•  

    pokaż komentarz

    Ja jechałem My Taxi z pola na dworzec za 10 zł bo miałem kod rabatowy, o którym nie wiedziałem ale kierowca mi pokazał jak włączyć. Więc nie wszyscy są złotówami

    •  

      pokaż komentarz

      @Filister: widzę że Ty nowy na wykopie, powinno być "jechałem na dworzec, miałem kod rabatowy na 10 zł, ale złotówa upierał się że nic o tym nie wie, na koniec przeszukał mi kieszenie i beknął w twarz"( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Bonanzaa Niestety, niektóre fakty w tym moja historia nie pasuje do czyjegoś światopoglądu i pewnie jestem obrońcą zlotów

    •  

      pokaż komentarz

      @Bonanzaa: bo kierowcy te rabaty nie robią różnicy

    •  

      pokaż komentarz

      @Filister: Ja też jechałem z Sopotu do Gdańska i dostałem kod od kierowcy na 35zł więc wyszło mi 0zł za kurs :D
      Oczywiście oni maja w tym interes bo opłata przed użyciem kuponu to było około 25zł ale taksówkarz "zasugerował" mi żebym zaznaczył opcje napiwek 20%, przez co ja nie byłem stratny bo i tak nic nie płaciłem a on dostał więcej od MyTaxi :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Filister: Nie obrońcą ale w tym wypadku już złotówą :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Filister: W sumie nie rozumiem o co ta burza, jeszcze parę dni temu było głośno że uber w trakice openera wywalił kosmiczne stawki ( link do artykułu ) to wypoki tłumaczyły że przecież wiadomo przed kursem, można zrezygnować. U taksiarza który ci przed kursem powie że stawka wyższa to też nie ma obowiązku skorzystania.

      A sam muszę dodać że kierowcy ubera już się mocno zezłotówili. Tak samo nie szanują przepisów, tak samo jeźdzą na około. O tyle lepiej z uberem, że mogę złożyć reklamacje, ale w ciągu ostatnich dwóch miesięcy każdy przejazd uberem kończył się reklamacją. To już nie ci ludzie co byli na początku, pełni idei i wierzący w tą appkę. Teraz tam kończą cwaniaczki które nigdzie indziej nie złapały pracy.

      W trakcie Openera przez to odkryłem MyTaxi, dwa przejazdy, wszystko na kupony, bardzo sympatyczni ludzie, ale jednak taksiarze. I bez appki bym z nimi nie jeździł, bo możliwość złożenia reklamacji jest dla mnie bardzo ważna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Filister: Dokładnie... jezdze uberem jak i myTaxi i nie narzekam. Uberem zdarzalo mi sie jechac z kierowca ktory kompletnie nie wiedzial jak poruszac sie autem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Filister: dokładnie wszystko zależy od tego na jakiego kierowce trafimy. barwy raczej niewiele mają wspólnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @kropka89 no dlatego uważam, że są różne korporacje i opcje na jazde zarobkową, ale efekt końcowy i zadowolenie z przejazdu zależy od uprzejmości kierowcy. Może sie trafić zły uberowiec i dobra zlotówa

    •  

      pokaż komentarz

      Uberem zdarzalo mi sie jechac z kierowca ktory kompletnie nie wiedzial jak poruszac sie autem.

      @kropka89: ja miałem takie przygody z taksówkarzami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Filister akurat w tym przypadku złotówa i tak zarobi swoje, bo kupon jest stratą dla firmy, a nie kierowcy. Gdyby musiał od swojej wypłaty odliczyć to by siedział cicho.

    •  

      pokaż komentarz

      @Filister: zgadzam się. Mnie z tydzień temu Uber wku...ił. Zamawiam, wybieram, pokazują sugerowaną cenę, niby wszystko ok. Na jedno kliknięcie przed potwierdzeniem mam komunikat w stylu: czy zgadzasz sie na wyższą o 2,1 raza stawkę, bo mamy duży popyt? Nosz kur. To czym takie działanie różni sie od opisanego powyżej? I wtedy spróbowałem z Mytaxi. Dobra szybko zainstalowana aplikacja, gościu był w 2 minuty pod biurowcem. Miło, tak samo polecił mi ten rabat za 50 zł, wszystko ok. Oczywiście, takie zachowania jak to pisane powyżej trzeba piętnować, bo to takie polskie gówniarskie kombinowanie. Ale wydaje mi się, że Mytaxi na tyle dba o jakość, że na pewno nie olaliby zgłoszenia takich nieuczciwych kierowców. Wyj!?#li by ich z miejsca. Ja swojego czasu też zgłosiłem do Ubera kolesia, którego pierwsze słowa po przywitaniu były "Pan zapisze sobie mój numer i jak coś, to Pan dzwoni bezpośrednio". 1 na 10 przejazdów Uberem, ale się zdarzył. Po prostu trzeba piętnować takie zachowania i tyle. Sam zarządzam firmą usługową (zupełnie inna branża) zbieramy zgłoszenia od klientów i staramy się szybko i skutecznie reagować na kombinatorów. Ludzie są różni i trzeba prowadzić wieczną selekcję.

