•  

    pokaż komentarz

    dlatego tak mnie doradca ciśnie by do 20lipca podjąć decyzję

    ch$# mu w dupę

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszektomaszek: No właśnie ktoś tu te niedawno nawet pisał, że jemu doradca też radził się spieszyć, bo marże mają wzrosnąć. Bezczelne cwaniactwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tarec: właśnie nie zdecydowałem się póki co na podpisanie umowy wstępnej i złożenia wniosku o kredyt
      przez masę różnych kruczków z opłatami w umowach

      poza tym co najważniejsze marże obecnie to ok 1,7%, a WIBOR 3M będzie już tylko rosnąć jak infalacja, i marże powinny być bardziej 1-1,2% maks w najbliższym czasie

      https://stooq.pl/q/?s=plopln3m&c=10y&t=l&a=lg&b=0
      wziecie kredytu z marża 2% to obecnie strzał w stopę

    •  

      pokaż komentarz

      WIBOR 3M będzie już tylko rosnąć jak infalacja

      @tomaszektomaszek: nie masz żadnej gwarancji, że inflacja urośnie tak bardzo, żeby bankowi opłacało się udzielać kredytów z marżą 1%. Przynajmniej nie w perspektywie iluś tam lat. Dalszy rozwój gospodarki i stabilizacja różnych czynników makro wpłynie raczej na utrzymanie względnie niskich stóp procentowych.
      Zobaczmy ten sam wykres w ujęciu 30-letnim: https://stooq.pl/q/?s=plopln3m&c=30y&t=l&a=lg&b=0 Nieustający spadek z drobnymi wahnięciami przypadającymi na okresy kryzysu. Za rok, dwa na pewno jakiś nas czeka i zapewne oprocentowanie chwilowo podskoczy, ale nie sądzę, żeby był to długofalowy trend. Kolejna sprawa, że przy marżach 1% był zazwyczaj dużo większy cross-sell, np. obowiązkowe ubezpieczenie na życie za kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Kolejna sprawa - zaostrzenie prawa względem banków nie spowoduje, że będą one pożyczać jeszcze taniej. To tak, jak z podatkiem bankowym - miał nic nie zmienić dla konsumentów, a nagle okazało się, że kilka rzeczy w moim banku stało się droższych :)

      Wracając jeszcze do meritum - zobaczmy jak np. wygląda oprocentowanie kanadyjskich hipotek: https://www.ratehub.ca/5-year-fixed-mortgage-rate-history
      Zobaczmy też jak wygląda brytyjski odpowiednik wiboru: http://www.propertyinvestmentproject.co.uk/property-statistics/uk-interest-rate-history-graph/

    •  

      pokaż komentarz

      Bezczelne cwaniactwo.

      @Tarec: ale gdzie jest cwaniactwo? Po wprowadzeniu podatku bankowego ceny usług bankowych miały pozostać bez zmian. Niestety - sporo rzeczy zdrożało. Myślisz, że nałożenie kolejnych obowiązków zwiększających ryzyko banków spowoduje spadek cen kredytów? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @JerryBoy: Większość ludzi na wykopie w ogóle nie pojmuje mechanizmów rynkowych, szczególnie dotyczących ubezpieczeń. Zazwyczaj jest za to postawa roszczeniowa że jemu się należy i rząd powinien coś narzuć komuś by to dostał

    •  

      pokaż komentarz

      @JerryBoy: Ale co ma mój wybór pośrednika do warunków oferowanych przez bank? Jest cała masa pośredników, którzy od klienta nie biorą ani grosza, a zarabiają na prowizjach od banku wmawiając klientowi, że są obiektywni, bo zarabiają u wszystkich, a tymczasem naciskają na rozwiązania, które są ewidentnie droższe od innych. Przerabiałem to.
      I dlaczego moja świadomość warunków hipoteki miałaby zwiększać ryzyko banku?

