rowerem, żeby wmuszać mu OC.
      @SwidraVytra: Wiesz, kierowców nikt nie pyta się jak często jeździ tylko "jest auto - jest OC".

      Już sprowadzając problem do absurdu, to jak jest ciepło, to jeździ masa łyżwo rolkarzy. Im też wmusić OC i karte dla rolkarzy?
      Łyżworolkarzy to po pierwsze, a po drugie łyżworolkarze są traktowani jak zwykli piesi. Nie mają własnych ścieżek, nie mogą poruszać się po drodze...

      Może OC na deskorolkę, hulajnogę.
      Ja wiem, że najlepiej wyśmiać, ale tak to nie działa... Poza tym, bo chyba się nie rozumiemy, ja niczego się nie domagam, ja po prostu zwracam uwagę na to, że rowery są uprzywilejowanymi uczestnikami ruchu drogowego, między innymi przez brak OC. To nie znaczy, że chcę im walnąć ubezpieczenie, to co innego.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja myślę że kierowcy to są nie mniejsze przygłupy niż ci rowerzyści, (...)

      Z tym to ja bym dyskutował.

      @Nicolai: Do tej pory sprawiałeś wrażenie rozsądnego człowieka wnosząc po komentarzach, w tym momencie czar prysł... Czy potrafisz sobie wyobrazić że zarówno autami jak i rowerami jeżdżą ludzie? Bardzo często te same osoby. Czy nie widziałeś nigdy kierowcy czmychającego na zielonej strzałce między pieszymi lub wymuszającego pierwszeństwo? Pytania retoryczne bo z tobą w tym temacie dyskutować nie będę, szkoda czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      Do tej pory sprawiałeś wrażenie rozsądnego człowieka wnosząc po komentarzach, w tym momencie czar prysł...
      @multikonto252: W jednej sprawie mam "nieprawilne" zdanie, więc wymazuje to rozsądek we wszystkich innych sprawach? Nie wiedziałem, że tak to działa... prawie jest mi przykro z tego powodu.

      Czy potrafisz sobie wyobrazić że zarówno autami jak i rowerami jeżdżą ludzie? Bardzo często te same osoby.
      Ale czy ja w jakikolwiek sposób to zanegowałem? Nie... ja podałem we wątpliwość to, że kierowcy to "nie mniejsze przygłupy". Tylko tyle i aż tyle. Poza tym "jeżdżą ludzie"? Co to za stwierdzenie? A kto miałby jechać? Małpy? Poza tym człowiek człowiekowi nierówny, ale Ty uważasz, że często to te same osoby? Powiem tak... nie do końca. Wielu rowerzystów ma prawko, duża część kierowców ma rower, ale to nie znaczy, że ludzie jeżdżą na zmianę obydwoma pojazdami, nie w równych czy chociaż zbliżonych proporcjach. Wiem z własnego przykładu, mam rower, ale korzystam z niego raz na ruski rok, wolę auto. Także "jeżdżą ludzie, niby Ci sami, ale jednak nie".

      Czy nie widziałeś nigdy kierowcy czmychającego na zielonej strzałce między pieszymi lub wymuszającego pierwszeństwo?
      Ale czy ja mówię, że nie? Która część mojej wypowiedzi wskazuje na to, że uważam kierowców za bezbłędnych? No? Czekam... Nic? No właśnie... to dlaczego dyskutujesz z czymś co nikt nigdy nie powiedział? Wytłumacz się. No, ale żeby rozwiać wątpliwości to tak, widziałem takowych, ale wydaje mi się, że stanowią mniejszy odsetek niż święte krowy wśród rowerzystów. Nie moja wina, że tak to działa, że grupa grupie nierówna. W BWM rzadziej używają kierunkowskazów, w rowerach mózgu.

      Pytania retoryczne bo z tobą w tym temacie dyskutować nie będę, szkoda czasu.
      To jest hit, to jest hit! Najpierw dyskutujesz z czymś czego nie powiedziałem i nawet nie czekasz na moją odpowiedź, tylko obrażasz się na zapas ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      W jednej sprawie mam "nieprawilne" zdanie, więc wymazuje to rozsądek we wszystkich innych sprawach? Nie wiedziałem, że tak to działa... prawie jest mi przykro z tego powodu.

      @Nicolai: Wygooglowałem "nieprawilne" i dalej nie wiem co masz na myśli. Nie napisałem że jesteś rozsądny tylko że sprawiałeś takie wrażenie, polecam czytać z uwagą bo można się zbłaźnić. Szkoda że tak się naprodukowałeś, przeczytałem pierwsze zdanie i dalej nie zamierzam.

