•  
    r........a

    +369

    pokaż komentarz

    7k za bycie de facto informatykiem w serwerowni Białka, kekłem xD

  •  

    pokaż komentarz

    Nie rozumiem zarzutu że Białkov zadzwonił prowadząc auto.
    Przecież chyba każda poważna firma instaluje teraz w autach systemy parrot albo inne systemy komunikacji bluetooth z telefonem. Można bezpiecznie prowadzić i rozmawiać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Roszp: Z drugiej strony szacunek do przyszłego pracownika. On przyjeżdża na daną godzinę, w dane miejsce, stawia się na rozmowę, a pracodawcy nie ma, trzeba czekać na niego i ostatecznie rozmawia z kandydatem przez telefon z samochodu.

    •  
      I.........D via Android

      +291

      pokaż komentarz

      @Roszp:

      Przecież chyba każda poważna firma

      > powazna firma

      wykop powazna firma

      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      > powazna firma

      wykop powazna firma

      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @ILOVEPOLAND: HEHEHE, MILION PLUSÓF IKS DE xD XD

      XD

      pokaż spoiler XD


      Ale konto masz i odsłony klepiesz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      L.............d

      -18

      pokaż komentarz

      @ILOVEPOLAND: Firma w której pracujesz trollu jest na bank poważniejsza xD
      #usunkonto

    •  

      pokaż komentarz

      @TheMan: > On przyjeżdża na daną godzinę, w dane miejsce, stawia się na rozmowę, a pracodawcy nie ma, trzeba czekać na niego i ostatecznie rozmawia z kandydatem przez telefon z samochodu.

      @TheMan: To się nazywa lekceważenie ludzi. Nie chciałbym pracować w takiej firmie, myślę że gdyby mnie spotkała taka sytuacja to od razu podziękowałbym przez telefon. Nie wiem jak można być tak aroganckim, jak się z kimś umawiam, nawet z kimś powszechnie uważanym za człowieka z niższej klasy (przepraszam jeśli to kogoś zaboli), to jestem o danej godzinie a nawet kilkanaście minut wcześniej, żeby mieć zapas na wypadek nie przewidzianych okoliczności. Bo nie ważne czy jesteś sprzątaczką czy dyrektorem, ale jesteś człowiekiem i szanujmy się nawzajem.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Roszp: Z drugiej strony szacunek do przyszłego pracownika. On przyjeżdża na daną godzinę, w dane miejsce, stawia się na rozmowę, a pracodawcy nie ma, trzeba czekać na niego i ostatecznie rozmawia z kandydatem przez telefon z samochodu.

      @TheMan: Ale w znalezisku nie ma mowy o tym że byli umówieni na jakąś godzinę czy coś, tylko że OP czekał na rozmowę, równie dobrze mógł "czekać na telefon" ( ͡º ͜ʖ͡º)( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @tajek: Dokladnie, tez nie rozumiem zarzutu. Przekladanie rozmowy jest lekcewazace, ale rozmawianie podczas jazdy w ogole.

    •  

      pokaż komentarz

      ostatecznie rozmawia z kandydatem przez telefon z samochodu.

      @TheMan: Ale wciąż powtarzasz argument, że z samochodu. Jakby z biura zadzwonił, to byłoby inaczej o tyle, że miałby przed sobą to CV, ale chciał załatwić sprawę i zadzwonił z samochodu.

      Wielu ludziom nie podoba się film Locke, a ja obejrzałem go prawie na krawędzi fotela. Ten film idealnie pokazuje, jak to czasem potrafi wyglądać.

      Pomijam tutaj ogólny wizerunek Białka, który także mam negatywny. Ale pomijając to, czepianie się rozmowy przez telefon z samochodu jest nieprofesjonalne. Jeśli ktoś wciąż nie rozumie o co mi chodzi, niech obejrzy film tylko uprzedzam, kto tego nie przeżył, to może się nudzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheMan: Nie bronię tu mb, ani wykopu, ale z tego znaleziska nie wynika, że Białek nie stawił się na rozmowę, a aplikant się stawił...

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem jak można być tak aroganckim, jak się z kimś umawiam, nawet z kimś powszechnie uważanym za człowieka z niższej klasy (przepraszam jeśli to kogoś zaboli), to jestem o danej godzinie a nawet kilkanaście minut wcześniej, żeby mieć zapas na wypadek nie przewidzianych okoliczności. Bo nie ważne czy jesteś sprzątaczką czy dyrektorem, ale jesteś człowiekiem i szanujmy się nawzajem.

