•  

    pokaż komentarz

    No to jej zrobili niedźwiedzią przysługę przywożąc do Polski.

    •  

      pokaż komentarz

      @kornik1982: Znałem jedną osobę, która była takim zrabowanym dzieckiem. Jej rodzice najprawdopodobniej zginęli w czasie kampanii wrześniowej (albo zaraz w okresie późniejszym) i trafiła do polskiego domu dziecka, skąd została "zrabowana". Po wojnie udało się polskim władzom ją odnaleźć i sprowadzić do Polski. Problem polegał jednak na tym, że ponieważ jej rodzice zginęli w czasie wojny, a żadnej dalszej rodziny nie udało się odnaleźć to trafiła do domu dziecka, gdzie nie miała lekko z powodu problemów z poprawnym mówieniem w języku polskim (akcent, często germanizmy itp.). A zabrano ją od niemieckiej rodziny, w której żyło się jej bardzo dobrze z tego co mówiła (to była jakaś bezdzietna niemiecka rodzina, która nie mogła mieć dzieci). Została potem nauczycielką (chyba tak na przekór tym, którzy śmiali się z niej, że nie zna języka polskiego). Na starość była mocno schorowana i praktycznie nikt się nią nie opiekował. Nie miała żadnej rodziny, jej jedyny życiowy partner zmarł wcześniej na parkinsona. Opieka społeczna odwiedzała ją raz dziennie. Zmarła w samotności. Więc czy naprawdę dobrze zrobiono sprowadzając ją z powrotem...?

    •  

      pokaż komentarz

      @kornik1982: Cholerna polityka. Obie strony tak naprawdę potraktowały dziecko jak przedmiot, zdobycz wojenną przerzucaną z kraju do kraju. Z kolei rodziny niemieckie informowano ponoć zazwyczaj (było w innym artykule), że są to sieroty wojenne, więc przyjmowali je w dobrej wierze i rozstanie na pewno i dla nich było szokiem i dramatem.

  •  

    pokaż komentarz

    Hmm, to mi się zaczyna składać w jedną całość. Lebensborn uprowadził Tomasza Lista i po latach podrzucił go na most w Zgorzelcu.

  •  

    pokaż komentarz

    Przewspaniała definicja rozwiniętej demokracji z tradycjami

  •  

    pokaż komentarz

    Niemcy nie odpowiedziały jeszcze za zbrodnie.

  •  

    pokaż komentarz

    Lebensborn nadal działa w Niemczech, tylko zmienił nazwę na Jugendamt