...
  •  

    pokaż komentarz

    Oczywiście opowieści o Wirakoczy mogły być tylko efektem wybujałej wyobraźni Indian, jednak warto zwrócić uwagę na kilka ciekawostek. Wirakocza posiadał ogromną wiedzę, poruszał się w powietrzu oraz wynurzał się z wody, zupełnie tak jak sumeryjski Oannes, czy Adapa z Wysp Salomona. Indianie przekazują także zaskakujące relacje o podróżach powietrznych w błyszczących obiektach. Monumentalne budowle tworzone rzekomo wg wzorów Wirakoczy przetrwały do dzisiejszych czasów i ciągle budzą uznanie swoimi skomplikowanymi strukturami. Ponadto zaskakuje sam wygląd Wirakoczy, który podobno miał na twarzy maskę.

    Zdaniem brytyjskiego badacza zagadek Grahama Hancocka, Wirakocza i jego towarzysze mogli być ludźmi, którzy pochodzili z zaginionej ludzkiej cywilizacji, zniszczonej 12.000 lat temu w wielkim katakliźmie. Grupa ocalałych osób miała krążyć po świecie i krzewić dawną wiedzę zakładając nowe ośrodki cywilizacji. Zdaniem innych, niezwykła wiedza oraz maski oznaczają, że Wirakocza oraz jego towarzysze mogli być przybyszami z kosmosu, którzy dawno temu odwiedzili naszą planetę. Być może był to przedstawiciel jakiejś kultury europejskiej, gdyż niedawno w Peru znaleziono czaszkę sprzed 2000 lat, wskazującą na Europejczyka. Jeszcze inna teoria głosi, że Wirakoczą był sam Jezus, który udał się do Indian, aby krzewić wśród nich przykazania moralne.

    •  

      pokaż komentarz

      Być może był to przedstawiciel jakiejś kultury europejskiej, gdyż niedawno w Peru znaleziono czaszkę sprzed 2000 lat, wskazującą na Europejczyka.

      @Gorti: [Potrzebne źródło]

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorti: to ty tworzysz ten kanał? Jeśli tak to chciałbym pochwalić cię za jego przygotowanie i trud włożony w każdy odcinek.
      Dla mnie nie jest możliwe by ludzie sami z siebie wyrosli na to czym są obecnie.
      Właśnie tacy nauczyciele z kosmosu, czy nawet jak 2001 opowiada, ogólnie rzecz biorąc, inne byty.
      No bo.. Zobaczmy na człowieka. Jak się rodzimy jesteśmy mała płacząca kupa bezbronnego mięsa które nie potrafi się poruszać ani jeść. Pal licho naszą cywilizacje od jakichś 3000 lat, gdzie starsi mogą dzielić rolę między sobą i dobrze się chronią. Ale jak gatunek który żyje w dziczy, jego broń to patyk, jedzenie to krzak, ma przetrwać jeśli jego potomek to wrzeszczaca w nieboglosy postać? Dla mnie to niepojęte, bo jak spojrzymy wokół widać będzie, że każde zwierzę ma instynkt samozachowawczy od urodzenia. Nie drze ryja umie chodzić, zbiera pokarm / potrafi dossac się sam do piersi.
      Po prostu uważam że za bardzo tu nie pasujemy, gdybyśmy faktycznie wyewoluowali równocześnie z innymi ssakami, nasi" najbliżsi krewni "nie wspinali by się po drzewach a założyli co najmniej podstawowe samowystarczalne społeczności.
      Wg mnie odpowiedzi są dwie. Albo przybylismy z innej planety, nie ważne w jakim celu, czy jesteśmy potomkami upadłego imperium galaktycznego, lub wręcz przeciwnie jesteśmy tacy głupi że nasz gatunek był częścią zoo innego gatunku, więc Ci postanowili zrobić z nas na ziemi cały rezerwat.
      Albo faktycznie wyewuowalismy, z tym że na swojej drodze spotykaliśmy właśnie takich nauczycieli jak w filmie . Którzy pomagali nam szybko przeskoczyć kilka szczebli na raz w drabinie ewolucji.
      To tylko luźne dywagacje swoją drogą, więc bez spiny. Pozdrawiam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Zawulon: Rok temu wyniki badań DNA wykazały, że słynna czaszka z Paracas sprzed 2000 lat może pochodzić z Europy lub z Bliskiego Wschodu: link. Badania powtórzono z takim samym rezultatem. To wciąż za mało, ale wyniki są obiecujące. Mormoni zapewne zacierają ręce, mając nadzieję na potwierdzenie ich teorii o Jeredach przybyłych 5000 lat temu do Ameryki na pokładzie łodzi podwodnych. Zresztą wg Mormonów Jezus odwiedził po zmartwychwstaniu Indian i przekazywał im przykazania moralne, co łączy się z opowieściami o Wirakoczy. Jak na razie wciąż brakuje dowodów na kontakt Europejczyków i Indian przed wyprawami wikingów, ale kto wie, może niebawem to się zmieni.

