•  

    pokaż komentarz

    Wykop bo chcesz iść do roboty a nie prosić o hajsy

    •  

      pokaż komentarz

      @smoczewski:
      Dawno dawno temu cwaniaczki na ulicy prosiły o pieniądze na życie, na chleb na dzieci itd a tak na prawdę wszystko szło "na przelew". Ludzie byli tym zmęczeni i przestali dawać. Cwaniaczki sobie wymyśliły, że jak zaczną prosić o kupno jedzenia to ludzie pomyślą że skoro chcę jedzenie to tak jest ale że nie mają czasu łazić po sklepie to mu na to jedzenie dadzą. Zadziałało.
      Z jednej strony się uwiarygadniają a z drugiej osoba dająca z lenistwa woli jednak dać niż kupić.
      Każda taka akcja mi śmierdzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anal_i_zator: E to już wyszło z mody. Pod CH Korona we Wrocławiu grasuje szajka "na zdjęcie do dowodu". Bajeczka jest hitowa. Podbija typ, oczywiście słowiańskim oddechem zionie jak smok na kilka metrów, ale on bardzo chce iść do pracy. On już nawet ma nagraną pracę, ale nie może jej podjąć... bo zgubił dowód osobisty (druga opcja wyszedł z więzienia, ale zresocjalizowany!). No i błagalnie prosi o dorzucenie kilku złotych na fotografa, bo dowody to za darmo się wyrabia, ale musi zdjęcie do owego zrobić, a to kosztuje :D :D :D

    •  

      pokaż komentarz

      Dziękuję za wszystkie dobre "kopy".
      Nazwałem to nietypowym problemem, ponieważ nie jest to problem typowego nastolatka, któremu brakuje na iPhona itd. Chce być pomocny dla rodziny, obojętnie jakaby nie była.

      Tak mama też pracuje, wszyszyscy oprócz mnie.
      Faktycznie, nie pomyślałem o pracy w weekend. Myślałem, że koliduje ustawa o pracy nieletnich. Ale do takiego ustawiania rzeczy w markecie pewnie nie.

      Jestem z woj. Opolskiego. W razie czego, proszę o priv.

      Szkoły nie rzucam, bo to dzięki niej znam te języki. Programuję póki co tylko w Pascalu.

      Tata to nietypowa jednostka. Czasami opowiada o swoich akcjach za granicą np. o zjeździe kolejką górską itd. :P Sytuacja jest dość skomplikowana. Bo tata nie widzi potrzeb rodziny. Ale nie będę tutaj nikogo szkalować.

      Absolutnie niw chcę wymuszać pomocy "psychologicznie". Faktycznie pospieszyłem się, zamiast zapytać na mikro, jak wygląda zatrudnienie młodych. W internecie niewiele konkretów.

