•  

    pokaż komentarz

    Taaa.
    Rozumiem czemu szkolący ratownik medyczny podkreślał, żeby dzwonić na 99x, zamiast na ogólnopolski. Po cholerę ten pośrednik?

    •  
      o.........v

      +171

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: Ktoś wyszedł z założenia, że operator z numeru 112 właściwie zrozumie zgłaszające i podpowie, której służby potrzebuje. W praktyce wygląda tak jak wyżej słychać.

    •  

      pokaż komentarz

      @ostrow24-tv: Ktoś wyszedł z założenia, że przeciętny dzwoniący nie wie, czy ma do czynienia z napadem rozbójniczym czy napadem padaczki, poważnie?

      Jak wprowadzali ten numer, to sądziłam że chodzi o jeden punkt rozdzielczy, 112 dysponuje odpowiedni pojazd po lokalizacji a to jedynie centrala telefoniczna do chwili pogawędki i przełączenia nawet bez przekazania odpowiedniej służbie podstawowych informacji zebranych w wywiadzie. Bez sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: to nie do końca tak. w przypadku wypadków drogowych, rozbojów z rannymi, pożarów etc. szybsza i efektywniejsza będzie reakcja służb jak zadzwonisz na 112. jeżeli chodzi tylko o zagrożenie życia/zdrowia to lepiej kręcić 999 bo nie trzeba się powtarzać. a zbieranie wywiadu przez pogotowie jest tak szczegółowe po pierwsze przez to że ludzie wzywają karetki do drzazgi w palcu albo hipergorączki 37,2 st. C utrzymującej się od 6h; po drugie dyspozytor musie wiedzieć jaki zespół wysłać - czy jedzie do nagłego porodu, czy nzk, czy do złamanego biodra; po trzecie dyspozytor medyczny jest w stanie poinstruować o wielu czynnościach jakie może podjąć zgłaszający.

      A co do zachłyśnięcia treścią żołądka, to niestety ale tu czas się liczy jak w nzk..a dużo mniej bez sprzętu (ssaka przede wszystkim) jest w stanie zrobić świadek. teoretycznie topielec może mieć większe szanse w zależności od okoliczności.

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: wszystko zależy od tego kto siedzi na dyspozytorni. Albo masz rejon ze 112 obsługiwanym przez straż/pogotowie i jest normalnie albo przez policję i wtedy jest zazwyczaj totalna tragedia.

    •  

      pokaż komentarz

      @kotelnica: Tylko żeby ten numer działał, bo często na 112 nie można się dodzwonić...

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: Centrum zarządzania jest po to by w razie przypadku braku karetki w miejscu zdarzenia kierowac do najblizszej.

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: Nigdy nie dzwońcie pod 112 bo jak bedziecie mieli pecha będziecie musieli trzy razy opowiadać to samo.
      dzwonisz na 112 -mordobicie-seba macha nożem

      pokaż spoiler numer alarmowy xxxxxx prosze czekac na zgłoszenie się operatora, numer alarmowy xxxxxx prosze czekac na zgłoszenie się operatora, numer alarmowy xxxxxx prosze czekac na zgłoszenie się operatora,numer alarmowy xxxxxx prosze czekac na zgłoszenie się operatora, numer alarmowy xxxxxx prosze czekac na zgłoszenie się operatora,numer alarmowy xxxxxx prosze czekac na zgłoszenie się operatora,

      -miasto, adres, nazwisko, ilu ich jest bla bla... łączę z policją....

      pokaż spoiler Pogotowie policji – proszę czekać na zgłoszenie dyspozytora. Informujemy, że rozmowa będzie nagrywana Pogotowie policji – proszę czekać na zgłoszenie dyspozytora. Informujemy, że rozmowa będzie nagrywana Pogotowie policji – proszę czekać na zgłoszenie dyspozytora. Informujemy, że rozmowa będzie nagrywana. Pogotowie policji – proszę czekać na zgłoszenie dyspozytora. Informujemy, że rozmowa będzie nagrywana. Pogotowie policji – proszę czekać na zgłoszenie dyspozytora. Informujemy, że rozmowa będzie nagrywana

      połączyli cię z 997
      -miasto, adres, nazwisko, ilu ich jest bla bla... łączę z komisariatem właściwym dla rejonu....

      pokaż spoiler Komisariat policji, proszę czekać na przyjęcie zgłoszenia. Komisariat policji, proszę czekać na przyjęcie zgłoszenia. Komisariat policji, proszę czekać na przyjęcie zgłoszenia. Komisariat policji, proszę czekać na przyjęcie zgłoszenia. Komisariat policji, proszę czekać na przyjęcie zgłoszenia. Komisariat policji, proszę czekać na przyjęcie zgłoszenia. Komisariat policji, proszę czekać na przyjęcie zgłoszenia. Komisariat policji, proszę czekać na przyjęcie zgłoszenia. Komisariat policji, proszę czekać na przyjęcie zgłoszenia. Komisariat policji, proszę czekać na przyjęcie zgłoszenia.

      połączyli z komisariatem
      i -miasto, adres, nazwisko, ilu ich jest bla bla... wysyłamy radiowóz...

      112 to jest dla turystów i nie ogarów niepotrafiących zapamiętać trzech numerów. Najlepiej dzwonić na własny komisariat-dodać sobie do kontaktów w telefonie(jak im się nie chce to dopiero wtedy na 997).
      Na pogotowie i straż zawsze 999 albo 998.
      Szkoda czasu na 112

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: ja mam inne doświadczenie z numerem 112. We Wrocławiu, w nocy wjechali w mój samochód pijani ruscy i zaczęli uciekać. Ruszyłem w pościg, po drodze dzwoniąc na 112. Streścilem całe zdarzenie, nigdzie mnie nie przełączali, równolegle przekazywali informacje policji. Ruscy rozbili się na pierwszym ostrym zakręcie, policja dojechała w czasie krótszym niż 5 minut. Wszystko poszło sprawnie, dyspozytor bardzo ogarnięty, włącznie z topografią (przez stres zapomniałem nazwę ulicy w którą skrecalem)

    •  
      B.....8 via Android

      -36

      pokaż komentarz

      @Waspin co? Przeciez 112 obsluguja cywile. Stad jest duzo problemow, bo np. Doswiadczony policjant nawet nie orzyjalby zgloszenia ktore w ogole policji nie dotyczy, zadnej sluzby nie dotyczy, a cywil ze 112 przyjmie wszystko jak leci bo mu wisi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Apode: no ja niestety ile razy dzwonie na 112 tyle razy te "rozmowy" trwaja nawet 10-15 minut przez oczekiwanie. Glownie w weekendy. Na szczescie nie mialem jeszcze koniecznosci dzwonic w ultra naglych przypadkach. Tez jestem z Wro.

    •  

      pokaż komentarz

      @hoszak: w sumie fakt, że w sprawach bardziej błahych komunikacja przebiega ciężej. Kiedyś mi nawet na 112 kazali się rozłączyć i zadzwonić pod 997

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: nie wiesz po co pośrednik? Wiesz ile kosztowało zrobienie tego systemu a teraz jego utrzymanie? Po to właśnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: mi na szkoleniu ratownik powiedzial tez zeby dzwonic na 99x a wynika to wg niego z jakichs przepisow unijnych i tyle. Nie z logiki.

    •  

      pokaż komentarz

      @ostrow24-tv: Unia wyszła z takiego założenia i kazała utworzyć tego potworka (112). Mają nas za debili, którzy nie wiedzą do jakich służb dzwonić w razie wypadku...

    •  

      pokaż komentarz

      @Bialy88: we Wrocławiu jest Cpr. Ludzie nie rozumieją że na 112 mogą się dodzwonić 150 k dalej...

