•  

    pokaż komentarz

    Niestety to jest efekt możliwości zwrotu do 14 dni bez podawania przyczyny. Są tego plusy i minusy

    •  

      pokaż komentarz

      @wygralem_nagrode_darwina: bardziej obstawiałbym, że to produkty z ekspozycji. Jednak w każdym przypadku powinni informować, że produkt był używany.

    •  

      pokaż komentarz

      @BePePe: takie ze mozesz oddac towar w ciagu 14 dni, nawet rozpakowany jesli tego wymagało sprawdzenie sprzętu. Taki monitor w sklepie offline mozesz obejrzec rozpakowany wiec masz takie same prawo przy zakupie online. Co Twoim zdaniem ma zrobic sklep z takim produktem wartym 2.5k? Wyj#!%ć? Co innego jest sprzedać sprzęt poekspozycji ktory ma nalatane 1k godzin ciaglego wyswietlania obrazu, a nie sadze zeby tu byl taki przypadek, a co innego po prostu zapakowac taki sprzet zwrocony w 14 dni i ponownie sprzedac jako pełnowartościowy. Fakt mogliby go chociaz wytrzec. Zreszta tak samo robią tez sklepy Media Markt czy Saturn. Sam kupiłem w ten sposób soundbara za 1800 i sie kapnąłem w domu, ale skoro nie był uszkodzony, porysowany i działał to olałem temat.

    •  

      pokaż komentarz

      @razdwatrzy3: Produkty ze zwrotów konsumenckich uznaje się za nowe, tak to działa na całym świecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fidel1:
      Z e-maila:

      realizujemy zamówienie na sztukę nową, fabrycznie zapakowaną.

    •  
      B....e

      -49

      pokaż komentarz

      @Maniek89: lmao, przeczytałeś w ogóle co napisałeś?

      Najpierw piszesz, że zwroty do 14 dni mają plusy, a potem pytasz co sklep ma z takim towarem zrobić? Przecież to między innymi właśnie te zwroty powodują, że sklepy mają używany towar, który usiłują opchnąć jako nowy, bo nie mają co z nim zrobić.

      co innego po prostu zapakowac taki sprzet zwrocony w 14 dni i ponownie sprzedac jako pełnowartościowy.

      Co innego? Nie rozśmieszaj mnie. Co za różnica czy towar był używany przez miesiąc na wystawie czy przez tydzień przez jakiegoś Janusza? Jest używany i tyle.

      https://www.thomann.de/gb/faq_question_what_are_b_stock_products.html

      Taki thomann po prostu oznacza i sprzedaje taniej używane produkty i to ma sens, ale wymuszone przez prawo zwroty zgodnego z umową towaru bez uszkodzeń to głupota.

    •  

      pokaż komentarz

      @mimic: I taki jest, towar zwrócony zgodnie z ustawą w oryginalnym opakowaniu uznaje za taki sam jak od dostawcy.
      Pretensje możesz mieć tylko do ustawodawców że wymuszają na sklepach przyjmowanie zwrotów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fidel1: Księża na dużą skalę ładowali w kakao małych chłopców, też tak to działa(ło) na całym świecie. Co nie znaczy, że to nie jest patologia i że nie należy z tym walczyć.
      Poza tym, zdaje się że istnieje coś takiego jak oznaczenie "refurbished".

    •  

      pokaż komentarz

      @bolo1:

      Księża na dużą skalę ładowali w kakao małych chłopców, też tak to działa(ło) na całym świecie. Co nie znaczy, że to nie jest patologia i że nie należy z tym walczyć.
      Patologią jest prawo do zwrotów, a nie to że sklepy tego prawa przestrzegają.

      Poza tym, zdaje się że istnieje coś takiego jak oznaczenie "refurbished".
      Przecież to całkiem inna kategoria produktów i nie ma nic wspólnego z towarami ze zwrotów konsumenckich.

    •  

      pokaż komentarz

      @mimic: I taki jest, towar zwrócony zgodnie z ustawą w oryginalnym opakowaniu uznaje za taki sam jak od dostawcy.

      @Fidel1: wygodnie pomijasz fragment o wyraźnych śladach użytkownia
      Skąd się biorą tacy głupcy, nie wiem.

      Taki towar powinien być odpowiednio oznaczany i sprzedawany jako powystawowy. Tak się dzieje w krajach cywilizowanych...

    •  

      pokaż komentarz

      realizujemy zamówienie na sztukę nową, fabrycznie zapakowaną.

      @mimic: tu chodzi o to że ta sztuka wcześniej w stanie pierwotnym w sklepie była nowa, fabrycznie zapakowana pewnie

    •  
      d......e

      +20

      pokaż komentarz

      @Fidel1: W USA to tak nie działa. Tam masz prawo zwrócić pewne rodzaje sprzętu komputerowego nawet po 30 dniach i sklep musi go przyjąć a potem nie może go sprzedać jako nowy. Trafia on zwykle do producenta lub spółki która pakuje go w oryginalny (lub zastępczy) karton i w pakiecie trafia na aukcje gdzie można go kupić i sprzedać dalej ale bez gwarancji producenta, te sprzęty mają mieć oznaczenie "Refurbished". Problem w tym że takie sprzęty były ściągane również do Polski i tu sprzedawane jako nowe. W końcu pewne marki związane z grupą ACER nie były sprzedawane w oficjalnym kanale dystrybucyjnym tylko właśnie pochodziły z tego źródła. Problem pojawia się przy gwarancji bo realizowana jest głównie przez sprzedawcę lub zaprzyjaźnionego z nim serwisanta. Powiedzmy że na 1000 sprzedanych laptopów 20 osób zwróciło sprzęt, 30 zorientowało się po czasie na zwrot ale nie podejmowało dalszej walki a jednej się oddawało pieniądze i wszyscy byli zadowoleni bo towar schodził, hajs był.

      Tak kiedyś przy tym pracowałem.

    •  

      pokaż komentarz

      Niestety to jest efekt możliwości zwrotu do 14 dni bez podawania przyczyny. Są tego plusy i minusy

      @wygralem_nagrode_darwina: W normalnych krajach jak USA też możesz zwrócić towar, a sprzedający wystawia taki na sprzedaż jako zwrot.

    •  

      pokaż komentarz

      @mimic: I taki jest, towar zwrócony zgodnie z ustawą w oryginalnym opakowaniu uznaje za taki sam jak od dostawcy.
      Pretensje możesz mieć tylko do ustawodawców że wymuszają na sklepach przyjmowanie zwrotów.


      @Fidel1: Jakoś w USA też są zwroty nawet miesiąc po kupnie i nie walą tak klienta w kakao, tylko sprzedają jako "zwrot".

