•  

    pokaż komentarz

    Czyli GMO = zło, ale "edycja genów" i CRISPR spoko? zdecydujcie się ludzie ;p

    •  

      pokaż komentarz

      @Sus3k: OK - zdecyduję, że ani jedno ani drugie nie jest złe - podobnie jak to jest z innymi narzędziami. Ew. złe może być zastosowanie narzędzia ale wtedy za zło odpowiada użytkownik a nie narzędzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sus3k: monsanto = zło, bo dąży do kontroli nad światową produkcją żywności. W edycji genów nie ma raczej niczego jednoznacznie złego, chociaż powinien obowiązywać jakiś dłuższy okres przejściowy przed wprowadzeniem zmodyfikowanego organizmu do powszechnej uprawy. Nie wiem ile teraz trwa taka kwarantanna i czy jest w ogóle stosowana. W tekście nie wyczytałem nic na ten temat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jacolnik: Monsanto to drobnica na rynku nasion i środków ochrony roślin. Prawdziwymi gigantami jest DOW Chemical, Nestle czy Unilever czy chiński Centralny Bank Nasiennictwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @rebel101: chyba jednak monsanto ma od dłuższego czasu najgorszą passę ze wszystkich wymienionych, przez ich politykę patentową i doprowadzanie farmerów do ruiny finansowej i zdrowotnej (roundup). Chociaż zdaje się, że nestle dodaje różne badziewia do żywności i nie zawsze raczy informować o tym na etykiecie ale to już inna kwestia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jacolnik: Monsanto nie ma szczególnie agresywnej polityki patentowej, co do doprowadzania do ruiny rolników to też trudno znaleźć coś na nich (rolnicy nie plajtują przez ceny zasiewów a Roundap to chyba jedne z najbardziej bezpiecznych chemikaliów stosowanych w rolnictwie, o ile przestrzegasz podstaw BHP). Nestle jest jednym z potentatów na rynku nasion i nie zajmuje się tylko przetwórstwem żywności BTW

    •  

      pokaż komentarz

      @rebel101: Nestle to chyba cale wojny robi. Jakims dziwnym trafem laduja magazyny kakaowcem pod sam dach i nagle wojna na Wybrzerzu Kosci Sloniowej - cena kakao jak rakieta w kosmos. Moze to przypadek...

    •  

      pokaż komentarz

      @rebel101: @6a6b6c: nestle zdrowe i dobre płatki śniadaniowe robią

    •  

      pokaż komentarz

      @Sus3k: Ludzie wiedzą co to GMO (przynajmniej tak im się wydaje), a CRISPR to nie dość, że dłuższy skrót, to jeszcze zagadka i w kościele o tym nie mówili.

  •  

    pokaż komentarz

    pamiętam jak dziś jak kler w 17 wieku o ziemniakach jak z dalekich landów sprowadzali i mówili że to "warzywo diabła nie jeśc, pomrzecie" aż ruscy musieli podstępu użyć żeby ludzi przekonać

    To samo z GMO będzie - jeżeli coś działa i jest wydajne czemu tego zabraniać?

