Wiarygodność AMA została potwierdzona

Robię gry dla Ubi. AMA?

Robię gry dla Ubi. AMA?

Tak od dekady prgramuje i projektuje gry dla różnych korpo. Obecnie jestem w Torontańskiej firmie od "patrzących psów", "dalekich płaczów" czy innych "duchowych zwiadów". Może macie jakieś pytania?

  •  

    pokaż komentarz

    @kamikatse dlaczego UBI i EA to gówniane marki? Dlaczego 90% graczy śmieje się im w twarz ? Słabi deweloperzy, graficy ?

    •  

      pokaż komentarz

      @revoolution: Się graczy zapytaj. Ja powiem szczerze, nie wiem. Poziom rynsztoka zdaje mi się nieproporcjonalny do poziomu przewinienia, ale to tylko moją personalna opinia.

    •  

      pokaż komentarz

      @revoolution: Oh wow, edytowałeś komentarz czy ja głupek nie doczytałem końcówki (...) Słabi deweloperzy, graficy ? (...) W tym kontekście mogę więcej powiedzieć. EA i UBI są OGROMNE i dlatego czasem coś nie wyjdzie i to bardzo. Ludziom wydaje się, że jak projekt ma 500+ ludzi i kosztuje milion monet, to jest jakiś bardziej ogarnięty. Nie jest. Poszczególni graficy/deweloperzy są ok. Naprawdę nie mam zastrzeżeń do Kanadyjskiej braci, jak porównuję z rodakami. Widzę jednak dużo większe "rozmycie". Przez to, że tak wiele ludzi jest odpowiedzialnych za daną mechanikę, czasem okazuje się, że nikt się z nią jakoś szczególnie nie utożsamia. Jak się na poziomie zespołu z tym nie walczy, to można przejść w tryb fabryki, gdzie robisz co ci "mówią" i w sumie nawet nie wiesz dlaczego. Problem polega na tym, że ci co "mówią", też czasem nie mają pojęcia dlaczego..

    •  

      pokaż komentarz

      @revoolution: Noż kurczę, aż adwokatem diabła zostanę "wypuścmy byle co, i tak kupią":
      For Honor -> PVP na miecze, w oprawie AAA, od czasów indyków typu Chivlary, nikt tematu nawet kijem nie dotknął
      Steep -> Wracamy korzeniami do czasów arcade i bujania się na deskach różnych ale w wydaniu XXI wieku.
      Bridge Crew -> VR gdzie kierujesz statkiem z serii Star Trek. Wspólnie z innymi graczami jesteście załogą i musicie dogadać jak się zsynchronizować i działać.
      Siege -> Widziałeś kiedyś takie mechaniki w jakimkolwiek profesjonalnym PVP shooterze? Gdzie z strzelby robisz sobie nowe dziurki w ścianach, żeby taktycznie przeciwnika z ciekawej pozycji zajechać?
      Starlink -> Masz zabawkę na padzie, że jak jej fizycznie wyciągniesz skrzydełka, to twój latacz zamieni się w czołg. A jak u góry jak w lego doczepisz armatę, to będzie on nawet groźny.
      Stick of Truth -> Gra o South Parku która nie ssie!
      Że tak tylko wymienię bo już nie chcę opisywać: Anno, Primal (no k$!@a jaskinowcy), Trials, Valiant, Trackmania

      No nie powiesz, że chłopaki nie próbują nowych rzeczy. Ten lineup jest BARDZO daleki od najmniejszej linii oporu.

    •  

      pokaż komentarz

      @revoolution: Intuicja dobrze ci podpowiada, ale z tym 100% to się mocno szarpnąłeś. Poza tym nie wymieniłem tutaj tytułów ze względu na to czy "wyszły". Raczej pokazałem, że lineup jest dużo bardziej skomplikowany niż "zróbmy to samo co zawsze i jakoś to będzie". Akurat z tej listy parę gierek osiągnęło dużo większy sukces niż niejeden "blockbuster".

    •  

      pokaż komentarz

      @il68: To jest kolejny smutek trochę tej branży, bo oczywistym jest, że w tym przypadku gracze mają rację. Nie mówi się A, gdy robisz B. Niestety takie ludziki jak ja, mają nad tym kontrolę... żadną. Nawet nie uwierzysz ile ostrych dyskusji się na naszych wewnętrznych forach toczy wśród twórców, po jakiś "zapowiedziach". Komentarze z YouTube to nic. Czasem ktoś nas posłucha, czasem nie.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Jak się czujesz z tym, jaką opinie ma Ubisoft wśród graczy?

    •  

      pokaż komentarz

      @YuiMizuno: Bywa różnie, ale w tej branży gruba skóra to podstawa. Wyobraźcie sobie, że spędzacie nad projektem okres pi razy oko połowy studiów wyższych, po czym w dzień po premierze jesteście w rynsztoku. Ubi opinię ma jaką ma, ale walczy. Myślę, że obecny nieciekawy pr moja firma ma trochę z "rozpędu", bo mimo że ostatnie tytuły się podobały i były w miarę solidne, to i tak jest jak jest. Życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @YuiMizuno: Tutaj jest całe spektrum przypadków. Są ludzie którzy siedzą w swoim pudełku i robią na przykład drzewa zachownia AI tak jak mu z góry powiedzieli i pytań nie zadają. Są tacy, co pierwszą rzeczą jaką zrobią, to zweryfikują pomysł na papierze i wrócą z poprawkami/optymalizacjami - jak są dobre, to zazwyczaj przejdą. Są też tacy, co dostają zadanie z góry pod tytułem - Ej Radek! A zrób żeby się dało przed kulami uchylać! A potem sami sobie tworzą małą klikę (task force) z np. animatorem/testerem/dźwiękowcem i robią to w własnym gronie. Oczywiście na każdym etapie jest to przez "górę" weryfikowane, więc jak zaczniemy paprać to nam zabiorą. Sam miałem w swojej pracy całkiem dużo przypadków gdzie udało mi się wepchnąć do gry mechanikę zaczynając od maila do grupy pt. "Mam pomysła!".

  •  

    pokaż komentarz

    1. Jak często macie spięcia z działem reklamy gier? Tj. czy mają pretensje w sytuacji gdy coś puścili w świat a okaże się to niemożliwe do spełnienia.
    2. Czy były jakieś pomysły w grach które storpedowałeś ponieważ z założenia okazały się być "głupie"?
    3. Pisałeś, że grasz w produkcje które robiłeś.Czy często się zdarza, że zgłaszasz potem kolegom błędy?
    4. Najtrudniejsza rzecz z jaką musiałeś się zmierzyć po zmianie firmy?
    5. Czy to prawda, ze Kanadyjczycy za wszystko przepraszają?

    •  

      pokaż komentarz

      @mmaku89:
      1. Są spięcia, ale nie powiedziałbym, że często, bo raczej produkcje się informuje.. a nie pyta :P Pana od monetyzacji nikt na "floorze" nie lubi, ale jesteśmy dorosłymi ludźmi, więc jakoś się z tym "mniejszym" złem pracuje. Ciężko się dziwić, jak ci twoją ukochaną spluwę za DLC chowają i wiesz, że tylko procent graczy kiedykolwiek ją zobaczy.

      2. Mówisz tutaj o 80% pomysłów które mam sam i 10% tych którę widzę. Największy jest problem z takimi, które wydają się spoko, do czasu aż poświęcisz czas, aby je zaimplementować. Jak wtedy wychodzi, że to była głupota to człowiekowi zawsze żal tych dni straconych.

      3. Gram w wszystko co zrobiłem (poza Overlord bo był słaby, nawet nie odpaliłem), ale bugów nigdy do "byłych" firm nie zgłaszałem. To tak jak z byłymi dziewczynami, nie będziesz im w nowych związkach doradzać.

      4. Kanada. Pod wieloma względami. To miejsce jest cudowne, ale bardzo różni się od domu. Skok jest czasem bardzo otrzeźwiający. Poza tym świadomość, że życie, rodzina, przyjaciele zostali na starym kontynencie. Zawsze przy takich zmianach (kraju, otoczenia) musisz zrealizować taki plan:
      Znajdź swój bar
      Znajdź ludzi w pracy, z którymi się polubisz i piwa napijesz
      Znajdź ludzi z POZA pracy, z którymi się zaprzyjaźnisz (i ten etap jest najtrudniejszy)
      Bez towarzyszy tutaj, byłoby bardzo ciężko. Samotność uderza potrójnie, gdy jesteś daleko od domu.

      5. Tu wkleję tekst z mirko, który jakiś czas temu napisałem:

      Kolega z pracy (Polak, w Toronto) pokazał mi sztuczkę:

      Ej?! Wiesz jak zmusić Kanadyjczyka do biegania? - zapytał pewnego dnia, po czym otworzył drzwi jakieś 20 metrów przed zbliżającym się chłopaczyną z naręczem dokumentów i spojrzał mu znacząco w oczy. Ten jak wyrwał, do sprintu przeszedł, przebiegł przez drzwi i przysiągłbym jeszcze zdążył nas za coś przeprosić. Tak mu zależało, żebyśmy nie musieli za długo na niego czekać.

      To zachowanie (przepraszanie i uprzejmość), też mi się udziela np. niedawna sytuacja z imprezy firmowej . Wychodzę sobie na zewnątrz, a tam nasza lokalna biurowa para na schodkach przed wejściem w mocno intymnym pocałunku. Ja odruchowo - Przepraszam - ale tak po chwili mi mózg wyszedł z trybu "stand by", wiec mówię: - Zaraz, sorry, moment, w sumie to jest publiczne miejsce, więc nie mam pojęcia za co was przeprosiłem - Na co koleżanka ripostuje:
      - Widzisz Radek, ty już Kanadyjski jesteś. Wyszedłeś na zewnątrz, nie zrobiłeś nic złego, a i tak przeprosiłeś. Potem gdy zorientowałeś się, jak bezsensowne to było, to przeprosiłeś, za to że przepraszasz.

      Pogański kraj.

    •  

      pokaż komentarz

      @mmaku89: Nie zwróciłem uwagi, więc chyba oni też do tego luźno podchodzą...

      Inna opcja, to że może jestem już tak przesiąknięty, że sam tak robie.

      Krótka odpowiedź wiem... przepraszam.

    •  

      pokaż komentarz

      @mmaku89:
      6. Mam swój ryj gdzieś pokazany na plakatach w Dying Light, ale tak to nie, bo zazwyczaj.. nie miałem na to czasu. Graficy mają łatwiej, bo oni pod koniec produkcji, gdy my walczymy z błędami, trochę fajrant, to śmieszkują.
      7. Tu mnie masz. Zawsze i wszędzie. Było ich sporo, ale raczej mówimy o niuasnach, niż o dużych elementach. Większość skilli z COJ'a to z mojego notatnika, a i bieganie w nocy w DL, też sporo z niego zaczęrpnęło.
      8. Mega profesjonalni specjaliści, ale.. słabo z angielski. Sam byłem zdziwiony.
      9. Od czasu do czasu, samochód w Dead Island potrafił stać się helikopterem i odlecieć. Mea Culpa, nawet wiem co źle zrobiłem, ale znalazłem błąd po latach. Za późno na patch.

1 2 3 4 5 6 7 ... 23 24 następna

Podobne linki z tagiem #opowiesciradoslawa