    •  

      pokaż komentarz

      @razdwatrzy3: @BePePe: @FrasierCrane: jezeli by mialo byc tak, jak to sobie wyobrazacie, czyli, ze towar ze zwrotu konsumenckiego nusi byc sprzedawany jako uzywany (czyli po obnizonej cenie) to byloby to podstawowe narzedzie to wykanczania konkurencji przez silniejszych. Praktycznie by to eliminowalo mniejsze firmy handlujace nowymi produktami o duzej wartosci. Fajnie, ze jest mozliwosc zwrotu, ale nie przesadzajmy. Nie mozna zjesc ciastko i miec ciastko. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @h1688183: @degename: W stanach też sprzedają takie produkty jako nowe, sam kupiłem tam suszarkę która ewidentnie była wcześniej kupiona i zwrócona przez kogoś innego.

    •  

      pokaż komentarz

      @h1688183: @degename: W stanach też sprzedają takie produkty jako nowe, sam kupiłem tam suszarkę która ewidentnie była wcześniej kupiona i zwrócona przez kogoś innego.

      @Fidel1: Nikt by w USA nie ryzykował pozwu o oszustwo za kilka $.

    •  

      pokaż komentarz

      @wygralem_nagrode_darwina: W sklepie X-kom sprzedali mi wysyłkowo kartę używaną jako nową. Ponieważ zapewniano mnie, że "u nich takie rzeczy się nie zdarzają" (specjalnie o to pytałem przed zakupem), skusiłem się i zamówiłem. Karta pracowała wcześniej w innym komputerze (rysy montażowe na slocie) i miała odciski paluchów na obudowie. Po zgłoszeniu reklamacji i złożonej przez nich obietnicy skontaktowania się w ciągu 24h - cisza do dziś.

    •  

      pokaż komentarz

      @h1688183: W kartonie była kartka z "przeprosinami", napisanymi czerwoną kredkom. Na pewno nie zrobił tego żaden chińczyk w fabryce.

    •  

      pokaż komentarz

      @h1688183: W kartonie była kartka z "przeprosinami", napisanymi czerwoną kredkom. Na pewno nie zrobił tego żaden chińczyk w fabryce.

      @Fidel1: Yhy i jeszcze by dostarczyli dowód tego oszustwa. xD

    •  

      pokaż komentarz

      @h1688183: Zapewne nikt w sklepie nie otworzył kartonu.

    •  
      d......e

      +1

      pokaż komentarz

      @Fidel1: Rozmawiamy o sprzęcie komputerowym, elektronicznym który miał być nowy i fabrycznie zapakowany. Duże sklepy muszą sprzęt utylizować lub oddawać do producenta. Małe mogą to robić i taką suszarkę mogłeś dostać, to nie jest nawet sprzęt elektroniczny a tylko elektryczny. Rozróżnienie na sklepy małe i duże oraz kryteria podziału znajdują się w ich prawie konsumenckim.

    •  
      B....e

      +1

      pokaż komentarz

      @80f9: brawo, właśnie zauważyłeś jak źle napisane jest to prawo. To JEST potencjalne narzędzie do wykańczania konkurencji. To że (chyba) nikt tego nie używa w ten sposób nie zmienia faktu, że da się to legalnie zrobić.

      W dodatku jeśli zamawiasz korzystając z podstawowej, najtańszej opcji dostarczenia towaru, to sklep ma ci jeszcze zwrócić pieniądze za dostawę. To jest patologia.

    •  
      d......e

      0

      pokaż komentarz

      Tam masz prawo zwrócić pewne rodzaje sprzętu komputerowego nawet po 30 dniach i sklep musi go przyjąć a potem nie może go sprzedać jako nowy.

      @Fidel1: Tak napisałem na początku. Nie dotyczy to w żaden sposób suszarki którą kupiłeś ale jak Ci ból dupy zejdzie po tym to przepraszam Cię za zaistniałą sytuację w ich imieniu. Jednocześnie przypominam że rozmawiamy o sprzęcie komputerowym i złożyłem wszystkie stosowne wyjaśnienia w tej sprawie, jednak napiszę to raz jeszcze doprecyzowując: W USA nie wszystkie sprzęty zwrócone do sklepu można sprzedać ponownie klientowi jako nowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Maniek89: sprzedać jako outlet za odrobinę niższą cenę?

    •  

      pokaż komentarz

      @degename refurbished to nie są sprzęty powystawowe ani ze zwrotów. Właśnie widać jak przy tym pracowałeś :) chyba czytając jakieś bajki w necie

    •  
      d......e

      -1

      pokaż komentarz

      @g455: To w takim razie powiedz co to znaczy refurbished, kto zajmował się sprzedażą tego sprzętu i jakiego rodzaju to sprzęt bo aparaty, telefony czy laptopy to zupełnie inna bajka bo bez tego Twój komentarz nie wnosi nić, nie ma zaczepienia do rozpoczęcia jakiegoś rzeczowego dialogu.

    •  

      pokaż komentarz

      @degename: nie zawsze sprzęt refurbished jest bez gwarancji. Niektórzy producenci sami prowadzą outlet że swoim sprzętem i jest na nowo gwarancja.

    •  
      d......e

      0

      pokaż komentarz

      Niektórzy producenci sami prowadzą outlet że swoim sprzętem i jest na nowo gwarancja.

      @elcede: Dokładnie, jak przeczytałem swój poprzedni komentarz to fakt, trochę się rozpędziłem. Bardziej opisałem nasz przypadek a nie ogół. Faktycznie, różnie to wygląda w przypadku różnych producentów, ja doświadczyłem tylko przypadku jednego producenta laptopów, monitorów, komputerów...

      Tam skąd dostawaliśmy sprzęt była 90 dniowa gwarancja realizowana przez inny serwis niż producenta, sprzęt trzeba było wysłać samemu do USA.

      Aukcja wyglądała tak:
      Do grupy klientów wysyłano specyfikację dostępnych laptopów z ilością sztuk oraz średnią oceną wyglądu.
      Klienci składali oferty ile są w stanie zapłacić za jedną sztukę i ile ich chcą zabrać.
      Towar sprzedawano po kolei kupującym którzy zaoferowali najwyższe ceny aż do wyczerpania zapasów.

      My, spolszczaliśmy system takiego laptopa, czyściliśmy, pakowaliśmy w ładniejszą folię którą zgrzewaliśmy, kabel zasilający podmienialiśmy, wkładaliśmy do pudła naszą kartę gwarancyjną, skanowaliśmy kod kreskowy z modelem laptopa, drukarka etykiet wykonywała nowe nalepki na pudło, oraz małe plomby na baterię, zasilacz, laptopa i kartę gwarancyjną by nikt nie wysłał innego sprzętu do naszego serwisu.

      Czasem trafiały się laptopy które wyglądały idealnie ale miały porysowaną ramkę matrycy, wtedy je ściągaliśmy, były malowane, nanosiliśmy sitodruk z logo producenta i montowaliśmy na miejscu.

