•  

    pokaż komentarz

    Sam parę razy się wybrałem na takie "spotkania" aby je sabotować ...

  •  

    pokaż komentarz

    Miałem też taką sytuację, z jakimś pseudo leczniczym urządzeniem. Też całkiem łatwo było odstąpić mamie od umowy. To ustrojstwo chyba za 5k było. Pamiętam, że pomagaliśmy też sąsiadce.

    Tak wogóle to wsumie można robić im numery. Zamawiać to gówno, a później nie odbierać, żeby eliminować tych oszustów. Póki kredytu nie podpiszesz, to go ci bank nie udzieli :)

    Jeszcze gnojki chyba wykupili u operatorów lokalizacje numerów, bo dzwonią i wiedzą, gdzie jest numer "zameldowany" jak zapraszają na te pokazy.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafaon: To działa trochę inaczej. Miałem być okazję na jednym spotkaniu (w sumie bawiłem się dobrze sytuacją, bo wiedziałem o co chodzi); po zakończonej prezentacji, dość zresztą efektownej, przychodzi pora na poczęstunek - jakiś obiad, kawka, luźne pogaduszki, jakiś konkurs. Ludziom robi się trochę nieswojo - tacy oni dla mnie mili, tak się starają, tu upominek, tam obiad... czują potrzebę odwzajemnienia się. Wtedy właśnie odbywa się podpisywanie umów, ale też podsuwa się wszystkim zebranym karteczki z tekstem, że jeśli się podobało i jeśli chcielibyśmy polecić ich zaufanym znajomym (w końcu to takie elitarne spotkanie), to prosimy o ich nazwiska, numery telefonów, ew. miejscowość (no bo jeszcze nie wiemy kiedy i gdzie kolejna prezentacja). Cześć ludzi podaje prawdziwe dane - rodziny, sąsiadki, znajomych. A potem robią się bazy naiwniaków i Bogu ducha winnych ludzi, którzy zawinili tylko znajomością z uczestnikami spotkania.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafaon: nawet jeśli podpiszesz umowę kredytową to możesz odstąpić od niej: "Konsument, może, bez podania przyczyny, odstąpić od umowy o kredyt konsumencki w terminie 10 dni od dnia zawarcia umowy. Odstąpienie od umowy o kredyt konsumencki polega zatem na złożeniu pisemnego oświadczenia w terminie przewidzianym ustawą."
      Sama kiedyś "uwalniałam" od takiej umowy zakupu "cudownej" pościeli moją mamę, a ciocię od ubezpieczenia "pogrzebowego", które się nachalnie reklamuje w TV. Niestety starsi ludzie są bardzo łatwowierni i nie łapią sztuczek marketingowych. Grunt, to mieć z nimi na tyle dobry kontakt, żeby szybciutko się przyznali, bo wtedy najłatwiej ich "uwolnić" od takiej umowy.

    •  

      pokaż komentarz

      Cześć ludzi podaje prawdziwe dane - rodziny, sąsiadki, znajomych. A potem robią się bazy naiwniaków i Bogu ducha winnych ludzi, którzy zawinili tylko znajomością z uczestnikami spotkania.

      @ikov: Wykupują od operatora. Ja przebywam sobie w polsce, a oni wydzwaniają na służbowy numer z informacją, że mają promocję dla: mieszkańców okolicy miejscowości z której jest firma w której pracuje.
      Kiedyś myślałem, że jakoś po nadajnikach namierzają, ale odkąd przebywam 300 km od siedziby firmy, to podejrzewam operatora.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafaon: Techniki różne by złapać klienta... A wydzwaniać będą aż się zestarzejesz, a wtedy oszołomiony się zgodzisz i kupisz te garnki.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafaon: Znalazłem dobry sposób. Odbierasz i "Dzień dobry biuro poselskie Janusza Cebulaka, słucham" Z podkreśleniem na biuro poselskie. To w słuchawce usłyszałem "O nie my nie chcemy nic do czynienia z Państwem, przepraszam. Do widzenia".

    •  

      pokaż komentarz

      Wykupują od operatora.

      @rafaon: albo po prostu zgodziłeś się na jakieś zgody marketingowe przy podpisywaniu umowy żeby dostać kilka złotych rabatu na abonamencie i stąd mogą znać Twoje dane.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZmutowanaFrytkownica: jak to było z tą szklanką do połowy pustą?
      Bo albo się zgodzisz i dostaniesz normalną cenę abonamentu, albo się nie zgodzisz i zapłacisz za usługę typu "spokój"

    •  

      pokaż komentarz

      @ikov: spokojnie. Wiek nie zawsze jest wyznacznikiem. Prowadzę firmę. Raz na tydzień dostaję list / telefon z super ofertą pożyczki, inwestycji. Szczytem są firmy udające CEIDG proszące o wpłatę pieniędzy za zgłoszenie wpisu.

