•  

    pokaż komentarz

    Używacie dalej Windowsa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @decentralizacja: Wiadomo że lepiej jest pisać własne systemy. W tych czasach nie można ufać nawet linuxiarzom

    •  

      pokaż komentarz

      @decentralizacja: Nie Android.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Tylko_noc: Ale możesz popełnić błąd. Najlepiej to na liczydle pracować :D

    •  

      pokaż komentarz

      @fervi: Ale ktoś może ci podglądać liczydło! Lepiej liczyć w pamięci ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @decentralizacja: za 2 dni wyjdzie patch ktory to zalata. A w linuxie jak nie masz LTS wersji to zapomnij ze ktos tego dotknie

    •  

      pokaż komentarz

      @decentralizacja: tylko Commodore 64 (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      W tych czasach nie można ufać nawet linuxiarzom

      @Tylko_noc: tylko że Linux w przeciwieństwie do Śmiećdowsa ma otwarty kod źródłowy. Chcesz - sprawdzasz kod. A z Windowsem nigdy nie możesz być pewny co Ci tam zainstalowali wraz z aktualizacjami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lynx_Lynx: Ale ponoć po ruchach gałki ocznej można odgadnąć o jakiej cyfrze ktoś myśli, więc koniecznie trzeba liczyć z zamkniętymi oczami.

    •  

      pokaż komentarz

      @decentralizacja: tylko własnoręcznie zaprojektowany ASIC

    •  

      pokaż komentarz

      @decentralizacja wiadomo że OSwarp rządzi (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @Lynx_Lynx: dobrą socjotechniką lub w hipnozie sam wyjawisz dane z pamięci. najlepiej... eeeee..... no, tego no....... ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @SunnO Ile razy ten kod sprawdzales?

    •  

      pokaż komentarz

      @decentralizacja: Niektórzy używają linux kali

    •  

      pokaż komentarz

      @decentralizacja: Oczywiście, bo za pisanie oprogramowanie pod windowsa zgarniam grubą kasę

    •  

      pokaż komentarz

      @Garindor: w aluminiowej czapeczce bo przez EEG podsłuc$@?% ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      Chcesz - sprawdzasz kod. A z Windowsem nigdy nie możesz być pewny co Ci tam zainstalowali wraz z aktualizacjami.

      @SunnO: Zwykły użytkownik linuksa też nie jest pewny tego co dostaje. Ta sama śpiewka od wielu lat - chcesz to sprawdzasz kod w linuksie. Naprawdę? Ile osób to robi - w sensie potrafi, ma wiedzę, jest zorientowana w historii kodu i jeszcze ma na to czas? Środowisko zajmujące się rozwojem poszczególnych dystrybucji też nie zajmuje się każdą duperelą bo ich grono też jest ograniczone ilościowo i czasowo. Jak ktoś wrzuci jakieś gówno do kodu obsługującego nic nie znaczący fragment systemu i jeszcze to zaciemni w kodzie, to jest duża szansa na to że zostanie to wyłapane co najmniej po długim czasie.

    •  

      pokaż komentarz

      @pytonger: po czesci sie zgadzam, ale jako uzytkownik tego systemu licze na to, ze znalezienie takiego buga to dla wielu furtka do nielichej kariery wiec sa szanse, ze jednak ktos to bada ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @maly_Janek: "Jestem białym człowiekiem, napisałem swój pieprzony kompilator; nie jestem murzynem jak Linus."

      ~Terry Davis

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @IllBehaviour: @maly_Janek: no przecież to jest czyste złoto co Wy tu wrzucacie - to jest tak oczywiste i znane nieznane tylko dla mnie czy jaki jest powód że jeszcze nie zostaliście wyplusowani w niebiosa? :D

    •  

      pokaż komentarz

      @decentralizacja: Przeciez wiadoo dlaczego stwozyli Windowsa 10 wlasnie tylko po to z drzwiami od tylu dla sluzb.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tylko_noc: Można bo ma otwarte źródło wiadomo co uzywasz. Monitoruj sieć na włączonym Lin co leci w świat i spróbuj to samo zrobić na WIN.

