...
  •  

    pokaż komentarz

    Smieciowe stawki 1800 dolarow? 1800 dolarow!!! Wiecej zarobisz na budowei w UK czy Niemczech.

  •  

    pokaż komentarz

    A mozna prosić o skrót tekstowy bo łatwiej przeczytać niż ogladac.

    •  

      pokaż komentarz

      @dobrymacher: Maritime Security Warunki
      Warunki żeby w ogóle dostać pracę jako ochrona statku są różne w zależności od firmy, których jest dużo.
      Obowiązkowo:
      - Odbyta służba wojskowa staż 3-5 letni, czasem w służbach specjalnych, czasem służbach zbrojonych policja, straż graniczna, staż ochroniarski różnie traktowany, odbyta służba
      - czysta kartoteka - wypis z sądu rejonowego
      - potwierdzenie języka angielskiego (dla żeglarzy)
      - książeczka żeglarska
      - książeczka szczepień -obowiązkowa żółta febra

      dodatkowo:
      - szkolenia marynarski 4moduły sctw95 - zakres ochrony statku, -przydzielone obowiązki w zakresie ochrony (t: 3:40)
      - certyfikat sso - oficer ochrony statku
      - sctgils operated poziom 3
      - fsc - certyfikat z strzelnicy
      - tc3 - pierwsza pomoc w warunkach bojowych
      - świadectwo zdrowia psychicznego
      - test na alkohol i narkotyki

      - komplet certyfikatów kosztuje ok 7 tysięcy zł.
      - pierwszy kontrakt - trudny okres - czasami kilka miesięcy czekania na wypłynięcie,
      - niektóre firmy płacą po 30 dniach od końca kontraktu
      - przez dłuższy czas pieniądze się nie zwracają
      - najniższe stawki 500$ miesięcznie, Polacy 1800-3000$, są też wyższe stawki zależne od stażu
      - z wymaganiami shellowskimi są dodatkowe pieniądze

    •  

      pokaż komentarz

      @miszczu90: Dzieki, jestes miszczem!

    •  

      pokaż komentarz

      @dobrymacher: Dzięki. Takie tekstowe streszczenia powinny być dostępne pod każdym filmikiem na YT. Oszczędziłem właśnie 8 minut życia. Ta moda na youtube to jakiś rak. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @miszczu90: części szkoleń certyfikowanych nie do końca zrobisz w cywilu. Zapewne są gdzieś prywatne ale nie wiem czy certyfikowane lub ich certyfikaty/dyplomy są honorowane.

  •  

    pokaż komentarz

    ja pierdżondże..., więcej zezwoleń i pozwoleń niż na budowe domu. Polska-kraj pieczątek i zaświadczeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @Akatrosh: podstawowa stawka w kontraktorce. Wcale niezla. Ludzie na ladzie pracuja za podobne, a jest duzo niebezpieczniej.
      No i dla Ukrainca czy kogos z Wenezueli etc to bedzie to roczna stawka za prace w swoim kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      @Akatrosh: 1500$ i żadnych kosztów przy tym - mieszkanie, jedzenie zapewnione, na nic w zasadzie nie wydajesz. Robota też dość lekka. Tym bardziej że te 1500$ zapewne łączy się np. z wojskową emeryturą

    •  

      pokaż komentarz

      @klaun-szyderca: za robotę 24/h gdzie nigdzie wyjść nie możesz przez długi czas to dla mnie mało. Nawet jak siedzisz na dupie.

    •  

      pokaż komentarz

      @klaun-szyderca: tak tylko w koszty powinnieneś też wliczyć to że nie ma go tygodniami w domu, jak dla mnie to $1500 to śmieciowe biorąc pod uwagę wymagania + odebranie w pewnym sensie wolności

    •  

      pokaż komentarz

      @onea: @Akatrosh: oczywiście macie rację, kto co lubi i jaką ma sytuację. Ale dla osoby bez rodziny (bo żona i tak odeszła z jego kolegą jak jeździł po misjach ( ͡° ͜ʖ ͡°)), z wojskową emeryturą, gdy alternatywą jest siedzenie w domu i zbijanie bąków, to nadal wygląda całkiem kusząco.

