•  

    pokaż komentarz

    @Bermut To terkotanie po uruchomieniu silnika, to pewnie wtryskiwacze LPG. Można uznać że jest to normalne. To znaczy niektóre pracują głośniej a inne ciszej ale generalnie zawsze je słychać.
    Co do ciężarków - to nie kwestia felgi tylko raczej opony. Ilość odważników może wynikać z braku większych ciężarków i z tego, że monterowi nie chciało się "popracować" oponą.
    Wulkanizator do którego jeżdzę, w sytuacji gdy wychodzi mu duże niewyważenie, spuszcza powietrze i przesuwa oponę względem felgi. Nie każdy to robi i nic w tym złego. Mój wulkanizator jest świrem (pozytywnym) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Wyciek LPG...dramat. To bez komentarza. Do tego jeśli chodzi o przełączanie na benzynę podczas jazdy (usterka którą zgłaszaliście wstępnie) wynika zapewne ze spadku ciśnienia na reduktorze lub zapętlania wtrysków.
    Według mnie, montaż reduktora ma tu znaczenie, bo jest on zamontowany po prostu źle. Powiniem być pionowo i najlepiej równolegle korpusem do kierunku jazdy.
    Inna sprawą są parametry reduktora, tzn czy wyrabia temricznie ogarnięcie tego silnika.

    Do reszty się nie wypowiem, choć uważam że są to sprawy, które powinniście zweryfikować przy odbiorze auta z salonu. Przedni zderzak to pikuś bo to plastik. Z klapą już gorzej.
    Aha - drobne różnice w odcieniach nic nie znaczą. Obecnie stosowane lakiery "ekologiczne" są c%$??we a Tipo nie należy do klasy aut luksusowych.
    Warto sprawdzić grubość powłoki lakierniczej.

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież to nie jakość ASO!To tak jakby Janusz z Miękini Dolnej mógł kupić towar od FIAT AUTO POLAND i naj?@?ny w trzy p##!y przygotować go do sprzedaży ze zmontowanym przez siebie LPG a w tym czasie nak##%iony szwagier montuje ramki na blachy. Żenada.

    •  

      pokaż komentarz

      naj?$!ny w trzy p?@!y przygotować go do sprzedaży ze zmontowanym przez siebie LPG

      @Widur: "Najebany" to mało powiedziane. Jak trzeba być POPIERDOLONYM, żeby tak wydłubać miejsce na zawór gazu?

      źródło: x0.wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @DOgi: Tutaj przykład, jak to powinno być zrobione.

      źródło: img.gazeo.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @DOgi: to nawet nie jest tragiczne, to jest szczyt szczytów. Chyba dali to do zrobienia jakiemuś praktykantowi niedołędze

    •  

      pokaż komentarz

      @Widur: na 100% pracownik był pijany, przeciez to jest niemożliwe, żeby na trzeźwo odwalić taką fuszerę!

    •  

      pokaż komentarz

      @Lukki: nie zdziwiłbym jakby w ramach naprawy, wymienili tę gumę na nową... wyciętą z kawałka opony XD

    •  

      pokaż komentarz

      @DOgi: Bo widzisz, najlepsza instalacja jest wtedy, gdy masz silnik benzynowy, jedziesz czasem XXX kilometrów do mega polecanego gazownika, płacisz 20% więcej niz u mirka w garażu albo w ASO ale... zapominasz że jeździsz na gazie.
      Takich zakładów jest naprawdę niewiele co potwierdzają ludzie na lpgforum. Z resztą jak w każdej branży gdzie wymagani są prawdziwi fachowcy. Ze świeczką szukać ale na szczęscie sa internety i można zaczerpnąc wiedzy.
      Jechani np 300km na montaż może się komuś wydawać idiotyczne bo to 200zł za bene wydane dodatkowo ale... św spokój na lata to oszczędność minimum 1000zł wydanych na regulacje, jazde na PB jak gaz nie działa, strata czasu i nerwów nie do wycenenienia.
      A w ASO? No cóż. Mój mechanik pracuje w ASO. We własnej działalności naprawia wszystko, w ASO tylko wymieniaja i wkładają nowe. Jak ja bym sie zatrudnił to też umiałbym wykrecić stare i wkręcić nowe, więc wątpie aby ktokolwiek tam wiedział jak założyć LPG. Ci co wiedzą, już dawno mają swoje gazownie.

