W 2060 r. emerytura wyniesie 25 proc. ostatniej pensji
W 2060 r. średnia łączna emerytura będzie wynosiła ok. 25 proc. ostatniej pensji, tj. ponad połowę mniej niż obecnie. To znaczy, że państwo odda nam znacznie mniej niż teraz zabiera. A przecież przez te wszystkie lata moglibyśmy tymi pieniędzmi obracać, inwestować itp.










+66
pokaż komentarz
Dla mnie to głupota aby nie pozwalać ludziom zdecydować ci chcą robić z własnymi pieniędzmi i w jaki sposób zadba c o przyszłość.
+18
pokaż komentarz
@Frederic: Płacąc na zus nie dbamy o własną przyszłośc, tylko utrzymujemy obecnych emerytów. Pytanie co z nimi zrobić jeśli chcielibyśmy te pieniądze inwestować, odkładach do skarpety czy cokolwiek innego. Jeśli chcesz zadbac o własną emeryturę to niestety musisz odkładać z tego co Ci zostaje...
+19
pokaż komentarz
@mtmt: powoli zmniejszać wysokość składek i emerytur, aż liczba ciągnących z ZUS zmniejszy się do 0.
+34
pokaż komentarz
@mtmt: odkładając przez 40 lat po 300 zł wychodzi nam emerytury 2,700 zł przez 15 lat + ciągle odsetki które przy 500.000 zł wynoszą 2,500 zł miesięcznie.
Czyli tak naprawdę można by brać sobie emeryturę około 5000 zł miesięcznie, oczywiście stopniowo by malała bo odsetki by się zmiejszały z każdą emeryturą, lecz ostatecznie nie spadłyby poniżej 2,700 zł.
No i najważniejsze to jest to że w wypadku śmierci pieniądzę przechodzą na dzieci/wnuki. Pozdrawiam.
Pytanie brzmi jak tu oszczędzać 300 zł miesięcznie będąc już okradzionym przez państwo na 700 zł/msc oO(400 zł zus pracownika + 300 zus pracodawcy - przy zarobkach 1500 brutto)
+27
pokaż komentarz
@Frederic: Głupota głupotą, ale to ludzie sami zdecydowali że chcą być okradani. Zdecydowali to wybierając niewłaściwych ludzi do sejmu. Od 20 lat wybierają tych samych złodzieji więc chyba są zadowoleni.
-13
pokaż komentarz
@uryziel:
dlaczego niemal kazdy kto pisze o prywatnym oszczędzaniu emerytalnym zapomina o małym nieistotnym szczegole jakim jest inflacja?
+12
pokaż komentarz
@currori:
A teraz niby nie masz inflacji? Nie rozumiem o czym mówisz. Inflacja jest zjawiskiem naturalnym i jeśli państwo się nie wtrąca to rynek sam ją będzie kontrolował. Czasami będą lepsze lub gorsze momenty, ale z czasem wszystko się wyreguluje.
Zresztą nikt Ci nie mówi jak masz inwestować, możesz przeznaczyć te pieniądze na nieruchomości, złoto, dzieci, rozkręcić jakiś interes.
+11
pokaż komentarz
@Frederic: Generalnie to niecodzienną głupotą odznaczają się ludzie myślący że ZUS przetrwa do 2060 roku. Z tego co pamiętam to sam ZUS powiedział że w 2014 roku zadłużenie ten instytucji przekroczy znacznie budżet Polski, więc ta instytucja (przynajmniej w obecnym stanie) nie ma prawa dotrwać do roku 2060...
-1
pokaż komentarz
@matips:
http://www.niepokorny.org/blog/ZUS-ostrzega.html
-7
pokaż komentarz
@uryziel: Pragne cie poinformować, że jeżeli tak liczyłes na maturze z matmy, to =>
NIE ZDAŁEŚ !
+2
pokaż komentarz
@Stefanescu: i to mnie najbardziej przeraża w dupokracji.
+1
pokaż komentarz
@jakecz:
pragnę Cię poinformować że zdałem kilka lat temu, a jeżeli gdzieś popełniłem błąd to mnie oświeć, nikt nie jest nieomylny.
-5
pokaż komentarz
@uryziel: 40lat po 300zł (jak rozumiem miesięcznie) to zbierzesz 144 000 a nie 500 000,
jeśli podzielisz 144 000 na 15 lat to wychodzi 800zł miesięcznie.
żeby wyszło tak jak policzyłeś czyli 2700 musiałbyś odkładać przez 40lat nie po 300zł a po 1050zł
jeśli 1050zł odkładałęś na zus czyli zarabiasz ponad 5000zł to dziś dostajesz właśnie taką mniejwięcej emeryturę jak wyliczyłeś a nawt trochę wyższą ok 3000zł
+4
pokaż komentarz
@reqst: A o procencie skladanym kiedys slyszales?
+7
pokaż komentarz
@reqst:
Ty chcesz te pieniadze przez 40 lat do skarpety odkladac?
-3
pokaż komentarz
@kirsen: ok jeśli chcesz do tego włączyć procenty i inflację to ok
załóżmy że zrobiłeś tak jak tu opisujecie i zacząłęś 40 lat temu oszczędzać uwzględniając oprcentowanie lokaty i inflacje.
40 lat temu średnie wynagrodzenie wynosiło 2235zł (czyli podobnie jak w ostatnich latach)
odkładałeś 300zł miesięcznie na lokacie 7% po 40 latach uzbierałeś ponad 500 000 starych złotych, uwzgledniając denominację na twoim koncie jest dziś 50PLN
dlatego liczenie tego uwzględniając procenty z lokat jest bez sensu
z czasem 300zł było coraz mniej warte wiec odkładał byś poprostu większe sumy 600, 1000, 10000 itd i na koniec wyszły by zupełnie inne liczby, dlatego teoretycznie próbując przybliżyć miejwięcej wartość pomijamy oprocentowanie lokat i inflację zakładając że się znoszą inaczej niczego nie jesteś w stanie oszczacować, chyba że zadowala cię że wyliczenie że będziesz miał emeryturę 2700zł ale nie ma pewności że kupisz za nią pół chleba...
+3
pokaż komentarz
@reqst: ile masz lat kolego? Bo ja mam 20 i wiem, że przed dewaloryzacją złotówki pudełko zapałek kosztowało 10000 zł, a mój ojciec był milionerem. Więc to nie możliwe by ubierać 500 000 starych złotych. Ale mniejsza o to, patrząc na to w inny sposób, młodym wzrokiem, nieprzesyconym socjalizm widzę to tak.
24 letni Jaś podejmuje prace za 2500 złotych brutto. Jaś ma wybór i decyduje się nie płacić ZUS i na fundusz zdrowia. Po opłaceniu 20% podatku zostaje mu 2000 złotych. Jako, że Jaś chce zabezpieczyć swoją przyszłość decyduje się co miesiąc wpłacać na lokatę 5% 500 zł. Oraz opłacić składkę zdrowotną w TU, która wynosi 150 zł na miesiąc. Jaś dobrze wie, że jak będzie odkładał te 500zł przez 40 lat, które zamierza przepracować, będzie miał zapewniony dobry status materialny, bo będzie posiadał kapitał emerytalny w wysokości 725000* złotych, z których roczne odsetki wyniosą 36000 zł, więc korzystając jedynie z tych odsetek będzie miał emeryturę 3000 zł. A gdy Jaś umrze, będzie spojony, bo każde z jego 4 dzieci otrzyma po 180000 zł, na swój wkład emerytalny.
Wizja wydaje się wspaniała i prosta, ale nie możliwa do zrealizowania w Polsce. W kraju, w którym socjalizm wypalił dziurę w mózgu, bo się należy, państwo powinno mi dać! I to niestety prawda bo jak zabierało 1/3 wypłaty na emeryturę, to mi się ta godziwa emerytura należy. Dlatego należy ten paradoks jak najszybciej zamknąć i odciąć młodych od dostępu to ZUS, i szukać alternatywnych metod finansowania tej instytucji, do czasu jej całkowitej likwidacji, która odbywała by się w ciągu co najmniej 20-25 lat. Metod finansowania ZUS, po zniesieniu powszechnych ubezpieczeń dało by się znaleźć, kilka i szczerze mówiąc, nie miałbym nic przeciwko, by rząd wprowadził podatek wynoszący 2-3-5% moich dochodów, z którego finansowane byłby emerytury, a w zamian otrzymałbym możliwość zrezygnowania z ZUS i otrzymywania 100% pieniędzy, które są płacone do niego, razem z tymi które odprowadza pracodawca.
Wiązało by się z tym również kilka zmian, np. brak chorobowego. Ale dlaczego ma mi być płacone, gdy jestem chory, a nie pracuje. Wydaje mi się, że miejsce chorobowego, prywatni ubezpieczyciele znaleźli by coś na wzór obecnego szpitalnego, które wypłacane było by np. powyżej 10 dniowej choroby.