  •  

    pokaż komentarz

    I co z tego ? Pomidory po 0.8 zł/kg. Pytanie co ze smakiem ? Dlaczego tak trudno w normalnym obrocie kupić pomidora samkujacego pomidorem, nie mówiąc już o różnorodności smaków.
    Polecam spróbować na początek np German Mammoth Gold, złoty olbrzym , któremu w dobrej fazie dojzalosci bliżej chyba do papai niż pomidora, Black Prince, czarny, cudnie słodko kwaśny, Florida Pink, lepszy niz najlepsza różowa sliwka, 1884, Ispolin, Hawanian Pinnaple... i setki innych starszych i nowszych odmian, które smialo można nazwać nadwarzywem !
    Wielkie sieci handlowe przeprowadzają okresowe badania konsumentów dot atrakcyjności wyglądu pomidora. Wyniki badań przenosi się na hybrydę, tzn zachowuje się cechy zewnętrzne szczepiac kalsyczne odmiany na hiperwydajnej i odpornej na choroby podkladce. Tworzy się tym samym tymczasowy gatunek handlowy, o pożądanym wglądzie jednak smaku i strukturze super hybrydy. Dlatego też 10 odmian pomidora dostępnego w markecie odróżnia się jedynie poziomem słodkości i wodnistosci od 0 absolutnego w mącznym pomiodorku "z gałązki ", za 4.99 nawet w grudniu , po 'premiumy' żółte koktajle, które smakują jak słodkie żelki o konsystencji spika.
    Taki chciałbym pomysł na życie, hektar dobrej ziemi, 20-30 dobrych odmian i deal po dobrych knajpach i maly kramik w sezonie na dpetaku w mieście.... Aaah :)
    Poniżej niemiecki złoty olbrzym.

    źródło: bildanzeige.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      German Mammoth Gold

      @KrolWlosowzNosa: Uprawiasz może pomidory, które wymieniłeś powyżej?

    •  

      pokaż komentarz

      @KrolWlosowzNosa: Te pomidory z marketów to ni smaku ni zapachu nie mają, jakieś takie nie wiadomo co. Kiedyś chyba było znalezisko o tym dlaczego pomidory straciły swój zapach i smak, było coś o jakichś opryska czy może sztucznym zapylaniu, już nie pamiętam.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrolWlosowzNosa prosta odpowiedz... bo odziecie i kupujecie w wielkich sieciach ktore kupujac pomidora od dostawcy maja 2 zasadnicze wynagania po 1 trwalosc po 2 wyglad zewnetrzny... nie interesuje ich kompletnie smak, czy to ze po przekrojeniu sie rozsypie, to ma lezec na polce przez 2-3 tygodnie i ladnie wygladac...

    •  

      pokaż komentarz

      @KrolWlosowzNosa to zdjęcie aż pachnie świeżym pomidorkiem (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      @KrolWlosowzNosa: nawet od pomidorów na wypoku są specjaliści (ʘ‿ʘ)

      prosta odpowiedz... bo odziecie i kupujecie w wielkich sieciach

      @siodemkaxx: a gdzie mam kupować? xd Nie mam alternatywy, a jeżeli jest w weekend jakiś targ czy bazar to przecież sprzedają to samo gówno dokładnie, przynajmniej u mnie - tylko drożej.

    •  

      pokaż komentarz

      @chuckd: Tak, w tym roku ok 8 krzaczków. W sumie wyszło na ten rok ok 80 szt w 34 odmianach.

    •  

      pokaż komentarz

      @geuze: To niestety prawda. Zostaje targ w malej miejscowosci, gdzie zdaży się rolnik ze swoim wyrobem. Często jednak jest to uprawa odmian polowych, takich jakie Włosi uprawiają przemysłowo na przetwory i puchy, czyli bez obslugowe, płożące po ziemi krzewy, ze sporym plonem. Że względu jednak na to, że dostają słońca i nie są pdzone mieszanką sztucznych nawozów samkuja o niebo lepiej niż szkalrniowe, najpiękniejsze marketowki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Liberator19: Brak słońca, skrócony czas uprawy, zbiór niedojrzałych owocow i przetrzymywanie w dojrzewalanich w mieszance tlenu i etyelenu w odpowiednio niskiej temperaturze tak aby uzyskać kolor, twardość i trwałość, smakować nie musi. Tak myślę, że coraz więcej konsumentów uznaje to co kupi zimą w Tesco za wzorzec smaku i tego się niestety trzyma.

    •  

      pokaż komentarz

      @geuze zwykle warzywniaki, targowiska itp... oni sprzedaja towar glownie z gieldy albo od lokalnych mniejszych producentow i na 100% maja lepsze...

    •  

      pokaż komentarz

      @KrolWlosowzNosa: mój teść uprawia pomidory i sam zamienił dobre smakowo odmiany na gorsze z grubą skóra . ,, Ludzie kupują oczami'' mawia.

