...
  •  

    pokaż komentarz

    Płytkie i trywialne.

    W Polsce, przynajmniej w moim otoczeniu, ateizm nie robi na nikim specjalnego wrażenia. Czasem dzieci (nastoletnie) na siłę gna się do Kościoła, czego nie popieram, ale raczej nikt krzywdy ateuszom nie robi.

  •  

    pokaż komentarz

    a kto bez winy niech pierwszy Priusem rzuci :D

  •  

    pokaż komentarz

    It seems today
    That all you see
    Is violence in movies
    And sex on TV

  •  

    pokaż komentarz

    Wiara w boga jest głupia

    •  

      pokaż komentarz

      @Aokx: Bo bóg nie istnieje, nie ma żadnych dowodów na jego istnienie, ani żadnych przesłanek, aby uważać, że taka istota w ogóle może istnieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @lowca_chomikow nie ma też dowodów na to że Boga nie ma

    •  

      pokaż komentarz

      @lowca_chomikow: Każdy może wierzyć w co zechce pod warunkiem, że ta wiara nie nawołuje do zła.

    •  

      pokaż komentarz

      @lowca_chomikow: ...Dlatego to się nazywa wiara i nikogo zbytnio nie interesuje to że istnieje lub nie. Jakbyśmy mieli 100% pewności że nie istnieje( nigdy nie będziemy tego pewni) to ludzie by znaleźli sobie inną wiarę. Ja nie krytykuje ludzi kupujących super drogie samochody bo dla mnie to strata pieniędzy żeby płacić ogrom pieniędzy dlatego że samochód ma ładny kształt. Tylko jakoś się utarło że coś pięknego może być dla kogoś dużo warte ale wiara w coś nie może być dla kogoś przyjemna. Jeśli masz jakieś logiczne argumenty dlaczego wiara w Boga nie może być dla kogoś przyjemna( nawet dla głupich ludzi) to powiedz i wytłumacz czemu ludzie co niedziele śmigają do kościoła i się modlą.

    •  

      pokaż komentarz

      nie ma też dowodów na to że Boga nie ma

      @tomasz_uchciok: Bóg który podobno stworzył świat, ale musi słuchać od swoich tworów jak śpiewają na jego część pieśni pochwalne bo jest tak próżny, oraz patrzy czy się nie masturbujesz. Tak. Na pewno istnieje.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomasz_uchciok: Nie ma też dowodów na to, że nie musisz mi przelać wszystkich swoich pieniędzy, ale pewnie tego nie zrobisz i domyślam się co byś pomyślał o każdym, kto by to zrobił.
      @pandamocny: Może. Oczywiście. Tak samo każdy może głosować na kogo chce. Każdy może uważać za najlepszą jakąkolwiek drużynę chce. Ja natomiast mam prawo uważać, że głosowanie na PO jest głupie, uznawanie Czapli Turek za najlepszą drużynę jest głupie i wierzenie w jakiegoś boga jest głupie
      @Aokx: Twoje porównanie jest nietrafne. Ludzie, którzy kupują drogie samochody robią to, bo często są dużo lepsze i są symbolami statusu. To są cechy obiektywnie prawdziwe. Ludzie wierzący nie wierzą, bo im się nudzi. Wierzą, bo myślą, że ich wiara jest prawdziwa.

    •  

      pokaż komentarz

      nie ma też dowodów na to że Boga nie ma

      @tomasz_uchciok: Wiara w samych założeniach nie opiera się na dowodach, gdyż gdyby opierała się na takowych, nazywała by się wiedzą, a nie wiarą.
      Niestety wielu ludzi używa słowa "wiara" zamiennie z "wiedza" i każą sobie udowadniać coś, co z samej definicji jest zaprzeczeniem naukowej dysputy. Sami przyznają, że wierzą w boga a nie wiedzą o bogu. Gdyby wiedzieli, były by na to dowody. Wiedza opiera się na dowodach i weryfikacji. Używanie jednak słowa wiara z miejsca odwraca relację. Skoro wierzysz, to wiesz, że dowodów na istnienie nie ma. Nie muszę z naukowego punktu widzenia tracić czasu na udowadnianie Ci stanu przeciwnego. Jest to przecież absurdalne. Nie muszę Ci udowadniać, że w układzie słonecznym są 2 słońca a nie jedno - gdybym tak twierdził, to na mnie ciąży obowiązek dostarczenia weryfikowalnego dowodu (biblia dla przykładu nie jest weryfikowalna).