Na koniec dodam, radykalnych zmian w ZUS, nikt nie dożyje. Do on sam się nie rozwiąże, z własnej woli, a wózek kłopotów ciągnięty przez niego będzie do usranej śmierci. Polityce też go nie zaczną likwidować, ale to już wina socjalizmu narodowego. Do likwidując ZUS likwidujesz kilkanaście tysięcy miejsc pracy, a co za tym idzie tracisz wyborców. A obecne partie w sejmie nigdy nie zdecydują się na reformy, przez które stracą poparcie 70% moherowych beretów.
Tak więc, żyjmy tak dalej i zakorzeniajmy swóje błędy jako naród, a wolność miejmy tylko jako abstrakcyjne słowo w słowniu.
0
pokaż komentarz
@reqst:
Oczywiście że nie da się przewidzieć inflacjii lecz nie zapomniaj że jeżeli 300 zł straci na wartości i 100 zł będzie kosztował chleb to na pewno ludzie zaczną więcej zarabiać tak aby mniej więcej zostały zachowane proporcje. Tak więc oczywiste jest że wtedy będziesz odkładał nie 300 zł tylko 1000 czy 2000 zł , a 2700 zł to jest kwota symboliczna.
Możemy mówić że będziesz dostawał emeryturę na poziomie 2 średnich wypłat. Myśląc średnie mam na myśli tyle ile większość polaków zarabia czyli około 1200 na rękę.
0
pokaż komentarz
@kermo: jestem troche starszy, właśnie w tym problem że tobie się to nie mieści w głowie, tak przed samą denominacja pudełko zapałek kosztowało 10000zł tylko że 20lat wcześniej kosztowało 1zł.
w 1970 jeśli byś powiedział że dasz komuś 10000zł to oznaczało by to że dasz mu 5x jego miesięczne wynagrodzenie,40lat temu stary złoty był mniejwięcej tyle wart co dzisiejszy nowy złoty jeśli popatrzysz na wynagrodzenie z tamtych lat, na przestrzeni 20lat tak spadła wartość złotówki że jeśli ktoś schował sobie do skarpety 5 swoich pensji w 1970 to w 1995 mógł za te odłożone 5 pensji kupić pudełko zapałek! i nawet gdyby odłożył to do banku i z tych 10000zł zrobiło by się 100000zł to by to nie było nic warte.
@uryziel
no włąśnie tu jest twój błąd, ja mówiąc o zusie mówię jak wygląda sytuacja jeśli ktoś zbierał na emeryturę przez 40 lat i dziś ją odbiera, czyli mówię o terazniejszości za pomocą dzisiejszych pieniędzy, ty mówisz o przyszłości za pomocą dzisiejszych pieniedzy,
chcesz porównać emeryturę z zusu do tego co sam możesz odłożyć to przelicz oszczędzanie od 1970 roku i podaj po 40 latach czyli dzisiaj ile zaoszczędziła taka osoba i jaką emeryturę będzie miała z tych zaoszeczędzonych pieniędzy w PLN dzisiaj,
wtedy porównamy to co daje zus i zobaczymy co jest korzystniejsze, bo to co policzyłeś jest niestety bez sensu
co do tego że w razie inflacji będzie zarabiać się więcej to prawda ale te pieniądze które już odłożyłeś się nie powiększą, więc w przypadku hiperinflacji (mieliśmy na przestrzeni ostatnich 30 lat trzy razy inflację powyżej 100%) po 20latach oszczędzania może się okazać że musisz oszczędzać od nowa bo za wszystko co przez 20lat odłożyłeś możesz kupić pudełko zapałek,
wiem że byście chcieli obniżyć wszystkie ceny i podnieść wszystkie płace, ale niestety tak się nie da, życie nie jest takie proste jak się na pierwszy rzut oka wydaje zwłaszcza w kwestii pieniędzy
0
pokaż komentarz
@reqst: Po jakie licho ciągle odwołujesz się do hiperinflacji z końca lat 80-tych? To była komunistyczna Polska z gospodarką planową. Teraz jest demokratyczna Polska z gospodarką rynkową. Nie widzisz różnicy?