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Tak mogło być 3 lata temu, jak jeszcze infrastruktura nie działała odpowiednio (czyli wcale). Teraz zgłoszenie jest wysyłane drogą elektroniczną do odpowiedniej służby w odpowiednim powiecie i dalej już dyżurny policji/straży pożarnej wysyła do konkretnej jednostki.
      Z ratownictwem medycznym sprawa wygląda inaczej, bo to nie jest służba hierarchiczna i nie ma komendanta głównego, który powie "ma być zrobione do końca października". Sukcesem jest w ogóle woj. opolskie, w którym jest jedna dyspozytornia na całe województwo, zamiast jednej na powiat lub kilka powiatów. Właśnie dlatego nadal tkwimy w tym okropnym systemie podwójnego wywiadu. Jednak powoli idzie ku lepszemu, w woj śląskim i małopolskim PRM jest podłączony do sieci SIPR (System Informatyczny Powiadamiania Ratunkowego) i czas łączenia został zmniejszony o przynajmniej 30-60 sekund.

      A co do szerszego pytania "po co w ogóle 112"?
      Na dyżurce w policji siedzi zazwyczaj 1 człowiek i musi obsłużyć policjantów zdających broń po służbie, petentów, telefon 997, zrobić raport, wysyłać zespoły... Jak ktoś grał w "This is the police", to mógł trochę poczuć klimat. CPR znacznie odciąża takiego dyżurnego, przez co może skupić się na rzeczach ważniejszych niż to, że pimpuś się denerwuje, bo po drugiej stronie ulicy trwa koncert organizowany przez miasto. Do tego policjant nie zawsze wie co w zdarzeniu jest istotne dla straży pożarnej i/lub ratownictwa, strażak zwykle nie wie co chciałaby wiedzieć o zdarzeniu policja i tak dalej, a operator 112 jest przeszkolony, żeby dać przynajmniej wystarczające informacje dla każdej ze służb. Do tego dochodzi odpowiednio pokierowana rozmowa z turystami, ponieważ każdy operator musi znać przynajmniej 2 języki, policjant/strażak/ratownik niekoniecznie. O telefonach od małych dzieci i samobójców już nie wspominam.

      @krystal_Tri_tapik: @lluukkaasszz @krystal_Tri_tapik

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl Co ty pierdzielisz za głupoty, może dwa lata temu tak było, ale od tych właśnie już dwóch lat wszystko jest wysyłane elektronicznie za pomocą wypełnionej przez operatora 112 formatki. Służby dostają już wszystkie dane zdarzenia, gdzie, co, kto i nie ma żadnego łączenia rozmowy, chyba, że chodzi o pogotowie i pomoc medyczną.

      Nie p#??!%@ głupot jak się nie znasz i nie rób czarnego PR dla CPRów w Polsce.
      Druga sprawa, do końca roku nie dodzwonisz się już na 997,998,999, bo te numery przejmie 112. Nie wprowadzaj ludzi w błąd.

    •  

      pokaż komentarz

      jak mialem wypadek samochodowy i zadzwonilem pod 112 to podalem informacje o zdarzeniu tylko raz a kolejnosc przyjazdu sluzb byla nastepujaca:
      1) laweta po okolo 5min
      2) straz pozarna
      3) policja
      4) karetka

      Zeby bylo jasne: zadzwonilem TYLKO NA 112. Skad laweta wiedziala, nie wnikam. Straz dlatego ze podalem telefonicznie ze moje auto znajduje sie na ulicy, w poprzek dwoch pasow i wszystkie plyny sa na jezdni. Karekta dlatego, ze facet z drugiego auta mial rozbita glowe i cieklo po lokciu az na asfalt.
      W sumie to laweciarz sie przydal bo wytlumaczyl co i jak ale fakt ze przyjechal pierwszy byl zaskakujacy.

  •  

    pokaż komentarz

    Jaki on chce zbierać wywiad w takiej sytuacji? Co za różnica czy facet rzyga parówkami czy gorzałą...
    @Korba112 Oceń proszę to zachowanie dyspozytora, bo może ja się nie znam...

    •  

      pokaż komentarz

      @houk: Pal sześć ten cały wywiad. To system jest do dupy, bo w trakcie podwójnego wywiadu pacjent traci cenny czas.
      Żyjemy w czasach w których lokalizacja telefonu i automatyczne ustalenie skąd wykonywane jest połączenie nie stanowi żadnego problemu, i połączenie powinno być automatycznie przekierowywane do operatora znajdującego się najbliżej.

