•  

    pokaż komentarz

    Widzę, że od lat statystyka się nie zmieniła. Nadal samobójców jest 60% więcej od ofiar wypadków samochodowych. Tyle, że nie niezbyt medialny temat, to brak reakcji, zarówno władz czy dziennikarzy

  •  
    S........m

    +128

    pokaż komentarz

    Ostatnio jakiś gałgan do mnie powiedział, co to ma być że ktoś idzie na elke w pracy bo ma depresje? Nosz kurna, jak to usłyszałem to aż włos się jeży. Jak mnie to wk**wia, że plebs wypowiada się na temat, na który nie ma nic pojęcia.

    •  
      w...............k

      +148

      pokaż komentarz

      @Skandalizm: bo plebs jest często silny psychicznie, ze względu na brak empatii i wrażliwości, co jest jednocześnie wadą, bo nie jest w stanie doświadczyć przyjemności poziomu wyższego niż schabowy w niedzielę i jazda passatem.

    •  
      J.....a

      +35

      pokaż komentarz

      @Skandalizm: A na złamaną nogę dają od ręki 8 tygodni. Przecież jak ktoś pracuje przy komputerze, to łatwiej mu dotrzeć do roboty o kulach niż z depresją.

    •  
      s.......y

      +38

      pokaż komentarz

      @wielki-elektronik: @Skandalizm: dlatego przed plebsem, przygłupami, ścierwem, pomiotami ludzkimi sie nigdy nie mozna odkryc, nie tylko nie zrozumieja, a uznaja Cie za słabego, beda kpic, pomawiać i wrecz docinkami nakłaniac do samobójstwa. Kilka lat temu znajomy... znacie to? Ja znam i dlatego pisze to co pisze.

    •  
      S........m

      +37

      pokaż komentarz

      @sombretoy: Przerabiałem ten scenariusz, pracowałem niedawno jako pakowocz w jednej firmie, gdzie 90% załogi to Grażyny typowe, szczególnie tych starych 40+. Mega nerwowy się zrobiłem, nic przyjemnego taka praca. Był jeden chłopak, który z nas wszystkich długo tam pracował, chyba z 1,5 roku i on był tam rekordzistą. Ale on też, może nie muł ale jednak małointeligentny chłopek roztropek. Robię szkołe technika farmacji i coś tam spieprzyłem w pracy, to Ci do mnie że, noo ty jak będziesz robił w tej aptece to ja do Ciebie nie podejdę. Miałem ochotę zdzielić za taki teskt, uczysz się, przygotowujesz się do zawodu, bo wykładowcy wymagający, nie tacy którzy dadzą Ci 3 za byle, masz umieć i koniec i taki plebs Ci powie, że tam się nienadajesz. W tej chwili kończę tę szkołe i chcę iść do pracy, chwilowo jestem bezrobotny ale po świętach ma ruszyć robota, tam gdzie chcę iść pracować. Kumpel, który już mnie wk**wia po mału do mnie z tekstem, że ,,ty nic nie robisz teraz''. sam pracuje na jakiejś ocynkowni, gdzie warunki o pi*de w kant. Miałem kiedyś okazję też tam pracować, 2 tygodnie wytrzymałem, bo na szkoleniu bhp usłyszałem ściemy, że hałas w normie i takie tam. Guzik prawda. Wszędzie kurz latem, upalnie w zakładzie samym. Nawet ukraińcy nie chcą tam robić. Wąhasz smród od puszek z farbą ocynkową (bez żadnej maski), której używasz do malowania elementów metalowych. Hałas jak diabli jak jakiś metal spadnie wózkowemu, co chwilę jest hałas. Mają problem ze znalezieniem ludzi do pracy, nikt nie chce tam pracować. Że inspekcja pracy się tym nie interesuje, to jest kpina. To funkcjonuje kilkanaście lat. Ten kumpel przed znalezieniem pracy, sam był bezrobotny 1,5 roku.
      @wielki-elektronik: @Jowanka:

    •  

      pokaż komentarz

      @sombretoy: niestety trochę błędne koło się robi, bo kryjąc się z tym wszystkim przed ludźmi prowadzimy do takich a nie innych działań, ale znowu mówić plebsowi co się w głowach dzieje to też nieporozumienie :/

    •  

      pokaż komentarz

      @Skandalizm: Off-topic: popracuj nad formą, twoja wypowiedź jest nieczytelna praktycznie. Podziel to na akapity, pisz mniej chaotycznie a bardziej rzeczowo.

      Wąhasz

      Nie. nie. nie.

      Mimo wszystko pozdro.

    •  
      S........m

      0

      pokaż komentarz

      @mike78: Wiem, używam teraz mozilli i mi nie podkreśli zle napisanych słow. Co do formy, też się zastanawiałem, czy lepiej nie porozdzielać zdań. Dzięki za uwagę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Skandalizm: Polska takimi chłopkami-roztropkami stoi od morza do Tatr. Sami sobie taki los zgotowaliśmy, bo w tym kraju nie ma kultury rozmowy. Polecę uproszeniami i generalizacją, ale wrażliwość w tym kraju jest uważana przez większość społeczeństwa jako słabość. Rozmowa na argumenty kończy się przeważnie kłótnią i darciem ryja.

      Miałem w pracy taką sytuację, że rozmawialiśmy o obowiązku wożenia odpowiedniego wyposażenia w samochodzie poza granicami kraju. Ja mówiłem grupie, że nie muszą wozić niczego ponad to, czego wymaga od nich polski ustawodawca. To zrobili ze mnie idiotę, że przecież trzeba, bo mandat będzie. Ja im mówię o Konwencji Wiedeńskiej, pokazałem nawet artykuły na ten temat, ale i tak bylem tym, który "się mądrzył".

    •  
      S........m

      0

      pokaż komentarz

      @El_Duderino: Komuna tak nauczyła, że wszyscy są równi, wykształcony czy nie.

    •  
      s.......y

      +64

      pokaż komentarz

      @Skandalizm: ja popełniłem kilka razy bład w gównopracy że pokazałem wiedze oraz umiejętności logiczne, takze potem były docinki które umiem ripostowac z zabójcza precyzja, bo szybko wyłapuje gdzie matii czy seba ma braki, a maja ich duzo - tylko że to dla mnie konczyło sie obgadywaniem, donoszeniem i grozbami karalnymi. Ludzkie ścierwo ma to do siebie ze trzyma sie w grupie jesli w poblizu znajduje sie ktos odmienny lub inteligentny. Także nieświadomie zjednywałem ułomów, robacze dzieci, przeciwko sobie. Oczywiscie jak sie jest nowym to sie nie ogarnia pewnych czynnosci co tez fornalskie bękarty skrzętnie wykorzystaja przeciwko Tobie. A to co powiesz bedzie przekrecone i wykorzystane przeciwko Tobie.

      Najlepiej w takich robotach byc cichociemnym, dopasowac sie do średniej IQ i zagryzc zęby skupiając sie na robocie.

      Jak bedziesz opowiadał o swoich planach, celach, osiagnieciach czy zwyczajnie rozp!$%#??isz ten żałosny k%!?idołek nedznej egzystecji w jakim gnije to patologiczne towarzystwo syfilityków mentalnych swoja erudycją, to staniesz sie ich wrogiem numer jeden, albowiem wpusciłes powiew świezości do zapchanej smrodem nudy, ignorancji i bezcelowego istnienia kloaki prymitywnych klonów.

      Czy wyraziłem sie wystarczająco jasno?

    •  

      pokaż komentarz

      Wąhasz smród od puszek z farbą ocynkową (bez żadnej maski), której używasz do malowania elementów metalowych

      @Skandalizm: k??#a a wiesz że od wąchania takich farb i lakierów po dłuższym czasie można kojfnąć na raka trzustki!

    •  
      m......y

      +15

      pokaż komentarz

      @El_Duderino: trafiłeś z tym w sedno - nie ma u nas kultury rozmowy. Jeśli masz w jakiejś grupie odmienne zdanie, jesteś automatycznie wrogiem. To samo w telewizji, rozmowa to przekrzykiwanie się polityków.

