•  
    f.........k

    +1074

    pokaż komentarz

    Tutaj nie powinno być żadnego tłumaczenia, bo inaczej zacznie się nagminne zajmowanie cudzych nie powiązanych dóbr. Za taki numer komornik powinien srogo pokutować. Najwyraźniej afera z zajęciem ciągnika i szybką sprzedażą przez innego komornika powoli jest znów zapominana. Albo jest jakaś dyscyplina, albo lecą sobie na żywioł. On (komornik) może sobie gadać co mu ślina na język przyniesie i uzasadniać czym chce, lecz to powinno być zbyte śmiechem w pierwszej chwili i on powinien tak dyscyplinowanie odczuć aby już za każdym następnym razem pięć razy sprawdził jeśli coś chce komuś zająć.;

    •  
      J..I

      +618

      pokaż komentarz

      @farmerjanek: strach parkować pod domem... sąsiad z parteru też ma komornika na głowie... Ciekawe kogo samochód wybierze sobie komornik.

    •  
      f.........k

      +101

      pokaż komentarz

      @JRtI: Taki jest morał z wydarzenia tego.
      Że nie upilnujesz przed złodziejem swego.
      Komornik niby ma odzyskać co należy
      ale czemu to do sąsiadów po złodziejsku bieży?
      Sąsiad niebożę niczemu nie zawinił
      To tylko komornik ,,przypadkiem'' się pomylił.

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek zgadzam się z małym wyjątkiem. Nie powinno już być następnego razu kiedy on by coś zajmował - chyba, że zajmował by towarem półkę w Tesco.

    •  
      f.........k

      +4

      pokaż komentarz

      @Arthaniel: Tak powinno być, bo skutkiem jego lekceważenia jest nieszczęście i tragedia osób nie powiązanych z winowajcą.

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek: Komornik ma prawo zająć rzeczy będące w użytkowniu dłużnika, żeby ten nie mógł przepisać samochodu na np brata i dalej z niego korzystać. Samochód na posesji dłużnika, oznacza w skórcie, że jest w użytkowaniu dłużnika. Zajecie np samochodu oznacza wyłącznie naklejenie nalepki, samochód nie był nigdzie zabierany, cholowany czy blokowany, jeden telefon lub list polecony do komornika powinny całkowicie i definitywnie wyjaśnić sprawę. Póki co tu nie ma żadnej afery, nieszczęścia czy tragedii osób postronnych.

    •  
      J.....a

      +435

      pokaż komentarz

      Samochód na posesji dłużnika, oznacza w skórcie, że jest w użytkowaniu dłużnika.

      @merk: Co, kurwa?!
      Praktiker jest podobno ostatnio bardzo zadłużony. Jak zaparkuję samochód na parkingu przed Praktikerem to znaczy że moje auto jest w posiadaniu Praktikera i komornik może je zająć za długi Praktikera? :D

    •  

      pokaż komentarz

      Samochód na posesji dłużnika, oznacza w skórcie, że jest w użytkowaniu dłużnika.

      @merk: Ale ten samochod nie byl na posesji dluznika to raz. Dwa to kwestia uzytkowania. Moim zdaniem to posesja dluznika bylaby jak juz uzytkowana przez wlasciciela samochodu a nie samochod przez wlasciciela posesji. Oczywiscie gdyby pojazd stal na tej posesji.

    •  
      f.........k

      +30

      pokaż komentarz

      @merk: Tyle że samochód nie stał na posesji A telefon to powinien wykonać komornik. Tym bardziej że były już podobne sprawy z zajęciem przypadkowego mienia. A już jeden telefon od właściciela powinien powodować natychmiastową reakcję i usunięcie naklejki. Nawet gdyby ten właściciel nie mógł się dodzwonić to powinien mieć możliwość samodzielnego zerwania naklejki. Oczywiście jeśli naprawdę nie ma żadnych wątpliwości co do niesłusznego zajęcia. Skoro zajęcie jest bezprawne, to i tak powinno być traktowane przez wszystkich. Koniec kropka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jowanka:

      Przesłanką zajęcia ruchomości jest okoliczność formalna, a mianowicie władanie ruchomością przez dłużnika, a nie badanie przez komornika, czy przedmiot, który ma być zajęty, należy do majątku dłużnika (Uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów – zasada prawna z dnia 30 czerwca 1987 r., sygn. III CZP 41/86).

      Chyba nikt przytomny nie pomysli, że Praktiker dysponuje Twoim samochodem :D Takie rzeczy sie zdarzają jednak, jeden telefon czy list wyjaśniający i powinno być po sprawnie, co innego jak komornik uchyla się od zjęcia naklejki.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: @farmerjanek: Tam nie wnikam czy samochód stał cały na posesji, jednym kołem czy całkiem obok. Artykuł pisany pod publiczkę żeby kręcić aferę. Jak to na wiosce bywa pewnie stał koło płotu tylko że teren jeszcze należał do dłużnika. Na razie nie ma co lamentować tylko skontaktować sie z komornikiem, w razie jakich kolwiek wątpliwości dopiero kręcić gówno burzę.

    •  
      J.....a

      +109

      pokaż komentarz

      @merk: Wiesz co, jakbym znalazła naklejkę na swoim aucie, to bym olała, zerwała i odjechała, a jakby mnie ktoś za to chciał ukarac, to bym tłumaczyła, że myślałam że to głupi żart kolegów z pracy gdyż znając przepisy prawa oraz wymagania jakie stawiane są przed osobą ubiegającą się o wpis na listę komorników, rozsądny człowiek nie ma prawa myśleć, że jakiś komornik byłby aż tak głupi by na poważnie coś takiego zrobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jowanka: Twoja wola, komornik poza naklejką w późniejszym terminie ustala faktycznych właścicieli i się kontaktuje zanim coś sprzeda czy odcholuje, tyle w teorii.