      @malarzyk: dokładnie - w firmach, gdzie nie ma tego podstawowego szacunku dla innych osób niezależnie od zajmowanego stanowiska prędzej czy później psuje się atmosfera i firma nie rozwija się jak powinna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Roszp: Widzisz, ja stara dupa jestem, i pamiętam, jak weszły komórki i "bysnysmeni" sobie instalowali całe zestawy głośnomówiące żeby rozmawiać podczas jazdy. Drogie to było, tak samo zresztą jak pierwsze komórki, mało kogo było stać.
      Nie przeczę, czasami to było przydatne, ale też powstał pewien stereotyp - wielkiego pana "byznysmena" co jest takim wielkim szefem, że nie ma czasu z biedakami i plebsem rozmawiać normalnie, tylko z samochodu. Skóra Fura i Komóra.
      Może jestem uprzedzony.

      Tak czy inaczej, back-end developer to nie babcia klozetowa.
      Jeżeli nie masz czasu (a user pisał, że Białek ciągle nie miał czasu na spotkanie), na rozmowę z kandydatem na ważne stanowisko, którego od dawna nie możesz zapełnić, to bardzo wiele mówi o mentalności i podejściu takiej osoby.

    •  

      pokaż komentarz

      @Opornik: Białkov wyjaśnił sprawę:
      kandydat spoza poznania, byli więc umówieni na rozmowę telefoniczną, afera z dupy.

      Ponadto "zarabiam 11k" to też nie jest argument, jeśli umiejętności kandydata nie pasowały do ogłoszenia to raczej jasne że dostanie propozycję z dolnego przedziału. Dwa, że ważne jest jaka to jest umowa: backendowcy często są zatrudniani na b2b, nie uop. Stąd mogła być ta różnica w kwocie

      Trzy: to może być ważne dla Ciebie jako użytkownika, bo "naprawio tagi", ale w tym biznesie nie liczą się pozytywne doświadczenia użytkowników, tylko liczba odsłon strony i liczba unikalnych użytkowników. To jest ważne dla reklamodawcy, nie "poziom portalu" jak podałeś w tym wpisie.

      P.S. > Może jestem uprzedzony.

      @Opornik: tak, jesteś.

      Tak czy inaczej, back-end developer to nie babcia klozetowa.

      @Opornik: ale też nie specjalista d.s. bezpieczeństwa sieci w banku, ani ktoś kogo nie mają w swojej załodze. Nie kręćmy afery o takie rzeczy, serio xD

    •  

      pokaż komentarz

      Z drugiej strony szacunek do przyszłego pracownika. On przyjeżdża na daną godzinę, w dane miejsce, stawia się na rozmowę, a pracodawcy nie ma, trzeba czekać na niego i ostatecznie rozmawia z kandydatem przez telefon z samochodu.

      @TheMan: Otóż to.
      Tak samo traktuje Ciebie firma jak kandydat zachowa się niepoważnie.

      To działa w obie strony.

    •  

      pokaż komentarz

      @Roszp: ależ ja nie kręcę żadnej afery. Wrzuciłem jako ciekawostkę, kto inny zrobił z tego wykop. Co do twojej niezachwianej wiary w wyjaśnienie pana Białka - no cóż, pozostawię to bez komentarza, ok?

      LOL, już 1008? Ludziom się nudzi - bez obrazy. :)

    •  

      pokaż komentarz

      ależ ja nie kręcę żadnej afery. Wrzuciłem jako ciekawostkę, kto inny zrobił z tego wykop.

      @Opornik: XDDDD

      I odpisujesz na KAŻDY wpis w nieswoim wykopie. Nawet jak Cię nie wołają
      Ale ok, rozumiem. To z grzeczności, nie kręcisz afery ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Co do twojej niezachwianej wiary w wyjaśnienie pana Białka - no cóż, pozostawię to bez komentarza, ok?

      @Opornik: To nie jest "niezachwiana wiara w wyjaśnienia". Widzę jak sprawę opisał kandydat:
      -przyczepia się do standardowych zapisów w umowie, nie zna ich znaczenia - znaczy nawet nie pytał na rozmowach po co taki zapis
      -kręci nosem na kwotę
      -nic nie napisał o swoich kwalifikacjach, podał tylko że w innej firmie zarabia więcej. Zakresu obowiązków też nie podał.
      -napisał, że "był umówiony na rozmowę", ale że już telefoniczną to nie wspomniał. Raczej normalna praktyka, telefon ewentualnie skype. To serio nie jest okazanie braku szacunku. W biznesie ma się mało czasu, a w podróży niestety spędzasz go mnóstwo. Normalną praktyką jest, że jeśli musisz z kimś porozmawiać, to robisz to przez telefon. Taka rozmowa po wszystkich szczeblach rekrutacyjnych nie jest też jakaś bóg wie jak ważna - kandydata i tak sprawdza HR.