-2
pokaż komentarz
@alternative4: dlatego że osoby dziś przechodzące na emeryturę to właśnie tamto pokolenie, gdyby oni oszczędziali sami nie mieli by z czego żyć, dziś dostają nienajgorsze emerytury.
zus gwarantuje ci jakąś emeryturę, oszczędzanie na własną rękę jest bardzo ryzykowne i nawet jeśli nie będzie hiperinflacji co po ostatnim kryzysie w USA, terazniejszymi problemami Grecji wcale pewne na przestrzeni następnych 40lat nie jest, to i tak normalna inflacja i podatki zjedzą zyski z lokat i po tych 40 latach uciułasz miesięcznie odpowiednik dzisiejszych 800zł, jeżeli dożyjesz w ogóle wieku emerytalnego nerwowo śledząc z roku na rak sytuację na rynkach światowych, decyzje banków, posunięcia polityków panicznie bojąc się hiperinflacji, będziesz walczył z chęcią pomnożenia pieniędzy na giełdzie czy w innych inwestycjach, które są kuszące kiedy posiadasz trochę więcej pieniędzy, i czy będziesz umiał odmówić dzieciom które będą wiedziały ile masz odłożonych pieniędzy pożyczki na mieszkanie...
nie twierdzę że zus to jest cudowna instytucja, prognozy są nieciekawe ale na dzień dzisiejszy zus nie jest taki zły, problem w tym że za 40 lat wiele może się zmienić i napewno zmieni, nie widzę tu żadnego oczywistego rozwiązania, nie wziąłbym na siebie odpowiedzialności żeby doradzić komuś czy oszczędzać w zus czy indywidualnie
napewno kulą u nogi dzisiejsiaj jest krus
0
pokaż komentarz
@reqst: chcesz porównać emeryturę z zusu do tego co sam możesz odłożyć to przelicz oszczędzanie od 1970 roku i podaj po 40 latach czyli dzisiaj ile zaoszczędziła taka osoba i jaką emeryturę będzie miała z tych zaoszeczędzonych pieniędzy w PLN dzisiaj,
ja policzyłem. na podstawie tego:
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/przecietne;wynagrodzenie,201,0,234441.html
człowiek zarabiający od 1966 (do 2006 żeby było 40lat) idealnie średnie wynagrodzenie, odkładający 5% pensji na fundusz, z którego będzie miał 5% zwrotu rocznie, uzbierałby 205tys. dzisiejszych złotych. Nie jest to zbyt imponująca suma, ale głównie za sprawą tego, że kiedyś pensje były mikroskopijne (20-25 dolarów). Gwałtowny wzrost pensji (nie związany z hiperinflacją jak w latach 80-tych), nastąpił przed rokiem 2000.
Gdyby dziś zacząć odkładać na tych samych zasadach 5% pensji przez 40 lat - końcowy wynik byłby dużo lepszy.
0
pokaż komentarz
@kubako: jak ty to policzyłeś?
nie chciało mi się tego liczyć ale po tym jak ci wyszło 200tys PLN (!)...
wrzuciłem to do calca i wynika z tego że odkładając 5% pensji na lokatę 5%
w latach 1966-1994
kwota zebrana to 10 534 753 zł co daje 1 053 PLN
w latach 1966-2006
zebrało by się 18 494 PLN
gdyby zacząć oszczędzać w 1995 to do 2006 zebrało by się 16 603 PLN, więc prawie 30lat oszczędzania przed 1995 poszło na marne bo jak widać dało tylko niecałe 2000 PLN
zakładałem kapitalizację roczną
dlaczego tak mało? bo jak popatrzysz na to zestawienie to zobaczysz że w roku 1966 rocznie zarabiano 23 208 starych złotych co po dewaluacji daje 2PLN(!)
ps
może policzyłeś wynagrodzenie roczne jako miesięczne?
+2
pokaż komentarz
@reqst:
mea culpa - pomyliłem się przy denominacji :/
nie plusujcie moich wyliczeń! ;)
Tylko w sumie to dowodzi, że przez 30 lat komunizmu można było uzbierać 1000zł, a przez 10 lat postkomunizmu 20x tyle. Zatem zbieranie obecnie ma sens.
