•  

    pokaż komentarz

    zablokowana cała strona, pewnie same reklamy, zakop.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kierba: Nie dziękuj :)
      Brytyjska policja od ponad trzech tygodni prowadzi intensywne poszukiwania 49-letniej prawniczki z Polski. 25 kwietnia Renata Antczak wyszła ze swojego domu w Hull i wszelki ślad po niej zaginął. O poszukiwaniach kobiety szeroko informowały brytyjskie media, w tym stacja BBC. Ta ostatnia wykazała się jednak kompletnym brakiem taktu, porównując w "żartobliwym" tonie zaginioną Polkę do telewizyjnej prezenterki Gemmy Dawson. Po fali krytyki ze strony oburzonych internautów, stacja BBC przeprosiła za niestosowny żart.

      Historię polskiej prawniczki pokazywała stacja BBC Look North. W trakcie programu, który prowadziła dziennikarka Gemma Dawson, pokazano zdjęcie zaginionej Renaty Antczak. Na fotografii Polka ubrana była w czerwoną sukienkę, podobną do tej, którą tego dnia miała na sobie prezenterka. Dziennikarka miała też niemal identyczną fryzurę, jak zaginiona 49-latka.

      Po programie stacja BBC zamieściła na Twitterze oraz na Facebooku "żartobliwy" komentarz:

      "Kiedy twoja prezenterka @GemsDawson wygląda jak zaginiona mama...Oto link do historii, jeśli możesz pomóc w odnalezieniu Renaty."

      Wpis spotkał się z olbrzymim oburzeniem internautów, którzy nie szczędzili słów krytyki pod adresem dziennikarzy BBC.

      "Niesmaczne, wyobraź sobie, co czuła jej rodzina, gdy widziała, jak żartujesz?" - napisał jeden z internautów w odpowiedzi na kontrowersyjny post.

      "Czy BBC powinna żartować z zaginionej kobiety?" - napisano w kolejnym komentarzu.

      Stacja BBC przeprosiła za niezręczny wpis, zaznaczając, że chciała tylko pomóc.

      "Przykro nam, że tak myślicie, ale mieliśmy nadzieję, że pomoże to w poszukiwaniach... jeśli ludzie zdecydują się udostępnić post".

      Ostatecznie wpis został jednak usunięty, a stacja BBC napisała, że żałuje, iż został on opublikowany w mediach społecznościowych.

      Renata Antczak skończyła studia prawnicze w Łodzi. Pracowała w urzędzie miasta w Konstantynowie Łódzkim, a później w Urzędzie Marszałkowskim w Łodzi. Parę lat temu za mężem stomatologiem wyjechała do Anglii. 25 kwietnia około godz. 13 wyszła z domu w Hull, zabierając ze sobą jedynie portfel. Od tamtej pory nie skontaktowała się z rodziną. Kobieta pozostawiła dwie córki: 11-letnią Wiktorię oraz 24-letnią Magdalenę.

      Mąż kobiety, Majid M., udzielił wywiadu brytyjskiemu Daily Mail, w którym powiedział, że, według niego, jego żona wyjechała do Polski i wstąpiła do sekty. Matka Renaty Antczak, do której dotarł Fakt, jest przekonana, że córka nigdy nie zostawiłaby swoich dzieci. Podobnego zdania są znajomi kobiety.

      Policja w Humberside prosi o kontakt osoby, które mogą pomóc w odnalezieniu zaginionej. Telefon policji w Humberside w Wielkiej Brytanii: 101. Kontakt z polską policją pod numerem całodobowym: 422111007.