    •  
      S........m

      +2

      pokaż komentarz

      @patrzpan: Jak to możliwe, że inspekcja pracy się nie zainteresowała? To jest kpina jakaś. Tam gdzie z tymi babami pracowałem, to kontrola co miesiąc przychodziła. Zajmowaliśmy się pakowaniem, na lato klimatyzacja, na zime ogrzewanie. Troche ciężka robota, baby miały lżej ale odszedłem ze względu na atmosferę bo kierownik był taki, że mogłem brać urlop kiedy chciałem, czy płatny czy bezpłatny.

    •  

      pokaż komentarz

      @wielki-elektronik Tyle że im brak empatii i wrażliwości nie przeszkadza a dla ludzi którzy ją mają obcowanie z amebami emocjonalnymi to prawdziwa mordęga

    • więcej komentarzy(7)

  •  

    pokaż komentarz

    Przez dragi alkohol i dopalacze pewnie z polowa...

  •  

    pokaż komentarz

    No niestety tak to jest jak w społeczeństwie utarł się pogląd że do psychologa chodzą tylko świry.

    •  

      pokaż komentarz

      @Banek5000: Nie tylko to ale też że ludzie nie potrafią często ze swoimi bliskimi rozmawiać o poważnych problemach często doprowadzając je do rangi żartu, lenistwa, czy bezcelowych wymysłów a nie faktycznego problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Banek5000: jak ktoś ma depresję od wielu lat to ma wiedzę większą od takiego psychologa. problemem jest, że nikt nie chce przyjąć do pracy nawet za darmo.

    •  
      k.....3

      +2

      pokaż komentarz

      @sylwke3100: Bo czasem trudniej o pewnych sprawach jest rozmawiać z kimś bliskim, niż z kimś całkowicie obcym na wykopie.

    •  
      f....r via Android

      +11

      pokaż komentarz

      @mgorski

      jak ktoś ma depresję od wielu lat to ma wiedzę większą od takiego psychologa.

      No i co w związku z tym? Psycholog to nie lekarz, którego cały sens opiera się na wiedzy. Istotą psychoterapii nie jest tylko wiedza, ale też możliwość podzielenia się z kimś problemami, poznania zdrowego punktu widzenia, nabycia motywacji do wprowadzania zmian itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @fiskkr: nie ma zdrowego punktu widzenia. zarówno chory jak i psycholog to osoby chore spędzające za dużo czasu na myśleniu. już dawno żaden z nich nie myśli emocjonalnie. a moment w którym człowiek staje się bardziej skłonny do czynów często u takiej osoby może grozić próbą samobójczą

    •  

      pokaż komentarz

      @mgorski: Wypowiadasz się już kolejny raz w tym wątku o depresji i kolejny raz piszesz kompletne idiotyzmy. Widzę że większość ludzi po jednym, dwóch komentarzach zaczyna cię ignorować. Mnie jednak drażni sianie dezinformacji i zwykłych idiotyzmów i to tonem jakby się było ekspertem.

      Nie masz pojęcia czym jest depresja. Na moje oko jesteś rodzajem, mało inteligentnego, niedouczonego (a już na pewno w kwestiach psychologicznych) emo które pozuje na znawcę tematu nie mając o nim najmniejszego pojęcia.

      @fiskkr: Nie wdawaj się w dyskusję z tym osobnikiem, ten idiota parę komentarzy wyżej wypisuje kwiatki w stylu że depresji nie wolno leczyć bo osobie z depresją ubywa pieniędzy i a uzdrowicielom przybywa. Zresztą nawet tutaj wypisuje takie idiotyzmy że aż zęby bolą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc: jesteś p%@#@?$onym śmieciem, bo konsultowałem się z psychologami i każde zdanie, które piszę ma bardzo duże znaczenie. np. to, że chory ma małą motywację, ale w momencie "przełamania", gdy motywacja rośnie wzrasta prawdopodobieństwo, że coś sobie zrobi jest bardzo dobrze udokumentowanym zjawiskiem psychologicznym.

