•  

    pokaż komentarz

    Bo nam się z każdej strony wmawia, że jesteśmy najgorsi a to nie jest prawda.

    •  

      pokaż komentarz

      @mac1ek: ludzie pomagają ludziom podobnym sobie, zauważyłam taką prawidłowość...

    •  

      pokaż komentarz

      @a5f5c1: to nie jest tak, przyklad ostatniego zrobienia ludzi w bambuko i reklama reserved. Ludzie po prostu po ktoryms razem moga miec obawy czy to nie kolejny prank / akcja marketingowa / ktos proboje odwrocic uwage a pozniej ukradna mi auto itp.
      Sam bym pomogl w kazdej sytuacji gdybym tylko mogl ale masa ludzi po prostu udaje ze nie widzi tego typu akcji, rozne sa powody, moga tez sie bac bo nie potrafia itp itd.
      czym wieksza swiadomosc tym lepiej dla nas wszystkich, WYKOP

    •  

      pokaż komentarz

      @lowrider4you: pomógłbyś dresowi/agresorowi, który dostał w czapę ( ͡° ͜ʖ ͡°) ?

    •  

      pokaż komentarz

      @a5f5c1: jesli jego zycie byloby zagrozone to dlaczego nie? mialbym patrzec jak umiera?

    •  

      pokaż komentarz

      @mac1ek: Kiedyś miałem bardzo poważny wypadek z byłą dziewczyną. Auto rozerwało się na pół o drzewo... Mieliśmy ogromne szczęście, ponieważ jechał za nami wspaniały człowiek, który prywatnie był ratownikiem medycznym w straży. Nie dość, że miał doświadczenie w ratownictwie to wiózł jeszcze ze sobą kołnierz ortopedyczny, który uratował jej życie. Strasznie żałuję, że mimo tego doświadczenia ciągle nie mam tak naprawdę umiejętności i dostatecznej wiedzy aby być może kiedyś komuś odpłacić podobną pomocą. Dodam jeszcze, że wypadek mieliśmy w nocy w niedzielę - ogromne szczęście, że ktokolwiek mógł pomóc. Pozdrawiam wszystkich ratowników i innych nie pozbawionych empatii w takich sytuacjach. Życzę im wspaniałego życia!

    •  

      pokaż komentarz

      @cdrbt: Po pierwsze: nie bać się pomagać w takich sytuacjach. Brak pomocy w większości przypadków jest dużo gorszy od pomocy źle przeprowadzonej. Telefon na 999 lub 112 to już pomoc! Idąc dalej, jeśli dużo nie umiesz, to to 30:2 to jedyne co musisz tak naprawdę pamiętać. Nawet trzeba robić wdechów jeśli nie chcesz, samo uciskanie klatki piersiowej może temu uciskanemu uratować życie, a na pewno zwiększyć jego szanse. Dylematy typu, a co jak gościa poruszę i uszkodzę rdzeń kręgowy odstaw na bok, bo lepiej w pewnych sytuacjach zaryzykować, niż pozwolić komuś skonać, bo baliśmy się go uszkodzić. Osobie z NZK (nagłe zatrzymanie krążenia) bardziej nie zaszkodzisz, możesz jedynie pomóc. Inna sprawa, że dyspozytor z 999/112 może Cie poinstruować co i jak robić.

      Wszystkie procedury cywilnego RKO są upraszczane w ten sposób, żeby zwykli ludzie mogli to jak najłatwiej przeprowadzić i co najważniejsze, nie bali się tego robić ze względu na strach skomplikowaniem procedury (czym mniejsze skomplikowanie, tym więcej ludzi zapamięta i więcej ludzi nie będzie się bało zrobić z tego użytek). Nawet defibrylatory - coraz częstsze w Polsce - automatyczne robią za Ciebie większość rzeczy, a jeśli czegoś nie potrafią, to informują Cię co, kiedy i jak.

      Odrobina odwagi naprawdę może komuś uratować życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mac1ek: kolego właśnie wale drinka i następny łyk jest za Twoje zdrowie....tak że pięknie powiedział(napisał)

    •  

      pokaż komentarz

      @lowrider4you: Trzeba wprowadzić ogólnokrajowy zakaz pranków i oszukańczych (czyli 90%) reklam.

