•  

    pokaż komentarz

    To jest jeden z powodów dlaczego warto wziąć 2 dni wolnego więcej, parę euro do kieszeni i pojechać na koncert do Pragi lub Berlina. Tam nikt nikogo nie dyma.

  •  

    pokaż komentarz

    Livenation przez ostatnich parę lat po prostu leci w c?!%@ z fanami. Kiedyś podchodzili do klientów bardzo fair: ceny były na akceptowalnym poziomie, strefy jasno wyznaczone, dopłaty do dobrych miejsc były niewielkie, a bardziej stawiano na "kto pierwszy ten lepszy", GC było tylko dla kilkuset osób, które jako pierwsze weszły na obiekt, a potem biegły żeby zająć sobie miejsce przy samych barierkach, itd. A teraz? Ceny z kosmosu, często o wiele wyższe niż w innych krajach (nawet tych z zachodniej Europy), GC na połowę płyty, a dopłata za wejście na nie tak jak drugi bilet, albo GC EE (wcześniejsze wejście) za cenę kolejnego biletu, a potem się okazuje, że dla takich osób nie ma niczego wydzielonego, tylko normalna płyta jak dla całej reszty, a to wcześniejsze o 30 minut wejście daje coś tylko tym osobom, które przez kolejnych 8 godzin kurczowo trzymają się barierek pod sceną, bez możliwości ruszenia się chociażby na krok. Tragedia.

    Kiedyś zaliczałem 3-4 duże koncerty w roku, a teraz jeden na 2-3 lata. Zrezygnowałem nawet z walki o bilet na najbliższą Metallicę, bo to co odwalało LN przed uruchomieniem sprzedaży było żenujące.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczorra co się odwalało przed Metallica?

    •  

      pokaż komentarz

      @gzem89: ceny za bilety z kosmosu (stojące miejsca na płycie zaczynały się od 440 zł) i rozpoczęcie sprzedaży na ponad rok przed koncertem (nigdy wcześniej nie słyszałem o takim przypadku) to jedna rzecz. Potem zapowiedzenie, że bilety będą imienne i że na koncert będzie można wejść tylko z dowodem osobistym na nazwisko takie samo jak bilecie (nazwisko, które mają wydrukować podawałeś w trakcie zakupu biletu/biletów). Przypominam, że rozpoczęli sprzedaż na ponad rok przed koncertem, a przez ten czas może się wydarzyć wszystko i trochę by było głupio, gdybyś chciał iść np. z dziewczyną, kupił bilety za prawie tysiaka, a potem się okazało że nie możecie pójść i bilety by poszły do kosza, bo nikt inny na nie nie wejdzie, a oddać można było tylko do 14 dni po zakupie. Dodatkowo jedna osoba mogła kupić maksymalnie 4 bilety. I to nie było limit do jednej transakcji, tylko jednej osoby. LN zastrzegło, że jeśli namierzą kogoś, kto kupił więcej niż 4 bilety to anulują WSZYSTKIE zakupione przez niego bilety. Więc pójście na trybuny większą paczką było praktycznie niemożliwe, bo maksymalnie 4 osoby by siedziały obok siebie, a potem inne 4 gdzieś indziej, a kolejne 4 jeszcze gdzie indziej, bo z tego co wiem to nie dało się wybrać miejsc, tylko system sam wybierał wolne miejsca i przydzielał je biletom, dało się wybrać chyba tylko sektor. W takiej sytuacja pójście w pięć osób, np. z rodziną, w ogóle mijałoby się z celem, bo jedna osoba by siedziała gdzieś sama. A potem jeszcze ogłosili, że sprzedaż rozpocznie się o jakiejś tam godzinie, chyba że jesteś z fanklubu to możesz kupić sobie bilet wcześniej, ale dla takich osób znowu obowiązywał limit do maksymalnie dwóch biletów. Na koniec jak sprzedaż tylko ruszyła to serwery LN oczywiście się wysypały, niektórzy mogli kupić, inni nie mogli, niektórzy widzieli bilety w ofercie, inni widzieli, że wszystkie już są sprzedane, a nawet jak ktoś kliknął w bilet i się cieszył, że zaraz go kupi, to nie dało się za niego zapłacić. Mimo to po pół godzinie od rozpoczęcia sprzedaży LN ogłosiło, że wszystkie bilety zostały sprzedane.

      Cyrk na kółkach z tymi biletami był i jeszcze pewnie będzie, bo ponoć mają dorzucić jakieś partie biletów na krótko przed koncertem. Pewnie tylko wcześniej rozszerzą GC, żeby sprzedać nową pulę biletów za dwa razy większą cenę. Miałem ogromną ochotę znowu iść na Metallicę (póki co byłem 4 razy ( ͡° ͜ʖ ͡°)), ale jak zaczęły się te szopki to sobie po prostu odpuściłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczorra dzięki za wyczerpujące informacje, cyrk jak cholera, jestem ciekaw jaki to mózg wymyślił...

    •  

      pokaż komentarz

      @gzem89: a, zapomniałem jeszcze, że pomimo że bilety sprzedawali sami na swojej stronie, bez żadnych pośredników i oczywiście nie dało się ich kupić w żadnym fizycznym miejscu, to do i tak zawyżonej ceny każdego biletu doliczali jeszcze 6 zł jakiś kosztów manipulacyjnych czy czegoś tam, a jak płaciłeś kartą kredytową to 3% wartości transakcji.

  •  

    pokaż komentarz

    I drugi raz Live Nation. Czy to jest ich model biznesowy?

  •  

    pokaż komentarz

    A ić pan w p$!%u z dużymi koncertami. Obecnie jest tyle rodzajów biletów że nie idzie się połapać czasem co kupujesz. Golden Circle, VIP area, trybuny, miejsca stojące ale nie golden circle, pierdyliard sektorów na trybunach, każdy oczywiście w innej cenie.
    A rysunek poglądowy można rozbić o kant dupy, bo żeby sprzedac jak najwięcej najdroższych biletów, golden circle jest tak duży że bez lornetki nie przychodź. I to nie tylko w PL tak jest bo byłem ostatnio na Maidenach w UK i dokładnie tak samo to wygląda.

  •  

    pokaż komentarz

    Livenation to j%!@ne pasożyty i cwaniaczki