    •  

      pokaż komentarz

      Wygooglowałem "nieprawilne" i dalej nie wiem co masz na myśli.
      @multikonto252: Nieprawidłowe, niepoprawne, nieodpowiednie.

      Nie napisałem że jesteś rozsądny tylko że sprawiałeś takie wrażenie, polecam czytać z uwagą bo można się zbłaźnić.
      Fajnie, teraz będziemy przerzucać się przedszkolnymi docinkami? "Napisał «wymazuje rozsądek» zamiast «wymazuje wrażenie rozsądku»? Wprawdzie to niby skrót myślowy, ale i tak powiem, że się zbłaźnił". Błagam, minimum szacunku do siebie i rozmówcy.

      Szkoda że tak się naprodukowałeś, przeczytałem pierwsze zdanie i dalej nie zamierzam.
      Powiedzenie, że jestem w tym momencie zażenowany wręcz ociera się o dyplomatyczne sformułowany. Jestem rozwalony jak Maluch na poboczu. Z ciekawości ile masz lat, bo zachowujesz się jak gimnazjalista. No nic... chyba dalsza rozmowa nie ma rzeczywiście sensu, po co mam się przepychać z dzieciakiem?

    •  

      pokaż komentarz

      A w Poznaniu jeszcze bardziej chcą uprzywilejowywać małych kosztem dużych. Przykładowo był plan, by z bus pasów mogły korzystać motocykle i rowery, bo "są mniejsze, więc też służą ograniczaniu korków", a co!

      @Nicolai: rowery to chyba przesada bo być może mogą opóźniać komunikację (chociaż w niektórych krajach tak jest i podobno się sprawdza) ale co złego jest w motocyklach na bus-pasie? Jest ich mało, nie zablokują w żaden sposób komunikacji. No chyba, że chodzi o jakąś wyimaginowaną "sprawiedliwość społeczną" typu janusz z passata stoi w korku, więc motocyklista też ma stać (mentalne dno typu szeryf lewego pasa) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      No chyba, że chodzi o jakąś wyimaginowaną "sprawiedliwość społeczną" typu janusz z passata stoi w korku, więc motocyklista też ma stać (...)
      @oranzada_cementowo_wapienna: Tutaj raczej chodzi o "złośliwość społeczną" typu "wszyscy jadą sobie buspasem oprócz Ciebie Ty Januszu w Passacie", bo do tego się to sprowadza, to nie "buspas" to "antyautopas", co według mnie jest bez sensu. Po co kopać się po kostkach, nie lepiej zrobić z tego normalny pas dla każdego?

    •  

      pokaż komentarz

      Po co kopać się po kostkach, nie lepiej zrobić z tego normalny pas dla każdego?

      @Nicolai: nie, bo komunikacja nie będzie miała możliwości utrzymania rozkładu w godzinach szczytu, a powinna mieć (i ma na tych pasach) bezwzględny priorytet. Wpychanie każdego na bus-pas byłoby błędem ale tak przecież nie jest, motocykli jest tak mało, że nie wpływają negatywnie na rozkłady jazdy. Nie widzę tu minusów, to się sprawdza i to doskonale.

    •  

      pokaż komentarz

      nie, bo komunikacja nie będzie miała możliwości utrzymania rozkładu w godzinach szczytu, a powinna mieć (...) bezwzględny priorytet.
      @oranzada_cementowo_wapienna: Ja bym to zrozumiał gdyby to był rzeczywiście buspas, ale wpuszczają tam i motory, i taksówki, i w ogóle. Przez co nagle okazuje się, że ten bezwzględny priorytet nie jest żadnym priorytetem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: no i ile jest tych "motorów"? Korek, że aż buspas stoi bo jest zapchany motocyklami? Nie, to są pojedyncze sztuki w ogóle nie wpływające na przepustowość buspasów, bo motocykli jest po prostu za mało żeby cokolwiek utrudnić. U mnie w mieście badało to AGH, następnie pomysł poparła drogówka i urząd miasta po analizie - jest tak już kilka lat i wszyscy zadowoleni (no może nie licząc januszy ruchu drogowego z podejściem typu "halina blokuj on jedzie a my stoimy" do których chyba się zaliczasz skoro masz taki ból o to :)).

    •  

      pokaż komentarz

      no i ile jest tych "motorów"? Korek, że aż buspas stoi bo jest zapchany motocyklami?
      @oranzada_cementowo_wapienna: Khem...

      (...) ale wpuszczają tam i motory, i taksówki, i w ogóle.
      Samych motocykli jest garstka, ale jak dodasz do nich taksówki, bodaj elektryki i hybrydy i nie pamiętam co jeszcze to nagle robi się tłok. Każdej grupy niby po trochu, a jak wszystko zsumować to jest już korek. Poza tym może jestem dziwny, ale jestem sceptyczny wobec "pozytywnej" dyskryminacji, a do tego się to sprowadza.