    •  

      pokaż komentarz

      @houk: najbardziej zastanawiajace bylo po co drugi dyspozytor pytal o imie i nazwisko poszkodowanego. Co karty pacjenta szukal i sprawdzal czy jest ubezpieczony, na co chorowal przed wyprawa na wodke?

    •  

      pokaż komentarz

      @houk
      @Kamik-wawa
      @hoszak

      Sposób pracy dyspozytora jest określony przez rozporządzenie Ministra Zdrowia. Oprócz wywiadu medycznego należy np ustalić pokrewieństwo pacjenta do wzywającego...
      Może Wam się wydawać dziwne ale pytanie o pozycję pomaga ustalić stan przytomności. Siedzący nie może być nieprzytomny.
      Rozumiem irytację wzywającego, bo musiał dwa razy powtarzać to samo (oprócz adresu) co w stresie jest wk??#iające. 112 nie dysponuje karetkami. Oni ustalają do której służby należy przełączyć rozmowę.
      Tu dyspozytor mógł sobie odpuścić tekst ze wszyscy umrą. Zauważcie jednak, że to riposta do wzywającego. Nie profesjonalna odpowiedź ale jednak odpowiedź. Może minutę temu reanimował dziecko przez telefon i mu nerwy puściły?
      Generalnie 112 jest dobre do wypadkow. Powiadomią wszystkie służby jednocześnie. Z przypadkami stricte medycznymi polecam dzwonić na 999.
      I jeszcze jedna uwaga. Każde województwo oprócz mazowieckiego ma po jednym CPR, więc lokalizacja dzwoniacego nic tu nie da.

    •  

      pokaż komentarz

      @Korba112: slyszales rozmowe na yt. Kim dla dzwoniacego jest pacjent? Rozumiem, ze nie wywnioskujesz tego po imieniu i nazwisku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Korba112 Lokalizacja dałaby dużo w przypadku HEMSu np. Piloci nagminnie sie skarzą na to ze lokalizacje są podawane niepoprawnie, niedokładnie i generalnie z dupy.

    •  
      K.....e

      +100

      pokaż komentarz

      @Korba112: Moim zdaniem to kwestia dodatkowego przeszkolenia dyspozytora w kwestii wygaszania konfliktu, bo ten pan ewidentnie go jeszcze bardziej zaognia (każdy krzyk zgłaszającego powoduje wydarcie się dyspozytora, nerwowe uwagi zgłaszającego kończą się chamską ripostą dyspozytora). Na 112 dzwonią ludzie którzy bardzo często są w najbardziej stresującej sytuacji swojego dotychczasowego życia więc nawet oazie spokoju mogą puścić nerwy gdy zderzasz się z biurokracją, a obok umiera człowiek.

    •  

      pokaż komentarz

      @hoszak
      Słyszałem. Ja tylko tłumaczę do czego zobligowany jest dyspozytor. Bez względu na to czy umiera dziecko czy babcia ma katar mamy zadać określone pytania.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShooleR

      HEMS z Małopolski dostaje długość i szerokość geograficzną z SWD z koordynatów ZRM lub pozycję posesji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Korba112: No to pytam ponownie bo chyba sie nie rozumiemy od samego poczatku. Czy na liscie pytan proceduralnych znajduje sie pytanie o dane osobowe osoby do ktorej wzywa sie pogotowie? Czy na podstawie danych osobowych okresla sie pokrewienstwo? Czy nie powinno sie zadac pytania "Kim dla Pana jest potrzebujacy pomocy?".

    •  

      pokaż komentarz

      Może minutę temu reanimował dziecko przez telefon i mu nerwy puściły?

      @Korba112: To może niech pracę zmieni!! Gdybym ja w podobny sposób odezwał się do klienta to mógłbym sobie pracy szukać.
      k?%#a do mojej mamy z nowotworem płuca też ostatnio lekarz powiedział że ma chyba duże parcie na szpital(Kobieta z gorączką 39 stopni od dwóch tygodni , dusznościami i częstymi omdleniami). Karetki też nie mieli ochoty przysłać. Przyjechała dopiero na wezwanie lekarza którego wezwaliśmy prywatnie. A i tak lekarz nie przyjął mamy bo nie miał miejsc na oddziale.