Co więcej, jeśli w przyszłości nastąpi kolejna taka tragedia jak komunizm i to co zbierałeś "zniknie", to tym bardziej nie ma co liczyć na ZUS, który można śmiało powiedzieć, komunizmu nie przeżył ;)
+2
pokaż komentarz
@kubako: no ja właśnie o tym mówię że oszczędzając indywidualnie w momencie hiperinflacji tracisz wszystko, policzylem to nawet odkladając 20% pensji wyszło 54746PLN podzielić to na 15 lat(a co jak pozyjesz dluzej?) daje emeryturę wysokości 304PLN
czyli gdyby ktoś oszczędzał indywidualnie miałby dziś taką emeryturę
ZUS bardzo dobrze obronił to pokolenie które w ostatnich latach przechodziło na emeryture, ich emerytura z ZUS liczona do teraz była na podstawie tego ile % osoba zarabiała średniej krajowej z 10 najlepszych lat(czyli już lata 2000 kiedy był wzrost wynagrodzeń pozatym człowiek starszy ma zwykle wyższe stanowisko), dzięki czemu dzisiejsze emerytury z ZUS wynoszą 3000PLN pomimo że gdyby ludzie swoje składki(te które wpłacili do ZUS) sami odkładali to wyszło by 300PLN
+1
pokaż komentarz
@reqst:
W tej kwestii przyznaję ci rację - w sytuacji jaką mieliśmy w Polsce, czyli w komuniźmie, hiperinflacji, załamaniu gospodarczym, ZUS "uratował" wysokość emerytur wielu ludzi.
Tylko pytanie jakim kosztem... Skoro obecnie zabiera ci 20% kasy na emerytury, dostaje z budżetu (czyli zwykłych podatków) dopłaty, a i tak ma stale rosnącą dziurę budżetową.
Równie dobrze można by samemu oszczędzać na funduszach, a w przypadku krachu jaki miał miejsce w Polsce, rząd prawdopodobnie zrobiłby "bail out" dorzucając się ludziom do emerytur (oczywiście podnosząc podatki o 20-30% żeby to sfinansować).
W przypadku krachu wyszłoby na to samo co z ZUSem, a w przypadku braku krachu i stabilnego rozwoju gospodarczego, wyszłoby duuużo lepiej dla wszystkich.
Pomijam oczywiście kwestie typu - czemu przyszłe pokolenia mają płacić za błędy poprzednich i krach, który ich nie dotyczył. Skoro był krach, to ktoś musiał na nim ucierpieć - tylko dlaczego nie pokolenie żyjące w krachu, a pokolenie kolejne? Czemu jak ja zbankrutuje i narobię długów, to nie mogę żyć jak dotychczas i zmusić Ciebie do ich spłacania? Bo w przypadku emerytur z ZUSu tak to właśnie wygląda...
0
pokaż komentarz
@reqst: Ryzyko hiper inflacji można łatwo zniwelować nie trzymać wszystkich oszczędności w jednym miejscu. Trzymając trochę oszczędności w nieruchomościach, trochę w złocie, trochę w banku, a trochę jeszcze w innym miejscu.
+31
pokaż komentarz
Będą wybory, będzie okazja do wyrażenie niezadowolenia.
-9
pokaż komentarz
@Qlfon: Czyli że co? Wskaż partię mającą przedstawicieli w sejmie i chcącą znieść ZUS.
Na boga! Ja tylko chcę swobody, nie chce nikogo do niczego zmuszać.
+38
pokaż komentarz
@matips: UPR.
+17
pokaż komentarz
@MajkiFajki: Obecnie UPR chyba nie ma w sejmie nikogo :> Ale fakt, chcą znieść ZUS. Plusik będzie :P
+35
pokaż komentarz
Jeżeli ta czarna wizja się sprawdzi, to najpiękniejsze lata emerytalne spędzę na ulicy... z koszyczkiem na jałmużnę!
A miało być tak pięknie: klub seniora, bujany fotel, ciepłe bambosze, podróże po świecie... Eh!
+24
pokaż komentarz
@Elfik32: pamiętam jeszcze taką reklamę z dziadkiem mówiącym, że trzema mieć fantazję i pieniądze. Niestety jeśli sami się nie zabezpieczymy, to na starość zostaniemy tylko z fantazją.
+5
pokaż komentarz
@Elfik32:
Poprawka: ta wizja nie jest czarna tylko optymistyczna, gdyż zakłada, że ZUS będzie istniał do 2060 i w ogóle będzie cokolwiek wypłacał.
ZUS się posypie, a pytanie nie jest "czy", tylko "kiedy" i raczej będzie to wcześniej niż 2060.
Jeśli pracujesz na umowie o pracę, to zmieniaj na zlecenie, dzieło albo samozatrudnienie, a różnicę która zostanie ci w kieszeni sama oszczędzaj/inwestuj.
+1
pokaż komentarz
@Elfik32: Za kilkadziesiąt lat, pewnego dnia ludzie wstaną z kolan. Pewnego dnia powiedzą "D O Ś Ć!". Zamiast narzekać wezmą sprawy w swoje ręce! I wyjdą na ulicę.. ale nie zaprotestować. Tylko z koszyczkami, na żebry.
+1
pokaż komentarz
@WesleyGibson:
tak mogło to działać w czasach gdy w domu każdy miał miecz albo kusze, teraz różnica technologiczna pomiędzy uciskanymi a uciskającymi jest zbyt duża... zmianę może przynieść tylko wojskowy zamach stanu
+48
pokaż komentarz
owoc żywota naszego je ZUS
+5
pokaż komentarz
Nie pozostaje nic innego jak oszczędzać oszczędzać i jeszcze raz oszczędzać, oczywiście z głową. Żyjemy w takich czasach i takim państwie, że ludzie urodzeni po 1980 nie mają szans na godne życie z emerytury. Ja rozumiem te składki na ZUS bo z czegoś trzeba utrzymywać obecnych emerytów, ale dla czego jestem zmuszany do odkładania na jakiś pieprzony II filar w jakimś pieprzonym OFE?? Nie dość, że jak bym nie musiał odkładać na ten II filar to miał bym kilkaset złotych miesięcznie więcej i mógł bym to zainwestować bądź zwyczajnie wpłacać na najprostszą lokatę w najzwyklejszym banku i po 30 latach będę miał 50% więcej niż z tego OFE to dodatkowo mógł bym to sobie wypłacić całość jednorazowo i wyjechać na Mauritius na ostatnie lata życia leżeć do góry brzuchem i nic nie robić.
+6
pokaż komentarz
Przymus OFE istnieje, ponieważ fundusze są zobowiązane inwestować większą część składek w państwowe obligacje. Czyli państwo i tak robi z tego kasę, dlatego ustawowy przymus jest na rękę zarówno rządom, jak i funduszom. Notabene, jeżeli finanse publiczne runą, a połączenie obecnej socjaldemokracji i przyszłych zmian demograficznych jest tego gwarantem, to razem z ZUS-em na dno poleci wiele OFE, bo zostaną z większością kasy utopioną w bezwartościowych państwowych papierach.
-1
pokaż komentarz
@Badyl69: Nie martw się o OFE. Tam przynajmniej twoje pieniądze pozostają twoje. Prawdziwym kolosem, który zamierza zbankrutować i utopić twoje oszczędności jest ZUS. A może by tak wyjść na ulice i demonstrować chęć obniżenia ZUS i zreformowania sytemu emerytalnego.
0
pokaż komentarz
@matips: No widzisz a mnie właśnie martwi to OFE. Wystarczy jeszcze jedno mocne pier** na giełdzie i połowa z tych OFE jest niewypłacalne. Nie rozumiem czemu jestem zmuszany do oddawania komuś pieniędzy aby ktoś je za mnie inwestował. Jeżeli sam będę mieć władze nad swoimi pieniędzmi to tylko do siebie będę mieć pretensję, że je źle zainwestowałem. W przypadku gdy taki OFE źle zainwestuje i zwyczajnie w świecie zbankrutuje to tracę nie tylko ja ale i tysiące innych klientów. Co zwiększa niezadowolenie i powoduje chaos w społeczeństwie. Obecnie młodzi ludzie są na tyle wykształceni i posiadają dostęp do wiedzy, która spokojnie umożliwia im inwestowanie z wysoką stopą zwrotu. Uważam że II filar powinien być dobrowolny.
+5
pokaż komentarz
Kilka ogólnych, ale uważam ważnych rad dla młodych ludzi (które gdzieś tam wyczytałem):
Oszczędzaj na własną rękę już dziś. Nie ma sensu tracić czasu i wyżalać się na polityków. Jeśli nie będziesz oszczędzać teraz to za 40 lat temat emerytury i renty będą naszym głównym tematem do żalów na osiedlowej ławce (zresztą tak jak to jest teraz u naszych dziadków). Żaden z polityków nie ma sensownego planu reformy ZUSu, bo taki plan nie istnieje. Reformy ZUSu prawdopodobnie doczekamy się dopiero na naszej emeryturze.
Odkładanie stałej sumy pieniędzy co miesiąc jest najlepszym sposobem - powinno to być około 1/4 pensji.
