•  
    m.......y

    +7

    pokaż komentarz

    Patryk: Chciałbym robić dokumentację fotograficzną do projektu artysty, który akurat pracuje z uchodźcami. Wyrzucamy wielokulturowość z Polski, takie sytuacje jak w Lininie pokazują, że w Polsce ludzie nie chcą poznać niczego nowego. Wiem, że to się bierze z biedy, braku wykształcenia, zaufania społecznego, ale efekty są jakie są – jedno z biur podróży reklamuje wakacje w „strefie polskiej”. Jedziesz do Grecji, jesz schabowe.

    xDDDDDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @mizeriowy: Szkoda ze nie wie jakie strefy robia jego ukochani niemcy np na majorce xdd Jedziesz do Hiszpani a tam niemieckie nazwy ulic,knajp,wszedzie slychac jezyk niemiecki,niemieckie dyskoteki,niemieckie wursty zamiast paelli.Oj panie jak to niemcy nie chca poznac niczego nowego i bierze sie to z biedy i braku wyksztalcenia?

  •  

    pokaż komentarz

    "Patrykowi przeszkadza głównie brak ścieżek rowerowych. Dagna z kolei ma żal o to, że dostaje mandat, gdy przechodzi na czerwonym świetle."

    Lewackie powody do emigracji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Jeżeli zostało im choćby kilka czynnych neuronów to po paru kopach, ewentualnie oklepie od nowych władców Zachodniej Europy wrócą wyleczeni z lewactwa :D

  •  

    pokaż komentarz

    Dość ciekawe osiągnięcie w dziedzinie komedii (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

  •  

    pokaż komentarz

    Podsumowując,
    lewaki jadą mieszkać na melinie w Berlinie bo w Warszawie jest za mało ścieżek rowerowych, c%%@%we nagłośnienie na koncertach i babcie nie lubią tatuaży.

  •  

    pokaż komentarz

    Niesamowita dramaturgia wylewa się z tego artykułu :D
    W prasie tego pokroju polski emigrant to osoba która czuję się związana z Polską (ujęcie pod nacjonalistyczną publikę), potem opisuje jak bardzo jest zdesperowana że musi wyjechać i jakie głębokie uczucia nią targają. I ta złość na polską rzeczywistość, specjalnie pod lewicowy elektorat.

    Żenada, ale tak się pisze artykuły pod publikę.

    Polecam porozmawiać z ludźmi dowolnej narodowości w zachodnim świecie. W Berlinie można spotkać wielu Francuzów, Anglików, Irlandczyków, Skandynawów, nikt z nich nie użala się nad tym że było mu źle i był zmuszony wyjechać. Oni po prostu traktują to jako szansę nauczyć się czegoś nowego, część wraca, część zostaje, część jedzie dalej. Bogatsi o nowe doświadczenia, znają wady i zalety miejsc w których mieszkali.

    Tak samo dramaturgia multi-kulti, która jest na wykopie kojarzona tylko z islamem. Jak przyjeżdżasz z Polski, masz skończone studia i chcesz się uczyć to również wzbogacasz taki multikulturowy kraj. Jeśli chcesz. Znam ludzi którzy po przyjeździe na siłę chcieli stać się Niemcami, niepotrzebnie. Jak urodziłeś się w Polsce to prawdopodobnie masz dużo pozytywnych cech które tutaj są na wagę złota, np. dokładność, pracowitość. Masz wyrobione cechy które dystansują Cię do praktycznie każdego Włocha, Hiszpana czy Francuza. W Polsce twój szef z Januszexu szybciej Cię zgnoi niż doceni, a większość pracowników trzyma w miarę poziom i nie wyróżniasz się na pozór niczym, ale na zachodzie wiedzą że to nie jest standardem. Są firmy które zatrudniają polaków w pierwszej kolejności.

    Mieszkając całe życie w Polsce nigdy nie będziesz tak konkurencyjny jak przeprowadzając się co kilka lat. W Polsce łatwiej zginąć wpadając pod samochód, na zachodzie w zamachu. Ale mimo wszystko to ryzyko zawsze się jakoś kalkuluje, tam dostaniesz coś innego czego nie będziesz miał w Polsce, w Polsce masz rzeczy które nie zawsze tam znajdziesz.