    •  

      pokaż komentarz

      @siodemkaxx: Zakładając, że mamy okres od lipca do września.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrolWlosowzNosa: Niedługo te całe GMO wyjdzie nam na zdrowiu.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @KrolWlosowzNosa od poczatku maja do bozego narodzenia masz pomidory polskie lokalne w wiekszosci...

    •  

      pokaż komentarz

      @KrolWlosowzNosa jak jesteś z okolicy Warszawy to pole i warunki mam, wystarczy trochę chęci i tunele, dostęp do darmowej wody mam bo posiadam kilka własnych stawów . Ja w tym roku próbuje z wieloletnimi chili w donicach 10-15l, w przytrenowanej postaci bonsai - habanero White, lemon i tajki (wiszące i te sterczące) - ogółem trochę ponad 1500 sztuk na własnej mieszance kompostu i organicznych nawozach. Oprócz tego tak dla siebie to z chili jednorocznych serrano, jalapeno, santa fe grande, hungarian hot wax, cayenne long Slim oraz thin + kilka innych.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrolWlosowzNosa: Amana Orange jeszcze :). Black Prince miałem rok temu - wyśmienite! Ze zwykłych 50 krzaków Złotego Ożarowskiego obowiązkowo co rok.

    •  

      pokaż komentarz

      @MateuszWajchePrzeloz: Wow. Gratuluję !
      Niestety/ stety jestem z Bielska Białej.
      W papryki też ide, ale nie z taki rozmachem jak Ty, czy jak w tomaty. Robię dla siebie pod suszenie i konserwowanie Jalepeno czerwone i żółte, Trinidad Scorpion, Cherry, California Raper i kilka słodkich. Oprócz tego mam ciekawa odmianę przywiezioną z Iranu, nigdzie nie moge jej trafić , co by poprawnie nazwać. Obfite owocowanie, owoce rosną do góry, od zieleni, przez filoet, po czerwien.
      W smaku bardzo ciekawe, po pół na pół słodkości i ostrości.
      Dwa lata temu wyszła mi też krzyżówka słodkiej Napili z jakąś ostra sadzona nieopodal, tzn duża czerwona papryka nabrala miłej ostrości. Nasiona z niej w zeszłym roku trzymały cechy, jak w tym się utrzymają, to będę miał swoją odmianę... Nazwę ją XD ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      W tym sezonie wysadzilem też zdobycze z Peru, Ani Limo, Aji Ricotto (mega ciekawa papryka z czarnymi nasionami) i duża, mega ostrą zółtą Aji Amarillo; nie wiem czy nie mylę nazw, bo kupowałem je tam na targach i z neta dopasowywalem nazwy.
      Jak będziesz mial chęć, to z radością udostępnienie nasiona.
      Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @JanuszSebaBach: Super ! Złoty Ożarowski to klasyk, zawsze cieszy :)

    •  

      pokaż komentarz

      Tak, w tym roku ok 8 krzaczków.