      Daleko temu do outletu producenta ale te laptopy trafiały również do tych większych sklepów na naszym rynku.

    •  

      pokaż komentarz

      @degename to co opisujesz to jeszcze coś innego. To nie jest sprzęt, który ktoś oddał po kilku dniach bo mi się nie podobał. Takie akcje są przeważnie na sprzęt po leasingu czy z innych źródeł gdzie firmy na przykład masowo utylizują jeszcze sprawne komputery. Czasami nie ma w nich dysków czy innych części, które po drodze giną lub klient który sprzedał taki towar użył części do naprawy innych sprzętów. Przecież Dell jak sprzeda laptopa i ten wróci za miesiąc bo klient się rozmyślił to nie będzie go teraz sprzedawał na kilogramy tylko ewentualnie obniży delikatnie cenę i sprzeda z gwarancją już rozpoczętą za trochę mniej i tyle. Tak więc trochę mylisz pojęcia sprzętu zwróconego/outlet i sprzętu używanego już przeważnie po gwarancji, który na przykład leasingodawca odkupuje od firmy biorącej u niego leasing na sprzęt komputerowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @degename: Nie pierdziel bzdur, bo to się kupy nie trzyma. Refurbished to sprzęt zwrócony do sklepu jako niepełnowartościowy i naprawiony, tzn. ktoś coś kupił, nie działało i dostał w sklepie nową sztukę a ta wróciła do fabryki na regenerację. Swego czasu (czasy RROD) Microsoft chyba w Czechach (już nie pamiętam dokładnie) miał takie centrum regeneracyjne dla konsol Xbox 360, wymieniano w nich najczęściej płytę główną i wierzchnią część obudowy po czym trafiały do sklepu ze zmienioną etykietką ("Refurbish date" zamiast "manufacture date", zakodowany symbol naprawy etc). Konsole zwrócone jako działające były tylko przepakowywane w nowe pudełko (wielu producentów dostarcza na takie okazje nadmiarowe zestawy opakowań do sklepów).

      Sprzęt na którym są JAKIEKOLWIEK ślady użytkowania (w tym paluchy na matrycy, jakieś ryski etc), a jest pełnosprawny, po prostu nie powinien być przyjęty i tyle, ewentualnie za potrąceniem np. 20% wartości i potem 20% taniej sprzedany - to to też ustawa o prawach konsumenta dopuszcza.

    •  

      pokaż komentarz

      @Maniek89: Na amazonie przynajmniej niemieckim często jest przedmiot ktory został np. zwrócony. Często widać silikonowe nakładki na obudowy bez orginalnego opakowanie - w folii zwykłej. Dodatkowo LPNy :)

    •  
      d......e

      -1

      pokaż komentarz

      @elcede: To było właśnie coś takiego. Były takie gdzie przekładało się je tylko do nowej foli bo były ładne, były jeszcze z fabrycznymi foliami zabezpieczającymi i były też takie że ktoś nad min jadł i pił kawę. I to w jednej dostawie i w tym samym modelu. Nie raz rozmawiałem z osobą która je kupowała, wiedziałem na co się piszę gdy tam przyjmowałem się do pracy. Zwroty z Wallmartu, itp, czasem przychodziły starocie, czasem nowiutkie sprzęty z ssd.

      @piker: Polska ustawa o prawach konsumenta nie działa w USA, a wszyscy producenci tak samo nie obchodzą się z problematycznym sprzętem. Przykład Apple gdzie sam producent prowadzi sprzedaż swoich urządzeń, Twój przykład z Xboxem i mój z laptopami Acer Group.

    •  

      pokaż komentarz

      @piker: Polska ustawa o prawach konsumenta nie działa w USA, a wszyscy producenci tak samo nie obchodzą się z problematycznym sprzętem. Przykład Apple gdzie sam producent prowadzi sprzedaż swoich urządzeń, Twój przykład z Xboxem i mój z laptopami Acer Group.

      @degename: Wiesz, nazwa refurbished skądś się wzięła ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Produkty ze zwrotów konsumenckich uznaje się za nowe, tak to działa na całym świecie.

      @Fidel1: Są sklepy, które informują że towar był otwierany, podają stan i informacje czy posiada jakieś rysy itd. Jednocześnie cena jest odrobinę niższa.

      źródło: sklep.png

    •  

      pokaż komentarz

      Produkty ze zwrotów konsumenckich uznaje się za nowe, tak to działa na całym świecie.

      @Fidel1: co ty bredzisz....

      w dodatku w UE takie produkty NIE MOŻNA sprzedawac jako nowe

  •  

    pokaż komentarz

    ole ole kupowałem laptopa który tez był używany. Po miesiecznej batali zwrocili pieniadze. Nie polecam tego sklepu.

  •  

    pokaż komentarz

    Niestety. Tyle, że podobne skargi były na temat i x-kom i komputronik...
    Tak działa wolny rynek. Tzn. gdyby wolny rynek działał, to te sklepy już przestały istnieć. Ale że wolny rynek śmierdzi gównem i jego samoregulacja jest w dużej mierze mitem, to sklepy ładują ludzi w c!$$% i nic się złego im nie dzieje.

    •  

      pokaż komentarz

      @bolo1: Zapomniałem o morele.net. Może dlatego, że te wszystkie znaleziska o nich w stylu "zamówiłem sprzęt za 5000 złotych, doszły połamane puzzle" były tak bulwersujące, że mój mózg podświadomie je wyparł żeby oszczędzić mi stresów.

    •  

      pokaż komentarz

      @bolo1: Gdybyś miał mózg to byś może zrozumiał, że po prostu idioci chcieli mieć możliwość zwrotu zamówionego towaru bez podania przyczyny. Więc mają.

      Żeby myśleć że jakiś "prywaciarz" otwiera na złość klientom monitory i je palcuje to naprawdę trzeba mieć nasrane w dyni... i być może to jest właśnie to "gówno" które ci "śmierdzi" ;) I to jest przyczyna większości patologii w obecnym świecie. Defekty mózgu. Ludzie myślą, że mogą i mieć możliwość odsyłania wszystkiego na zasadzie "bo tak"... i prawo do tego, żeby to co kupują było absolutnie nieużywane...

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: Nie wiem, jacy "idioci" coś chcieli. Ale można sobie wyobrazić człowieka, który żadnych zwrotów nie oddaje, nie jest Kuźniarem, nie oszukuje, tylko chce sobie swoje uczciwie zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na zakup nowego sprzętu. NOWEGO, fabrycznie zapakowanego. I zamiast tego, dostaje sprzęt używany, warty zamiast 5000zł powiedzmy 4500zł.
      Gdyby producent napisał na stronie: "ze względu na uwarunkowania prawne, sprzęt może pochodzić ze zwrotu - przerzucamy straty na kolejnych klientów, inaczej nie potrafimy prowadzić firmy", to byłoby wszystko jasne. Ale tak nie jest, reklamują sprzęt jako nowy, wysyłają używany.
      Dlaczego uczciwy człowiek ma zostawać ofiarą oszustwa?