    •  

      pokaż komentarz

      @M4lutki: Masz zupełną rację. Natomiast ja jako uczestnik wypadku nie byłem w stanie podejmować racjonalnych decyzji. Po prawdzie nie pamiętam nawet zbyt wiele. Człowiek który chce pomóc w takiej chwili to złoto, a jeśli się również zna to czysta platyna w Twoim życiu!

    •  

      pokaż komentarz

      @JanuszSebaBach: Nie wiem jak Was ale sygnały policyjne, karetek, straży w tle utworów muzycznych w radio działają na mnie trochę jak fałszywy alarm...

    •  

      pokaż komentarz

      @cdrbt: A na mnie źle działają dzwonki w filmach zwłaszcza podobne do mojego przy drzwiach lub w telefonie.

    •  

      pokaż komentarz

      @cdrbt: I niech się nikt nie waży zminusować Twojego komentarza.

    •  

      pokaż komentarz

      Natomiast ja jako uczestnik wypadku nie byłem w stanie podejmować racjonalnych decyzji. Po prawdzie nie pamiętam nawet zbyt wiele.

      @cdrbt: W żadnym wypadku nie piłem do tego, że nie pomogłeś gdy mieliście wypadek - bez przesady :P Do odpisania zmusił mnie ten tekst:

      Strasznie żałuję, że mimo tego doświadczenia ciągle nie mam tak naprawdę umiejętności i dostatecznej wiedzy aby być może kiedyś komuś odpłacić podobną pomocą.

      Bo dużo ludzi sądzi podobnie, a często, gdy już są w sytuacji gdy komuś dzieje się krzywda, mają przecież sobie telefon i dwie ręce... już jedno z nich wystarczy by troszkę pomóc (jeśli ktoś umie wybrać numer bez rąk ) :)

      Nie być obojętnym i przynajmniej zadzwonić na 999... a później próbować wykrzesać w sobie odrobinę odwagi by z pomocą dyspozytora bezpośrednio pomóc.

    •  

      pokaż komentarz

      @mac1ek: No dokładnie, ja też wszędzie poza internetem widzę, że ludzie, zwykli ludzie, Polacy są dla siebie ok. Tylko w necie zmieniamy się w przygłupów ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @cdrbt: Nie przejmuj się, że nie umiesz, lepiej pomagać nieumiejętnie niż wcale (zostawić by chory umierał). Są organizowane kursy, możesz obejrzeć instrukcje w necie.
      Jestem po kursie i w zasadzie też nie jestem pewien swoich umiejętności, ale jakby ktoś był w potrzebie to na pewno bym próbował ratować mu życie.

    •  

      pokaż komentarz

      30:2 to jedyne co musisz tak naprawdę pamiętać.

      @M4lutki: Pozwól, że uzupełnię o jedną, arcyważną informację: Odchylenie głowy do tyłu, aby udrożnić tchawicę i nie pompować powietrza do żołądka. I piszę to niestety z doświadczenia - jako nieprzeszkolony gówniarz udzielałem pomocy narkomanowi po złotym strzale i zamiast walić powietrze w płuca, waliłem w żołądek. Facet nie przeżył, choć i tak miał marne szanse, bo pogotowie przysłało starszego pana lekarza zamiast ekipy reanimacyjnej. Starszy pan lekarz kazał mi kontynuować akcję reanimacyjną podczas kiedy sam robił zastrzyk dożylny (nie dosercowy - co dziwne) z adrenaliny. Generalnie efekt jest taki, że 18 latek nawdychał się jakiegoś cracku i wykitował, a ja mu już nie umiałem pomóc. Potem poszedłem na kurs i się nauczyłem jak to się robi poprawnie. To nie jest takie proste jak się wydaje - zwłaszcza jak mamy do czynienia z realną sytuacją. Człowiek ranny, ośliniony, zarzygany, pocięty czy połamany - to wiele zmienia, zaufaj mi. Widziałem kolesia zawiniętego kręgosłupem o pień drzewa - nieciekawa sprawa. Widziałem otwarte złamania biodra po wypadku motocyklowym. Ale pomocy trzeba udzielać zawsze, nawet jak się nie potrafi - trzeba próbować.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: Po pierwsze, gratuluje obywatelskiej postawy! Co do reszty, to:

      To byłaby słuszna uwaga gdybyśmy byli na profesjonalnym szkoleniu RKO. Moglibyśmy nawet przedyskutować tutaj cały algorytm BLS, czy jakieś bardziej zaawansowane techniki udrażniania drug oddechowych (np rękoczyn Esmarcha)... ale nie o to chodzi.