      @KrolWlosowzNosa: Hej, możesz odblokować wiadomości prywatne? Dzięki.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrolWlosowzNosa rozmach zrobiłem, bo nie spodziewałem się że to aż tyle roboty ( ͡° ͜ʖ ͡°), trochę na pewno odpadnie, nawet dzisiaj ostatni pikowany sort tajskiej prawie się ugotował bo zostawiłem go na dworze pod folią a straszna parówa była (dlatego praktycznie wszystko trzymam jeszcze w domu, ale na dniach będę wynosił), liczę na jakieś 1300 sztuk ogółem. Co do nasion to bardzo chętnie,ale w przyszłym roku -praktycznie dopiero zaczynam zabawę z chili i jeszcze się uczę. Co do tej odmiany z Iranu, masz może jakieś fotki? Te moje niby tajskie z zeszłego roku, były niepodobne do opisu z neta a nawet jedna do drugiej (miałem tylko 2 szt) - wysokość podobna ok 80 cm i rozpietość całej korony też ok 80 cm, ale jedna miała jaśniejsze listki i zielone dojrzewające do czerwonych zwisające papryki (jak u cayenne), natomiast druga - ciemniejsze i większe liście, a owoce duże jak palec wskazujący, spiczaste i skierowane do góry, o właśnie przejściowym kolorze od prawie czarnego, ciemnego fioletu i zieleni, ale dojrzewały też na zielono. Niestety nie mam fotek żeby pokazać, bo zarobiony byłem wtedy strasznie i zmarzły mi po październikowych przymrozkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrolWlosowzNosa: i przekrój zeszłego sezonu znalazłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @KrolWlosowzNosa ta moja jednak była inna, strasznie wysoka. Ta twoja z Iranu ma naprawdę ekstra wybarwione owoce, ogólnie bardzo ładna roślina. Też miałem scorpiony, niestety gdzieś zapodziałem nasiona.

    •  

      pokaż komentarz

      @MateuszWajchePrzeloz: Wielolrtni krzew dobrej papryki to marzenie :)
      Taka uwaga z praktyki, choć może masz inne doświadczenia, próbowałem kilka razy zimować krzew papryki, w dobrze oświetlone pokoju, z niewysoka temperaturą; jednak zawsze po tygodniu, dwóch od umieszczenia w budynku (przenosiłem z reguly w połowie października) roślina dostawała takiej inwazji mszyc, że żaden bezpieczny środek nie mógł ich usunac, rośliny przetrwały ale plon i kondycją były słabsze niz świeże rozsada. Nie chciałem ich i siebie mordować chemia, ale chyba rady nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrolWlosowzNosa no ja właśnie też nie zimowałem bo mi zmarzły, ale wiem że takie z hipermarketów dają radę - z tym że one są z reguły małe i w mikroskopijnych doniczkach. W tym roku będę się starał po zbiorze je trochę przetrzymać a następnie przyciąć (i nie nawozić zbytnio), bo wiadomo że światło zimowe ma mniejszą moc (mniej lumenów) i nie da rady wykarmić całej rośliny (osłabnie , zacznie gubić liście i chorować) a doświetlanie nie ma raczej sensu w tym przypadku. Jeśli mogę jeszcze o coś zapytać, kiedy- w jakim okresiem zaczęły u Ciebie kwitnąć te przezimowane?

    •  

      pokaż komentarz

      @MateuszWajchePrzeloz: W zasadzie to coś tam wypuszczały pąków całą zimę, ale wszystko opadalo zaraz po zawiązaniu, widać było że męka dla rośliny. Po przehartowaniu i wystawieniu w maju na stanowisko miały trudno odbic nowe pędy, może to moje amatorskie błędy. W każdym razie zbiór w sezonie ok 30% w stosunku do nowego siewu.
      Taka polowa, zdrowa papryką po jednym sezonie, to spory krzew z kompletnie zdrewniałą łodyga i pędami.
      Z innej beki to i tak obrywam do połowy czerwca wszystkie pąki. Najpierw daje urosnąć rolslnie potem wiązać owoce. Jak już są , to na każdym nowym skupisku kwiatów, zostawiam jeden, na mocniejszym pędzie dwa pąki/ kwiaty, jak tego nie robię roślina w trakcie owocowania odrzuca prawie wszystkie nowe kwiaty. Bez tego zabiegu zbieralbym z krzaka kilka małych ostrych i dwie , trzy duże , tak zwiększam plon nawet kilka razy. Nie wiem czy to prawilne, to jedynie metody z moich obserwacji, może fachowe sposoby stanowią inaczej :) Proponuje również cięcie wiosna głównego pędu. Papryka, szczególnie drobniejsza owocem, rozgałęzia się i daje hiper plon. Jednak istone jest tu gorące lato, a na takie się nie zapowiada, więc w tym roku nie oglawiam, może kilka dla testu :)