      W dodatku robota nie jest 24h (poza alarmami), a w wolnym czasie pakuje sobie na siłowni, albo siedzi w kajucie/kantynie i ogląda tv, gra na playstation lub czyta książki - w zasadzie niewiele to się różni od życia większości społeczeństwa ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Najważniejsze czego wojsko uczy to dyscyplina. Nie każdy się do tego nadaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @24xls: dlatego nie mógłbym iść do wojska, słuchać jak jakiś patafian drze na mnie ryja, rozkazuje mi itp... sorry, ale to nie z moim charakterem, nie każdy nadaje się do podporządkowania komuś... ale jak ktoś lubi to okej

    •  

      pokaż komentarz

      dlatego nie mógłbym iść do wojska, słuchać jak jakiś patafian drze na mnie ryja, rozkazuje mi itp

      @KubaJS: Pomijając patologię, to darcie ryja wydarza się tylko na początku i ma swoje merytoryczne uzasadnienie. Chodzi o sprawdzenie jak rekrut zachowuje się w sytuacjach stresowych przy jednoczesnym braku sił mentalnych i fizycznych w wyniku wycieńczenia.

      Więc tak drą się na Ciebie właśnie po to, żeby sprawdzić, czy da się Ciebie wyprowadzić z równowagi. Bo jak nie potrafisz sobie psychicznie poradzić z nieuprzejmym idiotą, to jak dadzą Tobie karabinek i będziesz na misji, to nie wytrzymasz i rozstrzelasz pierwszego awanturującego się cywila.

      sorry, ale to nie z moim charakterem, nie każdy nadaje się do podporządkowania komuś... ale jak ktoś lubi to okej

      Nikt nie lubi, powiedzmy sobie szczerze. A nadaje się każdy, musi tylko mieć charakter. Tak właśnie, stabilny i charakter i ustawione priorytety. Wszystkie poważne zadania w życiu wymagają pracy zespołowej i zawsze jesteś częścią tkanki społecznej, gdzie raz jesteś na górze, raz się podporządkowujesz. Nikt nie jest królewną i Zosią samosią, wszyscy zależymy od innych.

      Nieumiejętność zidentyfikowania kiedy należy się podporządkować to nie jest żadna cecha charakteru, czy typ, tylko brak właśnie charakteru i wychowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @zwykly_obywatel: W wojskach specjalnych już dawno doszli do tego, że darciem mordy i poniżaniem nic się nie osiągnie. Sprawdzało się to może w sytuacji przymusowego poboru mięsa armatniego, ale nie w przypadku ochotników. Wystarczy poczytać relacje z selekcji czy kursów podstawowych. Żołnierze są traktowani jak koledzy, nikt ich nie wyzywa, każdy jest miły, co paradoksalnie działa mniej motywująco od krzyku. Próbuje się ich złamać innymi sposobami - ogromnym wysiłkiem połączonym z koniecznością ciągłego myślenia (nawigowanie, testy psychologiczne, łamigłówki), minimalnymi racjami żywnościowymi podczas gdy szkoleniowcy zajadają się kiełbasą z ogniska, a wszystko to z ciągłym zagadywaniem typu "odpuść sobie, zrezygnuj, a my cię odwieziemy i za pół godziny weźmiesz sobie prysznic i położysz się do łóżka, warto tak się męczyć skoro i tak nie dasz rady do końca? Widać to po tobie".

    •  

      pokaż komentarz

      W wojskach specjalnych już dawno doszli do tego, że darciem mordy i poniżaniem nic się nie osiągnie.

      @BarteckR: Oczywiście! W zwykłym wojsku też, jak nie ma patologii akurat w oddziale. Ale to wszystko po przyjęciu.

      Ale na rekrutacji drą i to i w Polsce, i w Navy Seals, Marines, SAS i w wielu wielu jednostkach, bo trzeba sprawdzić, jak pacjent działa w stresie.

      Podczas treningów już w trakcie służby, u specjalsów też, jest darcie przy treningach z hukiem, dymem i wybuchami. Ale to jest chirurgicznie używane po to, aby oswoić żołnierza ze stresem i chaosem pola walki, a nie non-stop na kompanii, żeby łóżko zrobił albo pompki na apelu napierdzielał.