    •  

      pokaż komentarz

      @bolo1: No to jest po prostu kretyńskie prawo obowiązujące w całej EU że jak chcesz to sobie możesz dowolny produkt zamówić, rozpakować i odesłać. Chciały tego durne społeczeństwa i trzeba byłoby zmienić te kretyńskie prawo, tak, żeby sklep w takim wypadku miał prawo do rekompensaty z tytułu utraconej wartości.

      Ale można sobie wyobrazić człowieka, który żadnych zwrotów nie oddaje, nie jest Kuźniarem
      No i właśnie, ale społeczeństwa w europie są tak niedoj?@%ne, że każdemu się wydaje, że on se będzie oddawał co chce ale sklep ma obowiązek zawsze przysłać mu nowe. Tutaj jest kolejna ofiara tego marksistowskiego sp%#$$%?enia i patologii prawnej.

      ze względu na uwarunkowania prawne, sprzęt może pochodzić ze zwrotu - przerzucamy straty na kolejnych klientów, inaczej nie potrafimy prowadzić firmy
      I znowu ten tępy bolszewicki hejt. Nie wiem, ty używasz czasem mózgu? Na kogo mają niby przerzucić straty? Na ufoludki? Jeśli nie na ludzi którzy sprzętu nie otworzyli? Zawsze stratny będzie normalny klient, obojętnie czy pokryje koszty więcej płacąc czy otrzymując używany sprzęt.

      Dlaczego uczciwy człowiek ma zostawać ofiarą oszustwa?
      Bo żyjesz w zj?@%nym, marksistowskim systemie gdzie uczciwy człowiek ma prawo tylko płacić podatki i zap#!@$@#ać a patologia jest hołubiona i wszystko się jej należy. Naprawdę można być aż tak nierozgarniętym, żeby myśleć że firmy na złość będą antagonizowały płacących klientów?

      Albo że wolny rynek polega na tym że firmy z radością ślą kolejne rzeczy ludziom którzy je później odsyłają, tylko po to żeby płacących klientów robić później w chuja? Same sobie tego nie mogą otworzyć i spalcować?

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: Raczej będę bronił wolnego rynku, ale tutaj to tak nie do końca jest jak mówisz.

      Po pierwsze sklep może sprzedawać każdy towar, wystarczy uczciwie opisać (nowy, wystawowy, ze zwrotów, po naprawie) jak dają 24mc gwarancji to moim zdaniem luzik i każdy z nich może mieć inną cenę, bo klienci są różni i ich potrzeby też. Wtedy też wiarygodność sklepu się poprawia. Jasne, że każdy ma prawo zmniejszać straty, dlatego jakby nawet sprzedawali towar z pękniętą obudową, jeśli to jest opisane i klient wie, że niska cena wynika z jakiejś wady, to już sobie sam zdecyduje i tu jest wolny rynek.

      Po drugie to że mogę zwrócić towar bez podania przyczyny to dobrze, bo teraz takie gówno można odesłać i nie tracić czasu na formalności i wyjaśnianie oszustom, że zostałem oszukany.

    •  

      pokaż komentarz

      @darek-ch-1: Nie może bo jeśli będzie sprzedawał jako używki coś co ktoś otworzył i potrzymał przez 2h to ... zbankrutuje. Przynajmniej w normalnym świecie, być może żyjesz w marksistowskiej utopii gdzie pieniądze rosną na drzewie.

      Ogólnie doprowadzi to do wzrostu cen i znowu idioci będą stękać, że wolny rynek im "śmierdzi" bo oszust kapitalista ma wysoką marżę, a tylko przez to że ludzie są idiotami o mentalności Kalego następuje poliferacja tych patologii i kretyńskiego prawa.

      Po drugie to że mogę zwrócić towar bez podania przyczyny to dobrze
      Halooo! Jest tam mózg? Właśnie dlatego gość otrzymał towar używany a nie nowy.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak działa wolny rynek. Tzn. gdyby wolny rynek działał, to te sklepy już przestały istnieć. Ale że wolny rynek śmierdzi gównem i jego samoregulacja jest w dużej mierze mitem, to sklepy ładują ludzi w c!%#@ i nic się złego im nie dzieje

      @bolo1: Korwin ma rację, że socjalista to coś pomiędzy małpą a człowiekiem. Bo homo-sapiens znaczy - człowiek rozumny. A tu mam kogoś kto oskarża wolny rynek o skutki nierynkowych regulacji. Otóż prawo nakazuje sklepom przyjmowanie zwrotów. Teraz drodzy niewolnorynkowy naprawcie skutki swojej regulacji i zakażcie sprzedaży towarów ze zwrotów i narzekajcie na kolejne konsekwencje swoich regulacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @bolo1: niestety, ale @7oo- ma rację - ludzie otwierają później zwracają bo mają takie prawo. Ja w Media Markt zwracałem tv osobiście w sklepie. Nie otwierałem w ogóle opakowania a w sklepie przy zwrocie dostałem informację, że muszą sprawdzić bo nie jest oryginalnie zapakowany - 1h wcześniej odbierałem ze sklepu..

    •  

      pokaż komentarz

      @bolo1 nie wiem o co ci chodzi z morelami, kupuje tam od 5 lat i nigdy nie miałem problemów

    •  

      pokaż komentarz

      @libertarian_artificial_intelligence: Skoro już tak bardzo się na Korwina powołujesz, to przypomnę, że według niego rynkiem powinien rządzić konsument ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Natomiast z wpisu twojego i paru innych osób wynika, że konsument to śmieć, który nie ma żadnych praw - nie może zwrócić towaru, a przede wszystkim musi godzić się na to, że będzie oszukany i kupi inny towar, niż zamawiał. No bo przecież "sklep ma straty i musi je na kogoś przerzucić" :DDDD. Jak w PRLu - konsument jest śmieciem i można nim pomiatać.