      Widzisz - ja oceniam fakty, to Ty piszesz, że jesteś uprzedzony ( ͡º ͜ʖ͡º)

      LOL, już 1008?

      @Opornik: ?

      Ludziom się nudzi - bez obrazy. :)

      @Opornik: prawda? :)

    •  

      pokaż komentarz

      I odpisujesz na KAŻDY wpis w nieswoim wykopie. Nawet jak Cię nie wołają
      Ale ok, rozumiem. To z grzeczności, nie kręcisz afery ( ͡º ͜ʖ͡º)


      @Roszp: Odpisałem na kilka. Ile jest komentarzy teraz?
      Zaraz napiszesz że ten co wrzucił to moje multi-konto albo pachołek.
      No nic. Miłego weekendu. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Opornik: No z fartem, miłego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy(8)

  •  

    pokaż komentarz

    Jezeli dobrze pamietam, rozmowa z kandydatem odbyla sie telefonicznie, dlatego, ze nie byl z Poznania, a staramy sie szanowac czas innych i nie sciagac na spotkanie, jezeli nie przejda pierwszego filtra.

    Widelki, ktore proponujemy sa dla kandydatow, ktorzy spelniaja nasze oczekiwania. Wbrew pozorom nie jest to latwe. Dlatego staramy sie takze znalezc osoby, ktore moze nie sa bogate wiedzowo na starcie, ale dobrze rokuja. Wowczas proponujemy by zaczal od nizszej stawki, ktora naturalnie wraz z umiejetnosciami jest stopniowo podnoszona.

    Argument, ze teraz "zarabiam 11k"... Szczerze gratuluje, ale to wcale nie oznacza, ze specjalizacja, ktora ktos posiada jest ta, ktora bedzie przydatna u nas.

  •  

    pokaż komentarz

    Robię repost, bo wołałem złą osobę.

    @blackweb Według mnie te punkty w umowie nie są dziwne. Jak można przeczytać http://www.wykop.pl/wpis/22175587/#comment-79863211 . W tej chwili mają 3 programistów, więc dla mnie jest oczywiste, że przychodzi się tam jako backendowiec, ale ze względu na wielkość firmy jest oczywiste, że może być potrzeba wyjścia poza ścisły backend.

    rozwiązywanie problemów technologicznych związanych z informatyką, w szczególności dotyczących budowy sieci komputerowych, komputerów i innych urządzeń itp. fizycznych aspektów działania urządzeń opartych o technologię informatyczną;

    Czytając ten punkt wiem, że muszę ogarniać nie tylko klepanie w php, ale również jakieś pojęcie o czymś takim jak na przykład opóźnienia w sieciach informatycznych żebym nie wyskoczył z pomysłem postawienia redisa w innej serwerowni niż serwer od phpa. Nie wydaje mi się żebyś miał serwisować siec w biurze tylko oczekują, że osoba która będzie z nimi pracowała jest otwarta na na naukę różnych technologii.

    Pracodawca będzie płacił Pracownikowi miesięczne wynagrodzenie zasadnicze w kwocie 6 413,96 (słownie: sześć tysięcy czterysta trzynaście złotych 96/100) zwane dalej: "Wynagrodzeniem Zasadniczym").

    Kiedy się rekrutowałeś? Wtedy też chwalili się, że płacą minimum 7 k? Jeszcze się nie spotkałem z sytuacją żebym dostał umowę z kwotą przed tym zanim ją negocjowałem. Możesz powiedzieć w jaki sposób wygląda negocjacja wynagrodzenia?

    •  

      pokaż komentarz

      @stash: pierwszy punkt

      Pracownik będzie wykonywał obowiązki Backend Developera jednakże Pracodawca za uprzednią zgodą Pracownika może powierzyć mu inne obowiązki (...) jeżeli są zgodne z kwalifikacjami pracownika
      też jest często formułowany na umowach, dla mnie to szansa rozwoju w innych dziedzinach i chętnie przyjmuję

    •  

      pokaż komentarz

      @Dddd: Jeżeli pracodawca zamierza ci powierzyć obowiązki i nic o nich nie wspomniał na rozmowie, to można bezpiecznie założyć że nie będzie to nic rozwijającego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dddd: nooo, np w parzeniu kawy, czy serwisowaniu komputerów... świetny deal to est może w 5% przypadków.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeszcze się nie spotkałem z sytuacją żebym dostał umowę z kwotą przed tym zanim ją negocjowałem.
      Nie jest to coś niezwykłego.
      Po X etapach rekrutacji dostałem umowę wstępną z proponowaną kwotą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dddd: Absolutny standard.
      Chodzi o to że potem możesz powiedzieć pracownikowi "ej tam leży komp o go włąśnie kurier od Della przytaszczył. Weź sobie podłącz".
      I nie usłyszeć "ja?! PROGRAMISTA mam podłączać sprzęt? Co ja jestem serwisant?!"

      I to nie jest sytuacja z dupy... to jest sytuacja z mojego życia.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli pracodawca zamierza ci powierzyć obowiązki i nic o nich nie wspomniał na rozmowie, to można bezpiecznie założyć że nie będzie to nic rozwijającego.

      @inplaz: W IT jeszcze na coś takiego nie trafiłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @stash: Ciszej, bo burzysz światopogląd tym co lubią kręcić afery. Jeszcze się okaże, że nawet tak strasznie wykop nie januszuje i w ogóle to afera z dupy, ale wtedy byłoby za nudno.

    •  

      pokaż komentarz

      @apo: Możesz coś więcej o tym napisać? Znałeś widełki przed rozpoczęciem rekrutacji? Podałeś swoje widełki w czasie rekrutacji?

    •  

      pokaż komentarz

      I nie usłyszeć "ja?! PROGRAMISTA mam podłączać sprzęt? Co ja jestem serwisant?!"

      @wbielak: u nas sprzęt podłączają najczęściej chłopaki (i dziewczyny) z IT bo za to im płacą. Nam płacą za programowanie. Nie to, że ktoś nie potrafi czy nie chce ale takie są zasady.

    •  

      pokaż komentarz

      @stash: @Dddd: Jeśli się nie mylę to takiego zapisu nawet nie musi być w umowie, bo pracodawca zgodnie z Kodeksem Pracy ma prawo oddelegować pracownika do wykonywania innych obowiązków gdy wszystko jest zrobione.

      Zaistnieją szczególne, uzasadnione potrzeby w zakładzie pracy, wymuszające konieczność skierowania pracownika do innej pracy,
      Okres wykonywania tymczasowych, innych obowiązków zawodowych nie przekracza 3 miesięcy,
      Zachowane zostanie dotychczasowe wynagrodzenie pracownika, lub zostanie ono zwiększone w związku z dołożeniem podwładnemu dodatkowych obowiązków,
      Powierzona praca jest odpowiednia do kwalifikacji posiadanych przez pracownika i równorzędna w stosunku do wykonywanych dotychczas obowiązków.

    •  

      pokaż komentarz

      @meohaw: Oczywiście, że afera jest z czapy. W ciągu godziny znalezisko trafia na główną z płomieniem, ale tak naprawdę nic strasznego nie ma w tych wpisach na mikroblogu.

    •  

      pokaż komentarz

      @wbielak: za zgoda jak jest napisane w umówię czyli moze sie nie zgodzić ale wtedy pracodawca to zapamięta. U mnie w firmie był odgórny zakaz wykonywania taki prac przez wszystkich programistów - miała przyjsc firma i to nam podłączyć. Ale nikomu sie czekać nie chciało i sami podłączali.

    •  

      pokaż komentarz

      @L3stko: OK gość zatrudnił się w firemce w której byłem ja, frontendowiec i grafik.
      Zamówiłem lepszy sprzęt niż ten na którym osobiście pracowałem wychodząc z założenia że niech pracownik ma ja w sumie pracuje na tym kompie i skoro wczoraj mogłem to dziś też mogę.
      Wpieniłem się bo facet zaczął przygodę z bardzo wysokiego C.
      A oczywiście doświadczenie "freelance na studiach" pierwsza praca... ale ja jestem PROGRAMISTA. Ja nie będę podłączał monitora!
      No więc mu podłączyłem... bez pitolenia JA WŁAŚCICIEL FIRMY...
      Jasne że każdy powinien robić to na czym się zna. Ale w takim wypadku należy szukać pracy w korpo a nie małych firemkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @biuna: Wydaje mi się, że takie zapisy się pojawiają, bo pracodawca chce być szczery z pracownikiem, że nieraz może być konieczność zrobienia czegoś spoza głównych obowiązków. O wiele lepiej jak przełożony powie programiście, że jest potrzeba zrobienia czegoś i powiedział jak człowiek niż dyskutowali przy pomocy paragrafów z KP.

    •  

      pokaż komentarz

      @stash: No tak jest najlepiej, ale nie rozumiem oburzenia autora wpisu na ten zapis. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @bi-tek: Wszystko zależy od firmy.
      Ja obecnie pracuję sam bo szczerze mówiąc miałem dość walki z ludźmi.
      Zbudowałem fajny zespół ale ludzi rozniosło po świecie (koderka obecnie pracuje w onthego czyli "dość rozpoznawalnej" w świecie WordPressowym firmie... nie przebije ich nijak) i zatrudnianie kolejnych ludzi i docieranie ich to była droga przez mękę.
      Stwierdziłem że wolę zarabiać mniej, pracować więcej i nie bać się że albo ktroś mi coś spierdzieli bo ma w dupie bo jest piątek, albo nie przyjdzie do pracy bo zapił, albo coś innego. Może trafiałem na badziewnych ludzi, może 4,5k dla klepacza prostego kodu to za mało... ale 8 lat temu ludzie byli inni.

      Kurde mnie sie wydaje całkiem normalne że jak nie masz roboty a możesz i potrafisz zająć się czymś z pokrewnej dziedziny to się zajmujesz. A ja jako właściciel takiej firemki (na dodatek tyrający przy sąsiednim biurku) mówię potem "dzięki stary! Dobra robota. Masz premie".

    •  

      pokaż komentarz

      A oczywiście doświadczenie "freelance na studiach" pierwsza praca... ale ja jestem PROGRAMISTA. Ja nie będę podłączał monitora!
      No więc mu podłączyłem... bez pitolenia JA WŁAŚCICIEL FIRMY...


      @wbielak: Takie zachowanie to szczyt "wyjebania" , to tak jakby nie pozmywać kubka po kawie w pracy bo przecież jest zatrudniona pani sprzątająca co wpada raz na tydzień ogarnąć biura xD Jakby komuś korona z głowy miała spaść xD

    •  

      pokaż komentarz

      @tajek: No niestety właśnie tak to działa.
      Powiem więcej kiedyś ludzie mieli poczucie że doświadczenie daje 10 lat pracy. Potem że tytuł inżyniera z automatu daje +50 do umiejętności. A teraz gość odbiera indeks i już magicznie staje się ninja...
      Kiedyś tak było z prawnikami i lekarzami teraz informatycy mają to samo.

      I jeszcze czytasz CV "Dobra znajomość JS". Myślę sobie o fajnie. Ja nie znoszę JSa to ktoś za mnie coś czasem naklepie jak znowu będzie trzeba rzeźbić w API youtubea.
      A potem się okazuje że "Dobra znajomość JS" oznacza że umiem znaleźć na stack overflow kawałek kodu w jQuery i trochę go przerobić...

    •  

      pokaż komentarz

      I jeszcze czytasz CV "Dobra znajomość JS". Myślę sobie o fajnie. Ja nie znoszę JSa to ktoś za mnie coś czasem naklepie jak znowu będzie trzeba rzeźbić w API youtubea.
      A potem się okazuje że "Dobra znajomość JS" oznacza że umiem znaleźć na stack overflow kawałek kodu w jQuery i trochę go przerobić...


      @wbielak: W takim razie muszę sobie dopisać w cv "dobra znajomość PHP" bo parę lat temu odpalałem jakieś śmieszne CMSowe stronki na darmowych hostingach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Jeszcze się nie spotkałem z sytuacją żebym dostał umowę z kwotą przed tym zanim ją negocjowałem

      @stash: No właśnie to mnie najbardziej ciekawi. Jeżeli dobrze rozumiem, koleś w ogóle nie ustalił swojego wynagrodzenia podczas rozmowy rekrutacyjnej i dopiero podpisując umowę się o nim dowiedział?

    •  

      pokaż komentarz

      @tajek: Ale to serio tak działa.
      Ludzie piszą brednie w CV, Inni ludzie piszą brednie w ogłoszeniach o pracę...
      I potem wszyscy klną jedni że miał być dynamiczny zespół rozwój i szkolenia a drudzy że pracownik nie umie połowy tego co miał umieć.

      I jeszcze w temacie pensji.
      Ja mam dość proste podejście. Pracownik jest w firmie po to żeby generować pieniądze. Ja mu mogę płacić i 100 000 miesięcznie pod warunkiem że wypracuje 150k.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja mam dość proste podejście. Pracownik jest w firmie po to żeby generować pieniądze. Ja mu mogę płacić i 100 000 miesięcznie pod warunkiem że wypracuje 150k.

      @wbielak: a 149k tez mu mozesz placic, pod warunkiem, ze wypracuje 150k? Takie p#@@?$#enie, wszyscy placa maksymalnie tyle, ile zaplacic musza, zeby pracownik nie przeszedl do firmy na przeciwko.

    •  

      pokaż komentarz

      @zefj: No własnie.
      Dlatego górna część widełek nie ma sensu. Dolna oznacza mój poziom ryzyka. Sufitu nie ma. Zależy on od tego ile zysku pracownik jest w stanie wygenerować dla firmy i ile z niego wynegocjuje.

    •  

      pokaż komentarz

      Chodzi o to że potem możesz powiedzieć pracownikowi "ej tam leży komp o go włąśnie kurier od Della przytaszczył. Weź sobie podłącz".

      @wbielak: Marnowanie czasu programisty na podłączanie i konfigurowanie sprzętu. To nie może być poważna firma, albo zwyczajnie nie płaci sensownych pieniędzy dlatego nikogo takie marnotrawstwo nie szczypie. ;D

    •  

      pokaż komentarz

      @stash: No tak, ale opis stanowiska brzmiał jak backend dev + ten AJAX z czapy, więc gdy później dochodzi do tego, że masz jeszcze robić za DevOps i możę frontend to powinni od razu ogłosić, że szukają Full Stack, a nie backend.

      Ja obecnie pracuję tak, że 100% robię tylko to co było w ogłoszeniu, ale tutaj jest więcej niż 3 programistów i taka specjalizacja to nie problem. Problemem natomiast jest nieprecyzyjne ogłoszenie, marnujące czas potencjalnych kandydatów.

    •  

      pokaż komentarz

      @zsiadlyprogramista: Bardzo dobrze, że napisali o AJAXie. Szukają programisty PHP czyli też kogoś kto ma jakieś pojęcie o HTML, CSS i JS. Nie uważam żeby backend developer nie mógł podpiąć jQuery do strony i zrobić prostego zapytania AJAXem.

      Jak ktoś chce być tylko programistą PHP to nie aplikuje na takie ogłoszenie, bo pewnie SORL i Elastic Search będzie musiał zainstalować a to już za dużo dla backendowca od PHP (to już mała szydera z ograniczania czym backendowiec powinien się zajmować).

    •  

      pokaż komentarz

      @stash: Ok, można mieć pojęcie o tych technologiach, ja znam i używałem (gdy robiłem Full Stack) HTML, CSS, JS, potrafię zainstalować i skonfigurować serwery czy Linuksa i jestem bardzo szczęśliwy, że już nie muszę się tego tykać, bo zwyczajnie nie lubię robić frontendu i wolę pracę w backend. Na rynku jest taki wybór, że każdy znajdzie coś dla siebie, a jak szuka wyzwań, to też są takie oferty, gdzie wyraźnie napiszą, że "wymagamy tego, a fajnie jak znasz też to, bo używany i możę będzie okazja do zdobycia w tym doświadczenia".

      Czy od inżyniera serwisującego maszyny w rzeźni oczekuje się, że od czasu do czasu obrobi kilka tusz? Nie? Dziwne.

    •  

      pokaż komentarz

      @zsiadlyprogramista: Wykop nie szuka full stacka tylko backedowca, który zna więcej sporo technologii i nie odcina się od całkowicie od frontu. Mała firma i wydaje mi się, że jest to standard i nie ma tutaj, co robić definicji czym programista ma się zajmować na tym stanowisku jeśli nie uwzględni się wielkości firmy.

      Problem byłby jakby od tego backendowca wymagali pocięcia psd od czasu do czasu to można się żalić, ale jeśli ktoś wymaga ogarnięcia w podstawach frontendu i nieraz tematów związanych z sieciami. To jak dla mnie wszystko jest w porządku.

    •  

      pokaż komentarz

      [..] jeśli ktoś wymaga ogarnięcia w podstawach frontendu i nieraz tematów związanych z sieciami. To jak dla mnie wszystko jest w porządku.

      @stash: Dla mnie też jest w porządku, jeśli umieszczą informację w ogłoszeniu, że oprócz backendu, pracownik będzie miał w obowiązkach zajmowanie się serwerami oraz wspomaganie frontendowców. Nic takiego nie było poza wzmianką o AJAX.

    •  

      pokaż komentarz

      jest napisane w umówię

      @bi-tek: ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Marnowanie czasu programisty na podłączanie i konfigurowanie sprzętu.

      @RobotKuchenny9000: No pewnie, bo podłączenie monitora czy drukarki, to zadanie tak czasochłonne i tak urągające programiście, że firma powinna zlecić to zewnętrznej firmie, której pracownik pojawi się za 2-3 godziny (albo na drugi dzień) i wystawi fakturę na 150 PLN netto. Super, bulwo.

    • więcej komentarzy(24)

  •  

    pokaż komentarz

    Chyba najcelniejszy komentarz oddający rzeczywistość Wykopu...

    @ludzik - http://www.wykop.pl/wpis/22211489/#comment-80002167

    Niemal w każdej firmie znajdziesz jakieś trupy w szafach albo ukryty syf. A obrazek oddaje wizję z naszej perspektywy, bo oni mają w rzyci kto i co tu pisze. Ważne aby było dużo wejść a treść zgodna z prawem. Kasa się musi zgadzać a nie jęki grupki chcącej jakiegoś tam poziomu serwisu.

    To zajebisty biznes bo dajesz generator contentu i userzy Ci go produkują. A Ty pilnujesz tylko żeby serwery nie zdechły #pdk i prawnicy nie dzwonili.

    •  

      pokaż komentarz

      bo oni mają w rzyci kto i co tu pisze. Ważne aby było dużo wejść a treść zgodna z prawem

      @TheMan: i to jest złe, ponieważ?

      Edycja: widzę, że pytania na głównej spokojnie zadać bez minusów nie można.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheMan: Tak po prawdzie, to mam w nosie co tam sobie pracownicy/szefostwo tego serwisu wymyślili. Tyle co mogę sobie wyobrazić jak to wygląda z drugiej strony barykady. Ale fakt faktem, jak piszą tutaj niektórzy, dziwne że jeszcze nie wyrósł im konkurent wypełniający wszystkie luki jakie zawiera ten serwis. Z tym że może byłby to konkurent działający w okolicach non-profit, zwłaszcza gdyby nastawił się na poziom a nie na masę.

      Wykop to ogólnie ciekawa społeczność z ogromnym potencjałem i gdyby osoby nim zarządzające wykazały trochę inicjatywy, to byłaby z tego niezła siła. Taka forma ukierunkowania, że np. Wykop pomaga tu i tu, Wykop zmienia tu i tam. Ale widocznie jest im to zbędne, bo trzeba być do tego bardziej wszechstronnym. Duże akcje, takie jak #kiermaszasi przykładowo, to najczęściej inicjatywy oddolne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lisaros:

      widzę, że pytania na głównej spokojnie zadać bez minusów nie można.

      Przecież masz wyjaśnienie w kolejnej części tej samej wypowiedzi, cytuję: "Kasa się musi zgadzać a nie jęki grupki chcącej jakiegoś tam poziomu serwisu".

    •  

      pokaż komentarz

      @lesio_knz: na obrazku, do którego autor komentarza się wprost odnosi, jest napisane, cytuję:

      A może zacznijmy szanować przyzwoitych użytkowników, i tępić sp$#@#!?iny, zamiast robić na odwrót, jak do tej pory?

      Wobec tego kontekstu moje pytanie jest zasadne - dlaczego nagle część użytkowników ma być tępiona, by doprowadzić serwis do jakiegoś tam poziomu? Jaki to ma być poziom, kto ma decydować, kogo tępić i w jaki sposób ma się to odbywać?

      Do clou samej sprawy ze znaleziska się nie odnoszę, tylko do tej jednej kwestii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lisaros: Propozycja pierwsza - usuwać użytkowników którzy produkują treści pod gownowpis i podobnymi tagami, takie tagi zablokować i zwalczać głupotę. Masa użytkowników wypoka pisze o bzdurach pod tymi tagami.

    •  

      pokaż komentarz

      Jaki to ma być poziom, kto ma decydować, kogo tępić i w jaki sposób ma się to odbywać?