    •  

      pokaż komentarz

      @qbek4: czym się różni stawka 2,1 od takich rzeczy opisanych wyżej? Zapewne tym ze od tej stawki dalej jest płacony podatek a taksówkarz bierze prosto do kieszeni. Nie zrozum mnie źle, jestem kucem i jestem przeciwny podatkowi dochodowemu ale jak już on jest to niech wszyscy płacą a nie tylko wybrani.

    •  

      pokaż komentarz

      @fr3ak: Taaa, bo Uber jest znany z tego, że płaci podatki w Polsce. Mhm

    •  

      pokaż komentarz

      @Golfinho: Uber uberem, Microsoft, Google i pare innych firm tez nie płaci, ale każdy pracujący dla ubera już tak

    •  

      pokaż komentarz

      @Filister: a ja jechałem mytaxi i w trakcie finalizacji przejazdu zniknął mi kod rabatowy, który widniał w aplikacji jeszcze przed przejazdem i zamiast obiecanych dwóch dyszek zapłaciłem 70 zł, więc nie polecam

  •  

    pokaż komentarz

    @mateopoznan : nie rozumiem w czym problem. popyt znacząco przewyższa podaż? cena rośnie. oświecę Cię: TAK DZIAŁA WOLNY RYNEK. jeśli tylko taksówkarze uczciwie mówili o cenie przed kursem, to wszystko jest w porządku

    •  

      pokaż komentarz

      @mkay1 problem jest w tym, że to łamanie regulaminu mytaxi i prawa. Złotówa nie może odmówić kursu jako przyczynę podając fakt, że jadąc z włączonym taksometrem wyjdzie za mało i on chce cenę umową. Takie rzeczy się zgłasza do urzędu miasta i korporacji. Tak nie działa wolny rynek, bo rynek taxi jest regulowany prawnie pod wieloma względami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gordobalb: jakie łamanie prawa? Po pierwsze to taksówkarze nie chcieli skasować więcej niż powinni, tylko nie chcieli jechać na krótkich trasach. Po drugie to taksówkarz nie ma prawa odmówić kursu tylko w przypadku jeśli stoi na postoju taxi.
      Jedyne co mogli złamać to jakaś wewnętrzna umowa z mytaxi

    •  

      pokaż komentarz

      @Apode przecież jest napisane, ze chcieli ceny umowne zamiast normalnych stawek. Co do postojów - nie wiedziałem, że na nich nie stali, bo nie prenumeruję parchatej gazetki

    •  

      pokaż komentarz

      @Apode: Taki protip - wykonania usługi odmówić można zawsze i to bez powodu... tylko trzeba powiedzieć coś na odczepnego bo nie wiadomo czy nie trafisz na jakiegoś sowieckiego bydlaka co to mu się "należy" wykonanie usługi ;) Te bzdety że masz obowiązek coś komuś robić nawet jak nie masz ochoty - to takie bolszewickie dyrdymały.

    •  

      pokaż komentarz

      Wystarczy pojechać w umówione miejsce i zażądać paragonu. Jeśli nie da, wysiąść i iść w swoją stronę lub wezwać policję

    •  

      pokaż komentarz

      @Gordobalb ale juz Uber może zmienić ceny?

    •  

      pokaż komentarz

      @Apode Złamali zapisy umowy, ponieważ mieli wjazd pod samego openera pod warunkiem, że będą jeździć z aplikacją, postój dla taxi bez mytaxi był gdzieś daleko od strefy wyłączonej z ruchu.

    •  

      pokaż komentarz

      ale juz Uber może zmienić ceny?

      @arturccc: Ale przecież Taxi walczy z Uberem, bo nie obowiązują ich takie same przepisy, a teraz nagle im te przepisy przeszkadzają (np. konieczność jechania z taksometrem i na tej podstawie wystawienie paragonu, wywiązywanie się z cennika) i już można jechać na gębę bez płacenia podatków?

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: nie masz prawa odmówić wykonania usługi. art. 138 Kodeksu wykroczeń.
      Według tego artykułu, kto umyślnie i bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny.
      https://www.wprost.pl/kraj/10016689/Pracownik-skazany-za-odmowe-druku-ulotek-fundacji-LGBT-Ministerstwo-interweniuje.html

    •  

      pokaż komentarz

      @mkay1 Nie do końca, ceny są określane przez Urząd, bodajże ( Dzienniku Ustaw Województwa)

    •  

      pokaż komentarz

      można jechać na gębę bez płacenia podatków?

      @No25: Dlaczego od razu bez płacenia podatków?Umawiamy się na 30 zł i po zakończeniu kursu dostajesz paragon na 30 zł, z tym że zamiast przejechanych kilometrów będzie na nim adnotacja "Cena Umowna".

    •  

      pokaż komentarz

      @mkay1 a jak wytlumaczysz sytuację podczas powodzi w 1997 kiedy piłkarze sprzedawali pieczywo o kilkaset procent drożej niż przed powodzią? Sk!#@ysyństwo i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      Taki protip - wykonania usługi odmówić można zawsze i to bez powodu... tylko trzeba powiedzieć coś na odczepnego bo nie wiadomo czy nie trafisz na jakiegoś sowieckiego bydlaka co to mu się "należy" wykonanie usługi ;)

      @7oo-: powiedz to prawnikowi ktory ma cie bronic albo lekarzowi ktory ma cie leczyc. Sorry ale p!?#%!%isz.

    •  

      pokaż komentarz

      @sniki666 pilkarze to jednak chamy... A to fajki szmugluja a to pieczywo sprzedaja w zawyzonych cenach (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @mkay1: wolny rynek nie polega na zmianie zasad w trakcie trwania gry.

      kiedy się z kimś na coś umawiam (bezpośrednio, bądź pośrednio przez korporacje czy aplikacje) to ufam że druga strona warunków dotrzyma.

      znów ktoś myli wolny rynek z oszustwem.

    •  

      pokaż komentarz

      @mikh oczywiście chodziło o piekarzy (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @sniki666 jasne ale wyszlo smiesznie (。◕‿‿◕。)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gordobalb:

      Takie rzeczy się zgłasza do urzędu miasta i korporacji. Tak nie działa wolny rynek, bo rynek taxi jest regulowany prawnie pod wieloma względami.

      maksymalne stawki taksówek nie są regulowane w każdym mieście. tam, gdzie są regulowane oczywiście nie mówimy już o wolnym rynku... to co - jesteśmy za wolnością gospodarczą, czy regulacjami?

      @piotredarew: powyższa odpowiedź również skierowana do Ciebie

      @sniki666:

      a jak wytlumaczysz sytuację podczas powodzi w 1997 kiedy piłkarze sprzedawali pieczywo o kilkaset procent drożej niż przed powodzią? Sk?!?ysyństwo i tyle.

      może i skurw%^%$, ale (powtórzę się): TAK DZIAŁA WOLNY RYNEK. życie nie jest łatwe...

    •  

      pokaż komentarz

      @mkay1: nie, nie jest w porządku. Skoro maja wywieszone ceny na szybie i są zobowiązani do jazdy na taksomierzach, to takie zachowanie to jawne łamanie przepisów. Jak idziesz do sklepu i bierzesz towar z pułki pod którym masz cenę a przy kasie każą Ci zapłacić dwa razy więcej bo jutro święto i sklepy zamknięte i popyt jest większy to się godzisz? Już to widzę jak pokornie wyciągasz pieniądze z portfela i grzecznie dostosowujesz się do zasad wolnego rynku.

    •  

      pokaż komentarz

      @janczar83: akurat ceny w sklepach są regulowane odrębnymi przepisami (konkretnie: cena na półce jest obowiązująca i sprzedawca musi po niej sprzedać), ale jak już nawiązujesz do sklepów, to oczywiście są tam analogie choćby w artykułach sezonowych (warzywa, owoce), których cena może być dużo wyższa, niż w latach ubiegłych ze względu choćby na pogodę (zmniejszenie podaży). nikt jakoś nie robi afery, że czereśnie rok temu były po 10zł, a w tym są po 20 - a to dokładnie to samo, co mówienie, że taksówka wczoraj kosztowała 2zł/km, a dziś kosztuje 4...

    •  

      pokaż komentarz

      Taki protip - wykonania usługi odmówić można zawsze i to bez powodu

      @7oo-: Prawo jest lewackie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @strikingsurface: @karer: Ja jak do ludzi a znów muszę jak do bydła bo mi hołota będzie przytaczać jakieś niewolnicze, sowicekie brednie.

      Nie ważne co tam sobie chcecie, wystarczy podać powód odmowy... a do pracy też chodzić nikt nie każe. I gdyby to też było zbyt trudne, to państwowy lekarz i tak zwykle odmawia bo jest kolejka. Z prawnikami to jeszcze lepiej mogą się po prostu zrzec reprezentowania klienta na każdym etapie i tyle. Ot, i tyle w temacie sowieckich rojeń.

    •  

      pokaż komentarz

      Ot, i tyle w temacie sowieckich rojeń.

      @7oo-: to ty masz urojenia. Nic co napisales nie jest prawda. Zegnam.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Po prostu hołocie się wydaje, że jak ma 5 złotych to każdy jest ich niewolnikiem. Może jak ktoś jest wybitnie tępy i sobie przeczyta ustawę to dochodzi do takich wniosków. Na szczęście w realnym świecie to tak nie działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @mkay1 W tym przypadku zdecydowanie za regulacjami.

    •  

      pokaż komentarz

      @arturccc uber ma to zapisane w regulaminie, wszystko odbywa sie w aplikacji, mozesz sobie z tego wyciagnac fakture, od kwoty kursu odprowadzany jest podatek a szacowana cene masz podana w momencie szukania przewozu. Zadnego umawiania sie. Poza tym wiekszosc z Was kompletnie nie rozumie systemu dzialania mnoznikow. Otoz to nie jest tak ze siedzi w "centrali" pani Grazyna i jak jej Janusz nie zrobil dobrze to wciska guzik i pojawia sie mnoznik. Jesli w aplikacji jest zalogowanych duzo uzytkownikow a aut Ubera jest malo albo sa zajete to wskakuje mnoznik. Na 10 minut (slownie: dziesiec). Mnoznik pojawia sie rowniez w czasie duzych imprez masowych. I tak zazwyczaj jest taniej niz taksa nawet z mnoznikiem.

    •  

      pokaż komentarz

      a jak wytlumaczysz sytuację podczas powodzi w 1997 kiedy piłkarze sprzedawali pieczywo o kilkaset procent drożej niż przed powodzią? Sk#@#ysyństwo i tyle

      @sniki666: Piłkarze? A to skurwysyny.
      ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @piotredarew czyli nielegalne ;) sorry ale to takie właśnie gadanie, ubera pewnie nie zamówił, bo cena była wyższa od standardowej. Taxowkarz uczciwie poinformował za jaką stawkę pojedzie, jak dla mnie wszystko gra, nie pasuje, nie jedziesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @arturccc No nie czaisz sytuacji, na szybie mają pewnie 2,50zl a krzyczeli 20zl. Tak jest na Sylwestra, Święta albo nawet w Niedzielę normalnie kurs 10zl ale że Niedziela to pyk 30zl

    •  

      pokaż komentarz

      @piotredarew:

      W tym przypadku zdecydowanie za regulacjami.

      w tym przypadku, czyli w jakim? taksówkarzy, bo ich nie lubisz? nie rozumiem - albo jest się za wolnym rynkiem albo nie..... jeśli taksówkarze byli za drodzy, to trzeba było wybrać alternatywę - tak, jak sie robi na wolnym rynku.

      w ogóle po ilości plusów i minusów przy moich postach widać jak bardzo wolnorynkowe są wykopki, które tak wszędzie o wolności krzyczą... wolność rynkowa dla wszystkich, ale nie dla taksówkarzy, bo maja wąsy, nie dla gejów, bo ich nie lubimy, nie dla imigrantów, bo to nie ich kraj itd. itp. zastanawiam się czy to jeszcze śmieszne, czy już smutne....

    •  

      pokaż komentarz

      @r102: sprytnie ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Albertucci
      Ostatnio podchodzę o 3.30 w nocy do taksówkarza pytam czy za 30 zł dojadę do domu.
      30 zł? Panie wyjdzie 38 zł (około 9 km)
      Podziekowalem, pierwszy raz w życiu zamówiłem ubiera i wyszło niecałe 16 zł ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Wczoraj za to byl mnożnik ale wyszło taniej niż taxi o kilka złotych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Apode: Skąd info że taksówkarz na postoju nie może odmówić kursu? Z tego co wiem to może zawsze odmówić bez podania przyczyny. To wolny kraj , nikt nie zmusi taksiarza żeby wziął do samochodu np. zaszczanego patola albo kogoś z psem jeśli nie chce.

  •  

    pokaż komentarz

    taxi, HIV - znajdź różnice...

  •  

    pokaż komentarz

    Wsiąść, pojechać i nie zapłacić. Chyba jak licznik nie działa to kurs nieważny?

  •  

    pokaż komentarz

    "Sęk w tym, że mytaxi było partnerem Open’era i jedynym przewoźnikiem, który miał prawo wjazdu na teren festiwalu. "

    Ciekawe w takim razie jak wyglądała umowa między organizatorami, a taksami. Osobiście dorypałbym im solidną karę.