      Dla jasności - jestem deistą z przekonania i dopuszczam istnienie boga. Koncept jest ciekawy i bardzo przyjemny ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Niestety, ale z punktu widzenia racjonalnej dyskusji, krzyczenie przez ludzi, którzy twierdzą, że w coś wierzą, że mamy im dostarczyć dowodów, że się mylą, jest przesłanką, aby z tymi ludźmi nie dyskutować.
      Są przecież ludzie, którzy wierzą, że ziemia jest płaska, mimo, że łatwo można zweryfikować, że tak nie jest - dowolna wizyta na jakimś wzgórzu z widokiem, w dobrą pogodę, kupno drona... pomijam tu powszechnie dostępną wiedzę.

      Słowo wiara, narzuca nam już, że dowodów na istnienie czegoś, nie ma, co samo w sobie (brak dowodów) jest dość mocną przesłanką, dla tezy przeciwnej.
      Ponieważ jednak narzucone reguły przez książkę znaną jako biblia, mówią, że bóg może, ale nie musi się objawić, co więcej może (ale nie musi, jest bowiem świadomy, wszechwiedzący i wszechobecny) działać "sprytnie" - np. pomagając nam lub karając nas w ukryty sposób - jakikolwiek dowód logiczny, racjonalny nie może zostać dostarczony. Są ludzie którzy wychodzili na pole w biały dzień i krzyczeli, by trafił ich piorun, jeśli bóg istnieje... i nic się nie stało, co nie jest wobec założeń wiary dowodem na brak boga. Ten bowiem ma być tolerancyjny na głupotę swojego dzieła.

      Kończąc ten wywód, skoro domagasz się dowodów, na "nie istnienie boga" określ, jakie to mają być dowody, co należy Ci dostarczyć, bo jeśli nie ma nic, co mógłbyś zaakceptować, dalsze wysiłki są bezsensowne.

    •  

      pokaż komentarz

      @lowca_chomikow: Nie, jest nietrafne. Porównanie dotyczyło wiary w stereotypy ale wygląda że w wierzysz w stereotypy( "status"). Btw. Wiara w jakiś "status" nie jest głupia? Mnie nie obchodzi w najmniejszym stopniu dlaczego wierzy większość wierzących jeśli Ciebie obchodzi to napisz że Wierząc w Boga są głupi a nie wiara w Boga jest głupia ( to znacząca różnica). I w ogóle mi nie odpowiedziałeś czy można odczuwać przyjemność z wiary w Boga.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aokx: Potrzeba posiadania statusu jest głupia. Owszem. Mi jest łatwiej powiedzieć, że wiara jest głupia, niż że wierzący. Większość ludzi jest tak po prostu od dziecka zaprogramowana. Sama wiara w istotę, która wychodzi ponad wszystkie ograniczenia naszego świata i na istnienie której nie ma żadnych dowodów jest głupia. Tak, można czerpać z tego przyjemność. Tak jak z wielu innych głupich rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @lowca_chomikow: Nie chcę Cię tu masakrować ale mocno uciekasz od logiki. Twoje założenia są bezpodstawne.

    •  

      pokaż komentarz

      @fen1x: Wytrzasnąłeś sobie chochoła, iż Bóg jest próżniakiem do kwadratu i domaga się od ludzi wiecznych oznak pochwały, po czym wdzięcznie go obaliłeś, takse.png

      Nie ma też dowodów na to, że nie musisz mi przelać wszystkich swoich pieniędzy,

      @lowca_chomikow: Dowodem na to byłby ważny akt prawny, który by nakazywał dokonanie tego, nie słyszałem o istnieniu takiego

      @Ilythiiri: No w końcu ktoś tu gada z jako-takim sensem, ale nie kupuje totalnego rozdzielania pojęć wiedza i wiara. Wiedza to poniekąd też wiara, bo skoro wiem, że istnieje grawitacja to też poniekąd wierzę, iż ona istnieje. Wiem, że mam na sobie niebieską podkoszulkę, bo wierzę w to, iż jest to niebieska podkoszulka. Z racji tego, iż wiem też, że nie znalazłem przekonujących argumentów na to, iż Boga nie ma (bo w popularny argument o istnieniu zła nie wierzę - wszakże Bóg dał nam wolną wolę, większość argumentów rzuconych wyżej tym bardziej mnie nie przekonuje :/), wierzę też, iż ten Bóg po prostu istnieje. Może jestem naiwny, może jestem prosty, ale po prostu wychodzę z założenia, że Ziemia, jak i istnienie wszelakie na niej, są zbyt złożonym mechanizmem, by mogły powstać bez pomocy siły nadprzyrodzonej.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomasz_uchciok: Ja niczego nie wytrzasnąłem, to zwykła obserwacja tego co można zobaczyć u osób wierzących.

    •  

      pokaż komentarz

      @fen1x: No i co to ma wspólnego z Bogiem, skąd wiesz, że on chce tych hymnów pochwalnych i karze onanistów? Mówił ci?

    •  

      pokaż komentarz

      @tomasz_uchciok: Mi nie ale najwyraźniej ludziom wierzącym a przede wszystkim osobom duchownym mówił nie raz.

    •  

      pokaż komentarz

      Wiedza to poniekąd też wiara, bo skoro wiem, że istnieje grawitacja to też poniekąd wierzę, iż ona istnieje. Wiem, że mam na sobie niebieską podkoszulkę, bo wierzę w to, iż jest to niebieska podkoszulka. Z racji tego, iż wiem też, że nie znalazłem przekonujących argumentów na to, iż Boga nie ma (bo w popularny argument o istnieniu zła

      @tomasz_uchciok: Wiedza jest weryfikowalna. Wiara nie. Jeśli głosisz pogląd na dziś dzień, że jesteśmy jedyną inteligentną rasą we wszechświecie, to jest to oczywiście wiara, gdyż jest ona na dziś dzień nieweryfikowalna. Obalić ten pogląd mogłoby spotkanie obcej cywilizacji (wtedy nie jesteśmy jedynymi rozumnymi istotami we wszechświecie), albo zbadanie całego wszechświata (kwestię możliwości praktycznych pozostawmy na boku). Dopóki jedno z dwóch wymienionych wyżej się nie wydarzy, to czy jesteśmy czy nie jesteśmy jedynymi inteligentnymi istotami we wszechświecie, jest kwestią wiary.
      Podobnie jest z bogiem, ponieważ jego natura (wynikająca niejako z biblijnych definicji) nie pozwala potwierdzić lub obalić jego istnienia, inaczej jak przez jego objawienie się wszystkim jeszcze raz, dziś, lub odkrycie praw wszechrzeczy, które by go wykluczały bądź potwierdzały.

      Nie jest tak jednak z Twoją niebieską koszulką. Twoja wiara lub nie, że jesteś w nią ubrany nie ma nic do rzeczy. Możesz nie wierzyć, że nosisz niebieską koszulkę, ale gdy spojrzysz w dół i zobaczysz swoje ubranie, poznasz odpowiedź. Jak bardzo byś się nie zapierał i wierzył w to lub nie, nie zmieni to stanu faktycznego.
      Jest wielu ludzi którym nie poszło w życiu, splajtowali, ciężko zachorowali, spotkała ich tragedia lub trafili do więzienia. Wielu z nich nie wierzy (lub nie chce wierzyć) wciąż w to wszystko co się stało, i pragną obudzić się ze strasznego koszmaru, nie zmienia to jednak faktu, że pewne rzeczy są weryfikowalnymi faktami, wiemy więc jaki jest stan faktyczny i właśnie ten stan nazywamy wiedzą - za wikipedią "ogół wiarygodnych informacji o rzeczywistości wraz z umiejętnością ich wykorzystywania"

      Zaakceptowanie tego faktu pozwala nie tylko w bardziej dojrzały sposób spojrzeć na wiarę, ale także przestać ją kompromitować w oczach innych. Żaden dobry chrześcijanin, nie może głosić absurdów o dowodzeniu istnienia lub nie istnienia boga, gdyż to znaczy, że nie zna kompletnie pisma świętego, które głosi tak: ŹRÓDŁO

      A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy.

      Z biblią ciężko kłócić w kontekście wiary. Wiara jest tym, czego nie można zobaczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: Siedzę tu i siedzę i nie wiem co właściwie odpisać, w sumie już w pierwszym zdaniu zaorałeś mój powyższy wywód, chyba mam prawo czuć się, jak to się tu mawia, zmasakrowany (・へ・). Tak czy siak, spoko w sumie, że na tym portalu pełnym populizmu i raka, ktoś otworzył mi oczy w kwestiach wiary w komencikach pod filmikiem ze śmiesznej (w założeniu przynajmniej) kreskówki. Zachowam się wedle zasad netykiety i życzę tutaj miłego wieczoru

    •  

      pokaż komentarz

      @tomasz_uchciok: argument nie ma dowodów że czegoś nie ma, więc musi być; jest argumentem durnym i wykazującym niską inteligencję. Nie ma dowodu że nie masz teraz czarnego penisa w dupie

    •  

      pokaż komentarz

      @tomasz_uchciok A czytałeś Stary testament?

    •  

      pokaż komentarz

      @tomasz_uchciok Ale że jeszcze nikt nie przytoczył czajniczka Russella...#pdk

    •  

      pokaż komentarz

      nie ma też dowodów na to że Boga nie ma

      @tomasz_uchciok: nie ma tez dowodów, że na niskiej orbicie wokół słońca nie krąży mały różowy czajniczek

    •  

      pokaż komentarz

      @tomasz_uchciok: nie ma też dowodów na to że o piątej rano biegniesz do lasu, rozbierasz się i wsadzasz sobie szyszki w tyłek

      pokaż spoiler ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■