...
  •  

    pokaż komentarz

    Te małe haszczaki często wyglądają jak takie słodkie pomioty szatana i podobno tak samo się zachowują.

  •  

    pokaż komentarz

    On raczej obliczał jaki obszar pokryją jej pióra ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: husky.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Jak podrośnie to ją zje. Husky nie może się oprzeć żeby na coś nie zapolować, zwłaszcza jeśli coś ucieka. Mój ma na koncie dziesiątki ofiar (z kilku sąsiad nawet zrobił sobie rosół xD)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @ZajebbcieTrudnyNick: Jak podrośnie to będą kumplami po grób. :)

      Husky nie może się oprzeć żeby na coś nie zapolować

      Ale można nad nim zapanować. Mam haskacza i po wielu trudach udało mi się nad nią zapanować i nie poleci za zwierzakiem jeśli jej nie pozwolę. Inna sprawa, że czasami pozwalam. xD

      zwłaszcza jeśli coś ucieka

      Wtedy jest "hunter mode on". Najgorzej kiedy ludzie mają swoje psiny tak rozpieszczone albo izolowane, że są totalnie nie obeznane w psich zasadach. Czasami bywa problematycznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @sejsmita: no k@##a brawo! Jak ci jakiś mysliwy odstrzeli Twojego "haskacza" to później nie lamentuj.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ebol: Gdzie myśliwy miałby go odstrzelić?

    •  

      pokaż komentarz

      nie poleci za zwierzakiem jeśli jej nie pozwolę. Inna sprawa, że czasami pozwalam. xD

      @sejsmita: puszczanie psa po to żeby "ganiał" inne zwierzęta to sadyzm.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ebol: wtf, jaki sadyzm? Jak raz na jakiś czas pies poleci za zającem albo sarną czy nawet lisem, których nie ma najmniejszych szans złapać, to gdzie tu jest sadyzm? Dokładnie tak samo zające zwiewają przed lisami, znaczyłoby to, że rudzielce to też sadyści. ;]

    •  

      pokaż komentarz

      @sejsmita: jak w afryce tygrys pogoni człowieka to też rozrywka dla człowieka? To czy Twój pies dogoni zająca lisa czy cokolwiek innego to tylko twoja kwestia subiektywna ocena. Przypadki bywają różne, pies zawsze po za terenem Twojej działki powinien być na smyczy i w kagańcu a nie ganiać zwierzynę.

    •  

      pokaż komentarz

      jak w afryce tygrys pogoni człowieka to też rozrywka dla człowieka?

      @Ebol: Cholera ich wie, oni tam mają inną kulturę. Poza tym tygrysów w Afryce na wolności nie ma. :D

      A poważniej, mówimy o dzikich zwierzętach, których chlebem powszednim jest spieprzanie, gdy cokolwiek je spłoszy, nie tylko pies, ale człowiek też, który zakłócił ich strefę bezpieczeństwa.
      Dzikie zwierzęta pojawiające się w miejscu, gdzie wcale niemało ludzi (również z psami) się pojawia są poza wszelkim zasięgiem psiaków domowych, które pół życia spędziły wylegując się na kanapie. To czy zwieją przed psem domowym, czy lisem albo hukiem fajerwerków z okolicznych imprez nie ma znaczenia.

      pies zawsze po za terenem Twojej działki powinien być na smyczy i w kagańcu a nie ganiać zwierzynę.

      Masz cokolwiek na poparcie tych słów? Ano nie masz. Nie istnieje ogólny przepis nakazujący właścicielom psów trzymanie ich bezwzględnie na smyczy, a tym bardziej na smyczy i w kagańcu. Są miejsca, jak np.: parki, zielince lasy państwowe i inne takie, posiadające swoje regulaminy, w których z reguły jest nakaz trzymania psa na smyczy, a psów z ras agresywnych dodatkowo w kagańcu. Respektuję to, dlatego chodzę tam, gdzie mój pies może biegać luzem.

    •  

      pokaż komentarz

      @sejsmita: Kij tam, że sobie piesek polata gorzej jak coś od takiego dzikiego zwierzaka coś złapie niby szczepienia na wściekliznę są obowiązkowe ale różnie bywa może to być jakaś inna choroba.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZajebbcieTrudnyNick: mój niestety zjadł 3 kury (miałem rosołu na kolejne 2 tygodnie), a dokładnie zastraszył je na śmierć, tyle że one same przyszły do niego.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZajebbcieTrudnyNick: to ogarnij swojego haskiego. Pies nie powinien zagryzac innych zwierzat i to Ty powinienes o to dbac jako jego wlasciciel

    •  

      pokaż komentarz

      @shus: No mój dwie tylko zagryzł a resztę ganiał i puszczał wolno żeby dalej uciekały aż padały ze zmęczenia.

      @Volli: Nie moja wina że sąsiad który hoduje całe gromady kur, kaczek i innego drobiu nie zamyka podwórza i włażą na moje podwórko. Na moim, mój pies robi co chce. Raz mi zwiał tylko i zamęczył z 15 kur i kaczek zanim się zorientowałem ale za wszystko zwróciłem. Próbowałeś kiedyś huskyego oduczyć polować? Przecież to psy pierwotne które posiadają ogromny instynkt myśliwego, nie twierdzę ze sie nie da ale nie mam zamiaru tego robic ( z resztą co mam zrobić, puszczać mu kury pod nos i tresować? opcja z tresurą na smyczy odpada bo on doskonale wie jak i kiedy jest ograniczony, zbyt inteligenty na taką tresure)

      W lasach i na polach zawsze go trzymam na smyczy więc o sarenki i zające się nie bój.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ghard_Lage: Wiesz, z takim myśleniem to musiałbym psy trzymać w piwnicy. Teoretycznie wszystko może doprowadzić do smutnego końca. Kleszcze roznoszą np.: babesziozę, na którą szczepienia nie ma, a z leczeniem jest średnio. Jeszcze nie znalazłem specyfiku, który chroniłby psa w 100% przed kleszczami - raz na jakiś czas jakiś mały gnój się wgryzie. Testowałem chyba wszystko co jest. Na szczęście kleszcze muszą być zarażone, a póki co nie słyszałem by w mojej okolicy coś się działo.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZajebbcieTrudnyNick: Za to jako niańka dla dzieci nadaje się jak najbardziej tyle że nie można już jej oduczyć podkradania jedzenia więc niestety dzieciaki muszą uważać na parówki bo zostaną im podjedzone przez podstęp.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZajebbcieTrudnyNick: ehh... ile ha musiałem oddać kasy za kury i koty to normalnie kupił bym sobie ze 2 inne psy :/ Husky poluje chyba na wszystko co się rusza tylko niestety nie na obcych, który się kręcą po podwórku.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZajebbcieTrudnyNick: Mój uwielbia gryźć wszystko, co się da, kopać doły i się bawić, no chyba że chce go złapać (do kojca) to wtedy momentalnie to wyczuwa i trzyma dystans 3 m co najmniej. Na szczęście jak na razie, jedynie uciekałem z nim na rowerze, przed jakimś olbrzymim owczarkiem niemieckim :D

  •  

    pokaż komentarz

    jak go kiedys zalapie tym haczykowatym dziobem za jezyk to mu sie odechce ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Sowie taka znajomość chyba nie odpowiada ( ͡° ͜ʖ ͡°)