      Bodajże w 2010 roku Europejska Rada Resuscytacji wprowadziła wytyczne w których zalecano, przy cywilnym RKO, tylko uciskanie klatki piersiowej + ewentualny instruktaż od dyspozytora na linii ratunkowej. Dlaczego? Z jednego ważnego powodu: by nie komplikować zasad PP. Każda dodatkowa zasada, to kolejna zasada do przekazania, kolejna zasada do zapamiętania, to w końcu X ludzi mniej, którzy zrezygnują w ogóle z pomocy, bo nie pamiętają jak i ile wdechów się robi, przez co będą się uważać za niekwalifikowanych do pomocy.

      To nie jest takie proste jak się wydaje - zwłaszcza jak mamy do czynienia z realną sytuacją. Człowiek ranny, ośliniony, zarzygany, pocięty czy połamany - to wiele zmienia, zaufaj mi. Widziałem kolesia zawiniętego kręgosłupem o pień drzewa - nieciekawa sprawa. Widziałem otwarte złamania biodra po wypadku motocyklowym.

      @mike78: Ale co chcesz tym udowodnić? Uwierz mi, nie chcesz się ze mną licytować. Właśnie takie zwracanie uwagi, że RKO to nie taka prosta sprawa, sprawiasz, że ludzie się boją. Każdy zdrowo myślący człowiek wie, że scenariusz idealny, nigdy się im nie przytrafi i nie trzeba tego powtarzać. Nie da się ludzi przeszkolić na wszystkie ewentualności, zwłaszcza w krótkim czasie, dlatego podstawowa PP o nich nie mówi i ogranicza się do tego co tutaj magluję. Jeśli każdy przeciętny Kowalski będzie pamiętał o tych 30 uciśnięciach i będzie świadomy tego, że każda pomoc jest warta świeczki, to będziemy żyć w pięknym kraju, a do tego daleko. A będzie jeszcze dalej gdy będziemy te zasady komplikować.

      Oczywiście mówię tutaj o zasadach dla zwykłego Kowalskiego, który PP to widział co najwyżej na filmach, a nie jakiegoś gościa po kilku szkoleniach (po tygodniu intensywnego instruktażu ze zwykłego Kowalskiego można zrobić ratownika, który potrafi użyć każdego elementu torby strażackiej ratowniczej R1).

    •  

      pokaż komentarz

      @M4lutki: OK, na pewno nie chciałbym nikogo zniechęcać. Trzeba ratować ludzi zawsze, czy się potrafi, czy nie (chyba że jest ktoś inny obok, to potrafi lepiej). Mój opis realnej sytuacji nie miał na celu zniechęcać nikogo do udzielania pomocy. Raczej ukazać, że sytuacja rzeczywista jest bardziej skomplikowana niż ćwiczenia PP na fantomie. Tam jest człowiek, ciepły jeszcze, nieraz pokrwawiony - a i tak trzeba mu pomóc, bo jutro mogę to być ja albo ty, albo moje dziecko, żona, ojciec czy matka. Każdy z nas.

  •  

    pokaż komentarz

    Dla przypomnienia wrzucam infografikę o resuscytacji a nuż komuś zostanie w głowie i będzie wiedział jak się zachować w podobnej sytuacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Heninger: Ta infografika ma błąd. Dla niemowląt i dzieci w sekcji "Ile razy?" podane jest 5-30-2. Jeśli do tego się stosować to wyjdzie to samo co 7-30. Powinno tam być raczej 5-30-2-30.

    •  

      pokaż komentarz

      @Heninger: Trochę reklama PKP ale dorzucam bo dobry opis jak używać AED a chyba rzadko się o nim mówi natomiast coraz więcej miejsc jest gdzie jest do niego dostęp.

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: AED.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Heninger czemu dla dzieci i niemowląt zaczyna się od 5 wdechow, a u dorosłych od razu 30 ucisniec?

    •  

      pokaż komentarz

      @Heninger: trochę się będę czepiał, ale mnie zawsze uczyli, że miejsce ucisku znajduje się jadąc jedną ręką w dół mostka, drugą po dolnej linii żeber, i na miejscu styku rąk przechodzi do działania. Ale może coś się pozmieniało, bo co jakiś czas uaktualniają porady do pierwszej pomocy.

      A swoją drogą, wiem, że to infografika i tak jest łatwiej pokazać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Heninger: przeciez najlepsza metoda to pompować non stop bez akcji usta usta

    •  

      pokaż komentarz

      @bardzospokojnyczlowiek: Na środku klatki piersiowej. Osoba w szoku nie będzie się skupiać na tym, czy na linii międzysutkowej, czy na 1/3 wysokości klatki. Na środku, najlepiej.

      Mechanizm "RKO" jest na tyle specyficzny, że jakiekolwiek uciski są lepsze od ich braku :)

    •  

      pokaż komentarz

      @UlfNitjsefni: kiedyś jak mieliśmy spotkanie z ratownikiem w techbazie mówił że chodzi o powód utraty przytomności. U niemowląt częściej powodem jest brak właściwiej wymiany gazowej, u dorosłych zatrzymanie krążenia zwykle ma inne przyczyny.
      Ale to tylko tak pamietam, niech sie wypowie jakiś ekspert albo ratownik.

    •  

      pokaż komentarz

      @Name_in_progress: Nic dodać nic ująć, noo w sumie to dodam coś, 5 pierwszych wdechów wykonujemy także przy resuscytacji ludzi którzy się topili w wodzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Name_in_progress moze to glupie ale zastanawiam sie kiedy i w jaki sposób ktos doszedl do wniosku ze powinno sie robic 30 ucisniec i 2 wdechy a nie np 27 czy 35 czy jeszcze inaczej

    •  

      pokaż komentarz

      @UlfNitjsefni: bo statystycznie u dzieci prędzej u podstawy leży np. zachłyśnięcie niż np. zawał serca, u doroslych na odwrót. zawsze gdy podejrzewamy przyczynę oddechową - zaczynamy od oddechów, a więc własnie w przypadku dzieci, albo u topielców.

    •  

      pokaż komentarz

      @craic: no nie, jak się nie brzydzisz to oddechy jednak są przydatne bardzo

    •  

      pokaż komentarz

      @UlfNitjsefni: A tak już bardziej profesjonalnie mówiąc robimy tak dlatego, że statystycznie rzecz biorąc u dzieci najczęściej zatrzymanie krążenia jest wywołane zatrzymaniem oddechu z różnych powodów, tzn. serce przestaje bić, bo zabrakło tlenu to funkcjonowania - NZK jest skutkiem, a nie przyczyną, więc na wejściu zapasy starego tlenu we krwi są zerowe. U dorosłych jest zwykle odwrotnie - brak oddechu to skutek NZK, czyli krew jest jeszcze w jakimś stopniu natlenowana, więc priorytetem jest ją pompować. Z tych samych powodów postępujemy tak jak z dziećmi z tonącymi i "wisielcami".

    •  

      pokaż komentarz

      @Heninger: @Nieczytelny
      Ta cała infografika zawiera więcej błędów !
      Dzieci, niemowlęta to 15 uciśnięć klatki piersiowej i 2 oddechy ratownicze. 30:2 można stosować ale jeżeli jest się w pojedynkę, jak jest dwie osoby to powinno być 15:2.
      Dodatkowa wiedza : Noworodki: 3 uciśnięcia klatki piersiowej, jeden oddech ratowniczy.
      Ekspertem w tej dziedzinie nie jestem ale świeżo upieczonym ratownikiem już tak :) ( Szkolenie KPP-egzamin miałem 27.03 :) )

    •  

      pokaż komentarz

      @ManInBowtie: @isilien171: co do tych topiących się to jeszcze kwestia jak gdzie i jak daleko od brzegu toną, by być tak ściśle precyzyjnym.