      Wy nawet nie rozumiecie nauk swojego mistrza i guru ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @bolo1: Tak jak piszesz, w Polsce nie ma chyba sieciówki z elektroniką która nie wali w huya.
      W morelach kupiłem kilka komputerów(dla siebie, rodziny i znajomych) i zawszę wszystko było ok, ale pewnego razu kupiłem tam jakiś sprzęt AGD - toster, opiekacz i mały czajnik turystyczny z czego czajnik wziąłem najtańszy bo miał być użyty 1-2 razy. Wszystko do mnie dotarło w 1 dużym kartonie i tam był czajnik w kartoniku który był tam mocno zużyty - karton aby się trzymał w 1 kawałku był sklejony szarą taśmą i miał na sobie dużego narysowanego markerem "X", ale sam czajnik działał, więc nie bawiłem się w zwroty - napisałem tylko do nich i gdzieś walnąłem opinie/komentarz. Na pewno tego czajnika nie mogli mi wysłać przypadkiem bo karton był zbyt mocno uszkodzony i wytarty - liczyli, że może trafią na taką osobę która im tego nie odeślę bo i tak tanie i działa - tak właśnie traktują klientów.
      Ale to nie tylko morele, wystarczy wejść na jakieś forum komputerowe i na każdy większy sklep w pl będą tematy o podobnym temacie.

    •  

      pokaż komentarz

      gdyby wolny rynek działał, to te sklepy już przestały istnieć.

      @bolo1: Na jakiej zasadzie? Albo inaczej - czym on by się różnił od obecnej sytuacji?

    •  

      pokaż komentarz

      Jest tam mózg?

      @7oo-: Oooo możemy sobie od razu ubliżać. To podnosi Twoją wartość czy tylko Twoich argumentów ?

      Właśnie dlatego gość otrzymał towar używany a nie nowy.

      Trzeba jeszcze zdefiniować obmacany, powystawowy i używany. Wpis autora nie dotyczy godzin przepracowania sprzętu. Czyli czy był na wystawie i działał - nie wiemy. Ale to musi być mózg u dyskutantów i coś mi mówi, że już tu będzie za duża różnica zdań.

    •  

      pokaż komentarz

      @bolo1: CZEKAMY NA PAŃSTWOWE SKLEPY KOMPUTEROWE ! ZAWŁASZCZYĆ WSZYSTKO!

    •  

      pokaż komentarz

      @bolo1: Morele to turbo Janusze, weź mi nawet o nich nie mów... Powinien być ustawowy nakaz oznaczania towaru ze zwrotów jako powystawowy. Mnie jako klienta to nie interesuje, że ktoś zwrócił. Płacę jak za nowy i chcę nowy. Niech puszczają towar ze zwrotów taniej. O ile pamiętam właśnie Ole Ole na Allegro sprzedaje powystawowe, odpowiednio oznacznone.
      Co do Moreli, raptem wczoraj trafiłem na kwiatek. Sprawdzałem zewnętrzne karty dźwiękowe i trafiłem na komentarz kolejnego zadowolonego klienta...
      https://www.morele.net/karta-dzwiekowa-creative-sound-blaster-x-fi-surround-5-1-pro-usb-zewnetrzna-70sb109500007-337619/

      2017-03-14 09:22:28
      Autor: Szymon


      Karta dostarczona do mnie miała otwarte pudełko, dużo śladów palców na obudowie i prawie martwą baterię do pilota. Z tego powodu nie daję wyższej oceny.

      – widoczne ślady użytkowania sprzętu. Pilot działał z przerwami, dopóki nie spojrzałem na diodę przez kamerę telefonu i nie zobaczyłem, że ledwo co mruga. Wymiana baterii rozwiązała sprawę — karta reaguje na pilota nawet wtedy, gdy wycelowany jest w przeciwległy kąt pokoju. Z najnowszymi sterownikami brak problemów na Windows 10.

      Ogólnie jestem zadowolony z zakupu, jednak fakt otrzymania produktu używanego trąci pogardą dla klienta. Moja opinia o sklepie podupadła.

      - jak widać na moim przykładzie, można otrzymać używany egzemplarz zamiast nowego

      Krew człowieka zalewa jak czyta, a na zawał schodzi, jak go to dotknie osobiście ( ͡° ͜ʖ ͡°). Naprawdę, mam lepsze rzeczy do roboty niż zabawa w ciuciubabkę z kurierami i Januszowymi sklepami. Przecież te chamy wysyłają używany towar do skutku. W końcu trafi się "frajer" co przymknie oko...

    •  

      pokaż komentarz

      @DTST: Na takiej zasadzie, że nikt kto nie jest niedoj?@$ny nie brałby towaru u kogoś kto oferuje "darmowy zwrot bez powodu" a jakby brał to musiałby się liczyć z tym, że zapłaci więcej niż za nowe gdzie indziej... a i tak może dostać używkę.

    •  

      pokaż komentarz

      Natomiast z wpisu twojego i paru innych osób wynika, że konsument to śmieć, który nie ma żadnych praw - nie może zwrócić towaru,

      @bolo1: Co to za p!@$##%enie? Możesz jak się tak umówisz. Teraz to sprzedający jest traktowany jak śmieć i nie daje mu się prawa wyboru tylko zmusza do przyjmowania z pokorą humorów klientów. O "kupowaniu" ubrań na jedną imprezę nie słyszałeś? Jesteście żałośni.

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: A teraz jest nakaz kupowania u takich? Nie można sobie iść do "zwykłego" sklepu po fabrycznie zapakowany?

    •  

      pokaż komentarz

      @bolo1: Morele kiedyś wystawiało na allegro wszelki towar ze zwrotów i można było w dobrej cenie dorwać rzeczy, sam tak kupiłem monitor po zwrocie który ma jeden bad pixel przy krawędzi który kompletnie mi nie przeszkadza. Teraz widzę że nic nie sprzedają na swoim koncie http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=28694548

    •  

      pokaż komentarz

      @DTST: Gdyby wolny rynek działał w taki sposób, w jaki chcieliby jego wyznawcy, to sytuacja wyglądałaby tak:
      1. Sklep oszukuje ludzi
      2. Klienci przestają tam kupować, no bo kto by chciał kupować u kogoś kto oszukuje?
      3. Klienci idą do konkurencji, która jest uczciwa
      4. Zły sprzedawca bankrutuje.
      5. Na rynku zostaje Dobra Firma, zwiększa przychody po przejęciu klientów i otwiera swoją filię
      6. Wszyscy żyją długo i szczęśliwie

      Realia wyglądają tak:
      1. Sklep oszukuje ludzi
      2. Duża część ludzi nawet nie wie, że została oszukana
      3. Część osób wie, ale niewiele może z tym zrobić
      4. Sklep inwestuje w reklamę - przekręty, wały i niezadowoleni klienci zostają przykryte przez uśmiechnięte ryje znanych ludzi i jakieś śmieszkowe rymowanki
      5. Może dochodzić do świadomych lub nieświadomych zmów rynkowych - to jest opisywane na przykładzie powyższej sytuacji - "wszystkie sklepy kantują", nie ma Dobrej Firmy
      6. Nawet jeśli jakaś zła firma zbankrutuje, to co się dzieje? Jej właściciel traci wszystko i kończy na ulicy? Raczej następuje upadłość, pozostają niespłacone rachunki, pracownicy nie dostają wynagrodzeń, nie ma od kogo tego ściągnąć itd. Jeden wielki burdel?

      Oczywiście to wszystko napisane w uproszczeniu, jest to namiastka tematu. Ta samoregulacja występuje, ale w ograniczonej, mocno kulawej wersji. Nie da rady wyeliminować wszystkich problemów gospodarczych licząc na to.

    •  

      pokaż komentarz

      @FrasierCrane: Morele też sprzedaje sprzęt na allegro, powystawowy lub ze zwrotów.

    •  

      pokaż komentarz

      @bolo1: No to ogólnie to już słyszałem. Zawsze mnie jednak ciekawi, jakie mechanizmy miały by spowodować wyeliminowanie obecnych realiów. Skąd i dlaczego ma się pojawić ten szlachetny przedsiębiorca, który na przykład w tej sytuacji - będzie przeceniał zwroty. [Od razu mam plan - ja zamawiam, zwracam, Ty kupujesz taniej i zwracasz - znów ja kupuję. ... i na końcu mamy za darmo :) ]

    •  

      pokaż komentarz

      @bolo1 rozwiń ? Nie, że neguję, po prostu mnie to zainteresowało i chętnie bym poczytał więcej na ten temat. Jakieś źródło? Publikacja?

    •  

      pokaż komentarz

      @DTST: Nie można sobie kupić w sklepie internetowym i być pewnym że dostaniesz fabrycznie zapakowanym. Chyba, że to blister... bo rynek jakoś próbuje też walczyć z tym urzędniczym rakiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: No - ale masz alternatywę stacjonarną, gdzie nawet na miejscu często możesz otworzyć i sprawdzić szczelność wszystkich woreczków na zasilacze. Czyli wolny wybór masz i teraz. To co się zmieni na "wolnym rynku", że wtedy internetowe upadną a teraz się mają dobrze?

    •  

      pokaż komentarz

      Tak działa wolny rynek. Tzn. gdyby wolny rynek działał, to te sklepy już przestały istnieć. Ale że wolny rynek śmierdzi gównem i jego samoregulacja jest w dużej mierze mitem, to sklepy ładują ludzi w c!$$% i nic się złego im nie dzieje.

      @bolo1: no ale to jest właśnie efekt regulacji państwa które wymaga od sklepów przyjmowanie zwrotów w 14 dni za free i uznania tego jako produkt nowy. Gdyby sklep miał sprzedawać coś takiego jako używany taniej to szybko poszedłby z torbami.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @DTST: Ależ proszę bardzo! Po prostu z facetem który myśli, że zamordyzm to wolność bo masz wybór czy jakaś instytucja mafijna ci przestrzeli lewe kolano czy prawe oraz nie rozumie, że to nie wolny rynek kiedy państwo zmusza sklepy do działania na niekorzyść normalnych, płacących klientów trzeba rozmawiać jak z debilem. Mam nadzieję, że tym razem dotarło.

      Jak już mentalnie dobijesz do poziomu 14-to latka to może zrozumiesz że nie ma żadnych "szlachetnych ludzi" którzy innych ozłacają za darmo. Tym bardziej za cudze bo to nie "szlachetność" - a rozbój. Tak czy inaczej mam nadzieję, że szkoła, rodzce i środowisko podoła i cię wyprowadzą na ludzi...

    •  

      pokaż komentarz

      @bolo1: zamawiałem sprzęt wart blisko 4k na morele i nie było problemów.

    •  

      pokaż komentarz

      @bolo1 tyle że z tego co pamiętam to były afery głównie z serwisami (które były i tak producentów ale to nie ten temat). Sklepy te nie wysyłamy wypalcowanych rzeczy za kilka tysięcy z walajacymi się komponentami do nich po pudełku upierając się że są nowe.Tak na marginesie to @x-kom sprzedaje na Allegro rzeczy ze zwrotów/powystawowe taniej ALE W DOKLADNIE OZNACZONYCH AUKCJACH, ZE ZDJĘCIAMI I OPISEM CO JEST NIE TAK.

    •  

      pokaż komentarz

      @bolo1:
      Rozwaz jeszcze jeden scenariusz.
      1. Otwierasz sklep ze sprzetem
      2. Zaczynasz prosperowac czym narazasz sie konkurencji
      3. Konkurencja zamawia 1000 telewizorow, rozpakowuje i odsyla.

      4. Zamykasz interes gdyz wg twoich teorii towaru uzywanego w pelnej cenie nikt nie kupi

    •  

      pokaż komentarz

      Niestety. Tyle, że podobne skargi były na temat i x-kom i komputronik...
      Tak działa wolny rynek. Tzn. gdyby wolny rynek działał, to te sklepy już przestały istnieć. Ale że wolny rynek śmierdzi gównem i jego samoregulacja jest w dużej mierze mitem, to sklepy ładują ludzi w c!$$% i nic się złego im nie dzieje.


      @bolo1: To nie wina wolnego rynku tylko jego braku i wina nałożonych regulacji. Obecne prawo (narzucone przez UE) umożliwia używanie towaru i nakazuje wprowadzenie takiego towaru do ponownej sprzedaży jako fabrycznie nowego!

      Na wolnym rynku sprzedawca mógłby określić czy chce czy nie chce przyjmować zwrotów używanych towarów i na wolnym rynku nie byłby zmuszany do sprzedaży używanych towarów jako nowych.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak działa wolny rynek.

      @bolo1: No więc tak wolny rynek nie działa. Na wolnym rynku towar by był oznaczony nie jako "nowy - fabrycznie zapakowany" tylko co najwyżej "nowy - przepakowany, bo był już raz sprzedany".
      Tak na wolnym rynku działają oszuści. Bo moim zdaniem czyn wyczerpuje znamiona oszustwa zapisanego w Kodeksie Karnym:
      Art. 286.
      § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

      Nico się dziwię, że ludzie zamiast pisać zawiadomienie do prokuratury wspominają o ... wolnym rynku?
      Na podobnej zasadzie u nas działa rynek używanych samochodów, a dokładnie proceder cofania licznika. To też jest "wolny rynek"? Nie to jest ordynarne oszustwo tylko popełniane przez Januszy na masową skalę. No i wykopkom się chyba wydaje, że z powodu masowości procederu wszystko jest ok.

      Oczywiście wiem, że podstawą procederu jest niska marża na której pracują sprzedawcy elektroniki w naszym kraju. Ale nie zmienia to nadal faktu, że powinno się mówić o oszustwie i ścigać Januszy jako przestępców.

    •  

      pokaż komentarz

      @bolo1: Jeśli się nie mylę to prawnie sprzęt ze zwrotu jest traktowany jako nowy, ale mogę się mylić

    •  

      pokaż komentarz

      @fervi: Oczywiście, że jest... klient ma prawo tylko go sobie obejrzeć. Więc jak inaczej miałby być traktowany? Podziękuj eurokomunistom.

    •  

      pokaż komentarz

      @DTST: Tacy "szlachetni przedsiębiorcy" istnieją, widziałem nieraz opisy produktów z zaznaczeniem, że nie jest fabrycznie nowy. Spotkałem się też z tym w stacjonarnych sklepach, gościu wystawiał telefon 50 złotych taniej i mówił, że po prostu ktoś tam zwrócił i są małe ślady użytkowania, ale telefon nie ma wad jako takich. Na pewno ktoś to w końcu kupił, bo skoro ludzie kupują przedmioty używane wiele lat, to dlaczego mieliby nie kupić czegoś co używane było przez chwilę?
      Tyle, że jest uczciwie.

      Jakie mechanizmy mogłyby pomóc? Poza ogólną właściwą mentalnością całego społeczeństwa i brakiem społecznego przyzwolenia na szwindle, to myślę, że niestety mechanizmy odgórne. Co spowodowało, że moja kurtka od kilku lat nie śmierdzi okrutnie papierosami, jak wracam z knajpy? Ano zakaz palenia w knajpach. Pamiętam, że miałem mieszane uczucia co do tego zakazu - myślałem, że każdy właściciel lokalu może robić po swojemu. A jednak - okazało się że dopiero odgórny, ustawowy, zamordystyczny zakaz sprawił, że przestałem się dusić w tym smrodzie, knajpy jakoś nie zbankrutowały, a palacze nie popełnili zbiorowego samobójstwa. Wcześniej właściciele jakoś sami z siebie wpaść nie mogli. To samo jest z innymi rzeczami, od konieczności instalowania wentylacji i kibli w lokalach świadczących działalność (niejeden by na tym przyoszczędził), do ujednolicania wtyczek do ładowarek telefonów, bo każdy producent robił swoje żeby coś wymusić na kliencie. Nie wszystko się może łatwo samo wyregulować, bo ludzie są zbyt pazerni i głupi, żeby pomyśleć o czymś takim, jak wyższe dobro lub wspólna korzyść.

      Komuniści też wierzyli w utopię, że jak nie będzie prywatnej własności, a mądrzy ludzie będą rozdzielać pracę według talentów, dobra według potrzeb i odgórnie sterować cała produkcją, to wszyscy będą żyć w dobrobycie. No bo co może pójść nie tak, skoro na papierze wszystko się zgadza? A jednak poszło. Podobnie jest z tymi teoriami o wolnym rynku - niby konsument miał swoim portfelem rządzić rynkiem, a w praktyce trwają zawody, kto bardziej klienta wydyma i oszuka. Te papierowe teorie nie biorą pod uwagę czynnika ludzkiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @GokuMK nie poszedłby z torbami. Po prostu podniósłby ceny.

    •  

      pokaż komentarz

      @bolo1: Kurcze, zapytałem Cię, bo myślałem, że uzyskam - oczywiście jakąś tam przybliżoną - teorię jak to mogło by się stać. Zamiast tego napisałeś dokładnie to co ja sam myślę o tym całym "wolnym rynku". Ba - porównałeś go do gospodarki centralnie sterowanej - paradoksalnie mimo, iż jest pojęciem przeciwstawnym - to w istocie polega na podobnym, hmm - idealizmie. Że cała złożoność albo sama się cudownie wyreguluje - albo da się cudownie zaplanować. W końcu planowanie też działa - zapewne VAG jednak ma centralną koordynację produkcji i sprzedaży. Ale zajmuje się konkretną dziedziną, a nie produkcją stali i sznurka do snopowiązałki...

    •  

      pokaż komentarz

      @libertarian_artificial_intelligence właśnie o to chodzi. Państwo wp$#-&la się w umowę między sprzedającym a kupującym, faworyzuje kupującego (tzn. "chroni" go, zakładając że jest idiotą i nie wie co kupuje). Rozumiem, że ktoś może zostać oszukany przez nieuczciwego sprzedawcę, ale od tego są sądy, które powinny wsadzać do więzienia oszustów.

    •  

      pokaż komentarz

      @bolo1 realia wyglądają tak: kupuje sporo na Alliexpressie, po dobrych cenach, nie mam prawa zwrotu, kupuje z rozwagą, otrzymuję towar nowy, jestem zadowolony, sklepy bardzo zabiegają o pozytywne opinie klientów. Chyba wolny rynek, ale naprawdę wolny działa....

    •  

      pokaż komentarz

      Możesz jak się tak umówisz. Teraz to sprzedający jest traktowany jak śmieć i nie daje mu się prawa wyboru tylko zmusza do przyjmowania z pokorą humorów klientów. O "kupowaniu" ubrań na jedną imprezę nie słyszałeś? Jesteście żałośni.

      @libertarian_artificial_intelligence: Nie gadaj z debilami, szkoda czasu. I bez tych regulacji jedne sklepy oferowałyby prawo do zwrotu towaru (tak jak teraz niektóre wydłużają prawo do zwrotu np. do 30 dni albo także dają je nawet gdy zakup jest stacjonarny), inne nie- a konsument by sam decydował gdzie chce kupić i tyle.

      To debile i cymbalstwo, które nie pojmuje i nigdy nie pojmie czym jest prawdziwy wolny rynek, tak jak ten cymbał wg którego słowa krula "rynkiem rządzi konsument" oznaczają że konsumentowi wszystko wolno. Nie, nie wszystko a wolno mu to na co się zgodzi druga strona- sprzedawca. Jak sprzedawca się nei godzi na coś co chce konsument- to ten szuka innego sprzedawcy, który się zgodzi. I tyle. Nic pod przymusem ani pod przykrywką gównianego stwierdzenia, że "przedsiebiorca ponosi ryzyko prowadzenia działalności". Musi ponosić - ma prowadzić ksiegi/rejestry, płacić podatki itd, ale dlaczego ma ponosić ryzyko z powodu głupoty i bezmyślności konsumenta?

    •  

      pokaż komentarz

      @Vitt_Stwosz: >
      Cytowany tekst...ale dlaczego ma ponosić ryzyko z powodu głupoty i bezmyślności konsumenta?

      Żeby klient nie musiał ponosić ryzyka głupoty i złodziejstwa handlarza.

    •  

      pokaż komentarz

      @DTST:
      Bo w wiara w magiczny, niczym nieuregulowany "wolny rynek" jest równie idiotyczna jak w "socjalizm".
      Z regułu z jednego i drugiego się wyrasta (o ile oczywiście jest się w miarę rozsądnym).

