•  

    pokaż komentarz

    W powiązanych dodałem niezły vlog opowiadający właśnie o badaniu żywej kropli krwi. Autor wykazuje niekompetencje tych konowałów poprzez przedstawianie zdjęcia kropli i diagnozy "technika", zwłaszcza gdy rysa na szkiełku staje się pasożytem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    To ja jeszcze dorzucę kolejną niezłą bajkę. Byłem świadkiem wizyty u jednej znachorki w Trzebnicy:
    https://www.facebook.com/PaulinaJodestol1/

    Wizyta w wynajętym mieszkaniu w Warszawie ale Pani jeździ po całej Polsce. W środku tłum ludzi na badania i z 5-6 osób do obsługi. Wizyta w przypadku każdej osoby wygląda podobnie - najpierw siada się do jednego z urządzeń podłączonych do laptopa przez USB. W jednym trzyma się w ręku święcące patyczki "magnetyczne" a w drugim zakłada się na głowę słuchawki "Philips" które skanują całe ciało.

    Ja miałem możliwość obserwowania badania na tym drugim urządzeniu. Po założeniu słuchawek na głowę znajomego asystent uruchomił badanie i odwrócił laptop ekranem do osoby badanej. Następnie ewakuował się na pół godziny bo tyle trwa badanie. Na ekranie laptopa widzimy rysunki kolejnych narządów (takie kolorowe rysuneczki) na które naniesione są kolejno skanowane punkciki które zapalają sie na jeden z 6 kolorów. Całość to taka prezentacja. Asystent wychodząc idzie do drugiego pokoju i tam podgląda na kamerce co się dzieje i zapewne podsłuchuje. Zrobiłem dwa testy:
    1. odwróciłem laptop z kamerą w moja stronę niby ze coś oglądam i zdjąłem mu dyskretnie słuchawki - animacja trwała nadal.
    2. po chwili powiedziałem głośno "a weź zdejmij te słuchawki na chwilę zobaczymy czy dalej będzie skanować" i wtedy po zdjęciu słuchawek na ekranie pojawił się komunikat, że przerwano skanowanie i żeby założyć "elektrody" czy jakoś tak

    Rzecz jasna efekt badania tragiczny a pacjent nie ma nic do gadania bo leczyć trzeba natychmiast. Mnóstwo chorób, pasożytów i grzybów. I tu dla każdego kuracja jest taka sama - czyli jakieś zioła w reklamówce z intermarche i na jedną osobę koszt wynosi ok. 3000. Ale leczyć trzeba na raz całą rodzinę bo leczenie jednej osoby nic nie daje. Najgorsze że było tam dużo małych dzieci. Sądzę, że utarg za jeden wieczór to jakieś 30-60 tys - rzecz jasna bez podatku.

  •  

    pokaż komentarz

    Panstwo z automatu powinno zajmować sie szarlatanami wszelkiej maści...

    •  

      pokaż komentarz

      ostatnio był ten ciepły łikend. oczywiściw był gril ze znajomymi. powlewaliśmy w siebie piwek, pojedliśmy kiełbaski
      dyskusja zeszła na tematy chemii w jedzeniu i gmo, sterydów w kurczakach.
      Zaraz oczywiście mamuśka oświadcza- a ja nie szczepie swojego synka bo szczepionki to zło.
      pcham temat dalej, myśląc że niech się ośmieszy
      -chemtrails i depopulacja. koncerny nas trują żeby zarabiać na lekach na raka i w ogóle film z żółtymi napisami
      po chwili dwie mamuśki wpadły w trajkot przytakująć sobie i licytująć się w ilości poznanych rewelacji o świecie. ich chłopy jak najbardziej potakiwali głowami zgadzając się z wypowiedziami swych wybranek
      Och, po co mi to było. zmieniam temat, zaczynam opowieść o samochodach tesli. skupiam się bardziej na autopilocie
      -koncerny paliwowe blokują postęp samochodów, dawno już powstał samochód na wodę ale koncerny zablokowały

      i to nie są jakieś szczególne wyjątki wśród moich znajomych
      inni robią sobie te badania kropli krwi z których zawsze wychodzi że mają pasożyty.
      kolesław leczy się na raka prostaty i kupuje zioła po +1Kpln za parę ampułek
      plastry oczyszczające im już przeszły
      babki chwalą się że dzwonią do wróżek
      o fascynacji lekami homeopatycznymi, radiestezją, amuletami noszonymi przy sobie nawet nie rozwijam tematu

      to są wszystko ludzie 30-60lat, wykształceni, na stanowiskach typu kierownik albo dyrektor

      @Kismeth:

  •  

    pokaż komentarz

    Najgorsze jest to, że oni za te badania nie ponoszą żadnej odpowiedzialności, ani nie zajmują się dalej pacjentem, tylko mówią - idź Pan szybko do lekarza. Zwróćcie uwagę, kto jest pod tym podbity - "diet coach". To i tak nieźle, bo ktoś się podbił i podpisał pod tymi bredniami. Zazwyczaj przychodzi pacjent z karteczką bez jakiegokolwiek podpisu i jest "ratujcie, mam grzyby we krwi i kazali mi natychmiast iść do lekarza". Na prawdę dużo czasu trzeba poświęcić potem, żeby komuś kto ma w ręce taki wynik wytłumaczyć dlaczego to badanie nie ma żadnej wartości (właściwie ma wartość ujemną, bo tylko wprowadza zamęt).
    Podobnie zresztą z różnymi instytucjami, badającymi kleszcza na obecność różnych patogenów. Też przychodzą Ci biedni, nie bójmy się użyć tego słowa - oszukani i naciągnięci na niemałą kasę ludzie, z listą strasznych chorób, które były "w kleszczu". Oczywiście wynik też nie podbity, tylko zazwyczaj informacja, że "opracowany z użyciem kosmicznych (poważnie :) metod". Aż korci czasem, żeby wtedy powiedzieć "Przyprowadź Pan tego chorego kleszcza, zobaczymy co da się zrobić."
    Ale na poważnie - żyjemy w pięknych czasach, medycyna nie opiera się na "widzimisię" tylko na standardach, wytycznych, które są wynikiem wieloletnich badań na dużych grupach pacjentów i wykazania bezsprzecznie przewagi jednego postępowania nad innym. Metody takie jak ta tutaj nie mają żadnego ustalonego miejsca we współczesnej medycynie i nie służą niczemu, poza wyciąganiem pieniędzy.

  •  

    pokaż komentarz

    Chciałbym osobiście poznać ludzi, którzy w to wierzą...żeby im zasadzić z liścia za obrazę ludzkiej inteligencji

Dodany przez:

avatar Majk_ dołączył
336 wykopali 8 zakopali 12.8 tys. wyświetleń
Advertisement