•  

    pokaż komentarz

    No i jak na to zareagować?

    1. Skreślić wszystkie trzy opcje
    2. nie skreślać nic - ktoś skreśli za nas

    •  

      pokaż komentarz

      @100cupsofcoffee: napisać "odmawiam odpowiedzi" przy wszystkich pytaniach poza 1 i 2.

    •  

      pokaż komentarz

      @100cupsofcoffee: Wpisać mój numer telefonu i email, biorę to na siebie
      888 238794 secretservice@nasa.gov

    •  

      pokaż komentarz

      @SecretService: e to lepiej tak:

      telefon domowy: 22 826 34 14
      mail: sp@uokik.gov.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @SecretService: Albo podać nr telefonu ubezpieczyciela. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @100cupsofcoffee: podrzec i dac w morde cwaniakowi ktory nam to wciska.

    •  

      pokaż komentarz

      Albo podać nr telefonu ubezpieczyciela. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

      @Papinian: Co dzwonią, to zajęte...

    •  

      pokaż komentarz

      @100cupsofcoffee niech wpisza numer.na Telepizze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Leshak:

      źródło: comment_5rDqyCQN8hIbk4HYRJ9uCjMg4BXfaU8f.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Z własnego doświadczenia z ciemnej strony mocy napisze tak:

      Robią to agenci ubezpieczeniowi.
      Później umawiają niezobowiązujące spotkanie o finansach.
      Finalnie macie przedstawiona wizje waszej śmierci lub kalectwa i przyszłości jaka malucha czeka.
      Czyli sprzedaż ubezpieczenia zdrowotnego, jakiegoś planu na budowanie kapitału na przyszłość dla dziecka/dzieci.
      Dodatkowo programu emerytalnego dla rodziców (sami wiecie, że z ZUS lipa nie emerytura).

      Koszty inwestycji niewielkie a target idealny - młodzi z dzieckiem/dziećmi.
      Ponad połowa rodziców co wybierze się na spotkanie z dobrym agentem podpisze jakaś polisę.
      Tak się sprzedaje polisy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ajumalawa: a wiesz, że to nawet tak wygląda. Ale weź jeszcze powiedz- co agenci mogli zaproponować przedszkolu, że to się na takie coś zgodziło? No bo chyba nie "Bóg zapłać"? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: najczęściej nic, przedszkolanki są szczęśliwe jak zajmiesz dzieci przez kilka godzin.
      Nie napisze z jakim ubezpieczycielem współpracowałem ale przebieraliśmy animatora w strój lwa i mieliśmy mnóstwo balonów. Rodzice jak odbierali szczęśliwe pociechy nie mieli łatwego zadania odmówić spotkania z lwem w domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ajumalawa: aha, czyli żerowanie na emocjach dzieciaków. Dzięki za info :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: sprzedaż ubezpieczeń właśnie na emocjach polega (skuteczna sprzedaż)

    •  

      pokaż komentarz

      @ajumalawa: no coś w tym jest :D Pamiętam, jak mi kiedyś z PZU, mimo posiadania jakiegoś podstawowego pakietu za 150zł, chcieli wcisnąć jakąś ultra hiper wyj!?%ną polisę od wszystkiego... czyli w zasadzie niczego, bo gwiazdek "z wykluczeniem" albo "pomijając" było tyle, że żeby mi wypłacili chociaż 100zł, to musiałoby chyba zacząć padać z nieba żabami śpiewającymi arię operową, czy coś podobnego. Anyways- próbowali wcisnąć tą swoją ofertę i pamiętam to jak dziś, jak miła pani konsultantka użyła nieśmiertelnego argumentu "a co jak pana przejedzie samochód?". Dość zabawnym faktem jest to, że za swojego życia już zostałem przejechany 3 razy, co zgodnie z prawdą powiedziałem dodając, że jak już, to samochody potrzebują polisy ode mnie, a nie ja od samochodów xD Kobietę zamurowało.

    •  

      pokaż komentarz

      No i jak na to zareagować?