    •  

      pokaż komentarz

      @TymRazemNieBedeBordo: Tak. Opowieści o takich nauczycielach znajdują się u prawie wszystkich dawnych ludów, a większość z nich ma wiele elementów zbieżnych, dlatego jest to bardzo interesujące i warte badania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorti: Sratata. Ten artykuł to stek bzdur. Sztuka elongacji czaszek “LIPOMBO" była bardzo rozpowszechniona w Ameryce. Ciekawe skąd wiedzieli jaki mieli kolor oczu? Mieli rude włosy? Podobnie jak większość czarnoskórych faraonów. To wszystko można spokojnie wytłumaczyć na bazie koncepcji klinów i centrów dyspersji genów. Kiedyś nawet znaleziono Irlandzkie geny u Indian z przed kolumbijskiej Ameryki! Inną sprawą jest, że dalej nie mamy pojęcia jak człowiek zawędrował do Ameryki i kiedy. Polecam:

      http://grzegorj.interiowo.pl/lingwpl/indian.html

      I to nie dlatego, że nie możemy znaleźć materiałów archeologicznych, raczej dlatego, że istnieje silny opór ze strony polityków. Tak jak w tym słynnym fejkowym artykule, że znaleziono Europejczyka, ze strzałą w boku ludzi Clovis xD Dziennikarzyny chyba nie wiedziały co to jest Ajnowski typ antropologiczny.

    •  

      pokaż komentarz

      Rok temu wyniki badań DNA wykazały, że słynna czaszka z Paracas sprzed 2000 lat może pochodzić z Europy lub z Bliskiego Wschodu: link

      @Gorti: Prometeusz? ;-) Ridley Scott będzie bił w ten ton.

    •  

      pokaż komentarz

      @TymRazemNieBedeBordo: ok, zatem skąd się wzięli owi przedstawiciele wyżej rozwiniętej cywilizacji? Wyewoluowali czy z nimi stało się to samo co z nami, tzn. zostali wyniesienie na wyżyny intelektu przez jeszcze wcześniejszych nauczycieli?

      Potem iteracyjnie rozważmy pochodzenie nauczycieli nauczycieli, potem nauczycieli nauczycieli nauczycieli i lądujemy z problemem w tym samym koszyku, w którym jest pytanie z czego składa się dzida (podpowiem: z przeddzidzia, śróddzidzia, zadzidzia. Jeśli chcesz wiedzieć z czego składa się przedzdzidzie dzidy - z przeddzidzia przedzdzidzia, śródprzeddzidzia przeddzidzia, zaprzeddzidzia przedzdzidzia).

      W końcu musimy dojść do wniosku, że pierwszy nauczyciel musiał wyewoluować sam. Teraz zastosujmy brzytwę Ockhama - usuńmy byty zbędne, aby koncept działał - i mamy, że może to my jesteśmy pierwszym nauczycielem, który wyewoluował sam.

      Twoje twierdzenie więc - nie mogliśmy wyewoluować sami, bo jesteśmy zbyt złożenie popada w sprzeczność - zakłada bowiem, że wyewoluować musiał wcześniej ktoś jeszcze bardziej złożony (nauczyciel).