      Natychmiastowe rozpoczęcie i prawidłowe prowadzenie oddechów ratowniczych lub wentylacji dodatnimi ciśnieniami zwiększa przeżywalność. Jeśli to możliwe, oddechy ratownicze/wentylacja powinny być prowadzone z użyciem tlenu. Należy wykonać pięć wstępnych wentylacji/oddechów ratowniczych tak szybko, jak to możliwe. Prowadzenie oddechów ratowniczych można rozpocząć, gdy poszkodowany znajduje się jeszcze w płytkiej wodzie, jeżeli bezpieczeństwo ratownika nie jest zagrożone. Ponieważ zaciśnięcie skrzydełek nosa zwykle jest trudne w wodzie, alternatywą dla wentylacji usta–usta jest wentylacja usta–nos. Jeżeli poszkodowany znajduje się w głębokiej wodzie i po udrożnieniu dróg oddechowych nie oddycha, należy rozpocząć oddechy ratownicze, ale tylko wtedy, gdy jest się przeszkolonym w wykonywaniu tej czynności. Resuscytacja w wodzie jest możliwa, ale najlepiej, jeśli jest prowadzona z użyciem bojki ratowniczej. Należy wykonać 10−15 oddechów ratowniczych w ciągu około minuty. Jeśli prawidłowy oddech nie powróci spontanicznie, a czas holowania poszkodowanego do brzegu jest krótszy niż 5 minut, należy kontynuować oddechy ratownicze w czasie holowania. Jeśli szacunkowa odległość od lądu wskazuje, że holowanie będzie trwać dłużej niż 5 minut, trzeba wykonać dalsze oddechy ratownicze przez minutę, a następnie dostarczyć poszkodowanego na ląd tak szybko, jak to możliwe, bez kolejnych prób wentylacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @mexi: Tak zdecydowanie wszystko to prawda. Ale też ciężko sobie mi wyobrazić holowanie dłuższe niż 5 minut, a potem jeszcze prowadzenie RKO, więc generalnie jest to wiedza bardzo teoretyczna przynajmniej w mojej ocenie.
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      bo co jakiś czas uaktualniają porady do pierwszej pomocy.

      @bardzospokojnyczlowiek: i wlasnie dlatego :)
      w poprzedniej robocie mialem szkolenia bhp dosc czesto i niejako "na biezaco" mozna bylo wysledzic zmiany

    •  

      pokaż komentarz

      dyś jak miel

      @Name_in_progress: Dokładnie tak jak piszesz. Niedawno czytałem jakąś ulotkę w przychodni mówiącą, że noworodki czasem przestają oddychać na krótki okres czasu a potem wracają do normalnego rytmu jak gdyby nigdy nic. Była tam informacja, żeby to zgłaszać, kiedy przerwy trwają dłużej niż 20 sekund. Mija to szybko - już w wieku roku takie akcje się nie zdarzają. Nie wiem ile w tym prawdy ale taki łóżeczkowy, konsumencki monitor oddechu mojego nowo narodzonego dziecka wzbudzał alarm kilka razy w tygodniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @UlfNitjsefni: tak jak wyzej pisali. Krew u doroslych jest natlenowana statystycznie stad nie jest bledem tylko uciskanie klaty jak nie masz maseczki a boisz sie zakazenia przez kontakt usta usta

    •  

      pokaż komentarz

      @UlfNitjsefni: Dzieci raczej mają zdrowe i mocne młode serducha dlatego częściej jeśli dochodzi do NZK to ze względu na oddech, a nie krążenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Heninger: Warto też chyba dodać, że w przypadku wdechów u niemowlaków nie będą to wdechy z całej naszej objętości płuc a jedynie "puffnięcia" - tyle ile powietrza mieści się w naszych ustach - aby unieść klatkę piersiową.

    •  

      pokaż komentarz

      @anas_lex: Twoje domysly nie sa glupie. Mnie w licbazie uczyli 15 ucisniec na 2 wdechy, a nie bylo to wcale tak dawno.

  •  

    pokaż komentarz

    Warto nagłaśniać takie sytuacje, wtedy nastawienie ludzi będzie takie, że to coś oczywistego, że się pomaga, a nie przechodzi obojętnie z nastawieniem "nikt nie reaguje więc dlaczego ja"

  •  

    pokaż komentarz

    Tacy zwykli ci ludzie na zdjęciu. A uratowali życie.