    •  

      pokaż komentarz

      @decentralizacja: Od 10 lat tylko Linux. Z Windowsem jest jak z wierzącymi sektami, mają swojego guru Bila nieświadome owieczki. Dlatego wśród ateistów częściej występuje Unix.

    •  

      pokaż komentarz

      @pytonger: Użytkownik Linuksa zorientuje się gdy coś mu zamula na portach. Nie ma tyle procesów co Windows do ogarnięcia. Kod jest otwarty to prędzej czy później ktoś to zgłosi jako bugi systemowe, a co w zamkniętym oprogramowaniu. Niebezpieczna dziura w Windows XP tkwiła tam przez 18 lat, Do tego Windowsy są naszprycowane trojanami wszelakich służb NSA, FBI, CIA.
      https://wolnemedia.net/jak-furtke-dostepu-nsa-wbudowano-w-system-windows/
      https://niebezpiecznik.pl/post/windows-redirect-to-samba-dziura/

    •  

      pokaż komentarz

      Użytkownik Linuksa zorientuje się gdy coś mu zamula na portach

      @samurajninja: Co to znaczy "zamula na portach"? Czym się to objawia? Jak użytkownik linuksa się "zorientuje" i dlaczego użytkownik windowsa nie?

      Nie ma tyle procesów co Windows do ogarnięcia

      @samurajninja: Wolne żarty.

      Kod jest otwarty to prędzej czy później ktoś to zgłosi jako bugi systemowe

      @samurajninja: Otwartość czegokolwiek nie stanowi automatycznie tego że ktoś coś znajdzie, zanalizuje, będzie w stanie stwierdzić że to luka a nie niegroźny błąd i jeszcze to zgłosi / sam załata. Tak jak pisałem - bardzo duży projekt ma bardzo małą inercję. Środki na jego utrzymanie (finansowe, czasowe oraz personalne) również nie są nieskończone. Ilość dystrybucji *niksów jest ogromna. Przykład z jakąś tam wieloletnią luką z windowsa to argumentacja przez uogólnienie jednostkowego przypadku. Obecnie aktualizacje związane m.in. z bezpieczeństwem wychodzą tam samo często dla obu systemów.

      a co w zamkniętym oprogramowaniu

      @samurajninja: Dokładnie tak jak powyżej. Dodatkowo z niezrozumiałych powodów część użytkowników linuksa ma wyobrażenie tego że nad linuksem, ponieważ jest otwarty, pracuje ogromna ilość osób i "prędzej czy później ktoś coś znajdzie". A nad zamkniętym windowsem pracuje 5 osób i generalnie nie są w stanie niczego znaleźć. Nad obu systemami pracuje jednak - generalizując - taka sama ilość osób: bardzo duża. Ci od windowsa mają takie same szanse coś znaleźć co ci od linuksa.

      Postawiłbym tak sformułowaną tezę: ilość znalezionych problemów w systemach jest wprost proporcjonalna do ilości używanych komputerów z danym systemem na świecie. A ponieważ windowsów jest zainstalowanych jednak więcej, to nie widzę powodów żeby nie znajdowano w nim więcej problemów.

      Do tego Windowsy są naszprycowane trojanami wszelakich służb NSA, FBI, CIA

      @samurajninja: Z takimi rewelacjami powinieneś uderzyć do gazet :-) Przepraszam cię ale pewna (wcale nie mała) część użytkowników linuksa to tacy "OS-owi antyszczepionkowcy", którzy zainstalowali linuksa i dzisiaj pitolą trochę głupot jak te z "naszprycowaniem trojanami". Sam system, taki czy inny, nie zapewni ci 100% bezpieczeństwa, bo sam w sobie jest tylko narzędziem.