Lokata bankowa, a najlepiej lokata w postaci 3. filar-u jest najlepszym rozwiązaniem. Taka lokata nie zrobi z ciebie milionera, ma ona za zadanie ochronić twoje pieniądze przed inflacją z (powiedzmy) małym dodatkiem. W praktyce, najlepiej mieć stałą dyspozycję przelewu określonej kwoty na Indywidualne Konto Emerytalne co miesiąc zaraz po otrzymaniu pensji. Pieniądze z IKE da się wyciągnąć w każdym momencie, ale wymaga to podpisania paru papierków (co w praktyce zmusi cie do zastanowienia się nad tym dwa razy) i wiąże się z koniecznością oddania podatku belki. Nie ma konieczności stałych wpłat.
Dzisiejsze 1000zł, za 30 lat będzie miało wartość dzisiejszych 500zł, innymi słowy - to co dzisiaj jesteś wstanie kupić za 1000zł za 30 lat będziesz musiał wydać 2000zł. Weź to pod uwagę używając wszelkich pseudo-kalkulatorów do obliczania emerytur, czy zysku z inwestycji długoterminowych.
Nie inwestuj w ŻADNE ryzykowne inwestycje. Pseudo-doradcy wmawiają ludziom, że każda giełda czy indeks giełdowy w perspektywie 30lat wychodzi "na plus" (być może z kilkuletnimi perturbacjami w międzyczasie). To jest najwredniejsze kłamstwo tych ludzi. Przykładem jest japońska giełda (indeks Nikkei). W czasie ostatnich 20lat indeks spadł o 75%, a najbliższe 10 lat dla Japonii również nie wygląda "zielono".
W czasie 30lat na świecie może wybuchnąć jeszcze wiele wojen i konfliktów politycznych, a rozkład sił gospodarczych może się znacznie zmienić na świecie, co może wywrócić wszelkie inwestycje do góry nogami - nikt po prostu do końca nie wie co będzie za 30-40 lat.
Nie ufaj żadnym akwizytorom przychodzącym do twojego domu z firm, które świadczą jakieś długoterminowe pseudo-usługi finansowe lub "prywatne ZUSy" - te firmy i tak zbankrutują w ciągu 20 lat. A ty możesz sam oszczędzać i to lepiej.
Nie myśl "jakoś to będzie za te 30lat" - Nie, nie będzie, jeśli nie będziesz oszczędzał.
Kredyt mieszkaniowy nie jest inwestycją.
+3
pokaż komentarz
@matips: Skoro pieniądze w OFE pozostają twoje to czemu nie można przekazać ich w spadku? Poza tym jeszcze do niedawna OFE pobierało na starcie 7% prowizji, terach chyba zmniejszyli to o połowę - niezły przekręt, już na starcie masz mniej niż wpłaciłeś.
-1
pokaż komentarz
@matips: już dawno powinni to zreformować.
+9
pokaż komentarz
Komentarz usunięty przez autora
-2
pokaż komentarz
@Badyl69: To, że musisz odkładać w OFE to i tak znaczny postęp w stosunku do tego co było w latach 90-tych.
Bo wcześniej cała składka szła do ZUS a teraz jest dzielona pomiędzy OFE i ZUS. Co daje ci szansę, że w przypadku OFE pieniądze nie rozpłyną się na inne cele i są zgromadzone na indywidualnym koncie emerytalnym (co ciekawe były ostatnio plany aby rząd się dobrał do naszych składek w OFE - i to jest prawdziwe niebezpieczeństwo).
Koszty prowadzenia naszych rachunków w OFE to już inna sprawa.
Co do upadku OFE - to prędzej można liczyć na upadek ZUS.
Wypłacanie pieniędzy z OFE byłoby miłe - ale działa to jak ubezpieczyciel a nie lokata bankowa.
Nie znaczy, że OFE to dobre rozwiązanie ale jakiś krok naprzód w stosunku do tego co było w latach 90-tych.
+1
pokaż komentarz
@kolargol: Oczywiście, że można. Procedura jest jeszcze prostsza niż spadek. Po prostu w deklaracji podczas zapisywania się do OFE podajesz komu mają zostać przekazane składki w przypadku twojej śmierci. Finito. Inna sprawa, że jak przekażesz tą kasę swojej kochance, to wg. polskiego prawa, pewnie twoja żona i tak może twoją decyzję zasądzić i przejąć kasę.
+2
pokaż komentarz
@Badyl69: Do likwidacji jest ZUS, a nie OFE. Ludziom wciska się ciemnotę (a OPZZ jest pierwszą instytucją do likwidacji), że prowizje, że agenci... ale w bankach wszyscy odkładamy pieniądze? A z czego buduje się placówki? Z czego opłaca pracowników banków?
OFE ma związane przez polskie prawo ręce, bo tylko 5% naszej składki może inwestować - reszta ląduje... w pieprzonej dziurze budżetowej, zwanej eufemistycznie obligacjami skarbowymi. Niskie emerytury z OFE? A ile ci ludzie oszczędzali? Bo według moich wyliczeń, od 1999 roku minęło 11 lat. Trudno, żeby dostawali po 1500 zł...
+4
pokaż komentarz
@nalejmizupy: Chyba nie do końca tak pięknie z tym dziedziczeniem.
"Należy zaznaczyć, że przekazaniu bądź dziedziczeniu podlegają środki wyłącznie w okresie gromadzenia ich na rachunku OFE. Po zakończeniu okresu składkowego środki te przekazywane są do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i w przypadku śmierci danej osoby stanowią własność skarbu państwa, niepodlegającą jakiemukolwiek dziedziczeniu."
http://pl.wikipedia.org/wiki/Otwarty_fundusz_emerytalny
+7
pokaż komentarz
@ripostman: Żaden z polityków nie ma sensownego planu reformy ZUSu, bo taki plan nie istnieje.
Mylisz się. JKM ma plan najlepszy z możliwych - likwidację ZUSu.
-5
pokaż komentarz
@Stefanescu: na Wykopie są głównie młodzi, ambitni i raczej pewni siebie ludzie, dla których ZUS to zuo i jeszcze raz zuo. ale wiele jednostek w naszym społeczenstwie nie potrafi zadbać samo o siebie i im potrzebne są instytucje, które będą myśleć i działać za nich (inna sprawa, to skuteczność działań ZUSu). i cokolwiek się zrobi, zawsze będzie źle. zresztą, gdyby JKM mógł robić w naszym kraju, co mu się podoba, wszelkie słabsze jednostki po prostu by wyginęły (tak, to metafora). nie możemy zapominać, że duża część społeczeństwa nie jest w stanie się kontrolować i sama odkładać oszczędności.
+3
pokaż komentarz
Komentarz usunięty przez autora
-6
pokaż komentarz
@tbhthelolmaker: ale każdy myśli, że to on jest tym samodzielnym, który nie potrzebuje ZUSu. potem wielu się obudzi z ręką w nocniku.
-2
pokaż komentarz
@hamisiak: zresztą, gdyby JKM mógł robić w naszym kraju, co mu się podoba, wszelkie słabsze jednostki po prostu by wyginęły
Bo właśnie to jest problem z programem JKM. Postuluje radykalną zmianę każdej sfery naszego życia (edukacja, służba zdrowia, emerytury itd.) - ale nie podaje w jaki sposób radzić sobie z nieuchronnymi protestami społecznymi, które nastąpią po wprowadzeniu jego reform. On i jego zwolennicy zachowują się tak, jakby po wprowadzeniu jego reform - momentalnie nastała powszechna szczęśliwość. A koszty takich zmian byłyby dużo większe niż znienawidzonych reform Balcerowicza.
A najciekawsze, że największymi zwolennikami JKM są uczniowie i studenci - uczący się w większości w państwowych uczelniach (i ci sami studenci, którzy strasznie protestowali, gdy chciano obniżyć/znieść bilety ulgowe w PKP).
A najgosze, że zwolennicy tego całkiem rozsądnego w wielu sprawach człowieka (czyli JKM) to w większości fanatycy, zamknięci na jakiekolwiek argumenty i obrzucający wyzwiskami kogokolwiek kto kwestionuje ich idola.
+6
pokaż komentarz
Komentarz usunięty przez autora
+2
pokaż komentarz
@Stefanescu: JKM lubię i szanuje jako człowieka - mówi to co myśli, co jest totalnym zaprzeczeniem polityka.
Czy mógłbyś wytłumaczyć w jaki sposób JKM chce zlikwidować ZUS? Czy JKM zapewni emeryturę moim rodzicom i dziadkom, którzy dziś są już w podeszłym wieku. Kocham ich i jeśli oni nie dostaną chociaż minimalnej emerytury będę musiał pracować na 4 etaty żeby ich nakarmić, a tego fizycznie nie jestem w stanie wykonać.
0
pokaż komentarz
Komentarz usunięty przez autora
-1
pokaż komentarz
@tbhthelolmaker: Pomyliły ci się miliony z miliardami złotych.
-1
pokaż komentarz
Komentarz usunięty przez autora