•  

    pokaż komentarz

    Trochę przesadziłeś z tym, że Brytole mają fioła na punkcie ochrony ppoż. Od kilkunastu lat pracuję w PL w tej branży i mam stałe kontakty handlowe z UK. To co u nich jest drzwiami przeciwpożarowymi u nas nie mogło by być zainstalowane nawet w oborze. Po prostu to nie trzyma podstawowych parametrów ppoż. i nie przechodzi badań ogniowych na wytrzymałość 15 min. To znaczy że po 15 min tych drzwi w czasie piżaru po prostu NIE MA. W Polsce mamy obowiązkowo klasę 60 minut a nawet w niektórych miejscach 120 min. Podobnie jest z innymi produktami ppoż stosowanymi w budynkach. w UK jest pod tym względem katastrofa...

    •  

      pokaż komentarz

      @erwinkapiszka: Mówię, że mają fioła, a nie że robią rzeczy porządnie. :)
      W Grenfell Tower w czasie remontu zamontowano drzwi p. poż o podwyższonej jakości, którymi chwalono się, że wytrzymają 30min...

    •  

      pokaż komentarz

      @erwinkapiszka: zrobiłem tam podstawowy kurs firemarshalla i musze sie zgodzić, że po pożarach miasta - a obecnie pladze podpaleń z zemsty przez byłych pracowników (~50% pożarów) - bardzo mocno cisną na procedury i materiały przeciwpożarowe. nie jest to głupie, ale czasem uciążliwe (np. bramki do każdego biurowca).

    •  

      pokaż komentarz

      @erwinkapiszka: Nie generalizuj, pracuję w szpitalu i bezpieczeństwo przeciwpożarowe jest na wysokim poziomie i jest brane bardzo serio. Wszędzie są alarmy i gaśnice, kluczowe drzwi mają wytrzymałość 60 minut, cała reszta 30 minut. Cały budynek był projektowany z bezpieczeństwem ppoż na oku- podzielony jest na strefy oddzielone niepalnymi sufitami/ścianami, tak, żeby pożar się nie rozprzestrzeniał, a między strefami sa automatyczne drzwi, które się same zamkną w razie pożaru. Raz na tydzień testowane są alarmy, co jakiś czas mamy niezapowiedziane alarmy, żeby zobaczyć, czy ludzie ogarniają. Co roku jest obowiązkowe szkolenie ppoż dla każdego, a oprócz tego co roku każdy musi zaliczyć moduł ppoż internetowo. Każdy departament ma swojego przedstawiciela h&s, który jest też odpowiedzialny za bezpieczeństwo ppoż w jego wydziale. W każdej strefie jest fire marshall, który bierze odpowiedzialność za ewakuację, w departmentach porozstawiane są walkie-talkie do kontaktu tylko w razie ognia. Straż Pożarna dojeżdża w kilka minut. Jest cała organizacja i tryb alarmowy co się dzieje, gdy rozlega się alarm (niektóre osoby rzucają co aktualnie robią i wcielają się w rolę fire marshalli, albo koordynatorów) itd itp, mógłbym wymieniać dalej. Nie mówię, że wszędzie jest tak super i cacy, ale jest coś w tym, co @uirapuru pisze.
      Btw @uirapuru z tej strony Isao ryba w sieci powtarzam ryba w sieci xD

    •  

      pokaż komentarz

      @erwinkapiszka: W praktyce to i tak w PL wygląda zupełnie inaczej. Oczywiście z pozoru p$$??$@onych czujek, ROP'ów i innego gówna jest pełno, ale jak to zadziała w praktyce to nikt nie wie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Budo: o, siemaneczko :D budowlancow to nawet na lotnisku w Londynie spotkalem, bo mam nick wytatuowany na przedramieniu i mnie poznał jeden kolega, ale nick mi wyleciał z głowy...

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru masz wytatuowane @uirapuru? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru: w pierwszym momencie myślałem, że masz logo wykopu wytatuowane... i ten... :-/

    •  

      pokaż komentarz

      @wizjer: działa bo raz do roku jest obowiązkowy przegląd i konserwacja

    •  

      pokaż komentarz

      @erwinkapiszka: Dokładnie. Od tego zależy składka ubezpieczeniowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @erwinkapiszka Mocno offtopic, ale musiałem napisać - bo u nas fioła ma się na punkcie czegoś, na czym nam bardzo zależy, czyli jeśli masz fioła na punkcie samochodu, to się błyszczy, odpala za pierwszym razem i wszystko w nim wymieniasz na czas, nawet jeśli cierpią na tym inne sprawy, np sprzedajesz nerkę by kupić oryginalne dywaniki. Osoba, której to zwisa i powiewa, ma po prostu wylane, w dupie, albo nawet gdzieś.

    •  

      pokaż komentarz

      Mówię, że mają fioła, a nie że robią rzeczy porządnie. :)

      @O_V_O: Nie mają fioła na punkcie ochrony ppoż., tylko ogólnie na punkcie bezpieczeństwa, które w UK jest traktowane priorytetowo. Firma może odnosić straty, ale gdy safety audit zwraca 100%, wszyscy się cieszą jakby wygrali miliardy na loterii. To również powód dlaczego grunt na placach zabaw jest gumowy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @O_V_O Wydaje mi się, że drzwu ppoż 30min to właśnie standard w UK , przynajmniej takie wszędzie widziałem jak szukałem drzwi.

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru poka tatuaz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @TeddyBeers: one sa tylko z nazwy 30 minutowe, bo u nich nie bada sie drzwi w całości, tylko samą płytę drzwi, co nie ma żadnego sensu. Badać powinno sie drzwi zamurowane w ścianie razem z futryną, zawiasami, zamkiem i uszczelkami - tylko takie badanie ma sens

    •  

      pokaż komentarz

      @erwinkapiszka Może mas rację, ale w UK wszystkie te elementy da dostępne w wersji ppoż. Zamki, klamki, futryny itp itd.

      Nie sądzę aby było w tym temacie gorzej niż w Polsce, skoro UK w każdej dziedzinie bhp jest daleko w przodzie przed polską.

    •  

      pokaż komentarz

      @TeddyBeers: I tu byś się zdziwił, bo akurat branża ppoż w Polsce w wielu aspektach przewyższa standardy zachodnie (kontynentalne), nie mówiąc o standardach brytyjskich

    •  

      pokaż komentarz

      @erwinkapiszka: Byc tu i mieszkac to jednak inaczej niz miec kontakty, bez urazy. W moim budynku (a zmienilem juz 4 razy) jednak czuje sie lepiej niz w partyzantce z PL, gdzie Janusz oszczedzal na wszystkim. Moze gdzies w Wawie czy Poznaniu, ale nie w zadupiach podlasko-mazurskich. Tutaj biuro na zadupiu, a wszedzie schody, alarmy, czujniki, wyjscia ewakuacyjne. Naprawde nie obawiam sie pozaru, mielismy juz cwiczenia i wygladalo to bardzo dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @krzysd: nie bój, nie bój, wcale nie jest tak źle w PL, w każdym obiekcie jest to co powinno być, nadzór budowlany i prewencja straży pożarnej działa bez zarzutu, a do tego nie ma islamistów, ani jednego!! :))

    •  

      pokaż komentarz

      @krzysd: a ja mieszkam na stałe w Holandii i ogólnie zgodziłbym się z tym że żadne czujki nic Ci nie pomogą jeśli wykonawca eksperymentuje z materiałami budowlanymi, co za granicą jest właśnie normą. W polsce może częściej się oszczędza, ale nie eksperymentuje, wszystko jest takie same. Na zachodzie pazerność wykonawców jest dużo większa, wiem bo swego czasu pracowałem przy oknach i drzwiach (w tym również przeciwpożarowych

      W polskim budownictwie co ma Ci się zapalić? beton, gips, pustak, styropian (budowlany zawsze jest samogasnący) czy szklo? Holendrzy tak samo jak brytole w dupe sobie mogą wsadzić czujki... bo codziennie widzę w tutejszej telewizji jakiś większy pożar.

    •  

      pokaż komentarz

      @Budo: w japonii szkolenie ppoz i tsunami i trzesienie ziemi masz 2 razy do roku obowiazkowe od sprzataczki po dyrektora i to serio.
      czym sie chwalic?

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru: Jak Ty mnie zaimponowałeś w tej chwili!

      źródło: youtube.com

  •  

    pokaż komentarz

    Może ktoś wytłumaczyć czemu te budynki trzeba było oklejać przed deszczem? Co to znaczy przeciekały? Robię w budowlance poniekąd, ale nie wyobrażam sobie postawić strupa i to wysokościowca, żeby trzeba było doszczelniać przed deszczem. Znaczy postawić to tam chuj, ale ktoś to musiał zaprojektować, odebrać etc. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Ja wiem, że budownictwo socjalne to bardzo często syf kiła i mogiła, ale bloki za komuny w PL jak robili to c?$@#wa termoizolacja, c?$@#we wykonczenie, c?$@#we wszystko, ale wystarczy pape zmienić na dachu i nie przecieka... Sprawdzilem srednie roczne opady deszczu. Ledwie, ledwie ponad Polską średnią.

    •  

      pokaż komentarz

      czemu te budynki trzeba było oklejać przed deszczem? Co to znaczy przeciekały? Robię w budowlance poniekąd, ale nie wyobrażam sobie postawić strupa i to wysokościowca, żeby trzeba było doszczelniać przed deszczem.
      @mistrz_tekkena: angielska technolożii, good safe queen.
      U nich przemrażające mury, wilgoć ciągnąca albo od dołu, albo od góry, braki jakiejkolwiek izolacji poziomej i pionowej (myślisz że czemu stare angielskie wnętrza są tak pięknie obijane drewnianymi boazeriami, dodatkowo pogrubianymi "do lamperii"? bo pod nimi wilgoć i zimno!), bloki jak nasza wielka płyta - ale ze szczelinami między płytami, gdzie wchodzi wilgoć i penetruje - to norma, taka kultura techniczna, serio - niby byłe wielkie imperium podstawa połowy cywilizacji europy itd, a nawet z tymi słynnymi dwoma kranami nie mogą do tej pory w wielu inwestycjach zerwać ze starymi przyzwyczajeniami-zwyczajami.

    •  

      pokaż komentarz

      @hrumque czyli wszystko przez kulturę roboty? Masakra. Moja firma kładzie też izolacje fundamentowa. Poziomą, pionową, pełen serwis i jest to standard. Owszem, czasem, zwłaszcza w prywatnych inwestycjach jest to zrobione niezgodnie ze sztuką i podciąga wodę na parter, ale to rzadka sprawa i droga w poprawce. Pozdrawiam prywatnych inwestorów i oszczędności na januszbudach. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ja rozumiem, że w starym budownictwie jest źle, ale to wiadomo. Nie było wiedzy, materiałów i stawiało się takie ulepy. Ale teraz?! Mój ojciec robił to od lat 70 ja ostatnią dekadę i fakt jest lepszy materiał, parę nowinek technicznych, ale to nie jest jakieś nie wiadomo jak skomplikowane!

      Dalej nie mogę sobie wyobrazić łatania ścian w wysokoscipwcu, bo puszczają wilgoć. Masakra! Jeszcze jak ciągnie kapilara z fundamentów to jest wytłumaczalne, bo to trochę więcej czynników i mozliwych błędów. Ale ściany?! Przecież to w ogóle przeczy sztuce. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mistrz_tekkena: Dodam do tego że spora część "budowlańców" pracujących dla "councila" to ludzie którym nie zależy aby wykonać pracę w przynajmniej zadowalającym standardzie i/lub są to zwykli partacze. . Gdzieś na kliszach mam jeszcze kolekcję zdjęć niedociągnięć w instalajach elektrycznych przy których podłączenie ciepłej wody do sedesu to pikuś. Problemem jest budownictwo od połowy lat 60-tych do wczesnych lat 90-tych- nie bez powodu nazywa się je Dogs Houses.

    •  

      pokaż komentarz

      czyli wszystko przez kulturę roboty

      @mistrz_tekkena: może nie tyle kulturę, co takie "zwyczajowe przyzwyczajenia" w każdej dziedzinie życia, w dodatku u nic - o wiele silniejsze niż u nas. Choćby ta herbatka o 17tej. Albo dwa krany z osobno ciepła, osobno zimna. Albo kanalizacja na zewnątrz ściany w tych ich kamieniczkach-domkach. No bo kiedyś nie mieli kanalizacji, to nie było. A potem zrobili znaczy dorobili - to tak było zrobione, po zewnąrz. A jak się nowe budowało - to się budowało tak, jak stare było zrobione - czyli nadal z kanalizą na zewnątrz. A to że zamarza zimą, że w ogóle jest to bez sensu - nikt nawet nie pomyśli by burzyć istniejący porządek świata i prawdy objawione.
      Albo kominy. Muszą być kominy. Nie ważne że są atrapą, bo ani spalinowe ani wentylacji grawitacyjnej to oni nie stosują, ale kominy na dachu zbudowane być muszą.

      Oczywiście teraz to już dawno zanika, zwłaszcza jak buduje "zagraniczna korporacja" na zagranicznym projekcie i zagranicznych (czyli polskich) wykonawcach, ale takie rzeczy jak już zbudowane budynki nie znikną tak szybko ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @mistrz_tekkena: Tu moze nawet nie tyle chodzic o deszcz, co o kombinacje deszcz + wiatr. Mieszkalem kiedys w takim bloku, ze jak padalo i wialo, to przez jakas szczeline wchodzila woda, bo ja wiatr wpychal, a nastepnie szla po precie zbrojeniowym i cieklo na srodku pokoju.

      Wyprowadzilem sie, a oni z tego co wiem, bo znajomi tam mieszkaja, dalej z tym wojuja.

      Z tego samego powodu np. trzeba bylo takim claddingiem oblozyc biblioteke Uniwersytetu w Glasgow...

    •  

      pokaż komentarz

      @mistrz_tekkena: nie chodzi o przeciekanie w dosłownym sensie. Po prostu jeśli ściana, niechby nawet ocieplona, jest zawsze sucha to ma dużo lepsze właściwości izolujące niż ściana która moknie od deszczu, ocieplenia potrzeba mniej a jednocześnie wszystko oddycha.

    •  

      pokaż komentarz

      niedociągnięć w instalajach elektrycznych

      @ab1234: W poprzedniej chacie wywalało mi korki prawie za każdym razem gdy odłączałem coś z jednego konkretnego kontaktu, w końcu się zdenerwowałem i stwierdziłem, że czas zobaczyć co piszczy w tablicy rozdzielczej. Nie jestem ekspertem, znam się trochę, złapałem się za głowę jak zobaczyłem stan tablicy rozdzielczej i kabli do nich idących (np. 5 różnych kabli wchodzących do jednego bezpiecznika...). Zadzwoniłem po znajomego elektryka, Polaka; oto zapis naszej rozmowy po sprawdzeniu elektryki:

      On - Wynajmujesz czy kupione?
      Ja - Wynajmuję.
      On - To już nie. Dzwoń teraz, rezygnuj z umowy i spieprzaj stąd jak najszybciej.

      Dwa miesiące po przeprowadzce przeczytałem w lokalnych wiadomościach o pożarze w moim byłym domku. Z kolei w nowej chacie jak podłączę coś do gniazdka na piętrze, to instalacja zaczyna brzęczeć. Sprawdziłem kontakty i też nie jest zbyt ciekawie. Ale to i tak nic, najlepsze są puszki telekomunikacyjne z BT/ntl. Aby się przekonać o "fachowości" angielskich monterów, wystarczy zajrzeć do takiej właśnie puszki. Polecam wszystkim, którym BT obiecał 20mbit net po miedzi, a realnie miał 2mbit :) Po zabawie z puszką było 20.

      @mistrz_tekkena: Mam konserwatorium (w lato bardziej szklarnia), jako dobudówka. Dom jest semi-detached, czyli po jednej stronie mam sąsiada, a po drugiej nic, sąsiad też ma konserwatorium obok mojego. Pomiędzy ścianami z czystej cegły jest niewielka wolna przestrzeń, jakieś 30 cm szerokości. Oczywiście oba konserwatoria posiadają rynny, które też się stykają aby nie było prześwitu i szczeliny przez którą dostawałaby gdziekolwiek się woda. Tyle w teorii. W praktyce jest tak, że jak popada dłużej niż przez godzinę, czyli za każdym razem w UK, to ściana robi się bordowa od wody. Ktoś spieprzył konstrukcję i jedyne co mogę zrobić, to zburzyć i postawić od nowa.

  •  

    pokaż komentarz

    Skarżyli się, że w budynku są tylko jedne schody, które w dodatku zawalone są wyrzuconymi materacami i innym palnym badziewiem, którego nikt nie usuwa

    No bez jaj.
    Ktoś im podrzucił (na jedyne schody) te wszystkie materace i inne łatwopalne badziewie?
    Kto ma im to usuwać?
    Karaluchy nie ludzie, jak cyganie na słowacji, sami zasyfią, nic nie posprzątają, i jeszcze mają roszczenia i pretensje?

  •  

    pokaż komentarz

    Rok temu we wakacje byłem u znajomych którzy mieszkają blok obok tego co się spalił. Oni akurat mieszkają na 15pietrze i pamiętam jak pewnego razu była awaria obu wind - więc musiałem iść schodami - co mnie zdziwiło to to, że na każdym pietrze były po 2 drzwi - większość z nich ledwo się otwierało, przejścia wąskie i często zawalone jakimś donicami itp Momentami wyglądało to jakby tam nikt nie przechodził przez lata - w sumie pewnie tak było bo kto by chodził z buta na te wyższe piętra? :D
    Trochę mnie to też bawiło jak przed windami stało z 10osób którzy czekali aż ktoś to naprawi - 4-5h zamiast się trochę wysilić i wejść z buta :D

  •  

    pokaż komentarz

    @O_V_O Ostatnio na wykopie było znalezisko odnośnie tego że władzę są podejrzewane o nie podawanie prawdziwej liczby ofiar. W budynku mieszkało około 500-600 osób a liczba uratowanych (potwierdzonych w ten czy inny sposób) to koło 100, czy jesteś w stanie odnieść się do tego?