      Nie masz pojęcia czym jest depresja. Na moje oko jesteś rodzajem, mało inteligentnego, niedouczonego (a już na pewno w kwestiach psychologicznych) emo które pozuje na znawcę tematu nie mając o nim najmniejszego pojęcia. W swojej prymitywnej i agresywnej wypowiedzi, która pisałeś jedną ręką, drugą się masturbując nie zawarłeś żadnej wartościowej myśli, nie podważyłeś żadnej z wysuniętych przeze mnie myśli a nawet nie przedstawiłeś własnej definicji depresji.

    •  

      pokaż komentarz

      W swojej prymitywnej i agresywnej wypowiedzi, która pisałeś jedną ręką, drugą się masturbując nie zawarłeś żadnej wartościowej myśli, nie podważyłeś żadnej z wysuniętych przeze mnie myśli a nawet nie przedstawiłeś własnej definicji depresji.

      @mgorski: "myśli" heh... bo swój poziom zrównałem do twojego. Nie będę dyskutował merytorycznie z kimś kto nie ma pojęcia o czym pisze. A już szczególnie z idiotą który twierdzi że nie warto leczyć depresji - takim stwierdzeniem osiągnąłeś taki poziom że nie było (i nie ma) już najmniejszego sensu z tobą dyskutować mało mądry człowieku.

      bo konsultowałem się z psychologami i każde zdanie, które piszę ma bardzo duże znaczenie.

      No ma ma, w twoim małym światku z mocno ograniczonymi horyzontami - to te twoje mądrości mają (tylko dla ciebie oczywiście) pewnie ogromne znaczenie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Idź się jeszcze skonsultuj lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc: zależy od definicji depresji.
      jeżeli ktoś uważa, że depresja jest dobra to po co ją leczyć. albo jeżeli problemem nie jest depresja a ludzie próbują wmówić, że jest. albo leczenie ich na siłę to tak jakby wmawianie połowie Polski zarabiającej średnio 500zł, że wszystko jest ok i nie powinni być w depresji. ale oni powinni być w depresji i planować wyjazd z Polski dopóki jej nie opuszczą.

  •  

    pokaż komentarz

    Jako że raz popełniłem samobójstwo to się wypowiem.
    Od czasu jak stwierdziłem że życie jest przereklamowane i bez sensu zacząłem żyć chwilą. Pewnie z kilkanaście razy mogłem zginąć w wypadku, być pobitym na śmierć itp. Nic z tego się nie zdarzyło, ale wyjście z piwnicy spowodowało że znalazłem dziewoję, najpierw było fajnie ale raz jak mnie wk%!$iła to zszedłem do piwnicy i się powiesiłem. Odratowali mnie i na jakiś czas mi przeszło, ale po jakimś czasie wróciło, zrobiłem dziewczynie dzieciaka, bo liczyłem że ono mnie powstrzyma. Podziałało na 5 lat, od prawie dwóch znowu mam stan taki że w każdej chwili mogę to zrobić i nic na to nie mogę poradzić. Pomagał alkohol, ale od dwóch tygodni nie piję i jest coraz gorzej, pewnie za niedługo podbiję statystykę.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuineg: zrobić sobie dziecko w ramach terapii :D ło k!@$a, grubo. Pies by wystarczył.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neurotok każda metoda jest dobra, jeśli działa. Pierwsze myśli samobójcze miałem około 13 roku życia. Wytrzymałem bo czekałem do końca podstawówki, a potem trzymałem się myśli że nie mogę tego zrobić mamie. Po skończeniu 20-paru lat mama przestała działać i poszedłem w tango. W międzyczasie robiłem różne rzeczy które mnie demotywowały do tego kroku. Poszedłem do wojska, a tam trzymałem się myśli że nie mogę tego zrobić bo zapamiętają mnie jako loosera który w syfie nie wytrzymał. Każda metoda dobra. Najgorsze jak ta chęć odejścia prowokuje do odj@%$nia jakiejś maniany, żeby był podświadomy powód do tego kroku (celowe rozbicie auta, laptopa, telefonu, podpalenie mieszkania, zabicie kogoś - tak, dosłownie, stąd biorą się tzw. samobójstwa rozszerzone). Naprawdę ciężko z tym walczyć, nieraz jadę samochodem i mam ochotę wj@%$ć się w drzewo, albo pod tira.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuineg: czyli jak rozumiem pełne spełnienie da Ci dopiero jak sp%$%$!%isz życie jeszcze paru osobom poza sobą ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Neurotok moja córka jak miała 2-3 lata to zwymiotowała w mcdonaldzie, pewnie sp%!#@?%iła tym samym posiłek kilku osobom. Była chora po prostu, to nie było celowe. Ja też jestem chory, w życiu bym nikogo świadomie nie skrzywdził.

