•  

    pokaż komentarz

    Abstrahując od tego,że rowerzysta zachował się karygodnie i musi ponieść konsekwencje swojego czynu to jednak groźby typu:

    - obyś miał okazję usłyszeć krzyk bólu swojego dziecka tak głośny, że zaczyna ci się kręcić w głowie,
    - życzę ci, żebyś miał okazję obezwładniać swoje pięcioletnie dziecko na szpitalnej sali, po to aby lekarze mogli go pozszywać,

    są trochę nie na miejscu. Owszem,ojciec dziecka miał prawo się zdenerwować na tego rowerzystę i nie dziwię mu się, że tak emocjonalnie zareagował, ale jednak dziecko owego rowerzysty(jeśli w ogóle je posiada) nie jest winne jakiego ojca posiada.
    Dlaczego dziecko ma cierpieć za grzechy ojca.

  •  
    K...............t

    +329

    pokaż komentarz

    Ale czemu ten ojciec chce żeby cierpiało niewinne dziecko zamiast sprawcy?

    •  

      pokaż komentarz

      @KredytZeroProcent: Nie chce. Tak tylko napisał bo się wku...., że jakiś kretyn nie ma na tyle odwagi aby zatrzymać się, przeprosić i zadzwonić na Pogotowie. Dla mnie to jakieś dno aby dziecku nie udzielić pomocy choćby się nawet nic wielkiego nie stało, a nie sądze, że gdyby to było zwykłe draśnięcie to Ojciec tego dziecka chciałby się fatygować zdjęciami i komentarzami na FB więc wydaje mi się, że dzieciak musiał się nieźle nacierpieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @KredytZeroProcent bo to jakiś patos jest. Wykopki już wydały wyrok, a tak prawdę mówiąc nic nie wiemy co się stało. Może dzieciak wybiegł, przewrócił się, rowerzysta go nawet nie zauważył i pojechał dalej. A może faktycznie wina jest po stronie pana który lubi pedały. Nie wiem. Wiem tylko, że ojciec to patos, bo można życzyć wszystkiego najgorszego, ale dziecku które nic nie zawiniło? I co tam k$!?a znieczulenia nie mieli? Pod koniec opisu, byłem przekonany, że napisze jak to sam własnymi rękami go szył....

    •  

      pokaż komentarz

      @KredytZeroProcent: Masz dziecko? Ja mam i mam dylemat bo masz absolutną rację - z drugiej strony ja chyba czułbym się tak samo jak ten ojciec. Mam nadzieje że potrafiłbym opanować się na tyle aby nie upubliczniać tych uczuć, jednak rozumiem te emocje, chodź wiem, że tak jak piszesz są bezpodstawne i niesprawiedliwe..

    •  

      pokaż komentarz

      @crest:

      Wiem tylko, że ojciec to patos, bo można życzyć wszystkiego najgorszego, ale dziecku które nic nie zawiniło?

      nie życzy dziecku, tylko rowerzyście. Jeżeli bym Tobie życzył powrotu do szkoły średniej, bo masz problemy z czytaniem, to nie jest to tożsame z tym, że źle życzę nauczycielom, którzy musieliby się z Tobą męczyć.

    •  
      s........a via Android

      -2

      pokaż komentarz

      @crest chlopie co Ty gadasz. Wk??#il sie, ludzka rzecz. Sp!$$!?#ac z miejsca wypadku jest typowe dla ludzkich śmieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @wnocy jest rzeczą oczywista, że składając rowerzyście takie życzenia, całego tego bólu, to dziecko chcąc czy nie, musi przejść te cierpienia. Patos tatuś, chce by zarówno ojciec jak i dziecko cierpiało, bo jego Brajanek ma guza.

    •  

      pokaż komentarz

      @crest: jeżeli będę Ci życzył zdobycia dobrej pracy, to będę patusem, bo komuś przez to życzę, żeby tej pracy nie dostał? Czy jeżeli ktoś na mnie wymusi pierwszeństwo i powiem "żebyś prawko stracił debilu", to jestem patusem, bo życzę jego rodzinie, aby straciła jedyna możliwość transportu? A być może jego dziecko codziennie jest dowożone na lekcje gry na pianinie. Jessuu zwyrol ze mnie, bo odbieram dziecku marzenia o zostaniu wielkim kompozytorem. Może jutro dzieciak miał jechać z rodzicami na wycieczkę życia do Chorwacji, a przez moje życzenie to by się nie stało. O M G!!! Jestem patusem.