    •  

      pokaż komentarz

      @EDIT
      Drodzy Wykopowicze!
      Dziękuję za wszelkie odpowiedzi.
      Przyznam, że wpis był pisany pod wpływem emocji. Wiem teraz, że tytuł powinien brzmieć w stylu "poszukuję pracy" itd.
      Są jednak pewne niedogodności.
      Na wstępie. Źle się wyraźiłem pisząc "rodzina zadłuża się". Miałem na myśli to, że była uwikłana w chwilówki. Z drobną pomocą przyszła dalsza rodzina. Jednak teraz, aby raty były spłacalne potrzebna jest konsolidacja. Zanim mój ojciec wróci, nie ma zdolności kredytowej na konsolidacje. Rodzina nie ma długów tzw. wymagalnych. Chyba tak to się zwie. Że nie spłaca rat pożyczek/kredytów.
      Źle mi jednak było z tym, że tzw. pasożytuję. Chociaż to nieprawda. Jestem jeszcze w wieku przedprodukcyjnym.
      Jestem niedoinformowany. Myślałem, że nie ma szans być zatrudnionym poniżej 18 roku życia w takiej prawdziwej pracy.
      Nie pomyślałem, żeby zająć się pracą w weekendy.
      Dlatego stworzyłem ten wpis. Jedyną drogę upatrywałem w zarabianiu przez net. Myślałem, że to jedyne wyjście, no bo nie mam 18 lat. Ponadto jest szkoła, chcę dobrze zdać maturę itd. Do obecnego liceum nie wszyscy musieli się dostać.
      Do sedna. Mam skromne portfolio. Moje witryny to http://www.zamienna.pl/ i http://mojaprzemiana.net/
      Ta druga to jedynie szablon. Wiem, że wiele osób odewzało się w komentarzach, że mam zablokowane prwyatne wiad.
      Już są odblokowane.
      Przepraszam tych, co myśleli że to jakaś akcja społeczna.
      Pragnę poinformować, że komentarze zachęcające do rozwodu są żałosne. Nie cierpię świata XXI wieku, gdzie liczy się tylko pieniądz. Nigdy nie można zostawiać swojej rodziny. Nawet jeśli zniszczy nam start w życiu. "Zostawienie tego wszystkiego i zajęcie się sobą" to takie egocentryczne plany i tchórzostwo.
      Dziękuję za atencję. Dzięki wam Wykopowicze idzie ten wpis w dobrym kierunku.
      Pozdrawiam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @RiceSeeker: Drodzy Wykopowicze! Udało się, dzięki wam dostrzeżono mnie i dostałem ofertę. Jest oczywiście związana z dziedziną webmasteringu. Dziękuję (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

  •  

    pokaż komentarz

    Jak coś tam programujesz to najlepiej idź w wakacje na praktyki do jakieś sensownej firmy. Może nawet płatne dostaniesz, zawsze parę stówek wpadnie. No a potem pracuj na pół etatu czy coś. Jest ssanie na programistów :)

    •  
      a......c

      +67

      pokaż komentarz

      @RiceSeeker : skąd jesteś? może uda się na jakiś staż wkręcić Cię?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993:
      kolega ma racje.

      p*** szkole jak najszybiciej - naucz sie jak najwiecej samemu programowac i szukaj praktyk (chociazby za darmo) w jakiejs firmie

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: to jakaś zarzudka jest (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: ta, praktyki w liceum, w dodatku płatne

    •  

      pokaż komentarz

      @djocznik: zdarzają się, jeśli kuma podstawy większość firm zgodzi się na praktyki, ew. staż z UP z dogadaniem się z daną firmą by u nich go odbyć.

    •  

      pokaż komentarz

      kacper

      @djocznik:
      Bralem dwie osoby na praktyki na programersow jak byly jeszcze w liceum.

      Jedna sie bardzo sprawdzila, jednak nie zostala, bo chciala isc na studia.

      Nie jestem odosobniona osoba, ktora bierze takie osoby na praktyki

    •  

      pokaż komentarz

      @kacper-gorski-12: prio to zdać maturę w miarę dobrze, bez matury krzywo będą patrzeć w każdej pracy. Moim zdaniem olej prywatne przedsięwzięcia typu blogi tylko poza nauką do matury naucz się porządnie programować i szukaj praktyk, to chyba najszybszy sposób na w miare szybkie podłapanie dobrej pracy. Doraźnie praca na budowie, gastronomii, roznoszenie ulotek

    •  

      pokaż komentarz

      @kacper-gorski-12 @Wilkudemoner nieźle, ja szukałem w zeszłym roku praktyk (po 1 roku studiów) to dostałem jako "wsparcie IT"...