    •  
      W.....................a

      0

      pokaż komentarz

      Jak ja bym sie zatrudnił to też umiałbym wykrecić stare i wkręcić nowe
      @Bigbluee: czasem trzeba jeszcze umieć zdiagnozować usterkę. Bo za źle wymieniona część klient nie płaci (tak jest w VW/Audi). Więc to wcale takie proste się nie wydaje. Ale często po prostu przełożą z innego i jak działa to włożą nowe. Ale taka jest mechanika - czasem po prostu trzeba metodą eliminowania coś zrobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bigbluee: to może być kwestia tego konkretnego ASO że zatrudniają takiego debila, część specjalistów jest podnajmowana przez ASO na konkretne roboty bo na stałe nie mają dla nich zleceń, no ale jak spec A oferuje za swoją pracę XXX a drugi janusz XX to wiadomo że ASO weźmie tego drugiego...

    •  

      pokaż komentarz

      @Bigbluee: wszystko pięknie tylko kupując nowe auto chcąc LPG masz 2 wyjścia aby mieć gwarancję bez problemów: montaż w fabryce albo w ASO. Zdecydowanie lepiej jak instalacja jest fabryczna ale nie wszystkie firmy mają to w ofercie i wtedy ludzie polegają na ASO.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bigbluee: w pełni racja, ja swój samochód wysyłam w podróż 100km do sąsiedniego miasta bo na miejscu sami partacze :) pozdrawiam Łomżę ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Singularity00: Prawda. Jednak druga strona medalu jest taka, że nie masz zielonego pojęcia co za instalacje masz zamontowaną i nie masz absolutnie żadnego wpływu na to co jest zamontowane i jak jest zamontowane.
      ASO bierze na siebie 2 lata gwarancji a potem? A potem bujaj się ( ͡° ʖ̯ ͡°) MOże się okazać, że za 2 lata pojedziesz do gazownika a on powie "Panie, co tu się odj#@$ło? Kto to montował? Skąd oni to wzieli? Jedź do tego kto to zakładał".
      Ja nie wierze w żadną instalacje montowaną w ASO. Jeśli instalacja byłaby przygotowana i zamontowana w procesie produkcyjnym w fabryce to inna bajka. Wtedy, nawierty, montaż elementów wykonywane są w zupełnie inny sposób i na innym etapie składania silnika. A tu mamy typowe DRUCIARSTWO w najgorszym wydaniu.
      Przepraszam ale to co pokazał autor wątku nie mieści się nawet w granicach partactwa.

    •  

      pokaż komentarz

      nie masz zielonego pojęcia co za instalacje masz zamontowaną

      @Bigbluee: wiadomo, że nie wyłapiesz oczami wszystkiego ale skoro już kupujemy auto to należy je obejrzeć dokładnie jeszcze przed wyjazdem. Widząc sam sposób montażu wlewu gazu już bym auta z salonu nie odebrał bo to jest jawna kpina..

      co do reszty zgoda (pisałem wyżej już o tym) - generalnie najlepiej albo fabryczne LPG albo żadne.

    •  

      pokaż komentarz

      nie masz zielonego pojęcia co za instalacje masz zamontowaną

      @Bigbluee: wiadomo, że nie wyłapiesz oczami wszystkiego ale skoro już kupujemy auto to należy je obejrzeć dokładnie jeszcze przed wyjazdem. Widząc sam sposób montażu wlewu gazu już bym auta z salonu nie odebrał bo to jest jawna kpina..

      co do reszty zgoda (pisałem wyżej już o tym) - generalnie najlepiej albo fabryczne LPG albo żadne.