      O dziwo, całkiem ogarnięty znajomy lvl 26 nabrał się na to, bo skusiła go reklama jego salonu fryzjerskiego za pół darmo. Zapłacił 400 zł za wpis w ich katalogu.

    •  

      pokaż komentarz

      albo po prostu zgodziłeś się na jakieś zgody marketingowe przy podpisywaniu umowy żeby dostać kilka złotych rabatu na abonamencie i stąd mogą znać Twoje dane.

      @ZmutowanaFrytkownica: toż mówie, że telefon firmowy. Z tego co wiem, to nie wyrażają takich zgód. Do tego smsy na jakieś głupoty nie były wysyłane. Mam ten nr. 4 lata. Według mnie to proceder któremu powinien się przyjrzeć jakiś urząd. Kłamią, że nr. losowali, a dobrze wiedzieli w jakiej okolicy jest numer zarejestrowany.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafaon A nie jest tak, że jeśli kredytu nie dostaniesz, to płacisz za ten badziew jednorazowo cashem? BTW. Jaką k@#&a trzeba być, żeby żerować na starszych ludziach, wciskać im gówno za kilka koła, mając świadomość, że może im zabraknąć na czynsz/leki/żarcie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Koloomb: raczej nie, bo możesz odstąpić od umowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ikov: Dziękówa za wyjaśnienie, od miesiąca zachodzę w głowę skąd właśnie mieli mój telefon i skąd wiedzieli, że mieszkam tam gdzie mieszkam.
      Uprzejma Pani zaprosiła mnie na prezentację do lokalnej restauracji po uprzednim poinformowaniu o wygranej ekstra nowoczesnego odkurzacza ( ͡º ͜ʖ͡º)
      Jako że byłem akurat na urlopie i było już późne popołudnie ( ͡° ͜ʖ ͡°), a co za tym idzie wybornie szampański nastrój to wybuchnąłem entuzjazmem do słuchawki: "Ale jak?! Ale poważnie?! Poważnie ja?! Naprawdę wygrałem?!! I hucznie z kumplem zakrzyczeliśmy radosne "juhuuuuu"". Radość z posiadania tak nowoczesnego odkurzacza niemal odebrała nam rozum :D Już planowaliśmy kto w soboty będzie go używał w jakich godzinach, że będziemy się nim wymieniać, że będzie tak pięknie xD. Mieliśmy więc nadzieję, że Pani po drugiej stronie słuchawki będzie kontynuować tą przyjemną pogawędkę lecz ku naszemu rozczarowaniu po chwili w słuchawce słyszeliśmy tylko głuchą ciszę... Pani nawet się nie pożegnała :P Mam nagraną tą rozmowę, gdy mam słabszy dzień poprawiam sobie nastrój jej odsłuchiwaniem :D

    •  

      pokaż komentarz

      @pyotrekk: nie chce wyjść na gościa w aluminiowej czapce, ale podejrzewam, że ktoś od nich udostępnia tym p!?$!om numery z miejscowością z której są.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hammerr inny sposób "na geja". Należy zapytać panią od garnków, czy jeżeli zapraszają na prezentację i mają prezenty dla par, to czy możemy przyjść we dwojkę z moim gejowskim partnerem. Zazwyczaj zmieszana pani mówi "nie" i wtedy można pojechać po dyskryminacji. Pani sama się rozłącza.

    •  

      pokaż komentarz

      @ikov: prezenty i obiadek to taka zasada wzajemności o której uczą wszyscy kołczerzy, o dziwo działa..

    •  

      pokaż komentarz

      @ikov Czy głupia chołota wie że podawanie cudzych imion i nazwisk wraz z telefonami jest karalne i podpada pod GIODO???

    •  

      pokaż komentarz

      @rafaon: od operatorów, urzędy sprzedają, albo kupują bazy - pewnie ta z red is bad już jest dzwoniona.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafaon: często biorą numery z OLX i podobnych serwisów

    •  

      pokaż komentarz

      często biorą numery z OLX i podobnych serwisów

      @Gej: jak mówiłem. numer niemożliwe, żeby gdzieś funkcjonował w ogłoszeniach, żadnych zgód (zresztą w takim wypadku by nie kłamali, że losowany), żadnych sms premium (od 4 lat użytkowany ten nr. tylko przez mnie), a dobrze wiedzieli w jakiej gminie jest zarejestrowany właściciel. Sami mówili, że to promocja dla mieszkańców tej gminy...