    •  

      pokaż komentarz

      a, bo może ja się nie znam...
      odpowiedz ulubiony zgłoś link
       

      Kamik-wawa 6 godz. temu

      @Korba112: Ok, ale skoro zbieracie te dane, to dlaczego wy ich nie przekazujecie dalej pogotowiu? Nie notujecie tego sobie? Przecież to absurd, ktoś ginie nam na rękach, mógłbym prowadzić resuscytację ale nie bo wiszę na infolinii 7 minut jak w jakimś banku.

    •  

      pokaż komentarz

      @ziggy1234

      Nick może mylić. Ja jestem pogotowie :)
      W Małopolsce od 112 dostaje gotową formatkę z danymi wzywającego, adresem miejsca zdarzenia i numerem telefonu. Uzupełniam pozostałe dane w oparciu wywiad medyczny i potwierdzam adres.
      Jeśli jest potrzeba pozostaje na linii aż do przyjazdu karetki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Korba112: A masz dostęp do nagrań 112 i odsłuchujesz je sobie? Z wypadkami na 112 jest spoko jak znany jest dokładny adres lub pikietaż. Jak lecą nazwy lokalne lub "droga na" to zgłoszenie o wypadku przeciąga się niemiłosiernie długo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Korba112: Nie chodzi o pytania, macie listę i ona ma sens. Chodzi o przedstawianie tych samych informacji dwukrotnie, zbędne pyskówki i kluczowy tutaj czas, jaki upływa pomiędzy wybraniem numeru a udzieleniem pomocy potrzebującemu. Zauważ jak często może to być samotny zgłaszający, który powinien w tym czasie choćby monitorować stan chorego, o resuscytacji już nie wspominając. System jest źle pomyślany, nieekonomiczny i czasożerny.

      Jeśli operatorowi wysiadły nerwy po wyjątkowo trudnej rozmowie, powinien umieć określić swoją chwilową niedyspozycję i zrobić sobie przerwę. Wyłączywszy jajcarzy, na ratownictwo dzwonią wyłącznie ludzie w stresie, nad którym nierzadko nie panują. Przyjrzałabym się procedurom szkolenia i kwalifikacji do ratownictwa medycznego w Kaliszu, bo taka reakcja nie powinna mieć miejsca.

    •  

      pokaż komentarz

      @kibiklops: komentarz pod artykułem mnie zabił :)

      "Ten zakręt jest niestety zdradliwy, zacieśnia się od połowy. Sama tam leżałam."

      źródło: youtu.be

    •  

      pokaż komentarz

      Ja tylko tłumaczę do czego zobligowany jest dyspozytor. Bez względu na to czy umiera dziecko czy babcia ma katar mamy zadać określone pytania.

      @Korba112: ...no i nie czujesz, że to jest zj$?$ny system? Takie pytania to czas, ten czas w tym przypadku jest nie do odzyskania. Dyspozytor zj$?$ł sprawę, przełączanie z numeru do numeru to jakaś kpina... ten system to j$?$ny żart...

    •  

      pokaż komentarz

      No ale jaki problem miałeś zapakować mamę do auta i zawieźć do lekarza / izbę przyjęć. Właśnie z uwagi na takie przypadki muszą robić te rozmowy, bo karetka jest od wypadków a nie od przewlekłych chorób.

      @serial28:

    •  

      pokaż komentarz

      @goras moja mama robiła dwa kroki i mdlała. Jak myślisz dlaczego lekarz wezwał pogotowie a nie polecił samemu jechac!!!Po tym co się teraz dzieje jestem za pełnym sprywatyzowaniem służby zdrowie. Moze wtedy byście dbali o pacjenta.

    •  

      pokaż komentarz

      czasach w których lokalizacja telefonu i automatyczne ustalenie skąd wykonywane jest połączenie nie stanowi żadnego problemu, i połączenie powinno być automatycznie przekierowywane do operatora znajdującego się najbliżej.

