•  

    pokaż komentarz

    no i dobrze wiedziec, ze moze byc filmik z arabii saudyjskiej bez "allahakbarow"

  •  

    pokaż komentarz

    Wielbłąd to nie jakaś puszka po coli, żeby ją porzucać na środku pustyni. To cenny pobratymiec, który przez 40 kilometrów przeniesie 200kg amunicji (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

  •  

    pokaż komentarz

    Nie rozumiem zdziwienia. Myśliwi to z reguły ludzie sympatyzujący z naturą, zarówno florą i fauna, szczerze zainteresowani jej stanem i dobrobytem. Te jakże uwielbiane przez wykop obrazy myśliwego-złego bogacza z małym kutasem i kompleksami, który lubi sobie pozabijać to tylko fantazje i margines społeczny, który niewiele ma wspólnego zarówno z większością tego grona jak i samą ideą przyświecającą myślistwu

    •  

      pokaż komentarz

      @4rchibald:
      Ja po arabskim filmie spodziewałem się rozrywki lub uboju rytualnego.
      Wygląda na fake.

    •  

      pokaż komentarz

      @4rchibald: myśliwi kochają zwierzęta i dlatego je zabijają.

      ot logika

    •  

      pokaż komentarz

      szczerze zainteresowani jej stanem i dobrobytem

      @4rchibald: ... by było do czego strzelać.

    •  

      pokaż komentarz

      @DJtomex: @maniac777:

      myśliwi kochają zwierzęta i dlatego je zabijają.