      @Singularity00: Mam nadzieje, że nikt naszych wpisów nie ocenia pod kątem jakiejs zazdrości że ja jeżdże 15 latkiem (de facto z wyposazeniem nowego Tipo) a ktoś kupuje w salonie. Ba, nawet cieszy mnie, ze ludzi stać na nowe auta ale niestety coraz częsciej te "nowe" są nie do końca nietknięte. Na 2 forach 2 marek jakie mnie interesują, panuje jasna i klarowna opinia, że po odbiór do ASO nie ma co się wybierać bez miernika lakieru. Spowodowane jest to historiami odbiorów aut "w zaufaniu do ASO".
      Ja osobiście od roku sonduje rynek pod kątem zakupu samochodu i to Tipo co jest powyżej, ze względu na różnicę w odcieniu lakieru tylnego zderzaka i reszty auta, na starcie będzie ocenione jaki "bite" i jeśli własciciel nie będzie miał dokumentacji z ASO + zdjęć sprzed naprawy to nikt nie uwierzy, że "to wina ASO". Przy 99% podaży szrotu z krzaków i tureckich placów, człowiek chciał kupić nówke z salonu aby nie wdepnąc w minę a tu Tipo po zdjęciach zostanie zakwalifikowane jako "pokolizyjne, naprawione".
      Ten samochód już dzisiaj podczas wyjazdu z salonu stracił minimum 15% swojej wartości.
      Ja osobiście bym nie odebrał niepełnowartościowego samochodu. A jeśli już to po odpowiedniej rekompensacie, która zadośćuczyniłaby "utraconym zyskom" gdybym chciał to auto sprzedać za rok.
      Przykre to jest jak salony walą w kulki, niezależnie od marki bo Fiat nie jest wyjątkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bigbluee: są jeszcze marki, które potrafią mieć identyczny lakier na każdym elemencie i nie musi być to pojazd za 100k :D tipo się sprzedaje bo jest nawet bym powiedział zbyt tanie jak na auto tej klasy a to z niczego się nie wzięło. IMO jednak pewne granice oszczędności powinny być i takiego czegoś bym nie odebrał z salonu i tyle.

      Faktem jest niestety, że każde ASO trzeba sprawdzać a nie ufać im... wbrew pozorom to handlarz jak każdy inny...

      Rok temu kupowałem auto z salonu i wyjazd poprzedziłem obejrzeniem auta z 2 dodatkowymi osobami (jak się kupuje to czasem pewnych rzeczy się nie chce widzieć)

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież to nie jakość ASO! To tak jakby Janusz z Miękini Dolnej mógł kupić towar od FIAT AUTO POLAND i naj$@?ny w trzy p#??y przygotować go do sprzedaży ze zmontowanym przez siebie LPG
      @Widur: Instalację zakłada zewnętrzny, niezależny warsztat, który także jest jej gwarantem. Nie ma to nic wspólnego z Fiatem, wbrew sugerującym napisom z salonu pt. "fabryczna instalacja gazowa".

      Tutaj przykład, jak to powinno być zrobione.
      @DOgi: Zrobione dokładnie tak samo jak powyżej, tylko nie ma tej osłony gumowej. Ot, dętki akurat zabrakło...

      niemożliwe, żeby na trzeźwo odwalić taką fuszerę!
      @arturccc: Możliwe, przecież nie robił dla siebie, a klient się spieszył, bo czekał aż tydzień na nowe auto. Miało być szybko i tanio, bo warsztat ma ryczałt a i ASO prowizję na tym musi klepnąć i odsyp centrali też dać, że niby gwarancja nadal ważna.

      Bo widzisz, najlepsza instalacja jest wtedy, gdy (...) jedziesz czasem XXX kilometrów do mega polecanego gazownika, płacisz 20% więcej niz u mirka w garażu albo w ASO ale... zapominasz że jeździsz na gazie.
      kupując nowe auto chcąc LPG masz 2 wyjścia aby mieć gwarancję bez problemów: montaż w fabryce albo w ASO.

      @Singularity00: Nie masz takiego wyboru. Jest kilku producentów, którzy oferują instalację zamontowaną przez fabrykę, zdecydowana większość (w tym Fiat) oferuje funkcję "doposażenia" pojazdu w taką instalację przez warsztat "partnerski", co się wiąże z podtrzymaniem gwarancji na całe auto. Ot, chwyt marketingowy "instalacja fabryczna".

      A tu mamy typowe DRUCIARSTWO w najgorszym wydaniu.
      @Bigbluee: Kolego, tak działa 99% warsztatów LPG w tym kraju. Jak miałem auto na to paliwo, to na serwis jeździłem po 170 km w jedną stronę, bo tylko tam znalazłem człowieka, który dał radę ogarnąć moje auto bez wymieniania 3/4 instalacji, za co musiałbym zapłacić. Potem serwis wyglądał: wymiana filtrów -> złącze -> odczyt parametrów -> korekta -> do kasy. A nie "świece trzeba zmienić", "kable trzeba zmienić. Ale tu nie ma... To i tak trzeba zmienić, potem pan przyjedzie", "komputer się panu spalił i trzeba nowy" itd.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo widzisz, najlepsza instalacja jest wtedy, gdy masz silnik benzynowy, jedziesz czasem XXX kilometrów do mega polecanego gazownika, płacisz 20% więcej niz u mirka w garażu albo w ASO ale... zapominasz że jeździsz na gazie.
      @Bigbluee: Jak kupujesz instalację fabryczną, to nie wybierasz sobie polecanego gazownika, tylko zakłada jakiś warsztat, z którym dany dealer ma podpisaną umowę na to. Najczęściej musi to być także autoryzowany serwisant danego systemu (BRC, Tomasetto...). Cena instalacji w ASO jest po prostu absurdalna, na super komponentach u prawdziwego fachowca instalacja nie zbliży się nawet kosztami do tej "fabrycznej". Ale za to masz gwarancję na auto, bo po założeniu w innym warsztacie gwarancja na auto przepada (ingerencje w silnik, nadwozie, elektronikę itd. - powód zawsze się znajdzie), a nie po to kupujesz nowe auto, żeby nie mieć gwarancji.

