•  
    s..............e

    +246

    pokaż komentarz

    Państwa "pierwszej prędkości" mają nas w nosie. Mamy wrócić do szeregu, ponownie wybrać usłużyny rząd w stylu PO i poslusznie wykonywać wolę hegemona.

  •  
    7..-

    +133

    pokaż komentarz

    Trzeba być chorym na łeb, żeby wykopywać te brednie sowieckich idiotów którzy jojczą o wychodzeniu z NATO i zrzeszaniu się spowrotem z "Matuszką Rosją".

    Kompletnie już was popierdoliło?

    Dobra jakość żywności to w Polsce będzie kiedy przeciętny Polak będzie gotów zapłacić za dobrą jakość żywności. Tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      Dobra jakość żywności to w Polsce będzie kiedy przeciętny Polak będzie gotów zapłacić za dobrą jakość żywności. Tyle.

      @7oo-: Tylko lipnie jest sprowadzać na własną rękę większość rzeczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      7..-

      -2

      pokaż komentarz

      @fervi: Wystarczy zapacić komuś kto sprowadza.

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: I co, będziesz płacił różnym ludziom, by sprowadzali towary z różnych krajów? Ba, okaże się, że płacisz znacznie więcej niż niemiec czy włoch, którym sklepy to zwożą.

    •  
      7..-

      +12

      pokaż komentarz

      @fervi: Tak, zwykle tak to się robi, ktoś pracuje i na tym zarabia. Interesujące, że można nawet tego nie rozumieć. To co tam sobie kupujesz i komu za to płacisz to jest twoja sprawa a nie problem społeczny.

      Ba, okaże się, że płacisz znacznie więcej niż niemiec czy włoch, którym sklepy to zwożą.
      Jak będzie powszechne zapotrzebowanie na dobrą i drogą żywność to sklepy to zwiozą. Na dzień dzisiejszy Polacy wolą wypychać wózki tanim gównem z biedry "pod sufit".

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: Bo dużo lepszego nie ma.
      To tak jakbyś zapytał gdzie kupić dobry żur - na śląsku. Czyli muszę albo zwozić na własną rękę albo przeżyć na tym co jest.

      Powoli ludzie przekonują się do polskich produktów, bo na rynku nie ma lepszych (zwykle)

    •  

      pokaż komentarz

      @fervi: Widać mało jadłeś dobrego jedzenia. Nie mamy może najgorszej poziomu jedzenia jak na wyspach, bądź Bułgarii. Ale czołówka to to nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vixay: No nie jest. Tylko każdą duperelę (jak zaleca kolega w góry) nie należy sprowadzać. To co masz w Polsce i to co przysyłają do nas zza granicy (domyślnie) importerzy to niemalże to samo, więc nie widzę sensu kupowania droższego. Co innego jak faktycznie pojawi się coś porządnego, ale to raz na pół roku jakiś Lidl sprowadzi i tyle z tego jest.

    •  

      pokaż komentarz

      Dobra jakość żywności to w Polsce będzie kiedy przeciętny Polak będzie gotów zapłacić za dobrą jakość żywności.

      @7oo-: szkoda że cały swiat kupuje od nas żywność i aby polacy na nią narzekają że jest c#%?#wa...

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: Ciekawe jaka jakość żywności w maćradnaji ;)

      Czekaj - google - Rosja - 65 dla mężczyzn i 76 dla kobiet. Polska - 73 dla mężczyzn i 81 dla kobiet... Trujo ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: Z tym, że u nas w marketach jest często drożej niż w starej UE, a gorzej i mniej.

    •  
      m........r

      -2

      pokaż komentarz

      @7oo-: ciebie pop$#%%%#ilo ze chcesz wchodzic w dupe usa i ich panom saudom i israelowi i w dodatku doplacac do tego. matole z mentalnoscia niewolnika co tylko potrafi sobie wyobrazac komu sluzyc

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: przecież, jesteśmy gotowi, wiele razy było już pokazywane że płacimy tyle samo co na zachodzie albo i więcej za te same produkty lub gorsze jakościowo, na szybko przychodzą mi ceny odzieży gdzie pod naklejką w PLN cena w euro o połowę niższa , albo proszki do prania po które jeździmy do niemiec bo jest znaczna różnica a cena podobna

    •  
      a.............k

      -2

      pokaż komentarz

      @7oo-: Ale nikt nie chce wychodzić z NATO, tylko z UE.

    •  

      pokaż komentarz

      @siodemkaxx: W Polsce nikt by tego nie kupił z uwagi na cenę.
      @apo, @brusse: Nie ma konkurencji to i ceny wyższe, a nie ma konkurencji z uwagi na znikomy popyt na produkty wysokiej jakości. W Polsce nikt nie patrzy na jakość produktów i kupują chłam - albo tani, albo z reklamy. Dla zachodnich korpo to idealna okazja na sprzedanie odpadów w cenie normalnego produktu.

      Dopóki Polacy nie zmienią myślenia i nie zaczną kupować lepszych jakościowo produktów (co nie znaczy droższych - bo tego wiele osób nie rozumie), tak długą będą nam wciskać gówno-jedzenie albo odpady poprodukcyjne... Zwiększymy popyt na lepsze produkty to i zwiększy się ich podaż, konkurencyjność i prawdopodobnie obniży się ostatecznie ich cena. A gówno-jedzenia nikomu nie będzie się opłacało sprowadzać do marketów.

      Zakaz sprowadzania produktów "drugiej kategorii" spowoduje jedynie tyle, że część dostawców odpuści sobie Polskę albo podwyższy ceny - będzie to dla nich nieopłacalne. Pewnie kilku zostanie, ale to i tak nie rozwiąże problemu wysokiej ceny i niskiej jakości...

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: ale problem jest taki, że często płacimy nawet więcej, za gorsze produkty

    •  

      pokaż komentarz

      @d_garm: @kawior2007:
      Mnie nadal zastanawia dlaczego wszyscy sie tym tak podniecaja. Nie popieram tego, ze Polska dostaje produkty drugiej kategorii. Skoro wy tez nie, to po co takie produkty kupujecie? Zaglosujcie portfelem. Przeciez wiekszosc z tych produktow jest kompletnie wam niepotrzebna. Umrzesz jak nie napijesz sie koli? albo jak nie zjesz ciastka tej konkretnej firmy? Wrecz przeciwnie, bedziesz zdrowszy. Unia nie chce pomoc? Zrobcie bojkto tych produktow - uswiadamiajce ludzi. Moze akcja obywatelska czy petycja o wycofanie takich produktow z rynku? I nie tylko zagranicznych ale w ohole niezdrowych produktow? Mniej wydamy na leczenie chorob, ktore wywoluja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vixay: najgorsza jakość żywności "jak na wyspach"?
      Za całe wyspy to się nie wypowiem ale mieszkam w Londynie i tu jest zdecydowanie wyższa jakość żywności w sklepach niż w Polsce.
      Nie wiem skąd takie mity...

    •  

      pokaż komentarz

      @szpongiel: To nie mit. To prawda. Rodowici Anglicy narzekają na swoje własne jedzenie, gdyby tak nie było to sklepy z polskim jedzeniem i restauracje by nie istniały.

    •  

      pokaż komentarz

      : przecież, jesteśmy gotowi, wiele razy było już pokazywane że płacimy tyle samo co na zachodzie

      @brusse:
      masz zatem okazję do zarobku. do działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vixay: a Polacy narzekają na własne jedzenie i dlatego mamy kebaby, pizzerie, "chińczyka" oraz restauracje z kuchniami z różnych stron świata, tak? Świetny argument ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Anglicy być może narzekają na swoją kuchnię, w sensie potraw ale na pewno nie na jakość żywności. Poza tym tu przez cały rok można kupić w większości sklepów żywność z całego świata, a byle gunwa se nie sprowadzają w przeciwieństwie do towaru drugiego sortu, którym handluje się w supermarketach na terenie Polski.

  •  

    pokaż komentarz

    I bardzo dobrze, najwieksza roznice jako konsument zauwazylem w chemii po ktora musze chodzic do ludzi, ktora ja sprowadzaja z Niemiec. To samo w jakosci niemieckich czekolad (z lidla)

    •  

      pokaż komentarz

      @Asullo: jak to zauważyłeś z chemią? Ja nigdy nie miałem problemu z np. proszkami sprzedawanymi w Polsce. Z żarciem to fakt, nawet skład można porównać, ale tutaj to nie jest dla mnie tak oczywiste.

