...
  •  

    pokaż komentarz

    Ehhh, wzywa karetkę nie znając stanu poszkodowanego. Te 30 sekund na dojście i sprawdzenie jej nie zbawi a może przyspieszyć sprawy.

    Co oni odwalają? Jaki jest cel blokowania obu pasów? Przecież auto biorące udział w wypadku jest ustawione idealnie, zasłania ofiarę i stoi po skosie. Powinni odblokować prawy i dać się rozładować korkowi - karetka łatwiej przejedzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: Cicho Janusz zabezpiecza terenm wprowadza 5 stopień zagrożenia i zamyka przestrzeń powietrzną dla samolotów

    •  

      pokaż komentarz

      Ehhh, wzywa karetkę nie znając stanu poszkodowanego.

      @krystal_Tri_tapik: a co rentgen mają w oczach?

    •  

      pokaż komentarz

      @Banek5000: potrzebujesz rentgen, żeby określić czy ktoś jest świadomy/przytomny/oddychający samodzielnie? Te informacje zdecydują, czy karetka poleci na najwyższym priorytecie, czy zlecenie trafi na koniec kolejki, bo jest potrzebna w innym miejscu.

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: Zależy jaki to jest rejon, np w niektórych mniejszych miejscowościach karetki czasami wyjeżdżają 3 razy na dobę. Przynajmniej tak powiedział mi znajomy ratownik.

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: Dobrze prawisz.
      Rozmowa tej kobiety z dyspozytorem pewnie wyglądała mniej więcej tak:
      D: Pogotowie ratunkowe słucham
      K: Dzień dobry był wypadek w Mójczy, jechał chłop rowerem i wjechał pod samochód.
      D: Czy poszkodowany jest przytomny?
      K: Nie wiem
      D: W jakim wieku jest poszkodowany?
      K: Nie wiem
      D: Czy poszkodowany ma jakieś widoczne obrażenia?
      K: Nie wiem
      i pewnie mogłaby tak cały dzień na wszystko odpowiadać nie wiem i się później dziwić, że jak dzwonisz na pogotowie, to dyspozytor jest nieprzyjemny.

    •  

      pokaż komentarz

      @przemek0621: Tak, 30 sekund na dojście do poszkodowanego zbawi kobietę w dyspozytorni. Chyba lepiej niech ona poinstruuje co mają robić, niż sami mają bez żadnej wiedzy przestawiać potrzaskany kręgosłup poszkodowanemu sprawdzając jego przytomność.

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: Człowiek w szoku z dużym poziomem adrenaliny może mówić że nic mu nie jest i czuje się dobrze. Za 10 min może juz nie żyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @l3ozzer: jak ktoś będzie miał NZK to nic mu po kręgosłupie. poza tym, kręgosłupy się łamią a rdzenie niekoniecznie są uszkodzone. Trzeba się starać minimalizować ryzyko ale zazwyczaj oddech i tętno sprawdzisz bez zbędnej akrobatyki. jak jest ok i nie ma w konkretnej pozycji utrudnień w oddychaniu, to niech leży/siedzi aż przyjadą specjaliści.

    •  

      pokaż komentarz

      @CampbellPrice: tak się zdarza na podstacjach. ale tam też mają zwykle tylko zespoły podstawowe. przy poważnych obrażeniach wysyłają P i dosyłają eskę zazwyczaj.

    •  

      pokaż komentarz

      @ozzmann: to, co człowiek mówi, nie ma większego znaczenia. Mówi? Czyli przytomny, świadomy i sam oddycha, to jest to, co wiesz na dany moment plus widoczne obrażenia. Na początek to zupełnie przyzwoity zestaw informacji dla pogotowia.

      @l3ozzer: Co wy za nowe procedury tworzycie, podstawy pp uczą na każdym kursie prawa jazdy. Sprawdzasz stan (zapytanie, ewentualnie ucisk ramion jeśli nie reaguje, posłuchanie oddechu nie należą do szczególnie inwazyjnych działań) i jeśli nie jest to absolutnie niezbędne, nie ruszasz. Przekazujesz informacje dyspozytorowi. Monitorujesz stan. Żadna filozofia.

