•  

    pokaż komentarz

    Personifikacja tenisa, wirtuoz, maestro, geniusz. Po półrocznej przerwie powraca i wygrywa wszystkie turnieje jak leci, w tym Australian Open i Wimbledon. Zdecydowanie jeden z najlepszych sportowców w historii. Moment w którym skończy karierę będzie bardzo smutny dla sportu. Oby pograł jeszcze z 2 lata bo drugiego takiego już nigdy nie będzie..

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorti: Szacun dla Federera, zwłaszcza że wygrał bez straty seta w całym turnieju. Ale finał był niestety słaby, Cilic nie sprostał wadze wydarzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      Moment w którym skończy karierę będzie bardzo smutny dla sportu.

      @Gorti: Ale na pewno nie dla innych tenisistów ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @weegee: podobno grał z kontuzją

    •  

      pokaż komentarz

      @weegee: Pierwszy wygrany Wimbledon bez straty seta od czasów Borga w 1976 roku. To naprawdę wielki wyczyn, bo na trawie bardzo ciężko wygrywać bez straty seta jeśli rywale mają atomowy serwis i gdy gra się wiele tiebreaków. To też ciekawe, że przez tyle lat kariery na Wimbledonie Federer nigdy nie wygrał całego turnieju bez straty seta, aż nagle zrobił to mając prawie 36 lat. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @weegee: Cilic nie sprostał? Bo grał z geniuszem tenisa. Słaby to był finał kobiet gdzie Venus odstawiła żenadę w historii Wimbledonu przegrywając seta do zera. Najmocniej serwująca tenisistka wśród kobiet (po siostrze Serenie) przegrała 3 swoje serwisy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorti: jeżeli uważasz że drugiego takiego nie będzie to masz uboga wyobraźnię :) no chyba że uważasz że ziemskie życie skończy się wkrótce w skutek jakiejś wojny atomowej

    •  

      pokaż komentarz

      drugiego takiego nie będzie
      Zawsze jest ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @weegee myślę że to wina przygotowania psychicznego ciężko grać gdy patrzy na Ciebie cały świat, grasz z mistrzem i faworytem i do tego masz problemy ze stopą ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorti:

      Personifikacja tenisa, wirtuoz, maestro, geniusz.

      Bardzo łatwo jest przesadzać z gloryfikacją Federera i mnóstwo osób w środowisku choruje na tę chorobę. Federer jest wybitnym graczem, ale niekończące się rozpływanie o jego artyzmie i ponadludzkości już od lat jest bardzo męczące. Pochlebcy muszą jednak sami nabrać dystansu, a do tego potrzeba trochę wysiłku. Przecież tak wygodnie się żyje w tym pochlebstwie dla RF, tak miło jest kiedy inni pochlebcy tak gorliwie przyklaskują, poklepują po plecach i umacniają się nawzajem w przekonaniu o kosmiczności Rogera.

      Po półrocznej przerwie powraca i wygrywa wszystkie turnieje jak leci, w tym Australian Open i Wimbledon.

      Nieprawda. Odpuścił 1/4 sezonu na mączce, bo wiedział, że tam od zawsze jest graczem drugiego szeregu, z kilkoma lepszymi momentami na przestrzeni 15 lat.

      Zdecydowanie jeden z najlepszych sportowców w historii.

      Prawda.

      Moment w którym skończy karierę będzie bardzo smutny dla sportu. Oby pograł jeszcze z 2 lata bo drugiego takiego już nigdy nie będzie..

      Ech, znowe te łzawe laurki (╥﹏╥)
      Może dajmy spokój temu rozczulaniu na siłę, było wielu niepowtarzalnych tenisistów. Będą kolejni. Był McEnroe, Borg, Sampras, Agassi. Nawet obecnie pod wieloma względami to Nadal jest stawiany ponad Szwajcarem, te argumenty mają swoje solidne podstawy. Choć akurat w tym ostatnim przypadku wiele osób też popada w pułapkę, o której wspomniałem na początku tego wpisu. Fanatyczni kibice Hiszpana przesadnie wynoszą go na ołtarze.

    •  

      pokaż komentarz

      @bezczelnie: Wszystkie peany pochwalne są jak najbardziej zasłużone. Federer pobił praktycznie wszystkie rekordy w tenisie, jako jedyny łączy sukcesy z piękną grą i jest na topie już od prawie 15 lat. Pisanie, że Roger jest 'graczem drugiego szeregu na mączce' jest absurdalne. Federer wygrał French Open, dodatkowo był w 4 finałach tej imprezy, wygrywał na mączce również turnieje Masters. Wiele osób uważa, że Roger jest spokojnie w piątce najlepszych zawodników w historii na mączce. Gdyby nie Nadal to zwyciężyłby na kortach Rolanda Garrosa w latach 2005-2009 i jeszcze w 2011 roku, a więc sześciokrotnie. Trafił po prostu na moment absolutnej dominacji najlepszego gracza na mączce w historii tego sportu, a mimo to i tak odnosił sukcesy. Odpuszczenie gry na cegle było dobrą decyzją Rogera, bo mając 36 lat znacznie łatwiej odnosić sukcesy na kortach twardych niż na przebijaniu z młodszymi i sprawniejszymi rywalami. To oczywiste, że było wielu niepowtarzalnych tenisistów, ale ci których wymieniłeś nigdy nie odnieśli aż takich sukcesów, nie łączyli ich z tak efektowną grą i nie wynieśli tenisa w czołówkę najpopularniejszych sportów na świecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorti:
      W tym przypadku za bardzo przywiązujesz się do liczb. Łatwo ulec tej magii, ale warto spojrzeć trzeźwo na sam tenis, odłożyć trochę na bok statystyki, które pokazują wyniki ilościowo, ale nie jakościowo. Statystyki wygranych nie są w stanie przejrzyście pokazać np. siły grupy graczy rywalizującej w danym sezonie. Realnie zupełnie inny jest na przykład Szlem, w którym gra pięciu mocarzy, którzy eliminują się nawzajem w ostatnich 3-4 rundach, a zupełnie inną bajką jest Szlem, w którym zadaniem dominatora jest po prostu rozbijać graczy przeciętnych. Ilościowo prosta statystyka stawia tutaj znak równości, 1=1. Realne spojrzenie, bogatsze od prostej kalkulacji i liczenia na palcach statystyk, nigdy nie postawi znaku równości.

      Wiele osób uważa, że Roger jest spokojnie w piątce najlepszych zawodników w historii na mączce.

      Moim zdaniem to naciągana opinia. Tak z pamięci, oceniając całokształ dokonań: na mączce poziom Nadala i Kuertena był poza jego zasięgiem. Lendl, Wilander i Borg grali swoje finały w bardzo silnej stawce, to był inny poziom niż ostatnie lata, gdzie różnica poziomu finalistów Rolanda Garrosa bywała ogromna. Wyższość Federera nad Djokoviciem na cegle trudno udowodnić.

      Nie... Trzeba mieć dużo dużo dobrej woli, żeby Szwajcara na cegle upchnąć do piątki.
      Historycznie drugi szereg.

      nigdy nie odnieśli aż takich sukcesów, nie łączyli ich z tak efektowną grą i nie wynieśli tenisa w czołówkę najpopularniejszych sportów na świecie.

      Powtórzę: za bardzo przywiązałeś się do magii liczb.

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz Bo trzeba mieć tu, a nie tu.

    •  

      pokaż komentarz

      @bezczelnie: Dlaczego poziom Kuertena miałby być poza zasięgiem Federera? Grali na mączce dwa razy - raz wygrał Federer, raz Kuerten. Brazylijczyk wygrał 14 turniejów na mączce w znacznie słabszej erze niż 11 takich turniejów wygranych przez Szwajcara. Powtarzam, że to nie jest drugi szereg i w ogóle pierwszy raz w życiu widzę, aby ktokolwiek napisał coś takiego wobec dokonań Rogera na kortach ceglanych. Poza jego zasięgiem był tylko Nadal a z historycznych postaci zapewne Borg. Cała reszta grała bardzo zbliżony tenis do Rogera, który mając dzień był w stanie pokonać nawet Nadala, więc mógłby spokojnie rywalizować z Wilanderem, Rosewallem czy Lendlem.

  •  

    pokaż komentarz

    legenda jak Phelps w plywaniu, Armstrong w kolarstwie, Kasai, Ahonen w skokach, Ali w boksie czy Schumacher w formule.

  •  

    pokaż komentarz

    A co się dzieje z największym rywalem Federera R. Nadalem?

  •  

    pokaż komentarz

    Jak ja go podziwiam i szanuję...

  •  

    pokaż komentarz

    a pomyśleć, że rok temu jak Novak zdobywał AO i FO i wydawał się, że jest nie do pokonania to drżałem, że zaraz prześginie RF w szlemach. A teraz? Jak sport jest przewrotny.