    •  

      pokaż komentarz

      @100kW Proszek mi zostawal czesto na ubraniach a plyn do plukania byl rzadszy i mial mniej intensywny zapach. Uzywalem Persila a z plynow Lenor

    •  

      pokaż komentarz

      @Asullo: zacieki imo mogą być kwestią zbyt dużej ilości proszku, a to drugie już faktycznie mierzalne

    •  

      pokaż komentarz

      @Asullo: Mnie nigdy proszek na ubraniach nie zostawal, a w domu pierzemy najtanszym albo jednym z najtanszych proszkow

    •  

      pokaż komentarz

      @stefan_banach: biedaki, to pewnie sypiecie 1/10 wymaganej ilości proszku, to nie zostaje XD

    •  

      pokaż komentarz

      Proszek mi zostawal czesto na ubraniach

      @Asullo: jak proszek zostaje na ubraniach to jest wada pralki raczej. Co do jakości proszków, te "niemieckie" faktycznie bywają mocniejsze. Ale ja tam wolę "polskie". Raz miałem taki "niemiecki" to mi bardzo postarzał rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      I bardzo dobrze, najwieksza roznice jako konsument zauwazylem w chemii po ktora musze chodzic do ludzi, ktora ja sprowadzaja z Niemiec. To samo w jakosci niemieckich czekolad (z lidla)

      @Asullo: chemie kupuje u mnie ojciec od zawsze w polskich sklepach ( czyli od jakis 30 paru lat) i nie ma zadnych problemów, czekolady i słodycze raz kupił w lidlu, nigdy więcej tego nie zrobił bo po prostu były ochydne, nawet troche nie smakowało to czekoladą tylko jakaś chemiczną mieszanką...

    •  

      pokaż komentarz

      @siodemkaxx: właśnie przez takich polskich patriotów-konsumentów wygląda to jak wygląda bo trzeba być ostro nierozgarnietym żeby nie odróżnić chociażby proszku do prania z niemiec i polski, mówie tylko o intensywności zapachu, w internecie jest pełno artykułów o tym że niemiecki produkt jest koncentratem polskiego w wielu przypadkach. prlowskie uprzedzenie do wszystkiego co z zachodu tworzy właśnie takie sytuacje, jak to ma sie zmienic na lepsze skoro tacy jak ty wolą gorsze od lepszego byle tylko było polskie. takie pytanie skoro od 30 lat kupuje chemie w polskich sklepach to skąd moze wiedzieć jakie standardy ma niemiecka? :D i jeszcze taka ciekawostka to że cos kupujesz w polskim sklepie wcale nie musi z polski pochodzić, może to być (tak jak wczesniej wspomniałem) rozrobiony niemiecki produkt, ale o tym dowiesz się jak zaczniesz sam kupować rzeczy do domu, choć z takim nastawieniem wątpie.

      http://natemat.pl/131445,niemieckie-proszki-piora-lepiej-henkel-co-za-bzdura-niemiecki-persil-jest-produkowany-w-raciborzu

    •  
      W.....t

      +7

      pokaż komentarz

      @100kW: @Asullo:

      Różnica w proszkach i płynach do prania jest faktem (chociaż produkty na Zachód i na Polskę często są robione w jednej fabryce, na jednej linii w Polsce)

      Jest to też związane z przyzwyczajeniami polskich konsumentów. Ot choćby to, że po wprowadzeniu super hiper koncentratów jak na Zachodzie Polacy ich nie kupowali, bo po kupieniu produktu np. 2x droższego używali go tyle samo, zamiast mniejszej ilości. Dlatego my mamy rozcieńczony i z wypełniaczem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Na_zawsze: i co z tego że mają bardziej skoncentrowane? skoro w polsce ludzie nie rozumieją że trzeba wsypać miarke taką jaka jest na opakowaniu tylko walą tego proszku ile zmieści sie w szufladce to chyba lepiej ze jest mniej skoncentrowany... ja tam nie mam problemu bo ubrania sie dopierają normalnie i mają ładny zapach... i nie nie kupuje czegoś co jest polskie dlatego ze jest polskie nawet jakby było gorsze... wiem ze to co jest polskie jest dobre i nie potrzebuje testowac jakiegos niemieckiego badziewia rozprowadzanego po targowiskach...

    •  
      k...s via Android

      +1

      pokaż komentarz

      @Asullo: jak to zauważyłeś z chemią? Ja nigdy nie miałem problemu z np. proszkami sprzedawanymi w Polsce. Z żarciem to fakt, nawet skład można porównać, ale tutaj to nie jest dla mnie tak oczywiste.

      @100kW przykład: płyn do płukania tkanin "Lenor" to w Polsce woda perfumowana, a w Niemczech mocno skondensowany, intensywny płyn który czuć bardzo długo.

    •  

      pokaż komentarz

      @kejes: Jest prosta metoda aby P&G musiało podnieść jakość produktów na nasz rynek, przestać kupować ich produkty.

    •  

      pokaż komentarz

      @siodemkaxx: jeżeli myślisz że mówilem o "niemieckich" proszkach z bazaru to powodzenia w życiu

    •  

      pokaż komentarz

      @Na_zawsze: xDD bo od proszków z niemiec zalezy moje zycie xD