    •  

      pokaż komentarz

      @bolo1: ja tam sie z toba zgadzam tylko w takim razie sprzedawcy powinni do marzy doliczyc pare % za mozliwosc zwrotu i zwiazany z tym spadek wartosci towaru, bierzesz na klate podwyzki ? czy moze lepiej zaryzykowac ze od czasu do czasu trafi sie towar z odbita lapa ?
      jak jestes zainteresowany to daj znac ja ci taki monitor kupie i dopilnuje zeby byl nowka funfel niesmigany moja prowizja za ewentualne uzeranie sie ze sprzedawca i odsylanie towaru to tylko 20% ceny + przesylka co ty na to ?

  •  
    S...............n

    +44

    pokaż komentarz

    Pokłosie prawa do używania sprzętu przez 14 dni i zwrotu.
    I oczywiście cebula w naszym kraju. To mnie rozp$?!%$@a. Pracuję w handlu to swoje wiem.
    W normalnym kraju to taki towar trafia na aukcję i sprzedawca sprzedaje go i tak z zyskiem. Mniejszym, ale jednak. A u nas? Sprzedają jako nowe i się dziwią, że ludzie są wk!$!ieni. Nie raz dany towar tyle razy jest zwracany, że bardziej opłaciłoby się sprzedać go od razu jako używany na allegro za 50 zł mniej niż bawić się w wysyłki i zwracanie hajsu, ale k!$!a nie, cebula motzno.
    To samo tyczy się sprzętu po leasingu. Zamiast wystawić na aukcję to januszowe ( prawie wszystkie) firmy czekają i sprzedają po roku za mniej niż by wzięły od razu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sniezny_Koczkodan: Wyjaśnij, o co chodzi z tym sprzętem poleasingowym? Jaki jest cel trzymania sprzętu na magazynie rok czasu zamiast sprzedania od razu drożej?

    •  

      pokaż komentarz

      W normalnym kraju to taki towar trafia na aukcję i sprzedawca sprzedaje go i tak z zyskiem. Mniejszym, ale jednak. A u nas? Sprzedają jako nowe i się dziwią, że ludzie są wkurwieni.

      @Sniezny_Koczkodan: zasmucę cię (chociaż skoro pracujesz w handlu to i tak to pewnie wiesz)- nie masz pojęcia ile razy wchodziłem na allegro szukając tego czy tamtego i widzę taki setup: wybieram produkt, nowy, nie outlet, parametry, filtruję, mam listę. Na liście może 1 outlet (bo sponsorowany), jedziemy z normalną listą.
      Pierwszy link- nowy, w opisie, że produkt powystawowy, zamykam.
      Drugi link- nowy, w opisie powystawowy, zamykam.
      Trzeci link- nowy, pochodzi z regulaminowych zwrotów.
      Czwarty link- normalny.
      Piąty link- nowy, pochodzi z naprawy serwisowej (ale już nie napisane czego konkretnie, żadnych papierów z naprawy).
      Szósty link- normalny.
      Siódmy link- nowy, outlet.
      Ósmy link- nowy, outlet.
      Dziewiąty link- normalny.
      Dziesiąty link- nowy, pochodzi z regulaminowych zwrotów.

      I tak siedzę i jedyne co mi zostaje, to powiedzieć no żesz k?@!a wasza j!!!na mać. Jak można nazwać nowym coś, co jest powystawowe, z 14-dniowego zwrotu, przeszło naprawę serwisową (i ewidentnie nie jest wymienione na nowe bo sa ślady+brak opakowania) albo outletowe? Jak? Skąd te wszystkie Januszowe tłuki brały definicję słowa "nowy"?

      To jest dokładnie taki sam rak, jak pisanie mylących tytułów. Szukałem GTXa1080. Szukam i co widzę? NOWY! GeForce GTX970 jak 1070 1080 1080Ti!. I potem się to k$$!$!!o indeksuje. A ty szukasz i z każdej strony jesteś tak j!!!ny. Z jednej strony dobrze, że masz 14 dni na zwrot takiego bubla, a z drugie... no właśnie- debile i ich "a sobie potestuję i oddam".

    •  
      S...............n

      +1

      pokaż komentarz

      @gumol: sens jest taki, że osoba X robi wycenę i się sprzedaje za cenę wyceny. Jednak kupno takiego towaru obłożone jest pewnym ryzykiem, wiec nikt nie da X. Zatem cenę obniża się stopniowo o dany procent w skali jakiegoś czasu i tak się schodzi po roku do ceny o wiele niższej niż sprzedałoby się towar od razu.
      Do tego dochodzą koszta magazynowania itp. I żeby było taniej magazyny są w dupie, bo towar stoi rok czasu. Zatem też mocno ogranicza się liczbę kupujących.
      Z doświadczenia wiem, że w krajach bardziej ogarniętych wystawia się taki towar raz na jakiśczas- tydzień, miesiąc, kwartał- zależy ile kto tego ma na licytację. Cena jest podobna a nie ma takich kosztów związanych z amortyzacją (sprzęt się psuje nawet podczas magazynowania) czy z samym magazynowaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: Powiem ci, że te twoje przykłady oznaczeń nie są takie złe. Bo chociaż w opisie napisali, że to produkt powystawowy. Nieraz nawet w opisie prawdy nie napiszą.

    •  
      S...............n

      +3

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: byłem w USA i tam kupując nowe masz nowe i możesz potestować. Taki sprzęt trafia później do outletu.
      A polski outlet (nie polecam) to jest dopiero rak. Największy rak, z którym się spotkałem to pewna spółka odzieżowa, która niesprzedane produkty sprzed kilku laty z rynku wschodniego wystawia w polskim outlecie w cenie niewiele lepszej od sklepowej. Do tego wszystkie produkty kupuje od chińskich firm po cenie tak zajebiście niskiej, że ja p@%#$#!ę. I oczywiście w jakości jeszcze niższej. A ma kilka marek ( ͡° ͜ʖ ͡°) Każdy ogarnięty wie o kogo chodzi, ja jednak nie chcę pisać wprost, bo niestety miałem nie przyjemność z nimi współpracować.

    •  

      pokaż komentarz

      Każdy ogarnięty wie o kogo chodzi, ja jednak nie chcę pisać wprost, bo niestety miałem nie przyjemność z nimi współpracować.

      @Sniezny_Koczkodan: jakiś hint kogo unikać Mireczku?

    •  
      S...............n

      +2

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: outletów odzieżowych, kup po sezonie ciuch w cenie niższej ( ͡° ͜ʖ ͡°) Albo szukaj na internetach, tylko poczytaj warunki zwrotu. Pewne marki jednak koszą hajsy za zwrot.
      Jeśli chodzi o telefony to mnie wyleczyło Sony bardzo skutecznie ze swoich smartphonów. W mniejszości są osoby, które oddały do nich telefon na gwarancję i nie miały problemów. Serio.

1 2 3 4 5 6 7 ... 14 15 następna