    •  

      pokaż komentarz

      @pytonger: Daje Ci dowody, a ty bronisz tego Windowsa jak byś opłacany przez korporację Microsoft. Jesteś po prostu jego fanatykiem, jak fanboje Apple. Miałem ostatnio Windows 10, kupiłem Kiano SlimStick z tym systemem. Jedna aktualizacja zajęła 14GB dysku, aż mi pamięci brakło, do tego to małe urządzonko ciągle się przegrzewało, bo Windows 10 ciągle coś robił w tle, jak nie aktualizacje to skanowanie, internet był zawsze przymulony. Trzeba przecież pobierać w tle 12-14GB aktualizacji. Wkurzyłem się i zainstalowałem Xubuntu, internet przyspieszył o 30%, Mini PC jest chłodniejszy, zużycie procesora i RAMu zmalało, ja jestem zadowolony. To co wypisujesz że Windows lepszy to są Twoje bzdury, nie pracuje nad Windowsem więcej Developerów, może jakieś dane podasz, a nie wyssane z palca widzi mi się.

    •  

      pokaż komentarz

      @samurajninja: Kupiłeś urządzenie, które ledwo przekracza rekomendowane wymagania systemowe i dziwisz się, że Windows słabo działa, albo brakuje mu miejsca? To tak jakbyś próbował odpalić Battlefielda 1 na Intel Pentium 4 z 2GB RAMu i narzekał, że to wina DICE że źle zoptymalizowali grę. Nie sprawdziłeś co kupujesz i zrzucasz winę na producenta oprogramowania.

      Gdy pobrałeś Xubuntu to pobrałeś najnowszą wersję, więc nie musiałeś pobierać aktualizacji, ale wbudowany Windows nie mógł się sam magicznie aktualizować, więc musiał to zrobić po pierwszym włączeniu. To normalne. Pobierz starą wersję Xubuntu i też będziesz musiał czekać aż się zaktualizuje.

      "Internet przyspieszył o 30%" bo nie pobierały się aktualizacje. Które - uwaga - wykorzystują Internet.

      I tak jak pisałem na początku - Kiano SlimStick ledwo przekracza rekomendowane wymagania, a próbowałeś na nim robić kilkanaście rzeczy na raz. Urządzenie nie dawało rady, więc wszystko wolno działało. To tylko i wyłącznie twoja wina, nie Microsoftu.

    •  

      pokaż komentarz

      @shooly: To pretensje miej do producenta który taki wymagający system wgrywa do tego urządzenia, skoro dobrze wie że nie spełni oczekiwań klienta, gdyż ma za słabe podzespoły.

    •  

      pokaż komentarz

      @samurajninja: Raczej do klienta, który nie sprawdza co kupuje. Jeśli producent ma z tego zysk to czemu miałby tego nie robić? Nie jego wina, że klienci to idioci.

    •  

      pokaż komentarz

      @shooly: Ale ja to kupiłem na mały serwerek, gdyż wiedziałem że zainstaluje tam od razu Linuksa, rozumiesz teraz? Zamiast od razu oceniać kogoś i wyzywać od idiotów. A to że nie było takiego urządzenia bez systemu, zmuszony byłem kupić z tym szpiegowskim systemem Windows 10/

    •  

      pokaż komentarz

      Można bo ma otwarte źródło wiadomo co uzywasz.

      @michal_m: no, to monitoruj sobie tysiace zmian msc w msc i caly kod :) nie wspominajac o wszystkich tych dystrybucjach

    •  

      pokaż komentarz

      @samurajninja: Skoro kupiłeś je z zamiarem zainstalowania Linuxa to po co w ogóle testowałeś Windowsa? Twierdzisz, że Windows działa gorzej na podstawie doświadczenia z urządzeniem które wiedziałeś że jest za słabe aby go uciągnąć i na którym nawet nie planowałeś z niego korzystać. Fuck logic. Twoje testy pomiędzy Windowsem a Linuxem są błędnie wykonane (o czym najwyraźniej wiesz), a na ich podstawie wyciągasz wnioski, których używasz w dyskusjach.

      Zrozum, jeśli weźmiesz komputer z 1990 roku i komputer z 2017 roku, i spróbujesz na nich odpalić np. Wiedźmina 3 to oczywiste (!) że ten komputer z 1990 nie da rady, ale to nie znaczy, że to wina twórców gry...