    •  

      pokaż komentarz

      @Bill_Bohater_Galaktyki: dokładnie. Zawsze mnie śmieszy jak ludzie mówią, ze jeśli znajdziemy dowód na nasze pochodzenie z Marsa to już w końcu wszytko będzie pasować i znajdziemy odpowiedz na to najważniejsze pytanie no i religie w końcu stracą racje bytu.

      Tyle, że nawet jeśli pochodzimy z Marsa to i tak pytania zostają te same. Jak się tam znaleźliśmy i kto stworzył nas i wszechświat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bill_Bohater_Galaktyki: zbyt złożone w naszych warunkach kolego. Wszechświat jest nieskończony więc istnieje nieskończona ilość możliwości. Świat w którym ryczacego dzieciaka nie zabije dzika zwierzyna, więc to mógłby być świat w którym dziecko ma możliwość się rozwinąć bez walki o przetrwanie. Takie dywagacje, z mojej i twojej strony są czysto hipotetyczne bo nawet nie znamy Marsa, nie znamy oceanów, nie dokopalismy się więcej niż 10km wglab ziemi, codziennie nas coś zaskakuje, codziennie coś odkrywamy więc no głupota jest brać rzeczy za pewnik. Szczególnie z naszej perspektywy, gdzie niektórzy przedstawiciele naszego gatunku nie wiedzą co się stanie gdy połączymy ogień z kuchenki z drewnem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorti: miał tak ogromna wiedze, ze nie przekazal zadnego twierdzenia matematycznego, nie nauczyl nawet ludzi alfabetu.
      Zadna z budowli nie miala dachu opartego na matematycznych obliczeniach, nie bylo sklepien lukowych. Ludzie budowali ogromne swiatynie a mieszkali w szalasach lub mieli mocne sciany (w tym klimacie to zaleta w zimowym juz nie koniecznie) i dach byl oparty na drewnianych belkach jak w namiocie.
      nie mamy przekazanej zadnej formy komunikacji na odleglosc. Na oko to taki gosc moglby byc jakims wikingiem z lepsza wiedza i tyle. Nawet slowianie mieli metalurgie i obrobke szkla na skale masową

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorti: Lubię takie klimaty i historie, ale teoria o niedobitkach zniszczonej starożytnej i potężnej cywilizacji krzewiących wiedzę wśród prymitywnych kultur nie jest poważna. Weźmy jaskiniowców. Jedyne, co po sobie pozostawili to rysunki w jaskiniach, trochę narzędzi i obgryzione kości. I te rzeczy znajdowane są praktycznie wszędzie rok w rok. A tu miałaby istnieć zaawansowana technologicznie cywilizacja, która zapewne budowała miasta, środki transportu i inne maszyny. Tymczasem nie znaleziono nic, co możnaby przypisać tej cywilizacji. Ani jednego samolotu, żadnych budowli, elektrowni, infrastruktury transportowej, nic. Archeolodzy co rusz odgrzebują pojedyncze wioski, a nie mogą trafić na duży ośrodek miejski potężnej cywilizacji?

    •  

      pokaż komentarz

      @TymRazemNieBedeBordo:
      Gwoli ustalenia faktów: nasz wszechświat jest skończony, chociaż nie ma granic. Trochę jak plansza do gry w Asteroids - jak wylecisz z lewej strony poza ekran to pojawiasz się z prawej. Albo jeszcze lepiej - kula ziemska - ma skończony rozmiar (powierzchnię) ale nie ma granic.

      Rozumiem, że nawiązujesz do teorii że historia naszego wszechświata składa się (podobnie do stanu kwantowego) z chmury prawdopodobnych historii, z których każda jest realna równolegle z resztą historii i w jednej z historii naszego wszechświata ten wpis piszę, a w drugim nie. Wg. twojego opisu w jednej z historii naszego wszechświata jakieś dziecko przetrwało, a w historii alternatywnej nie przetrwało.
      Problem tej teorii tak jak ja to rozumiem jest w tym, że wymagała by ciągle dostarczania energii aby kreować równoległe historie. Nie wiem czy nie została zarzucona - parę fajnych filmów na tej podstawie jednak powstało.

      Hmm, nauka idzie do przodu jak cholera. Jeszcze 20 lat temu nie znaliśmy żadnej planety poza Układem Słonecznym. Teraz znamy ich setki. Mamy już kilkadziesiąt planet podobnych do naszej Ziemi. W tym tempie rozwoju znajdziemy obcych za kilkadziesiąt lat. Wtedy porównamy dane i pomysły na temat pochodzenia.

      To dopiero będą jaja jak będą podobni do nas. Teoria panspermii ożyje!

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorti:

      na potwierdzenie ich teorii o Jeredach przybyłych 5000 lat temu do Ameryki na pokładzie łodzi podwodnych
      mógłbyś nakierować mnie na jakieś źródła wiedzy na ten temat bo sam nie mogę nic o tym znaleźć

    •  

      pokaż komentarz

      @Canova: 'Bóg' przekazuje Jeredom plany budowy łodzi podwodnych:
      "Aby przeprawić się przez Atlantyk zaczęli budowę barek zupełnie nowego typu. I zbudowali je w taki sposób, że były dopasowane i jak naczynia nie przepuszczały wody. Ich dno, ściany boczne i sklepienie były szczelne jak w naczyniu. Były one na długość drzewa z zaostrzoną przednią i tylną częścią i miały drzwi, które zamknięte pasowały dokładnie, że barka była szczelna niczym naczynie. [...] I stało się, że brat Jereda uczynił, jak mu Pan polecił. I modlił się do Pana: O Panie, oto uczyniłem jak mi nakazałeś, i zbudowałem barki dla mego ludu, ale nie ma w nich światła. Czy pozwolisz Panie, abyśmy przebyli te wody w ciemności? I Pan powiedział bratu Jereda: co chcesz, abym uczynił, abyście mieli światło w waszych barkach, albowiem nie możecie mieć okien, gdyż zostałyby one roztrzaskane na kawałki, ani nie zabierzecie ze sobą ognia, nie będziecie więc mieli światła od ognia. I będziecie jak wieloryb w morzu, gdyż będą na was spadać spiętrzone fale, mimo to będę wyprowadzał was z głębin morza na powierzchnię, bowiem to Ja posyłam wiatry i zsyłam deszcz i burze." (Księga Etera 2, 16-24)

      Następnie 'Bóg' przekazuje Jeredom 'świecące kamyki', które rozświetlają ich łodzie podwodne w podróży do Ameryki:
      "I stało się, że gdy Pan dotknął kamyków, które brat Jereda przyniósł na górę, brat Jereda zszedł z góry i rozmieścił je w barkach: jeden na przodzie i jeden w tyle każdej barki; i kamyki te oświetlały ich barki. I tak Pan sprawił, że kamyki świeciły w ciemnościach dając światło mężczyznom, kobietom i dzieciom, aby nie musieli przebywać wielkich wód w ciemnościach. Wiele razy pochłaniały ich głębiny morza, gdy burze i gwałtowne wichry piętrzyły za nimi fale. I gdy pochłaniały ich głębiny morza, woda nie mogła im wyrządzić żadnej szkody, gdyż łodzie ich były szczelne jak naczynia i jak arka Noego. I byli gnani wiatrem, a żadne zwierzęta morskie ani wieloryby nie mogły im wyrządzić krzywdy. I przez cały czas mieli światło, na powierzchni czy też pod wodą." (Księga Etera 6, 2-12)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorti: a co z powietrzem gdy byli pod wodą?

  •  

    pokaż komentarz

    Za to beznamiętne czytanie - zakop! I każdy kolejny - jeśli będzie czytał tak samo - też zakop. Niech się koleś uczy, jeśli już publikuje materiały na YT - to nie praca domowa z gimnazjum.

  •  

    pokaż komentarz

    Obecnie na ziemi panuje choroba społeczna, "moda" na bycie urażonym. Mam nadzieję że wirakocza wróci na ziemię i ponownie oswieci ludzkość.

  •  

    pokaż komentarz

    a lechici mieli swojego nauczyciela?:)