•  

    pokaż komentarz

    Bardzo ciekawe porównanie. W wielkim skrócie: Jezus nawołuje do miłości bliźniego, Mahomet do zabijania niewiernych.

    Który z tych wariantów jest drogą rozwoju społeczeństwa, a który powrotem do ciemnych wieków barbarzyństwa odpowiedzcie sobie sami.

    •  

      pokaż komentarz

      @HowardLovecraft: Zadałeś pytanie, jakby nie było alternatywy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_Multiversum o jaką alternatywę ci chodzi porównując Jezusa i Mahometa?

    •  

      pokaż komentarz

      @DzikiPiesDingo: "Który z tych wariantów jest drogą rozwoju społeczeństwa, a który powrotem do ciemnych wieków barbarzyństwa..." Miałem na myśli to pytanie. Uważasz, że nie ma alternatywy i pozostaje Jezus albo Mahomet?

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_Multiversum: O ile Jezus jest w stanie zaakceptować inne religie i poszanować o tyle obóz Mahometa wszystkie inne będzie tępił ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_Multiversum Porownujemy Jezusa i Mahometa ze wzgledu na starcie cywilizacji zachodniej i muzułmańskiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @WuDwaKa: Zgadzam się z tym. Można jednak wybrać inną drogę. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Dudek64: Ja to rozumiem. Niemniej można by odnieść takie wrażenie, że tylko te dwie opcje wchodzą w grę, a tak nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_Multiversum A jaka jest alternatywa w swiecie zachodnim? Buddyzm?

    •  

      pokaż komentarz

      Który z tych wariantów jest drogą rozwoju społeczeństwa, a który powrotem do ciemnych wieków barbarzyństwa odpowiedzcie sobie sami.

      @HowardLovecraft: Hmm, trudno nie przyznać że z nauki Mahometa są daleko bardziej pragmatyczne.
      I trudno byłoby się spodziewać czegokolwiek innego. Gdyby na chwilę założyć że obydwoje byli tylko ludźmi bez boskiego pierwiastka, jeden był wędrującym filozofem a drugi dowódcą wojskowym odnoszącym znaczne sukcesy. Należałoby oczekiwać bardziej praktycznych porad od tego drugiego.

      Czy nauki Jezusa są drogą rozwoju społeczeństwa? Powiedziałbym że w jakimś stopniu tak, ale z pewnymi warunkami i odstępstwami. W dosłownym rozumieniu prowadzą do ewolucyjnej eliminacji swoich wyznawców. Gdybyśmy trzymali się jego wskazówek co do litery to ("miłujcie nieprzyjaciół swoich" i inne rzeczy o nadstawianiu policzków) już wieki temu skończylibyśmy jako czyjś łup wojenny.

      Dobrze jest być miłosiernym i dobrotliwym - współpraca i zaufanie popłaca ale tylko w środowisku gdzie inni też tacy są, stąd warto mieć mechanizmy broniące przed resztą (nawet jeśli wymaga to okazjonalnego stosowania metod niezgodnych z naukami Jezusa).

    •  

      pokaż komentarz

      @HowardLovecraft: jesteś pewien, że chrześcijaństwo to religia wyłącznie pokoju?
      Broń Boże (o ironio) nie bronie Islamu. Osobiscie jednak uważam, że wiekszość religii jest tworzona dla podziałów, tak łatwiej kontrolować masy.
      Obecnie chrześcijaństwo kreuje sie na dobre, bo ma w tym interes. Historia natomiast pokazuje coś zupełnie innego.
      Pamiętajmy, że nam samym chrześcijaństwo siłą wpoiło nam swoja wiare ponad tysiàc lat temu.

    •  

      pokaż komentarz

      @KEjAf: Właśnie pisałem coś w ten deseń. Nauki Jezusa, a właściwie, to co z nich zapisano w NT, to utopia. Coś jak idealny komunizm - wszyscy są zadowoleni, nikomu niczego nie brakuje i wszyscy się kochają, a każdy chętnie pracuje dla dobra komuny (wspólnoty). Bycie dobrym, a nie złym to pozytywna wartość i z pewnością znajdziemy ją w nowym testamencie. Ale bycie naiwnym i spolegliwym już nie. Tutaj NT już jest wewnętrznie sprzeczny, bo raz Jezus jest osobą spolegliwą, a bywa i wściekłą lub stanowczą.
      Z drugiej strony koran (celowo pisany tu małą literą) jest w świetle naszej zachodniej cywilizacji prawie że jednoznacznie zły na każdym kroku. Wojna, niewolnictwo, brak poszanowania dla drugiego człowieka, upodlenie kobiet, poddaństwo, szantaż, groźby, przemoc, seksualne wyuzdanie, nawet okrucieństwo wobec zwierząt.
      Ja od dawna już przyjąłem doktrynę umiarkowanego popierania chrześcijaństwa, ale jedynie z powodu zalewu wojującego islamu. Oświecony ateizm nie broni się przed wojującym islamem. Ateiści są jeszcze bardziej pokojowi i bezradni niż chrześcijanie. Jakoś nie widzą tego, że o swoją wolność trzeba nieraz powalczyć twardą postawą, a w ostateczności - mieczem. Czyli przemocą. Niestety. Przemocą. Jeśli na chatę wjeżdża ci menel z dwójką kumpli, to nie liczysz na dialog, ani nawet na policję, bo już jest za późno. Możesz tylko pokazać pazury, a jeśli cię na to nie stać, to niestety giniesz. Prymitywniejsza cywilizacja, jeśli tylko uzyska przewagę liczebną bądź zbrojną - zniszczy cywilizację wyższą. Taka jest, niestety, zasada. Tu, ci koledzy, którzy pisali komentarze powyżej, także wydają się nie dostrzegać, że istnieją inne drogi niż chrześcijaństwo czy islam. I wcale nie mam na myśli buddyzmu. Mówię po prostu o odrzuceniu zabobonu i o tym, żeby zwyczajny człowiek wreszcie zaczął rozumieć ten świat. Oczywiście w takim zakresie, w jakim poznała go póki co, nauka, bo lepszego narzędzia do poznawania świata nie ma. A na pewno nie jest nim koran. Ani biblia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_Multiversum: No tak, są inne alternatywy, ale tekst w linku bezpośrednio tyczy się porównania filozofii życiowych Jezusa i Mahometa, i do tego mój komentarz się odnosił.

    •  

      pokaż komentarz

      @KEjAf: @KEjAf: No to zobacz. Jedną z filozofii Jezusa jest: "Co chcesz, by inni czynili tobie ty też im tak czyń". Jako, że nie jestem masochistą, chciałbym, żeby inni czynili względem mnie tylko dobro. To i ja staram się również wyświadczać tylko dobro innym. Teraz dalej, czysto teoretycznie załóżmy, że wszyscy wokoło mnie starają się tylko dobro innym wyświadczać, tak jak ja. Komu mam nadstawić drugi policzek? Nikomu nie muszę, bo wszyscy chcą dobra dla pozostałych.

      Myślę o tym w ten sposób, że Jezus był altruistą. Gdyby wszyscy inni również nimi byli, nie mielibyśmy wojen.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arche: Pokaż mi fragment w NT, w którym Jezus nawołuje do mordowania niewiernych to przyznam Ci rację.