    •  

      pokaż komentarz

      często biorą numery z OLX i podobnych serwisów

      @Gej raczej nie. Kiedyś dawno temu miałem problem z finansami, poszedłem na rozmowę do call center odpowiadającego właśnie za naganianie ludzi na pokazy garnków (które miały być ultra zdrowe). Tam kilkadziesiąt osób jednocześnie prowadzi rozmowy. Nie ma "losowania", na ekranie jest numer, miejscowość i często dane osoby (imię, nazwisko, wiek).
      Tym bardziej że oni dzwonią najczęściej do osób starszych właśnie, które nie korzystają z internetu.

      Oczywiście jak tylko zmiarkowałem się co to za syf to uciekałem stamtąd żeby nie przykładać swojej ręki do tego. Nie pracowałem tam nawet jednego dnia.

    •  

      pokaż komentarz

      inny sposób "na geja". Należy zapytać panią od garnków, czy jeżeli zapraszają na prezentację i mają prezenty dla par, to czy możemy przyjść we dwojkę z moim gejowskim partnerem. Zazwyczaj zmieszana pani mówi "nie" i wtedy można pojechać po dyskryminacji. Pani sama się rozłącza.

      @titus1: I dzwoni do kogoś innego, średnio skuteczne.

      Najlepiej odebrać, wyrazić zainteresowanie i poprosić by marketer chwilkę poczekał. Jak takiego delikwenta przytrzymasz 15 minut, a potem powiesz że nie masz ukończonych 18 lat, to on się musi rozłączyć. Firma na tym traci, bo mają jakiś biznesplan, policzone statystycznie że co któryś tam telefon do dziadka coś daje. Jeśli tych telefonów w ciągu 15 minut będzie 1 zamiast 5 to to sią przekłada na niższą sprzedaż.

    •  

      pokaż komentarz

      nawet jeśli podpiszesz umowę kredytową to możesz odstąpić od niej: "Konsument, może, bez podania przyczyny, odstąpić od umowy o kredyt konsumencki w terminie 10 dni od dnia zawarcia umowy. Odstąpienie od umowy o kredyt konsumencki polega zatem na złożeniu pisemnego oświadczenia w terminie przewidzianym ustawą."

      @Pamycha: Proszę nie wprowadzać w błąd. Aktualnie "Konsument, który zawarł umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, może w terminie 14 dni odstąpić od niej bez podawania przyczyny i bez ponoszenia kosztów, z wyjątkiem kosztów określonych w art. 33, art. 34 ust. 2 i art. 35."

  •  

    pokaż komentarz

    Tyle już lat się mówi o tych pokazach garnków i pościeli, a ludzie nadal tam chodzą i się nabierają. Zapewne zabrzmi to bezdusznie, ale... nie szkoda mi tych ludzi. Nikt ich tam na siłę nie ciągnie, nie stoi z pistoletem każąc podpisać umowę kredytową. 5k za takie zdrowotne garnki to tanio, rata tylko 200 zł... A weź takiej babci powiedz że za 600-800 zeta może kupić zajebisty zestaw Gerlach albo Tefal który posłuży długie lata, to powie że drogo i pół emerytury trzeba wydać. Bo w tych sklepach to są oszusty, a na pokazie pan w garniturze tak ładnie opowiadał, taki przystojny był...

    •  

      pokaż komentarz

      @seattle: Najsmutniejsze jest to ,że na tych pokazach jest najwięcej babć i dziadków ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @seattle Niestety starzy ludzie są straszni sam widzę to po swoich dziadkach. Nie przekona nawet z potężnymi argumentami. Twierdzą że wszyscy ich podsłuc@@%? itd. Jak przedstawisz argument to ci powiedzą że co ty wiesz ja wiem swoje i koniec dyskusji. Są tacy krotkowzroczni, brak myślenia logicznego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziwaczek: Bo dla nich jest ta oferta. Łatwo zmanipulować i wcisnąć raty

    •  

      pokaż komentarz

      @seattle: Kilka lat temu pracując w banku na windykacji bardzo często trafialem na nacietych na tych pokazach. Sami ludzie starsi 65+, każdy jeden twierdził że umowy żadnej nie podpisywał i że zostali oszukani. W ciągu miesiąca szło to w tysiące osób i tutaj bank zawsze był tym złym, właściwie rozmowy kończyły się po zapytaniu czy w ogóle gdzieś składali podpis i było oczywiście, że tak. Wtedy się okazywało że coś podpisali ale nawet nie czytali a już później pękali i sami mówili że te garnki miały kosztować 4-5 a nie 8-9 patyków. Czyli doskonale wiedzieli co robili ale mózg się wyłączył i już mieli przed oczami te wszystkie darmowe rzeczy za podpis. Wszystkie te firmy ciągle zmieniają nazwy, adresy że nawet nie dojdziesz w tej chwili która jest aktualna.

    •  

      pokaż komentarz

      Zapewne zabrzmi to bezdusznie, ale... nie szkoda mi tych ludzi.

      @seattle: Życzę Ci, abyś w późnych latach emerytalnych zachował pełną jasność umysłu i racjonalną ocenę otaczającego Cię świata. Zmartwię Cię, bo jeśli zostaniesz sam jak palec, np. bez wsparcia dzieci, kolorowo nie będzie i głupie spotkanie garnkowe będzie dla Ciebie wyjściem do ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziwaczek: Młodszych nie ma na takich pokazach, ponieważ starają się ich nie wpuszczać. Handlowcy dobrze wiedzą z kogo idzie wyciągnąć hajs, a kto przyszedł sabotować prezentację - i takim ludziom albo się wciska, że pokaz jest np. dla osób po 60 roku życia (zaproszenia na niektóre pokazy uwzględniają przyjście z jakąś osobą towarzyszącą), albo bierze się na bok, daje się jeden z "prezentów" od razu, w zamian za grzeczne wyjście z sali jeszcze przed rozpoczęciem pokazu.

      Można się śmiać z nieogarnięcia staruszków, ale dla mnie osoby notorycznie kupujące np. gry w przedsprzedaży są nie lepsze od tych dziadków. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @snejp90: Wiem bo dzwonią do mnie kilka razy w miesiącu i pytają się czy ma pan od 40 do 80 lat gdy odpowiadam ,że nie to się chuje chamsko rozłączają i nawet do widzenia nie powiedzą xD.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziwaczek: Każdy dziadek ma emeryturę i jakąś zdolność kredytową, po za zapraszać młode Karyny i Seby, którzy robią na czarno i żaden nie ma ani tyle gotówki żeby kupić garnek za 6 klocków ani żaden bank im nie udzieli pożyczki.

    •  

      pokaż komentarz

      @wyindywidualizowanyentuzjasta: Chodzi o to ,że stare dziadki łatwo nabrać młody nawet tępy Seba rozumie ,że kupowanie garnków za 6k to głupota, bo sobie szybko przeliczy ,że za tą cenę to może kebaby u Turka zamawiać przez 2 lata.

    •  

      pokaż komentarz

      @seattle: Gerlach to chiński szajs więc daj Pan spokój.

    •  

      pokaż komentarz

      @ElCidX Rzeczywiście chiński szajs, ale nadal lepszy stosunek cena/jakość od garnków 4k

  •  

    pokaż komentarz

    Genealne jest określenie na tego typu zachowanie. Nazywa się 'stare i głupie'. Jak dzieciak bądź nastolatek ulegnie grupie i weźmie narkotyki, to wszysscy starzy pozjadali rozumy i polemiką jest mniej wiecej 'co za debil'. A tu, proszę. Dziadek z babcią kupują garnki za np. 8k, któtych cena rynkowa wynosi 200zł i isię jeszcze cieszy, że dostał pas za 50zł. Ale przecież w ofercie jest, że jest wart 1000zł, to pewnie tak jest.

  •  

    pokaż komentarz

    Ehh moja babcia kiedys kupila zestaw garnkow na pokazie za 5k i potem dala mi w prezencie wielce zadowolona , garnki do bani do kupienia na alledrogo za jakies grosze :/ poszly do piwnicy odrazu Kiedys kupila sobie odkurzacz tez za jakis gruby hajs oczywiscie tez do dupy gorszy od odkurzaczy za 200zl . Jakies koce posciele lecznicze wszystko ma . Generalnie to jest o tyle spoko ze babcia nie jest biedna ma bardzo wysoka emeryture zadnych kredytow itp ale noz sie w kieszeni otwiera jak widze jak mimo moich ostrzezen wala ja na kase. Ale babci nie przetlumaczysz bo pani na pokazie wie lepiej a i prezent gratis jakis dostanie . Przestalem sie przejmowac bo tylko byly z tego awantury jej pieniadze niech robi co chce

1 2 3 4 5 6 7 ... 16 17 następna