      @Kamik-wawa: Google może, facebook może, inne firmy mogą, ale im to jest potrzebne do zarabiania pieniędzy, a nie jakiegoś tam ratowania ludzi.

  •  

    pokaż komentarz

    Pamiętam jak kiedyś dzwoniłem na 112 bo o 2 w nocy jakieś Sebixy zaczęły się prać na ulicy. Czekałem dobre 2 minuty zanim się połączyłem. Ja rozumiem, że może być sporo przypadków i trzeba je obsłużyć, ale to nie może być tak, że dzwoniąc pod numer alarmowy czeka się dłużej jak 15 sekund na połączenie. Brakuje ludzi? To k%@?a ich zatrudnijcie, dajcie lepsze pensje. Jak ktoś uświadomi sobie, że ma zawał czy wylew, to po tych 2 minutach może już nie potrafić sklecić sensownego zdania. To samo w razie pożaru, albo włamania po domu lub napadu. Liczy się każda sekunda. A jak brakuje pieniędzy to zrobić 450+ zamiast 500+ i się zaraz kasa znajdzie na potrzebne kwestie.

    Pamiętam też inną historię, jak zimą przy -20 stopniach przejeżdżałem autobusem koło przystanku i leżał na ławce człowiek - może bezdomny, może pijany, a może ktoś kto najzwyczajniej zasłabł. Zaraz wykręciłem 112, ale wtedy nawet raz się nie połączyłem, to samo na straż miejską. Dopiero 997 pomogło. Od tamtego czasu dzwonię zawsze 997/8/9 (chociaż na straż i pogotowie na szczęście nie musiałem), a 112 mam w dupie, bo tam nawet jak ktoś odbierze to często kieruje do dyspozytora i tak jak na filmie dwa razy to samo trzeba mówić...

    •  

      pokaż komentarz

      @LipaStraszna: raz w życiu dzwoniłem na 112 (w panice, gdzie nie myślałem racjonalnie, bo przecież wiem doskonale że lepiej dzwonić na 999) facet tylko spytał o wiek i od razu przełączył na pogotowie. Nie wiem, czemu ta babka tak długo zwlekała.

    •  

      pokaż komentarz

      @LipaStraszna: z ciekawostek w USA wiele miast ma osoby i systemy rozpoznające mowę i nasłuchujące oczekujące połączenia. Wybierają one priorytetowe rozmowy w zależności od odgłosów tła. Np. strzały, krzyki, i inne niecierpiące zwłoki połączenia są w pierwszej kolejności odbierane. Słysząc "muzyczkę" warto tam ew. już informować o potrzebie pilnej pomocy a nie czekać w ciszy.

      W innych miastach połączenia niepriorytetowe(brak zagrożenia życia) są przesyłane natychmiast do innych oddziałów obsługiwanych przez np. pielęgniarki lub wolontariuszy. Dzięki temu linie alarmowe są odtykane. Dużo połączeń nie wymaga pilnej ingerencji.

      A po samym odebraniu połączenia, operator wpisuje kod / skrót problemu i na ekranie widzi pytania jakie musi zadać które pomogą udzielić pomocy. np. Cukrzyca/Zawał itp.

      System w niektórych miastach po wstępnym zleceniu automatycznie wysyła karetkę/straż/policję w dany rejon, dopiero później dosyłane są dokładne adresy, które uda się zebrać w rozmowie.
      (Jeżeli od operatora GSM jest informacja o przybliżonej lokalizacji)

    •  

      pokaż komentarz

      @LipaStraszna

      A kiedy to było? Bo obecnie czeka się kilka sekund.

    •  

      pokaż komentarz

      @Korba112: W pierwszym przypadku 2 lata temu, w drugim chyba 4.

    •  
      T.......2

      0

      pokaż komentarz

      @lolikon: Ja też jak potrzebowałem karetki i odruchowo zadzwoniłem na 112 (takie pranie mózgu, mimo iż zawsze planowałem zadzwonić na numery zaczynające się od 9) czekałem 15 sekund z komunikatem "proszę czekać, trwa łączenie z komisariatem policji" rozłączyłem się, zadzwoniłem na 999 - trzy sekundy, szybka "obsługa" i przyjazd karetki w odpowiednim czasie.