      Nie myl nauk Jezusa z Katolicyzmem, czy innymi odłamami. Chcesz wiedzieć, co autor miał na myśli, szukaj u źródła a nie u pośredników.

    •  

      pokaż komentarz

      jesteś pewien, że chrześcijaństwo to religia wyłącznie pokoju?

      @Arche: Tu miałbym tylko taką uwagę, że państwa europejskie toczyły zawsze wojny i nie tylko w Europie. Musiały się nieraz bronić przed najazdami państw zarówno z kultury chrześcijańskiej, jak i azjatyckiej, bądź afrykańskiej (vide Hiszpania). W tym momencie ryzykowne jest utożsamianie interesów poszczególnych państw, choćby i były chrześcijańskimi państwami, z chrześcijaństwem. W przeciwieństwie bowiem do islamu, kościół (a właściwie liczne kościoły chrześcijańskie) nigdy nie były w stu procentach jednoznaczne z państwami. W przeciwieństwie (choć także nie do końca) do islamu. Tam religia i państwowość są od zawsze powiązane o wiele silniej niż chrześcijaństwo i ustroje poszczególnych państw. Mam na myśli to, że polityka Szwecji, Niemiec, Polski - warto tu zwrócić szczególną uwagę na Anglię - niekoniecznie szły w parze z polityką Watykanu, czy innych religii chrześcijańskich. Cywilizacja szła jedną drogą, wojny wojnami, a religia religią. Wszystko to się dosyć mocno w chrześcijańskiej Europie przeplatało. Natomiast w krajach islamskich była o wiele większa konsekwencja. Istniało tam od zawsze pojęcie dżihadu, świętej wojny, jak również silna więź łącząca islamistów. Ta więź wynikała z ich zniewolenia. Islam to poddaństwo. Nie można się go wyrzec. Islamiści muszą walczyć z niewiernymi, bo tak mają przykazane i wiedzą, że mają nóż na gardle. Chrześcijanie takiego noża na gardle nie mieli. Angielski król nawet odważył się zerwać z Watykanem i założyć własny kościół państwowy. Na wschodzie kwitło prawosławie. W Niemczech i krajach skandynawskich wybuchła rewolucja kościelna dzięki Martinowi Lutrowi. W Polsce panowała tolerancja dla wielu różnych religii, żydowskiej, aryjskiej, prawosławnej i niektórych protestanckich. W krajach arabskich takie zjawiska nie były powszechne. Więc, zanim zaczniemy utożsamiać Europę z chrześcijaństwem i zwalać winę za wszystkie wojny na chrześcijan, to się przez chwileczkę zastanówmy. Ot, choćby taka bitwa pod Grunwaldem. Naprzeciwko siebie stanęli rycerze zakonu Najświętszej Marii Panny (chyba raczej nie ma wątpliwości, że chrześcijanie) oraz wojska połączone korony pod wodzą Władka Jagiełły. Czyli Polacy i Litwini, których także nie wolno uznawać za pogan, byli to bowiem chrześcijanie pełną gębą.
      Na razie tyle, pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja od dawna już przyjąłem doktrynę umiarkowanego popierania chrześcijaństwa, ale jedynie z powodu zalewu wojującego islamu.

      @mike78: Bardzo dużo sensu choć sam nie poparłbym takiej postawy, szczególnie tej drugiej części, bo widzę w chrześcijaństwie daleko więcej wartości niż tylko front przeciwko muzułmanom (i to zupełnie abstrahując od jakichkolwiek nadprzyrodzonych tematów).

      Jak już się zgodziliśmy, dosłowne rozumienie i stosowanie nauk Jezusa czy Kościoła nie jest ani praktyczne ani nawet specjalnie możliwe (gdyby na to chwilę poświęcić, na pewno znalazłyby się tam jakieś sprzeczności). Z drugiej strony, ja widzę ogromną wartość w chrześcijaństwie jako elemencie naszej kultury, spoiwie społeczeństwa i zestawie wskazówek moralnych które (nawet jeśli są niedoskonałe to lepsze niż żadne) są wielu potrzebne.

      Wiele ludzi, jak mówisz, chciałoby mieć na pytania o postawę życiową zdecydowane odpowiedzi, wszystko albo nic. Jeśli uda się im się znaleźć w Biblii jakąś sprzeczność, natychmiast dochodzą do wniosku że kościoły należy zburzyć i zaorać i tak dalej.. A pomiędzy "wszystko" a "nic" jest jeszcze sporo przestrzeni. Można z czymś się nie zgadzać, z czymś się zgadzać, podtrzymywać tradycję i być członkiem społeczności. Szczególnie że społeczność to wspiera, żaden ksiądz nie twierdzi że wymagane jest 100% posłuszeństwa a odstępstwa są powodem wykluczenia.

      A wracając do oporu przed islamem (czy w ogóle innymi, potencjalnie groźnymi zjawiskami); nowoczesne, europejskie społeczeństwo to zbiór indywidualistów. Wśród 100 osób z których 95 jest takimi indywidualistami a 5 utożsamia się z jakimś wspólnym motywem (niech to będzie choćby islam), ta piątka jest najmocniejszą grupą. I trzeba być ślepym żeby nie zauważyć że to może (choć nie musi) być niebezpieczne. Szczególnie jeśli ideologia spajająca tą najmocniejszą grupę zawiera w sobie wrogość wobec innych (co niewątpliwie występuje w islamie).
      Od tysiącleci strategia "dziel i rządź" jest znana i skutecznie stosowana w podbojach. A jeśli nas nic nie łączy, to nie trzeba nas nawet dzielić.

      @HowardLovecraft:

      "Co chcesz, by inni czynili tobie ty też im tak czyń"

      Popieram, ale:

      wszyscy wokoło mnie starają się tylko dobro innym wyświadczać, tak jak ja. Komu mam nadstawić drugi policzek? Nikomu nie muszę, bo wszyscy chcą dobra dla pozostałych.

      Gdyby tak było to po co w ogóle to stwierdzenie o nadstawianiu policzków?

      Gdyby wszyscy byli mili to by było miło, ale nie wszyscy są, najlepszą strategią moim zdaniem jest być dobrym dla innych i uczynnym ale mieć twardo postawione granice i twardo ich bronić, ponadto przewidywać zagrożenia i przygotowywać się z wyprzedzeniem.
      A do tego wszystkiego, jakkolwiek prymitywnie to brzmi, jestem ogromnym zwolennikiem odrobiny plemiennej mentalności - jestem dobry dla wszystkich (a na pewno nie jestem dla nikogo zły) ale bardziej dla tych z którymi mnie coś łączy (tym bardziej im bliżej). Dzięki temu (szczególnie jeśli inni myślą tak samo), wspieram tych o postawach podobnych do mojej i oni wspierają mnie - daje to większe szanse na przetrwanie nas i naszego stylu życia. To oczywiście nie znaczy że mam działać dla "swoich" kosztem "obcych" (np. wspierać swoją grupę w kradzieży czy wyzysku innych). Nie - uczciwość, sprawiedliwość i pewne podstawowe prawa są oczywiście nadrzędne. Ale jeśli aktywnie działam na rzecz innych ludzi, staram się kierować swoje wysiłki w miejsca z którymi z którymi mnie coś łączy i liczę na to samo u innych. Dlatego też staram się pielęgnować to co nas łączy (co wraca do treści powyżej o religii).

    •  

      pokaż komentarz

      W przeciwieństwie bowiem do islamu, kościół (a właściwie liczne kościoły chrześcijańskie) nigdy nie były w stu procentach jednoznaczne z państwami.

      @mike78: to też się wiąże z historią Jezusa i Mahometa.

      Jezus dosłownie mówił że "królestwo moje nie jest z tego świata". I choć spodziewano się że Mesjasz poprowadzi Żydów do buntu przeciwko Rzymowi, Jezus jednoznacznie się odcinał od takich pomysłów i jakiegokolwiek politykowania.

      A Mahomet sam był władcą na swoim terenie i religią posługiwał się do umacniania władzy. Gdyby, jak Jezus, powiedział że "co cesarskie cesarzowi a co boskie Bogu" to nie miałoby to w tych okolicznościach żadnego sensu, bo on sam uosabiał obydwie te płaszczyzny.

    •  

      pokaż komentarz

      Z drugiej strony, ja widzę ogromną wartość w chrześcijaństwie jako elemencie naszej kultury, spoiwie społeczeństwa i zestawie wskazówek moralnych które (nawet jeśli są niedoskonałe to lepsze niż żadne) są wielu potrzebne.

      @KEjAf: Więcej niż się zgadzam. Uważam, że chrześcijaństwo, a wcześniej jeszcze judaizm, przy wydatnym oczywiście współudziale spuścizny helleńskiej i romańskiej zbudowały całą cywilizacje zachodu. Przy czym chrześcijaństwo było najważniejsze, z tego prostego powodu, że to nasze ostatnie dwa tysiące lat historii. Ale można powiedzieć, że każda z tych kultur dorzuciła swoje trzy grosze do tego naszego tygla, który urósł do rozmiarów w historii nieznanych.

      Wiele ludzi, jak mówisz, chciałoby mieć na pytania o postawę życiową zdecydowane odpowiedzi, wszystko albo nic. Jeśli uda się im się znaleźć w Biblii jakąś sprzeczność, natychmiast dochodzą do wniosku że kościoły należy zburzyć i zaorać i tak dalej.. A pomiędzy "wszystko" a "nic" jest jeszcze sporo przestrzeni. Można z czymś się nie zgadzać, z czymś się zgadzać, podtrzymywać tradycję i być członkiem społeczności. Szczególnie że społeczność to wspiera, żaden ksiądz nie twierdzi że wymagane jest 100% posłuszeństwa a odstępstwa są powodem wykluczenia.

      No dobra, ale gdzieś tam w tle jest wiara w te wszystkie rzeczy z innego świata. I tam niestety nie ma spójności. Więc jeśli nie chcesz zostać hipokrytą, to musisz w tym momencie zadać sobie pytanie: to jak to jest z tym Bogiem. Jak to jest z tym Synem Bożym?
      Nie będę tutaj tego wątku rozwijał, czy raczej, nie będę w ten wątek brnął, bo w sumie rozmawiamy raczej o aspektach kulturowych chrześcijaństwa i islamu, a nie toczymy debatę teologiczną. Tym bardziej, że w tej ostatniej nie czuję się kompetentny. Biblię przeczytałem bowiem tylko raz.

      Od tysiącleci strategia "dziel i rządź" jest znana i skutecznie stosowana w podbojach. A jeśli nas nic nie łączy, to nie trzeba nas nawet dzielić.

      Dokładnie tak. Swoją drogą, zgrabnie ujęte.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dudek64: Religii jest mnóstwo, więc jest z czego wybierać. Można też nie wybrać żadnej.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_Multiversum I tą alternatywą jak to zwykle bywa jest ateizm, tak? Bo pewnie tym chcesz zabłysnąć.

    •  

      pokaż komentarz

      Jezus dosłownie mówił że "królestwo moje nie jest z tego świata". I choć spodziewano się że Mesjasz poprowadzi Żydów do buntu przeciwko Rzymowi, Jezus jednoznacznie się odcinał od takich pomysłów i jakiegokolwiek politykowania.

      @KEjAf: Przypominam sobie jeszcze dwa inne cytaty. Oddajcie Bogu co boskie, a cesarzowi co cesarskie. I jeszcze jedno, nie tyle cytat, co scena. Oto procurator Judei, czyli sprawujący władzę w imieniu Cezara, wypowiada słowa: Umywam ręce.

      Tylko, że widzisz, przyjacielu, ja z tego wyciągam zupełnie inne wnioski niż ty. Pozwól łyk wikipedii.

      Sobór nicejski I – zgromadzenie biskupów chrześcijańskich Cesarstwa Rzymskiego, zwołane przez cesarza Konstantyna Wielkiego do Nicei w Bitynii, trwające od 19 do 25 lipca 325 roku[1][a]. Zgromadzenie to zostało uznane na soborze efeskim w 431 roku za pierwszy sobór powszechny. Jego decyzje wywarły olbrzymi wpływ na rozwój religii, kultury i nauki europejskiej, a także oddziałały na wydarzenia polityczne[1].

      Jeśli moje informacje są prawdziwe, podczas tego soboru ustalono kształt Nowego Testamentu. A mieli z czego wybierać, ponieważ w obiegu było bardzo dużo tak zwanych apokryfów. Nie było jeszcze wtedy klasycznej biblii. Nie było czterech ksiąg Nowego Testamentu. Oni jest tam sfabrykowali na podstawie setek krążących tekstów. Przypominam, że od ukrzyżowania Chrystusa minęło 3 wieki, trzysta lat. Trochę się tych kopii namnożyło, w dodatków każda była ciut inna. W rezultacie mamy 3 ewangelie prawie że identyczne (Marka, Mateusza i Łukasza), które prawie na pewno są lekko tylko zmodyfikowaną kopią tego samego tekstu, oraz ewangelię św. Jana, której mistycyzm jest na zupełnie innym poziomie, a która przypomina inne ewangelie agnostyczne, odkrywane na przestrzeni wieków.

      Tak się składa, że panowie organizatorzy soboru poza tym, że wybrali co będzie Pismem Świętym, a co nim nie będzie, dokonali jeszcze jednej ważnej decyzji. Mianowicie, wszystkie pozostałe teksty, pseudo-ewangelie - miały zostać spalone. Tym samym mamy dzisiaj cztery ewangelie, tak zwany kanon, oraz to co się uchowało, choćby ewangelia judasza, czy zwoje znad morza martwego, a w rzeczywistości jest tego dość sporo, choć teraz już trudno odróżnić co jest po prostu falsyfikatem, bo te powstawały przez lata.

      Natomiast jest jeszcze jedna niepokojąca sprawa. Panowie organizatorzy soboru, którzy nam ustalili kształt Pisma Świętego, przy okazji byli władcami Cesarstwa Rzymskiego.

      Dziwnym trafem, w tekstach które zaaprobowali znalazły się właśnie takie stwierdzenia jak: Oddajce Bogu co boskie, ale CESARZOWI, TO CO CESARSKIE. Albo właśnie: Królestwo moje NIE POCHODZI Z TEGO ŚWIATA (czyt. Nie jestem konkurentem cesarza). Albo przedstawiciela Cezara: umywam ręcę. Oraz skandujących Żydów: Krew jego na nas i na syny nasze...

      No moim skromnym zdaniem, jest to nawet zgrabnie uszyte, ale nie aż tak zgrabnie, aby tego nie wyłapać. Palimy najpierw kilkasek manuskryptów, wybieramy sobie cztery, z czego trzy takie same, kto wie - być może je cenzurujemy i modyfikujemy i co mamy?

      Nową religię PAŃSTWOWĄ, która zastępuje w Cesarstwie Rzymskim oficjalną religię politeistyczną z panem Jowiszem na czele i z innymi Marsami.

      I potem Cesarstwo Rzymskie jeszcze trochę istaniało. Religia była państwowa, głową kościoła był cesarz. Potem to się trochę zmieniło, Rzym się skurczył, został watykan, głową kościoła był już tylko papież, ale wpływy polityczne zachował spore. I to aż do dzisiaj, chociaż z każdym wiekiem słabsze i słabsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @NaSmietanieChowany: @Crosshairs: Dyskusja z Wami nie ma większego sensu. Jeden używa argumentów ad personam, nazywając mnie lewakiem oraz imputuje mi, że mam chęć dać się zabić, drugi zaś z całej masy możliwości wybiera akurat ateizm, twierdząc, że chcę zabłysnąć. Niech każdy wybierze sobie, co mu pasuje.
      W dupie mam to, w co ktoś wierzy (lub nie wierzy) dopóki jest dobrym człowiekiem. W którym miejscu skrytykowałem Jezusa? Jeśli nawet bym to zrobił, to mam do tego pełne prawo. Jeśli zamierzacie prowadzić wymianę zdań w sposób, w jaki to zaprezentowaliście, to darujcie sobie. Zróbcie lepiej jakiś dobry uczynek.

    •  

      pokaż komentarz

      Dziwnym trafem, w tekstach które zaaprobowali znalazły się właśnie takie stwierdzenia jak: Oddajce Bogu co boskie, ale CESARZOWI, TO CO CESARSKIE. Albo właśnie: Królestwo moje NIE POCHODZI Z TEGO ŚWIATA (czyt. Nie jestem konkurentem cesarza). Albo przedstawiciela Cezara: umywam ręcę. Oraz skandujących Żydów: Krew jego na nas i na syny nasze...

      @mike78: wow, mocne! Nigdy tego tak nie widziałem, ale to faktycznie ewidentnie wygląda na rzymską propagandę.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: Myślę, że dużo bardziej powszechną i popularną interpretacją słów "oddajcie Bogu co boskie, a Cesarzowi, co cesarskie" to to, że władce świeckiego obowiązuje "prawo boskie", czyli jeżeli ustanowi prawo sprzeczne z dekalogiem, poddany może odmówić mu posłuszeństwa w aspekcie tego prawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @HowardLovecraft: ,,do miłości", miłowanie to osłabianie, gorszenie, demoralizowanie, trucie. Trzy cnoty chrześcijańskie: wiara - kto ją ma temu się samo robi swoje. Nadzieja - jak kto niema wiary to niech się czegoś złapie i trzyma. Miłość - jak kto niema wiary, albo nadziei, to niech siedzi miło, niech się umiłuje, niech będzie miły wszystkim innym.
      ,,Miłość", np. ,,ooo, jakie miłe dziecko" - wobec kogo, kto chce miłego sobie dziecka. ,,obyście miłe dzieci mieli" - błogosławieństwo w sposób szczególny.
      ,,a gdybyście miłości nie mieli, bylibyście jak działka uranowe, jak armatohaubice, żaden bunkier przed wami by się nie ostał, gdyby tylko wasze lufy i pociski niebyły z miłoliny".
      ,,gdybyście miłości nie mieli, bylibyście jak instrument w rękach maestra, przy waszych dźwiękach tańcowaliby i rajcowaliby się, nie żadne sztuczne, intelektualne, czcze i jałowe, dialektyczne ,,alleluja, alleluja", tylko nieartykułowane dźwięki by wydawali, gdyby tylko wasze struny niebyły oblepione miłanką lubiuretanową".
      Islamiści tak to rozumieją jak w oryginale brzmi, bez kleszej zmyłkowniczej, kłamliwej chrześcijańskiej interpretacji ; ,,a gdy do nich mówić będziecie, to tak mówcie, coby słysząc niczego nie pojęli, patrząc niczego nie dostrzegli".

    •  

      pokaż komentarz

      @Pradi: A dlaczego taka skomplikowana interpretacja? A może by tak dla odmiany po prostu zrozumieć bezpośrednio słowa jakie tam padły? Chodziło o płacenie podatku cesarstwu. Przytoczmy.

      Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i zgodnie z prawdą nauczasz drogi Bożej. Nie dbasz o niczyje względy i nie zważasz na ludzką opinię. Powiedz nam, co o tym sądzisz: Czy należy płacić podatek cesarzowi, czy też nie?". Jezus poznał ich przewrotność i odpowiedział: "Obłudnicy! Dlaczego Mnie wystawiacie na próbę? Pokażcie Mi monetę, którą się płaci podatek" . A oni podali Mu denara. Wtedy zapytał: "Czyja jest ta podobizna i napis?". Odpowiedzieli: "Cesarza". Wówczas rzekł: "Oddajcie więc cesarzowi to, co jest cesarskie, a Bogu to, co boskie".

    •  

      pokaż komentarz

      Osobiscie jednak uważam, że wiekszość religii jest tworzona dla podziałów, tak łatwiej kontrolować masy.

      @Arche: Masz rację, jednak chrześcijaństwo miało "oryginalne" powstanie, do tego było na początku małą sektą żydowską, która potem przeszła uniwersalnie na inne narody.

      Obecnie chrześcijaństwo kreuje sie na dobre, bo ma w tym interes.

      @Arche: Jaki dokładnie?;]

      Pamiętajmy, że nam samym chrześcijaństwo siłą wpoiło nam swoja wiare ponad tysiàc lat temu.

      @Arche: No nie wiem, Mieszko przeszedł pragmatycznie, reszta społeczeństwa raczej siłą była zmuszana do przyjęcia tej wiary. Nie zapominaj, że zostając przy starej religii skończylibyśmy jak Słowianie znad Łaby, Prusowie czy Jadźwingowie. Litwini również przetrwali do współczesności, gdyż zostali chrześcijanami.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: Interpretacje grubo przesadzone i wiele błędów historycznych. Na tym soborze nikt nie "wybierał" ksiąg spośród wielu na zasadzie "okey- okey zobaczmy co tam mamy i zróbmy se nową religie księgi". Poczytaj pisma pozabiblijne z I, II, III wieku w których znajduje się świadectwo tego jakie Pisma Kościoł (w rozumieniu wspólnoty ludzi wierzących) rozpoznał jako "swoje". To co stało się na soborze było jedynie potwierdzeniem już dawno istniejącej myśli i zgody co do tzw. kanonu, głównie w obronie przed wieloma heretyckimi ruchami (które często same tworzyły własne księgi mieniąc je natchnionymi).

      Piszę elementarnie i pobieżnie z telefonu, dlatego jeżeli zechcesz dalej dyskutować to jutro pokuszę się o większe szczegóły i źródła.

    •  

      pokaż komentarz

      To co stało się na soborze było jedynie potwierdzeniem już dawno istniejącej myśli i zgody co do tzw. kanonu,

      @socjologos: No dokładnie. Czyli oficjalnie sobór zatwierdził kanon. Nic więcej nie twierdzę i cieszę, się, że się ze mną zgadzasz. Z tego co czytałem kiedyś, ale już dzisiaj nie jestem pewny, kazano także spalić wszystkie pozostałe manuskrypty, które odbiegały od kanonu.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: Łk
      35 I rzekł do nich: «Czy brak wam było czego, kiedy was posyłałem bez trzosa, bez torby i bez sandałów?» Oni odpowiedzieli: «Niczego». 36 «Lecz teraz – mówił dalej – kto ma trzos, niech go weźmie; tak samo torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i kupi miecz! 37 Albowiem powiadam wam: to, co jest napisane, musi się spełnić na Mnie: Zaliczony został do złoczyńców. To bowiem, co się do Mnie odnosi, dochodzi kresu».38 Oni rzekli: «Panie, tu są dwa miecze». Odpowiedział im: «Wystarczy».

    •  

      pokaż komentarz

      W wielkim skrócie: Jezus nawołuje do miłości bliźniego, Mahomet do zabijania niewiernych.

      @HowardLovecraft: Jezus może nawołuje do miłości bliźniego, ale poczytaj sobie Stary Testament. Można to czasami określić jednym słowem "Rzeźnia!". Narodem wybranym są Żydzi, innych Bóg zabija pod byle pretekstem w obronie narodu wybranego. Wiem bo kiedyś dawno temu czytałem i sam się zdziwiłem. Natomiast Koran jako taki wcale nie nawołuje do zabijania. To tylko pokręcona interpretacja pewnych osób. Ale faktycznie nie czytałem, więc nie wiem co tam jest naprawdę.
      Wszystkim zainteresowanym proponuję się samemu zainteresować i poczytać zamiast bezrefleksyjnie kopiować skróty myślowe z nawiedzonych portali.

    •  

      pokaż komentarz

      @HowardLovecraft: ,,innym dobrze czynić", jako to i poganie czynią swoim bliźnim, - czyńcie dobrze także waszym wrogom, a wtenczas będziecie synami bożymi (aniołami , duchami opiekuńczymi). Tylko co z opornymi? Należałoby ich zmusić do czynienia dobra innym, kto mia)by określać co dla kogo dobre? Jakaś kasta? Itp. Itd. Islamiści w opozycji do takich dylemat9w zastosowali prostą taktykę - oko za oko, ząb za ząb, kłamstwo za kłamstwo, panoszenie się na ich ziemi (geofizyka kraków w Pakistanie) - ewentualne ich panoszenie się w Europie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78 czyli wolno nam się bronić za wiare ale nie wolno nam atakować co robi islam tym się różni

    •  

      pokaż komentarz

      Który z tych wariantów jest drogą rozwoju społeczeństwa, a który powrotem do ciemnych wieków barbarzyństwa odpowiedzcie sobie sami.

      @HowardLovecraft: Moim zdaniem obie drogi prowadzą do ciemnych wieków barbarzyństwa. Wiem, że wiele osób ma wyprane mózgi i niski poziom wiedzy. Ale np. w Średniowieczy to Muzułmanie byli dobrze wykształceni, kulturalni i oświeceni, a Europa tonęła w mrokach sparaliżowana przez mordercze działania Świętej Inkwizycji. Nie bez powodu np. Kopernik ogłosił swoje dzieło dopiero na łożu śmierci. Gdyby zrobił to wcześniej to pewnie by go miłujący bliźnich Chrześcijanie spalili na stosie. Jego dzieło i tak trafiło na indeks ksiąg zakazanych i gniło tam aż do XX wieku.

    •  

      pokaż komentarz

      wow, mocne!

      @KEjAf: Ale ten wątek jest niezły, słabo go podkreśliłem:

      Albo przedstawiciela Cezara: umywam ręcę. Oraz skandujących Żydów: Krew jego na nas i na syny nasze...

      Czytaj: To nie Cezar, ani jego urzędnik (procurator Judei) wydał wyrok śmierci na Chrystusa - to wszystko jest wina Żydów, a rzymianie nie ponoszą żadnej odpowiedzialności.

      Tymczasem, warto sobie wyobrazić w jakich to czasach żył Jezus z Nazaretu. Kiedy się rodził, Cesarzem Imperium był Oktawian August. Jego następcą był Tyberiusz. To prawdopodobnie za jego życia ukrzyżowano Jezusa.

      Jerozolima była pod okupacją. Można ją sobie próbować wyobrazić jak Warszawę w 1943, pełną niemieckiego wojska i żandarmów. Ja wiem, że to zupełnie inna bajka, chodzi mi tylko o wyobrażenie sobie położenia ludności cywilnej. Oni byli okupowani. Mieli własną synagogę, mieli nawet króla i własnych uczonych w piśmie, Rzym pozwalał na wiele. Ale jednak Żydzi chcieli wolności. Traktowali swojego króla i faryzeuszy niczym rząd Vichy, albo Generalną Gubernię. Niby nasi, ale jednak kolaboranci. Żydzi czekali nie tyle na Mesjasza, co na przywódcę rewolucji. Rewolucji przeciwko kohortom Tyberiusza. A procurator Judei był jego przedstawicielem administracyjnym.

      Twierdzę, przy czym raczej powinienem napisać: wysnuwam tezę, bo mnie tam nie było, że Jezus z Nazaretu był rewolucjonistą anty-Rzymskim, którego Rzym wykorzystał na własną korzyść w celu stworzenia religii państwowej. Ale nie zrobił tego od razu. Zrobił to dopiero 300 lat później, skoro już przekonał się, że jego kult urósł w siłę na tyle, że zamiast go zwalczać, lepiej będzie go po prostu zaadaptować. Tym bardziej, że rodzima religia kulała, a jak pokazywało doświadczenie - monoteistyczna religia o wiele lepiej spajała masy niż wiele świątyń różnych bożków.

      Dlaczego wysnuwam taką tezę? Z wielu powodów, o których pisałem powyżej w komentarzach.
      Jezus jest postacią historyczną, ale jej czyny zostały głównie wykreowane przez władze rzymskie. Większość niezależnych tekstów została spalona. W zupełnie niezależnych źródłach historycznych Jezus praktycznie nie występuje. Z tego co pamiętam, to występuje wzmianka o nim u JEDNEGO tylko starożytnego historyka. Trochę śmiesznie mało, jak na postać o takim znaczeniu cywilizacyjnym, kulturowym i religijnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Silwerbalk: Zgadza się. Chrześcijanie mają prawo do obrony własnej. W tamtych czasach ludzie mieli miecze do obrony. Ale to zupełnie co innego niż czyhanie na ludzi i podbijanie i obcinanie im głów jak Mahomet

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_Multiversum: no i co z tego, że można wybrać inną drogę? Tu chodzi o porównanie tych dwóch, a nie wszystkich możliwych.

    •  

      pokaż komentarz

      @fantomm: czyli obecnie mamy prawo bronić się przed islamem ponieważ nas atakuje za wiare chrześcijańska Papież powinnien ogłosić kontrę wobec tego że mamy prawo do obrony wiary i tyle

    •  

      pokaż komentarz

      @WuDwaKa: a prawda jest taka, ze chyba tylko bakterie i wirusy zabiły więcej ludzi niż wszystkie religie.

    •  

      pokaż komentarz

      Chcesz wiedzieć, co autor miał na myśli, szukaj u źródła a nie u pośredników.

      @HowardLovecraft: Kolega może rozwinąć, co ma na myśli pod tym pojęciem?

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_Multiversum jest tylko dobro lub zlo, nie ma alternatywy.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78
      Podejrzewam że chodzi o to, że to działa jak głuchy telefon. Jeśli jedno słowo przechodzi przez wiele ust to zostaje zmienione i staje się zupełnie innym słowem.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: Hola, zapędziłeś się trochę robiąc z KRK liberalnego pacyfistę, któremu zwisało co gdzie powstaje. Watykan przez wieki knuł intrygi, wykorzystywał wpływy i jawną agresję wobec swoich przeciwników. Nawet Polska przecież w Targowicy doświadczyła tego, gdy KRK wsparł zaborcę bo mu to na rękę było. Ale akurat Watykan z chrześcijaństwem ma tyle wspólnego, co socjalizm z prawdziwym komunizmem. Ale to inna bajka.

      A sam artykuł tak tendencyjny, że przestałem czytać po paru akapitach...

    •  

      pokaż komentarz

      @HowardLovecraft przypominam, że papież jak nawołuje do jedności i miłości do bliźniego, to jest mazywany lewakiem ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78 Przecież islam też się podzielił..

    •  

      pokaż komentarz

      @red7000: Co jest zrozumiałe, ponieważ zachęca do wpuszczania wilków między owce, a nie tędy droga.

    •  

      pokaż komentarz

      Bardzo ciekawe porównanie. W wielkim skrócie: Jezus nawołuje do miłości bliźniego, Mahomet do zabijania niewiernych.

      @HowardLovecraft: hm... może się uzupełniają ( ͡° ͜ʖ ͡°) taki dobry i zły glina

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_Multiversum Ja nie chcę z tobą dyskutować. Na dyskusję trzeba sobie zasłużyć, bo jak zwykle, wykopki nie rozmawiają o tym co jest w artykule, tylko robią coś takiego jak ty.

    •  

      pokaż komentarz

      @HowardLovecraft "a Jezus wtem ogłosił do swych followersów: pogońcie tych kozojebców, bo im źle z oczu pacza! Na to Paweł zapytał, Panie, my wszyscy wyglądamy jak kozojebcy! Co robić? A Jezus wiedział: Jazda z kurwami!"

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_Multiversum on pyta o wybór między dualizmem a nie o twój gimboateizm

    •  

      pokaż komentarz

      @SklepMiesny: Otóż nie. Świat nie jest zero-jedynkowy. Są odcienie szarości, o których najwidoczniej nie masz pojęcia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Crosshairs: Nie bądź śmieszny. Oszczędź nam tego.

    •  

      pokaż komentarz

      Natomiast Koran jako taki wcale nie nawołuje do zabijania. To tylko pokręcona interpretacja pewnych osób. Ale faktycznie nie czytałem, więc nie wiem co tam jest naprawdę.

      @Gandalf_bialy: To może przeczytaj, zanim się wypowiesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik: Sam nie czytałem, ale znam z przekazu osoby która czytała - wykładowcy historii filozofii. Biblie czytałem i wiem co tam jest.
      Ale skoro taki świtały jesteś, to może coś zacytujesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Ależ ja się tylko odnoszę do twojej "nielogiki": nie znam, ale się stanowczo wypowiem. To zanim się wypowiesz, poznaj.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: Nie kazano niczego palić. Była tylko bodajże sporna sytuacja z arianami i wtedy cesarz nakazał niszczenie ich ksiąg (i ich sekty w ogóle).

      Żaden porządny naukowiec nie zaneguje dziś wiarygodności źródłowej pism NT z prawdopodobieństwem do niemal 100%, czasem spory trwają o jakieś szczegóły, pojedyncze wersety. Teorie spiskowców o ogromnej manipulacji tekstem i doszukiwanie się diametralnych przekłamań są wyssane z palca by na siłę dyskredytować Biblię. Nawet nie potrafią zauważyć, że pod względem ilości manuskryptów etc. jako pismo starożytne wyprzedza kilkudziesięciokrotnie np Homera, a tego juz każdy bezgranicznie przyjmuje. Poza tym pisma NT szerzyły się szybko w wielu kręgach, były skrupulatnie kopiowane i przekazywane dalej, nawet Rzym nie miał w tym czasie takiego aparatu kontroli by móc ukrócić... niekontrolowaną masową duplikacje tekstów. A jezeli weźmiemy pod uwagę fakt, że swego czasu Biblia była szykanowana, palona, niszczona (w czasach późniejszych) to fakt że mimo tego do naszych czasów dotarł taki ogrom materiału jest niesamowitym ewenementem.

      Na marginesie warto również wspomnieć, że na pierwszym soborze nie było nawet biskupa Rzymu (a na drugi nie został zaproszony) - więc nawet jak ktoś chce stwierdzić ze jakiś kanon został ustalony (choc wiadomych wszystkim rzeczy nie trzeba było oficjalnie ustalać) to nie zrobił tego kościół katolicki w rozumieniu dzisiejszym.

    •  

      pokaż komentarz

      Ależ ja się tylko odnoszę do twojej "nielogiki": nie znam, ale się stanowczo wypowiem. To zanim się wypowiesz, poznaj.

      @Nieszkodnik: Nie czytałem. Ale mam czytać cały Koran aby się przekonać, że ktoś tu nakłamał? Jestem praktycznie pewien, że osoby które napisały te wypociny nie czytały Koranu. Ba, podejrzewa, że Biblii też mogły nie czytać lub czytać tylko wygodne fragmenty bez zrozumienia całości. Np. zupełnie nie mogę zrozumieć ja to jest, że my jako Słowianie mamy uważać, że narodem wybranym są Żydzi, a Żyda mamy uznawać za syna bożego? Na dodatek wyznawcy tej samej wiary sugerowali nam w przeszłości, że Ziemia jest centrum świata, a wszystkich którzy mieli inne zdanie palili na stosach. W przeszłości osoby światłe takie jak Kopernik, czy Galileusz musiały ukrywać swoje poglądy, a w imię "miłości bliźniego" były organizowane krucjaty. Zresztą ilość innych mordów dokonywanych przez Chrześcijan w przeszłości jest przerażając.

      Co twoim zdaniem z tego co napisałem jest nieprawdą?

    •  

      pokaż komentarz

      @HowardLovecraft: Jezus jest Jahwe
      "Neither let us tempt Christ, as some of them also tempted, and were destroyed of serpents." 1 Cor 10,9 KJV

    •  

      pokaż komentarz

      @Silwerbalk: nie wiem czy atakuje akurat wiarę. Myślę, że raczej ludzi, którzy tę wiarę wyznają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Crosshairs: O Tobie mógłbym powiedzieć to samo, tyle że używając czasu przeszłego, dokonanego. Tylko po co?
      Koń jaki jest, każdy widzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_Multiversum Tak? Ja mogę użyć i przeszłego i przyszłego tylko oo co?

      To tak jak by ktoś rozmawiał o samochodach, a ty nagłe byś wyjechał że samolot lepszy? Taka analogia. Po co z siebie debila robisz?

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: zalogowałem się tylko po to aby dać Ci plusa!

    •  

      pokaż komentarz

      @Crosshairs: Analogia? Żartujesz chyba. Jeśli ktoś nie dostrzega, że są inne środki transportu niż samochody, to warto spróbować pokazać mu inne opcje. Ty próbujesz wyprzeć, że jest alternatywa. Wybór między dżumą a cholerą to żaden wybór. Chcesz się taplać w szambie? Ok, taplaj się, ale nie zdziw się, że mało kto będzie chciał dołączyć do Twojej zabawy. Ja nie zamierzam. Nie potrafisz dyskutować na poziomie, to nie zabieraj głosu. Jedyne, co potrafisz, to rzucać inwektywami w adwersarzy. To była ostatnia garść grochu rzucona o ścianę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_Multiversum: Ale artykuł jest tylko o tych ''samochodach'' Aż tak głupi jesteś żeby tego nie zrozumieć? Zapewne to nie jedyny twój popis.

  •  

    pokaż komentarz

    Chrześcijanie nigdy nie prowadzili oporu zbrojnego, przeciwko tym, którzy ich atakowali

    źródło: wykop.pl

  •  

    pokaż komentarz

    Największym kłamstwem jest to że Jezus był Żydem. Otóż nie był ani z pochodzenia ani z wyznania. .

    •  

      pokaż komentarz

      @BlackError: To kim był z pochodzenia i wyznania?

    •  

      pokaż komentarz

      @Mario7400: Jezus Chrystus był przede wszystkim był Synem Bożym i z całą pewnością nie był Żydem. A stosunek Jezusa do Judaizmu najlepiej wyrażają te słowa z Nowego Testamentu: „Biada wam uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, węże, pokolenie żmij.” Jezus Chrystus był Galilejczykiem i takie jest jego ziemskie pochodzenie, używał języka aramejskiego i w takim też języku nauczał. W czasach Jezusa rabini pomiędzy sobą rozmawiali tylko w języku hebrajskim. Jezus zaś nie był Żydem ani pod względem rasowym ani religijnym, gdyż przyjęcie Judaizmu wymaga posłuszeństwa wobec prawa Talmudu Babilońskiego, którego Jezus nie uznawał.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mario7400: Każdy wie że Polakiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @BlackError: Głupku, a czytałeś nowy testament i rodowód Jezusa? Że tak powiem, wróć do podstaw, a potem się wypowiadaj, analfabeto Jezus był żydem. Czy tego chcesz, czy nie

    •  

      pokaż komentarz

      @pazn: Oczywiście, że tak. Mieszkał w Warszawie i łowił ryby w Wiśle.

    •  

      pokaż komentarz

      @scroller: Cóż, wszystko rozbija się o pytanie: Kto to jest Żyd? Jezus na pewno był z plemion Izraelskich, ale żydowska krew... powiedzmy że bardzo się rozwodniła przez 2k lat historii. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Jezus miałby więcej wspólnego pod z Palestyńczykami niż z obecnymi Żydami - dlatego dla mnie nie był Żydem - lub inaczej: Dzisiejsi Żydzi są mało Izraelscy, choć zachowali wszystkie przywary jakie mieli ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @BlackError:

      Jezus Chrystus był przede wszystkim był Synem Bożym i z całą pewnością nie był Żydem.
      Ale był tez synem kobiety z rodu dawidowego, wiec miał prawo do tronu żydowskiego.
      Wydaje mi się że popadasz w herezję.
      „Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawidowego, syna Abrahamowego” (Ew. Mateusza 1.1)
      „Wiadomo bowiem, że Pan nasz pochodził z plemienia Judy...” ( list do Hebrajczyków 7.14)
      Co do religii: „wykonali wszystko według Zakonu Pańskiego” (Ew. Łukasza 2.39) - to o jego rodzicach.
      Poza tym rabini sobie mogli rozmawiać w hebrajskim, ale cześć Żydów mówiła w aramejskim. Aramejski to tez "ich" język.
      "Tanach (hebr. תנ״ך) – akronim określający Biblię hebrajską, utworzony od początkowych liter trzech części Pisma: Tora („Prawo”), Newiim („Prorocy”), Ketuwim („Pisma”). Tanach jest świętą księgą judaizmu, która powstała z tekstów hebrajskich oraz – w niewielkiej części – aramejskich.
      Skoro bardzo cię boli świadomość, że Jezus był Żydem to możesz sobie uznać że był góralem z Podhala. Albo możesz uznać, że wprawdzie Jezus był Żydem ale za to współcześni Żydzi nie są Żydami tylko Chazarami. Może to ci pozwoli odzyskać równowagę.

    •  

      pokaż komentarz

      @BlackError: Jezus był Żydem na 100 procent. Coś w tym złego???

    •  

      pokaż komentarz

      Judaizmu wymaga posłuszeństwa wobec prawa Talmudu Babilońskiego, którego Jezus nie uznawał.

      @BlackError: ojojoj coś Ci się pomerdało - talmud bablioński to chyba 5 wiek n.e. :) Za czasów Chrystusa nie było Judaizmu

    •  

      pokaż komentarz

      @BlackError: Był. I z pochodzenia i wyznania. Z pochodzenia, gdyż był on z "plemienia dawidowego". I z wyznania, gdyż inaczej nie zostałby ochrzczony w Jordanie! :D Jan Chrzciciel nie udzielał chrztu gojom! :D

    •  

      pokaż komentarz

      @scroller: Żydowskosć Jezusa nie ulega wątpliwości, co nie zmienia faktu, że np. jego genealogie przedstawiane w Ewangeliach to fabrykacje, mające na celu przedstawienie Jezusa jako kogoś, kto wypełnił kryteria bycia mesjaszem (pochodzenie z rodu Dawida). Wynika to z faktu, że w I wieku naszej ery, jedynymi Żydami, którzy przywiązali olbrzymią wagę do genealogii i skrupulatnie odnotowywali przodków byli kapłani i lewici (obie te pozycje były dziedziczne, więc potrzebna była stuprocentowa pewność co do pochodzenia), zaś to, że ktoś odnotowywał genealogię prostego cieśli z Nazaretu i jego małżenki kilkanaście generację do tyłu jest więcej niż wątpliwe (zresztą genealogie Jezusa przedstawione w ewangeliach są sprzeczne, próbowano to tłumaczyć tym, że jedna to genealogia Józefa, a druga Maryi, ale nie jest to przekonywujące).

      Tak samo z narodzeniem Jezusa - w świetle dzisiejszych dowodów miejscem jego narodzenia był Nazaret, o czym świadczy choćby fakt, że był on określany jako Jezus z Nazaretu. Historia o spisie ludności i związaną z tym wędrówką do Betlejem, została stworzona by dopasować życie Jezusa do proroctw Starego Testamentu o Mesjaszu, który miał narodzić się w Betlejem (w okolicach narodzin Jezusa nie było w Imperium Rzymskim żadnego spisu ludności, co więcej, nawet podczas takiego spisu nie było potrzeby udawania się do miasta, z którego się pochodziło).

      Zresztą Jezus i jego uczniowie początkowali pozosawali w obrębie judaizmu. Wyjście chrześcijaństwa spoza judaizmu i otwarcie się na pogan to efekt dzialałnośći Pawłą z Tarsu i początkowo spotykało się to z sporymi oporami (nawet Dzieje Apostolskie między wirszami to potwierdzają).

    •  

      pokaż komentarz

      @Ochozjasz: I oczywście Ty to wszystko wiesz, bo tam byłeś... Nie pisz o dowodach, bo takowych nie ma. Są poszlaki, a reszta to domysły i dedukcja połączona z elementami logiki.

      Co do spisu itd: A wiesz, że przez zniszczeniem świątyni w Jerozolimie, były w niej trzymane księgi z rozpisanymi pokoleniami? Całe drzewa genealogiczne. Poszły z dymem w 33 n.e. Więc jest duże prawdopodobieństwo, że spisujący je ewangeliści wiedzieli jednak troszkę więcej ni Ty...

    •  

      pokaż komentarz

      @scroller: Nie, to rezultat dedukcji i elementów logiki. Zresztą co to za argument, że nie żyłem dwa tysiące lat temu? Na podstawie takiego rozumowania możesz odrzucić każdy fakt historyczny.

      Co do genealogii- szacuje się, że w czasach Jezusa na terenach Judei żyło ok. 1 mln Żydów. Sądzisz, że kapłani mieli w zapiskach genealogię każdego z tych miliona Żydów, sięgającą parę wieków wstecz? Musieliby być lepsi niż współczesna archiwistyka z dzisiejszymi metodami (komputery itp.) Dzisiaj, genealogię większości Polaków (pomijając rody arystokratyczne) da się odtworzyć tylko do jakoś XIX wieku, a w I wieku n.e. kapłani mieli by znać pochodzenie każdego tysiąc lat wstecz, do czasów Dawida? Jak daleko w Twojej rodzinie sięga wiedza o pochodzeniu? Znasz z imienia swoich prapraprapradziadków? To wręcz absurdalne.

      Trzymano jedynie genealogie rodów kapłańskich i lewickich, innych nie, bo nie było takiej potrzeby, zresztą technicznie było to niemożliwe.
      \

    •  

      pokaż komentarz

      @BlackError: Pierwsze zdanie NOWEGO TESTAMENTU „Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawidowego, syna Abrahamowego” (Ew. Mateusza 1.1). Ci dwaj Panowie, to Izraelici, żeby nie było wątpliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @BlackError:

      1) Ma rodowód od najczystszej linii żydowskiej - od króla Dawida, wstecz aż do Abrahama.

      2) Był obrzezany, Przestrzegał wszystkich świąt, chodził do synagogi.

      3) Miał prawo przemawiać i czytać pisma w synagodze, co było dozwolone tylko dla pełnoletnich żydów, mężczyzn (swoją drogą, za takiego uznany był mezczyzna w wieku 29 lat, dlatego w takim wieku Jezus rozpoczął swoją działalność),

      4) Przez tysiące żydów został uznany za Mesjasza, a za takiego uznany moglr być tylko żyd.

      Już to wystarczy, by obalić twoje nowinki. Szkoda czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      ł języka aramejskiego i w takim też języku nauczał.

      @BlackError: a to ciekawe, bo papirusy są zapisane w starohejbrajskim. Wszystkie zbory protestanckie są n nich opierają (dlatego protestanty nie mają dodatkowych zbiorów w księgach jak katolicy)

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież to zderzenie dwóch kultur nie tylko religii. Chrześcijaństwo to przede wszystkim miłość do bliźniego, szacunek i wolna wola. A islam? Skąd nagle po setkach lat konfliktu nadzieja że te kultury mogą żyć obok siebie bez niszczenia chrześcijan przez muzułmanów?

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @waydack: Z tego co pamiętam antychrystów ma być trzech. Jeśli pierwszym był Mahomet, drugim Hitler (czy tam Stalin), to jeszcze nam brakuje trzeciego.

    •  

      pokaż komentarz

      Z tego co pamiętam antychrystów ma być trzech. Jeśli pierwszym był Mahomet, drugim Hitler (czy tam Stalin), to jeszcze nam brakuje trzeciego.

      @lavinka: Niektorzy mawiaja, ze tym antychrystem byl Napoleon Bonaparte

    •  

      pokaż komentarz

      @waydack: W hadisach Al-Buchariego, które zaraz po koranie są najpewniejszym (według muzułmanów) źródłem słów Mahometa, jest taki fragment "Najokropniejszym imieniem w oczach Allacha w Dniu Zmartwychwstania (czasach ostatecznych) będzie człowiek nazywający siebie Malik Al-Amlak - Król królów." Sahih al- Bukhari Ks.73 Nr:224 Według Biblii, a dokładniej Apokalipsy św. Jana, która właśnie dotyczy czasów ostatecznych. Panem panów, Królem królów jest Chrystus. Nam się wmawia, że żydowski, chrześcijański i muzułmański bóg (allach) to ten sam bóg. Według Biblii Chrystus jest umiłowanym przez Boga synem, a według hadisów niby ten sam bóg nienawidzi "króla królów" czyli Chrystusa. Odpowiedź na to, kto nienawidzi Chrystusa jest w Biblii i jest to szatan. Oczywiście proszę potraktowac to co napisałem jako wolną interpretację, na zasadzie próby skonfrontowania z sobą kilku rzeczy z biblii z hadisami al-Buchariego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bladi89: Tak, według Nostradamusa podobno ma byc 3 antychrystów. Pierwszym podobno był Napoleon (za antychrysta uważali go katoliccy papiści, gdy Napoleon uwięził papieża i podporządkował sobie papiestwo, ale też i prawosławni Rosjanie, gdy ten zaatakował Rosję) drugim zaś był Hitler. Jeśli wierzyć dziwnemu zbiegowi różnicy lat dot. życia Napoleona i Hitlera, o czym można poczytać tutaj, i wzorując się na tym, to 3 antychryst swoją działalność polityczną rozpocznie ok roku 2049, do władzy dojdzie w roku 2062, a jego upadek nastąpi ok roku 2075. Oczywiście zakładając, że nastąpi ponowne powtórzenie różnicy lat tj w przypadku Napoleona i Hitlera. Mimo wszystko to jest gdybanie. ;) A tak poza tym według chrześcijańskiej teologii, antychrystem jest każdy człowiek występujący przeciw Chrystusowi i jego naukom. Ludzi, którzy dzisiaj są jawnym przeciwnikami Chrystusa (a więc i antychrystami) i chrześcijaństwa są miliony, więcej niż kiedykolwiek w historii.

    •  

      pokaż komentarz

      @mariusz_81: Kiedyś szukałem powiązań Hitlera z liczbą 666. W numerologi A=1 a H=8 czyli 18. 6+6+6 daje właśnie 18. Nie wiem czy to przypadek, ale zważywszy na to, że ten człowiek faktycznie doprowadził do globalnej wojny i mógł nawet unicestwić ludzkość, gdyby pierwszy dorwał atomówki nastraja do refleksji.