      ot logika

      Większość weterynarzy też lubi zwierzęta, a mimo wszystko mają na koncie nie jedno uśpienie psa czy konia. Też powiesz "ot logika" czy jednak dostrzegasz pewną konieczność?
      Nie jestem fanatykiem więc i nie będę wykopowym kaznodzieją zachwalającym myślistwo, ale wystarczy minimum chęci by zapoznać się z tematem nawet pobieżnie, a wtedy już raczej żaden z was nie będzie tak negatywnie nastawionym wobec myślistwa.
      Powiem tylko krótko, środowisko ma to do siebie, że stale się przekształca, nie ma złotego środka, który utrzymywał się cały czas aż do pojawienia się człowieka i utrzymywałby się gdyby nie jego działalność. Nie, środowisko stale się przekształca, pojawiają się nowe gatunki a stare wymierają, wiele gatunków wyginęło bez naszego udziału, a nawet mogę stwierdzić, że zdecydowana większość.
      Ale też nie obyło się bez gatunków, które zniknęły w wyniku naszej działalności, w związku z naszym sposobem życia, w związku ze zwiększaniem naszej populacji, poszerzaniem terenów na których żyjemy. Wpłynęliśmy na środowisko chociażby przez zanieczyszczenia ale również przez to, że nie chcieliśmy drapieżników w środku miast, tam gdzie żyjemy, gdzie nasze dzieci chodzą po ulicach, coś co nie tak dawno było poważnym problemem i zdarza się po dzień dzisiejszy, wybijaliśmy je, tak samo wycinaliśmy lasy i zajmowaliśmy polany na nasze siedliska wypierając zwierzęta tam żyjące, inny wpływ to pola uprawne mogące nas wyżywić, raz że do ich stworzenia potrzebowaliśmy przekształcić lokalny ekosystem i to diamertralnie, a dwa że pola stanowią ogromną wyżerkę, właściwie podaną na tacy dla dzikich zwierząt. Wszystko to wpływa na zwierzęta, na zwierzęta które właściwie znikają jak i na te, których populacja strasznie się rozrasta bo nie mają naturalnych przeciwników, a często mają ogromną ilość żywności (właśnie z upraw), to pociaga za sobą kolejne następstwa bo zwiększona populacja jednego gatunku wpływa na inne, i tak dalej i tak dalej. Dorzućcie do tego choroby i pasożyty, z którymi ciągle się walczy chociażby obecnie z afrykańskim pomorem świń, nie wspominając o obcych gatunkach, które są zagrożeniem dla rodzimych już od kilku wieków (jak chociażby wiewiórka szara czy norka amerykańska, a nawet w ostatnich latach zaobserwowano w Polsce szakala złocistego zarówno na terenach graniczących z Ukrainą jak i Niemcami).
      Można być mizantropem lub nie ale nie da się dyskutować z tym, że człowiek w wielu względach przewyższa resztę zwierząt, różnimy się w tym że możemy myśleć abstrakcyjnie, możemy też kolektywnie pracować nad jakąś myślą i przekazywać je kolejnym pokoleniom, opanowaliśmy technologie niedostępne innym gatunkom. Jednocześnie mamy pewną moralność, moralność zgodnie z którą dostrzegamy nie tylko swoją wyższość ale i odpowiedzialność jaka się z tym wiąże, odpowiedzialność za świat, za zastaną florę i faunę. W związku z tym wierzymy, że najlepiej jest utrzymać świat najbardziej zbliżony do tego który był gdy się pojawiliśmy, wierzymy że naszym obowiązkiem jest utrzymać przy życiu i na wolności jak najwięcej gatunków.
      Zaraz ktoś przyjdzie i powie że natura sobie poradzi. Tak. Nikt tego nie kwestionuje. Natura zawsze sobie poradzi. Gdybyśmy wybili wszystkie zwierzęta to natura sobie poradzi. Gdybyśmy zostawili je samopas to wiele gatunków by zniknęło całkowicie zarówno w wyniku działania drapieżników jak i chorób czy pasożytów, inne przeżyłyby ogromny rozkwit i też natura by sobie poradziła, tylko które z tych rozwiązań jest lepsze moralnie i niby dlaczego? Zwłaszcza że do tego drugiego rozwiązania trzeba doliczyć ogromne szkody dla rolników i ludzi atakowanych przez dzikie zwierzęta oraz masę innych problemów. No chyba że chcielibyście zlikwidować myśliwych i zamiast tego wprowadzić urzędników, którzy dokonywali by odstrzału ale to rodzi kolejne problemy i przede wszystkim koszty bo czym innym jest opłacanie administracji, opłacanie pracowników terenowych, ich szkoleń i sprzętu a czym innym jest struktura w której ludzie faktycznie tym zainteresowani wykładają hajs zarówno na struktury jak i na własne wyćwiczenie i sprzęt. I chyba nie muszę tłumaczyć które rozwiązanie gwarantuje bardziej humanitarne podejście do zwierzęcia, człowiek który poświęca na to swój własny czas, jest to jego pasją, prawdziwym zainteresowaniem, zna się na danym zwierzęciu i jest obeznany z terenem na którym poluje czy koleś, który dostaje polecenie, że ma danego dnia pojechać w dane miejsce i odstrzelić X dzików, Y saren i tyle lisów ile zobaczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @4rchibald: Niemniej jednak myśliwi mogliby przestać strzelać po pijaku do rowerzystów czy do psów na prywatnych posesjach.

    •  

      pokaż komentarz

      @4rchibald: W Arabii Saudyjskiej są myśliwi, ale tam żadne lewactwo nie gęga na nich tak jak u nas. Bo tam nie ma lewactwa. Bądźmy mądrzy, bądźmy jak Arabia Saudyjska (w tej kwestii tylko, oczywiście).

  •  

    pokaż komentarz

    Let me WIKIPEDIA that for you

    Wielbłąd jednogarbny, dawniej także: dromader lub dromeda(Camelus dromedarius) – gatunek dużego, udomowionego ssaka lądowego z rodziny wielbłądowatych (Camelidae), blisko spokrewniony z wielbłądem dwugarbnym (baktrianem) oraz z gwanako andyjskim i wikunią andyjską. Jest wszechstronnie użytkowany: jako wierzchowiec, zwierzę juczne, źródło mleka, wełny, mięsa i skóry, a także do celów rozrywkowych. Wyhodowano liczne rasy.

    źródło: dinoanimals.pl