    •  

      pokaż komentarz

      @shooly: To Ty uważasz że ja tylko jednego Windowsa miałem na tym urządzeniu? Na laptopie czy PC też używałem Windows 10, aby mieć porównanie. Z i3, AMD FX i od 4 do 6, 8GB RAM posiadały te komputery. I jakoś szału nie było na tym Windowsie. A może ja zadam pytanie w przeciwnym kierunku, czy Ty kiedykolwiek używałeś Linux, skoro tak się wypowiadasz na ten temat, czy masz w ogóle jakieś porównanie? Być może dalej żyjesz w przekonaniu że pod Linuksem nadal wszystko w konsoli musisz wykonywać.

    •  

      pokaż komentarz

      @samurajninja: Korzystałem z Linuxa, i uważam że oba systemy są dobre, ale do różnych zastosowań - tematem naszej dyskusji nie było to który system jest lepszy. Jako argument dlaczego Windows jest zły podałeś Twoje doświadczenie z nim na urządzeniu na którym oczywiste było, że będzie źle działał, i że nie ma otwartego źródła (bo przecież jak jest otwarte źródło to osoba która znajdzie jakiś błąd od razu go zgłosi i naprawi! Na pewno nie wykorzysta do własnych celów! No nie ma szans żeby ktoś chciał zrobić coś takiego!) - więc do tego się odniosłem.

      Niech zgadnę, Windows działał super-wolno, ale Linux już niesamowicie szybko, bez problemu i w ogóle wszystko jest na nim łatwiejsze do zrobienia? Taaa, jasne.

      Nie podałeś żadnych dowodów, które potwierdzają to, co mówisz - tylko puste słowa.
      Tak samo ja mogę teraz napisać:
      Zainstalowałem Windowsa 10 na komputerze z Intelem Core i7, 16GB RAMu, nVidią GeForce 1080 i działał perfekcyjnie, a jak zainstalowałem Linuxa to 20 minut się w ogóle włączał!!

      Wyzywasz innych ludzi, porównujesz użytkowników Windowsa do sekty, której liderem jest Bill Gates, nazywasz ich fanbojami a sam jesteś fanbojem Linuxa.

    •  

      pokaż komentarz

      @shooly: Po pierwsze porównanie to nie wyzywanie. Po drugie zobacz jakie podzespoły wymaga Xfce 4 a jakie interfejs graficzny Windows Areo. Linux jest bezpieczniejszym systemem, mało kto w Windowsie korzysta z UAC. Przeważnie 98% populacji siedzi na koncie Administratora = Linux super usera root.

    •  

      pokaż komentarz

      @samurajninja:

      Po pierwsze porównanie to nie wyzywanie.

      Z Windowsem jest jak z wierzącymi sektami, mają swojego guru Bila nieświadome owieczki.

      Od kiedy? Nie trzeba być niesamowicie inteligentnym, aby stwierdzić, że zwrot 'nieświadome owieczki' to szydzenie z użytkowników Windowsa, i wywyższanie się.

      Aero (którego btw. nie ma w Windowsie 10), działa i wygląda inaczej niż Xfce, więc ma też inne wymagania.

      W ogóle to niesamowite, że Linux jest we wszystkim lepszy, ale mimo to Windows cały czas rządzi rynkiem systemów. Jak to możliwe? To pewnie ludzie są po prostu idiotami. Tak, to na pewno to.

    •  

      pokaż komentarz

      @shooly: Używasz darmowego Linuksa, pewnie nic nie dałeś od siebie do tego systemu, a tak po nim jedziesz. Nie wstyd Ci? Korzystasz z niego do woli, jak na darmowe oprogramowanie jest w nim wszystko czego potrzeba do internetu, ponad 2000 gier na streamie. Czego chcieć więcej nic nie płacisz. Do programowania właśnie Linux jest najlepszy, spróbuj programować w Pythonie, Ruby, Elixirze pod Windowsem to katorga.

    •  

      pokaż komentarz

      @samurajninja:
      To muszę dopiero coś zrobić dla jakiegoś produktu, aby móc go krytykować? Albo w ogóle nie mam prawa go krytykować bo przecież jest darmowy? Czemu miałoby mi być wstyd? Wydaje mi się, że skończyły Ci się argumenty, więc zmieniasz temat.