  •  

    pokaż komentarz

    Ten dyspozytor z kijem w dupie powinien mieć postawione zarzuty. Człowiek na CPR powinien mieć nerwy ze stali, a tu koleś poucza dzwoniącego.. sorry. Rozumiem jeżeli to by był jakiś żart i ktoś blokował linię, ale ewidentnie słychać że wzywa gość pomoc. Jak ktoś nie umie pracować na danym stanowisku to niech sp@@?@!%a do Sadów targać kartony.

    Inna sprawa że zgranie 112 i 99x to jest porażka, miliony złotych poszły się bujać na system, który można obić o kant dupy - nikt nic nie wie, tłumaczyć wszystko po raz wtóry, oczekiawnie na połączenie rzędu minut.. parodia.

    •  

      pokaż komentarz

      @jaroty: wiesz, jest jeszcze jedno wymaganie ktore 112 spelnia, a 99x juz niekoniecznie. Dyspozytorzy mowia po angielsku. Ten numer dziala we wszystkich kraja w UE. Tak jak ktos wyzej napisal, 112 dla turystow, niezorientowanych, dzieci i zdarzen, ktore wymagaja wielu sluzb na raz.

    •  

      pokaż komentarz

      @jaroty: Jak łatwo skreślić człowieka przez jedną sytuację, co? Nawet nie wyobrażasz sobie pracy dyspozytora a oceniasz znakomicie.

      Po pierwsze błąd operatora 112 był taki, że podnieciła się nie wiadomo po co całą sytuacją i zamiast uspokoić zgłaszającego to go jeszcze nakręciła. Następna sprawa, że bogu ducha winny człowiek odbiera telefon a inny od razu na niego drze japę bo on już z kimś rozmawiał. Stanowcze postawienie sprawy może być bardziej skuteczne przy zbieraniu wywiadu niż potulne próby uspokojenia, tutaj widać ewidentnie, że nie tędy droga i dyspozytor powinien zmienić podejście. Nie wiem czemu tego nie zrobił a faktycznie się obraził, może gorszy dzień, może milion innych rzeczy. Trzeba pamiętać, że stawianie zarzutów dla człowieka który mimo wszystko wysłał pomoc mija się z celem. Z drugiej strony jak leży pijaczek w parku każdy odwraca głowę, ale jak już umrze to wszyscy wpadają w święty gniew, że to przecież człowiek, że za co ja płace podatki?

      Trzeba otworzyć oczy, brakuje pieniędzy w systemie, karetek jest mało, operatorzy są często przemęczeni bo pracują w innych miejscach bo ciężko wytłumaczyć dzieciom, że tata ratuje ludzi i nie umie odejść, a 1800 nie utrzyma rodziny. Co jakiś czas któryś z chłopaków odpada bo nie da rady, to reszta ma więcej godzin na kontrakcie, bo oczywiście nie ma chętnych do pracy za takie pieniądze. Ale co tam zarzuty dla każdego.

    •  

      pokaż komentarz

      @slesa: Racja, ale będąc na takim stanowisku twój ''gorszy dzień'' może przesądzić o czyimś życiu/śmierci. Rozumiem frustrację wynikająca z tego, że od razu ktoś zaczyna z tobą rozmowę w taki sposób ale w takiej pracy nerwy powinno trzymać się na wodzy. Poza tym powinien zrozumieć to, że człowiek jest wk@@!iony bo zamiast należytej pomocy otrzymuje kolejną serie przełączeń.a tego typu sytuacje dla zwykłej osoby do codziennych nie należą.

    •  

      pokaż komentarz

      @rabit0: Zgadzam, się w 100%, ale zamiast się skupiać na jednostce trzeba zmienić kulawy system. Stawianie zarzutów i wieszanie psów nie ma najmniejszego sensu bo ani dyspozytor ani wzywający nie są winni całej sytuacji. Na polu powiadamiania ratunkowego niewiele się zmieniło od wielu lat. Zmiany jakie są dopiero teraz (cyfryzacja wszystkiego, stawianie chorych norm, zmiana problemu człowieka na schemat, CPR-y), natomiast nawet w środowisku ratownictwa medycznego nie ma wielu zwolenników tego typu zmian, a szary Kowalski nie ma o niczym pojęcia.