      @100cupsofcoffee: Napisać na czystej kartce długopisem "wyrażam zgodę na udział mojego dziecka Iksa Iksińskiego w warsztatach z pierwszej pomocy organizowanych w przedszkolu"
      i podpisać "stary Iksiński"

      Zgody na przetwarzanie danych nie musisz podpisywać, natomiast udział dziecka w tego typu wydarzeniach jest konieczny, stąd własna kartka

    •  

      pokaż komentarz

      @ajumalawa: Tutaj jest też wpleciony stary trick psychologiczny sprzedawców - podpuszczanie pod zadeklarowanie się. Ludzie bardzo lubią być konsekwentni (bo niekonsekwentni ludzie są niepoważni i niegodni zaufania). Zaznaczysz że chcesz zapewnić swojemu dziecku bezpieczny start (bo kto nie chce), a potem agent ci wyskoczy z wytrenowanym "zadeklarował Pan, że chce zapewnić swojemu dziecku bezpieczny start, mamy tu coś co pomoże Panu osiągnąć ten cel." Dużo trudniej wtedy odmówić, bo człowiek czuje jakby zaprzeczał sam sobie.

      Czasem też sprzedawcy podpuszczają klienta do przytaknięcia na jakiś drobną pozytywną opinię o ofercie, a potem starają się to eskalować:
      -Nasz pakiet pozwala na (tu wstaw oczywiste rzeczy które każdy robi), czy korzysta Pan z takich usług
      -No tak.
      -Cena naszego pakietu to tylko 2zł dziennie, przyzna Pan że 2zł to nie jest dużo?
      -No... no nie.
      -Czyli zgodzi się Pan że nasza oferta jest atrakcyjna cenowo?
      -No... no tak.
      ... a potem weź mu powiedz że nie jesteś zainteresowany tą jego ofertą.

      Najprostsza obrona przed tym trickiem jest wyuczyć się nigdy nic nie deklarować sprzedawcom ani usługodawcom. Ja odpowiadam zawsze że "nie mam zdania"

    •  

      pokaż komentarz

      @100cupsofcoffee:
      @watss: Odnośnie tego co napisałem wcześniej

      Zgody na przetwarzanie danych nie musisz podpisywać, natomiast udział dziecka w tego typu wydarzeniach jest konieczny, stąd własna kartka

      dodam jeszcze, że ta ankieta nie jest autorstwa przedszkola... a co by się stało, gdyby podczas takich zajęć Twoje dziecko doznało wypadku? Prowadzący warsztaty ( przypuszczam że pracownik A...) ulotniłby się razem z danymi osobowymi, a przedszkole zostałoby w tej sytuacji bez Twojej zgody i pozew gotowy. To przedszkole jest organizatorem wydarzenia i to organizatorowi ( w tym wypadku opiekunowi TWOJEGO dziecka!) trzeba wyrazić zgodę.

      Co do samych szkoleń, to spółka na A zaproponowała na pewno darmowe kursy/warsztaty i tyle, a można przecież zwrócić się do straży pożarnej, policji, wopr, topr i innych instytucji które z pewnością nie odmówią dzieciakom takich warsztatów. Swoją drogą spółka na A słowo "warsztaty" rozumie pewnie jako jednodniowy/kilkugodzinny pokaz pierwszej pomocy i długa z danymi osobowymi, bo kto będzie się za darmo fatygował tyle razy.

    •  

      pokaż komentarz

      "zadeklarował Pan, że chce zapewnić swojemu dziecku bezpieczny start, mamy tu coś co pomoże Panu osiągnąć ten cel." Dużo trudniej wtedy odmówić, bo człowiek czuje jakby zaprzeczał sam sobie.

      @kurnawszystkieloginyzajente: poważnie dorosłe osoby wg. takiego wzorca zachowań reagują :). heh to idąc dalej gdyby w rozmowie o pracę sekretarki szef dał pytanie czy lubisz przyjemności? i idziemy dalej, kobita dostaje pracę i szef chce ją wyruchać :) a ona, co pan robisz? A szef wyciąga ankietę i mówi, że przecież pani zaznaczyła i " Dużo trudniej wtedy odmówić, bo człowiek czuje jakby zaprzeczał sam sobie."

    •  
      m........r

      -1

      pokaż komentarz

      @franekfm: ci i ci nic nie zrobia. oni sa tylko od pobierania pensji

    •  

      pokaż komentarz

      @piastun: reagowały i reagują. Przykład który dałem jest nieco łopatologiczny, ale to działa. Z tego samego powodu przy rzucaniu palenia często sugeruje się żeby wszystkim rozpowiedzieć jak to się rzuca palenie, żeby samemu wytworzyć na siebie presję. Oczywiście to nie jest tak że działa w 100%, ale przy takich polisach wystarczy że zamiast 1 osoby z grupy, 3 osoby kupią polisę i już masz wzrost sprzedaży o 300%.

      Oczywiście jako społeczeństwo uodparniamy się powoli na proste techniki manipulacyjne, bo po prostu jesteśmy nimi w marketingu bombardowani (często nawet sami marketingowcy o tym do końca nie wiedzą, po prostu rozmawiają z nami według "klucza", od którego z reguły nie mają prawa w żaden sposób odbiegać). Grunt to wiedzieć jak to działa i nie dać się złapać, a nie udawać że problem nie istnieje.

    •  

      pokaż komentarz

      @100cupsofcoffee: skreślić wszystko to, co drobnym maczkiem i cyknąć dla pewności, na przyszłość, fotkę telefonem.

  •  

    pokaż komentarz

    I to wielkie towarzystwo ubezpieczeń stosuje takie prymitywne i bandyckie sztuczki na wyłudzanie danych osobowych do dowolnego obrotu?

    Na stronie AVIVA.pl chwalą się otrzymaniem: 1. miejsca w rankingu Przyjazna Firma Ubezpieczeniowa, Firma Przyjazna Rodzicom oraz Wyróżnieniem Odpowiedzialna Firma 2014.

    Kto organizuje te rankingi i wyróżnienia? Pewnie oni sami.

  •  
    r.........n

    +458

    pokaż komentarz

    Kupując samochód w komisie dostałem kiedyś na umowie te klauzule ... wziąłem długopis i po prostu je skreśliłem. Kobitka, która mi to podsunęła dostała jakiejś histerii i zaczęła gadać, że nie mogę w ten sposób jednostronnie umowy modyfikować. Odpowiedziałem jej spokojnie, że udzielenie zgody na przetwarzanie danych do celów marketingowych jest dobrowolne a tak skonstruowana umowa nadaje się do zgłoszenia do GIODO. Zadzwoniła gdzieś do szefostwa i szefostwo kazało jej się uciszyć i nie protestować :) Ciekawe ilu klientów tak zrobili ...

  •  

    pokaż komentarz

    Warsztaty pewnie są "darmowe", finansowane przez firmę ubezpieczeniową, która nie robi nic za darmo. Także rodzice płacą swoimi danymi po prostu (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

  •  

    pokaż komentarz

    No i jak na to zareagować?

    Poruszyć temat na najblizszym zebraniu albo wręcz pójść z tym do dyrektora przedszkola i spytać, co to ma do cholery znaczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_P: Jak znam życie, to zaproponowali dyrektorowi darmowe zajęcia z pierwszej pomocy a dyrektor nie ogarnął, że będzie się to wiązać z zbieraniem danych rodziców. Możliwe, że wystarczy zwrócić uwagę o co w tym chodzi i zwrócić uwagę, że powinien poinformować rodziców z czym wiąże się podpisanie zgody.

    •  

      pokaż komentarz

      powinien poinformować rodziców z czym wiąże się podpisanie zgody.

      @wodzik: Informacja jest przecież podana. Wystarczy przeczytać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @m1200n: ludzie nie potrafią czytać...
      Ten tekst to nic, ostatnio chciałem podpisać umowę z pewną firmą, ale naczytałem się trochę, że oszukują ludzi. No to poprosiłem o wszystkie dokumenty jakie miałbym podpisać - umowa dość prosto napisana, ale sposób na ukrycie różnych kar, to majstercztyk sam w sobie. Do tego jeszcze obiecywanie złotych gór, a w zawiłych słowach ukryte prowizje itp. Ogólnie jakbym komuś to pokazał, to już by był gotów brać kredyt, żeby tylko zarabiać miliony. A umowa taka, że może pogrążyć ludzi na kilka pokoleń do przodu i do tyłu ( ͡° ͜ʖ ͡°)