      Większość dużych tytułów na Steamie dopiero po miesiącach/latach od premiery otrzymało wsparcie dla Linuxa. GTA V czy Wiedźmin 3 nadal nie wspierają natywnie Linuxa, a były i nadal są niesamowicie popularne.

      Mógłbyś dokładniej przedstawić, co jest strasznego w Pythonie na Windowsie? Jakiś przykład który mógłbym sprawdzić u siebie? Bo... korzystałem, i nie miałem żadnych problemów.

    •  

      pokaż komentarz

      @shooly: W Linuksie masz już Pythona zainstalowanego w systemie, jest konsola bash. Windows tego nie ma, 32 bitowe wersje Windowsa 10 nie mają opcji integracji z Ubuntu i bash, wiedziałeś o tym? Teraz pewnie napiszesz, bo nikt nie używa 32 bitowej wersji Windows.

    •  

      pokaż komentarz

      @samurajninja: Więc... nie ma problemu z Pythonem, tylko z Tobą.

      Nie nie wiedziałem, bo nigdy nie miałem potrzeby zintegrowania Ubuntu z Windowsem. I nigdy nie słyszałem, aby ktoś narzekał na brak takiej funkcji. Z tego co przeczytałem przenoszą narzędzia z Linuxa na Windowsa - tylko, że już jest Cygwin, który robi dokładnie to, i więcej.

      Według grafiki od Microsoftu, sprzed 7 lat:
      http://blogswin.blob.core.windows.net/win/sites/2/2010/07/6428.image_5F00_thumb_5F00_7627D54F.png

      64-bitowy Windows 7 był wykorzystany przez 46% użytkowników, biorąc pod uwagę jak zmienia się to użycie z systemu na system, można założyć że około 60% użytkowników Windows 10 korzysta z 64-bitowej wersji, a więc większość.

    •  

      pokaż komentarz

      @jedzbudynie: widac ze sie nie znasz ...

    •  

      pokaż komentarz

      @fervi: Słyszałem, że producent dodawał coś do plastiku, żeby się te koraliki wykruszały i nici ze skomplikoanych obliczeń, w dodatku wtedy liczydło ma mniejszy zakres. Zestaw naprawczy w postaci odpowiedniej łatki z koralikiem w odpowiednim kolorze długo się ściąga od producenta, poza tym nie jest tani, musisz trafić w kolor i jeszcze z pół godziny rozkładać i składać liczydło w celu uzupełnienia brakującego koralika. Najgorsze, że musisz się połapać w odpowiednim momencie, żeby szybko zamówić patcha, bo inaczej 2 tygodnie obliczeń jak krew piach. Jest na to jeszcze ransomware w postaci kuzyna/brata/stryjecznego brata panny młodej, etc wyposażonego w mały śrubokręt. Zawsze może pomieszać losowo kolory w koralikach i masz zaszyfrowane liczydło. Jak zapłacisz wielokrotność 10PLN to może Ci za parę godzin odszyfruje maszynę, chyba, że po procesie szyfrowania pozostało parę części i zerwały się gwinty w śrubkach wtedy pozostaje zamówić nową maszynę u producenta albo formatować cała powierzchnię maszyny nowymi koralikami. Gdybyś jednak miał liczydło na Linuxie to w instrukcji obsługi jest napisane jak zrobić przed każdym obliczeniem self-test, a w dodatku fani rozsyłają sobie pocztą losową partię koralików tak na zapas w celach aktualizacji (wtedy podnosisz trwałość urządzenia i nie jest odporne na life-time backdoora od producenta). Dodatkowo jak zainstalujesz koraliki Gentoo i przekompilujesz na aluminiowe + zainstalujesz patche w postaci spiłowania rowków na śrubkach to Twój system jest nie do ruszenia. Istna forteca, możesz lecieć z logarytmami i przeliczać dane w przestrzeni Banacha - istna maszyna kwantowa. NSA do dzisiaj nie wie jak zapuścić do tego Backdoora. Próbowali exploita H2O ale jak się okazuje taka konfiguracji po kompilacji do ALU wersji jest na takie narzędzia odporna. Próba piłowania/ścierania pilnikiem co prawda przynosi efekty lecz pozostawia logi w postaci opiłków i łatwo namierzyć włamywacza po brudnych rękach. Jest jeszcze Gento Advanced Luxury Edition ++ w postaci koralików z tytanu + założony dodatkowy firewall - autoalarm od Malucha, żeby ostrzegać o próbie nieautoryzowanego korzystania z zabezpieczonej maszyny.P.S. Samba zablokowana, nie udostępniasz drucików na obce koraliki, więc wannaCry nie ruszy, ale to już są drogie rzeczy panie Paździoch, bedzie z całą rente babki kosztowało, więc dla większości poza zasięgiem. #roklinuxa

    •  

      pokaż komentarz

      @Tylko_noc: Dla pojedynczej osoby to niewykonalne. Dlatego robi to cało społeczność :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Tylko_noc: A ty korporacji która może zrobić tam wszystko ? Posłuchaj swojego ruchu wychodzącego

  •  

    pokaż komentarz

    Świat był lepszy gdy nie było NSA, TSA i innego gówna.

  •  

    pokaż komentarz

    Chcesz prywatności to urodź się w lesie albo gdzieś w górach i tam zostań. Jakieś aborygeni nie mają problemu ze śledzeniem. Chcesz być anonimowy to wyjazd. Nie ma prywatności i nigdy nie będzie. Od urodzenia zostaje się oznaczonym numerami i to jest wróg nr1, a dzieci na necie sie burzą, że coś gdzieś może rejestrować jakie gierki odpalają jak by takie dane były komuś potrzebne i w nie zaglądał. Będzie gorzej i gorzej. Narazie ludzie są uśpieni i nie kumają faktów, że cała elektronika od wielu lat ich śledzi. Czy naprawdę trzeba tłumaczyć, że GPS, GSM, telefony, telewizory, kompy i cała reszta potrafi wysyłać dane ? Siedzi debil i płacze, że Windows 10 go śledzi i idzie na Windows 7 bo tam jest bezpiecznie. Potem jak wyjdzie z psem to se endomondo jeszcze załączy i wysyła w świat gdzie chodzi, o której i kiedy, a na facebuku wstawi zdjęcie wszystkiego. Gdzie mieszka, co robi. A potem wejdzie na neta i p!@#@%?i, że Windows 10 szpieguje bo tak piszą w necie.

    •  

      pokaż komentarz

      @KwadratF1: prawda, ale co do gps, to sama obecność modułu gps nie ma możliwości wysyłać danych, bo to tylko odbiornik danych z satelitów. Chyba że chodziło ogólnie o możliwość dokładnej lokalizacji :P

    •  

      pokaż komentarz

      @KwadratF1: Tu nie chodzi o prywatność. Słyszałeś może przypadkiem, że w Anglii ofiarą poprzedniego ataku tydzień temu padły setki szpitali i przychodzi medycznych, systemy przydzielania ambulansów? W Niemczech wiele automatycznych stacji kupna biletów padło więc nie można było wejść do niektórych stacji metra i pociągów. Urodziłeś się w lesie, że nie wiesz że takie ataki tworzone przez rządy gdy wyciekają zostaną użyte przeciwko rządom i korporacjom, a zapłacą za to podatnicy i konsumenci?

    •  

      pokaż komentarz

      @KwadratF1: gps nic nie wysyła, to odbiornik. Klasyczne telewizory (nie shit smart tv) też nie wysyłają. Tyle w temacie rzeczoznawcy z ciebie. Odnośnie prywatności to ona jest podstawowym prawem człowieka niezależnie cobyś powiedział. Prywatność, tajemnica służbowa, lekarska, adwokacka, firmowa (korporacyjna) - bez tego normalne społeczeństwo nie możne funkcjonować. Jeśli nie jesteś w stanie tego zrozumieć, no cóż widać należysz do kategorii bezrefleksyjnych lemingów którzy przyjmują na wiarę wszystko - nawet by uwierzyły że 2 + 2 = 5, a ziemia jest płaska jeśli pod tym podpisały by się Britney Spears. Można dyskutować czy ją rozszerzyć, czy ograniczyć i w jakim wymiarze ma funkcjonować, ale społeczeństwo bez prywatność to na pewno nie jest społeczeństwo demokratyczne (wybory są anonimowe w większości krajów), a patrząc na to co się dzieje w "Demokracji USA" to stwierdziłbym, że to pierwowzór Państwa Kawki lub tego z roku 1984.

      A tak z ciekawości, podasz mi może swój PIN do karty?

      Arguing that you don't care about the right to privacy because you have nothing to hide is no different than saying you don't care about free speech because you have nothing to say

    •  

      pokaż komentarz

      @KwadratF1: GPS jako GPS jest pasywnym urządzeniem. O ile nie zostanie wpięty do sieci poprzez GSM lub łącze internetowe dopóty nic nie wyśle.

    •  

      pokaż komentarz

      @KwadratF1: Z jednej strony dużo racji. Z drugiej nie jakżdy ma twarzoksiążkę, instagramy/snapczaty/tindery czy co tam jeszcze. Nie wszyscy biegacze wrzucają swoje osiągnięcia do netu. Nie ma co wrzucać do jednego worka ludzi zainteresowanych prywatnością, z tymi, którym na niej nie zależy i świadomie z niej rezygnują.

  •  

    pokaż komentarz

    Jest zrozumiałe i logiczne że ci co stworzyli oprogramowanie czy sprzęt elektroniczny zostawili sobie backdoory ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Pytanie w jakim celu ich użyją?

    •  

      pokaż komentarz

      @miszczbanow: pewnie żeby podglądać cie przez kamerkę w lapku

    •  

      pokaż komentarz

      zostawili sobie backdoory

      @miszczbanow: A Gates miał fapfolder z użytkownikami windy... (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      pewnie żeby podglądać cie przez kamerkę w lapku

      @Sus3k: Są serwisy dla zboczeńców, którzy robią to na potęgę z wszelakimi kamerkami podłączonymi do sieci.

      Dodatkowo większość młodych kobiet sama robi sobie zdjęcia w łazience. Potem wystarczy jakiś błąd w oprogramowaniu ich telefonów lub servera i dzieją się rzeczy jak celebGate.

      Dobrze jest mieć zawsze aktualne oprogramowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sus3k: @cabal512: Naprawdę sądzicie że takie Chiny nie zostawiły sobie furtki w urządzeniach które produkują w razie wojny z USA ?Wystarczy możliwość zdalnej blokady takich urządzeń lub szpiegowania osób ich używających .

    •  

      pokaż komentarz

      @miszczbanow: pewnie i zostawiły, pytanie co z tego i jaką mam alternatywę? kompletna rezygnacja z elektroniki przez co nie jestem w stanie pracować. Po drugie jak bardzo jestem atrakcyjny dla Chin, CIA, KGB, Loży Masonów i WOPR? odpowiedź - wcale. Wiec mam to gdzieś bo nawet jak mogą mnie szpiegować to tego nie robią (tzn w sensie spersonalizowanie, że mnie wyłącznie) bo ich nie interesuje taki pajac jak ja... Istotne by to było gdybym był przywódcą państwa, istotnym przedsiębiorcą/biznesmenem itp. Oczywiście nadal mnie śledzą w sensie b. małej części globalnego ruchu, ale tego też nie da się uniknąć, ponadto nie daje nikomu wiedzy stricte o mnie...

    •  

      pokaż komentarz

      @Sus3k: Nie ale trzeba być świadomym że każdy działa tylko we własnym interesie i jak ma możliwość coś wykorzystać przeciw innym państwom dla własnych korzyści to na pewno to zrobi i nie ważne że to będzie nielegalne.

    •  

      pokaż komentarz

      Naprawdę sądzicie że takie Chiny nie zostawiły sobie furtki w urządzeniach które produkują

      @miszczbanow: Podobno Hałałułej ma takie backdoory, żeby jednym poleceniem rozpiąć węzły w sieci opartej o ich urządzenia.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja nie używam Internetu i mam spokój!