    •  

      pokaż komentarz

      potrzebujesz rentgen, żeby określić czy ktoś jest świadomy/przytomny/oddychający samodzielnie? Te informacje zdecydują, czy karetka poleci na najwyższym priorytecie, czy zlecenie trafi na koniec kolejki, bo jest potrzebna w innym miejscu.

      @krystal_Tri_tapik: aha bo urazy wewnętrzne w ten sposób określą? Mało to sytuacji że pod wpływem adrenaliny po wypadku ktoś wstał i był w stanie chodzić a potem okazywało się że ma urazy wewnętrzne?

    •  

      pokaż komentarz

      @Banek5000: no i?

      Twoim zadaniem nie jest wykonanie operacji na otwartym sercu ani postawienie diagnozy. Masz gościa utrzymać przy życiu do przyjazdu karetki, tylko tyle. Jeśli wstaje sam, to niech wstaje. Nie jesteś od wiązania go. Masz przy nim jedynie czuwać do przyjazdu karetki a interweniować wyłącznie wtedy, kiedy to jest niezbędne: krwotok, zadławienie, wstrząs etc.

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: Dobrze robi. Dzwonisz i wzywasz w pierwszej kolejności podając lokalizację. Dyspozytor wysyła już ambulans że jako jest to wypadek to nie ma dyskusji tylko leci S, a kobita jak ustali stan moźe ponownie zadzwonić i przekazać stan, wtedy dyspozytor poda przez radio a zespół może już być nawet w połowie drogi a po twojemu cżekalibyśmy aż kobita coś ustali a może i nie ustali bo ch!% wie czy ma pojęcie i czy jest komunikatywna, tartan czasu i tyle.
      Jak jesteś sam, sprawdzasz czy poszkodowany oddycha i wzywasz pomoc a dopiero następne czynności, a jak jest was więcej jedni sprawdzają (mąż kobity) a jeden (kobita) dzwoni w pierwszej kolejności podając gdzie miał miejsce wypadek, bo jak jej padnie bateria to dyspozytor wyślę zespół nawet niewiedząć co i ilu poszkodowanych. Wtedy pierwszy zespół na miejscu przejmuje dowodzeńie a jak jest więcej poszkodowanych to przystępuje do triagu i wzywa posiłki.

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: Chcesz sprawdzać, czy 50-letnia Grażyna postąpi z Tobą prawidłowo? Lepiej niech dzwoni, nawiąże połączenie, dostanie instrukcje, a w międzyczasie już na pewno jakiś Andrzej się znajdzie, który sprawdzi stan poszkodowanego.

    •  

      pokaż komentarz

      no i?

      @krystal_Tri_tapik: no i to co napisałem wcześniej, nie podasz dobrze stanu poszkodowanego bo nie masz w oczach rentgena.

    •  

      pokaż komentarz

      @wkopywaczwykopywacz: @l3ozzer:

      obaj zakładacie, że karetek jest nieskończona ilość a wszystkie są identycznie wyposażone. Tak nie jest. Te procedury - kolejność czynności przy wypadku tworzyli ludzie z pogotowia właśnie po to, żeby wysłać odpowiedni wóz we właściwe miejsce. Potrącenie tworzy obrażenia od siniaka po zgon, więc informacja choćby o tym, czy gość oddycha i rozmawia ma kolosalne znaczenie. Równie dobrze parę kilometrów dalej właśnie ktoś się delikatnie osunął na ziemie z ławki i umiera, bo Grażynka potrafi jedynie powiedzieć, że pan się przewrócił ale podejść do niego nie podejdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: To co napisałeś nie zmienia niczego, wtedy twoja stacja wysyła do gościa z ławki swój jedyny zespół S jeśli było pierwsze wezwanie a do wypadku z rowerem wysyła P a jeśli nie ma to nie odkłada na stertę do zrobienia tylko informuje CPR i ten wysyła najbliższy dostępny ambulans. Właśnie dzięki takiemu myśleniu jak twoje ludzie umierają bo ambulans nie zistał wysłany, Grażynka z telefonem nie jest od tego by stawiać diagnozę, od tego jest prżeszkolony rat-med. Ale żeby to zrobić musi dojechać na miejsce, w końcowym rozrachunku taniej jest wysłać na darmo ambulans niż uśmiercić obywatela, ale tego wam na kursach nie mówią.

      A tak BTW nie ma żadnego problemu aby CPR wysłał na miejsce najbliższą OSP teraz każda ma przeszkolonych rat-medów i spokojnie zrobią to samo co ambulans jedynie będą musieli poczekać na transport.

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: Kto ci powiedział, że dodzwonienie się do dyspozytorni jest równoznaczne z wysłaniem karetki? Chodzi tylko o to, żeby jak najszybciej w razie potrzeby nawiązać połączenie i mieć profesjonalną pomoc.

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: zminusowany za napisanie prawdy xd typowy wypok peel
      tutaj macie schemat wzywania pomocy ktorego ucza wszedzie...
      1. dokładny adres z nazwa miejscowości
      2. co się stało
      3. ilość osób poszkodowanych
      4. stan poszkodowanego
      5. nazwisko i telefon

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: Chodzi mi tylko o to zeby nie sugerowac sie za bardzo tym co mowi bo najczesciej jest tylko dialog na zasadzie pytania czy wszystko ok. Po otrzymaniu odpowiedzi ze OK wszyscy ida w swoja strone a ktos umiera na ulicy. Lepiej sie przyjrzec ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Co oni odwalają? Jaki jest cel blokowania obu pasów? Przecież auto biorące udział w wypadku jest ustawione idealnie, zasłania ofiarę i stoi po skosie. Powinni odblokować prawy i dać się rozładować korkowi - karetka łatwiej przejedzie.

      @krystal_Tri_tapik: norma w Polsce, powinni za to dawać naprawdę spore mandat. Ile nie widziałem kolizji, stłuczek- zawsze k%#@a blokują na godzinę co najmniej drogę. Nie ma poszkodowanych to zrobić foty, a wraki usunąć na bok. Nie k%#@a, musi być wystawka...

    •  

      pokaż komentarz

      @Voxen: na 4 z 5 pytań babeczka mogła odpowiedzieć bez podchodzenia na miejsce wypadku. Lepiej podać za mało informacji niż podać je za późno.

  •  
    b29 via iOS

    +158

    pokaż komentarz

    Tak, czy tak wszyscy wyprzedzający zap...lali dobrze ponad 50 km/h. A podejrzewam, że teren zabudowany..

    •  

      pokaż komentarz

      @b29: Zapieprzają wszyscy i teren jest zabudowany.

    •  

      pokaż komentarz

      @b29: @AveryL: powinno sie im za cos takiego spuscic mocny wp#$?%!?. Nie wiem, ludzie w Polsce czasami nie uzywaja mozgow i zap#?@%#!aja jak poj%?#ni na takich wiejskich waskich odcinkach. Brak wyobrazni, bilbym kijem po plecach.

    •  

      pokaż komentarz

      @000loki: Tutaj to się akurat rowerzysta nie popisał nadmiarem wyobraźni. Kierowcy samochodów mają myśleć za rowerzystów?

    •  

      pokaż komentarz

      @bichon kierowcy samochodow maja w terenie zabudowanym nie przekraczać 50km/h, a juz szczegolnie w takich miejscach jak to.

    •  

      pokaż komentarz

      @000loki: i co, 51km/h to zabije takiego ćwierćinteligenta rowerzystę, a 49,5km/h cudownie zatrzyma się w miejscu? nadal mówimy o ok. 30m drogi hamowania, gdzie rowerzysta wykonał praktycznie skręt o 90 stopni pomiędzy dwa jadące dość blisko siebie samochody.

    •  

      pokaż komentarz

      @gheck: przecież ten Focus w życiu nie miał w okolicy 50km/h. Cisnął z 7-8 dych.

