•  

    pokaż komentarz

    Jakie to smutne i przykre, że mimo wszystko żyjemy w państwie k##$a wyznaniowym.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak dla mnie to trochę jak z wegetarianami. "Nie jem mięsa, bo giną zwierzątka i mam piękną ideologię, wolę soję." A robi się zazwyczaj tak, żeby ta soja smakowała i wyglądała jak kurczak.

    •  

      pokaż komentarz

      Trafne spostrzeżenie. Nie pozostaje mi nic innego, jak podpisać się pod tym obiema rękami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ravier
      I tu sie mylisz podobnie jak wyzje z uwagami na temat Mieszka.

      Malo ktory wegetarianin, spotyka sie z ostracyzmem ot raczej z pozytywnym zainteresowaniem. Niekatolik (znaczy taki ktory nie biega do kosciola i nie ma slubu koscielnego) moze sie spodziewac im mniejsza dziura tym wiekszy ostracyzm.
      Slub humanistyczny tej dwojki to taka przeciwwaga (malutka na razie) dla wszechogarniajacej obludy ludzi idacych do kosciola bo chca zadowlic babcie i sasiadow.

      Uzywajac twojego porownania spora czesc tak zwanych katolikow to tak tacy co jadaja mieso - no bo wypada i co by sasiedzi powiedzilei, ale w zaciszu swojego domu szybko to wyrzyguja bo im na watrobie lezy.

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli nazywanie kleru czarną mafią, a katolików katolami albo betonem jest trendi, co jest głównym nurtem dzisiejszej tru-euro młodzieży? W drugą stronę jest to nienawiść, faszyzm i agresja? Poza tym czy jakakolwiek forma agresji jest dziełem ludzi przed 60-tką, czy teraz cały KK ocenia się przez pryzmat garstki ludzi, którzy leczą swoje kompleksy nieprzydatności napieprzaniem na wszystko, co im się nie podoba?
      Obłudnicy mają z Kościołem tyle wspólnego, co Ty. Można by powiedzieć, że obłudni są zdeklarowani ateiści, którzy błagają Boga o wybaczenie, gdy im coś jest potrzebne albo leżą na łożu śmierci.
      To Mieszko I to wszystko zaczął, więc należy chyba uderzać do źródła. Skoro ateiści potrafią wypominać katolikom inkwizycję i wojny krzyżowe, to gdzie historycznie się zatrzymali?

  •  

    pokaż komentarz

    Skoro są tacy cholernie racjonalni, to po co im cały ceremoniał? Może potem humanistyczny chrzest dla dziecka, przez przewiezienie go na skuterze wodnym w blasku księżyca? No i komunia - w pięknej białej sukni dziewczynka będzie stojąc na klifie wykrzykiwała słowa obietnicy, że zawsze będzie miłowała rozum i ludzi. W 3cim pokoleniu powołamy humanistycznych kaznodziejów-racjonalistów, których będziemy utrzymywać z naszych podatków w zamian za wymyślanie oryginalnych i niepowtarzalnych szopek.

    Nędzna parodia sakramentów katolickich (które mają rację bytu przynajmniej ze względu na to, że są tradycją i stanowią o ciągłości społeczeństwa) realizowana przez pseudo-racjonalistów.

    •  

      pokaż komentarz

      No właśnie. Bo o co chodzi w tym sakramencie? O obietnicę, ale nie taką zwykłą, ale o obietnicę w obliczu Boga (niekoniecznie starotestamentowego). Bo obiecać coś tam sobie dwoje ludzi, może nawet i w szalecie publicznym w zasadzie, tylko czy wtedy to też będzie ślubowanie?

      Ooookej, kwestia nazewnictwa - ale właśnie! Może nie róbmy sobie z mordy wycieraczki i nazywajmy rzeczy po imieniu? Ślub to ślub, a obietnica (czy umowa) to obietnica.

      (Owszem - są śluby cywilne, ale także mają one skutki wobec jakiejś instancji wyższej - nie wobec boga a wobec prawa).

    •  

      pokaż komentarz

      Weź no Kyob streść może w 2 słowach, bo nie mam czasu oglądać a po opisie wnioskuję że to nie w temacie mojego komentarza?

    •  

      pokaż komentarz

      po co im ceremonial??

      hmm, mysle ze po to zeby uczcic ta chwile...
      zawarcie slubu cywilnego jakos specjalnie klimatyczne nie jest...
      ten fakt nadrabia slub koscielny, ale jak widac mamy alternatywe co mnei bardzo cieszy

    •  

      pokaż komentarz

      artisti: Parodia? A co katolicy mają monopol na uczciwość i uczucia?
      Bo jak racjonaliści to już ludzie-roboty, bez uczuć prawda katoliku?
      Instytucja ślubu jest zawłaszczona przez KK i z nim przede wszytkim utożsamiana.
      Tu chodzi chodzi o przeżycie jakim jest ślub, o samą ceremonię, otoczkę to, żeby to wydarzenie było wielkim przeżyciem, które każdy ma prawo przeżyć według swojej wiary/poglądów. Ci akurat wybrali ślub, ale bez religii, księdza i kościoła.
      To raczej KK zrobił z ślubu parodię.

    •  

      pokaż komentarz

      Mimo wszytko to jest przypieczetowanie zwiazku. A czy takowe przypieczetowanie=slub? Dlaczego nie spojrzec nieco szerzej i dostrzec ze sa tez ludzie ktorzy nie chca miec slubu z blogoslawienstwem kosciola ALE jednak chca uroczyscie, w obecnosci bliskich wspolnie stwierdzic ze chca juz do konca byc razem??

      Sam uznaje sie za katolika. Malo wzrorowego. Jednak nie jestem tylko i wyjacznie "jedynym slusznym" sposobem na powiedzeniem sobie "bede z toba do konca swoich dni". Nawet bedac katolikiem wypada miec otwarty rozum a nie zakuta puche.

      BTW, trafne spostrzezenie nizej- w przysiedze brak "milosci" i "wiernosci" hmm...obawa przed natychmiastowym porownaniem do przysiegi koscielnej? Cholera, toz to jakis monopol na te slowa sie zrobi :/

    •  

      pokaż komentarz

      artisti, faktycznie jest pewne ryzyko, ze do czegos takiego dojdzie (vide 'narzekania' rodzicow ateistow, ze 'ich dzieci sa pokrzywdzone, bo nie maja komunii i nie dostaja prezentow').
      ihuak:
      jesli dla kogos slub koscielny jest 'klimatem' jeno, no to coz... niespecjalnie widac rozumie o co w tym chodzi (a chodzi przysiege przed Bogiem, a nie goscmi). klimat i oprawa sa zdecydowanie wtorne. ale co kto lubi.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamelianos

      dla mnie slub koscielny jest "jeno" klimatem, przysiega przed Bogiem ma dla mnie mniejsze znaczenie niz przed goscmi czy przed malzonkiem...

    •  

      pokaż komentarz

      mialem oczywiscie na mysli wierzacych, bo ze dla ateisty to tym jest to dla mnie oczywiste.

  •  

    pokaż komentarz

    Jakie to politycznie poprawne i oświecone.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak Cie to razi, ze nie chcieli miec slubu koscielnego?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie razi, skąd, dlaczego by miało? Pierwsze skojarzenie po przeczytaniu tego tekstu to scjentolodzy. Nie mnie do tego kto w jaki sposób bierze ślub.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie scjentolodzy, tylko normalni, racjonalni ludzie, którzy nie wierzą w archaiczne zabobony.

    •  

      pokaż komentarz

      Pierwszy taki ślub i już poprawny politycznie. To swoisty rekord ;)

      W takich inicjatywach wychodzi oblicze naszych drogich, kochanych i zawistnych przyjaciół katolików.
      Ciągle się to potwierdza, że w Biblii i całej religi katolickiej najbardziej są zaczytani ateiści i racjonaliści a większość katolików nawet nie zna dekalogu. Ot co, nie wiedzą co wyznają, ale przecież wyznawanie jej to oznaka uczciwości, więc trzeba.

    •  

      pokaż komentarz

      @ponton - ach tak, racjonalni, jak to mądrze i ładnie brzmi, "jesteśmy racjonalistami" - wstydzą się nazwać siebie ateistami? Racjonalnie myślą, czyli odrzucają wszystko co nie racjonalne, sami dzięki swojej wybitnej otwartości umysłu tworząc nową świecką tradycję.

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież sama ceremonia ślubu jest archaicznym zabobonem...

    •  

      pokaż komentarz

      Esencją ceremoni ślubu jest przysięga (tudzież ślubowanie). A w przysiędze najważniejsze dla mnie jest "i nie opuszczę cię aż do śmierci". Dla mnie "ślub cywilny" to tylko spółka dwóch osób, którą w każdej chwili można rozwiązać. To nie miłość.
      W przysiędze tutaj przytoczonej nie było "aż do śmierci", więc akurat ta ceremonia jest dla mnie bezsensowna, choć ładniejsza niż ślub cywilny.

    •  

      pokaż komentarz

      @bartek543: ateista twierdzi "boga/bogów nie ma", racjonalista twierdzi "nie jestem w stanie tego stwierdzić, czy bóg/bogowie istnieje/istnieją". Racjonalista to bardziej agnostyk moim zdaniem, niż ateista.

  •  

    pokaż komentarz

    Dlaczego, gdy czytam wykop wydaje mi się, że otaczają mnie sami ateiści? W końcu 95% jest podobno katolikami z czego jakieś 40% uczęszcza na msze do kościoła.(tak pisali w 'gościu niedzielnym xd)

    btw. strasznie mnie denerwuje takie obrzucanie się gównem. i myślenie, że się mądrzejszym od drugiego. przecież ateista może żyć obok katolika w zgodzie. i na odwrót.