•  

    pokaż komentarz

    Ciekawe kto ich wykarmi? Już teraz importują większość żywności z Ukrainy

  •  

    pokaż komentarz

    Kolejny dowód na to, że 500+ nic nie da. Nie trzeba być bogatym, żeby mieć dzieci. Teraz po prostu panuje taka kultura w Polsce i tyle, każdy dba tylko o swoją dupę. Jak chodziłem do gimby, to dosłownie wszyscy koledzy, nawet ci co mieli dziewczyny, twierdzili, że nie chcą mieć w przyszłości żony ani dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @qazqwerty1995: bo byli w takim wieku, ze sie tak twierdzi;) Z czasem wiekszosc bedzie chciala zalozyc rodzine.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: Jakoś tego nie widać. Nie znam zbyt wielu rówieśników z dawnych lat, co założyli rodzinę.

    •  

      pokaż komentarz

      @qazqwerty1995: ale masz 22 lata? To nic dziwnego :D Poczekaj jeszcze 10 to zobaczysz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: No nie wiem. To jest właśnie wiek, w którym się zakłada rodzinę przeważnie. A już na pewno ma się poważny związek.

      Cały ten trend widać na spadającej liczbie urodzeń na kobietę, która pomimo coraz większych zarobków, wyższego poziomu życia i stabilniejszego rynku pracy, leci z roku na rok w dół.

    •  

      pokaż komentarz

      pomimo coraz większych zarobków, wyższego poziomu życia i stabilniejszego rynku pracy, leci z roku na rok w dół.
      @qazqwerty1995: Jak dla mnie są to komunały nie mające pokrycia w realiach.
      Te wiele lat temu gdy wchodziłem w dorosłość w postkomunie żaden z moich znajomych rówieśników nie miał problemu z pracą .Pracy nie mieli totalnie lewi jak i obecnie.
      Nie kojarzę by któryś nie miał gdzie mieszkać choć często brało się mieszkania w ruderach i adaptowało.
      Czynsze były symboliczne jak i media a po roku remontowania miałem normalne mieszkanie z łazienką .
      Przyznam że nie wiem jak ocenić wyższe zarobki i poziom życia bo do czego realnie się to sprowadza?
      Do tego że nominalnie więcej płacimy za ogrzewanie i wodę ?Że stać nas niekiedy na rzeczy w zasadzie niepotrzebne
      Choć nie miałem komórki i 50-calowego telewizora to nikt tego nie miał.Samochód był jeden na rodzinę ale czy to wpływało na standard życia ?
      Warunki były takie sobie ale stabilne a presja na posiadanie zasobów niewielka - nie było wielu zamożnych a kiepski samochód nie był powodem do wstydu.
      Stabilność i praca chyba najbardziej wpływa na decyzje o posiadaniu rodziny i dzieci.
      Ja bym się nie odważył wspócześnie na spłacanie dożywotnio kredytu i jednoczesne zakładanie rodziny.
      Nie zakładałbym rodziny wynajmując mieszkanie i nie mogąc odłożyć połowy dochodu jej nie mając więc rozumiem to co się dzieje.

    •  

      pokaż komentarz

      @qazqwerty1995 w wieku 22 lat zakłada się rodzinę? Chyba 30 lat temu

    •  

      pokaż komentarz

      @arturccc: Bardziej ze 130. 30 lat temu to normą było to może na głębokiej wsi i wśród nisko wykwalifikowanych pracowników.

    •  

      pokaż komentarz

      @qazqwerty1995: bzdura. 22 lata to juz dawno nie jest wiek w ktorym sie zaklada rodzine. Przeciez sam napisales ze ludzie z twojej klasy jeszcze takich nie pozakladali.
      Przesunal sie sredni wiek zawierania malzenstwa jak i posiadania dziecka. No a czesc par w ogole decyduje sie nie brac slubu.

    •  

      pokaż komentarz

      @qazqwerty1995:
      Problem jest gospodarczy i kulturowy. Kulturowy, bo w całej Europie jest nacisk na karierę i wygodnictwo. To chyba w największej mierze wpływa na dzietność. W dodatku lansuje się szkoły, studia. Ludzie kończąc studia mają jakieś 25 lat. Zanim się czegoś dorobią to mają ponad 30 i nie zawsze zdążą z dziećmi(jak już to pewnie jedno).
      Drugi powód to gospodarka. Nie jest tajemnicą, że jesteśmy biedni i państwo nas doi niemiłosiernie. Dzisiaj młodzi Polacy mają problem samemu się utrzymać ,a co dopiero mieć żonę i dzieci. Jeżeli obecny system się nie zmieni(czyli nie zaczniemy się szybciej bogacić) to czeka nas katastrofa.

    •  

      pokaż komentarz

      @qazqwerty1995: Aktualnie mając 22 lata jest się śmieszkiem studentem. Wyobrażasz sobie te dziesiątki karmiących matek na salach wykładowych? Nawet za komuny mało kto myślał o ślubie w takim wieku. Zresztą, jak teraz miałbyś zapewnić takiej rodzinie byt? Za co kupiłbyś pieluchy nie mając ani doświadczenia ani wykształcenia? Jako kto miałbyś pracować? Nie liczę rzecz jasna branż IT czy po prostu bardzo samodzielnych ludzi, bo takie przypadki zdarzają się jednak dość rzadko.

    •  

      pokaż komentarz

      Kolejny dowód na to, że 500+ nic nie da. Nie trzeba być bogatym, żeby mieć dzieci. Teraz po prostu panuje taka kultura w Polsce i tyle, każdy dba tylko o swoją dupę

      @qazqwerty1995: Kultura, kasa, czas, opieka zdrowotna itp to tylko kilka czynników których może być więcej. Fakt faktem kasa nie jest najważniejsza, bo osoba która nie chce mieć dzieci może jak się wzbogaci może odczuwać inne konsumpcyjne pragnienia. Po prostu apetyt rośnie w miarę jedzenia,

    •  

      pokaż komentarz

      @boryss: Kiedyś laski rodzące dzieci w wieku 20-22 lat, nawet studiujące, miały na ogół o 4-5 lat starszych facetów, którzy już pracowali. Rzadziej oboje utrzymywali się ze stypendiów. Większość dzieci była z wpadek. Świadomie mało kto się odważył. To wynika z braku bezpieczeństwa, dziadkowie pracują, człowiek jest z gówniakiem sam. W Egipcie kobiety nie pracują, więc gdy rodzi się dziecko, wszystkie ciotki, siostry i babki pomagają. Wtedy spokojnie można mieć czwórkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @qazqwerty1995: Stary, ja jestem rocznik 92, na Facebook jest wysrew ślubów. Dziesiątki znajomych się hajta. Głownie tych starszych 2-3 lata, ale zaufaj mi ,że i mój rocznik zaczyna to ruszać. Ja sobie tylko powtarzam, że jak teraz jest sezon na śluby (kobiety w tym wieku dostają swędzenia macicy, na myśl o ślubie) tak za 2-3-4 lata będzie sezon na rozwody.

      Trochę przerażające, bo czas zap%@#!?$a i ja wciąż tęsknię za gimnazjum i beztroską... a tu k!$?a zaraz magistra będę bronić, 2 lata już w pracy zaraz będzie, jeśli już nie było... k!$?a mać.

    •  

      pokaż komentarz

      >Jak chodziłem do gimby, to dosłownie wszyscy koledzy, nawet ci co mieli dziewczyny, twierdzili, że nie chcą mieć w przyszłości żony ani dzieci.

      @qazqwerty1995: bo mieszkali w jakiejś patologicznej/biednej rodzinie. ja od małego widziałem miłość między rodzicami i od małego mam wpojone jak to ma wyglądać. a to że mam problem z obecną macicą to inna sprawa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Te wiele lat temu gdy wchodziłem w dorosłość w postkomunie żaden z moich znajomych rówieśników nie miał problemu z pracą .Pracy nie mieli totalnie lewi jak i obecnie.

      @ultra: Sorry ale jak dla mnie "wiele lat temu" i postkomuna to lata 90 a to nijak sie nie ma do stwierdzenia ze nikt nie mial wtedy problemow z praca. Jakims dziwnym trafem bezrobocie w tamtym okresie nigdy nie spadlo ponizej 10% a ocieralo sie o 20%.

      Nie kojarzę by któryś nie miał gdzie mieszkać

      Te troj pokoleniowe rodziny (dziadkowie, rodzice, nastoletnie wnuki) mieszkajace w 2-3 pokojach w bloku to sie pewnie braly z silnych wiezow rodzinnych a nie z trudnosci mieszkaniowych? ;)

      Jak by cie ktos z powrotem przeniosl w te "cudowne lata 90" to bys po tygodniu z placzem chcial wracac... Bezrobocie, bieda, syf na ulicach, korupcja i bandyterka od drobnego osiedlowego dresiarstwa po strzelajacych sie w srodku miasta gangusow.

      Zreszta mozesz wyjechac na Ukraine (to teraz taka Polska lat 90), bedziesz mial niski czynsz i oplaty komunalne i dalej nie bedzie cie stac na normalny samochod czy duzy telewizor... ale nikogo dookola tez nie wiec wszyscy sa szczesliwi ;)

      Lata 90 to byl straszny syf. Ich najwieksza zaleta bylo to ze mialem dwadziesciakilka lat mniej (i ze jak ktos mial leb to faktycznie mogl zostac paroweczkowym krolem).

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: Jak dla ciebie.

      źródło: jak3.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Te troj pokoleniowe rodziny (dziadkowie, rodzice, nastoletnie wnuki) mieszkajace w 2-3 pokojach w bloku to sie pewnie braly z silnych wiezow rodzinnych a nie z trudnosci mieszkaniowych? ;)
      @Taco_Polaco: Ale kogo to dotyczyło ?
      Jakiś skrajnych przegrywów którzy po ośmiu godzinach gównopracy zalegali odłogiem.
      Na ile pamiętam trzeba było być jakąś wyjątkową ofiarą losu by mieć 20+ i siedzieć z rodzicami.
      Z domu wyprowadziłem się jakieś pół roku po tym gdy podjąłem taką decyzję.
      Zawsze w tym czasie miałem jakieś dwa zajęcia a żaden ze znajomych nie miał problemu z pracą.
      Nawet nie wiem o jakiej patoli piszesz - może dotyczyło to jakiegoś zadupia.
      Bywały lata że jedną z 2 wypłat zarabianych miesięcznie w całości lokowałem na rachunku bo nie miałem dość głupiej ambicji kupowania samochodów średniej klasy. Dzieci nie musiały chodzić do żłobka bo zawsze stać mnie było na nianie.Zmieniałem mieszkania na coraz większe i w lepszym standardzie dochodząc do własności. Za nadwyżkową kasę kupiłem okazyjnie działki budowlane .To były lekkie czasy dla ludzi mających choć odrobinę energii i chęci.Nie byłem parówkowym biznesmenem ale pamiętam że te czasy dawały ogromne szanse na zrobienie majątku gdy ktoś lubił ryzyko.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: z moich lat '80 sluby wzięli prawie wszyscy, po około 8-10 latach rozwodu nie ma ani jednego. Także na ten wysyp rozwodów to nie wiem czy możesz liczyć ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Mirkomil będę raportować za 10 lat. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @qazqwerty1995 co ty opowiadasz. Nawet 20 lat temu nie uważano, że to poważny wiek na zakładanie rodziny.

    •  

      pokaż komentarz

      @4lord co do pierwszego zgoda. Drugie to pierdół. Dzieci zawsze rodziły się u biednych. Nie u bogatych bogaty odkładam na emeryturę, a biedny robił dzieci. System emerytalny spowodował brak dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @KaluHeHe: Ale ten biedny też musi mieć jakieś pieniądze. Chodzi mi o to, że młodzi Polacy często naprawdę nie mają kasy, pracują w słabo opłacanym zawodzie, a tutaj trzeba kupić jakieś mieszkanie, samochód. Te 100-150 lat temu robotnik mógł mieć 4-5 dzieci i jeszcze żonę utrzymał. Dzisiaj to średnio możliwe. Kwestia kulturowa jest tutaj ważniejsza oczywiście, ale aspekt gospodarczy też należy wziąć pod uwagę. Polskie społeczeństwo jest raczej rodzinne, a wskaźniki mamy okropne.

    •  

      pokaż komentarz

      @4lord: Rozumiem, teraz prawda, dam ci plusa.
      Masz rację, mają gównopracę za 1400zł na łapkę, nie utrzymam dziecka, bo dobre wychowanie dziecka kosztuje 800zł/m

      Po wróte, jak będziesz miał za biednie, to zabiorą ci dziecka, dadzą rodzinie zastępczej.

    •  

      pokaż komentarz

      Kolejny dowód na to, że 500+ nic nie da. Nie trzeba być bogatym, żeby mieć dzieci. Teraz po prostu panuje taka kultura w Polsce i tyle

      @qazqwerty1995: Nie w Polsce tylko na całym cywilizowanym świecie. Jak ktoś ma w głowie poukładane i mieszka w miarę wysoko rozwiniętym kraju to w kwestii dzieci myśli: "quality over quantity". Nie sztuka mieć 10 dzieci, sztuką jest poświęcić każdemu dużo czasu, żeby je ukształtować (wychować) i nauczyć się uczyć...

      Mam kilku znajomych z dużą rodziną (5-7 dzieci). Nie chciał bym być w takiej rodzinie. Starsze dzieci większość czasu poświęcają opiece nad młodszymi dziećmi i pracami domowymi. Rozwijają wyłącznie skill społeczny. Te dzieci będą wrażliwe i społecznie bardzo dobrze przystosowane ale będą żyć w biedzie i na najniższych "roboczych" stanowiskach. W wieku kiedy umysł jest najbardziej chłonny one się nie rozwijają intelektualnie tylko pomagają rodzicom "ogarnąć" stadko dzieci. Dwójka-trójka dzieci w wieku do kilku lat absorbuje na 100% każdy wolny czas, więc 5+ dzieci jest nie do ogarnięcia przez rodziców (nawet z pomocą babci i dziadka). Więc albo rodzice są wystarczająco bogaci, żeby "kupić ciocię" albo dzieci muszą zająć się same sobą...

    •  

      pokaż komentarz

      @qazqwerty1995: No, by mieć stado kompletnie niedoedukowanych dzieci to owszem nie trzeba. I nawet któreś z nich i tak będzie miało szansę zostać lekarzem bo samo będzie miało tyle samozaparcia ale 90% będzie ... podobne naszym rodzimym kolegom którzy stoją na klatkach i w bramach.

      Nie wiem co lepsze. Dość dyskusyjna kwestia.

    •  

      pokaż komentarz

      @4lord 100-150 lat temu nie było antykoncepcji na obecnym poziomię. To że wtedy tyle dzieci się rodzilo, nie znaczy że byly to dzieci planowane. O śmiertelności dzieci nie wspominając.

    • więcej komentarzy(17)

  •  

    pokaż komentarz

    Problemu nie da się rozwiązać przez przyjmowanie imigrantów.
    Co z tego że przyjmiemy ich 30mln, jak za 20 lat znowu się ich tyle namnoży w Afryce. Biały człowiek będzie zap%@$$@!ał na socjal dla milionów nierobów aż wymrze? A potem co? Sami nagle się wezmą do roboty jak nie będzie komu na nich pracować?
    2030 rok nie jest wcale tak daleko. Ja tu chcę normalnie żyć, pracować i mieć przyszłość.

  •  

    pokaż komentarz

    I dlatego nakryją nas czapkami i zeżrą.
    Kultura Europejska upadnie szybciej niż nam się wydaje ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    No ale u Arabów to facet ma zawsze rację a w UE niestety jak coś pójdzie nie tak to podział majątku i alimenty.
    Nic dziwnego, że nie chce się nam iść na taki "układ".
    Jak się to zmieni to może i przyrostem demograficznym obrodzi :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: Mężczyźni będą aktywniej beniz into wagina.

      pokaż spoiler To wciąż jedna z popularniejszych metod na zrobienie dziecka o ile się orientuję ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @worldmaster: chodzilo mi o to, co to ma do europy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: To ma do Europy, że dzieci się robi, jak jest stabilność. Z perspektywy kobiety ślub to jest stabilność. Z perspektywy faceta w naszym aktualnym układzie zupełnie nie. Przy sprawie rozwodowej jesteś statystycznie na przegranej pozycji. Po co Ci taki układ ? No właśnie... a skoro ślub opłaca się kobietom, ale nie mężczyznom, to mężczyźni ich nie biorą (albo biorą rzadziej). A skoro nie ma ślubów, to kobiety rzadziej decydują się na dzieci (bo nie ma stabilności)... suma sumarum dzietność (na kobietę) poniżej 2.

      W Arabii facet jest prawem w domu, z naszej perspektywy brzmi to nieco abstrakcyjnie, bo nawet nie wiemy co to znaczy.... powiedzmy, że jeśli facet w Arabii powie, że kobiety nie chce, to już jest po rozwodzie.
      Rozwód oznacza, też, że facet (jeśli nie zastrzegli tego inaczej w kontrakcie małżeńskim) przejmuje większość majątku (kobiecie należy się generalnie zwrot jej posagu + coś tam co wypracowała... a pracuje rzadko).

      Z ich perspektywy kobieta jest do kochania, ale ma się odpłacić byciem wspaniałą dla swojego mężczyzny i dzieci. Dobry układ dla facetów, oni tam chcą mieć wiele dzieci, bo żona i dzieci to nie jest kłopot, tylko powód do zadowolenia.

      A u nas ? Kobieta + dzieci = alimenty. Dzieci ? Mnóstwo czasu na prowadzanie do przedszkola, do szpitala na szczepionki, wywiadówki... koniec końców i tak odpowiadasz za gówniarza do 18 roku, a jeśli się uczy to musisz mu jeszcze płacić do 26 roku życia.
      Wydaje się głupie, ale rozwód to mnóstwo kasy i czasu... potem alimenty. Brnięcie w rodzinę obciąża głównie mężczyznę (bo kto będzie płacić alimenty?), natomiast daje argumenty do terroryzowania faceta kobiecie... dokładnie odwrotnie jak w Arabii. A stosunek do kasy jest podobny... to wciąż facet zarabia na rodzinę. (szczególnie jak kobieta siedzi z dziećmi w domu)

      To robi różnicę. Dla nich posiadanie dzieci jest oczywiste. Dla nas kłopotliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: Bardzo ladne podsumowanie. Lap plusa

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri Dlatego cywilizacja europejska wkrótce wymrze. Do tego wszystkiego europejczycy dają sobie strzelać w kolano jakimiś prawami rodzicielskimi dla homo-rodziców i innymi bzdetami. Przecież to wygląda jak marny koniec, aż śmiać się chce...

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: ale bzdety, typowe dla mizogonow :D

      Co do panstw bogatszych, a do takich juz nalezy i Polska, to tak mezczyzni jak kobiety nie chca wielu dzieci, 1 max 2.
      I nikt tutaj nie rozwaza kwestii mozliwego rozwodu przy planowaniu dziecka.

      Pomijam ze nie o tym rozmawialem z autorem komentarza.

    •  

      pokaż komentarz

      @Davidozz: to samo było w cesarstwie rzymskim robienie tego z kobietą było pasek i niemodne. Śmietanka towarzyska robiła to z chłopcami a jak wiadomo każdy chce do śmietany. Z żonami można było w drodze wyjątku dla uzyskania potomka

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: Mowisz, ze w Egipcie czy Nigerii jest wieksza stabilnosc niz w USA, Norwegii czy Szwajcarii. Hm... ( ̄෴ ̄)

    •  

      pokaż komentarz

      @worldmaster: na szczęście zadna kobieta nie pójdzie na taki układ by znów nie miec żadnych praw i byc ujarzmiona przez mężczyznę. Zajebiscie ze jeszcze w tych czasach mężczyźni nadal mysla ze kobieta moze by jedynie krową rozpłodową i byc uległa. Najlepsze jest ze na te dzieci, które byście zrobili musicie zarobić. W krajach arabskich nie jest tak, ze ruchacie wszystkie kobiety a one sobie gdzieś tam rodzą dzieci. Ty jestes odpowiedzialny za rodzine, a twoja żona siedzi w domu rodzi dzieci, ty takze pracujesz na rodzinę. Jak masz wiecej żon to tym bardziej nie mozesz byc biedakiem. A żona nie jest towarzyszką zycia a niewykształcona krowa do ruchania i rodzenia. Jedynie co ci przysługuje to ze żona nic nie powie jak ja walniesz w pysk po zupa nieposolona. Teraz jest najlepszy układ dla kobiety i mężczyzny tylko moralność i wartości rodzinne zanikają. Mężczyźni uciekają od odpowiedzialności. Naprawdę chore jest to, ze nadal w tych czasach takie pomysły facetom do głowy przychodzą by traktować kobiety jak niewolnice. Kobieta jak kocha zawsze jest wspaniała dla swojego mężczyzny, nie trzeba do tego odbierać jej praw do normalnego funkcjonowania i decydowania o sobie.

  •  

    pokaż komentarz

    To normalka, tam kobieta wychodzi za wybranego przez rodziców faceta, ma wtedy max 18 lat, to czy chce mieć dzieci czy nie nikogo nie obchodzi, więc piątka dzieci to standardzik. W Europie są swobody obywatelskie, więc kobietom nie pasuje ten facet bo nie taki, nie sraki, nie owaki, poza tym kariera.