•  

    pokaż komentarz

    @tomjar: Nie myślę to co napisałeś i nie opiniuje, zapytałem jak się czułeś w tych latach w tych zagadnieniach. Wiem, że proste pytania są nieraz ciężkie i trudno na nie odpowiedzieć. Mimo to zapytałem. To nie są tez frazesy itd. Życzę zdrowia, bez względu gdzie jesteś teraz, gdzie będziesz i co robisz.

  •  

    pokaż komentarz

    @tomjar: To było tylko pytanie, bez żadnego ataku czy insynuacji. Spełnianie się w rodzinie, czy w hobby, lub pogłębianie pasji robi się dla siebie. Lub doskonaleniu się w czymś, co dla kogoś jest to ważne lub ma też wartości, np społeczne, naukowe, itd. Zapytałem jak Ty to widzisz u siebie.. zwyczajnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @takietamcolubie: gdybys wyczytal wczesniejsze posty to bys zrozumial jak trudno mi jest dac prosta odpowiedz na nieproste pytanie. :]
      Nie mysl ze ja sie tylko szmacilem na squatach i upadlałem jak pies, nie nie, poczytaj paniczu wiecej to sie dowiesz... pozdrawiam, wydaje sie ze to ama jest troche przydługie juz, zaplanowalem na 2-3 godziny a non stop przwie 11 godzin siedzialem przy kompie i nastepne dni tez walilem odpowiedzi, out of control, alem rad.

  •  

    pokaż komentarz

    @tomjar: A nigdy Cię przez ten czas nie męczyła myśl, poczucie, że nie spełniasz się zawodowo, nie spełniasz się rodzinnie (nie masz dzieci, żony), nie spełniasz się w zainteresowaniach swoich, pasjach? Nie dołowało Cię to? To bylo życie aby przeżyć kolejny dzień i nic więcej?

    •  

      pokaż komentarz

      @takietamcolubie: o czym ty p#$!$%!isz wacpanie? frazesy o spelnianiu sie w rodzinie pracy i blyszczeniu przed sasiadami? serio takie cos ci sprawia poczucie satysfakcji z "samorealizacji"? Zainteresowania, pasje jak to gornolotnie i dekadencko brzmi...
      A brzmi to tak troche licealnie jakby pod dyktando pana od przedsiebiorczosci. nie nadawajmy ideologii rzeczom prostym.
      tak spelnialem sie towarzysko, rowniez intelektualnie dokarmialem sie ksiazkami czytajac bidwella dumasa o'briana eco balzaca mickiewicza maclaina uminskiego centkiewicza na strych domu przy latarce popijajac cole ze znaleznej puszki. co weekend zwiedzalem na rowerze londyn odwiedzalem muzea, galerie wdziewajac znalezny smoking z french connection czysty i upachniony znalezna acqua di parma. nie zaniedbywalem siatki swoich przyjaciol grywalismy na greenfordzie w tenisa i pilke.
      najciekawszy okres w moim zyciu chlopie a ty mi wyskakujesz zs szkolnymi formulkami pseudoszczescia :)

  •  

    pokaż komentarz

    @tomjar: > sterylnym..

    Przesadzasz i uogolniasz swoim poziomem , znam duzo rodakow i zaden w londynie nie mieszka w czyms takim co ty opisujesz.. Londyn jest duzy, warstwy najnizsze widocznie ciagna sie dluzszymi i wiekszymi pasmami anizeli ludzi najzwyklej rozsadnie sobie zyjacych. Bo nawet jak polowe wydasz na mieszkanie, spokojnie starcza na wszystko, z potrzebami wlacznie. Nie zazdroszcze wkreconej chorej nieswiadomosci na temat bakteri panujacym wszedzie gdzie tobie sie wydawalo ze jest czysto, przypuszczam ze zapachu sie pozbyc nie mozesz. Tak dziewczyny niektore tez tego nie zauwazaja bo same sa syfem chodzacym.

    •  

      pokaż komentarz

      @richmotherfucker: jakiego zapachu jakich bakterii, facet ja juz ponad dwa lata nie mieszkam na squatach a nawet mieszkajac nikt nie wiedzial ze mieszkam a tym bardziej nie smierdzialem nigdy to jest tylko twoj wymysl. problem sanitarny byl tylko na ostatnim squacie designated shitting room :) ale to nie jest tak ze j?#?lo moczem i kalem po calym domu co to to nie. i tylko czasem w gorace dni ale nigdy w naszej mieszkalnej czesci domu. jakbys czytal mojego bloga to tam raz napisalem ze mieszkalem w przybudowce do domu (o tym squacie to malo co napisalem w ogole).

  •  

    pokaż komentarz

    @tomjar: Jednego Ci zazdroszczę. Tylu słodyczy Cadbury, ależ to jest zajebiste no i drogie. Jakbyś kiedyś wrócił na stare śmieci, to pamiętaj o mirku, kuriera zamówię :D

    •  

      pokaż komentarz

      @CzystaMaestria: hehe te ichnie slodycze sa jakby tak przeslodzone nie wiem jak to ujac ale niemieckie i polskie mi bardziej pobudzaly endorfiny a w uk to takie lukrowane wszystko. wyjasnienie moze i nieprecyzyjne ale cos w tym musi byc.
      jak sie zdarzy ze wroce do takiego zycia to bede mial na uwadze jakies rozdajo smieci hehe

1 2 3 4 5 6 7 ... 24 25 następna

Dodany przez:

avatar tomjar dołączył
327 wykopali 63 zakopali 39.3 tys. wyświetleń