      @Lisaros: To jest dobre pytanie. Zwłaszcza, że wypok przez ten czas od kiedy ja zacząłem się tutaj udzielać, się zmieniał. Próbując odpowiedzieć na twoje pytanie, zmiany rozumiem poprzez nawiązanie do czasów powiedzmy sprzed 2010/2011 r. (kwestia dyskusyjna, bo tak naprawdę to i w 2008 wykop miał schodzić na psy - poziom w dużej mierze jest mityczny). Tępienie trollingu, głupawych użytkowników wprowadzających jedynie zamęt, może próba zmniejszenia politycznej agitacji - nie wiem, bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Od kiedy tutaj się zarejestrowałem o poziomie tego serwisu mówiło się zawsze, ale nigdy nie przybrała ta dyskusja poważnej formy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rupertciak: cała wypowiedź jest interesująca, ale skupię się na kwestii głupoty - w jaki sposób chcesz odróżniać, co jest głupotą, a co nią nie jest?

      @lesio_knz: i to jest rzeczowa odpowiedź. Jak sam to zauważyłeś, nie jest to taka prosta sprawa, różnie ludzie do tego podchodzą, gdy się spyta o konkrety. Na przykład kolega wyżej ma na myśli usunięcie wszystkich z tagu #gownowpis, co jest o tyle dla mnie niewygodne, że kiedyś tam jeden wpis popełniłem (specjalnie, bo nie był wysokich lotów, by ludzie, którzy mają tag na czarnej, nie musieli czytać o tak nieciekawej sprawie) i przy surowej interpretacji tej reguły pewnie mnie by już tutaj nie było.

      Nie dziwie się, że dyskusja nie przybrała poważnej formy. Ciężko o rzeczową dyskusję, gdy ogólniki dostają mnóstwo plusów, a pytania o szczegóły spotykają się często z niechęcią i minusami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lisaros: Głupota jest fakt ze ludzie pod tym tagiem wrzucają nagrania jak nękają, pierdza i inne takie. Wejdź w tag i przejrzyj co tam jest wrzucane. Zobacz tez na treści człowieka Gruby_Mirek. Głupota tez jest wpadanie przez różnych userow do tagów i robienie tam burd, kłótni, wyzywanie ludzi, publikowanie dużej ilości wulgaryzmów itd. Pozostaje tez zdrowy rozsądek i netykieta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rupertciak: po co mam wchodzić w tag, który mnie nie interesuje? Być może się mylę, ale sama nazwa #gownowpis nie powstała z przypadku. A co do tego:

      wpadanie przez różnych userow do tagów i robienie tam burd, kłótni, wyzywanie ludzi, publikowanie dużej ilości wulgaryzmów itd.

      Od kiedy wymiana zdań zamienia się w kłótnię? Jakie jest jasne kryterium tego rozróżnienia? Co dokładnie oznacza "robienie burd" w tagu? Czy jest to jedna uwaga, dwie, trzy? Od ilu wulgaryzmów zaczyna się ta "duża ilość"? I co to znaczy "itd."?

      Chcesz usuwać ludzi z serwisu, to takie rzeczy winny być jasno określone, a nie żadne i te de.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheMan No i to jest kolejny przykład jak się Polsce biznes prowadzi mając całkowicie w dupie kandydata i nie szanując jego czasu i wiedzy. A pozniej płacz że nie ma pracowników. Zmiencie polskie wasate mariany biznesu komusze nastawienie!!!

    •  

      pokaż komentarz

      dziwisz się? portal jest darmowy

      @LubieRZca: Serio uważasz, że portal jest darmowy? A zasypywanie jakimiś wykopami sponsorowanymi (o tym, co jest jak wyłączysz adblocka) to nie jest marnowanie mojego czasu poprzez zmuszanie mnie do szukania treści? A oczekiwanie, że to użytkownik doda treść to nie jest zrzucanie pracy na innych?

      Z resztą... skoro portal jest darmowy to skąd mają pieniądze na serwery czy nawet te śmieszne (jak dla developera) 7 tysięcy?

    •  
      LubieRZca via Wykop dla Windows Phone

      -1

      pokaż komentarz

      @moby04: Sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie, zresztą miałem na myśli że portal jest darmowy w kwestii finansowej. Chyba nie wierzysz, że taka strona mogłaby się utrzymać bez reklam i bez wsparcia użytkowników, wóz albo przewóz.

    • więcej komentarzy(4)

1 2 3 4 5 6 7 ... 17 18 następna