    •  

      pokaż komentarz

      @000loki: masz radar w oczach? nieźle, zazdroszczę. no i nadal nie odniosłeś się do tych 30m hamowania a skrętu o 90 pomiędzy jadące dość blisko siebie samochody. innymi słowy rowerzysta nie upewnił się czy manewr może wykonać, nie zasygnalizował tego, nawet nie wykonał manewru poprawnie (skręt w lewo od prawej krawędzi jezdni!?), a ty próbujesz mi powiedzieć, że kierowca forda jest winny bo cisnął "z 7-8 dych"? od ustalenia prędkości forda jest policja, nie ty. tymczasem błędy rowerzysty widać jak na dłoni.

    •  

      pokaż komentarz

      @AveryL: Tak wszyscy jeżdżą, przynajmniej w moich okolicach. Jadę przez wieś, 48-52 kmh, praktycznie wszystko co ma 4 koła wyprzedza mnie. Nawet w rodzinie presje wywierają, że jeżdzę strasznie wolno. Ciężko się walczy z takimi zakorzenionymi przekonaniami...

    •  

      pokaż komentarz

      kierowcy samochodow maja w terenie zabudowanym nie przekraczać 50km/h,

      @000loki: Ależ oczywiście że mają, nawet prawo im na to pozwala.

    •  

      pokaż komentarz

      @b29: A przed nimi jeszcze wzniesienie, czy mi się wydaje?

    •  

      pokaż komentarz

      @Phatee: Presje mogą sobie wywierać - Ty się nie daj. W razie wypadku to Twoje sumienie będzie obciążone i Twoje konsekwencje prawne, a nie ich, bo presje wywierali. Coś się stanie - powiedzą Ci potem "dlaczego tak szybko jechałaś?!"

    •  

      pokaż komentarz

      Tutaj to się akurat rowerzysta nie popisał nadmiarem wyobraźni. Kierowcy samochodów mają myśleć za rowerzystów?

      @bichon: Jak nie popisał? Come on, to starszy facet. Wydaje mi się, że chciał zrobić prawidłowo sygnalizując, że będzie zjeżdżał w lewo i przez to stracił równowagę. Co ma do tego wyobraźnia :/

    •  

      pokaż komentarz

      @gheck: @gheck: @bichon: wystarczy że kierowcy nie będą wyprzedzać na skrzyżowaniach. Życie będzie prostsze dla nich i dla rowerzystów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Phatee: Bo podczas jazdy trzeba być czujnym i ogarniętym, ale to nie oznacza, że każdy ma teraz się wlec jak ślimak. Te ograniczenia są robione głównie z myślą o takich januszach, co mają głowę w chmurach, zamiast hamować - trąbią itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @Phatee Wczoraj jechałem tamtędy przez Mójczę 50-60 km/h I KAŻDY mnie wyprzedzał, bo jechać za kimś to hańba przecież.

    •  

      pokaż komentarz

      @arsenalista: Nie, ograniczenia we wioskach i osiedlach takich jak na filmie są po to żeby ich przestrzegać, wyjedzie dzieciak na rowerze z bramy i nie zahamujesz jak będziesz mieć 80. Nie cwaniakuj i nie łechtaj swojego ego nazywając ludzi jadących przepisowo "januszami" bo jedynie się przedstawiasz :)

    •  

      pokaż komentarz

      @bichon: mi tata zawsze mowil "na drodze trzeba myslec nie tylko za siebie ale i za innych"

    •  

      pokaż komentarz

      @wajdzik: gdzie Ty tam widzisz skrzyżowanie? facet zjechał w szczere pole przecież! a i owszem, był znak informujący o drodze z pierwszeństwem, ale znaku o skrzyżowaniu nie było!

  •  

    pokaż komentarz

    Ta kobieta od "bierz go" - jak ja nie lubię takich.

  •  

    pokaż komentarz

    Wywrócił się? Nie k@%?a znalazł pisiont groszy i się zatrzymał

  •  

    pokaż komentarz

    Ale koleś na rowerze chyba ma pierwszeństwo . Widać ze ręka pokazuje ze skręca * powinien sie upewnić ze nic nie jedzie) to te drugie auto powinno ustąpić mu pierwszeństwo ??