    •  

      pokaż komentarz

      @Tarec: jak masz ch...wego pośrednika to smuteczek. Dobry pośrednik będzie jednak działał tak, żebyś Ty ze swojego kredytu był zadowolony. Zły będzie działał tak, żeby to on był jedynym zadowolonym (z prowizji). Dlatego dobry pośrednik to skarb. Oczywiste jest, że zarabia na Twoim kredycie, ale ma działać tak, żebyś Ty, jako klient, wszystko wiedział, wszystko rozumiał i finalnie zapłacił jak najmniej. Ja takiego mam i bardzo sobie cenię.

      dlaczego moja świadomość warunków hipoteki miałaby zwiększać ryzyko banku?

      Nie chodzi o Twoją świadomość, ale o inne zapisy ustawy, np. możliwość zrywania umowy w krótkim terminie czy bezkosztową wcześniejszą spłatę kredytu po 3 latach. Takie warunki mogą spowodować podniesienie marży kredytu. Mogą, nie muszą. Banki generalnie nie pchają się teraz w kredyty hipoteczne bo za mało na tym zarabiają. Jak podniosą oprocentowanie o 0,2 czy nawet 0,4% to wiele na tym nie stracą.

    •  

      pokaż komentarz

      @JerryBoy: I po czym mam niby odróżnić uczciwego pośrednika od naciągacza jak nie po jawnym określeniu jego relacji finansowych z bankiem? Wiadomo, na co komu przejrzystość, jak wystarczy sobie znaleźć dobrego pośrednika. No świetna rada, problem rozwiązany..

      A o możliwości zerwania kredytu nic nie pisałem, ale tak z marszu założyłbym, że banki obniżą marżę, a podniosą prowizję i tyle - przykładowe RRSO pozostanie bez zmian, ale przedwczesna spłata będzie opłacać się mniej.
      IMO świadomość konsumencka nie podnosi cen, tylko je obniża, bo ludzie częściej głosują portfelem, zamiast łykać reklamy i zapewnienia pośredników.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tarec: ale ja nie mam nic przeciwko świadomości konsumenckiej :) To mi się podoba. Generalnie ten projekt mi się podoba. Piszę tylko o konsekwencjach pewnych zmian. O tym, że banki sobie poradzą.
      Doradcę finansowego też można sobie wybrać. Ja wziąłem z polecenia, ale zanim przeszliśmy do załatwiania kredytów, spotkaliśmy się, żeby pogadać o możliwościach. Musiałem wyczuć gościa i przekonać się czy jest tak uczciwy jak przedstawiały go osoby, którym wcześniej pomagał z kredytami. Ponieważ mam dobre doświadczenia to nie jestem tak źle tego zawodu nastawiony. Sam miałem np. złe doświadczenia z pośrednikami ubezpieczeń, dlatego jestem w stanie zrozumieć gorycz obcowania z pośrednikami :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Tarec: PS. Co do prowizji - większość klientów i tak finansuje ją kredytem (o ile LTV na to pozwala), albo walczy o jak najniższą czy wręcz brak bo znaczna część klientów ledwo wyrabia się na 10% wpłaty własnej. Dowalenie im kilunasto- czy kilkudziesięcznotysięcznej prowizji raczej nie zwiększy sprzedawalności produktów. Może być np. większy cross-sell, np. obowiązkowe ubezpieczenie na kilka lat, które obniża oprocentowanie raty, ale trzeba je opłacić w jednej składce przy uruchomieniu kredytu. Ludzie nie traktują tego wtedy wprost jako prowizji, chociaż jest to de facto ukryta prowizja banku. Wydaje im się jednak, że dostają jakiś tam produkt, który finalnie pozwala im zaoszczędzić na odsetkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @JerryBoy: jakie ryzyko jest w oddawaniu szybszym pieniędzy albo rezygnacji bezpłatnej z podpisanej umowy przed wypłata kasy? Po prostu nie wydoją tyle z klienta i konkurencja wzrośnie. Klient zyska dwa razy.

    •  

      pokaż komentarz

      Dowalenie im kilunasto- czy kilkudziesięcznotysięcznej prowizji raczej nie zwiększy sprzedawalności produktów.

      @JerryBoy: No to z grubsza masz rację, tyle tylko, że prowizję normalnie się wówczas kredytuje i wlicza w kapitał do spłaty :) Opłaca się to średnio, bo oprócz prowizji płacisz jeszcze odsetki od niej, ale to dość powszechna praktyka.

    •  

      pokaż komentarz

      ch?# mu w dupę

      @tomaszektomaszek: on chce Cie wydymac, a ty chcesz mu jeszcze robic dobrze (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) ?

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszektomaszek: Mój doradca wręcz poradził mi, żeby umowę kredytową podpisać po 21.07 na nowych zasadach. Mam decyzję kredytową z maja i potwierdzenie z banku, że jak podpiszę umowę po 21.07 to już zgodnie z nowymi przepisami.

  •  

    pokaż komentarz

    Brzmi jak dobra zmiana.

  •  

    pokaż komentarz

    Gdyby wprowadzili odpowiedzialność maksymalnie do wartości nieruchomości to to byłaby prawdziwie dobra zmiana.. Ale i tak nieźle :)

    •  

      pokaż komentarz

      @eXsio przynajmniej bank już nie moze sam zlicytować twojej za dług po zaniżonej cenie

    •  

      pokaż komentarz

      @eXsio należy wspomnieć, że tak działają kredyty hipoteczne w USA. Bierzesz kredyt którego wyłącznym zabezpieczeniem jest nieruchomość. Jak się noga podwinie to zabierają tylko nieruchomość, a nie wszystko co posiadasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: @eXsio: @tomaszektomaszek:
      Mam kolegę, który czeka z kredytem na takie właśnie warunki. W sumie ja też jeszcze nie mam "garba", więc ja też czekam. Ciekawe czy się doczekamy...

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: Tyle że wtedy banki nie będą chciały udzielać tylu kredytów oraz wzrosną marże żeby zrekompensować zwiększone ryzyko.
      Chyba że nadal będą dawały komu popadnie bo będą wiedziały że władza "pomoże" przez co będzie scenariusz jak w USA - nacjonalizacja strat, prywatyzacja zysku.

    •  

      pokaż komentarz

      @joseph1337: Cóż, z tym USA to jest tak od bardzo dawna chyba, więc to nie jest kwestia pomocy rządu.

      Zresztą sytuacja z USA dowodzi, że tak skonstruowane prawo zmieniłoby nasz rynek kredytów hipotecznych, ale nie zniszczyło go. Banki w USA wciąż udzielają kredytów.

      @Laszl0: Też czekam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: Nie jest. Banki tam wciąż udzielają kredytów bo je uratowano za pieniądze podatników. Czyli po prostu ukradziono pieniądze dużej rzeszy ludzi by zaspokoić potrzeby wpływowej garstki. Analogiczna sytuacja do naszej ze SKOK-ami gdzie "uratowano" je pieniędzmi ludzi z BFG i gdy teraz któryś by zbankrutował to rząd pewnie wziął by nasze pieniądze i go ratował.

    •  

      pokaż komentarz

      @joseph1337: Nie mówisz całej prawdy. Kryzys z 2008 został wywołany przez rząd, przez ustawę, która prawie, że nakazywała udzielać kredytu, przy dofinansowaniu od rządu dla "ubogich obywateli". Efekt to bańka na rynku nieruchomości i jej wystrzał w 2008.

      Banki udzielały takich kredytów zarówno przed jak i po kryzysie i nie miało to związku z ową akcją. Kryzys miał za to taki związek, że ludzie brali kredyty na które ich nie stać i jak doszło do spowolnienia gospodarczego i część straciła pracę i popadła w spiralę długów... to wszystko zaczęło się przewracać jak domino.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: Czyli przyznasz że źródłem problemów były regulacje rządowe? Przecież o to się rozchodzi

    •  

      pokaż komentarz

      @joseph1337: Tak, przyznaję w całej rozciągłości. Tylko są regulacje które są "neutralne" w tym sensie, że pozwalają na dostosowanie się rynku, a są takie które prowadzą do katastrofy. Dofinansowanie kredytów dla ubogich obywateli w myśl - wezmą kredyt, kupią domy, domy trzeba zbudować, to napędzi koniunkturę, to napędzi gospodarkę, kredyty się spłacą bo rozpędzona gospodarka daje pracę, ludzie wyjdą z biedy... nie zadziałała bo ludzie brali kredyty na które ich nie stać i doszło do kryzysu w 2008 roku.

      Nie miało to natomiast związku z tym, że zabezpieczeniem jest tylko i wyłącznie nieruchomość, bo jest to znacznie starsza zasada w USA. Ryzyko dla banku w normalnej sytuacji (nie bierzemy pod uwagę bańki nieruchomości z 2008 roku) jest niższe, bo domu nie ukradniesz, nie możesz go sprzedać bez udziału banku (jest w akcie własności aż do ostatniej spłaty), a bank może Ci go bardzo łatwo odebrać jeśli zaczynasz zalegać ze spłatami i powtórnie sprzedać, co wynika z prawa USA i co różni sytuację od Polski, gdzie ludzie są przez bardzo długi czas niewyrzucalni z mieszkań/domów za które nie płacą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri ale to nie do końca tak. Problemem były instrumenty pochodne oparte na tych kredytach jako 100% pewnych. Czyli te kredyty były z najwyższym możliwym ratingiem, czyli prawie bez ryzyka ( to były tzw. CDS). Cały wałek na tym polegał..

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: A w Polsce kredyt hipoteczny jest tylko z nazwy, odpowiadasz całym majątkiem a nawet głową.

  •  

    pokaż komentarz

    Właśnie siedzę na tarasie mojego domu, patrzę na skoszony trawnik i popijam piwo. Wiem, że niektóre wykopki mi współczują, bo jestem niewolnikiem banku, a oni w swoich czterdziestometrowych norach w gierkowskim bloku (za których wynajem płacą tyle samo co ja za ratę) są wolnymi ludźmi.

    •  

      pokaż komentarz

      @1983: Jeśli to prawda, to ja Ci zazdroszczę.

    •  

      pokaż komentarz

      @1983: dlatego domy i mieszkania sa tak drogie obecnie, zeby nielicznych było stać je kupić, reszta kredyt na całe życie i oby nie dożyli ( ͡° ͜ʖ ͡°) do końca spłaty. Ale nie wiem skad sie wzielo przekonanie, ze rata za kredyt jest mniejsza od wynajmu, rate mam 1k + opłaty okolo 400zł = 1400, wynajem rowniez spokojnie 1400 z oplatami za taki sam metraż i wcale nie w blokach z plyty, oczywiscie mowa o mieszkaniach w mieście. Dom 10km za miastem wiadomo, ze kupimy w cenie mieszkania małego w centrum, wszystko w stanie deweloperskim.

    •  

      pokaż komentarz

      @1983: powiedz lepiej ile czasu ci zajmuje dojazd do pracy i ile płacisz za ogrzewanie w zimę

    •  

      pokaż komentarz

      @1983: Jesteś niewolnikiem trawnika ...

      pokaż spoiler ja też ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Ale nie wiem skad sie wzielo przekonanie, ze rata za kredyt jest mniejsza od wynajmu, rate mam 1k + opłaty okolo 400zł = 1400, wynajem rowniez spokojnie 1400 z oplatami za taki sam metraż i wcale nie w blokach z plyty, oczywiscie mowa o mieszkaniach w mieście.

      @kirk85: to ja nie wiem gdzie Ty mieszkasz. w Gdańsku wynajem mieszkania 2pok 42m2 to od(!) 1400zł (za sensowne trzeba zapłacić dużo więcej) + opłaty =~1700zł, mieszkanie 42m2 w podobnej dzielnicy = rata kredytu 900zł + opłaty =~1200zł

  •  

    pokaż komentarz

    Na wykopie zawsze znajedzie sie ekspert wiec pytam: Czy mozliwosc wczesniej splaty bez dodatkowych oplat bedzie dotyczyla tylko nowych kredytow?