    •  
      f.........k

      +61

      pokaż komentarz

      @merk: Wcale nie pod publiczkę, taka sytuacja nie miała prawa absolutnie się wydarzyć. Pan komornik radośnie przykleił sobie naklejkę, a potem ,,Ups pomyłka!''
      Zwyczajnie poszedł na łatwiznę a teraz udaje greka.

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek: Absolutnie się miała prawo wydarzyć. Pomiędzy dorosłymi osobami powinna być wyjaśniona w 5 min. Dodajmy i uczciwymi.

    •  
      f.........k

      -6

      pokaż komentarz

      @merk: I o to właśnie jest ta akcja.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: Masz rację, że mogą zająć rzecz będącą w posiadaniu dłużnika ale w przypadku komorników brak jest jakiegokolwiek zdrowego rozsądku. To posiadanie w ich mniemaniu rozciąga się na jakiekolwiek położenie majątku w okolicy posesji dłużnika. Identyczna sytuacja jak tutaj miała miejsce w mojej rodzinie. Samochody stały przy drodze na wysokości posesji wujka, która sąsiadowała z posesją dłużnika. Komornik oczywiście zajął wszystkie samochody stojące przy drodze. Nic wielkiego co prawda się w związku z tym nie wydarzyło ale na boga czy w naszym prawie obowiązuje jakieś zajęcie prewencyjne, że wszystko oklejamy co mamy w zasięgu wzroku?

    •  

      pokaż komentarz

      @ZaplutyKarzelReakcji: Oczywiście masz rację, zobaczenie naklejki "zajęte" na pewno miłe nie jest i zawsze to kłopot z którym trzeba się jakoś zmierzyć. Od komornika należy oczekiwać zdrowego rozsądku i należytej staranności, jeśli oblepił 2-3 samochody w okolicy to już na pewno jest nie hallo. Jeden może sie zdażyć, ale wymagać należy szybkiego wyjaśnienia sprawy i przeprosin za kłopot.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeden może sie zdażyć, ale wymagać należy szybkiego wyjaśnienia sprawy i przeprosin za kłopot.
      @merk: To jak będziecie mieli jakiś zjazd komorników czy co wy tam macie to może zaproponuj, żeby na aplikacji robili wam przynajmniej lekcje kultury osobistej. Z litości zdrowego rozsądku już nie będę wymagał.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZaplutyKarzelReakcji: Spoko, jeśli kiedykolwiek spotkam jakiegoś komornika na pewno przekażę ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek: Bo ta afera nigdy nie została poważnie rozpatrzona wszystko tylko zamiatanie pod dywan.

    •  

      pokaż komentarz

      @JRtI: Strach parkować w Polsce bo nigdy nie wiadomo kiedy komornikowi się poj@%?$ we łbie.

      źródło: 1.fwcdn.pl

    •  

      pokaż komentarz

      Najwyraźniej afera z zajęciem ciągnika i szybką sprzedażą przez innego komornika powoli jest znów zapominana.

      @JRtI: To akurat była afera z dupy. Tyle bzdur ile się w mediach pojawiło w tej sprawie to szkoda gadać.
      W tym przypadku asesor, który zajął samochód powinien wylecieć na zbity pysk... I tyle w temacie.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: Nie w użytkowaniu, tylko w posiadaniu, a zgodnie z kc domniemywa się posiadanie samoistne, czyli władanie jak właściciel ( ͡° ͜ʖ ͡°) Użytkowanie to ograniczone prawo rzeczowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @madegg: Dzięki, aż z takimi detalami nie jestem zapoznany. Wiem tylko, że kmornik może oznaczyć daną rzecz jako zajętą jeśli podejrzewa, że należy do dłużnika by potem ustalić stan faktyczny. Samochód na posesji dłużnika takim uzasadnieniem może być (czy słusznie to odrębna kwestia). W związku z tym afera jest trochę dęta, a linkowany artykuł nie jest przykładem wzorowej dziennikarskiej roboty, wypowiedź samego komornika:

      Wyjaśniam wszystkim, czytelnikom, że moja wypowiedź nie została autoryzowana przez dziennikarza, niektóre słowa, które znajdują się w artykule są przekręcone i nieprawdziwe. Artykuł jest nierzetelny i stronniczy. Samochód od minionego wtorku już jest zwolniony spod egzekucji. Dokonano tego niezwłocznie po otrzymaniu informacji, że nie stanowi własności dłużnika. Samochód podczas zajęcia stał bezpośrednio przy domu dłużnika. W sąsiedztwie stał tylko jeden dom oddalony o kilka metrów. Dłużnik nie był obecny, nie można było ustalić na miejscu czyją własnością jest auto. Komornik na miejscu czynności, w przeciwieństwie do policji, nie może w danej chwili sprawdzić kto jest właścicielem pojazdu o konkretnych numerach rejestracyjnych. Możemy sprawdzić w CEPiKu czy dłużnik ma zarejestrowane na siebie samochodu. Takie zapytania robimy wysyłając wnioski w formie pisemnej. Dłużnicy często nie mają zarejestrowanych samochodów na siebie, mimo że są ich właścicielami. Chcą w ten sposób uchronić się od egzekucji. Przepisy obowiązującego prawa nie nakładają na komornika sprawdzania własności w chwili zajęcia, a to dlatego że bardzo często nie są w stanie na miejscu tego stwierdzić. Właściciela ustala się w dalszym toku postępowania. Tak też było w tej sprawie. Ustaliliśmy właściciela i zwolniliśmy samochód od egzekucji w miniony wtorek. Podkreślam, że samochód nawet na sekundę nie został zabrany właścicielowi. Pozostawiono go oczywiście tam gdzie go zastano. Gdybym na miejscu miał jakąkolwiek informację, że samochód nie stanowi własności dłużnika oczywiście bym go nie zajął. Asesor Kaczmarski Grzegorz

      link do wypowiedzi komornika ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: O ile jest to zgodne z obowiązującymi przepisami, to czy nie masz takiego wrażenia że uczciwy człowiek, nie powinien być w ten sposób nękany i zmuszany do wyjaśniania sytuacji, powstałej w wyniku złego prawa dopuszczającego takie pomyłki? Ja zdaję sobie sprawę z tego, że komornik pełni bardzo ważną funkcję i powinien mieć odpowiednio duże kompetencje, by działać sprawnie, również w sytuacji gdzie dłużnik próbuje omijać przepisy i przenosić własność na inne osoby. Musimy jednak dążyć do takiej konstrukcji prawa, która niweluje ryzyko uprzykrzenia życia uczciwemu obywatelowi. Stworzenie procedur, które pozwalałyby komornikowi szybko określić właściciela, na podstawie choćby numeru rejestracyjnego, wydaje się być proste i oczywiste. Skoro istnieją organy, które mają dostęp do tych danych, to znaczy że nie ma przeszkód by rozszerzyć ten dostęp na komorników, lub stworzyć bezpośredni kanał między tymi organami tak, by mogły na żądanie wymieniać te dane między sobą. O to powinniśmy walczyć, a takie sytuacje piętnować i nagłaśniać, by wywierać presję na ustawodawcy, który powinien w pierwszej kolejności zabezpieczać interes uczciwych obywateli.

    •  

      pokaż komentarz

      Stworzenie procedur, które pozwalałyby komornikowi szybko określić właściciela, na podstawie choćby numeru rejestracyjnego, wydaje się być proste i oczywiste.

      @papaj9000: No właśnie, to nie jest takie oczywiste.
      Stwierdzenie w systemie CEPiK (o ile byłby aktualny, a najczęściej nie jest) właściciela pojazdu, nie oznacza, że ta osoba nim jest. Tak samo jak dowód rejestracyjny nie jest dowodem własności pojazdu.

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek:
      Albo morał z tego taki
      Że c$%#$ możecie biedaki

    •  

      pokaż komentarz

      @papaj9000: Nie wiem, ekspertem nie jestem, ale chyba ciężko tu mówić o nękaniu? Oczywiście sytuacja jest nieprzyjemnia, ale do ogarnięcia jednym telefonem czy pismem.

    •  

      pokaż komentarz

      Wcale nie pod publiczkę, taka sytuacja nie miała prawa absolutnie się wydarzyć. Pan komornik radośnie przykleił sobie naklejkę, a potem ,,Ups pomyłka!''
      Zwyczajnie poszedł na łatwiznę a teraz udaje greka.


      @farmerjanek: przykleił sobie naklejkę, a potem będzie "nie mam pańskiego samochodu i co mi pan zrobi". Niestety komornicy w naszym kraju to taki ciekawy zawód, który robi co chce bez wcześniejszego sprawdzenia faktów, a potem jak gówno wypłynie, to nagle wszyscy jak jeden mąż "hurr durr jak ty chcesz wymagać od tego człowieka, żeby odpowiadał swoim majątkiem, ty poj#?!ny jesteś?".
      Czyli jak- on mi bezpodstawnie zaj@@%$ auto, zlicytuje, potem najwyżej usłyszę "sorry, tak wyszło" i będę mógł próbować dochodzić swoich racji w cywilnym i to najwyraźniej jest okej, ale już jak się pojawiają głosy żeby w takim razie w przypadku jak spieprzy płacił odszkodowanie ze swoich to już niee, to złe, to barbarzyństwo, jak tego można wymagać, bo to ego prywatne pieniądze? Well guess what- to auto też było moje prywatne, niech pan komornik po prostu bardziej przyłoży się do swoich zasranych obowiązków, wtedy majątkiem nie będzie odpowiadał.

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: Co więc można zrobić, by zniwelować ryzyko takich pomyłek?

    •  

      pokaż komentarz

      @papaj9000: Mireczku, żadne wymyślne procedury, przepisy czy szukanie danych w bazach, które się rozjeżdżają. Sprawa jest prosta. Konsekwencje. Wystarczyłoby wprowadzić zapis, który mówiłby, że w razie pomyłki komornik musi zwrócić zajęte mienie lub jego równowartość. Wystarczyłoby, żeby musiał odpowiadać swoim majątkiem. Zobaczyłbyś jak szybko by jeden z drugim zaczęli skrupulatnie analizować sprawę przed podjęciem kroków.

    •  

      pokaż komentarz

      @papaj9000: To ryzyko już zostało zniwelowane do minimum. Natomiast takie sytuacje będą się co jakiś czas zdarzać (podobnie jak przypadkowe zatrzymania domniemanego podejrzanego przez policję). Ważne by edukować iż zajęcie rzeczy przez komornika to czynność do odkręcenia na podstawie jednego pisma, czasami maila, czy telefonu.

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek: Wypowiadam się z perspektywy prawnika. Zachowanie komornika jest całkowicie legalne. Wszystko co jest na terenie zadłużonego w momencie egzekucji podlega egzekucji. Komornik oczywiście może względnie potraktować takie prawo, ale nie musi. Spróbujmy skrytykować rządzących, którzy od 28 lat od odzyskania niepodległości nic z tym nie zrobili.

    •  
      J..I

      0

      pokaż komentarz

      @Gromakon: no to nie mam się czego bać ;p

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek tamten ciągnik byl oddany w darowiźnie mimo ze juz nie byl jego wlasnoscia (źródło sam poszukaj skoro taki mądry jestes). Zwykły przekręt by nie stracić wszystkiego . Z osobówką pewnie jest podobnie wiec manipulacja działa. Gamonie co polecieli przez własną głupotę, wszystko przepisują na zaufanych znajomych. A wy ich bronicie. Brawo!

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek: Nie rozumiem, artykuł już zdjęty, pewnie redakcja sama sie zorientowała jakiego babola wypuścili. A wykopki dalej wykopują .......... (。◕‿‿◕。)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jowanka: Co prawda historia niezbyt świeża, ale parę lat temu ojcu kolegi narósł jakiś dług - coś na zasadzie z 300 zrobiło się 3000. Komornik przyszedł, otworzyła mu jego siostra (kolegi, nie jego ojca) i nie ogarniała o co chodzi, a komornik rzucił się na pierwsze lepsze coś co leżało przy wejściu ... trafiło laptopa. Jakoś tą sprawę rozwiązali, ale jak widać od wtedy nic się nie zmieniło. Zajmują traktory, zwierzęta domowe, przetwory ... dobrze, że nauczyli się sprawdzać PESEL.

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek: Właściciel pojazdu powinien odeprzeć atak na swoje mienie - i skuć mordę komornikowi. Problem w tym, że zarówno prawo jak i orzecznictwo stoją po stronie komornika. Tzn. w przypadku komornika przywłaszczenie cudzego mienia nie stanowi przestępstwa, jest zaskarżalne w trybie powództwa o charakterze cywilnym, a okradziony ma na to zaledwie 7 dni i nie może schrzanić strony formalnej.

    •  

      pokaż komentarz

      dowód rejestracyjny nie jest dowodem własności pojazdu.

      @Palwed: a co jest?

    •  

      pokaż komentarz

      @jamnig:

      Dowodem własności pojazdu lub jego pojedynczych zespołów jest w szczególności jeden z następujących dokumentów:
      1) umowa sprzedaży;
      2) umowa zamiany;
      3) umowa darowizny;
      4) umowa o dożywocie;
      5) faktura VAT;
      6) prawomocne orzeczenie sądu rozstrzygające o prawie własności ( np. stwierdzenie nabycia spadku ).

    •  

      pokaż komentarz

      . Zajmują traktory, zwierzęta domowe, przetwory ... dobrze, że nauczyli się sprawdzać PESEL.

      @CherryJerry: bzdura, bzdura, bzdura, bzdura.... cztery przykłady i każdy to tzw "fakty medialne". Bez odzwierciedlenia w rzeczywistości...

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed @merk: umowę przedstawiasz przy rejestracji pojazdu, więc dokument wystawiony na jej podstawie też jest potwierdzeniem własności.

    •  

      pokaż komentarz

      @jamnig: Nie. Dowód zaświadcza tylko o stanie administracyjnym. Właścicielem może być zupełnie ktoś inny.

    •  

      pokaż komentarz

      Wystarczyłoby, żeby musiał odpowiadać swoim majątkiem.

      @kaganiec_oswiaty: Wyobraź sobie, że odpowiada :)

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek

      powinien tak dyscyplinowanie odczuć aby już za każdym następnym razem pięć razy sprawdził jeśli coś chce komuś zająć

      Zastanawiam się jakich 14 debili wsadziło Ci minusy. Bardzo chciałbym poznać ich nicki. Nawet jestem również ciekawy dlaczego to zrobili, a co...

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: Masz rację ;) Czasem po prostu muszę wrócić do korzeni i wypowiedzieć się na temat, o którym nie mam pojęcia ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: Ja jestem 15. Proszę zadawać pytania :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed

      @Grothar: Ja jestem 15. Proszę zadawać pytania :)

      To dlaczego mu wsadziłeś minusa?

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: Gdyż to są bzdury. Nie przeczę, że dla wielu osób przepisy dot. egzekucji (jak i wiele innych) są niezrozumiałe, natomiast nie daje to podstaw do wygłaszania sądów.

      Co do meritum; komornik nie musi sprawdzać (w domyśle własności) przed zajęciem. Jeżeli natomiast komornik odwali numer to odpowiada dyscyplinarnie. Komornicy są pod tym względem ostatnio uczuleni gdyż medialnie i politycznie dostali w dupę chyba od każdego... Z resztą i ta sytuacja, na branżowych forach, spotyka się z masową dezaprobatą.

      Przytoczenie sprawy z ciągnikiem; samo zajęcie ciągnika było jak najbardziej prawidłowe. Komornik popełnił jeden błąd, bez którego afery by nie było: za szybko go sprzedał. Bo do sprzedaży i tak, i tak by doszło.

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed no piszesz jak jest, a chłop napisał jak powinno jego zdaniem być. Dalej nie wiem, czemu wsadziłeś mu minusa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: A miałem dać plusa skoro się nie zgadzam z nim?

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: Też mu dałem minusa, chcesz co coś zapytać?

    •  

      pokaż komentarz

      Tutaj nie powinno być żadnego tłumaczenia

      @farmerjanek: Ależ o czym tu mówić? Właściciel pojazdu powinien na policję zgłosić jego kradzież, komornik jako winny kradzieży powinien trafić do pierdla, zapłacić odszkodowanie i wszystko.

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed inaczej - dlaczego się nie zgadzasz z oczywistą, jak dla mnie ideą, aby komornik musiał najpierw sprawdzić co zajmuje, zanim zrujnuje komuś życie?

    •  

      pokaż komentarz

      @papaj9000 ale wcale nie ma aż takiej potrzeby. Ten przepis istnieje już bardzo długo. To są marginalne zdarzenia. Wiesz ile każdego roku toczy się postępowań a ile jest takich przypadków? Znikomy procent.

    •  
      f.........k

      -3

      pokaż komentarz

      @Kajfasz_z_Makowa: Podobno ma to się zmienić, ale to dopiero po zmianie się dowiemy czy na lepsze ona była...

    •  
      f.........k

      -4

      pokaż komentarz

      @wizzle: Tutaj samochód stał na drodze obok, także powinna mu się zapalić lampka ostrzegawcza. A zwłaszcza po tej aferze z traktorem. Bo prawo jest prawem, lecz funkcjonariusz który to prawo stosuje nie powinien być bezmózgą maszynką. A tu wyszło że jednak jest bezmózgiem....

    •  
      f.........k

      -4

      pokaż komentarz

      @Grothar: A niech sobie minusują, zresztą można ich znaleźć w zakopujących.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk w erze cepik'u to twoje wyjaśnienia są z d... . Jak komornik (asesor) mógł nie wiedzieć że samochód nie jest własnością dłużnika? Gdzie tutaj masz oznakę władztwa nad rzeczą, aby pisać o posiadaniu? Niestety, przez taki podejście i sposób tłumaczenia min. Jaki jest najlepszym przyjacielem komorników. Życzę miłego noszenia kamerek :P - zero instynktu samozachowawczego lub robisz im krecią robotę ....

    •  

      pokaż komentarz

      strach parkować pod domem... sąsiad z parteru też ma komornika na głowie... Ciekawe kogo samochód wybierze sobie komornik.

      @JRtI: Ale to działa w dwie strony, leć po kredyt nie spłacaj a komornik zabierze auto twojemu sąsiadowi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: W tym wypadku o jakim zrujnowaniu życia mówisz? Zajęcie ruchomości oznacza wyłącznie oznaczenie danej rzeczy i wpisanie jej na listę rzeczy zajętych, absolutnie nie jest to licytacja czy utrata prawa własności. Czy słusznie komornik może zająć każdą rzecz we władaniu dłużnika? Poniekąd tak, zapobiega to ukrywaniu majątku przed wierzycielem, z drugiej strony jak w/w przypadku nie powoduje to nadmiernej uciążliwości, gdyż wystarczy jeden kontakt z kancelarią w celu wyjaśnienia sytuacji, i takie rzeczy nie zdażają się nagminnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @janek_kenaj: Ale za to bierz kredyt hulaj dusza przecież auto zabiorą komuś innemu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @jakub131: Wyobrażam siebie, że dostęp do cepiku mają wyłącznie z kancelarii, dlatego też sprawdza stan faktyczny już po dokonaniu czynności terenowych. W myśl przepisów skoro samochód stał na posesji dłużnika można domniemywać że był w jego władaniu, co np następnego dnia ustala się szczegółowo np w oparciu o cepik.

    •  

      pokaż komentarz

      @CherryJerry: nawet lina masz pod ręką( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @death070: Bez przesady, korzystam z tego że dużą część informacji pamięta za mnie Google ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @merk

      W tym wypadku o jakim zrujnowaniu życia mówisz? Zajęcie ruchomości oznacza wyłącznie oznaczenie danej rzeczy i wpisanie jej na listę rzeczy zajętych

      Taka sytuacja jest skandaliczna i niedopuszczalna ze strony jakiegokolwiek urzędu. Nie obchodzi mnie czyjaś wygoda moim kosztem. Nie po to żyję, żeby zmagać się każdego dnia z czyimś lenistwem, czy ignorancją. Przerzucanie odpowiedzialności na ofiarę jest absurdalne!

      wystarczy jeden kontakt z kancelarią w celu wyjaśnienia sytuacji

      - dzień dobry. Tu Kowalski z Mazowieckiej 15/51. Zajęliście moje auto, a ja nie jestem niczyim dłużnikiem. Do widzenia.

      Załatwione? Nie? Pewnie, że nie. Co Ty myślisz, że ja mam czas wydzwaniać całe życie do nie kompetentnych ludzi i prostować to, co zrobili źle? A to bank, a to serwis, a to przedszkole, a to szkoła, a to sklep, a to gwarancja, a to administracja. Jak można tak bezrefleksyjnie zajmować ludziom czas i nie widzieć w tym problemu?! To JEST praca komornika, żeby wiedział, co może zająć a co nie. Z pewnością bie jest to moja praca, więc zmuszanie mnie do zajmowania się tym choćby przez 10 min jest niedorzeczne. A na 10 minutach się nie kończy. Godziny rozmów, stosy listów, a ktoś mi powie, że nie ma problemu, bo "wystarczy jeden kontakt". "nie powoduje to nadmiernej uciążliwości" - kto tak mówi? Kto tak ma prawo uważać? Mnie powoduje. Każda uciążliwość jest nadmierna. Nie wszyscy ludzie nic nie robią, kiedy pracują, i n8e mają czasu na wykop, czy fejsbunia w pracy, to kiedy załatwiać te wszystkie cudze fakapy? W czasie wolnym? Jak w ogóle może przez myśl komukolwiek przejść taka postawa? Zamiast optować za metodami udoskonalania pracy urzędu i minimalizowania pomyłek za wszelką cenę to optujecie za przerzucaniem odpowiedzialności na ofiarę. W głowie mi się to nie mieści. Jak Kowalski ukrywa ruchomości, to... zajmijmy auto Wiśniewskiemu!
      Aż mi się #suchar przypomniał:

      W pewnej wsi sołtys zwołał zebranie, gdyż młynarz zaliczył już wszystkie dziewice we wsi i została tylko córka sołtysa.
      - chłopy radzcie, co robić?
      Z tyłu podnosi się wielka włochata łapa.
      - no kowalu, co tam wymyśliłeś,
      Kowal na to:
      - może mu p$#?$%%nąć? 
      - kowalu wielki jesteś jeszcze biedaka zabijesz, a przecież tylko jeden jest młynarz we wsi. Chłopy myślcie...
      Po chwili znowu podnosi się wielka włochata łapa
      - no kowalu słuchamy

      pokaż spoiler - to ja może p$#?$%%nę krawcowi, krawców mamy dwóch...

    •  

      pokaż komentarz

      dlaczego się nie zgadzasz z oczywistą, jak dla mnie ideą, aby komornik musiał najpierw sprawdzić co zajmuje, zanim zrujnuje komuś życie?

      @Grothar: Komornik zajmując coś, nie rujnuje czyjegoś życia, to tak na wstępie.

      Komornik nawet nie ma możliwości sprawdzenia tego co zajmuje. Niby jak? Poza tym nawet nie wiesz jak często jest tak, że samochód, którym porusza się pan/pani dłużnik X jest zarejestrowany na pana Y lub na bank/leasing, a po zajęciu okazuje się, że X po prostu "zapomniał" przerejestrować... Dlatego też zajmuje się rzeczy na innych podstawach aniżeli tylko własność.

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek @Grothar: Uwielbiam komentarze w tym stylu - nie znam się, to się wypowiem. Zainteresuj się tematem, sprawdź, co leży w gestii komornika. Podpowiem - to nie on jest decyzyjny w sprawie tego, co i komu ma zając, oraz za co. Nie jest za to odpowiedzialny, nie ma prawa odstąpić od zajęcia tego, co zostało mu wskazane. On tylko wykonuje "polecenia", nie jest osobą decyzyjną. Oczywiście, tego typu sytuacje nie powinny mieć miejsca, ale pretensje kierowane są pod niewłaściwym adresem.

    •  
      f.........k

      -7

      pokaż komentarz

      @NoMojo: Czytasz czasem co wypisujesz? Gdzie neguję jego obowiązki?

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek: "Za taki numer komornik powinien srogo pokutować (...) On (komornik) może sobie gadać co mu ślina na język przyniesie i uzasadniać czym chce, lecz to powinno być zbyte śmiechem w pierwszej chwili i on powinien tak dyscyplinowanie odczuć aby już za każdym następnym razem pięć razy sprawdził jeśli coś chce komuś zająć".

      Może tutaj?
      Komornik nie podejmuje żadnej decyzji w zakresie tego, KOMU ma coś zająć. Więc za co ma pokutować? Za wykonywanie swoich obowiązkow? I czemu może uzasadniać, czym chce? Ewidentnie nie wiesz, jak to działa, ale jesteś pierwszy do komentowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed:

      Komornik zajmując coś, nie rujnuje czyjegoś życia, to tak na wstępie.

      Owszem rujnuje, bo jest jednym z wielu zawracaczy dupy z którymi trzeba się zmagać każdego dnia, do tego to źle wygląda społecznie, a na koniec, jak się nie uda wyjaśnić, to nie mogę używać swojej własności. To wystarczające powodu do nazwania tego procederu rujnowaniem życia. Taki wybryk może narazić na koszty, zaburzyć płynność finansową, czy doprowadzić do bankructwa. A sprawy o zadośćuczynienie ciągną się latami. TO JEST RUINA.

      Komornik nawet nie ma możliwości sprawdzenia tego co zajmuje. Niby jak?

      A co mnie to obchodzi jak i dlaczego niby ma obchodzić, jako kogoś, kto nie jest ŻADNĄ stroną?

      Poza tym nawet nie wiesz jak często jest tak, że samochód, którym porusza się pan/pani dłużnik X jest zarejestrowany na pana Y lub na bank/leasing, a po zajęciu okazuje się, że X po prostu "zapomniał" przerejestrować...

      Nie rozmawiamy o takich przypadkach, kiedy obywatel nie przestrzegając procedur przy kupnie/sprzedaży sam napyta sobie biedy. Rozmawiamy o tym, że komornik zajmuje chuj-wi-czyj-samochód, bo tak - najwyżej obywatel będzie się bujał z wyjaśnieniem.

      Dlatego też zajmuje się rzeczy na innych podstawach aniżeli tylko własność.

      Jeśli coś jest moje, to jest moje i jakiekolwiek błędy w kwestii zajmowania mojego mienia z powodu "innych podstaw" są patologią, którą trzeba piętnować, a nie zrzucać do wyjaśnienia na ofiarę.

    •  
      f.........k

      -8

      pokaż komentarz

      @NoMojo: Przestań pieprzyć, ON MA sprawdzać komu zajmuje, a nie wpadać sobie i wklejać nalepki na lewo i prawo.
      To tylko o to chodzi aby nie było takich ,,pomyłek'' bo to zbyt wygodny pretekst. Jeśli tego nie pojmujesz to trudno. Albo jest się człowiekiem rozumnym, albo takim ,,komornikiem łajdakiem'' jak ten od ciągnika. Tam też się przepisami wymawiał.

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek: Nie, to nie ja powinienem przestać pieprzyć, tylko Ty powinieneś zainteresować się odpowiednią ustawą. Mam Ci zacytować konkretne fragmenty, czy jako człowiek rozumny jesteś w stanie samemu zweryfikować głupoty, które wypisujesz?
      "Komornik nie jest sądem, nie rozstrzyga o słuszności ani zasadności egzekucji, nie może prowadzić postępowania dowodowego, nie dokonuje żadnych ocen merytorycznych. Gdy zajmuje rzecz ruchomą, to nie bada, czy jest ona własnością dłużnika czy innej osoby."

      Resztę znajdziesz sobie w odpowiednich ustawach, wierzę w Ciebie, rozumny człowieku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      albo takim ,,komornikiem łajdakiem'' jak ten od ciągnika.

      @farmerjanek: Co za pieprzenie... Poczytaj trochę jak odbyło się zajęcie słynnego ciągnika. Kim był "sąsiad" itp. itd.

    •  
      f.........k

      -6

      pokaż komentarz

      @NoMojo: Jednak pieprzysz nie na temat. Cały czas jest mowa o nadgorliwym komorniku, a nie o tym jaka jest ustawa.
      Tu nie ma nigdzie mowy o zasadności roszczeń. Całe znalezisko odnosi się do tego że komornik nie sprawdził komu robi zajęcie Bo zwyczajnie poszedł na łatwiznę, jeśli chcesz robić z siebie idiotę to rób. Mnie nic do tego.
      Komornik ma zajmować mienie dłużnika jeśli ma na to nakaz. Czy miał nakaz na ten samochód?

    •  
      f.........k

      -6

      pokaż komentarz

      @Palwed: No właśnie kim był? a kim w końcu okazał się tamten komornik? Kto wyszedł na złodzieja?

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: Możesz używać swoją własność po zajęciu.

      A co mnie to obchodzi jak i dlaczego niby ma obchodzić, jako kogoś, kto nie jest ŻADNĄ stroną?

      Dlatego zajmuje na podstawie przesłanek do zajęcia. Czyli np. domniemania, że jeżeli ktoś mieszka na posesji X to rzeczy tam znajdujące są jego własnością.

      Nie rozmawiamy o takich przypadkach, kiedy obywatel nie przestrzegając procedur przy kupnie/sprzedaży sam napyta sobie biedy.

      Ale jak sam sobie? To dłużnik- nabywca, świadomie nie rejestruje auta na siebie.

      Jeśli coś jest moje, to jest moje i jakiekolwiek błędy w kwestii zajmowania mojego mienia z powodu "innych podstaw" są patologią,

      A komornik to wróżka wszystko wiedząca co jest czyje? Albo ma ufać każdemu kto powie, że dana rzecz jest jego własnością? Od tego jest sąd.

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek: Szwagrem dłużnika, mieszkali mając wspólne podwórko, ciągnik stał na części dłużnika. Komornik dokonał prawidłowego zajęcia. Błąd polegał na zbyt szybkiej sprzedaży, przed rozstrzygnięciem skargi. Błąd taktyczny, bo zgodnie z prawem mógł to zrobić. Ale o tych szczegółach, jak i kilku innych dotyczących tej sprawy, u Jaworowicz nie mówią...

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek: Po raz n-ty napiszę; komornik w trakcie zajęcia nie bada własności. Od tego jest sąd, a słynnemu komornikowi sprawę spieprzył pan mecenas, który ten fakt pominął.

      A postawienie komuś zarzutów to nie jest udowodnienie czegokolwiek....

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek: nagminne? Przy 6 mln egzekucji rocznie?

    •  
      f.........k

      -6

      pokaż komentarz

      @Palwed: Złodzieje też nie sprawdzają komu akurat samochód z parkingu przed blokiem kradną, a co tam ich to obchodzi.
      Czy komornicy mają być tacy sami?

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek: Jak grochem o ścianę... Nie będę dyskutował na tak prostackie argumenty. Przedstawiłem jak wyglądają przepisy w tym zakresie i tyle mam do powiedzenia.

    •  
      f.........k

      -5

      pokaż komentarz

      @Celinka95: Daleko mi od generalizowania

    •  
      f.........k

      -6

      pokaż komentarz

      @Palwed: Bo nie masz niczego do powiedzenia

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek: Ja? Sam piszesz o jakichś pierdołach. Nie rozróżniasz zajęcia od zabrania rzeczy, zarzutów od udowodnienia winy. O czym my mamy dyskutować? O tym jak Ci się wydaje, że powinno być?

      Kilka razy pojechałbyś na czynności z komornikiem to może byś zrozumiał dlaczego przepisy są skonstruowane tak, a nie inaczej.

    •  
      f.........k

      -5

      pokaż komentarz

      @Palwed: Miałeś już nie pisać. Zapominasz się.

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek: Nie napisałem nic takiego... Poza tym na pewno nie będziesz mi mówił czy mogę pisać, czy nie.

      Prezentujesz zerowy poziom wiedzy w zakresie egzekucji, opierasz się na swoim "widzimimisię", oraz poczuciu "chłopskiej sprawiedliwości". Ja wiem, że to obecnie bardzo popularne w Polsce i promowane odgórnie, ale osobiście zastanowiłbym się pisząc bez zastanowienia takie bzdury...

    •  
      f.........k

      -4

      pokaż komentarz

      @Palwed: Masz ból dupy czy co? Albo czujesz że jednak rozminąłeś się z faktami. Jeśli nie jesteś w stanie myśleć i dyskutować tak zwyczajnie po ludzku, to rzeczywiście masz problem i kompleks wynikający z poczucia wstydu za to co piszesz.
      Skończ pisać do mnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek: Wskaż mi gdzie się rozminąłem z faktami... Albo faktycznie daj sobie siana.

    •  
      f.........k

      -4

      pokaż komentarz

      @Palwed: Wciskasz treść ustawy, gdzie nikt tego się nie czepia za bardzo, w kontrze do opinii że komornicy nadużywają prawa wobec przypadkowych osób, bo idą na skróty i mają w czterech literach to że mogą się mylić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: Chyba się nie dogadamy. Pojazd stał na posesji dłużnika wiec komornik miał obowiązek go zająć. Następnie ma obowiązek ustalić faktycznego właściciela. Wszystko na posesji dłużnika z automatu jest zajmowane z mocy prawa. Jeśli prawo ci sie nie podoba musisz udać się do posłów i senatorów ze swojego okręgu lub inaczej zadziałać. W mojej ocenie prawo jest w miarę sensowne i istnieje prosta procedura odwoławcza.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk tak, nie podoba mi się i o tym właśnie był ten wątek. Procedura odwoławcza nie rozwiązuje problemu. Mój motocykl stoi u kumpla w garażu, bo ja chwilowo nie mam gdzie trzymać. Nie wyobrażam sobie takiego kretyńskiego domniemania.

    •  

      pokaż komentarz

      śli prawo ci sie nie podoba musisz udać się do posłów i senatorów ze swojego okręgu lub inaczej zadziałać

      @merk: Nie musi. Już na sejmie jest projekt, który spowoduje w zasadzie koniec egzekucji z ruchomości... taka dobra zmiana- dla dłużników.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: wątek jest czy komornik postąpił słusznie i czy powinien za to odpowiadać. No więc postąpił w jedyny legalny sposób, i nie miał prawnej możliwości inaczej zareagować na miejscu. Bardzo fajnie że podzieliłeś sie z nami swoją opinią, niestety nie wpływa ona na ocenę faktów w świetle obecnego stanu prawnego. Na dzień dzisiejszy motocykl w garażu kumpla dłużnika może być zajęty.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk z artykułu wynika że asesor przyznał wprost że samochód nie stał na posesji a przy posesji. Poza o ile wiem to idąc w teren ma się zazwyczaj wykaz pojazdów z cepiku ...

    •  

      pokaż komentarz

      @merk nie. Ja się wypowiedziałem pod wypowiedzią zminusowanego Wykopka sugerujacego jak jego zdaniem powinno być. Aktualny stan prawny nie był przedmiotem rozważania i mało mnie obchodzi. To prawo jest równie złe jak to, które nie pozwala wywalić trutni z własnego mieszkania. Prawo powinno służyć ludziom a nie szkodzić im.

    •  

      pokaż komentarz

      @jakub131: Assessor napisał:

      Samochód podczas zajęcia stał bezpośrednio przy domu dłużnika.

      Co to znaczy Bóg raczy wiedzieć, bez zdjęć i mapki raczej żadnych wniosków nie wyciągniemy. Jeśli właściciel jest pewien ze samochód nie stal na niczyjej posesji to oficjalna skarga na przekroczenie uprawnień prze komornika i dopiero do prasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: czy ja wiem, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, co w przypadku jak bys nie mógł odzyskać powiedzmy 20K cebuli bo dłużnik przepisał auto na szwagra i dalej nim jeździ? Byś gardłował jakie to prawo złe bo nie możesz kasy ściągnąć. Takie sytuacje chyba nie sa nagminne i do szybkiego ogarnięcia, coby się pienić niewiadomo jak.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk

      Byś gardłował jakie to prawo złe bo nie możesz kasy ściągnąć.

      Tak właśnie by było. Bo jeśli przepis jest z dupy to trzeba go zmienić a nie robić dobrze jednemu pokrzywdzonemu krzywdząc kolejnego. To co jest teraz, to absurd.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: Huh, ten przepis akurat ma swoje całkiem logiczne uzasadnienie, można się z nim zgadzać lub nie ale z dupy nie jest. Możesz wyjaśnić na powyższym przykładzie kogo skrzywdzono w jakikolwiek sposób, i dlaczego jest to absurd? I ew zaproponuj lepsze rozwiązanie.

    • więcej komentarzy(99)

  •  
    s.......g

    +262

    pokaż komentarz

    W tym przypadku staram się jednak iść osobom, które skontaktowały się ze mną już na drugi dzień po zajęciu, na rękę i ułatwić im procedury.

    Ale o co chodzi? Komornik poszedł im na rękę i bo oddał auto, które najpierw ukradł. I to oddał bez decyzji sądu i nawet na drugi dzień.

    Brak słów.

  •  

    pokaż komentarz

    Lubię sobie pogdybać przy takich sytuacjach ( ͡º ͜ʖ͡º). A gdyby zadłużony kolo miał sąsiada, który w tym dniu miał komunię córki i rodzina zj?#@łaby się z całej Polski na ten jeden dzień. Teren sąsiad miałby oczywiście ograniczony to auta stałyby w pobliżu np wzdłuż płotu dłużnika. I teraz przyjeżdża asesor-cwaniak i stwierdza, że "istnieje prawdopodobieństwo, że auta należą do dłużnika" ( ͡º ͜ʖ͡º) no bo k##%a czemu nie? Więc zajmuje wszystkie. Komunia się kończy, ludzie wracają z kościoła idą się bawić nieświadomi. Impreza się kończy - ludzie się rozchodzą do aut... na drugi dzień część pewnie idzie do pracy no i podchodzą do aut a tu... ZAJĘTE! (✌ ゚ ∀ ゚)☞

  •  

    pokaż komentarz

    Post po artykułem:

    Wyjaśniam wszystkim, czytelnikom, że moja wypowiedź nie została autoryzowana przez dziennikarza, niektóre słowa, które znajdują się w artykule są przekręcone i nieprawdziwe. Artykuł jest nierzetelny i stronniczy. Samochód od minionego wtorku już jest zwolniony spod egzekucji. Dokonano tego niezwłocznie po otrzymaniu informacji, że nie stanowi własności dłużnika. Samochód podczas zajęcia stał bezpośrednio przy domu dłużnika. W sąsiedztwie stał tylko jeden dom oddalony o kilka metrów. Dłużnik nie był obecny, nie można było ustalić na miejscu czyją własnością jest auto. Komornik na miejscu czynności, w przeciwieństwie do policji, nie może w danej chwili sprawdzić kto jest właścicielem pojazdu o konkretnych numerach rejestracyjnych. Możemy sprawdzić w CEPiKu czy dłużnik ma zarejestrowane na siebie samochodu. Takie zapytania robimy wysyłając wnioski w formie pisemnej. Dłużnicy często nie mają zarejestrowanych samochodów na siebie, mimo że są ich właścicielami. Chcą w ten sposób uchronić się od egzekucji. Przepisy obowiązującego prawa nie nakładają na komornika sprawdzania własności w chwili zajęcia, a to dlatego że bardzo często nie są w stanie na miejscu tego stwierdzić. Właściciela ustala się w dalszym toku postępowania. Tak też było w tej sprawie. Ustaliliśmy właściciela i zwolniliśmy samochód od egzekucji w miniony wtorek. Podkreślam, że samochód nawet na sekundę nie został zabrany właścicielowi. Pozostawiono go oczywiście tam gdzie go zastano. Gdybym na miejscu miał jakąkolwiek informację, że samochód nie stanowi własności dłużnika oczywiście bym go nie zajął.

    Asesor Kaczmarski Grzegorz

    Interesujące jest zdanie: Dłużnik nie był obecny, nie można było ustalić na miejscu czyją własnością jest auto.
    Po prostu k?$$a mać, nie wiem czyj samochód więc zajmę bo... no właśnie bo co?

  •  

    pokaż komentarz

    Abstrahując od tematu asesora - strona, na której odtwarzają się automatycznie filmy to kurvva i chvj !!!!

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna