...
  •  

    pokaż komentarz

    Ten film to zmarnowany potencjał.

    Sekwencja otwierająca jest świetna i w początkowej części filmu ten pomysł na zgranie filmu z muzyką naprawdę fajnie wykorzystany.

    Ale od pewnego momentu film staje się niebywale schematyczny i naiwny, a od mniej więcej połowy zmienia się w typowe kino akcji poziomu kolejnych części "Szybkich i wściekłych", gdzie nie tylko próżno szukać logiki (to jeszcze można przełknąć, powiedzieć, że uproszczenie), ale gdzie wręcz zachowanie bohaterów emanuje idiotyzmem i sztucznością.

    Bo to nie jest normalne, że (uwaga spoilery):

    pokaż spoiler - jesteś chłopakiem i robisz finalną robotę - zamiast porządnie ją zrobić (nawet mimo komplikacji) i odjechać z hajsem w stronę zachodzącego słońca musisz odwalić taki numer, żeby wszystko się naokoło rozpieprzyło.
    - jesteś laską, poznałaś dopiero co jakiegoś chłopaka, nawet nie wiesz jak ma na imię. To normalne, że jak przychodzi z w towarzystwie gangsterów, a potem zaczyna się rozróba na pół miasta, to nie dzwonisz na policję, czy się nie ulatniasz, tylko ochoczo dołączasz do całej zabawy
    -to oczywiste, że jesteś oziębłym gangsterem, który karze małolatowi spieprzać, ale jak tylko widzisz jakąś laskę przy nim to oddajesz za niego życie, "bo też kiedyś się zakochałeś". Normalka, co nie?


    I inne tego typu perełki...

    •  

      pokaż komentarz

      "karze małolatowi"

      Płakałem, jak to drugi raz czytałem (╯︵╰,)

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr--A-Veed: Też mnie to w wielu filmach i serialach odpycha że czasami po paru minutach kończę je oglądać. Co z tego że są bronie, wulgaryzmy, narkotyki itp. które krzyczą „jestem poważnym filmem dla dorosłych”, jak fabuła i bohaterowie są naiwni i śmieszni jak z kreskówki „Looney Tunes”. Filmu nie oglądałem ale jest tak jak mówisz w wielu innych produkcjach. Ludzie którzy nie pasują swoim profilem psychologicznym do roli za którą mają być odpowiedzialni albo totalny brak logiki i realizmu w świecie. A dało by się to wszystko pogodzić ze sobą tak że nie wpłynęło by to negatywnie na odbiór a wręcz pomogło.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr--A-Veed: ten film swoją stylistyką nawiązuje mocno do lat '80. Dlatego takie plakaty, klasyczne okulary, klasyczna muzyka (próżno tam szukać hitów z list przebojów ostatnich lat), miłość z kelnerką z klasycznej amerykańskiej knajpy itp. Jest takich nawiązań tam sporo. Bohaterowie też są mieszanką różnych protagonistów lub antagonistów z lat 80. A jak wiemy tamte filmy czy seriale mało miały wspólnego z logiką, miały bawić amerykańskie społeczeństwo. Moim zdaniem film świetny, zabawa formą w wykonaniu reżysera na wysokim poziomie. Dodam że moda na lata 80 zaczeła się od Drive i ciągle rośnie. Reedycje starych konsol, stranger thinks, follow it, mr. robot nawet ksiązka "ready, player one" (mocno polecam). Mógłbym zrobić całe znalezisko na ten temat :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr--A-Veed: Z ciężkim sercem muszę przychylić się do słów przedmówcy, film miał potencjał i ciekawy pomysł, niestety to za mało żeby oceniać go jako arcydzieło, wyszedł taki lepszy średniak. Ot, taka ciekawostka... obejrzeć, zapomnieć, żyć dalej z nadzieją na to, że już za tydzień w kinach pojawi się coś naprawdę dobrego.

      "ready, player one"
      @Radi90: obawiam się, że Spielberg nie podoła - premiera za rok.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr--A-Veed: No kurcze też się tyle naczytałem o tym filmie, ale nijak nie mogę popadać w zachwyty jak wielu robi to. Owszem, fajnie tak oderwać się od wysokobudżetowych blockbusterów, no ale bycie filmem "niezależnym" (patrząc na budżet i historię która nie jest sequelem, rebootem czy innym tego typu cholerstwem) to za mało jednak żeby od razu robić z filmu tytuł kultowy.

      A tym bardziej znając dobrze inne filmy Edgara Wrighta poczułem się rozczarowany. OK, nieco powściągliwości w formie czasem twórcom się przydaje żeby nie popaść w rutynę/manierę czy sztampę własnych motywów, no ale jednak niby Edgar Wright chce tu być powściągliwy, a potem wszystko bierze łeb jak zaczynają się flaki znane z innych tytułów. Pół filmu chciał być człowiek nieco subtelny i skupić się na montażu do muzyki, ale w pewnym momencie nie wytrzymał i musiał dodac "od siebie" coś co właściwie w tym filmie wcale nie było potrzebne.

      ten film swoją stylistyką nawiązuje mocno do lat '80.

      @Radi90: No i w sumie co z tego. Czy dzisiaj, skoro tak wiele filmów nawiązuje do lat 80. to wystarczy żeby jakiś film nawiązywał do lat 80. i od razu daje mu to z definicji +10 do oceny? No nie, takie coś to nie metoda.Tak jak z tymi flakami co pisałem wyżej. Co raczej wg mnie świadczy o totalnej marności dzisiejszego kina, gdzie byle nawiązanie do lat 80. czy pokazanie bryzgającej juchy żeby film miał "R-kę" (która nijak okazuje się niezbędna w filmie) od razu powoduje ze ludzie spuszczają się z podniety.

    •  

      pokaż komentarz

      jak ktoś lubi kino akcji z hehe samochodami xD to polecam GoFast, nie ma żeżuncji i 'oparty na faktach'

      pokaż spoiler trailer kiepski :<


      pokaż spoiler jest na cda.pl jak lubicie 360p

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Sekwencja otwierająca jest świetna

      @Mr--A-Veed: Widziałem tylko tę sekwencję i jakoś nie powala. Nie da się oglądać tego pościgu przez cięcia co sekundę. Kogo obchodzi widok mord w samochodzie co 2. sekundy w sytuacji, gdy toczy się zajebisty pościg?

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr--A-Veed: Logika?? nawet ten otwierający nie ma w somie krzty logiki.
      akcja jest live czyli od momentu alarmu mija niecałe 2 minuty i mijając tyle policji nagle gliny aż 6 wozów jadą tyralierą akurat mu siadając na ogonie. Następne "fast and śurjurs" tylko chciałbym widzieć mordki tych sebixów co to na hamplu będą latać po mieście i nadle walną oby tylko w słup, krawężnik. no bo przecież na filmie to wyszło. :))
      next bullshit gdzie niewieadomo czy muza jest dla filmu czy film dla muzy

      źródło: Capture.JPG

    •  

      pokaż komentarz

      @JaroSubaru82: Dlatego rozróżniłem "uproszczenie" (gdy rzeczywistość filmowa jest nagięta wobec prawdziwej, taki zabieg stylistyczny) od "idiotyzmu" (gdy bohater zachowuje się zupełnie irracjonalnie i bezsensownie).

    •  

      pokaż komentarz

      @speedy911: mysle ze tam było tyle odniesień do pop kultury że przez prawa autorskie nikt nie jest w stanie oddać klimatu ksiazki.

    •  

      pokaż komentarz

      @przemomemoo: przedstawiłem Tobie mase nawiązań jeżeli ich nie dostrzegasz to myślę że nie ma sensu z Tobą prowadzić dyskusji. Teraz sie zatanawiam czy w ogóle widziałeś ten film.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr--A-Veed: Co do tych niespójności:

      1. To nie była ostatnia robota. Przecież próbował odmówić to mu Doc (Kevin Spacey) pogroził i zmusił do wrócenia za kółko. Jak się dowiedział z kim pracuje to próbował w nocy uciekać, ale go złapali i zaczeły padać dodatkowe trupy i Bats (Jamie Foxx) dowiedział się o jego dziewczynie i jej groził. Więc musiał się gościa pozbyć, jest w tym logika. Może nie jest to geniusz przestępczy, ale nie można powiedzież że jest to głupie.

      2. To że jest wplątany w coś przestępczego dowiedziała się znacznie później. Jak się rozróba zaczęła to ona była bezpośrednio zagrożona, jeśli zostałaby to by ją ktoś zabił, więc jedyna opcją było uciekać. To było kilka godzin zaledwie pomiędzy pierwszym spotkaniem a ucieczką, więc pewnie poszła spać. I to że nie dzwoniła na policje to też nie jest jakoś strasznie nie logiczne, w końcu przestępcy też jakieś dziewczyny i żony mają. Poza tym możesz tłumaczyć to jakimś syndromem sztokholmskim itd. Na pewno nie jedne wytłumaczenie można znaleźć, więc też nie widzę tutaj braku logiki.

      3. Doc nie oddał życia bo zobaczył że był zakochany, tylko myślał że początkowo Baby chciał tylko przeprosić i wrócić do roboty, więc go przegonił. Natomiast jak przyszedł z dziewczyną to się skapnął że chce uciekać. I pomógł mu w ucieczce. To że się Buddy pojawił i go zaatakował tego nie wiedział, zresztą zginąłby tak czy siak, z Baby czy bez.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr--A-Veed: ej, ale oglądałeś ten film? ;p A propos pierwszego punktu:
      Uwaga spojler

      pokaż spoiler On chciał z tym skończyć po finalnej robocie i w sumie na to był nastawiony, ale Spacey przyszedł do niego i (w skrócie) powiedział, że owszem Baby spłacił dług, ale jeśli myśli, że da mu odejść, to jest w błędzie, bo jest jego szczęśliwym "talizmanem", dzieki ktoremu kazda akcja sie udaje i że chyba nie musi mu mówić, że jesli nie zgodzi się pracować dalej (i tym razem zarabiać przy okazji), to zabije tych których kocha i takie tam p?$%#%!olo ;p


      Wg mnie poza super niemozliwymi stuntami film wykazywał się własnie jako taką logiką jak na film akcji ze stanów i nie miałem takiego odczucia zażenowania jak przy oglądaniu blockbusterów tj Transformers. Jeśliby oczekiwać 100% logiki w każdym filmie, to chyba musiałyby powstawać same melodramaty, a nie filmy akcji, żeby oglądało się w miarę przyjemnie ;p

      Ogólnie bardzo polecam, dla osób które chcą się zrelaksować po pracy z #rozowypasek albo po prostu pójść na coś fajnego do kina i nie żałować wydanych pieniędzy, bo nawet jeśli film komuś nie podejdzie, to raczej nie będzie miał tego odczucia, ze najchetniej nigdy by na to nie poszedl ;p
      No chyba, że jest się koneserem oglądającym tylko niezależne (podkreślam - NIEZALEŻNE!!!111) produkcje, to wtedy może nie xd

    •  

      pokaż komentarz

      przedstawiłem Tobie mase nawiązań jeżeli ich nie dostrzegasz to myślę że nie ma sensu z Tobą prowadzić dyskusji. Teraz sie zatanawiam czy w ogóle widziałeś ten film.

      @Radi90: Po co zaraz taka agresja, bo to ja odnoszę wrażenie że nie ma sensu dyskutować z osobą która zaraz się tak obraża jak ktoś napisze coś nie po jego myśli i nie spija z dzióbka. Znaczy się obraża się jak tylko ktoś śmie mieć odmienne zdanie niż jedyne słuszne Twoje. Tobie się podobało, komuś nie. Nie ma się po co obrażać i robić zaraz wycieczek personalnych. Chociaż w sumie nigdzie nie napisałem że to film słaby, zwyczajnie, nie rozpływam się tak w zachwytach i nie mogę ich podzielić jak niektórzy.

      No ale miejmy to za sobą. Jest masa nawiązań... i co z tego? Mamy się podniecać i zachwycać tylko faktem że ktoś coś nawiąże. Od ciągłego mrugania okiem w końcu to oko tez zaczyna boleć. Tym bardziej że mowa o nostalgii lat 80., której nikt nie traktuje dzisiaj powznieca, zawsze to jest albo "zabawa z konwencją", albo z przymrużeniem oka. Taki samograj że cokolwiek się nie zrobi, ludzie pieją z zachwytu bo 80's...

    •  

      pokaż komentarz

      @Pauson: Ale trzeba było dać spoiler, bo tak musiałem zaminusować, żeby inni nie widzieli. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      pokaż spoiler 1. Owszem - ale w każdej robocie większość zabierał mu Doc - więc po tych wszystkich napadach nie zostało mu już tyle kasy (chociaż trochę miał). Gdy okazało się, że Doc groźbami zmusza go do kolejnej akcji - logicznie myślący facet powinien doprowadzić akcję do końca - zgarnąć tym razem pełną działkę i mając tę kasę faktycznie się ulotnić z dziewczyną tak, żeby Doc go nie znalazł. Dobra - pochrzaniło się. Ale napad jednak się odbywa - w napiętej atmosferze ale jednak. Więc na cholerę nadział Batsa na te rurki? Na cholerę sprowadził na siebie taką kaszanę?


      pokaż spoiler 2. Tutaj jakieś pokrętne tłumaczenia można znaleźć. Ale normalna dziewczyna od razu, jak widzi nowopoznanego chłopaka w takiej sytuacji, to się zmywa. A na pewno nie idzie się z nim spotkać o 2 w nocy. Może ona miała nieźle posrane w głowie - ale jednak dość podejrzanie to wyglądało.


      pokaż spoiler 3. Ale co to ma do rzeczy? Doc był zimnym i wyrachowanym szefem gangu, przestępcą. W takiej sytuacji różnica między odpowiedzią dla Baby, a odpowiedzią dla Baby z dziewczyną byłaby taka, że w tym pierwszym przypadku powiedziałby "_spieprzaj Baby_", a w tym drugim "_spieprzaj Baby z tą dziewuchą_". Bardzo naciągane, że taki człowiek nagle zaczął grać rycerza, czy troskliwego tatusia tylko dlatego, że jakąś dziewczynę zobaczył.

    •  

      pokaż komentarz

      @a2t1: Odpowiedziałem wyżej.

      Ja wiem, że to typ filmu "aby pooglądać sobie akcję i wybuchy" - ale przecież da się zrobić dobry film, który nie ma naiwnej i naciąganej fabuły.

      Nawet takie Mission Impossible (powiedzmy, że liczymy dopiero od drugiej części) mimo napakowania nierealnym i naciąganym gadżeciarstwem w warstwie kreacji postaci jest zdecydowanie bardziej logiczny i spójny...

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr--A-Veed:

      pokaż spoiler 1. Kasę to on i tak miał odłożoną, co pokazywali kilka razy, nie potrzebował może grubych milionów, w końcu młody jest, spokojnie może coś nowego rozkręcić. Bats wiedział o jego dziewczynie i mógł się zemścić, a on był chyba najmniej logiczną postacią i zawsze mógł coś odwalić dziwnego, więc chciał się upewnić że go nie będzie ścigał. W końcu Buddy też planował się go pozbyć, bo też to samo zauważył. Poza tym Baby to też po prostu normalna osoba, uprzejmy i pomocny. W końcu po to pokazywali że się opiekuje ojcem zastępczym, kasjerkę przegonił i generalnie że nie lubi broni. Więc chciał po prostu wyrwać chwasta, a że był napompowany adrenaliną i pewnie przestraszony to zadziałał impulsowo. Nie może oczekiwać że wszyscy bohaterowie to czysta logika i zero emocji.


      pokaż spoiler 2. Najprostsze wytłumaczenie, że to po prostu nie była normalna dziewczyna, nie każda dziewczyna jest ogarnięta, logiczna i ma gdzie uciekać. Nie wiem czy ja źle pamiętam czy co, ale ona nigdzie się nie spotykała. Ucieczkę planowali już wcześniej i on jej tylko zadzwonił powiedzieć że to właśnie teraz będą uciekać. To że Buddy się pojawił na miejscu, tego żaden z nich nie wiedział. I to dopiero wtedy zobaczyła broń i mogła na poważnie rozważać ucieczkę od Baby, ale nie miała jak bo ją próbował Buddy zabić. Z jej punktu widzienia Buddy chciał ich obydwu zabić, więc wybrała najlepszą możliwą opcję: uciekać z gościem z kasą i samochodem.


      pokaż spoiler 3. Był zimny i wyrachowany ale był też dla Baby drugim ojcem, znalazł go i uczył od młodego, jakieś emocje i uczucia ma. I jak podjął decyzję że mu pomoże to nie planował grać rycerza. Jak przyszli go zabić to by go zabili z Baby czy bez, więc przynajmniej postanowił coś dobrego z tego zrobić bo sam się ratować już nie mógł.

    •  

      pokaż komentarz

      @JaroSubaru82: jak przejedziesz po kolczatce bokiem w poślizgu to opona nie pęka...ale że jesteś dopiero baby kierowcą, to jeszcze czasem musisz spojrzeć gdzie jest piąty bieg 3:33

      źródło: kolczatka.JPG

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr--A-Veed: Każdy film tak rozbijasz na czynniki pierwsze? Tam chyba w założeniu nie miało wszystko być wedle sznurka i linijki, podporządkowane zdrowemu rozsądkowi. Bo to nie jest film pokroju Ronina tylko takie pomieszanie Prawdziwego romansu z Drive ze szczyptą Szybkich i wściekłych (na szczęście szczyptą).

      Filmy podporządkowane logice i rozsądkowi są ... trochę nudne, bo w życiu te dwie rzeczy często nas ograniczają i wyznaczają ścieżki, po których podążamy. W kinie chcemy odmiany, chcemy uwierzyć czasem w to, że młody chłopak się zakochuje ze wzajemnością w dziewczynie, która marzy o tym żeby:

      “Sometimes I dream about heading west on 20 in a car I can't afford and without a plan,”

      I chyba o tym każdy kiedyś marzył...

    •  

      pokaż komentarz

      lat 80., której nikt nie traktuje dzisiaj powznieca, zawsze to jest albo "zabawa z konwencją", albo z przymrużeniem oka. Taki samograj że cokolwiek się nie zrobi, ludzie pieją z zachwytu bo 80's..

      @przemomemoo: Chyba nie widziałeś jak 90% wypoków brandzlowało się nad marnym Kung Fury

  •  

    pokaż komentarz

    I w całym samochodzie zostawili odciski? ;p

  •  

    pokaż komentarz

    Naprawdę fajny film, o niebo lepszy od większości nagłośnionych blockbusterów co to tak często okazują się ładnie opakowanym gównem. W środeczku więcej takich akcji jak z powyższa.

  •  

    pokaż komentarz

    Miałem dobre nastawienie, bardzo chciałem żeby był super (szczególnie recenzja redlettermedia mnie zachecila). Ale byk "tylko" OK.
    Ten cały pomysł z rytmem super, ale sam film nie dorósł do pomysłu. Jakoś mnie nie poniósł mimo tej oryginalności i bardzo dobrego scenariusza. Nie wiem czemu, może glowny bohater mało charyzmatyczny. Ale ogólnie na spory plus, ale spodziewałem się dużo wiecej

  •  

    pokaż komentarz

    Wy na serio uwazacie, ze ta sekwencja jest dobra? Nie dosc, ze nudne i schemat powielany wiele razy, to aktorzy dretwi w tej scenie jak diabli.

    •  

      pokaż komentarz

      Idź pan w ch@@ z taką sekwencją... Subaryną "miota jak szatan" - a wszyscy siedzą sztywno jakby mieli kij w dupie... nawet pasów nie pozapinali (więc choćby z tego powodu, przy takich harcach nie utrzymaliby się w fotelach - siły są całkiem spore!)
      Pomijam też, że niektórych trików tam pokazanych, nie da się zrobić tym samochodem - przecież Subaru to AWD :D, ma inną trakcję... to nie tylnonapędówka zarzucająca dupą przy wyłączonych stabilizatorach.

      A jednak jakoś to zrobili ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Ranger trochę p##%??#enie z tym AWD, skoro w prawie każdym ujęciu widać jak kierowca szarpie ręcznym. Więc niby dlaczego nie miałby jechać bokiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @SamiS: kurde, nie moge juz edytowac... To byl komentarz do innego komentarza i cytat nie zaznaczyl calej wypowiedzi tamtego uzytkownika... Mobilna taka dobra... (╥﹏╥)

      Nie minusujcie juz :(

    •  

      pokaż komentarz

      aktorzy dretwi w tej scenie jak diabli

      @wdmeister: filmu nie oglądałem, ale już ta sekwencja jest zniechęcająca. Facet nawet ryski nie zrobił na karoserii, a całość wygląda jakby w środku woził kukły przy 20km/h. Drętwe na maxa.

      Aha... manekiny z crash-testów mają więcej życia w sobie niż pasażerowie tego Subaru.

    •  

      pokaż komentarz

      @wdmeister: Zdaje się chwilę później jest o niebo lepszy longshot, ale jego nigdzie nie idzie teraz znaleźć

    •  

      pokaż komentarz

      @wdmeister: Polecam zobaczyc to w kinie.

    •  

      pokaż komentarz

      @wdmeister: no ja po 10s tego wygłupiania na początku się już maiłem dość, a ta ucieczka tym samochodem to taka standardowa raczej jak w każdym filmie

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna