•  

    pokaż komentarz

    @MG78: przy 10 000 km połowę tych dni spędziliście jadąc. Ja kiedyś zjeździłem 4 kraje w 24h, jadąc autokarem do Londynu (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Po co tak się spieszyć? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @alemnietenportalirytuje: W sumie wyszło koło 8 tysięcy, zaktualizuje to. Szukanie noclegów szło nadwyraz dobrze ;) Każdego dnia oglądaliśmy ciekawe miejsca i mieliśmy super przygody.

      Przez taką podróż mogliśmy poznać trochę nowe kraje. Teraz wiemy gdzie chcielibyśmy wrócić, a gdzie niekoniecznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78: Gdzie niekoniecznie? (jeśli to nie duży kłopot to napisz też w skrócie czemu) :)

    •  

      pokaż komentarz

      @hipr: W sumie to wszędzie bym mógł wrócić, ale wiem do których państwa najbardziej:

      - Mołdawia
      - Albania
      - Bośnia i Hercegowina

    •  

      pokaż komentarz

      @alemnietenportalirytuje: Ja taką trasę zrobiłem Żukiem. W sumie lwia część to była jazda tym piekłem na kołach po górskich serpentynach :D
      Mam nawet krótką relację:
      https://www.youtube.com/watch?v=fAMs-yBrubA

    •  

      pokaż komentarz

      @piotr7557: O super ;) Sporo znajomych miejsc. Ładnie zrobiliście samochód w środku!

    •  

      pokaż komentarz

      @alemnietenportalirytuje: ja myślę, że teraz większość podróże odbywa na zasadzie jak więcej i jak najszybciej by potem pochwalić się tymi szalonymi liczbami. Bez sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Unbearable: Każdy chce zobaczyć jak najwięcej. A szybko, bo to od długości pobytu zależą koszta podróży. Sam mam już zaplanowaną na jesień podróż trwającą około 120dni, a żeby to zrealizować to rzucam pracę i wydaję oszczędności z dłuższego okresu. Nie każdy może sobie pozwolić na realizację takich beztroskich pomysłów.

    •  

      pokaż komentarz

      @alemnietenportalirytuje: Robiłam kiedyś 6k km w 17 dni i wcale nie było to siedzenie cały dzień w samochodzie. Różne były dni, ale poza pierwszym i ostatnim dniem (dni dojazdowe z Polski) to przeciętnie to było jakieś 3h dziennie w aucie - tyle co niektórzy spędzają na co dzień na dojazd i powrót z pracy

    •  

      pokaż komentarz

      @Myrcin-: Ale kto lub co zmusza Ciebie lub innych tego typu wycieczkowiczów do odwiedzania na raz tych wszystkich miejsc?
      Można pracować zarabiając na spokojne odwiedziny 1-2 krajów na wypad i robiąc kilka takich wypadów w roku masz możliwość dokładniejszego poznania danego miejsca a realizujesz podobny cel tylko w dłuższym czasie.

    •  

      pokaż komentarz

      @m0rgi: Tylko, że rozbijając te 120dni na wycieczki 2tygodniowe (co rok) i wybierając się w te same strony zwiedzanie zajmie ponad 8lat, a przeloty wyniosą 16tys pln?

    •  

      pokaż komentarz

      Ja kiedyś zjeździłem 4 kraje w 24h, jadąc autokarem do Londynu

      @alemnietenportalirytuje: Przed epoką tanich lotów to była norma. Ja do Grecji jechałem 36 godzin pokonując mniej więcej taką trasę jak pierwsza połowa opisana w tym znalezisku. W sumie to nawet było ciekawe żeby przed dotarciem do Grecji mieć krótkie chwile na Słowacji, Węgrzech, Serbii i Macedonii. Trochę inaczej niż teraz kiedy lot samolotem to właściwie teleportacja i zupełnie nie masz świadomości co jest między punktem z którego wyruszyłeś a punktem do którego dotarłeś.

  •  

    pokaż komentarz

    Jeśli ktoś ma jakieś pytania związane z przygotowaniami, przebiegiem wyprawy itp. to piszcie śmiało ;)

  •  
    wojna via iOS

    +20

    pokaż komentarz

    40dni, 2 facetów i 5 kobiet :D Brzmi podejrzanie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Czy aby poza zwiedzaniem bałkanow działo sie tam cos jeszcze? Jakieś szalone gangbangi, wiadomo że to co sie działo w busie, to w busie zostaje :D

  •  

    pokaż komentarz

    @MG78: Fajna sprawa. Ciekawi mnie, jak dobieracie ludzi do wyprawy/wypraw. Domyslam sie, ze chetnych nie brakuje, a wiadomo, ze nie kazdy potrafi sie zgrac z pozostalymi, a zatem jak sprawdzacie kadydata pod tym wzgledem? Jakie macie metody by uniknac 'wariata'? Macie jakis regulamin w podrozy?

    •  

      pokaż komentarz

      @pierdze: Na tą podróż znaliśmy już dwie osoby wcześniej. Asia i Klaudia były z nami na Kole Podbiegunowym.

      Pozostałe 3 osoby znalezione przez Internet. Na początku ogłaszamy rekrutację, ludzie wypełniają formularz i po 2-3 tygodniach (aby ochłonęli) odzywamy się do nich. Rozmawiamy przez Internet parę razy, a później już spotkanie osobiste ;) Ekipa super!

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78: A regulamin podrozy? Ilu macie kierowcow na trasie i jak czesto sie zmieniacie?

    •  

      pokaż komentarz

      @pierdze: Przez większość czasu prowadziłem ja. Moja narzeczona Kasia prowadziła wczoraj i pierwszego dnia ;)

      Regulaminu jako takiego nie mamy (w formie pisemnej) ale wszystko ustalamy wcześniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78: A masz zdjecie busa jak wyglada w srodku? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler na Waszej stronie nie znalazlem.

    •  

      pokaż komentarz

      @pierdze: Zobacz gdzieś w zdjęciach z poszczególnych dni. Muszę zrobić więcej ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78: ok - przegladanie zostawie na potem (jestem w pracbazie).
      inne pytanie o sprawdzone patenty i sprzet, bez ktorego nie wyobrazasz sobie tych wypraw (chodzi glownie o te zwiazne z autem, z gotowaniem i ze spaniem - a nie z robieniem fotek ;) ).

    •  

      pokaż komentarz

      @pierdze: Nasze wyposażenie tak na szybko:

      - apteczka (jak kogoś interesuje to mogę wypisać co konkretnie)
      - dwie kuchenki gazowe na kartusze
      - stolik kempingowy
      - 7 krzesełek kempingowych (używaliśmy ich raz podczas dwóch wypraw, więc obeszło by się bez)
      - wszystkie klucze do auta (klucz do kół, klucze płaskie, imbusy, itp.)
      - podnośnik
      - zapasowe koło
      - linka holownicza
      - multimetr
      - opaski zaciskowe - duża ilość
      - taśma izolacyjna
      - szara taśma
      - ładowarka samochodowa do laptopa
      - 4 latarki (dwie czołówki, dwie ręczne)
      - nóż
      - sztućce
      - menażki
      - garnek
      - dwie deski do krojenia
      - proszek do prania
      - dwie miednice/miski
      - dwie patelnie
      - czarne worki grube
      - worki na śmieci
      - mapy, przewodniki, informacje przygotowane wcześniej i wydrukowane
      - pojemniki na wodę 20l i 10l
      - lodówka samochodowa
      - kable do odpalania
      - gaśnica

      Jak mi się coś jeszcze przypomni to wypiszę ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78: super - zatem zajrze do tego watku jeszcze pozniej. dzieki za info.

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78 Siemka nie myslales by zamiast ladowarki do laptopa zamontowac przetwornice 230@12 :D ? Bardziej uniwersalna wsio podepniesz pod mocniejsza np lodowka jakby sie wam zachcialo i panele sloneczne :)

    •  

      pokaż komentarz

      @toxarz: prawdziwej lodowki nie zasilisz bez drogiej przetwornicy i solidnego zasilania 12V, ktorego w Zuku nie uswiadczysz. btw majac codziennie czy co drugi dzien sklep po drodze nie ma sensu wozenia lodowki. A mala przetwornica+zasilacz lapka to juz 3x wiekszy gabaryt i masa niz pojedynczy maly zasilacz z 12V

    •  

      pokaż komentarz

      @toxarz: zastanawiałem się nad takim rozwiązaniem i doszedłem do wniosku, że bez drugiego obwodu i aku to nic ciekawego pod tą przetwornicę nie podepniesz, nie mówiąc już o tym, że porządna o dużej mocy też swoje kosztuje

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78: Przegladam te Wasz strone (troche brakuje nawigacji do dni nastepnych/poprzednich danej wycieczki albo jestem slepy). Z tego, co zauwazylem to noclegi nigdy u Was nie byly rezerwowane wczesniej - co ma swoje uzasadnienie w nieobliczalnosci zmieniajacych sie wydarzen i tu wlasnie mam 2 pytania:
      1) jaki macie plan (regulamin), jesli ktos w trakcie wyprawy musi byc hospitalizowany na np. 2 tygodnie? czekacie, czy ruszacie dalej, czy tez zalezy kogo dana sytuacja dotknela?
      2) co robicie, gdy auto sie rozkraczy totalnie i nie prognozuje szybkiej lub taniej naprawy?

    •  

      pokaż komentarz

      @toxarz: Myślałem, ale z taką ładowarką laptopową jest chyba mimo wszystko mniej problemów ;)
      @pierdze: Noclegi nie były rezerwowane bo były "na dziko". Szykuje artykuł z informacjami o nich (współrzędne, dojazd, itp.)
      1) nie mieliśmy takiej sytuacji jeszcze, wszystko zależało by od indywidualnej sytuacji
      2) walczymy, znajomi potrafili wymieniać silnik wiele tysięcy kilometrów od granicy z Polską i dali radę ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @100kW: @lovalu: @pierdze: @MG78: : trochem na%towany ale może z sensem powiem xD
      Lodówka jest dobra bo zabierasz z domu graty lub z polskich sklepów kaj jest taniej. Mam u siebie elektroluxa lodówkę tylko że na gaz ( butla na 2 może 3 tygodnie starcza ciągłego chłodzenia) zabieram mięcho i inne droższe chłodne rzeczy z domu i wcinam sobie za granicą :D Mam też przetwornice 500/800W(chyba 300zł dałem i projektor ciągnie w lesie xD) ale nie wiem czy by uciągła cały czas lodówkę tu chyba trzeba z 1000czke. Do sedna.. mam kumpla busiarza który ma kumpla busiarza xD ( użytkownik t3 here) i ten ów ziomek pojechał na Bałkany swoim busem ( T3 + 250W solary + regulator napięcia + akumulator żelowy do tego podpięta lodówka i oświetlenie telefony i lapciok) i mówi że w noc lodówka prawie do 0 zjadała akumulator a za dnia ładowało prawie ponad stan więc solary dają radę tylko ciut drogie :P ale przynajmniej nie ma strachu że gaz się rozszczelni jak u mnie...

      @pierdze: T4 jak i poprzednia T3 są dość proste w budowie poza tym żaden szanujący się ich użytkownik bez kompletu narzędzi tryttek taśmy kabli i opasek się nigdize nie rusza xD Część rzeczy idzie naprawić młotkiem albo klejem jak np obotmierz w moim busie xD a jak klęknie coś poważniej to te auta są popularne zawsze coś na szrocie się znajdzie

    •  

      pokaż komentarz

      @toxarz: mnie chodziło o bardziej dokuczliwą sytuację, gdy koszt naprawy może naruszyć plany wyprawy (tzn. skrócić) lub gdy auto już dalej nie pojedzie, bo np. wygląda tak jak na obrazku i trytki i klej tu raczej tu nie pomogą (młotek może trochę :) ).
      @MG78: w sumie to uniknąłeś odpowiedzi na moje pytania - więc może lekko sprecyzuję - co byś zrobił, gdyby na początku wyprawy (powiedzmy 4-5 dzień) niejaka Katarzyna K. (postać kluczowa wypraw) wymagała 2 tygodni spędzenia w szpitalu (bo coś sobie np. złamała) (odpukać w niemalowane) ?
      a) wyprawa by się zakończyła
      b) poczekalibyście na nią , a potem skrócili odpowiednio wyprawę
      c) pojechalibyście, zostawiając ją w szpitalu.
      d) wrócilibyście po 2 tygodniach po nią, wracając ze zmodyfikowanej wyprawy.
      e) inna opcja.

      źródło: media.nj.com

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      u i trytki i klej tu raczej tu nie pomogą (młotek może trochę :) ).
      @MG78: w sumie to uniknąłeś odpowiedzi na moje


      @pierdze: Jeśli tak jak na obrazku to wiadomo jedynie smutny powrót do domu busem/samolotem/stopem/lawetą dlatego kupuje się assistance. Jednak te auta mają do siebie że przynajmiej w PL części są względnie tanie silnik 600-1000zł na chodzie, to samo skrzynia a to najdroższe elementy - mówie o stanie "na chodzie' nie perła ;P 0 elektrniki wiec idzie wymienić dość prosto. Sporo ekip miało gorsze przyfody wtedy przeważnie podobny schemat holowanie do warsztatu -cześći ze szrotu w tym czasie zwiedzanie loaklnego miasta a potem dalsza podróż. Podczas mojego 1 tripa tj całe wybrzeże PL i wszelkie latarnie miałem 2 usterki odpadły mi całkiem drzwi suwne i urwał się przegnity łącznik stabilizatora - poza łacznym wydatkiem 250zł na te usterki zwiedziłem dość poważnie Słupsk i jakąś miejscowść z latarnią na J xD

  •  

    pokaż komentarz

    Dwa lata temu też sobie zrobiliśmy trzytygodniowe wakacje samochodem po Bałkanach odwiedzając 14 państw ale w życiu nie przyszłoby mi do głowy nazywać to szaloną wyprawą, a już tym bardziej proponować AMA w tak banalnej sprawie.