    •  

      pokaż komentarz

      @hoszak: nie wiem jak to się ma w przypadku pogotowia, ale ostatnio dzwoniłem na policje dowiedzieć się jak mam dojechać do domu po zamknięciu drogi u mnie w mieście i po wybraniu 997 z automatu połączyło mnie ze 112

  •  

    pokaż komentarz

    Ten cały numer 112 to jest farsa. O ile dalej będą przełączać do poszczególnych służb to to jest daremne. Pracuje w Stanach jako dyspozytor 911, przełączanie do innych operatorów jest tylko w przypadku gdy dodzwoni się ktoś do innej jurysdykcji.

    Operator 112 powinien wpisać do systemu komputerowego wszystkie informacje i pozostać przy telefonie z zgłaszającym i udzielać mu instrukcji, dyspozytor powinien elektronicznie dostać informacje o wezwaniu i przejmować się tylko dysponowaniem karetki.

    W USA standardem jest wysłanie podstawowych informacji do dyspozytora poniżej 60 sekund od momentu odebrania połączenia. Dojazd first responders wg. Standardu NFPA powinien być w 4 minuty w 90% przypadków, karetka ALS (czyli Ska) powinna być w 8 minut w 90% przypadków. W tym przypadku koleś tyle wisi na tym telefonie zupełnie bez sensu że to się w głowie nie mieści.

    •  

      pokaż komentarz

      @mason_mormon

      Jaką macie populację i ilu przypada na nią operatorów?
      Co się dzieje z wezwaniami wymagającymi tylko pomocy medycznej lub wyłącznie policji? Chodzi mi o techniczną stronę, czy te służby mają swoich dyspozytorów, którzy dysponują po otrzymaniu elektronicznej informacji od Ciebie?

    •  

      pokaż komentarz

      @mason_mormon:

      i tak to powinno wyglądać w cywilizowanym kraju

    •  

      pokaż komentarz

      @Korba112: Pracuje teraz dla Policji Stanowej, z mojego centrum obsluguje tylko autostrady w bardzo duzej aglomeracji (3 mil+). Ale jako Policja Stanowa zajmujemy sie paroma miejscowosciami ktore nie maja swojej policji oraz dostajemy wezwania z ktorymi lokalni nie moga sobie poradzic.
      Jest nas okolo 5-6 na zmianie z czego polowa dysponuje jednoski a druga polowa odbiera telefony, do tego zajmujemy sie wpisywaniem danych do kartotek policyjnych.

      Pracowalem przed moja aktualna praca w Primary PSAP (Public Safety Answering Point) duzego (500k+) miasta jako dyspozytor policji. I wygladalo to nastepujaco. Policja miala swoich dyspozytorow a Straz/Pogtowie (dzialajace jako straz pozarna, tak jak w niemczech) swoich. Operatorzy numeru 911 wpisuja wezwanie do systemu i odpowiednio je klasyfikowali i zostawalo ono wysylane do odpowiedniej sluzby lub sluzb. Jezeli trzeba tylko karetke to wysylane do dyspozytora strazy, jezeli tylko policje to wysylane tylko do policji a jak oba to do obu. Wszystkie sluzby dzialaly pod jednym systemem komputerowym (wlacznie z terminalami w pojazdach) wiec np. dyspozytor policji jezeli na swoim wezwaniu potrzebowal karetke to tylko wpisywal komende ktora przypisywala kolejny incydent do tej samej lokacji dla strazy, i kopiowalo wszystkie dotychczasowe notatki.

    •  

      pokaż komentarz

      @jedzczarnekoty: Jezeli znajdzie sie wiecej chetnych to moze bym nawet zrobil. Moze w weekend, mam wolne.

    •  

      pokaż komentarz

      @mason_mormon: byłoby ciekawie, szczególnie dla tutejszych dyspozytorów/operatorów służb i pokrewnych. Takie trochę zderzenie światów. Więc mam nadzieję, że dojdzie do skutku.

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna