•  

    pokaż komentarz

    Wal reklamacje i nie jedną a kilka. Żądaj pisemnych wyjaśnień, zwrotów i zadość uczynień. Dodatkowo, w reklamacji uwzględnij fakt, że na podstawie monitoringu chcesz ustalić dane personalne pracownika, który odmówił Tobie realizacj usługi. Ja bym nie odpuścił!

    •  

      pokaż komentarz

      @baal80: mam nadzieje ze wyjdzie na głowną z płomieniem i temat stanie sie na tyle medialny, ze pare gazet o tym napisze i być moze jakaś telewizja pokaże.
      Na miejscu tego oszukanego człowieka wk?%#iłbym sie nieziemsko i tego nie odpuścił, póki nie dostałbym godnego zadośćuczynienia.

      Skoro nie chcieli sami zafundowac tego biletu za 6k na drugi dzień w ramach rekompensaty za własny błąd, niech teraz straca zdecydowanie wiecej- także wizerunkowo.
      Może to czegoś nauczy paru wysoko postawionych ludzi z LOTu i coś zmienią w swoim podejsciu.

    •  
      C..........o via Android

      +110

      pokaż komentarz

      @nunu85 stracą, czyli stracimy. Już się kilka razy do tego burdelu dokładaliśmy, dołożymy się i kolejny raz...

    •  

      pokaż komentarz

      @CzyWartoBylo: czy to, ze cos pośrednio dofinansowujesz oznacza, ze masz przymykać oko na wszelkie niedociągnięcia i udawać, ze ich nie ma?
      W długim okresie czasu to bedzie zdecydowanie gorsza strategia niż ta ze zrobieniem afery (przy załozeniu, przyznam dość śmiałym, ze po aferze ktoś pójdzie po rozum do głowy i cos zmieni)

    •  

      pokaż komentarz

      @CzyWartoBylo: dopóki będzie tak jak jest, ta firma będzie tracić. Musi do tych betonowych łbów dojść, że klient to człowiek i następnie zmienić swoje postępowanie. Pewnie główna wykopu to nawet za mało... Ale kropla drąży skałę!

    •  

      pokaż komentarz

      @nunu85: Myślałam podobnie. Że wizerunek to coś istotnego dla nich. Byłam przy opisanej sytuacji z Filipem. Kiedy argumenty o tym, jaką krzywdę wyrządzili w ten sposób mojemu przyjacielowi nie docierały, zapytałam, czy wizerunek nie jest dla nich ważny. Że przecież tego tak nie zostawimy - czy na tym wam nie zależy? - pytałam. Chyba mniej kosztuje ten bilet (o który nie prosi jako dofinansowanie, tylko mu się zwyczajnie należy jako minimum rekompensaty), niż pieniądze, które będziecie musieli wydać na poprawę wizerunku. Skoro nie odpowiada Pan za reklamacje - zwracam się dalej do kierownika - to za co Pan odpowiada, czy nie za wizerunek? W tej sprawie też Pan nic nie zadziała?
      Stoi Pan naprzeciw człowieka, który teraz cierpi z Waszego powodu - dodał xantis. Co Pan na to odpowie?
      Niech się Pan zastanowi, czy nie lepiej dla Państwa będzie wydać te 6 tysięcy zł i zostawimy tę sprawę. Wolą Państwo narażać się na utratę wizerunku? - pytamy.
      W odpowiedzi oddał nam wydrukowaną kartkę z lotami na jutro i powiedział : "to od Was zależy".

      Cóż. Na szczęście. Miejmy nadzieję, że faktycznie coś się zmieni. Niestety kiedy poprosiłam kierownika o jego przełożonego, powiedział, że on jest najwyżej.
      I nie zależało mu kompletnie na wizerunku. Nie wierzę, że NIC nie dało się zrobić. Nie wierzę, że wyżej niż nasz przyjaciel postawiony człowiek, nie taki jak my, z ulicy, byłby odprawiony po 12 straconych h i tysiącach pieniędzy Z NICZYM. Jeśli osoba, która twierdzi, że jest najwyżej ma w dupie oszukanego pasażera, to tu potrzeba wiele, aby się coś zmieniło.

    •  
      m...............................m via Android

      +27

      pokaż komentarz

      @siaKa wizerunek dla wiekszsci polskich firm to jeszcze czasy PRLu.
      Dla kontrastu, lot KLM o godzinie 5:45 z miasta w UK, zaspalem, pojawilem sie na lotnisku o 6, pani w okienku bardzo mila i pomocna, zaoferowała mi darmowy lot o godzinie 11:30. Az sie chce takimi liniami latac.

    •  

      pokaż komentarz

      @siaKa:

      Chyba mniej kosztuje ten bilet (o który nie prosi jako dofinansowanie, tylko mu się zwyczajnie należy jako minimum rekompensaty), niż pieniądze, które będziecie musieli wydać na poprawę wizerunku.
      Komuna pełną gębą... Kolego, należy mu się prawo do reklamacji i to wszystko. Jak ci się popsuje jakaś rzecz, to od ręki w sklepie dostajesz nową, czy po zakończeniu procesu reklamacyjnego? Wiadomo, że w przypadku podróży każdy dzień jest cholernie cenny, ale nie oczekuj cudów. Oprócz kolegi jest mnóstwo ludzi którym zginął bagaż, których samoloty się pospóźniały i oni też czekają na załatwienie ich sprawy. A ludków w reklamacjach jest akurat tyle, na ile pozwala rentowność całego przedsiębiorstwa.

      Niech się Pan zastanowi, czy nie lepiej dla Państwa będzie wydać te 6 tysięcy zł i zostawimy tę sprawę.
      Już widzę, jak kierownik własną decyzją daje koledze bilet za 6000 zł na lot. Po czym płaci swoją kartą płatniczą, bo do tego zmusi go jego przełożony/księgowy/zarząd. On ma w dupie wizerunek firmy. Ma się trzymać przepisów i regulaminów wewnętrznych firmy. A jedyną sprawą, która go obchodzi, to czy są respektowane jego prawa pracownicze i czy pensja wpływa na konto na czas.
      Lot nie będzie musiał poprawiać wizerunku, bo takie sytuacje zdarzają się codziennie, nie każdy je nagłaśnia, a jeśli nawet, to ma to średni skutek. Ostatnio ktoś opisywał swoje przejścia ze zgubionym bagażem w Wizirze (Wizzair). Wykop po tej akcji też nie będzie latał Wizirem. Dawno temu Ryanair był tu mieszany z błotem za współpasażerów oraz za latanie "na kropelce". Też wykopki nie latają. Póki co tylko Emirates w klasie biznes zebrał pozytywne recenzje. Ale tam bilet kosztuje 25000$ więc mirki trochę muszą poodkładać jeszcze... Co do Lotu - na pewno 99% ich klientów czyta wykop i od dziś będą latać droższymi liniami, albo dłuższą trasą lub z większą ilością przesiadek w imię jednego skrzywdzonego... Jestem tego pewien.

    •  

      pokaż komentarz

      @metnokitlumtsejeinerotkotnokitlum: > Cytowany tekst...wizerunek dla wiekszsci polskich firm to jeszcze czasy PRLu. > Cytowany tekst... Mogę się tylko zgodzić.
      Klient nasz Pan, pod warunkiem, że Pan.
      Jestem w szoku, że tak Cię potraktowali w UK :) Znam jeszcze jeden przypadek oprócz Filipowego, kiedy odmówiono znajomemu wejścia na pokład, chociaż samolot stał jeszcze ze schodkami, ale wybijała godzina zamknięcia bramki. Przybył późno, bo zepsuł się pociąg, którym jechał, również w UK, na lotnisko. 2h stał w szczerym polu. Na lotnisku nikogo to nie obchodziło. Żadnych zwrotów także nie otrzymał. Ale to były tanie linie, więc co się dziwić. Myślałam, że z LOTem może być inaczej. A tu wcale nie ma różnicy. Jeśli chodzi o podejście do klienta, to daleko nie odbiegają od tanich linii lotniczych. Pocieszająca jest Twoja historia, że są jednak linie, które traktują Cię jak człowieka.

    •  

      pokaż komentarz

      @metnokitlumtsejeinerotkotnokitlum DARMOWY lot? Pierwszą klasę wykupiles czy jak? Jaki powód opóźnienia podałeś?

    •  

      pokaż komentarz

      W odpowiedzi oddał nam wydrukowaną kartkę z lotami na jutro i powiedział : "to od Was zależy".

      @siaKa: czyli w odpowiedzi usłyszeliście bardzo grzeczne "Człowieku j?$?# mnie to bardzo, weźcie już idźcie bo nie chce mi się z wami gadać." bo niestety- tacy ludzie mają przepisy, przepisiki, regulaminy i masę innych rzeczy, które ich "zobowiązują". To jest właśnie to- krajowy przewoźnik, a mentalność została w PRLu, gdzie klient to w zasadzie taki dodatek, z którym można zrobić co się zechce. Potem i tak się wypuści jakiś chwytliwy spot w TV pokazujący jak to bardzo jest się nowoczesnym i frontem do klienta.

      Najbardziej, co mnie irytuje to hasło "my ci nie damy żadnego potwierdzenia na papierze, bo i tak to mamy w systemie i to wystarczy". Wszystko oni, wszystko po ich stronie, a ty możesz ścianę lizać. Bo przecież prawda też jest po ich stronie.

    •  
      m...............................m via Android

      +4

      pokaż komentarz

      @malyiduzy powiedzialem ze zaspalem, moja wina w 100%. Ogolnie to smieszna historia byla bo musialem szybko samochod porzucic na lotnisku i w sumie dobrze ze sie spoznilem bo dopiero mialbym problemy z autem. Czesto latam więc moze dlatego mi dali, mialem tez ta karte fly blue. Kobicinka powiedziala ze w sumie nie powinna ale co jej tam, chyba mialem po prostu fart.
      Teraz juz nie latam tymi liniami ale tylko dlatego ze anulowali mi wejscia do lounge w kilku strategicznych lotniskach i nie mam jak sie upic cywilizowanie na lotnisku wiec wybieram linie gdzie daja wejscie do lounge albo loty bez przesiadek jesli mozna.

    •  

      pokaż komentarz

      @metnokitlumtsejeinerotkotnokitlum: Kolego zaspałeś wiec nie należy ci sie darmowy lot. Bez przesady.

    •  
      m...............................m via Android

      0

      pokaż komentarz

      @dnasstorm powiedzialem ze to moja wina i dostalem darmowy. Co mi teraz zrobisz?

    •  
      m...............................m via Android

      0

      pokaż komentarz

      @dnasstorm dziwne to jest oburzenie z twojej strony. Pracujesz dla LOTu? Wez pod uwage ze akcja dziala sie w UK gdzie ludzie sa z natury mili i pomocni a nie tak jak na chopinie zeby tylko dosrac komus bo sie zlodziej dorobil wylotu.

    •  

      pokaż komentarz

      @metnokitlumtsejeinerotkotnokitlum: Nie jestem oburzony, bo sprawa mnie w zaden sposob nie dotyczy. Dobrze dla Ciebie sie zlozylo, ale po prostu proceduralnie jest to niedozwolone dlatego sie dziwie. Nie pracuje dla LOTu ani zadnej innej linii lotniczej.

      Chcacemu nie dzieje sie krzywda. Zaspales na lot to musisz kupic bilet i tyle. Jakby tak 100 ludzi dziennie robilo to co by wtedy bylo? Wiem, ze tak nie jest, ale jednak jak dasz jednemu to i drugiemu by wypadalo. Jak nie dasz drugiemu to dlaczego? Dyskryminacja i pozew moze byc, wiec nie warto. Albo dla wszystkich albo dla nikogo.

    •  
      m...............................m via Android

      0

      pokaż komentarz

      @dnasstorm glupia logika, bylo miejsce w samolocie to dlaczegoby nie pomoc komus. Przeciez gdyby mi kazali zaplacic to bym nawet nie pomyslal zeby ich pozwac. Idiotyczne kombinowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @metnokitlumtsejeinerotkotnokitlum: Nie zrozumiales mnie do konca. Chodzi mi o to, ze jezeli Tobie by dali bilet za darmo to pozniej musieliby dac kolejnej osobie rowniez. Bo skoro dali Tobie to dlaczego mieliby nie dac innej osobie w tej samej sytuacji? Albo dla wszystkich w takiej sytuacji albo dla nikogo.

      Tym razem bylo wolne miejsce wiec ok, ale mogloby sie zdarzyc, ze wszystkie bylyby zajete.

    • więcej komentarzy(9)

  •  

    pokaż komentarz

    Byłem świadkiem tej historii (jestem jednym z tych przyjaciół). I naprawdę nie znam słów które mogą opisać jak źle nas potraktowano. Bohaterowi historii wyrządzono krzywdę, i to taką która może zaważyć na całym życiu. Pracownicy linii LOT (najróżniejszego szczebla, łącznie z najwyższym dostępnym na lotnisku) przyznali się przy nas wielokrotnie, że mamy rację i faktycznie powinien był polecieć, że to ich błąd. Kuriozalny był moment, w którym po 2h pracy nad tym przychodzi uśmiechnięty pracownik LOTu i mówi, że znaleźli dobre połączenie na następny dzień, tyle że przez Pekin a nie Szanghaj. No to myślimy super, nie jest idealnie, ale nasz przyjaciel znajdzie się w tej Nowej Zelandii, później ale jakoś może się poukłada z kwestią autobusów i pracy. I pracownik dodaje "no to proszę pójść do kasy i kupić bilet". Za 6k PLN, a tłumaczyliśmy wielokrotnie, że nie ma już pieniędzy po wtopie z kupnem dodatkowego biletu, który sugerowała sprawczyni tej katastrofy.

    Siedzieliśmy i się nie poddawaliśmy. Ale jedyna odpowiedź jaką mieli dla nas po wielu telefonach gdzieśtam, pewnie do jeszcze wyższej instancji: "proszę wysłać reklamację, rozpatrzymy w ciągu miesiąca". Siedzieliśmy na lotnisku kilka godzin, nie zaproponowano nam nawet wody. W pewnym momencie nawet przydzielili nam jednego pracownika żeby z nami był cały czas. Ale nie po to, żeby się nami opiekować, ale żeby nas pilnować!

    Zawodowo latam często do Holandii. Zawsze stoję przed wyborem między LOT a KTM. I zawsze wybierałem LOT, mimo gorszych samolotów i całokształtu obsługi, ponieważ to nasza, polska firma i warto ją wspierać. Jednak sytuacja, jakiej byłem świadkiem to najgorsze spoliczkowanie jakie przeżyłem (a mam spore doświadczenie spierania się z urzędami i korporacjami). Poziom obsługi klienta na najniższym poziomie. Ta firma należy do nas wszystkich. I ja się nie zgadzam z takim traktowaniem klienta, bo to szkodzi tej firmie, własności nas wszystkich. Liczę, że jeśli ten artykuł trafi na główną, trafi to do ich działu PR. Może coś przemyślą.

    •  

      pokaż komentarz

      KTM

      @xantisss: KLM chyba.

      Zawodowo latam często do Holandii.

      ...i nie znasz nazwy jednej z większych linii lotniczych?

    •  

      pokaż komentarz

      @Armo11: Skoro nie korzysta to znać nie musi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lakai85: @Armo11: najlepiej w całej historii przypieprzyć się do nic nie znaczącego szczegółu. Poziom zachowany ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      Poziom zachowany

      @GrandL: Oczywiście, że zachowany. Przecież nie wykopię wpisu bez żadnego dowodu. Gdzie jakiś skan reklamacji lub przynajmniej biletu lub karty pokładowej (o ile wydano)? Do tego ktoś z 4 godzinnym kontem na wypoku i świadek z kontem od 11h. Bądźmy poważni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Armo11: to wydarzyło się naprawdę. Niestety. Zapewniam ze smutkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @filipsmigiel @xantisss : A możesz podać godziny + daty lotów? Czy dobrze rozumiem, że lądowanie w Szanghaju miało być 08.03 o 9:45, lot Szanghaj - Chongqing 08.03 16:55 - 19:55, a wylot z Chongqing 09.03 o 1:00?

    •  

      pokaż komentarz

      @marcinsa12: czy pasek do skanera zawiera numer rezerwacji?

    •  

      pokaż komentarz

      @marcinsa12: @filipsmigiel: Człowieku, właśnie zdjęciem kart podałeś komplet swoich danych osobowych. Gratulacje niewiedzy albo głupoty!
      P.S. Mnóstwo informacji zawiera ten z pozoru nic nieznaczący element po lewej stronie, taka czarno-biała szachownica...

    •  

      pokaż komentarz

      Dodam jeszcze odpowiedź LOTu, zanim sprawa się rozdmuchała: ODPOWIEDŹ LOT NA FB

      Dopóki nie jesteś posłem, celebrytą, czy nie narobisz zamieszania - jesteś dla nas nikim.

    •  
      GwaltowneWypaczenieCzasoprzestrzeni

      0

      pokaż komentarz

      @xantisss: nie działa

    •  
      w.................z

      +4

      pokaż komentarz

      @xantisss: Nie żal się tu na wypoku tylko wal do prezesa lub zarządu dojedziesz tramwajem wiec nie ma problemu co maja powiedzieć ci co mieszkają poza Warszawa poza Mazowszem...

      ...Siódme plenum spółdzielni zenum...

    •  

      pokaż komentarz

      @xantisss: @wkopywaczwykopywacz: Kurczę, ależ mnie dziwi taka postawa. Przecież reklamacje standardowo rozpatruje się jakiś czas i nie wiem czego oczekujecie w tej sytuacji. Gość nie powinien się na tą całą sytuację zgodzić - w końcu to jego problem, czy zostałby wpuszczony na lotnisko w Chinach, czy też nie. Ponadto wszelkie sprawy mające zaważyć o naszych kwestiach powinniśmy dostawać na piśmie. Odmawiają wejścia na pokład - pisemne uzasadnienie na jakiej podstawie, co też jest podstawą do działań reklamacyjnych. Teraz od biedy mogą równie dobrze powiedzieć, że opisana sytuacja nie miała miejsca, a pasażer spóźnił się na lot i oczekuje Bóg wie czego.
      Macie pretensje do tej kobiety (Kasia), że wpisała standardową formułkę na walla. Pewnie od razu oczekujecie dla gościa biletu na najbliższy lot w klasie biznes, bez dopłat, z szampanem i lodem od stewardessy, bo na pewno ludzie przestaną latać samolotami Lotu... Bądźmy poważni, kto lata Lotem? Ten, kogo nie stać na droższe połączenia, albo żaden inny przewoźnik nie obsługuje danej trasy.
      Niestety, rozpatrzenie reklamacji, która prowadzi do zwrotu kilku-kilkunastu tysięcy złotych za niewykorzystany bilet (nie mówiąc o kosztach "zmarnowanego" miejsca w samolocie) wymaga dla prawnika spółki trochę czasu, znalezienia winnych sytuacji itp.
      Moim zdaniem koleś padł ofiarą tego, że sprzedano więcej miejscówek na lot niż miejsc w samolocie (powszechna praktyka wszystkich przewoźników) i dlatego pod pierwszym lepszym pretekstem nie pozwolono mu lecieć, żeby nie doprowadzić do skandalu na pokładzie.
      @wkopywaczwykopywacz: I nie siódme, a trzydzieste plenum spółdzielni zenum

    •  
      w.................z

      +2

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: Reklamacja swoją droga ale tutaj coś zwyczajnie nie zagrało z winy człowieka i dla dobra firmy trzeba tego człowieka wyeliminować, jak myślisz kto to zrobi działa reklamacji czy zarząd lub prezes.