    •  

      pokaż komentarz

      bodaj elektryki i hybrydy

      @Nicolai: to zależy od miasta, u mnie tak nie jest. Z moich obserwacji - nie ma na nich korków poza prawoskrętami (osobówki) i cwaniakami w centrum - ale z tym skutecznie sobie radzi drogówka, od dłuższego czasu wyłapywali nieuprawnionych i się uspokoiło. Poza komunikacją zbiorową uprawnieni są: taksówki, policja, straż miejska, motocykle. Nie widzę tu przesady, zwłaszcza, że służby + motocykle to znikome przypadki. I tak jak pisałem - chyba tylko januszom motoryzacji to przeszkadza a z takimi nie ma szans na sensowną dyskusję (i na szczęście nie mają nic do powiedzenia w kwestii organizacji ruchu drogowego) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Nie widzę tu przesady, zwłaszcza, że służby + motocykle to znikome przypadki. I tak jak pisałem - chyba tylko januszom motoryzacji to przeszkadza a z takimi nie ma szans na sensowną dyskusję (i na szczęście nie mają nic do powiedzenia w kwestii organizacji ruchu drogowego)
      @oranzada_cementowo_wapienna: Wybacz, ale średnio poważnie takie gadanie. "Zróbmy z buspasa antyautopas, a jak Ci się to nie podoba to jesteś janusz".

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: "antyautopas", muszę to sobie gdzieś zapisać ( ͡° ͜ʖ ͡°) już sama definicja powoduje, że widzę typowego janusza w starym passacie, biednego, uciskanego, przeciwko któremu cały świat i nikt go nie rozumie (╯︵╰,) (╯︵╰,) Nie myślałeś, żeby zorganizować jakiś protest na antyautopasie? Przecież to jest społecznie niesprawiedliwe że stoisz obok na autopasie.

      źródło: x3.wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      "antyautopas", muszę to sobie gdzieś zapisać ( ͡° ͜ʖ ͡°) już sama definicja powoduje, że widzę typowego janusza w starym passacie, biednego, uciskanego, przeciwko któremu cały świat i nikt go nie rozumie (╯︵╰,) (╯︵╰,)
      @oranzada_cementowo_wapienna: O tym mówię... zero konkretów, tylko usilne próby trywializacji rozmowy i rozmówcy. "Nie widzisz w tym sensu? W sumie to ja też, ale nie przyznam się tylko potraktuję dyskutanta jak głupka". Tak to wygląda. Co tu więcej mogę rzec? Chyba nic, z e... Oscarem(?) na hipsterskiej holenderce, którego aż rurki cisną kiedy słyszy jak komuś się nie podoba jego pomysł na infrastrukturę, także pozdrawiam i oldschoolowych sweterków życzę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      "Nie widzisz w tym sensu? W sumie to ja też

      gdzie konkretnie tak napisałem?

      Ja jeżdżę buspasami, i motocyklem do pracy, i jako pasażer komunikacji czy taxi, i widzę, że to działa. Poparcie Policji przy zmianach to nie konkret? Poparcie miasta, badania przeprowadzone przez AGH? I w końcu - praktyka, już kilka lat działa to doskonale. Ale nie, janusz stoi na autopasie więc to złe. Na szczęście nic się nie zmieni w tej kwestii więc będziesz musiał żyć z tą niesprawiedliwością.

      Oscarem(?) na hipsterskiej holenderce

      nie bardzo rozumiem do kogo to piszesz, niestety nie jestem hipsterem, holenderki nie miałem nigdy, a antyautopasem nie można jeździć na rowerze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      kiedy słyszy jak komuś się nie podoba jego pomysł na infrastrukturę

      ??

      ja jestem bardzo zadowolony z tego jak jest zorganizowana infrastruktura. To Ty masz ból dupy o "antyautopas" więc musisz znaleźć jakieś rozwiązanie bo to się raczej nie zmieni.

      nie przyznam się tylko potraktuję dyskutanta jak głupka

      ale ja naprawdę nie muszę "potraktować" - ten post z wycieczkami osobistymi o holenderkach i sweterkach (?) po prostu dowodzi, że jesteś głupkiem.

  •  

    pokaż komentarz

    - Sorry.
    - Ale na mam motocykl zniszczony.
    - Sorry, idę do domu, bo tu mi wyszło ała.

    I co teraz? Trzymać go do przyjazdu policji, potem sprawa cywilna. Po roku może człowiek kasę zobaczy pod warunkiem, że jest co ściągnąć albo rowerzysta jest wypłacany.

Dodany przez:

avatar Hahazard dołączył
576 wykopali 7 zakopali 11.7 tys. wyświetleń