      Jechani np 300km na montaż może się komuś wydawać idiotyczne bo to 200zł za bene wydane dodatkowo ale... św spokój na lata to oszczędność minimum 1000zł wydanych na regulacje, jazde na PB jak gaz nie działa, strata czasu i nerwów nie do wycenenienia.
      @Bigbluee: Zwłaszcza, że niektóre silniki (np. Subaru) do współpracy z gazem może namówić naprawdę 2-3 fachowców w skali kraju. Wtedy zwłaszcza warto.

      A w ASO? No cóż. Mój mechanik pracuje w ASO. We własnej działalności naprawia wszystko, w ASO tylko wymieniaja i wkładają nowe. Jak ja bym sie zatrudnił to też umiałbym wykrecić stare i wkręcić nowe, więc wątpie aby ktokolwiek tam wiedział jak założyć LPG. Ci co wiedzą, już dawno mają swoje gazownie.
      @Bigbluee: Jeszcze raz: żaden pracownik ASO nie zajmuje się serwisem instalacji LPG - robi to niezależny warsztat, który się w tym specjalizuje i bierze za to odpowiedzialność, także gwarancyjną. Co do ASO - najwięcej się zarabia na częściach, więc to nie są mechanicy, a "wymieniacze" zwłaszcza, że najwięcej napraw jest w ramach gwarancji (za co ASO płaci importer/producent) albo w ramach ubezpieczeń, więc nikt się nie szczypie, tylko zmienia komponenty pojazdu, podlicza roboczogodziny i na koniec wystawia FV ubepieczycielowi/importerowi.

      Faktem jest niestety, że każde ASO trzeba sprawdzać a nie ufać im... wbrew pozorom to handlarz jak każdy inny...
      99% klientów jest tak zaaferowanych odbiorem nowego auta, że nawet nie sprawdza, czy numer nadwozia się zgadza z dokumentami, nie wspominając już o szczegółowym oglądaniu auta po zakupie przy sprzedawcy (zwłaszcza, że de facto samochód jest zazwyczaj już kupiony kilka dni wcześniej, a dopiero w dniu odbioru jest odfoliowywany, myty itd.). A stos spraw związanych z odbiorem auta, radość z zakupu przesłania zdrowy rozsądek. Poza tym auto rejestrujesz i już de facto jest ono Twoje i tak naprawdę nieodebranie danego egzemplarza z salonu skutkuje tym, że Twoje auto nadal w nim stoi zamiast być pod Twoim tyłkiem i połykać kilometry. Nikt przecież nie wyrejestruje tego konkretnego egzemplarza i nie wyda w zamian innego, bo to jest stos papierów nie od odkręcenia (chociażby ubezpieczenie).
      Więc ASO zawsze na wałek ma swój sposób i jako klient zawsze stoisz na straconej pozycji.

    •  

      pokaż komentarz

      "instalacja fabryczna".

      @projektant_doktorant: ty to UOKIK powinien się zająć bo to jest wprowadzanie w błąd jeśli instalacji nie montuje fabryka.
      Niektóre marki mają to jednak w ofercie i jak ktoś chce z lpg to tylko takie coś powinien rozważać

  •  

    pokaż komentarz

    Weź to do TVN Turbo Kamera zgłoś, bo faktycznie, "troszkę" zbyt wiele tych niedociągnięć jest.

  •  

    pokaż komentarz

    Kurcze współczuje, powodzenia w walce ze sprzedawcą!

  •  

    pokaż komentarz

    Z tą nieszczelną instalacją LPG to zdrowo przegięli.

    @Bermut zgłoś to do Turbo kamera jak wyżej proponują.

1 2 3 4 5 6 7 ... 13 14 następna