    •  

      pokaż komentarz

      @wkopywaczwykopywacz: Jakbyś eliminował każdego pracownika za głupi błąd, to by nie miał kto pracować. Pracownik kosztuje sporo czasu i zaangażowania, nim go można postawić do pracy z klientem. Pewnie dostanie upomnienie albo wyślą go na szkolenie z zakresu obowiązujących przepisów, ostatecznie napiszą w odpowiedzi na reklamację, że osoby odpowiedzialne za zdarzenie zostały pouczone/ukarane/doszkolone, gdy de facto mogły wykonywać obowiązujące ich instrukcje.
      A dział reklamacji sprawę rozpatrzy (wyobraź sobie, że każdy chciałby szybko odzyskać swoje pieniądze zainwestowane w niesatysfakcjonującą, jak się później okazuje, podróż, czy to dlatego, że nie poleciał, czy to dlatego, że ktoś mu gacie z bagażu zawinął) w odpowiednim terminie i nie ma co się do tego co przywalać. W swojej firmie też byś klientowi na drugi dzień robił dobrze, bo zrobił burzę w internecie, gdy tak naprawdę nie wiadomo co się stało i z czyjej winy?

    •  
      w.................z

      +2

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: To nie jest zwykła sprawa przewidziana procedurami, zapewne dział reklamacji nawet nje ma w skrypcie odpowiedzi na taka okoliczność w stylu "nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi, weż mu daj jak sę cham uprze, jak mam dać jak nie mam".
      Zarząd się nawet nie dowie o tej akcji jak sam nie poinformujesz a wiesz czemu bo notatka jest kopiowana i leci wyżej dlatego nie chcieli dać notatki bo sraja po gaciach, wiedza ze zj$!@li ale co by teraz nie zrobili góra się dowie, czy odszkodowanie czy zadośćuczynienie czy cokolwiek innego będzie bezpłatne czyli wiadomo ze z ich winy inaczej klient by zapłacił.

    •  

      pokaż komentarz

      @wkopywaczwykopywacz: Wychodzi na to, że klient też nie był bez winy. A że notatki nie żądał, to się dziwisz, że mu nie dali? Przecież z notatką jest problem, bo trzeba ją napisać, umotywować, podeprzeć się przepisem itd. A w robocie każdy chce mieć spokój. Klienta spławili i jest ok. A kretyn wrzuca jeszcze zdjęcia kart pokładowych z widocznym i łatwym do rozpoznania kodem.
      A na taką sprawę mają na 100% procedurę, skoro go wyłapali i nie pozwolili wejść na pokład.
      P.S. drugi akapit twojej wypowiedzi jest zdaniem wielokrotnie złożonym, które nie ma przecinków w odpowiednich miejscach, w związku czym kompletnie nie zrozumiałem jego sensu.

    •  
      w.................z

      -1

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: Poważnie nie zrozumiałeś drugiego akapitu czy to takie zwykle nie mam argumentu to się przyjebię do interpunkcji bo do ortografii się nie udało?

    •  

      pokaż komentarz

      @wkopywaczwykopywacz: Na tyle dużo informacji codziennie przetwarzam, że nienapisane składnie po prostu ignoruję. A skoro nie jestem pierwszy w stosunku do twojej osoby, co wnioskuję po treści komentarza, to chyba powinieneś wyciągnąć jakieś wnioski i coś ze sobą w tej kwestii zrobić?
      Odpowiem ci w twoim stylu:
      zarząd i tak będzie miał w dupie takie akcje bo nie jest od tego zeby się pierwszego lepszego klienta problemami zajmowac i to nie dlatego ze notatka jest kopiowana wyzej i nie dochodzi bo ktos ja zabiera a dlatego ze biora pensje za cos innego i kolokwialnie mowiac ch$# ich to obchodzi bo od tego zatrudniaja ludzi żeby, sie z plebsem użerali a dalej nie wiem o co chodziło z tymi odszkodowaniami zadoscudzynieniami i tym cokolwiek innym bo to juz sa jakies, brednie o tym płaceniu przez klienta.

    •  
      w.................z

      -1

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: Widzisz a ja zrozumiałem wszystko co napisałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: Zażądał notatki, ale mu jej odmówiono. Nie jest kretynem. Wrzucił fotkę, aby stać się wiarygodnym człowiekiem a nie "zielonkiem z wykopu", jak to zaczęto określać. Czyniąc samą historię wiarygodną liczy na to, że ktoś w nią uwierzy i - jeśli będzie chciał- wyciągnie swoje własne wnioski, a jeśli będzie mógł, być może coś sensownego mu doradzi.
      Piszesz "A w robocie każdy chce mieć spokój." Widzisz, on też chciałby go mieć. Chciałby być teraz w robocie i mieć spokój. I tyle by chciał, uwierz mi. Nie chodzi o szampany, o których walkę nas posądzasz. Chodzi o ostrzeżenie innych, że takie sytuacje mają miejsce. I nic nie zrobisz.
      Procedury procedurami. A człowiek człowiekowi wilkiem. Czy nie mógłby - człowiekiem?

    •  

      pokaż komentarz

      @wkopywaczwykopywacz: Mi się to kojarzy z dresiarskim bełkotem na trzepaku, ale ok. Widocznie mieszkamy w innych dzielnicach. Na tym czas dyskusję zakończyć zwłaszcza, że do moich argumentów w ogóle się nie odniosłeś.

    •  
      w.................z

      -1

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: A co się mam odnosić jak to co ja napisałem działa, tylko trzeba ruszyć dupsko a nie wylewać żale w internetach, oczywiśice zależy na jakiego szefa trafisz jeden orźejmuje się wizerunkiem firmy i zadba o klienta a inny ma to w dupie. Ja zawsze takie sprawy staram się nagłośnić do góry bo jako właściciel firmy wiem ze często taka i formacja do mnie nie dochodzi z winy pracowników w obawie o utratę premii a cierpi na tym wizerunek firmy a wizerunek to realne zyski. I nigdy nie idę z mordą tylko spokojnie podgadać i prawie zawsze jakoś udaje się znaleźć wspólny język, nie wiem jak twoje zdolności interpersonalne ale ja sobie jakoś radzę, moe moje podejście dla zwykłego szarego obywatela jest poza zasięgiem, nie wiem. U mnie się sprawdza.

    •  

      pokaż komentarz

      @siaKa : Ale zrozum też, że każda firma ma swoje procedury, a większość komentujących tutaj oczekuje właśnie wspomnianego szampana. Poza tym w innej wypowiedzi, do której się odniosłem poniżej, piszesz o tym, że oczekiwaliście, że ktoś z obsługi Lotu zasponsoruje mu ten bilet argumentując, że jest to tańsze niż straty wizerunkowe, więc nie jestem przekonany czy "nie o szampany chodzi".
      Ktoś przytomnie zapytał - a telefonu pod ręką nie miał, żeby zrobić panu/pani odmawiającym zdjęcie i nakręcić krótki filmik, na którym słychać, że odmawiają pisemnego uzasadnienia sytuacji? Wyglądałoby to teraz nieco inaczej.
      Rozumiem naprawdę całą sytuację, bo latam od czasu do czasu. Ale z drugiej strony chcąc osiągnąć swoje przed gównoburzą w sieci należałoby dla przyzwoitości poczekać na odpowiedź Lotu w tej kwestii i dopiero wtedy, w zależności od jej formy, powoływać się na wizerunek. Bo póki co z nieznanych nikomu (może nawet Lotowi) przyczyn odmówiono mu wejścia na pokład argumentując przepisami kraju tranzytowego (Chiny).
      Kolega Filip niech fotki kart pokładowych poprawi wymazując kod, bo dane są jak na dłoni i może mieć z tego tytułu dodatkowe nieprzewidziane nieprzyjemności (sprawdź powiązane) - napisałem mu o tym, ale nic się nie dzieje więc może ma to gdzieś, a może nie jest świadom, a może siedzi na "dwójce". Daj mu proszę znać.
      Co do człowiek człowiekowi człowiekiem - gdy przychodzi do pieniędzy pojawia się odpowiedzialność, której nikt nie chce podjąć. Bo nawet prezes firmy mógłby później być na dywaniku u głównej księgowej, że się rubryczki nie sumują.

    •  

      pokaż komentarz

      @wkopywaczwykopywacz: Różnica polega na tym, że nie jesteś szefem korporacji, w dodatku państwowej, a małej firmy prywatnej. Dziś zarząd Lotu jest, jutro Jarek będzie walczył o wpływy polityczne i kogoś "z polecenia" może wrzucić tylko po to, aby brał udział w zebraniach i otrzymywał sprawozdania oraz sutą pensję na konto, więc po co się przejmować.

    •  
      w.................z

      -1

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: Co wcale nie znaczy ze taką sprawą się nie zajmie.

    • więcej komentarzy(22)

  •  

    pokaż komentarz

    sory, ale jak można być tak głupim, aby nie dać się wpuścić na pokład samolotu, a potem dać naciągnąć na drugi bilet. O k?%#ele ale frajer z ciebie musi być.
    W sytuacji skrajnej ludzie rozumieją tylko siłę, wystarczyło zrobić aferę na cały terminal i zagrozić, że jak ty nie polecisz to dziś już nikt z tego lotniska nie poleci. Zaraz pojawiła by się obsługa lotniska i załatwili by sprawę.
    No ale frajerem się po prostu jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuineg: Może i masz rację. Ale jeśli nagle pojawia się pracownik działu wizowego i strasząc karami finansowymi i deportacją informuje cię, że twoja rezerwacja jest zła i polecisz tylko, jeśli w ciągu 20 minut kupisz dodatkowy bilet, to nie masz specjalnej szansy, by trzeźwo ocenić sytuację.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @szuineg dla Twojej informacji wejscie na poklad samolotu to nie to samo co wejscie do autobusu PKS. Wszczynanie jakichkolwiek awantur mogloby skonczyc duzo gorzej dla podrozujacego.

    •  

      pokaż komentarz

      wystarczyło zrobić aferę na cały terminal i zagrozić, że jak ty nie polecisz to dziś już nikt z tego lotniska nie polec

      @szuineg: To chyba u Ciebie na wiosce tak to tylko działa. Najlepiej to pewnie powiedzieć, że jak nie wpuszczą to ich wysadzisz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kavec: Albo napomknąć coś o rurce ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @szuineg: raczej człowiek o wysokiej kulturze osobistej, której brakuje zwykle ludziom w podobnych sytuacjach.

      Jako świadek zdarzenia jestem pełna podziwu dla jego stoickiego spokoju, z jakim przyjął ten cały absurd. Można robić awanturę, tak najłatwiej, ale wyobraź sobie, że nie jesteś do końca pewien, czy ktoś Cię nie oszukał na bilecie, że stoi przed Tobą kobieta w mundurze poważnych (tak nam się wydawało do dziś) linii lotniczych i jest na tyle pewna swego, że doradza Ci dokupienie innego biletu, żeby Ci pomóc zrealizować ten lot. To jest człowiek, który nie zakłada, że ludzie są wobec niego złośliwi. Dlaczego ona miałaby być? Jaki miałaby w tym cel? Po prostu spotkał się z wysoce niekompetentną obsługą. Gdybyś spędził tak jak on kilka lat w Chinach, myślałbyś podobnie - ok, może wczoraj tak było, dzisiaj jest inaczej, może akurat to lotnisko rządzi się swoimi prawami, tam wszystko jest możliwe.

      Może gdyby był w 100% pewien, że ma rację on, a nie ta kobieta, poszedłby od razu do kierownika. Ale jestem przekonana, że nic by nie załatwił. Wiesz dlaczego? Bo kiedy udaliśmy się wspólnie z reklamacją osobiście, równo 1h czekaliśmy, aż kierownictwo sprawdzi, czy te lotniska, na których miał się przesiadać są transferowe, czy nie. 1 okrągłą godzinę! A potem kolejne dwie, jak już przyznali nam rację.
      Nie sądzę, aby zdążył wejść na pokład, nawet gdyby od razu poszedł z tzw. gębą do obsługi. Wstrzymanie lotu i wszystkich pasażerów? Musiałbyś być totalnie pewien swego, żeby nie narazić się ewentualnie na poniesienie kosztów takiego przedsięwzięcia, jak wstrzymanie lotu przez awanturę.

      Frajer? Tak, ktoś próbował go frajerem zrobić. Nie ta kobieta. Ona była po prostu niekompetentna (żeby nie powiedzieć głupia). Frajerem próbował go zrobić koleś, który po 2 h naszego czekania, przyniósł mu wydruk połączeń na następny dzień (pierwszych lepszych, wcale nie najtańszych) i powiedział, że może sobie pójść kupić bilet do kasy ( miał w dodatku na to 10 min, bo właśnie zamykali kasę, ale co tam, każdy ma przy sobie 5 tysięcy zł na dodatkowy trzeci bilet!). Frajerem chciał go zrobić kierownik linii lotniczych LOT , który po 3h powiedział, że nic nie może zrobić, bo nie oni się tym zajmują (Pytam się - a kto?!) Frajerem chciała go zrobić kobieta z obsługi LOT-u, która tuptała koło nas całkiem swobodnym i bezstresowym krokiem, nie proponując nawet szklanki wody (kiedy już wiedziała, że LOT spieprzył sprawę i siedzi tam człowiek solidnie przez LOT skrzywdzony). Ostatecznie, frajerem chciały go zrobić linie lotnicze LOT, które po tym , w jaki sposób ukradły mu pieniądze (bo przecież nie ma żadnej gwarancji, że je odzyska), zaproponowały mu wysłanie maila z reklamacją.
      Tylko w POLSCE.
      Jeśli chcesz dołączyć do ich szanownego grona, rób z niego też frajera. Ja zrobię wszystko, żeby się to LOT-owi nie udało.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuineg: Chyba nie miales kolego okazji zbyt czesto latac. Ja kiedys zrobilem afere w podobnej sprawie - skonczylo sie na tym, ze nie pozwolono mi wejsc na lotnisku przed uplywem 24h a do wyjscia odprowadzono mnie niemalze pod eskorta. Pomimo ewidentego bledu pracownikow nigdy mnie za to nie przeproszono.
      Koldze, ktorego tak potraktowano polecam zlozyc reklamacje, skierowac pismo na drodze prawnej i poinformowac UOKiK.
      LOT przegina z tym co ostatnio odwala. A swoja droga bardzo podobna sytuacje widzialem - z tym, ze przy check-in'ach. Pan mial przesiadke gdzies w Chinach wlasnie i bilet mial na cala trase ale laska i facet z LOTu zrobili mu problem bo przepisy celne rzekomo nie pozwalaja na to, zeby bagaz na lotnisku w Chinach wlasnie zostal przetransferowany na kolejny lot - wszystko ze wzgledu na to, ze musialby proceduralnie "wyjsc poza strefe" w Chinach i "wejsc w nia ponownie" na co rzekomo nie pozwalaly przepisy. Facet tlumaczyl, ze pytal wyrazie wiele razy w UC oraz podczas kupna biletow i nie bylo problemu. Nie dosc ze robili mu problem to jeszcze w sprawe zaangazowali sie pozostali pracownicy checkinow i to zablokowalo odprawy na dosc dlugi czas.

      JUz nie bede wspominal na temat tego jak traktuja bagaz "delivery at aircraft", ile razy posiali mi bagaz, jak go zniszczyli i sie wypieraja, jak sie wiecznie spozniaja udajac, ze nic sie nie stalo.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuineg ale Ty musisz być sfrustrowany życiem...

    •  
      f......t via Android

      -13

      pokaż komentarz

      @szuineg taka prawda niestety. W Polsce kulturalnie spraw się nie załatwia, bo to jest odbierane jako słabość i frajerstwo. Tu trzeba krzyczeć, tupac i grozić.

    •  
      f......t via Android

      -14

      pokaż komentarz

      @siaKa w tym kraju wysoka kulture osobista należy zachować dla rodziny i znajomych. W innych relacjach jest to wielkie utrudnienie.

      Żyje tu 30 lat i nad tym ubolewam, ale wielu spraw nie da się rozwiązać będąc miłym, kulturalnym i stosując logiczne argumenty. Dopiero jak zaczniesz k@$%ic, grozić i powoływać na znajomości to wszystko się szybko załatwia.

      U nas panuje przeświadczenie, że jak ktoś nie jest wk@$%iony, to widać mu niezależy i można go olać. Do tego pewnie frajer i ciota.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuineg: Nie zrobiłby dobrze, 99% szans na to, że załoga zdecydowałaby się nie wpuścić go właśnie przez "agresywne" zachowanie. Nie będzie miało znaczenia, że słuszna sprawa, podłożyłby się i zawsze mogliby powiedzieć, że nie został wpuszczony przez zachowanie czy coś w tym stylu. A tak zachował się bez zarzutu i może "z czystym sumieniem" reklamować.

    •  

      pokaż komentarz

      Jako świadek zdarzenia jestem pełna podziwu dla jego stoickiego spokoju, z jakim przyjął ten cały absurd. ...stoi przed Tobą kobieta w mundurze poważnych (tak nam się wydawało do dziś) linii lotniczych i jest na tyle pewna swego, że doradza Ci dokupienie innego biletu, żeby Ci pomóc zrealizować ten lot.

      @siaKa: Nie mogłaś być świadkiem, gdy ta kobieta "w mundurze" stoi przed autorem tego wpisu i mu to sugeruje, bo nie było Cię w tym czasie na lotnisku. Gdy to się stało - autor wpisu był sam na lotnisku - zgodnie ze swoim wielokrotnym wpisem.

    •  
      f...r

      +31

      pokaż komentarz

      wystarczyło zrobić aferę na cały terminal i zagrozić, że jak ty nie polecisz to dziś już nikt z tego lotniska nie poleci

      @szuineg: zostac aresztowamnym i wyladowac na no-fly-list

    •  

      pokaż komentarz

      @Kafecz
      @kavec
      @d0xy
      @random_pastry2
      @siaKa
      Ludzie opanujcie się, latałem trochę po Europie i ludzie na lotniskach zachowują się czasem jak obsługa PKS w Ciemnejdupie - mowa o obsłudze. Najlepsze wrażenie w Polsce zrobili na mnie w Krakowie i Pyrzowicach, najgorsze na Okęciu - jakby byli jakimiś królami, wywyższanie ponad pasażerów.
      Ale jak się z nimi rozmawia twardo to się ich ustawia. Lecę z miedzylądowaniem w Chinach to sprawdzam reguły i jak ktoś mi wciska głupotę to wiem że to głupota, efekt munduru i autorytetu na mnie nie działa, wiem że mam rację to o nią walczę.

      @Heibonna nie, nie jestem, nie daję z siebie robić idioty

      @innigri nie, całkiem normalny

      @feuer nie, trzeba umieć robić awanturę

    •  

      pokaż komentarz

      @szuineg: Robienie zadymy na lotnisku kończy się interwencją tych panów: g

    •  

      pokaż komentarz

      najgorsze na Okęciu - jakby byli jakimiś królami, wywyższanie ponad pasażerów.

      @szuineg: 100% racji takiego chamstwa ze strony obsługi nie ma nigdzie na świecie już nie mówiąc w ogóle o lotniskach, każdy jest traktowany jak handlarz narkotyków i terrorysta a kontrola celna ze swoim nastawieniem bardziej by się nadawała do pracy w zakladzie karnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuineg odpowiem sam sobie bo nie mogę już edytować
      I jeszcze #truestory:
      Mój śp. Tata (który nauczył mnie walczyć o swoje jak wiem że mam rację, mówić prawdę nawet jak jest niewygodna) leciał z 10 innymi pracownikami do Hiszpanii do pracy, mieli międzylądowanie we Frankfurcie. No i tam zgubili im bagaże. Obsługa ich wezwała i poinformowała i kazali podać adres pod jaki im wyślą bagaże kurierem - standardowa procedura. No i tato zaczął kręcić imbę, bo bez tych bagaży byli w dupie, mieli tam narzędzia, więc z pracy nici, a tato wiedział że tym kurierem to one mogą być za tydzień. Afera już była gruba, ważne persony z Lufthansy grożą że jak zaraz nie wsiądą do samolotu to zostaną na lotnisku. Ciepłe kluchy osrane, proszą ojca chodźmy do samolotu, ale on nakręcił aferę tak że bagaże się znalazły, a samolot na nich czekał i przez niego odleciał z 40 minutowym opóźnieniem.
      Ja bym zrobił tak samo, a OP by poleciał bez bagażu, bo jest frajerem.

    •  

      pokaż komentarz

      @new_micra: jestem jedną z dwójki znajomych, o których pisał Filip. Byłam pierwszą osobą, która z nim rozmawiała na żywo po tym wszystkim, spędziła z nim potem cały dzień, a wcześniej jeszcze rozmawiała z nim przez telefon jak był na lotnisku. Nie byłam świadkiem odmowy wejścia na pokład, to prawda. Byłam świadkiem późniejszych zdarzeń, czyli tego, jak został potraktowany przez LOT i w jaki sposób to przyjął - o to mi chodziło. A dalej piszę: "Wyobraź sobie..." i opisuję, co myślał Filip o tej całej sytuacji, dlaczego nie obił nikomu twarzy, nie zrobił awantury i tym podobne. Chciałam przedstawić punkt widzenia człowieka, którego znam i wiem, że najzwyczajniej potraktował poważnie firmę, która wydawała mu się być poważną firmą.
      Każdy może się pomylić, prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      @frogfoot: nie żyję tu krócej od Ciebie i uwierz, że miewam sytuacje, kiedy zgadzam się z Twoim ostatnim zdaniem > U nas panuje przeświadczenie, że jak ktoś nie jest wk?@!iony, to widać mu niezależy i można go olać. Do tego pewnie frajer i ciota.

      Ale jak myślisz, dlaczego tak jest? Może właśnie dlatego, że większość ludzi reaguje w takich sytuacjach agresją i w momencie, kiedy ktoś zachowuje się kulturalnie, sprawia wrażenie, że mu nie zależy. Że może jest nienormalny.
      Gdyby wszyscy trzymali bardziej na wodzy swoje nerwy, może wtedy spokój i kultura byłyby normalną reakcją i nikt by nas nie olewał i nie "traktował jak frajerów"?

      Nie atakuję tego, że w taki a nie inny sposób zareagowałbyś (tak mniemam) na taką sytuację. Sama byłam niedawno świadkiem awantury w szpitalu, wywołanej przez moją kuzynkę, która dzięki temu uratowała jej dziecko przed odwodnieniem. Z 2 letnim dzieckiem lecącym przez ręce ciężko pisać zażalenia do kierownika. Tak, wiem, że są sytuacje, w których system nam dowala i czujesz, że możesz przetrwać tylko dzięki walce.
      Sama nie wiem, jak bym się zachowała na tym lotnisku, gdybym była PEWNA swego. Ale zdecydowanie nie podoba mi się, że propagujesz takie zachowanie i wmawiasz Filipowi jako świetne rozwiązanie.

      Być może właśnie dzięki takim ludziom jak Ty, Filip został zignorowany przez LOT. Bo nie walczył na pięści.

      Piszesz > Żyje tu 30 lat i nad tym ubolewam, ale wielu spraw nie da się rozwiązać będąc miłym, kulturalnym i stosując logiczne argumenty.

      A moim zdaniem powinno się dać. Nie dajmy się sprowokować.

    •  

      pokaż komentarz

      siaKa

      @siaKa: No oczywiście, że każdy może się pomylić. Chętnie poznam finał tej sprawy - kto tym razem się pomylił.

      Nie jestem pracownikiem LOTu, latałem LOTem wiele razy, tak jak i innymi liniami. Wszystkim może coś się przydarzyć, na razie przydarzyło się innym liniom lotniczym(w moim wypadku) - mam ciut odmienne odczucia wobec tej firmy (LOTu) i samego lotniska - tego konkretnego. I dziwią mnie te uwagi, bo ktoś popełnił błąd - i nagle wszyscy wiedzą, że LOT jest zły!

      To mnie dziwi i wkurza.

      Kolega/przyjaciel rzuca linkami, które właściwie niczego nie tłumaczą tylko wprowadzają zamieszanie. Co więcej - na jednej ze stron (ChinaTravelGuide?) jest napisane jak byk, by w razie problemów na lotnisku (czyli pewnie się zdarzają) brać dokument o przyczynach niewpuszczenia do samolotu - znaczy - trzeba to było zrobić. Gdy kontroluje mnie Policja to mogę zażądać protokołu kontroli, nawet w najbardziej banalnej sprawie - inni będą czekali, ale takie jest prawo, a tu człowiek, który był w kilku krajach otrzymuje informację, że musi kupić sobie inny bilet to idzie i kupuje? Później go kasuje? Zero refleksji, że coś jest nie tak? I nie ma żadnych pisanych dowodów dlaczego go nie wpuszczono?

      Przychodzi pracownik LOTu z propozycją nowego połączenia - dopóki ktoś komuś nie udowodni winy/pomyłki dopóty za to połączenie trzeba zapłacić.

      Na TripAdvisor ludzie piszą również, że w Chinach jest różnie, ciężko doprosić się o jasną wykładnię z ambasady więc lepiej mieć wizę tranzytową - bodajże typ G. Koledze udało się przeczytać o warunkach podróżowania dzięki TripAdvisor (na tym bazował?), a nie doczytał komentarzy?

    •  

      pokaż komentarz

      @szuineg odpowiem sam sobie bo nie mogę już edytować
      I jeszcze #truestory:
      Mój śp. Tata (który nauczył mnie walczyć o swoje jak wiem że mam rację, mówić prawdę nawet jak jest niewygodna) leciał z 10 innymi pracownikami do Hiszpanii do pracy, mieli międzylądowanie we Frankfurcie. No i tam zgubili im bagaże. Obsługa ich wezwała i poinformowała i kazali podać adres pod jaki im wyślą bagaże kurierem - standardowa procedura. No i tato zaczął kręcić imbę, bo bez tych bagaży byli w dupie, mieli tam narzędzia, więc z pracy nici, a tato wiedział że tym kurierem to one mogą być za tydzień. Afera już była gruba, ważne persony z Lufthansy grożą że jak zaraz nie wsiądą do samolotu to zostaną na lotnisku. Ciepłe kluchy osrane, proszą ojca chodźmy do samolotu, ale on nakręcił aferę tak że bagaże się znalazły, a samolot na nich czekał i przez niego odleciał z 40 minutowym opóźnieniem.
      Ja bym zrobił tak samo, a OP by poleciał bez bagażu, bo jest frajerem.

    • więcej komentarzy(12)

  •  

    pokaż komentarz

    W sytuacjach, gdy mam być na określony termin w jakimś miejscu, nigdy nie wyruszam ostatnim połączniem, które zapewnia mi przybycie tuż przed czasem. Właśnie dlatego, by unikać m.in. sytuacji tu opisanych. Wolałbym dopłacić za mieszkanie, być tydzień wcześniej w Auckland, niż dowiedzieć się, że nie wpuszczą na pokład i cały plan podróży przepada.

    Inna sprawa, że skoro LOT przyznał, że rano wprowadzili pasażera w błąd, niepotrzebnie wykupił bilet na lot przez Kanton, to powinni anulować ten bilet i zwrócić mu kasę.

    •  

      pokaż komentarz

      @abiu: To jest kolejna rzecz, której nauczyła mnie ta sytuacja. Z drugiej strony nigdy wcześniej nie odmówiono mi wejścia na pokład samolotu i w żadnym wypadku nie spodziewałem, się coś takiego może się wydarzyć. Przed podróżą do Warszawy sprawdziłem informacje na temat wiz i do momentu konfrontacji z obsługą LOT'u byłem pewien, że moja rezerwacja jest w porządku i polecę na 100%.

      Ten drugi bilet natychmiast anulowałem (byłem jego posiadaczem przez zaledwie kilka minut). Musiałem zapłacić karę za anulowanie, ale pozostałą część pieniędzy powinienem otrzymać z powrotem.

    •  
      Jowanka

      +21

      pokaż komentarz

      @abiu: Dokładnie, w ważnych podróżach służbowych zawsze trzeba mieć zapas czasu. Wszystko może się zdarzyć i nie przewidzisz. Już raz nam ściągali lawetą z autostrady nowe firmowe auto odebrane 3 miesiące wcześniej w salonie bo się zepsuło na amen.

    •  

      pokaż komentarz

      @abiu: kolego różnie bywa, mi 2 razy wypadły służbowe podróże do UK o których dowiedziałem się na kilkanascie h przed wylotem, miej na względzie to że nie zawsze da się zgrać wszystkie kalendarze i agendy zeby sobie każdy margines i zapas pozostawił.

    •  

      pokaż komentarz

      @filipsmigiel źle sprawdziłeś. Jeśli przylatujesz do Szanghaju i on Ci wystawia wizę tranzytowa to z Szanghaju musisz opuścić Chiny. Możesz na tej wizie wyskoczyć na miasto ale nie możesz na niej opuścić Chin z innego lotniska niż te które wystawiło wizę. Byłem w Chinach niedawno, korzystałem z tej wizy i wiem jak to wygląda.

      Miałeś farta że LOT się pokapowal bo tak to byś przyleciał do Szanghaju ale Chińczycy by cię za uja nie wpuścili do samolotu do Chongqiq. Pewnie byś poniósł jeszcze większe koszty

    •  

      pokaż komentarz

      @Sankullo: Ale ja nie potrzebuję wizy jeśli opuszczam kraj w ciągu 24h i mam bilet do innego kraju. To się nazywa VISA FREE TRANSIT. Sprawdź jeszcze raz tutaj: http://www.china-embassy.org/eng/hzqz/zgqz/t84242.htm Mieszkałem w Chinach przez ponad 3,5 roku, w tym czasie również zebrałem nieco doświadczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @filipsmigiel: Nie płaciłeś kartą?
      Jesli płaciłeś to użyj procedury chargeback.

    •  

      pokaż komentarz

      źle sprawdziłeś. Jeśli przylatujesz do Szanghaju i on Ci wystawia wizę tranzytowa to z Szanghaju musisz opuścić Chiny. Możesz na tej wizie wyskoczyć na miasto ale nie możesz na niej opuścić Chin z innego lotniska niż te które wystawiło wizę. Byłem w Chinach niedawno, korzystałem z tej wizy i wiem jak to wygląda.

      @Sankullo: To chyba jednak Ty źle sprawdziłeś. Transfer bezwizowy jest możliwy w ciągu 24h i obejmuje zmianę lotnisk.

      "The 24-hour transit rule allows multiple stops within Mainland China, as long as the traveler has a flight segment leaving Mainland China in 24 hours, so it's possible to enter through a port of entry in China, take multiple segments of domestic flights within China, and depart from a different port of entry in under 24 hours."
      https://en.wikipedia.org/wiki/Visa_policy_of_China#24-hour_transit

    •  

      pokaż komentarz

      @filipsmigiel: Cytat z TravelChinaGuide:

      Airline Regulations
      Even if you have a visa to China (or maybe you do not need one) your airline might refuse to allow you to board. This is because airlines face penalties from governments if passengers are not eligible for entry to a country and they are also responsible for carrying them out again. Generally, there is no problem if you have onward (or return) tickets. If you don't have one of these, you might run into difficulties. If you are planning to work or study for a year you might not want to buy a return ticket, so this can be a problem. Sometimes you can overcome the problem by buying a refundable or partially refundable ticket in advance, or booking hotels in the next destination and perhaps forfeiting the deposit.


      In situations where there might be some doubt you should check with your airline in advance and if they accept your situation try to get that in writing. Each airline decides its own approach to this issue so check more than one before you purchase.

    •  

      pokaż komentarz

      gdy mam być na określony termin w jakimś miejscu, nigdy nie wyruszam ostatnim połączniem, które zapewnia mi przybycie tuż przed czasem

      @abiu: @filipsmigiel: milion rzeczy nieprzewidywalnych moze sie stac, zwlaszcza przy tak dlugim locie z tyloma przesiadkami. Overbooking, wulkany, strajki, odwolanie lotow, opoznienia. W tak waznych sprawach nie lata sie na styk. No i lata sie firma z prawdziwego zdarzenia a nie polska gownolinia.

    •  

      pokaż komentarz

      @et_tu_brute_contra_me w zeszłym roku leciałem przez Chiny i na stronie ambasady było napisane tak jak mówię. Teraz czytam linka którego dał gostek i faktycznie stoi że można zmieniać lotniska. Może zmienili zasady ostatnio.

1 2 3 4 5 6 7 ... 16 17 następna