    •  
      j........7

      +1

      pokaż komentarz

      @szuineg: prowokacja? Powinienes byc objety leczeniem bo mozesz innym osobom zniszczyc zycie.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuineg: o cholera..aż straszne jest jak to czytam. Nie wiem, nie umiem sobie tego wyobrazić, nigdy takiej potrzeby nie miałem żeby iść się zważyć albo wjechać samochodem pod ciężarówkę. psycholog/psychiatra też nie pomaga?

    •  

      pokaż komentarz

      @jayjay1337 to oprócz mnie trzeba by zamknąć pewnie z kilka milionów innych świrów. Polski chyba na to nie stać. Jak na razie to ja płacę podatki.

    •  
      j........7

      +14

      pokaż komentarz

      @szuineg: "celowe rozbicie auta, laptopa, telefonu, podpalenie mieszkania, zabicie kogoś - tak, dosłownie, stąd biorą się tzw. samobójstwa rozszerzone"

      No to skoro chory jestes i moze ci odwalic to idz pogadaj z lekarzem.

    •  

      pokaż komentarz

      @jayjay1337 hehehehhehehehehehheheheheheheehehehehehehehehehehehhehehehehehehhehehehhehehehehehehehehhehehehehehhehehehehehhehehehehehehehhehehehehehehe.... Niech ktoś zatrzyma tą karuzelę śmiechu. Poszedłem
      Raz, w szpitalu mają całodobowo teoretycznie otwarte drzwi, po 15 minutach otworzył sanitariusz: lekarza nie ma! Po godzinie się znalazł, ale z takim tumanem jakbym chciał gadać to za monopolowy bym poszedł.
      Nie potrzebuje lekarza i tak mi nie pomoże, nie martwcie się nie zrobię nikomu krzywdy, jestem na tyle kumaty że szanuję życie nawet mrówki, ale wiem też że ono nie ma żadnego sensu, a jeżeli jednak ma to można się tego dowiedzieć po śmierci więc na co czekać

    •  

      pokaż komentarz

      @szuineg: Cóż jeśli piszesz poważnie, a nie dla hecy - nie rób tego. Głupio się zabijać gdy tyle ludzi dookoła walczy o życie i marzy o tym by nie umierać będąc na coś chorym etc. To wszystko kwestia perspektywy - wiele osób ma gorzej dookoła. Są różne tragedie, ale życie masz tylko jedno i warto je szanować. Ps. Mój nick to tylko joke ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @ponury_grabarz to raczej nie jest kwestia "czy", a raczej "kiedy". Tylko dlatego, że inni pragną życia to ja mam je sobie podtrzymywać? Ja wcale nie mam źle, żeby się pocieszać że inni mają gorzej. Skoro tak jak piszesz życie jest jedno, to nie ma sensu, więc po co to przedłużać? Dla tych kilkuset jazd dopaminowych?

    •  
      m......y

      -2

      pokaż komentarz

      @szuineg: nie pomyślałeś, że może Twoje jak to się tu mówi sp$!%!#$enie jest genetyczne i być może lepiej nie przekazywać dalej takich genów aby nie przedłużać o kolejne pokolenie cierpienia

