•  

    pokaż komentarz

    Utrzymujesz kontakt z kimś ze squatow? Mieliście "swoja" ekipę i trzymaliście sie razem czy raczej każdy był zdany na siebie i obojętne było z kim sie mieszka?

    •  

      pokaż komentarz

      @wszystkie_zajete: oczywiscie. Było nas 4 plus jedna wariatka. Sylwester i taka hinduska, Olek, Marek i ja. Olek dalej na squacie, Marek nie wiem czy dalej śpi na lotnisku, Sylwester z Luśką mają chatke a raczej pokoj all in one socjalny, choc nie na długo jak sądze. Niestety wszyscy oni są alkolubami, ale zgrani jesli chodzi o działanie. I nie pop!%$?$$eni jak młodziki 20-40 lat.
      Ja uważam ze najwazniejsza rzeczą było to kim jest ta druga osoba z którą sie mieszka, tzn czy cie okradnie, czy mozna polegac na niej, czy beda klopoty, halasy itp. No bo wyobraz sobie, choc wiem ze to trudne, ale na ostatni squacie gdzie sie wprowadzilismy dokladnie 9/10/2011 mieszkalismy obok domu w ktorym mieszkał ochroniarz tychze posiadłości. To była jedna wielka konspiracja, facet przez 3 lata nie wiedział ze w domu obok sa lokatorzy, normalnie jakby to powiedział Max Kolonko: Unbelivable. Ale tak było, wystarczyło poznac rutyne goscia a w razie spotkania na posesji zgrywac głupa i sie tłumaczyc... Z nim mielismy jaja nie z tej ziemii... Nigdy sie nie domyslil ze mieszkalismy obok, glupi był jak nie powiem co bo był murzynem z Nigerii :D
      Wracajac do sprawy - to trzeba bylo sie zachowywac cicho, zreszta okna były zabite blachą, dodatkowo je wytłumialiśmy dlatego odgłosy gotowania nas raczej zdradzić nie mogły...

  •  

    pokaż komentarz

    Komputer był, internety też? Wygląda jakbyś się zasiedział w tej piwnicy. Niektóre mieszkania na olx wyglądają podobnie. Dlaczego zajęło ci aż 4 lata wyjście na prostą? Lenistwo, problemy, czy walczyłeś z systemem?

    •  

      pokaż komentarz

      @rozrewolwerowanyrewolwer: od samego poaczątku troche zle rozumujesz:
      Ja chciałem to robić i troche bylem zmuszony, ale zawsze czytałęm o squatach i jakbyś kiedyś wpadł na darkwarez tam miałem wątek o podróżowaniu "na żula". Pomysł zrodził się po przeczytaniu chyba w 2008 roku artykułu w angorze, o starszym polaku co podrozowal po swiecie/europie jako bezdomny...
      Nasze squaty mimo iz wchodzilismy do ruder czasem bez dachu, doprowadzaliśmy do stanu "apartamentu z olx"
      Ja na prostą nigdy nie wyszedłem, zreszta to jest pojęcie zle ujęte. Mi sie to od zawsze podobało, zabawy na śmietniku etc, a oprocz tego to k?$@esko tani sposob na mieszkanie, ja pracowałęm w tym czasie gdy squatowałem , to były też troche jaja zawsze ocierałem się o utrate wsyztkiego łącznie z reputacją :D
      Komputer znajdziesz na ulicy w pół godziny (dopiero na 3 cim squacie był prąd) a internet z sieci "3" 15 funtów no limit...

  •  

    pokaż komentarz

    1. Ile masz lat
    2. Na żadnym zdjęciu nie ma pokazanej toalety lub jakiegoś miejsca do mycia czy na potrzeby fizjologiczne, nawet brak środków czystości. Jak to wyglądało.
    3. Jak oceniasz mentalność ludzi którzy wybierają taki styl życia, czy raczej są to osoby walczące z systemem które za wszelką cenę nie chcą poddać się wszędobylskiej rutynie czy raczej osoby które skąpią pieniądze na normalne życie aby przeznaczyć je na używki.
    4. Napisałeś, że przyszłość widzisz cienko. Dlaczego? Przecież jesteś teraz człowiekiem wolnym, obecnie mieszkasz w Argentynie. Możesz jechać wszędzie, możesz pracować wszędzie, nie jesteś uzależniony od niczego. Przecież to proste, wystarczy postanowić coś i zacząć to realizować.
    5. Czy nie ciągnie Cię gdzieś jeszcze dalej, Afryka, Azja? I tam zostać, w takich miejscach często nie ma własności nieruchomości, po prostu bierzesz kawałek ziemi, budujesz tam chatke własnymi rękoma i żyjesz :) - mam kumpla który właśnie tak zrobił - mieszka w Gambii
    6. Jakie masz poglądy, żyjąc w takich miejscach i w ten sposób raczej nie możesz być jakimś katolickim ekstremistom, homofobem i rasistą. Napiszesz coś więcej?
    7. Najśmieszniejsza historia i najsmutniejsza historia jaka Ci się przytrafiła przez ten czas lub coś co uderzyło w Ciebie mocno i usiadło na Twojej psychice lub wpłyneło na to, że podjąłeś taką a nie inną decyzję apropo życia.
    8. W jakich językach potrafisz się porozumieć i jaki jest ich poziom
    9. Skąd z Polski jesteś? Może jak przyjedziesz to jakieś wykopiwo i ciekawe opowieści? Kiedy planujesz tu przyjechać? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Sloneczko:
      1. Wiek okołochrystusowy
      2. Jedno z nielicznych merytorycznie loginych pytań. Toalety były za wyjątkiem ostatniego squata bo tam nie moglismy sobie pozwolic na spuszczanie wody bo to byłby hałas jakby na zewnatrz woda szla w rurze. Tamten dom pozatym ze byl najlepszy, to stanowil bombe ekologiczna. Niestety na pohybel zasadom higieny, potrzby zalatwialismy do jendgo nawet nie zamknietego pokoju na dole, a sam ustęp znajdowal sie na gorze i przez dzire w podlodze leciało na dół. Tam tez wywalalismy smieci uzbierało sie tego przez 3 lata :( Niestety czasem j?%@ło moczem itp, ale nie w naszych pokojach, dom był duży i długi. Ogólnie wstyd mi tylko za to.
      3. Bezdomni ćpuni cioty leszcze, złodzieje mendy ewentualnie alkoholicy albo jacyś dziwni jegomoście jak ja. Ogolnie powstaje i pada od razu wiele squatow bo ludzie nie tacy albo maja przeszkadzajace im w tym cechy typu hałaśliwy roszczeniowi, pyszni, egoisci...
      4. Nie mam wykształcenia, ani zawodu, w plecach mnie strzyka, łysieje, czas sie czegos nauczyc albo bedzie krucho...
      5. Nie ja uważam ze mieszkac w zacofanych mentalnie krajach (np argentyna) nie mowiac juz o tych z afryki to jak se uj?%@c dwie ręce i zyć jak gdyby nigdy nic... Nie ma sensu, Polska jest tak samo ładna a nawet ładniejsza i ludzie normalni, nikt na ciebie nie patrzy jak na zwierzynę lub skarbonkę.
      6.Jestem Korwinistą, rasistą, antysemitą, homoobojętnym tzn mam ich w dupie, bez podteksów, ateistą, cyklistą, mięsożercą, logicznie, czasem za bardzo myślącym.
      7. Najsmieszniejesze to to ze mieszkalismy na ostatnim squacie 3 lata pod okiem ochroniarza i sie nie domyslil. Ba nawet nas łapał w pobliżu domu kilka razy ale zawsze sie wykrecalismy, ja nawet po 1szym spotkaniu juz nosiłem dla niego kartkę z życzeniami w razie gdyby mnie złapał to że niby mu przyniosłem. Kilka razy bylem na jego naleganiu u protestantów na Acton , mowie ci jaja z tym Juliusem z Nigerii były. Jak złapał olka to ten sie tłumaczył ze zbiera złom ;) Najsmutniejsza: okradli mnie raz murzyni na tym squacie weszli jakos przez dach i wyniesli lapka, potem okradla mnie taka ania co z nami mieszkala chora na schizofrenię ostrą była, zaginął Thomas, zacofany litwin z Hiltona, szkoda bop był nieszkodliwy i pocieszny. Z tych smutnych to czeste wpady policji i pytania niewygodne, albo ochrony na hiltonie z psami i wywalaniem nas, wywalali ans kilka razy w sumie. Kazde opuszczanie squata było smutne :)
      8. ang zdecydowanie lepszy niz 80% polakow w uk, esp słaby, ruski prawie wcale.
      9.z dolnoslaskiego i chyba przyjade w tym roku.

  •  

    pokaż komentarz

    @tomjar: można też godnie pracować i wyciągać co chcesz, tylko ze sklepu.

Dodany przez:

avatar tomjar dołączył
327 wykopali 63 zakopali 39.3 tys. wyświetleń