...
  •  

    pokaż komentarz

    Dobry lektor to taki, którego widz nawet nie odczuje obecności. Tak przynajmniej twierdzi legenda polskiego czytania, pan Knapik. Ja jednak o wiele bardziej wolę właśnie tych emocjonalnych lektorów jak np. w filmie powyżej lub "chłopaki z baraków".

    Przynajmniej w komediach, taki lektor potrafi wywołać nieraz większy uśmiech niż cały film.

    źródło: youtu.be

    •  

      pokaż komentarz

      @skk1993: Akurat chłopaki z baraków z założenia jest kiczowaty a ten lektor to wisienka na torcie, nie potrafię tego oglądać z napisami :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kamson
      @skk1993 ogólnie niby tak. Ale z drugiej strony to reżyser jest od tworzenia filmu a lektor moze zniszczyc wszystko zmienic na gorsze lub lepsze. A tak nie powinno być.

    •  

      pokaż komentarz

      @ziobro2: Racja, ale w mojej opinii filmy dramatyczne, sensacyjne, kryminalne, biografie itd. Należy oglądać z napisami, bo lektor tak czy inaczej będzie zagłuszał emocje które są grane przez aktorów, a czasami i dźwięki otoczenia.

      Jednak głupkowatej komedii amerykańskiej, które oglądamy dla rozluźnienia taki lektor nie zaszkodzi, bo zazwyczaj reżyser sam sobie szkodzi, że podjął się reżyserowania tego ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @skk1993: Według mnie komedie powinny być z napisami żeby wyłapać dowcip i lektor nie zagłuszał. Oczywiście są wyjątki jak jest dobrze dobrany lektor. Z takich rarytasów masz film np: Wakacje w Kurorcie jest tam fragment na yt.

      Filmu kryminalne są dobre jak czyta Łukomski, dramatyczne Olejniczak, sensacyjne są dobre też z Łukomskim, albo Koziołem z VHS. Akcyjniaki z lat 90 z młodszym Knapikiem.

      Właściwie każdy gatunek ma lektora który do nich idealnie pasuje.

      Tu masz Kozioła z VHS:

      źródło: youtu.be

    •  

      pokaż komentarz

      @LordDarthVader: Mi się zawsze podobał głos Mirosława Utta, może przez to, że czytał "najlepsze" według mnie na tamte czasy filmy i seriale

      źródło: youtu.be

    •  

      pokaż komentarz

      @skk1993: No on czytał Batmana "serial" na Polsacie. Też z nim się ogląda bardzo dobrze. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @LordDarthVader: Łowców skarbów jeszcze czytał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: image.tmdb.org

    •  

      pokaż komentarz

      @skk1993: A no i Tajemnice smallville.

      pokaż spoiler Ja te seriale chyba oceniałem nie po jakości ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @skk1993: czytał w serialu Nieustraszony, Drużyna A, MacGyver itd.

    •  

      pokaż komentarz

      Dobry lektor to taki, którego widz nawet nie odczuje obecności.

      @skk1993: Nie ma dobrych lektorów. Przynajmniej dla mnie. Mam takie zboczenie, że uwielbiam oryginalne ścieżki dźwiękowe. Lubię słyszeć to, co reżyser/dźwiękowcy chcieli, abym usłyszał. Lektor, nawet najlepszy, zwyczajnie zagłusza. Do tego dochodzi jeszcze kwestia jakości tłumaczenia oraz fakt, że nie wszystko jest tłumaczone. Napisy górą, choć i te idealne nie są, bo odwracają nieco uwagę.

      Cool story: mam do tego stopnia zboczenie na tym punkcie, że dawniej potrafiłem obejrzeć film kilka razy, by wszystko zrozumieć. Szczególnie, jeśli obfitował w jakiś język branżowy lub aktorzy mówili ze specyficznym akcentem. Jeśli człowiek nie ma okazji na co dzień posługiwać się obcym językiem, to jest to moim zdaniem jedna z lepszych form nauki.

    •  

      pokaż komentarz

      @skk1993: co to jakiś Korki? w tych denkach od butelek(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @luk4z niektórzy oglądają filmy dla rozrywki a nie po to żeby się uczyć

    •  

      pokaż komentarz

      @qwertyu: Można czasem łączyć te dwie rzeczy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @luk4z: Polacy nie potrafią oglądać filmów. Lepszy film z lektorem, bo nie trzeba uważać i robić coś przy okazji. Milion rzeczy w czasie filmu, a potem "a czemu to tak zrobił? Głupi film".
      Zj%?@ne podejście, że film ma być wypełnieniem tła. Pudło gra swoje, a człowiek robi swoje. Druga sprawa, że coraz więcej właśnie takich wypełniaczy powstaje i faktycznie szkoda poświęcić na nie odrobinę uwagi.
      Co do wpływu lektora na jakość filmu - spróbujcie obejrzeć Lalaland z lektorem. k%#?a, myślałem, że nie wytrzymam. Specjalnie pobrałem dla mamy, bo nie umie czytać i oglądać jednocześnie (wpływ zj%?@nego wymyslu jakim jest lektor, zawsze wyśmiewam jak ktoś mówi, że nie umie skupić się na filmie jak musi czytać. Mamę też ( ͡° ͜ʖ ͡°) ). Lektor w filmie o muzyce, gdzie dźwięk jest najważniejszy. No k%#?a straszne to było. Oczywiście nie spodobało się, chociaż lubi musicale. W sumie mi też taka wersja się nie podobała, a bardzo lubię ten film.
      No i słynne "Hey, you little motherfucker" - "ej, Ty, posłuchaj". Przy szybkich wymianach zdań tłumaczone co trzecie zdanie, bo jeden lektor nie nadąża.
      No ale co kto lubi. Jeden zadowoli się starym pączkiem, drugi woli świeżą szarlotkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @luk4z: "Zboczenie" słowo klucz przy Twoich wypowiedziach ale z drugiej strony właśnie powinieneś być lektorem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @luk4z: Polacy nie potrafią oglądać filmów. Lepszy film z lektorem, bo nie trzeba uważać i robić coś przy okazji. Milion rzeczy w czasie filmu, a potem "a czemu to tak zrobił? Głupi film".
      Zj@#$ne podejście, że film ma być wypełnieniem tła.
      @Qraape: wyobraź sobie, że po to jest m.in. telewizor. Jak ktoś sobie szykuje seans, ustawia fotele i nagłośnienie i zasłania okna to raczej będzie oglądał z napisami. Ale jak sobie od niechcenia oglądasz przy kolacji film, który widziałeś już 10 razy to podchodzenie do niego jak do bożka na ołtarzyku byłoby conajmniej dziwne.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma dobrych lektorów. Przynajmniej dla mnie. Mam takie zboczenie, że uwielbiam oryginalne ścieżki dźwiękowe. Lubię słyszeć to, co reżyser/dźwiękowcy chcieli, abym usłyszał. Lektor, nawet najlepszy, zwyczajnie zagłusza. Do tego dochodzi jeszcze kwestia jakości tłumaczenia oraz fakt, że nie wszystko jest tłumaczone. Napisy górą, choć i te idealne nie są, bo odwracają nieco uwagę.

      @luk4z: dlatego też nikt na świecie masowo nie stosuje lektora jeśli nie musi - zwykle z biedy. Dubbing daje możliwość cieszenia się muzyką i obrazem, bo nic nie odwraca uwagi widza - a cena braku oryginalnych głosów jest niewielka, jeśli nie zna się oryginalnego języka. A jak ktoś zna, to lektor tylko mu przeszkadza :P

      A co do sympatii do konkretnych lektorów... ludzie najbardziej lubią tych popularnych. Nie dlatego, że są jacyś wybitni (Borowiec mnie wnerwia jak mało kto, Gwiezdne Wojny zarżnął kompletnie, nawet obiektywnie słaby dubbing do Ataku Klonów i Zemsty Sithów ogląda się o wiele przyjemniej), tylko dlatego, że są wszędzie. I widz czuje się komfortowo, bo nie zaskoczy go ani obcy głos, ani jakieś tam nagłe przypływy emocji, bo te lektor skutecznie morduje ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @skk1993: i gra STALKER - tam też dawał głos

  •  

    pokaż komentarz

    Ja pamiętam fimy z tym lektorem. Na początku lat 90-tych istniało coś takiego jak wymiana kaset VHS. Wyglądało to tak, że raz w tygodniu w Niedzielę (czasem też w Sobotę) jezdziło się na giełdę wymiany kaset gdzie można było wymienić swoje kasety z kimś innym. Najistotniejszą sprawą, zanim wymieniło się z kimś kasetę było: czy jest dobra kopia, a nie jakaś tam kopia kopii (dla tych co nie wiedzą, im więcej kopii filmu z VHS tym gorsza jakość), czy dobry lektor i czy ... kaseta ma plastikowe czy metalowe rolki.

    Z kopią sprawa oczywista, im lepsza, tym lepiej się ogląda. Z lektorem jak widzicie na filmie, też bywało różnie, stąd też pamiętam tego kolesia bo nie dało się oglądać z nim filmów i wymieniać z nim kaset. Z rolkami zaś ... do dziś nie mam pojęcia o co chodziło, wszyscy jak jebnięci otwierali klapkę kasety VHS i sprawdzali rolki. Nawet jak był jakiś dobry film na kasecie, to nie wymieniali bo rolki były plastikowe a nie k$@$a metalowe.

  •  

    pokaż komentarz

    Wiedziałem wiedziałem, to ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedys to byly komedie, teraz to nie ma komedii.. Dan Aykroyd, Richard Pryor, młody Eddie Murphy, John Candy, Bill Murray, Tom Hanks na poczarku tez tylko w komediach grał, niepodrabialny był styl tamtych filmow, zabawne ale nie wymuszone, specyficzny styl .. lata 80 to były zlote lata Hollywood i komedii amerykańskiej która łączyła czesto film przygodowy sensacyjny i kino familijne.

  •  

    pokaż komentarz

    Oglądałem to właśnie z tym lektorem. Na VHS miałem. Łezka w oku normalnie.

    Po za tym nazywało się to "Zakład o dolara" :) Do dziś pamiętałem "murzaja", ale nie bardzo pamiętałem skąd.