    •  
      b...........e

      +1

      pokaż komentarz

      Pomagał alkohol, ale od dwóch tygodni nie piję

      @szuineg: jesteś uzależniony od alkoholu? Myśli samobójcze mogą być jedną z przyczyn długotrwałego picia alkoholu.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuineg: ściąganie zmarzniętych butów, wysiadanie z zatłoczonego autobusu, kąpiel po pracy w upale, ... to wyzwolenie, szczęście .. bez pośpiechu, z planem .. np. Himalaje, albo jakieś miejsce pełne gwiazd ... kilka tygodni, lub nawet miesięcy .. z plecakiem dragów lub odwrotnie - z postem ... warto coś upublicznić, jakiś manifest ... otwarcie i głośno (choćby nawet trzeba przeczytać trochę książek przez parę jeszcze lat, żeby móc odpierając ataki przekazywać pewne alternatywy wyzwolenia) ... Ale mędrcy/mnisi z chin, japonii, tybetu, indii trochę zbyt ascetyczni byli - jakby co, dla porównania. Główny problem to pozycja egotyczności, żeby nie być tak egoistycznym, jak faktycznie mają to na myśli wszelkie krytyki, a zarazem nie pozostawać z nimi tylko dlatego, że oskarżają o egoizm ("jak możesz się zwijać gdy my się tu jeszcze męczymy" lub "czy naprawdę wiem że nie mam tu jeszcze jakichś dóbr do sprawienia")

    •  

      pokaż komentarz

      @szuineg: jakby zycie trwało wiecznie, albo przynajmniej 300 lat, to miałoby sens dla ciebie? czemu teraz nie ma?

    •  

      pokaż komentarz

      @longhc na moje nadal by nie miało. Bo czym właściwie jest sens, skoro "wszystko" może być albo jest bez sensu.
      Tak sobie po prostu egzystuje i nie widzę w tym sensu i liczę że kiedyś...

    •  

      pokaż komentarz

      @szuineg: Widzę, że wziąłeś radę wykopków na serio. Żartuje, ale tak zwane wyjście do ludzi gdy masz prawdziwe problemy ze sobą to pic na wodę, może przez jakiś czas będzie okej jak u ciebie ale później się zj@#$# jak znowu u ciebie. Nie ma jednej recepty na rozwiązanie tego problemu, ale jedno jest pewne inni ludzie nie są wstanie nas naprawić, często wręcz pogarszają sytuację. Problem leży w nas samych - ani dziecko, ani dziewczyna, ani dobra praca tego nie naprawią.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuineg: Nie wiem, może wymyśl sobie jakieś cele? Przykładowo - stworzenie czegoś co przysłuży się innym? Ja mam parę rzeczy, które zaplanowałem sobie osiągnąć i chociaż przede mną do nich jeszcze długa droga - to nadaje to mojemu życiu sens.

      To nie musi być od razu lek na raka. Jednym z moich celów jest stworzenie dobrej gry planszowej. Dłubię sobie nad nią od paru lat, bez pośpiechu, nie frustruję się gdy mi nie wychodzi - cieszę się samym procesem tworzenia.

      Takie coś na serio pomaga. Pasje i hobby to pozytywna "ucieczka" w odróżnieniu od zgubnych nałogów typu alko i dragi.

    •  

      pokaż komentarz

      @ponury_grabarz:

      to nadaje to mojemu życiu sens.
      Raczej umyślnie się rozpraszasz. W bajce bojack horseman dużo jest o tym właśnie jak ludzie umyślnie wypełniają swoje życie pierdołami by nie myśleć o sensie. Jeśli nie jesteś wierzący (tak jak ja na przykład) i zdajesz sobie sprawę z kruchości życia to doskonale wiesz, że sensu nie ma :)

    •  

      pokaż komentarz

      @xda_: nie jestem wierzący i choć sam kiedyś miałem depresję to dziś jej już nie mam.

      Bez żadnych leków, psychologów, psychiatrów i podobnych (odbiłem się od tego jak zobaczyłem jakie to dziadostwo).

      Doceniam życie jakie mam, realizuję cele, pochłaniają mnie różnego typu hobby i nie mam czasu na umartwianie się i biczowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuineg:

      Polecam psychiatrę i skierowanie do psychoterapeuty - tabsy działają magicznie, a psycholog pomaga - moja koleżanka miała próby samobójcze i depresje kilka lat - psycholog wyleczył ją w dwa miesiące. Poważnie. Czasem przyczyna depresji jest prosta, ale ciężka do odnalezienia przez samego siebie. Serio, idź po pomoc.

    • więcej komentarzy(11)

Dodany przez:

avatar neurotiCat dołączył
530 wykopali 6 zakopali 23.7 tys. wyświetleń
Advertisement