      Polecam czytać ze zrozumieniem i nie ekstrapolować tego typu życzeń na inne osoby i sytuacje. Czy mówiąc "ch!% ci w dupę" myślisz o jednej osobie, czy zawsze masz na myśli dwie, bo do wykonania tej czynności dwie są potrzebne?

    •  

      pokaż komentarz

      @wnocy I to ja mam problemy z czynieniem.I oczywiście podajesz absurdalne przykłady by dowieść swojej racji. Jeżeli będę życzył ci utraty prawa jazdy, to jest logiczne, że sprawa dotyczy tylko ciebie, natomiast jeśli będę zyczyl ci utraty prawa jazdy, dzięki czemu nie będziesz mógł zawieść chorej mamy do szpitala, i zyczyl jej cierpienia w taxi, tak dużego byś ją musiał trzymać za ręce, bo z bólu nie może wytrzymać, by kość z głowy jej wystawała, by nie mogła oddychać i łzy jej ciekły przez całą drogę do szpitala, to już jest inna sprawa. Jeżeli nie widzisz subtelnej różnicy, to chyba już czas pozostać na tym etapie rozmowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @crest: no ale cierpienie kobiety z twojego opisu jest konsekwencją realizacji życzenia. Tych konsekwencji nie bierzesz pod uwagę w momencie życzenia utraty prawa jazdy. Tak samo jak nie wziął ich pod uwagę bohater znaleziska.

    •  

      pokaż komentarz

      @wnocy bo bohater tego znaleziska to zwykły patos, który ma w dupie to czy przez jego życzenia będzie musiała ucierpieć jeszcze inna niewinna osoba. Mojemu Brajankowi stała się krzywda niech twoje dziecko też cierpi a ty na to patrz. Zwykły patos.

    •  

      pokaż komentarz

      @KredytZeroProcent:

      Ale czemu ten ojciec chce żeby cierpiało niewinne dziecko zamiast sprawcy?

      bo jest patolą, co wprost wynika z treści jego wpisu na facebooku? i jeszcze te "znajdę cię" XD taki pseudo kozak co jakby już rowerzyste znalazł to by się zesrał, jak to zwykle z takimi odwaznymi ludźmi w internetach bywa.

    •  

      pokaż komentarz

      O jak gnije xD myślałem że to MADKI #pdk są największym rakiem, a tu się okazuje że tatuśkowie wcale nie mniejszy ( ͡° ͜ʖ ͡°). Jeszcze mu medal wręczcie bo życzy źle dziecku rowerzysty zamiast samemu rowerzyście

    •  

      pokaż komentarz

      Ale czemu ten ojciec chce żeby cierpiało niewinne dziecko zamiast sprawcy?

      @KredytZeroProcent: Bo ma ... pod sufitem?

      źródło: youtube.com

  •  

    pokaż komentarz

    Zaraz zaraz, zanim wydacie wyrok dobrze byłoby poznać relację z drugiej strony. Czy tam jest trakt pieszo - rowerowy, czy uciekł czy "uciekł", bo np. nie poczuł uderzenia i/lub dziecko wybiegło znienacka. Poza tym "- życzę ci widoku białej kości czaszki pięciolatka, wystającej z porozcinanej głowy," to już przesada, teraz leżałoby na OIOM.

    "- życzę ci, żebyś miał okazję obezwładniać swoje pięcioletnie dziecko na szpitalnej sali, po to aby lekarze mogli go pozszywać," tak, jasne, szyli bez znieczulenia, akurat.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszk-poz: Jeden z niewielu komentarzy "na chłodno". Podpisuje się

    •  

      pokaż komentarz

      tak, jasne, szyli bez znieczulenia, akurat.

      @tomaszk-poz: Być może nie byłeś jeszcze z dzieckiem w szpitalnej izbie przyjęć - ja z moimi już bywałem. Dzieci nie krzyczą tylko od tego że je boli. Krzyczą, bo je bolało i boją się że znów będzie boleć. Sama rana czy stłuczenie też może je jeszcze boleć. Krzyczą też, bo się boją - szpitala, dziwnych ludzi ze strasznymi narzędziami, igły do szycia, strzykawek. Cała sytuacja je przerasta i traktują ja jako dodatkową krzywdę po tym, co im się wydarzyło już wcześniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @br0da: "obezwładniać swoje pięcioletnie dziecko na szpitalnej sali, po to aby lekarze mogli go pozszywać" nic nie pisał o znieczuleniu, może pisał skrótowo, ale jak opisuje sytuację, to powinien to robić dokładnie.

    •  

      pokaż komentarz

      pieszo - rowerowy,

      @tomaszk-poz: jeśli miałeś na myśli ciąg pieszo- rowerowy gdzie ruch odbywa się na całej powierzchni to pieszy ma pierwszeństwo, jak normalnie oddzielone( czytaj pionowa kreska) to wiadomo, opiekunowie jeszcze bardziej nieodpowiedzialni

    •  

      pokaż komentarz

      @Qardius: pierszeństwo pierwszego nie oznacza, że może wyczyniać harce na trakcie. Dzieciaki powinny być pilnowane na t. p-r, a nawet na chodniku, bo przecież może ktoś biec lub jechać na rolkach (wg przepisów mają status pieszego).

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszk-poz: po prostu nie wiedziałem czy jak zobaczysz rower na znaku to automatycznie uważasz że masz pierwszeństwo. Tak, wiem że powinny być pilnowane zobacz co napisałem "to wiadomo, opiekunowie jeszcze bardziej nieodpowiedzialni " w zamyśle nieodpowiedzialni przez ten wypadek a jeszcze bardziej jeśli to na ddr się stało gdzie rowerzysta raczej nie spodziewa się dzieciaka. I trochę lipa na drodze prawnej na chodniku czy na ciągu pieszo- rowerowym jak uderzysz bo pójdzie informacja że było uważać bo nie miał pan pierwszeństwa ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Qardius: rower na znaku (bez pieszego) to ścieżka rowerowa i pieszego nie powinno tam być, obdzwaniam takich i hamuję za plecami jak idą środkiem jak bydło - po pierwsze marnują mój czas, po drugie niech się uczą. W Niemczech jak kolega szedł po ścieżce to dostał klep w łeb i szybko się nauczył.

      Z kolei nie robię problemu, gdy idą ścieżką, bo chodnik zastawiony albo miejscy projektanci zrobili ścieżkę szeroką a chodnik bardzo nierówny i wąski.
      Z kolei w trakcie p-r określenie, że piesi mają pierwszeństwo jest nieszczęśliwe, bo co to oznacza? Że mogą iść całą szerokością i nie muszą się przesunąć? Że nie mogę ich wyminąć - bez sensu. Wystarczyłoby określić, że w jednym kierunku ruchu nie mogą zajmować więcej niż 1/2 szerokości traktu i że muszą iść po prawej stronie. Zresztą piesi nie bawią się w przepisy, więc ten konkretny można tłumaczyć "nie oburzaj się, jak zobaczysz rower", ale to nie oznacza, ze pieszy moze wszystko. Nie ma ideału, myślę, że p-r to dobre rozwiązanie tak, gdzie jest mało pieszych, w przeciwnym wypadku lepiej puścić ruch rowerów na ulicę.

      Trakty p-r to nieszczęśliwe rozwiązanie (mieszanie ruchu nie jest dobre), ale może działa, odpowiedź jest w statystykach wypadków rowerowych.

      "lipa na drodze prawnej na chodniku" dlatego na chodniku jadę tak, jakby mnie tam nie było - blisko krawędzi, nieużytkami, zatrzymuję się aby przepuścić, jadę wolno, żeby ich nie straszyć.

    •  
      K...............t

      -6

      pokaż komentarz

      rower na znaku (bez pieszego) to ścieżka rowerowa i pieszego nie powinno tam być, obdzwaniam takich i hamuję za plecami jak idą środkiem jak bydło - po pierwsze marnują mój czas, po drugie niech się uczą. W Niemczech jak kolega szedł po ścieżce to dostał klep w łeb i szybko się nauczył.

      @tomaszk-poz: A w Anglii Twoj kolega nie dostal lepy? Bo moj sprzedaje lepy i wklada kija w szprychy rowerzystom na chodnikach i tez sie ucza.

    •  

      pokaż komentarz

      np. nie poczuł uderzenia i/lub dziecko wybiegło znienacka

      @tomaszk-poz: jeżeli się nie teleportowało, to psim obowiązkiem kierującego jest zachować ostrożność.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszk-poz: a to się zdziwicie. Mój syn jakiś czas temu wbiegł mi pod łopatę. W sumie sam się nadział, dużej siły nie było - ale że czołem na kant łopaty - skóra przecięta, jedziemy do szpitala. Szpital Bielański w Warszawie. I tam kretyn lekarz SZYŁ MU CZOŁO NA ŻYWCA. Psiknął tylko jakimś sprayem, który miał niby znieczulić. Nie znieczulił, dzieciak wił się z bólu. Do dziś żałuję, że nie jebnąłem lekarzowi, ale mądry Polak po szkodzie, a człowiek zawsze ma jakieś wątpliwości. Tak więc czaszka mojemu synowi nie wystawała, ale szycia bez znieczulenia doświadczył. Miał z 5 lat wtedy.

    •  

      pokaż komentarz

      @KredytZeroProcent: " A w Anglii Twoj kolega nie dostal lepy?" nie wiem, nie pytałem, może jeszcze zapytaj o Zimbabwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @qbek4: wcale się nie zdziwiłem, niektórzy lekarze powinni pracować w rzeźni. Mojej znajomej lekarz zrywał bez znieczulenia paznokcia z dużego palca u nogi. Koledze (to już było dawno) wycinał jakąś narośl z szyi.
      Może cywilizacja nie dociera do niektórych szpitali.

    •  

      pokaż komentarz

      @br0da: @qbek4: Za dzieciaka jadąc na rowerku się wyrąbałem (robiąc ciasny slalom rower w jedną, a ja w drugą) i przywaliłem czołem w chodnik albo krawężnik. Wstałem otrzepałem się, ale coś było nie tak. Zacząłem nagle widzieć na czerwono ( ͡° ͜ʖ ͡°) Krew zalała mi oczy i zacząłem płakać. Jakaś znajoma kobieta wzięła mnie i rower do domu (jakieś 300m). W domu matka założyła opatrunek i wyglądałem jak to dziecko ze wpisu na FB ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ojciec pożyczył od kogoś samochód i pojechaliśmy do miasta na zszywanie. Rodzice pytali jak to się stało, to aby nie przyznawać się, że sam się wyrąbałem, to wymyśliłem że szła grupka starszych dzieci i mnie nie przepuścili i się wyrąbałem (ostatnio po 20 kilku latach się przyznałem, że robiłem slalom i bęc) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Mam córkę, 5 lat, którą staram się trzymać dość twardo.
    Uczę ją po prostu, by za każdym razem jak tylko coś
    jej jest nie tak, to żeby nie płakała, tylko starała się ból
    przezwyciężyć i zachować spokój.
    Pewnego razu, jesienią, wracałam z nią z zakupów.
    Moja córka, jako pomocnica mamusi, niosła dwie małe
    torebki w obydwu rączkach.
    Po wejściu na klatkę schodową trzeba było przejść
    po schodach na górę. Moja córka na jednym z poziomów
    się zakołysała i uderzyła (dość mocno) głową w żebro
    od kaloryfera.
    Nic nie powiedziałam tylko patrzyłam co zrobi. Widzę,
    że oczy jej się zaszkliły, opuściła głowę na chwilę, wzięła
    kilka szybkich oddechów, w końcu spokojnie powiedziała:

    pokaż spoiler już grzeją

  •  
    S...............n

    +112

    pokaż komentarz

    Zakop, dlaczego?
    1. Życzysz, aby jakiemuś niewinnemu dziecku stała się krzywda, jesteś gorszym zjebem niż ten rowerzysta.
    2. Nie pokazałeś miejsca zdarzenia- dlaczego?
    3. Dzieciakowi nie stała się tak wielka krzywda jak opowiadasz, inaczej ogoliliby mu głowę do operacji. To co najwyżej lekkie stłuczenie i zdarta skóra/naskórek w miejscu uderzenia.
    4. Idę o zakład, że dorosły zamiast pilnować gówniaka skoro idą po jakieś drodze to miał wyj#%$ne. To teraz norma i to mnie zajebiście dziwi. W czasach mojej młodości było o wiele mniej aut, za to więcej rowerów i dziecko po drodze czy po jakieś alejce lub chodniku nawet szło szczelnie przy starszej osobie, a teraz rodzice mają wyj#%$ne. Wielokrotnie miałem tak, że dziecko wbiegało pod koła mojego roweru i kilka razy musiałem sam się wywalić, żeby nie rozjechać gówniaka. Zawsze w takiej sytuacji op$$!$@@am rodziców i wiesz co? To ja jestem k?!%a tym złym, że co ja robię, że jeżdżę rowerem po ścieżce rowerowej albo po ulicy. Brajanek, jaś czy jakaś inna nel musi się wyszaleć, na ulicy. Te biedne dzieci najprawdopodobniej się wyszaleją na ulicy jak skończą 18 lat ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    5. Zacznij lepiej pilnować dzieciaka i tyle. Jakby dziecko szło skrajem chodnika,drogi czy czymkolwiek a osoba dorosła od strony wewnętrznej to nic by się nie stało.
    @maciek-monkiewicz

    pokaż spoiler ciekawe czy będą hejty czy jednak są tutaj ludzie myślący i szanujący wypowiedzi neutralne.

1 2 3 4 5 6 7 ... 18 19 następna