    •  

      pokaż komentarz

      @djocznik: często firmy nie wiedzą że jest możliwość stażu finansowanego przez UP, wtedy taka firma nie ponosi żadnych kosztów. Przyjmuje się jednak, że często stażysta dostaje kasę od firmy. Ja na miejscu OPa bym wyj!$?ł sie na jakieś dorywcze prace, niech wali drzwiami i oknami do firm zajmujących się oprogramowaniem, nawet mając no clue.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bonanzaa:

      z ciekawych przypadkow przyjalem na praktyki (a potem do pracy):
      - czlowieka po zawodowce samochodowej
      - czlowieka na I roku informatyki, ktory rzucil po tym studia
      - osobe po technikum logistycznym
      - osobe, ktora pracowala przy tasmie
      - kuriera DHL (wzial pozyczke, rzucil robote zeby isc na bezplatne praktyki)

      kazda z tych osob miala pasje do programowania, uczylas sie sama i (pracowala) pracuje bardzo dobrze

      Dwie osoboty na ktorych sie najbardziej zrazilem w swojej karierze, byly po studiach i mialy doswiadczenie o zgrozo ( ͡° ʖ̯ ͡°) Raz zrobilem zespol i praktykant za darmo zrobil wiecej niz osoba z doswiadczeniem za kase, ja p!!$?#%e!!! :|

    •  

      pokaż komentarz

      @kacper-gorski-12: z mojego doświadczenia 70% osób tuż po 5 letnich studiach przychodzi do pracy z zerową wiedzą przydatną do pracy tak jakby im te studia zabierały za dużo czasu na samodzielną naukę przydatnych podstaw

    •  

      pokaż komentarz

      @djocznik:
      ciezko mi powiedziec dlaczego Ci sie nie udalo znalesc.

      Polska generalnie dopiero dojrzewa w tej kwestii - na zachodzie przyjmowanie na stazy 16-17-18 latkow jest norma. To wlasnie obserwuja takie firmy sam postanowilem sprobowac :)

    •  
      s....a

      -2

      pokaż komentarz

      Raz zrobilem zespol i praktykant za darmo zrobil wiecej niz osoba z doswiadczeniem za kase, ja p!?@!$#e!!! :|

      @kacper-gorski-12: Ale to też nie do końca fair........

    •  

      pokaż komentarz

      z mojego doświadczenia 70% osób tuż po 5 letnich studiach przychodzi do pracy z zerową wiedzą przydatną do pracy tak jakby im te studia zabierały za dużo czasu na samodzielną naukę przydatnych podstaw

      @Bonanzaa: Potwierdzam, tak jest. Skończył ktoś niby informatykę na dobrej uczelni, a w CV w sekcji umiejętności pusto. Ludzie dzielą się na tych co studiowali, i tych co chodzili na studia niestety. A polskie uczelnie niestety nie kładą nacisku na samodzielne zdobywanie wiedzy.

    •  

      pokaż komentarz

      prio to zdać maturę w miarę dobrze, bez matury krzywo będą patrzeć w każdej pracy

      @Bonanzaa: @kacper-gorski-12: github lepszy niż matura. Mit matury i studiów już upada, jest wiele zawodów, w których liczą się umiejętności a nie ukończone szkoły. Zaczynając od typowych rzemieślniczych do właśnie IT.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bonanzaa: @mabb: ja wam to wyjaśnię bardzo prosto na przykładzie mojej uczelni.

      Wyobraźcie sobie, że ktoś dopiero pierwszy raz widzi Javę na oczy, a za 3 miesiące trzeba oddać na zaliczenie grę napisaną właśnie w Java - i jest to tylko 1 z kilku większych projektów do oddania. Jak nie oddasz projektu - cały przedmiot uwalony, po prostu trzeba się z tego rozliczyć, choćby na 3.

      Oznacza to oczywiście bardzo dużą presję, i - jak się dowiedziałam dopiero na 2,5 roku studiów - bardzo wielu studentów radzi sobie z tą presją, po prostu nie robiąc projektów samodzielnie. Z tego co wiem obecnie wynika, że dość powszechnymi metodami są: zlecanie projektów innym osobom (za hajs lub przysługę), wyszukiwanie podobnych rozwiązań w Internecie i przedstawienie ich jako swoje, sklejanie projektu z rozwiązań i tutoriali znalezionych w Internecie, zrobienie projektu na podstawie rozwiązania kolegi itd.

      Jestem na siebie bardzo zła, że przez tak długi czas byłam tak naiwna i nie widziałam tego całego kombinatorstwa studentów - i nie dlatego, że "omijały mnie ściągi", lecz dlatego, że mając kiepskie oceny, czułam się jak jakiś wybrakowany debil... a pod koniec studiów okazało się, że wcale te moje oceny nie są wyznacznikiem wiedzy, bo ludzie o znacznie lepszych ocenach niż moje potrafili dosłownie gówno umieć, i to na wielu płaszczyznach. Gdybym wiedziała to od początku, to przynajmniej nie dołowałabym się tak bardzo tym, że jestem głupsza, bo teraz dopiero widzę, że skończyć studia, to jedno, ale nauczyć się na nich czegoś - to zupełnie coś innego.

      Co jest najciekawsze - cała masa rzeczy, których uczyłam się na studiach, bardzo przydaje mi się w pracy. Jestem bardzo zadowolona z tego, że studiowałam, chociaż była to dla mnie mordęga okupiona masą nerwów, bo faktycznie na jakieś "rozwijanie pasji" czasu nie było - zbyt dużo materiału do ogarnięcia w bardzo krótkim czasie, ale postępy zrobiłam ogromne. Jednak bardzo wielu ludzi z mojego roku miało zdanie zgoła odmienne: "co za pierdół nas uczą!", "po co to komu!", "i tak dopiero w pracy nauczymy się czegoś sensownego!" itd. ... Okazało się, że te najbardziej narzekające osoby to byli ci ludzie, którzy ściągali najwięcej i faktycznie umieli najmniej... a co ciekawe, wiele z tych osób miało przyzwoite oceny (dla mnie fenomen).

  •  

    pokaż komentarz

    Nie jest to nietypowy problem, tylko bardzo typowy, bo komu nie brakuje kasy? Nic nie napisałeś ile chciałbyś zarabiać MINIMUM i jakie macie długi, aby było ok.
    To że chodzisz do szkoły nie oznacza że nie masz czasu na pracę. Ja w trakcie nauki nie miałem takiej potrzeby, ale wielu moich znajomych pracowało w szkole średniej. Na studiach też czasami się pracuje na dziennych, a ma się mniej elastyczne terminy.

    Pierwsza praca jaką bym Ci polecił to układanie towaru w hipermarkecie. W weekendy możesz realizować swoje branżowe projekty (programowanie). Żadna praca nie hańbi a nie jest to zajęcie które będziesz robił do końca życia, chodzi o tymczasowy hajs.

  •  

    pokaż komentarz

    @RiceSeeker Tak długoterminowo to polecam uciec do dużego miasta na studia zaoczne (aby się wyrwać z domu i odciąć od tego wszystkiego) i znaleźć jakąś robotę a następnie ja zmieniać szukając stopniowo czegoś co będzie odpowiadało Twoim zainteresowaniom i skokowo dawało wyższe wynagrodzenie (szukasz pracy cały czas pracując w różnych miejscach do momentu aż widzisz duże możliwości rozwoju tam gdzie jesteś). W dużym mieście spokojnie znajdziesz robotę aby się samemu na studiach utrzymać. Krótkoterminowo skup się na skończeniu liceum i rozwijaniu zainteresowań programistycznych (nie tylko php) + do sprawy rodzinnej dla wierzycieli zawsze lepiej jest się dogadać niż nie dostawać nic, to jest bardzo mocny AS w rękawie, z którego dłużnicy nie zawsze zdają sobie sprawę. Pamiętaj że nigdy nie rozwiążesz problemów za rodziców. Możesz tylko inwestować w siebie żeby kiedyś być na tyle "mocnym" żeby im według woli pomagać albo nie. Dziś Twoja pomoc będzie pierdnięciem w morzu potrzeb choćbyś stawał na głowie i to co zarobisz teraz pożyczasz z zarobków w przyszłości (bo teraz jest Twój czas na rozwój nie na pracę). Wiem co mówię znam sytuację osoby która wyszła na ludzi (zarobki grubo powyżej średniej) z duuużo większych problemów rodzinnych niż opisane przez Ciebie. Powodzenia, dasz radę.

    •  

      pokaż komentarz

      @DarnoQ: A ja chociaż w 90% zgadzam się z powyższym komentarzem, polecam dla odmiany studia dzienne - nic nie kosztują (prawie, bo i tak trochę np. na ksero i dojazdy wydasz), a również można pogodzić to z pracą - na moich studiach, pomimo zajebiście niekorzystnego planu zajęć i trudnego kierunku, 2 osoby od samego początku studiów pracowały i to chyba na cały etat, i chociaż prawie uwaliły przez to, to ostatecznie ukończyły w terminie, a opłacenie kilku poprawek to i tak znacznie mniejszy koszt, niż opłacenie całych studiów zaocznych (na których też możesz mieć zresztą poprawki, za które zabulisz hajs ( ͡° ͜ʖ ͡°)).

      W dodatku w Twojej sytuacji będzie Ci zapewne przysługiwało stypendium socjalne, a może i specjalna zapomoga z tytułu trudnej sytuacji życiowej (na mojej uczelni jest to max 1500 zł, jakie można dostać). Dobrze wybierz uczelnię, bo na niektórych są większe socjale + łatwiej jest pogodzić naukę z pracą, niż na innych.
      Postaraj się też wybrać uczelnię wystarczająco daleko od domu, by dostać akademik (tzn. wybierz sobie jakieś duże miasto, dokładnie jak pisał DarnoQ), i w akademiku finansowo masz raj, bo mieszkasz prawie za darmo (bodajże 300 zł/msc, a stypendium socjalnego jakieś 800 zł/msc, więc zostaje Ci "500+" bez pracy nawet), a co ważne - masz w tej cenie, bez limitu wodę, prąd i po części net (z netem akurat najgorzej, przynajmniej na mojej uczelni, bo z tego co mówili akademikowcy, wieczne awarie + przy masie korzystających osób słaba przepustowość).

      Ale tak, ogólnie studia w dużym mieście, a konkretnie edukacja tam, to Twoja największa szansa - nie dość, że jak pójdziesz w IT, to na zarobki narzekał nie będziesz, to w dodatku obojętnie, na jakie studia pójdziesz - studentom najłatwiej dostać pracę - każdą - bo nie trzeba za nich płacić składek na ZUS ;)

      Powodzenia!

    •  

      pokaż komentarz

      @RiceSeeker posłuchaj się @DarnoQ, dał tutaj chyba najbardziej wartościową radę. Krótkoterminowo za dużo nie zrobisz oprócz lekkiej doraźnej pomocy. Skup się na zdaniu matury i szlifuj jakiś popularny i obecnie dobrze płatny język programowania (C#, Java, JavaScript(Angular lub React), Swift/Objective-C) i idź na studia zaoczne do dużego miasta. Przy odrobinie szczęścia już po maturze zahaczysz się w jakiejś firmie na staż, staraj się żeby był przynajmniej lekko płatny, żeby wystarczyło Ci na przeżycie (800-1000zł/mc). Ważne żeby wpaść w trybiki zawodu programisty a dalej już będziesz miał z górki. Zanim się zorientujesz będziesz dostawał 2-3 000 zł i bez problemu sfinansujesz swoje studia a później jeszcze bez problemu pomożesz swojej rodzinie(zarobki w w/w językach urosną Ci do 8-15 000 zł/mc po kilku latach intensywnej pracy).

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantegram: Chciałbym za akademik 300 zł płacić.. obecnie to 470 zł we Wrocławiu

    •  

      pokaż komentarz

      @RiceSeeker, @DarnoQ, @mj89: Zgadzam się z przedmówcami, zrób maturę, zainwestuj w swój rozwój. Jeśli kręci cię programowanie naucz się któregoś z polecanych języków przez @mij89, ja ze swojej strony polecam C# + WPF lub Java. Najpierw popracuj nad kodowaniem, potem dobrym sposobem na wbicie się w programowanie bez doświadczenia i wykształcenia to stworzenie jakiegoś fikuśnego oprogramowania open sorce i tratowanie go jako swojego CV. Co do pracy to jak potrzebujesz hajsu na już to pomyśl o jakiś pracach typu market itp, nie trzeba wykształcenia, płacą coraz lepiej. Oczywiście cały czas pracując nad swoimi projektami i szukając też stażu/pracy w branży. Co do samych studiów niekoniecznie musisz je mieć na już. Owszem najprawdopodobniej będziesz je musiał kiedyś zrobić bo będą potrzebne do awansu ale możesz to zrobić zaocznie jak cię będzie stać. Dobrym rozwiązaniem jest licencjat dzienny + magister zaoczny, no ale na dzienne studia trzeba mieć kasę. Ze swojej strony poradziłabym Ci jeszcze zajęcie się sprawami związanymi z uniezależnieniem się od długów swoich rodziców. Przejdź się do jakiegoś doradcy (przy uczelniach prawniczych np Uniwersytet Śląski istnieją darmowe poradnie prawne, można emailem pisać), bo wydaje mi się że komornik może ścigać pracujące dziecko jeśli jest ono zameldowane z rodzicami. W każdym razie dobrze się poradzić żebyś prawnie ty miał "czystą kartę". I tak z ciekawości, twoja mama pracuje? Jeśli nie, to dlaczego?

    •  

      pokaż komentarz

      @Freya663: WPF (i ogólnie desktop) to raczej mało przyszłościowy kierunek, lepiej siedzieć w webie. Już teraz jest mało projektów w WPF, a za parę lat większość z nich to będzie przepisanie WPFa na Weba. Desktop robi się bardzo niszowy. Najlepiej na początek ogarnąć dobrze JS - zrobisz i frontend i backend w tym a potem dopiero można się bawić w C#, Java czy co tam komu pasuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @botereq: W Warszawie trzyosobowy pokój 310zł. A w trudnych sytuacjach finansowych albo nie płacą wcale, albo mają jakieś dopłaty.

    •  

      pokaż komentarz

      @DarnoQ ja jestem na zaocznych w dużym mieście i robię staż w małej miejscowości w serwisie komputerowym, wiem że i tak będę musiał iść na praktyki programistyczne żeby znaleźć robotę bo firmy raczej oczekują doświadczenia w programowaniu. Też mam nieciekawą sytuację finansową, ale zastanawiam się nad przeprowadzką do dużego miasta bo tam gdzie mieszkam znalezienie pracy jako informatyk a tym bardziej programista graniczy z cudem

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawi mnie ten motyw. On zarabia, a ona ma kase.
    Wcale mi sie nie dziwie, ze teraz mowi "ona nabrala" i ma to w dupie.
    Mlodu jestes. Wiem, ze to Twoja mama ale jeszcze Ci zycie pokaze jak koboety potrafia sp%@%?!@icnzycie i zrobic z chlopa smiecia :) ja tam trzymam lciuli zq Ciebie i zycze Ci jak najlepiej ale niestety z wlasnego doswiadczenia zyciowego wiem, ze wina nie lezy tylko po jednej stronie, a czesto prawda okazuje sie zupelnie inna niz nam sie wydaje.
    Tymbardziej jak sam twierdzisz - on nie pije, wiec obstawiam, ze mam racje.

1 2 3 4 5 6 7 ... 16 17 następna